Dodaj do ulubionych

Tanieją używane mieszkania

11.07.11, 18:23
Jak to ma się do tej tezy, że ceny nieruchomości zawsze rosną?
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz876 Koniec RNS już wkrótce. IP: *.aster.pl 11.07.11, 18:37
      Od 1 września obniżenie przelicznika RNS z 1.4 do 0.8 dla rynku wtórnego , czyli spadek ceny mieszkań łapiących się na kredyt RNS o 43% !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Nowe limity maksymalne ceny metra kw: Warszawa 5600 , Wrocław 3950, Poznań 4100, Kraków 3800.
      Kto nie sprzeda przed końcem wakacji przegra życie, bo po wakacjach wielka jazda w dół.

      • Gość: zastępcaKierownika to nieprawda. cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 11.07.11, 19:34
        żniwa rozpoczęte cenki +1%

        apartamenty schodza jak swieze buleczki w 100dni
        • Gość: xyz876 Prawda jest bolesna: IP: *.aster.pl 11.07.11, 19:41
          Masz tu tabelkę i zacznij już zapoznawać się z nowymi cyferkami , bo kierownik będzie sprawdzał czy znasz nowe limity jak tabliczkę mnożenia.
          biznes.onet.pl/to-moze-byc-ostatni-ranking-takich-kredytow-rns,18493,4780928,3062361,116,1,analizy-detal
          W uzupełnieniu artykułu: ustawa 6 lipca przeszła przez głosowania w senacie tylko z jedną poprawką o zniesieniu limitu wieku 35 lat dla osób samotnie wychowujących dziecko.
          Reszta bez zmian. Teraz tylko podpis prezydenta i 14 dni na publikacje w Dzienniku Ustaw.
          Bójcie się deweloperzy, kierownicy i zastępcy ;-)
          • Gość: zastępcaKierownika Prawda jest bolesna: cenki +1% tygodniowo IP: *.acn.waw.pl 11.07.11, 21:40
            sluszna uwaga, lepiej sie pospieszyc to moze byc wasza ostatnia szansa zalapac sie na wciąż atrakcyjny program Rodzina na Swoim

            lepiej nie kusic losu ze po zmianie nie dostaniecie kredytu

            nie sluchajcie golcow ktorzy sie nawet mieszkania nie dorobili a probuja doradzac innym

            wez los w swoje rece i przyjdz jeszcze dzis do banku po kredyt w programie Rodzina na Swoim i zamieszkaj we wlasnych kątach

            myslicie ze ci co naganiaja na spadki sie martwia o was? oni maja wlasne mieszkanka na wynajem i chca was przywiazac u siebie na nastepne lata

            jak by nie patrzec lepsze ciasne ale wlasne niz splacac komus kredycik wynajmujac
            • Gość: gigidi Re: Prawda jest bolesna: cenki +1% tygodniowo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 21:45
              spójrz na akcje deweloperów zanim zaczniesz naganiać na mieszkania- pare lat temu dziura w ziemi sie sprzedawała - dzis w nowych blokach 20-25% to niesprzedane mieszkania, do tego dodaj kurs franka który dorżnie wielu zakredytowanych , demografie, zanikającą migracje ze wsi do miasta, i ucieczke kapitału zachodniego do ojczyzny i odpowiedz sobie szczerze gdzie bedzie rynek nieruchomości za 2-3 lata , smiem twierdzić że 30% taniej bedzie
              • Gość: zastępcaKierownika ludzie bierzcie we frankach,obłowicie się.cenki+1% IP: *.aster.com.pl 12.07.11, 07:37
                teraz albo nigdy frank najmocniejszy w historii

                • Gość: mzb Nowy trend w artykułach sponsorowanych :) IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 12.07.11, 10:27
                  Ponieważ już nie da się dłużej ściemniać, że ceny rosną, kiedy wszyscy widzą że "sąsiadka od roku nie może sprzedać, mimo że w gazetach piszą, że mieszkania to najlepsza inwestycja", deweloperka wspólnie z "doradcami" postanowiła użyć kilka nowych określeń

                  - tanieją tylko "używane" (w domyśle używane = wielka płyta , syf, chłam, itp)
                  - tanieją o 0,3% (w domyśle jak Ci deweloper zejdzie z ceny 1% to jesteś w raju)
                  - średnie ceny np. w Warszawie to ok. 8500 (w rzeczywistości to co najmniej 2000 mniej, ale może coś uda się jeszcze wcisnąć naiwniakowi przed zawaleniem się rynku)

                  Parafrazując - kto nie sprzeda teraz, będzie w czarnej dupie
            • lava71 idzie zwała ... 11.07.11, 21:53
              wszystkie znaki wskazują, że na jesień wypadnie kilka trupów z polskiej szafy. Będzie ciekawie.
              • Gość: cminusminus Re: idzie zwała ... IP: *.toya.net.pl 11.07.11, 22:59
                wszystkie znaki wskazują, że jesteś zwyczajnie głupi. I to od roku 2007 :)
                • lava71 Re: idzie zwała ... 11.07.11, 23:31
                  takie odzywki to do swoich rodzicieli, ze Cię na takiego debila wychowali.
            • Gość: kibuc Re: Prawda jest bolesna: cenki +1% tygodniowo IP: 193.22.252.* 12.07.11, 08:58
              "jak by nie patrzec lepsze ciasne ale wlasne niz splacac komus kredycik wynajmujac"

              A dlaczego lepsze?
    • optelwb Tanieją używane mieszkania 11.07.11, 18:38
      Zaglądam sporadycznie na portale oferujące mieszkania (głównie we Wrocławiu) i zauważam jeszcze jedną rzecz, której statystyki jakoś nie ujmują (choć nie byłoby to problemem): od przynajmniej dwóch lat znacząco wzrasta ilość mieszkań oferowanych w cenach od 2-3-4 tys. zł i maleje ilość tych najdroższych. Średnia cena może i nie zmienia się bardzo znacząco, ale jest znacznie większy wybór tańszych ofert. Widać też wyraźnie desperację sprzedających: Coraz więcej ofert publikowanych przez kilka biur, haseł, że cena spadła, że do negocjacji, że super atrakcja, itd.
      Coś mi się widzi, że krach tuż tuż i ceny średnie wrócą do poziomu typowego dla większości państw, czyli w okolicy średniej pensji za metr, ze sporą ilością ofert tańszych.
    • big_gadu To prawda ! W Krakowie też ! 11.07.11, 18:38
      Sam kupiłem mieszkanie 50 metrów z balkonem, 2 pokoje z pełnym wyposażeniem (meble i kuchnia zostawiono, obrazy oleodruki pożyczone na rok) i parkietami (bomba) za cene 4500 za metr !

