djkrizz5
06.04.11, 20:35
Kolega zapomina o jednej bardzo waznej kwestii... Wychodzac ze strefy euro kraj nie bedzie musial sie martwic o nic. Moga popuscic wodze fantazji i inflacji... I tu jest ta wielka korzysc... Kazdy jedne kraj moglby zrobic to samo co teraz robia USA - drukowac puste pieniadze... Co oznaczaloby ze ich dlug relatywnie by zmalal... Pewnie, ze z inflacja potem sie ciezko walczy ale jest to jednak latwiejsze niz obsluga gogantycznego dlugu przy niewielkim wzroscie PKB...
A przeprowadzenie wymiany walut w danym kraju nie bedzie trwac jak kolega sugeruje kilka lat. Takie sprawy zalatwia sie skokowo, tak samo jak wejscie do strefy Euro. Patrzac na przyklad slowacji mysle, ze realna, mozliwa zmiana walut moze nastapic w 6 miesiecy...
Kraj, ktory zdecydowalby sie na taki krok zyskalby jeszcze na konkurencyjnosci swojej gospodarki - slaba waluta napedzalaby eksport...
Nie jest to wiec takie zle rozwiazanie jak kolega kresli... Pewnie, ze podwazyloby to wiarygodnosc cale strefy euro, udezylo najbolesniej we Francje i Niemcy... ale swiat sie od tego nie zawali, a koszty sa latwe do odrobienia...
Pytanie brzmi jak zachowaja sie Banki gdby sie okazalo ze obligacje, ktore maja w portfelu sa denominowane w Drachmach... ;)