      Sprzedawca czekał rok !
      • wesoly_emigrant Re: To prawda ! W Krakowie też ! 11.07.11, 22:34
        a kiedy wybudowane i jaka lokalizacja?
      • Gość: cminusminus Re: To prawda ! W Krakowie też ! IP: *.toya.net.pl 11.07.11, 23:01
        Pewnie sr... chodzisz już poza miasto, bo granica miejska biegnie przez środek chaty co nie?
        Ale było za to tanio :)
    • Gość: Bankrut PL Tanieją używane mieszkania IP: *.adsl.xs4all.nl 11.07.11, 18:45
      Można się reklamować na wiele sposobów nawet taki jak ten .Ja wiem jedn ze mieszkania na obecne zarobki są pętlą na szyje dla 75% obywateli i żadne artykuły tego nie zmienią .Praca jest niepewna i daremna by brać kredyty .Lub 50% na 50% połowę na le gal połowę na czarno lub lub .na czarno .Obywatelowi sie buduje ale wrzód na dupie przy takiej pracy i systemie państwa funkcjonowaniu .Państwo na przetrwanie .
    • Gość: gugcia0 Tanieją używane mieszkania IP: *.dip0.t-ipconnect.de 11.07.11, 18:49
      nie dziwi mnie to w ogole, i tak tanieja za wolno.W RFN od lat tanieja domy i mieszkania, a na wsi ceny wielkich,pieknych domow sa prawie darmowe w porownaniu z Polska,sa rejony w pld-zach.Niemczech,gdzie duzy dom ze spora dzialka na wsi,blisko autostrady, mozna kupic juz od 70 tys Euro!Dlaczego?Nie ma dzieci,nie ma mlodych,starzy,bogaci,czesto majacy po 2 nieruchomosci,umieraja i na rynku sa masy pustych domow, mieszkan,gospodarstw rolnych.Jeszcze w wielkich miastach,Hamburg,Frankfurt,Monachium, ceny wynajmu i zakupu sa wysokie, ale to wyjatki.I tak jest i bedzie teraz w Polsce,w ciagu najblizszych 10 do 20 lat ceny spadna nawet o polowe.W Krakowie koszt wybudowania 1m2 siega 3 tys zl,ceny nowych mieszkan siegaja 6,5 do 7 tys zl za m2,czyli jest sporo miejsca do obnizek.Moim zdaniem ceny w Krakowie na nowe zjada do 4,5 tys,a na uzywane,nie w centrum!, nawet do 3,5 tys zl.W malych miastach,bez szans na dobra prace i rozwoj, ceny zjada nawet do 2 tys zl,nawet mniej.Oczywiscie nikt mi teraz na forum nie uwierzy,powie,bajki gosc gada.Moze.A moze nie. W Niemczech,10 lat temu, w miejscoowsci do ktorej przjezdzam od 30 lat do pracy,dom 120m2 z lat 80 tych kosztowal ok.150 tys Euro,dzis ,po 10 latach,mozna kupic taki za 100 tys Euro,a w pobliskich wsiach podobne sa po 70 do 90 tys euro,czyli w ciagu 10 lat spadki o 30 do 40%, a trzeba pamietac,ze Niemcy zachodnie to atrakcyjny kraj,zarobki do 2 tys euro,bezplatne autostrady,baseny,stad jest 370 km do Paryza i 70 km do Luksemburga,a ceny,jak widzicie,ponizej polskich lub na polskim poziomie,mysle o duzych miastach w Polsce i przyleglych do nich gminach.I prosze mi powiedziec co ma byc tak wyjatkowego w tej Polsce,gdzie z braku dzieci zamykaja juz szkoly,ze polski rynek nieruchomosci nie powtorzy niemieckiego scenariusza?Jest i bedzie nadmiar mieszkan i domow w Polsce, u nas tez rodzi sie o wiele mniej ludzi niz umiera, nasi odchodzacy do Boga tez zostawiaja po sobie mieszkania i domy,immigrantow brak, a jak sa to nie sa sklonni dac 150 tys euro za jakies mieszkanie w polskim blokowisku,sa to najczesciej biedni ludzie ze Wschodu odkladajacy kazdego zlotego,jak my w latach PRL odkladalismy kazdego dolara czy marke pracujac na Zachodzie.Znam ten feeling, jezdze na Saksy od 1981.Kto ma kupowac te milony nieruchomosci w Polsce po chorych cenach?Z kredytem na 30 czy 40 lat?Jak mysle o tych kredytobiorcach z lat 2007-08,kupujacych totalnie za drogie mieszkania w Krakowie, na Krowodrzy m2 dochodzil do 10 tys zl w bloku!!!!, a frank byl po 2 zl,brali po 300 tys frankow,teraz ich mieszkania sa do kupienia po 6 tys zl,a frank z 2zl poszedl dzis na 3,40 zl,co nie jest rekoredem,bo upadek wielu PIIGS i strefy euro podbije wartosc franka do jakis kosmicznych poziomow,mysle,ze 4 zl za franka jest calkiem realne.Przy 4 zl za franka kredytobiorca z 2008 ,z kursu 2 zl ,mialby 2 razy tyle do splacenia w zlotych!!! , a mieszkanie spadlo juz o 10 do 20% i bedzie spadac.Wbrew powszechnej do niedawna opinii w kraju interesy na kupowaniu nieruchomosci w Polsce to nie sa b.dobre interesy.Kupowac to nalezalo w PRL albo zaraz po PRL,duze domy i duze dzialki pod duzymi miastami albo malutkie mieszkanka w centrum duzych miast pod wynajem dla studentow,mlodych par.Ale po cenach z lat 80 tych lub 1990 do 95.Przynajmniej w Krakowie od roku 1996 robilo sie juz drozej,a wariactwo padlo na ludzi od roku 2004 do sierpnia 2008. 2 pokoje z kuchnia w bloku w Krakowie wtedy,dolar byl po 2 zl!!,kosztowaly wiecej niz dom w USA!Teraz tez 3 pok z kuchnia wKrakowie kosztuja wiecej niz dom w RFN!!To jest chore i to sie zmieni.Szybko.Kto chce kupic mieszkanie lub dom niech wynjmuje,trzyma kase na procent i kupi za kilka lat za czapke gruszek.Pamietajmy,ze oprocz umierania starych ludzi jest duza emigracja z kraju i ci emigranci czesto juz nie wroca.Moze byc tylko taniej!!
      • Gość: xyz876 PL vs D IP: *.aster.pl 11.07.11, 19:23
        Bo Polacy to najbogatszy naród na świecie, więc nas stać na płacenie za mieszkania 3 x więcej niż biednych Niemców, Belgów czy Austriaków.

        www.pb.pl/2/a/2010/08/16/Warszawa_jedna_z_najdrozszych_stolic_w_Europie
        Powierzchnia możliwa do nabycia za przeciętny dochód roczny netto:
        Belgia - 11.4 m2
        Niemcy - 10,5 m2
        Austria - 10,2 m2
        ...
        Polska - 2.4 m2

        www.tvnwarszawa.pl/archiwum/-1,1665728,0,,berlin_tanszy_od_warszawy,wiadomosc.html
        W Warszawie za 90-metrowe mieszkanie trzeba zapłacić 891 tysięcy złotych - wylicza dziennik.pl. W Berlinie średnia cena podobnego metrażu to zaledwie 371 tys. zł. Przy średnich zarobkach mieszkańca stolicy Niemiec, które wynoszą 32 tys. euro, wystarczą trzy lata, by zarobić na takie mieszkanie.
        • Gość: Edek Re: PL vs D IP: 80.54.33.* 11.07.11, 19:31
          Na pewno strasznie bogaty naród bo przecież nie głupi :)
        • lava71 Re: PL vs D 11.07.11, 20:36
          Dla większości lemingów takie argumenty nie mają znaczenia ... grunt, że mogą mieszkać na "swoim" a to że 3x drożej to nic.
          • Gość: xyz876 Re: IP: *.aster.pl 11.07.11, 21:07
            Najważniejszym argumentem dla lemingów jest wysokość raty 30-40 -letniego kredytu w perspektywie najbliższych 3-6 miesięcy. A że za kawalerkę oddadzą do banku np 800 000 zł nie ma znaczenia , bo nikt z nich nigdy nie widział na oczy takiej kwoty, wiec to dla nich totalna abstrakcja.
            www.rp.pl/artykul/8,519362_Tania_kawalerka_moze_cie_kosztowac_800_tysiecy.html
            80 000, 800 000, 8 000 000 zł - każda kwota jest tak samo abstrakcyjna dla leminga, ważne że miesięczna rata jest niska, bo wzięta we franku po 2 zł w 2007/08 roku.
        • wojtek.08 Re: PL vs D 11.07.11, 23:57
          > Powierzchnia możliwa do nabycia za przeciętny dochód roczny netto:
          > Belgia - 11.4 m2
          > Niemcy - 10,5 m2
          > Austria - 10,2 m2
          > ...
          > Polska - 2.4 m2

          Jeśli porównasz sobie produkt na głowę mieszkańca tych krajów i Polski, to zauważysz, że zachowane są wszelkie proporcje z tego faktu wynikające: proporcjonalnie niższe zarobki, jak również siła nabywcza. Jedyną radą na to, by polska pięła się w tych statystykach do góry, to zwiększenie tej wartości. Na cuda z ceną m2 mieszkania specjalnie bym nie liczył.
          • Gość: MWzWM Czyli im mniejsza siła nabywcza to wyższe ceny IP: *.bialystok.vectranet.pl 12.07.11, 00:15
            mieszkań?
            • wymiatator1 Re: Czyli im mniejsza siła nabywcza to wyższe cen 12.07.11, 07:13
              W świecie ludzi, którzy przegrali życie biorąc kredyt w najgorszym momencie w tym stuleciu taka logika to norma. Do wyboru mają albo takie myślenie, albo kontakt z rzeczywistością.
      • Gość: BoBo Re: Tanieją używane mieszkania IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 06:14
        Tak.To bardzo ciekawe wnioski.
        Ekonomia to system naczyń połączonych.
    • Gość: cminusminus Re: Tanieją używane mieszkania IP: *.toya.net.pl 11.07.11, 19:13
      > Jak to ma się do tej tezy, że ceny nieruchomości zawsze rosną?

      Normalnie.
      Długoterminowo zawsze rosną. Tak jak ceny złota i ropy, czyli czegoś, co ma realną wartość. A ziemi nie przybywa.
      Coś jeszcze jest niejasne?
      • vanderer1oo Re: Tanieją używane mieszkania 11.07.11, 19:17
        Normalnie.
        > Długoterminowo zawsze rosną. Tak jak ceny złota i ropy, czyli czegoś, co ma rea
        > lną wartość. A ziemi nie przybywa.
        > Coś jeszcze jest niejasne?
        Hehehehehe wpis miesiąca
      • Gość: Bartosz Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na jedno w IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.11, 20:28
        Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na jedno wychodzi.
        • Gość: cminusminus Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je IP: *.toya.net.pl 11.07.11, 20:33
          > Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na jedno wychodzi.

          Tak, szczególnie w dużych miastach, typu Warszawa, Trójmiasto, Wrocław...
          Tam, dokąd ludzie z wioch walą drzwiami i oknami, gdzie studenty marzą, by dalej wozić się po studiach :)
          Śnij dalej :)
          • Gość: br00net Oczywiście masz rację ale tylko częściowo IP: *.pruszcz.mm.pl 11.07.11, 21:12
            ceny nieruchomości rzeczywiście rosą długoterminowo ale:
            - bardzo powoli, sytuacje inne są tylko spekulacjami krótkoterminowymi
            - rosą, ale w stosunku do bazowej ceny, ustalonej przez wieloletnią "walkę" pomiędzy podażą a popytem
            - po gwałtownym wzroście ceny spadają - ZAWSZE - spadają do 90-110% wartości sprzed wzrostu, wiele krajów już to przerabiało, przerobi i Polska
          • kotek.filemon Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je 11.07.11, 21:24
            > > Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na jedno wychodzi.
            >
            > Tak, szczególnie w dużych miastach, typu Warszawa, Trójmiasto, Wrocław...
            > Tam, dokąd ludzie z wioch walą drzwiami i oknami, gdzie studenty marzą, by dale
            > j wozić się po studiach :)
            > Śnij dalej :)

            Po pierwsze, zapaść demograficzna powoduje, że liczba studentów maleje i będzie maleć nadal. Po drugie, możliwości coraz więcej, nawet jak jesteś z wiochy. Przykład - małe miasteczko w Małopolsce, skąd pochodzi rodzina mojej żony. Mamy tam dużo znajomych, kuzynów, itp. - mniej-więcej przedział 25-35 lat. Owszem, wszyscy są w dużych miastach, tyle, że bynajmniej nie jest to Warszawa, Trójmiasto, Wrocław... Raczej Zurych, Bruksela, Londyn, Edynburg czy Dublin.
          • wymiatator1 Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je 11.07.11, 21:35
            Jest też Poznań, z którego co roku ubywa kilka tysięcy mieszkańców. A mieszkań przybywa.
            • Gość: c Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je IP: *.xdsl.centertel.pl 12.07.11, 01:44
              A duże mieszkania na Alledrogo (Głuszyna, Warszawskie, Wilda-Krzyżowa i parę innych) OD ROKU STOJĄ ALBO LEKKO SPADŁY. Ale i tak powyżej 300 kzł wołają. Za 85 m po remoncie dam max. 240 000 i ani grosza więcej. Ale to już i tak nieaktualne. Za tą kasę mam dom 300 m po podłodze z oknami Oknoplast, dachówką Nelskamp, kominami murowanymi - nie jakieś systemowe liche gów.ienko; Veluxami i odgromem.
              W razie wojny mam gdzie się schować, napalę w piecu, posieję pyrki i przetrwam.
          • lava71 Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je 11.07.11, 21:38
            idzie niż a ludzie młodzi tu nie zostaną tylko zwieją do normalnych krajów. W tym kraju będzie jak w byłym DDR ... pustostany.
            • Gość: Zenek Re: Ziemi nie przybywa ale ludzi ubywa więc na je IP: *.globalintech.pl 12.07.11, 08:44
              dokladnie tak jak piszesz. szkoda zycia zeby czekac tutaj az sie polepszy. a jest tylko jedno ...
          • Gość: h Poznań 2005: 125000 studentów. 2011: 75000 IP: 46.227.246.* 11.07.11, 22:24
            ,....
          • Gość: wk_poz od 10 lat było wiadomo że w 2008 roku będzie górka IP: 46.227.246.* 11.07.11, 22:27
            ja kupowałem w 2005 i sprzedawałem w 2008.
            teraz będzie spadać - przynajmniej przez 15 lat. oczywiście nie cały czas (czasem podskoczy) i nie równomiernie, ale "schodkowo"...
            już za komuny krzyczano
      • Gość: wk_poz do c-- : mieszkania to nie ziemia IP: 46.227.246.* 11.07.11, 22:22
        mieszkania to nie ziemia.
        samochody stojące na parkingu, to nie parking.

        jak nie chcesz mieć koszmarów, to nie myśl o tym przed snem.

        Mieszkań przybywa pół miliona rocznie.
        Polaków ubywa 200 tys. rocznie.
        Podobno "brakowało" na rynku dwa miliony mieszkań.
        • wymiatator1 Re: do c-- : mieszkania to nie ziemia 12.07.11, 07:15
          Mieszkań przybywa, chętnych ubywa czyli ceny będą rosnąć - tak wygląda logika leminga zakredytowanego na resztę życia.
      • Gość: kibuc Re: Tanieją używane mieszkania IP: 193.22.252.* 12.07.11, 09:00
        > A ziemi nie przybywa.

        Na szczęście mamy trójwymiar.
    • Gość: mk24 Tanieją używane mieszkania IP: *.ghnet.pl 11.07.11, 19:20
      no a co maja drozec jak nie ma chetnych

      jest jedno jedyne miasto Polskie gdzie jakims cudem sa jednoczesnie
      1. niezle zarobki
      2. stosunkowo niedrogie mieszkania
      3. autostrada i pozostala infrastruktura na poziomie

      jaky ktos nie wiedzial to chodzi o katowice gdzie nowe mieszkania kupuje sie po 4tys, w szczycie 5tys, a zarobki przynajmniej 4tys miesiecznie, takze uznajac bajke ze kupujemy za wyplate brutto to stac nas na metr miesiecznie

      w krakowie mamy zarobki 3tys, mieszkania po 6tys w szczycie po 9 a miasto ma do zaoferowania chyba tylko wiecej kosciolow i korki

      ale powoli wszystko sie wyrowna, milionerzy chetni na 30 letni plecaczek od banku powoli sie wykruszaja - powoli bo nawet mlodzi i wyksztalceni sa analfabetami ekonomicznymi i chetni do zycia na kredyt, RnS pozwalal im trwac w ignorancji i zadluzac sie -teraz to sie skonczy
    • Gość: realista Ceny mieszkań powoli będą spadać IP: *.lukman.pl 11.07.11, 19:27
      Powody, dla których ceny mieszkań będą spadać:
      -koniec wyżu demograficznego (osoby ze szczytowego rocznika wyżu demograficznego mają obecnie 28 lat)
      -każdego roku buduje się ponad 100 tys. mieszkań a od wejścia do UE oddano do użytku ponad 1 mln nowych mieszkań
      -tysiące młodych ludzi wyjechało na emigrację i duża część z nich została na stałe
      -powoli wymierać będę roczniki wyżu powojennego zostawiając mieszkania dzieciom i wnukom
      -wygaszanie programu Rodzina na swoich i znaczące obniżenie limitów uprawniających do skorzystania z dotacji
      -drogie kredyty i zaostrzanie polityki kredytowej
      -przy obecnych cenach często bardziej opłaca się wybudować dom niż kupić duże mieszkanie i wiele osób tak robi - buduje samodzielnie.
      • Gość: xyz876 Re: Ceny mieszkań powoli będą spadać IP: *.aster.pl 11.07.11, 19:34
        Dodam nowe rekomendacje KNF
        Podwyżki stóp procentowych przez RPP
        Wysoką inflację, realny spadek płac, podwyżki opłat za gaz, prąd, wodę itp.
        Coraz gorszą sytuacje gospodarczą PL, szacowany wzrost PKB w 2013 r tylko 2.9%.
        Podwyżki istniejących podatków i wprowadzenie nowych, o których jeszcze nie wiecie , a dowiecie się po wyborach ( związanych z nieruchomościami).
        • wersal-55 Re: Ceny mieszkań powoli będą spadać 11.07.11, 21:30
          Masz calkowita racje,w postach pisza o NIEMCACH,oraz europie jakie ceny i kogo stac na mieszkanie czy dom.Trzeba pisac prawde,kazda suma zarobiona w niemczech przez niemca to nie adekwatne do polskich pensji i tak ma byc.Mieszkania sa drogie i beda drogie,artykuly na ten temat to celowe dzialanie,polakom wystarczy jeszcze glupoty,podatki,WAT,obnizenie pensji powinno byc wysokie.Trzeba pracowac przez dziesiatki pokolen by miec to co kraje zachodnie,wyniki pracy w tym kraju to paranoja.
        • eustachy.s Re: Ceny mieszkań powoli będą spadać 11.07.11, 22:58
          Najnowsza rekomendacja KNF mówi że zdolność kredytowa będzie wyliczana na max 25 lat, nawet jeśli kredyt będzie się brało na lat 30. Wg najnowszego raporty AMRON-SARFIN ponad 60% nieruchomości jest kupowanych przy pomocy kredytu na okres 25-25 lat, 9% nieruchomości jest kupowanych za kredyt powyżej 35 lat.
          Banki mają czas do końca roku na dostosowanie się do tej rekomendacji, więc od 2012 większość jelonków będzie miała zdolność na kawalerkę, chyba że deweloperzy dostosują ofertę i wybudują 3 pokoje na 40m2.
          • Gość: xyz876 Re: Ceny mieszkań powoli będą spadać IP: *.aster.pl 11.07.11, 23:22
            ... a miesięczne raty wszystkich kredytów nie będą mogły przekroczyć 42% miesięcznych zarobków. (Obecnie banki dopuszczają raty w wysokości 2/3 zarobków)

            O kredycie w EUR czy CHF można zapomnieć:
            gospodarka.dziennik.pl/forsal/artykuly/302529,belka-bedziemy-brutalnie-walczyc-z-kredytami.html
            Szykowane są kolejne rekomendacje oznaczone J, M , R - dotyczące zbierania przez banki informacji o wartości kredytowanych nieruchomości, i ochronie banksterów przed stratami (rezerwy i odpisy na niespłacone kredyty).
            W przygotowaniu także rekomendacje H, P i SII.

            W połączeniu z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych po wakacjach zdolność kredytowa gołodupców zostanie mocno ograniczona, co spowoduje spadek popytu na mieszkania.
            Albo sprzedawcy będą latami kisić klitki z wysokimi cenami, albo będą obniżać ceny do poziomów przy których znajdą się chętni zapłacić gotówką lub tacy którzy będą w stanie dostać kredyt w nowej rzeczywistości ekonomicznej po 2012 roku.

            2007 se ne wrati.
      • kotek.filemon Re: Ceny mieszkań powoli będą spadać 12.07.11, 11:37
        > -tysiące młodych ludzi wyjechało na emigrację i duża część z nich została na stałe

        Te tysiące młodych ludzi nie wrócą do PL po dorobieniu się dzieci, żeby kupić tu mieszkanie (na co miały wielką nadzieję pokemony). Każde inne miejsce jest po prostu lepsze i nie ma po co wracać. Ja sam myślę powoli o kupnie mieszkania w DE, ale na razie nie mam ciśnienia, mogę sobie wynajmować. Oczywiście mieszkanie kupię tu taniej i na lepszych warunkach kredytowych.

        > -powoli wymierać będę roczniki wyżu powojennego zostawiając mieszkania dzieciom
        > i wnukom

        O, bardzo ważny i często pomijany czynnik. Mam przykład - stare osiedle, gdzie mieszka moja babka-staruszka (osiedle rocznik 65, babka stary dobry rocznik przedwojenny). Od 3 lat składając jej wizyty kompletnie nie poznaję ludzi. W miarę jak na drzwiach przybywa nowych "klepsydr" po starych lokatorach, przybywa także nowych, młodych lokatorów.
    • wesoly_emigrant Marzycie o spadkach, bo jestescie biedota 11.07.11, 22:28
      ci wszyscy co mieszkaja z rodzicami albo wynajmuja tworza kolko wzajemnej adoracji wieszczac rychly krach w nieruchomosciach, macie do tego pelne prawo i zycze dalszych sukcesow w leczeniu depresji

      a teraz troche zimnej wody na pusta glowe:
      NIE WSZYSCY TAK JAK WY MAJA SLABE WYKSZTALCENIE, PUSTO W GLOWIE, BRAK AMBICJI I UMIEJETNOSCI PLANOWANIA, NIE WSZYSTKIM OBCINAJA PENSJE I NIE WSZYSTKICH WYRZUCAJA Z PRACY

      w moim srodowisku ludzie zarabiaja w przedziale 5-10k na miesiac, maja perspektywy i zyja szczesliwie, dla mnie to jest normalnosc, mam 2 mieszkania z kredytami we frankach, planuje kupno domu, jezdze na wakacje, zyje szczesliwie i biedy nie widze, wiec o co chodzi? gdzie ten dramat???
      • Gość: obywatel Re: Marzycie o spadkach, bo jestescie biedota IP: *.bas.roche.com 12.07.11, 13:31
        Nie wiem czy mam słabe wykształcenie, co prawda tylko tytuł zawodowy mgr inż. ale PhD w drodze. Pensja 700 PLN dziennie + VAT, co do umiejętności planowania to niedługo waluta z PLN przeskakuje na EUR i jadę sobie przeczekać spadki cen na zachód. A dramat jest jak oglądałem mieszkania na Ursynowie i wydzwaniali potem do mnie sprzedający namawiając (błagając albo i grożąc) na zakup nieruchomości, bo oni mają kredyt na domek w Pyrach / Józefosławiu i jeszcze kredyt na to mieszkanie co oglądałem a stoi puste już ponad rok...

        Ale sprzedający też się uczą - jakiś czas temu na wejściu dostałem pytanie, czy mam zamiar kupować na kredyt czy za gotówkę, bo już dwóm chętnym baki odmówiły i właściciele mają dość huśtawki z "nadzieja, że wreszcie się sprzeda" na "tragedia rozczarowania". I to jest właśnie ten dramat, dramat sprzedających, którzy mają kredytu na dwukrotną realną wartość nieruchomości a jak oni nie sprzedadzą, to sprzeda za nich bank...
    • Gość: kretyn Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.07.11, 22:33
      ...wesoły emigrant pewnie spadł z kosmosu :)
      • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 22:35
        na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • eustachy.s Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 23:16
          Ja też nie widzę biedy, u siebie w kieszeni. Moje zarobki rosną z roku na rok i to szybciej niż nieoficjalna inflacja, poznaję to po tym że nie obniżając standardu życia zostaje mi więcej pieniędzy na koncie. Mógłbym kupić obecnie docelowe mieszkanie ale po co skoro ten typ mieszkań staniał w ciągu roku o ponad 100 tyś, na wynajem wydałem w tym czasie około 15 tyś. Gdybym wziął kredyt na 30 lat to w ciągu roku oddał bym do banku około 50 tyś, przy czym moje zadłużenie zmniejszyło by się o około 5 tyś. Po prostu super biznes. Za dwa lata, a może za rok jak będę potrzebował dużego mieszkania to wezmę kredyt na 10-15 lat z 50% wkładem własnym i na dodatek mieszkanie będzie kosztowało przynajmniej kolejne 50 tyś mniej.
          Kilkanaście osób z firmy w której pracuję wstrzymuje się z zakupem mieszkań bo zauważyli że jednak ceny idą w dół, w międzyczasie oszczędzają, dwóm parom poradziłem żeby kupiły mieszkanie bo w ich wypadku czekanie nie ma senu, kupili, kilka osób zamieniło swoje dwa pokoje na dwukrotnie większe mieszkania lub nawet na domy bo koniec 2010 to był świetny okres do tego typu inwestycji.
          • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 23:23
            a teraz mieszkasz z rodzicami czy wynajmujesz?
            • eustachy.s Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 23:36
              Wynajmuję, bo bardziej mi się opłaca, mógłbym mieszkać w swoim mieszkaniu ale do pracy miałbym 40 km i jeździł ponad godzinę w jedną stronę. Teraz do pracy mogę niemalże chodzić pieszo.
              • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 23:45
                jezeli wynajmujesz to placisz ok 110% kosztow utrzymania mieszkania, powiedzmy ze zyjesz w godnych warunkach to placisz ok 2tys miesiecznie, czyli wydajesz 24 tys na rok i nie masz z tego absolutnie nic, a w przypadku wlasnego na kredyt splacilbys ok 2-3 tys, mozesz mi wytlumaczyc jak to mozliwe ze wynajem sie bardziej oplaca?
                ceny nieruchomosci beda sie wahac, raz w gore raz w dol to jest normalne, ale w dluzszej perspektywie wartosc bedzie rosla, jezeli tak jak piszesz dobrze zarabiasz to w momencie gdy zdecydujesz sie na kupno docelowego to wynajmiesz kupione i bedzie sie splacalo, dla mnie jest to proste, sprzedajac mieszkanie teraz stracilbym na tym, ale jestem przekonany ze w przyszlosci bedzie lepiej i spie spokojnie, myslac jaki sprawie sobie dom
                • Gość: bonk "ale w dluzszej perspektywie wartosc bedzie rosla" IP: 67.159.56.* 11.07.11, 23:52
                  ... w porównaniu do cen mieszkań z lat 2003÷2004 ...

                  Nieruchomości to biznes jak każdy inny, raz jest wyżej , raz niżej.

                  Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie przecież twierdził, że bazą są lata 2007÷2008?
                • eustachy.s Re: Ceny używanych mieszkań w dół 11.07.11, 23:53
                  Bo gdybym chciał kupić mieszkanie w tej okolicy w tym standardzie i metrażu to musiałbym wydać 420-450 tyś. Wg jednego z portali najniższa rata kredytu na 30 na kwotę 420 tyś to 2650 PLN + czynsz około 600, ja płacę 1800 z czynszem, w tym mam garaż i komórkę lokatorską.
                  Zagadka dla Ciebie znajdź różnicę.
                  • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:08
                    no to rzeczywiscie mam zagadke, chcesz mi powiedziec, ze ktos wynajmuje Ci mieszkanie za ktore musi placic 3250 za 1800? Podobno w Warszawie sie zarabia a nie traci.
                    • Gość: olo Nie napisał, że "ktoś" ma kredyt na to mieszkanie IP: *.bialystok.vectranet.pl 12.07.11, 00:14
                      Może ten "ktoś" kupił to mieszkanie w normalnych czasach, po normalnych cenach? I opłaca mu się wynajmować za 1800 razem z czynszem?
                    • eustachy.s Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:15
                      Jeśli ktoś kupił mieszkanie po 2-3 tyś za m2 to na tym zarabia. Nie wiem po ile były mieszkania w Warszawie w roku 1999 lub 2000.
                      Przy okazji znam ludzi którzy mają mieszkanie 120 m2 na kabatach tuż przy metrze ale nie od ulicy, mają ratę ciut wyższą niż ja płacę za wynajem, kredyt we frankach na 90% mieszkania. Obecnie to mieszkanie mogli by bez problemu sprzedać za ponad 1 mln PLN.
                      • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:38
                        cos mi sie wydaje, ze za 1800 w wawie to wynajmujesz jakas dziure o bardzo niskim standardzie w nieciekawej lokalizacji, tyrasz i oszczedzasz na wszystkim zeby za kilka lat kupic mieszkanie, masz plan ktora sprawia ze czujesz sie lepiej - kazdy ma swoj sposob na zycie
                        ja mieszkam w swoim, nowy blok, bardzo dobra lokalizacja, zero mentow, spokoj, wszedzie blisko, to co place to mimo, ze masz racje ze z moim rat splacam narazie odestki to jednak splacam tez kredyt, jezeli wynajme to wynajem pokryje koszty, mam tani kredyt we frankach, jestem NIEZALEZNY i nie zyje nadziejami i planami, ja je juz realizuje i tu jest ogromna roznica miedzy nami, ja sie nie zastanawiam czy ja nie strace jak sie sytuacja zmieni bo ja WIEM, ze w kazdej sytuacji jakos sobie poradze, nie bralem na wyrost a jedynie 30% zdolnosci kredytowej, cokolwiek sie robi trzeba to robic z glowa

                        wzmianka o znajomych jest zenujaca, zauwazylem ze ludzie o bardzo niskiej samoocenie i kompleksach uzywaja sukcesow i pozycji swoich znajomych do zrobienia lepszego wrazenia...
                        • Gość: Realista Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 00:50
                          Fajnie że ludzie kompletnie nie znający się na realiach rynku sobie tak piszą :) Może faktycznie opłaca się w chf zakupić 2 mieszkania na Koziej Wólce i kosić niebagatelne pieniądze rzędu setek złotych z czynszu. W warszawie realia są jednak troszkę inne :

                          warszawa.gumtree.pl/c-Nieruchomosci-dom-mieszkanie-wynajme-agencje-posrednicy-nieruchomosci-3-pokojowe-87-m2-Kabaty-ul-Wawozowa-Nowe-z-Garazem-W0QQAdIdZ297106944
                          2400 z czynszem

                          koszt takiego mieszkania na kabatach - pewnie z 700 tysięcy; jak to wychodzi w kredycie nie muszę chyba takim znawcom pisać ;)
                          • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:55
                            jezeli ktos nie mieszka w warszawie to jest z koziej wolki? wroclawowi do koziej wolki daleko...
                            nie znam za bardzo warszawy ale kabaty to chyba kozia wolka, na google maps wyglada jakby byly pod warszawa, poza tym mieszkanie jest tragiczne, moze stad ta niska cena...
                            • Gość: gość Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: 78.133.225.* 12.07.11, 09:39
                              Nie trzeba być z Warszawy żeby (do)wiedzieć (się), że Kabaty są na końcu linii metra, że powstało tam w ostatnich latach wiele osiedli, że jest to dzielnica "modna i wygodna", itp. itd. No ale skąd mieszkaniec np. Psiego Pola (wrocławski odpowiednik Koziej Wólki) może o tym wiedzieć... Woli się wymądrzać. PS. nie jestem z Wawy
                              • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 10:52
                                ludzie z wawy smieja sie z kabat, nie trzeba byc z wawy zeby to wiedziec

                                a co do psiego pola to sie zgadzam, nigdy bym tam nie zamieszkal
                          • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 01:08
                            panie realisto:
                            jezeli koszt wynajmu tego mieszkania to 2400 na miesiac, tzn ze ok 2000 zostaje wlascicielowi na reke, jezeli tak to nie uwzgledniajac zmian ekonomicznych roczny zysk z wynajmu to 24000. Jezeli cena mieszkania to 700 tys to uwzgledniajac koszty kredytu to niech bedzie 1 mln, odliczajac amortyzacje, remonty i inne pochodne koszty mieszkanie bedzie splacone po 50 latach

                            czy takie marnotrawienie pieniedzy mozna nazwac inwestycja? jak dal mnie to kompletne bzdury

                            • Gość: Realista Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 01:55
                              Przy wynajmie trzeba odliczać miesiąc na 12 na szukanie chętnych (tak zawsze wyliczają spece z Emersonów i Open fajansów w praktyce pewnie jest dłużej). Czynsz za taki metraż 400 złotych ?! :O Uświadamiam 600-700 (Zapraszam na te Kabaty - można zobaczyć jak wygląda tu nowoczesna zabudowa w odróżnieniu od rozpadających się ruin poniemieckich i niesamowity wynalazek którego Wrocław nie uświadczy przez najbliższe 50 lat czyli metro). W sumie to fakt faktem przy założeniu że nic nie dupnie to może za jakieś 80-90 lat się zwróci ale nikt nie zagwarantuje że problemu kurczącego zasobu ziemi już nie będzie bo sobie będą nieruchomości jak w Jettsonach lewitować :) Ton mojej wypowiedzi może jest trochę złośliwy ale chciałbym uzmysłowić pewną kwestię - w tej chwili rynek warszawski oderwał się od rzeczywistości i musi się to prędzej czy później urealnić przed podniesienie czynszów (przez coraz wyższe koszty życia i stojące w miejscu pensje raczej niemożliwe) albo przez spadek cen samych mieszkań. Część ludzi kupiło te nieruchomości w dobrych cenach (pewnie to mieszkanie kosztowało po wybudowaniu 150 - 200 000) i nie zdaje sobie sprawy że sprzedając je w tej chwili i pozyskując kapitał można zarobić dużo lepsze pieniądze.
                              • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 10:15
                                Rozumiem ze jestes szczesliwym posiadaczem wspanialego apartamentu w najlepszej dzielnicy warszawy a wszelka krytyka wzbudza u Ciebie konwulsje. Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, ktore ma metro i cale szczescie bo wstydem byloby, zeby w stolicy nie bylo metra, poza tym na polskim podworku mozesz krzyczec, ze to wspanialy wynalazek, ale to tylko swiadczy o tym ze nie wychyliles nosa poza stolyce bo wtedy wiedzialbym ze ta Twoja Warszawa to zapyziala dziura i ma sie nijak do innych europejskich stolic.
                        • Gość: stary "Nigdy nie mów nigdy" i "nie chwal dnia przed IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.11, 06:56
                          zachodem słońca"

                          To tak na przyszłość młodym gniewnym.

                          Staraj się także unikać zaimka "ja" bo nie świadczy to pozytywnie o Tobie.
                          • wesoly_emigrant Re: "Nigdy nie mów nigdy" i "nie chwal dnia przed 12.07.11, 10:06
                            wielokrotne uzycie zaimka JA bylo swiadome...
                      • Gość: Natolin Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 00:44
                        W nowym bloku przed 1997 rokiem można było 2 pokoje kupić za 50 000 (rodzice znajomego kupowali wielki kwadrat 120 metrów to mieli cene na Kabatach 1700/m2 około 1999). Całe miasteczko przy ul Alternatywy 3400-4400 za metr (oddawali to chyba w 2006 ?) - już wtedy to podrożało. Ogólnie deweloperka to teraz najlepszy interes na świecie, na takim miasteczku Wilanów cała budowa m2 zamyka się w 3 tysiącach (do tego zostaje zysk z lokali plus garaży) - nie trzeba wspominać że taki Polnord kupował tam ziemię po 200 złotych za metr a niedawno odsprzedawał ją gminie za 1300. Na dłuższą nie da się robić tak dochodowych biznesów i każdy kto troche orientuje się w temacie wie już od dawna że ceny będą spadać a proces dopiero się rozpoczyna (troszke się to odwlekło bo i ludzie którzy tym sterują mają odpowiednią kasę żeby posmarować pismakom i kochanym wybrańcom narodu :) )
                        • wesoly_emigrant Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:50
                          a Ty gdzie mieszkasz?
                          • ekaunt Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 12:17
                            Ja z kolei wynajmuję 50 m2, dwa pokoje, w centrum Starej Ochoty, płacę 1700 zł (4 lata temu zaczynałem od 1200 zł). Teraz będę chciał zmienić na większe, także liczę się, że za 3-4 pokoje ok. 70-80 m2 będę płacił ok. 3000 zł. Ale to dalej jest taniej niż kupno mieszkania takiego w analogicznej lokalizacji. I to dużo taniej. Za 70 m2 czynsz to ok. 900 zł czyli właściciel bierze 2100 do kieszeni. To z kolei w Euro daje ok. 400K zł kredytu czyli mieszkanie rzędu 50 m2 w średniej (jak dla mnie) lokalizacji - np. Miasteczko Wilanów. Także spokojnie czekam na przyszły rok - rekomendacja, nowe podatki, RnS przyduszone i wtedy się rozejrzę, ale bez napinki.
                • eustachy.s Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 00:00
                  I jeszcze jedno, to jest trzecie mieszkanie w Warszawie które wynajmuję, od ponad 2 lat płacę tyle samo za wynajem a mam coraz wyższy standard (jak na razie w poprzednich mieszkaniach mieszkałem nieco ponad rok i zmieniałem je bo znajdowałem lepsze lub ponieważ zmieniłem pracę i chciałem mieć lepszy dojazd).
      • Gość: Rysiek Jeżeli przy zarobkach 5-10k PLN masz dwa IP: *.205.31.69.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.07.11, 09:42
        zakredytowane mieszkania, planujesz kolejną nieruchomość a do tego wydajesz kasę na konsumpcję to sorry, ale jesteś łagodnie mówiąc nieprzewidujący i nieodpowiedzialny. Miłego dnia życzę...
        • wesoly_emigrant Re: Jeżeli przy zarobkach 5-10k PLN masz dwa 12.07.11, 10:08
          Nie pisalem ze ja tyle zarabiam tylko ludzie z mojego otoczenia... nie pisze o sobie bo to wzbudza u ludzi dzika zazdrosc i zaczyna sie wyzywanie, takie male polskie bagienko
        • Gość: dojo 5tys czy 10 - to robi roznice IP: *.infonet.com 12.07.11, 14:26
    • Gość: olo Nędza w Polsce? GUS trzyma to w tajemnicy IP: *.bialystok.vectranet.pl 11.07.11, 22:43
      Nędza w Polsce? GUS trzyma to w tajemnicy

      Dlaczego nie ma raportu o biedzie?

      ....Do tej pory robił to w maju, najpóźniej w czerwcu. A mamy już lipiec - donosi dziennik.pl....

      wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/344401,gus-zbyt-zajety-aby-pracowac-raport-o-nedzy-w-polsce-opozniony.html

    • Gość: spider A pamiętam artykuły IP: *.multimo.pl 11.07.11, 23:06
      naganiające na kupno mieszkań w Katowicach, bo tam jeszcze były "tanie" i było pole do wzrostów :) i co? i gó...!!! Nie ma chętnych na mieszkania w kosmicznych cenach.
      • Gość: Gosc987 Re: A pamiętam artykuły IP: *.pools.arcor-ip.net 11.07.11, 23:12
        Tja skoro tanieją mieszkania, skoro nie ma chętnych na nie, zaczyna pękać napompowana wcześniej przez kredytobiorców jak i przez banki bańka mydlana nieruchomości. A to już niezbyt dobry znak.
        • lava71 Re: A pamiętam artykuły 11.07.11, 23:34
          to bardzo dobry znak. Idzie normalność, trzeba się cieszyć.
    • Gość: bonk Kto zabronił biednemu bogato żyć? IP: 95.154.230.* 12.07.11, 00:11
      Nie żałujmy ludziom paru lat "luksusu". Apartament to brzmi dumnie i jest na topie podczas rozmów MWzWM.
    • optelwb Ceny nieruchomości w dół 12.07.11, 01:34
      Muszę powiedzieć, że zawsze mnie zastanawiało, jak bardzo ludzie potrafią być zaślepieni swoimi wyobrażeniami o świecie. W kontekście rynku nieruchomości w Polsce jest to szczególnie dobrze widoczne.

      Każdy trzeźwo myślący musi dojść do wniosku, że na dłuższą metę nie jest możliwa sytuacja, kiedy ceny nieruchomości i najmu są znacząco wyższe niż w krajach o wyższych zarobkach, większej zamożności, lepszej infrastrukturze, poziomie gospodarki, itd. itp. A sytuacja taka ma miejsce w Polsce od kilku lat. Każdy też może gołym okiem zauważyć, że oferowanych na sprzedaż i wynajem nieruchomości wszelkiej maści przybywa. Wystarczy się przejść po mieście. Łatwo też jest sprawdzić, jak wygląda ten rynek w internecie, bo tam właśnie większość ofert.

      Bardziej uparci mogą jeszcze się przyjrzeć sytuacji na rynku kredytów, demograficznej, spodziewanym ruchom migracyjnym, faktycznym kosztom budowy. Jeszcze bardziej zainteresowani mogą popatrzeć, jak wyglądają obecnie przetargi, na których różne instytucje oferują nieruchomości (wystarczy w tym celu tylko zerknąć, ile jest przetargów już kolejnych - widziałem już nawet ogłoszenie o dwudziestym przetargu). Jak ktoś jest bardzo twardy to może oczywiście zadzwonić do jednego czy drugiego oferenta i samemu zobaczyć, czy da się pertraktować na temat ceny i jak długo nieruchomość jest już oferowana.

      Wniosek z tych wszystkich faktów jest tylko jeden: Nieruchomości w Polsce będą tanieć, i to bardzo. Ale wielu ciągle wierzy w odwrotny trend. I to mnie ciągle dziwi...

      Chyba jednak nie straciłem zdolności do dziwienia się, a już się trochę bałem.

      • hugow Paradoks Giffena 12.07.11, 02:27
        To ja przekleję coś z wikipedii:
        [quote]Paradoks Giffena
        Krzywa popytu na dobra Giffena
        Paradoks Giffena - sytuacja ekonomiczna, w której popyt na dane dobro wzrasta pomimo wzrostu ceny. Sytuacja taka ma miejsce przy bardzo niskich dochodach konsumentów i przy wzroście cen dóbr niższego rzędu, zwanych dobrami Giffena. Cena dobra Giffena jest relatywnie niższa od innych substytutów lub dane dobro nie posiada bliskich substytutów (np. chleb), dlatego popyt rośnie.

        Paradoks Giffena jest jednym z dwóch (obok paradoksu (efektu) Veblena) przypadków w mikroekonomii, zaprzeczających działaniu krzywej popytu (wg której wzrost ceny danego dobra powoduje spadek popytu na to dobro).

        Historia
        Robert Giffen w II połowie XIX wieku w Wielkiej Brytanii podczas swoich badań stwierdził, że mimo wzrostu cen chleba, wielkość popytu na to dobro również wzrasta. Zaobserwował to przede wszystkim u najuboższych gospodarstw domowych, w których wydatki na chleb były wysokie w stosunku do całości wydatków. Chleb jest specyficznym dobrem konsumpcyjnym, dlatego też nie posiada bliskich substytutów, a gospodarstwa nie mogą go wyeliminować ze swojego koszyka nabywanych dóbr i usług. Zaistniała wręcz sytuacja odwrotna, a mianowicie to chleb był substytutem innych dóbr żywnościowych, których ceny były relatywnie wyższe od ceny chleba. Taka sytuacja powoduje wzrost jego spożycia.[/quote]

        co do mieszkań, które jak kartofle, ryż i chleb, służą do zaspokajania podstawowych potrzeb w naszym klimacie - ten paradoks obecnie ma prawo występować - tak długo jak długo będą ku temu warunki.
        • winniepooh Re: Paradoks Giffena 12.07.11, 08:55
          porównanie mieszkania do chleba jest o tyle nieadekwatne, że decyzja o zakupie jest de facto decyzją banku, nie konsumenta. jeśli banki zakręcą kurek z łatwymi kredytami, a patrząc na to co dzieje się na świecie taka opcja jest możliwa - popyt, a raczej "popyt" może sobie rosnąć.

          po 2 substytutem własnego m, jest mieszkanie z rodzicami, współlokatorami, wynajem.

          mimo wszystko muszę przyznać, że coś jest w tym co napisałeś, pewnie dlatego spadki cen w pl są tak małe.
      • Gość: mzb Świetne podsumowanie IP: *.128.14.218.static.crowley.pl 12.07.11, 10:35
        Ludzie są mimo wszystko strasznie naiwni i bardzo wierzą w to, co im podsuwają media, jak i sami sprzedający.
    • Gość: pali-kotka Re: Tanieją używane mieszkania IP: *.ip.netia.com.pl 12.07.11, 09:05
      Demografia skoryguje ceny.
      • wesoly_emigrant Re: Tanieją używane mieszkania 12.07.11, 10:18
        za klilka albo kilkanascie lat, kiedy obywatele EU przyzwyczaja sie do Polski i beda mieli dosc bycia biala mniejszoscia w swoim kraju, mozesz spodziewac sie duzej grupy gosci...
        • Gość: pali-kotka Re: Tanieją używane mieszkania IP: *.ip.netia.com.pl 12.07.11, 11:13
          będziemy zapraszać i czekać aż pomrzemy.

    • Gość: rds Re: Tanieją używane mieszkania IP: 193.111.166.* 12.07.11, 11:00
      po zmianach w rodzina na swoim ceny beda dalej spadac. piekny-domek.blogspot.com/2011/07/koniec-kredytow-z-dopatami-rodzina-na.html
    • Gość: panbramkarz Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 11:12
      Nie rozumie fascynacji ludzi duzymi miastami a juz szczegolnie warszawa, to chyba "mentalne" pozostalosci po tzw. komunie kiedy to kino, kawiarnie i towar w sklepach byl tylko w duzych miastach. Obecnie Warszawa rozni sie od malego miasteczka tylko tym ze ma wiecej domow i ludzi.
      Owszem w duzych miastach sa wieksze zarobki ale to tez jest pozorne bo jak "miastowy" zaplaci czynsz rate kredytu itp. to okazuje sie ze w kieszeni zostaje mu mniej niz wynosi zasilek z MOPS. Ceny mieszkan spadna drastcznie dopiero wtedy kiedy zmieni sie mentalnosc zakompleksionych ludzi dla ktorych najwazniejszym awansem spolecznym jest mieszkac w duzym miescie.
      Moja corka urodzona warszawianka ma do dyspozycji dwa mieszkania na mokotowie (kupione za gotowke) i dom na wsi ktory chcialem sprzedac na co mi nie pozwolila mowiac ojciec jak tylko skoncze studia to ja tam zamieszkam dopoki debile beda placic takie ceny za wynajem to ja se tam zamieszkam oba mieszkania wynajme i olewam bezrobocie:))) mysle ze coraz wiecej mlodych ludzi mysli w podobny sposob dlatego w perspektywie kilkunastu lat w duzych miastach bedzie mieszkala glownie "sila robocza" dla ktorej nie bedzie wazne ze pracuje na 3 etatach wazne bedzie ze mieszka w miescie wiec popyt na mieszkania w miastach owszem spadnie ale nie tak drastycznie.
      • a0a0a0 Re: Ceny używanych mieszkań w dół 12.07.11, 12:00
        jeszcze jest cos takiego jak dostep do kultury itp.
        • Gość: panbramkarz Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 12:18
          Rozumie ze codziennie chodzisz do teatru, opery na wystawy do muzeum itp. ...... oki jest jeszcze cos takiego jak samochod a mimo ze slamazarnie i powoli to jednak drogi mamy coraz lepsze. Acha jeszcze jedno dla wielu "miastowych" i tak dostep do tej kultury jes poza zasiegiem bo jest za drogi.
          • aegis_of_heart Ludzie różnią się w użytkowaniu kultury. 12.07.11, 13:27
            Szerokim masom wystarcza bardzo ograniczony dostęp do kultury, bo albo korzystają wyłącznie z kanałów najbardziej masowych (np. wieczór w wieczór przed telewizorem) albo wybierają formę izolowaną (książki, czasopisma, Internet) albo swojej małej, izolowanej niszy (tak się składa, że akurat ich rodzina i przyjaciele mieszkają na tej prowincji).

            Są jednak ludzie, którzy korzystają z oferty koncertowej, klubów muzycznych, teatrów, kawiarń, muzeów i galerii dużych miast. Ci ludzie też mają podobnych znajomych, też w dużym mieście. Telewizji ci ludzie oglądają bardzo mało, za to regularnie spotykają się ze znajomymi czy biorą udział w tzw. wydarzeniach kulturalnych. Tacy ludzie widzą sens w dopłaceniu by mieszkać w centrum kultury - niezależnie czy to TriBeCa czy np. Warszawa.
            Tacy ludzie są często młodzi, z ponadprzeciętnym wykształceniem i zarobkami co najmniej przeciętnymi.

            Dodatkowy problem Polski jest taki, że tzw. prowincja jest zapadła. W bogatej Europie zachodu oferta np. 30-tysięcznego miasteczka Niemiec zachodnich jest nieporównywalnie większa od tak samo licznego miasteczka w Polsce.

            ---

            A to wszystko to przecież tylko jeden z powodów. Innym jest chęć pracy w zawodzie. Ja np. nie znajdę odpowiednika mojego obecnego zawodu w małym mieście i dotyczy to bardzo wielu osób, zarówno tzw. "specjalistów", jak i przedsiębiorców, wyspecjalizowanych urzędników czy artystów.

            Sposobem na zahamowanie tego trendu są:
            - telepraca
            - decentralizacja państwa
            - inwestycje infrastrukturalne w możliwość dojazdu
      • Gość: t Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 12:19
        coś w tym jest

        Osobiście znam co najmniej 3 rodowite warszawianki, które zwiały ze stolicy i nie mają ochoty (bo możliwości owszem) do niej wracać.

        Jeśli można znaleźć dobrą prace poza Wawą (nie w każdym zawodzie to możliwe) to trudno znaleźć uzasadnienie dla fascynacji wielkim miastem. Usługi tańsze i na wyższym poziomie (raz olejesz klienta - całe miasteczko się dowie), nieruchomości w normalnych cenach, nie trzeba się gnieść w przepełnionych tramwajach, autobusach, metrze, czy tracić czasu w korkach. Poza okresem studenckim mało kto ma czas i ochotę na wieczne imprezowanie, "poznawanie" nowych ludzi (o których za chwilę zapomnimy) itp. uroki dużych miast.

        No ale o gustach sie nie dyskutuje...
        • Gość: panbramkarz Re: Ceny używanych mieszkań w dół IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 12:48
          Dodatkowo tak pol zartem pol serio np. nauczyciel podstawowki w malej mniejscowosci to jest "ktos" z kim nalezy sie liczyc i go szanowac, nauczyciel akadamicki w Warszawie jest "nikim" i osoba anonimowa dzien dobry mowia mu tylko studenci i to tylko ci ktorych uczy.
    • Gość: trend is my friend W Japonii ceny nieruchomiści spadają od 20 lat IP: *.toya.net.pl 13.07.11, 00:27
      W RFN-ie ceny są stabilne mimo ze całe demolody się im zwaliły na głowe. DDR zbankrutowało i mieszkania są za bezcen.

      ale w polandii sie nie da :)

      oj da się da, bo gołodupcom nikt kredytu nie da.

      Wolny rynek naprawi sytuacje w 10 lat ;)

      10 lat trnedu spadkowego.
    • Gość: andi Re: Tanieją używane mieszkania IP: *.wtvk.pl 02.05.13, 00:51
      JAK IDIOCI PCHLI SZTUCZNIE CENY PRZEZ 10 LAT, TO 10 KOLEJNYCH JUŻ MUSZĄ SPADAĆ.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka