sselrats 11.10.11, 07:14 Dlaczego ludzie maja czytac w sklepie jak w kosciele nie czytaja a w szkoe caly czas na krzyz na scianie sie gapili? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacekczewa Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 07:21 hahahaha trafiłeś w sedno sprawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
aqwertz Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 12:51 Kolejny bałwan co nawet do jedzenia wmiesza religię. Typowy wyborca palikota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gościu Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.10.11, 14:50 raczej na ministranta - nie pamiętam żeby w kościele się czytało xD Odpowiedz Link Zgłoś
bamapo "eksperci" gazety ślepo wierzą w etykiety 11.10.11, 07:30 jak napiszą na etykiecie że parówka ma 80% mięsa to na pewno tak jest :D jak przemilczą jakiś składnik czy konserwant to na pewno w danym produkcie go nie ma :D już moglibyście skończyć z tymi głupkowatymi artykułami w rodzaju "test parówek" gdzie skład produktów ustalany jest na podstawie etykiety.... zatrudnijcie jakiegoś technologa żywności czy laboranta który spróbuje ustalić ile na prawdę jest mięsa w parówkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wampir Dokładnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 07:48 Czasami to co na etykiecie ma się tak do realnego składu, jak krzesło do krzesła elektrycznego. Więc czytanie jest ok, tylko że producenci bardzo często pomijają niewygodne składniki, BO PRAWO IM NA TO POZWALA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Dokładnie... IP: *.opera-mini.net 11.10.11, 08:03 Otóż nie pozwala. Pisząc tak popisujecie się totalną ignorancją przepisów. Producenci są kontrolowani, za oszustwa są karani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktos Re: Dokładnie... IP: *.telnet.krakow.pl 11.10.11, 09:00 Mhmmm. Wierz w to dalej. Po pierwsze jeśli już to od przypadku do przypadku. A poza tym jeśli nawet coś kontrola znajdzie nie tak w oznakowaniu to co najwyżej wlepi mandat na kilkaset złotych. Producent zapłaci po czym dalej robi to samo traktując mandat jak koszt działalności. Bo przy obrotach i zyskach jego kwota jest śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: Dokładnie... IP: 195.205.221.* 11.10.11, 09:56 Rozumiem, ze swoje rewelacje opierasz na jakichs konkretnych dowodach. Moglbys sie nimi podzielic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b0b Re: Dokładnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.11, 10:16 Wielokrotnie byly w prasie opisywane tego typu praktyki. Zaklad dostawal kolejny mandat w wysokosci kilkuset czy kilku tysiecy zl za podawanie blednych informacji na opakowaniach, co przy zyskach bylo smiesznie male. Na pewno nie wszyscy tak robia ale takie sa fakty, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: Dokładnie... 11.10.11, 10:33 No ja rozumiem, ale slyszymy o tym czesto tylko dlatego, ze o prawidlowym oznaczaniu etykiet na produktach przeciez sie w gazetach nie pisze. Trafiacie tylko i wylacznie na przypadki lamania przepisow i ten fakt zapamietujecie. Stad wydaje Wam sie, ze oszukiwanie na etykietach to standardowa praktyka. A w rzeczywistosci wcale tak byc nie musi i prawdopodobnie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieKlikacz To tak, jak ten znany Pasztet z krolika... IP: 2.26.174.* 11.10.11, 16:49 krolika tam bylo cos ok 2%, ispekcja wpadla, nalozyla kare i kazala zmienic etykiete. I co zrobil szanowny producent? Zatrudnil technologa zywnosci, imc Krolika, i przemianowal produkt na "Pasztet Krolika". Chocbys chcial, chciwcow nie pokonasz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: To tak, jak ten znany Pasztet z krolika... IP: *.xdsl.centertel.pl 11.10.11, 19:51 I znowu wyjatkowy jednostkowy przypadek. Poza tym chodzilo o nazwe wprowadzajaca w blad, a nie o sklad, bo ten byl podany prawidlowo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieKlikacz Tak, podano prawidlowo IP: 2.26.174.* 12.10.11, 11:42 tylko od kiedy zaczyna sie pasztet z krolika od 5%, 10%, 30%? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MciekParówka Re: Dokładnie...Co jemy? IP: *.internetia.net.pl 23.10.11, 10:57 Znalazł sie tu taki,który broni falszerzy receptur na wszelkie produkty spożywcze.Czyżby był jednym z nich?,b o w przeciwnym wypadku dlaczego bronic czegoś,co jest ewidentnie szkodliwe dla zdrowia , a także jest forma oszustwa . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BI Etykiety na niby IP: *.pzu.pl 11.10.11, 12:54 Co z tego, że podają skład jak i tak większość z nas kupi w ciemno bo bez lupy tej czcionki nie da się przeczytać. Gdyby dbano o konsumenta to powinna być ustanowiona granica wielkości druku. A tak to pic na wodę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrecekrzepki Re: Etykiety na niby IP: 195.205.221.* 11.10.11, 16:10 Zgadzam sie, powinna byc ujednolicona szata graficzna tabeli zawierajacej sklad, wartosc energetyczna, informacje o alergenach, itd. W Stanach maja to fajnie rozwiazane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: le Ming Re: Dokładnie... IP: 178.73.49.* 11.10.11, 09:55 O, widzę następnego miłośnika teorii spiskowych. Wszyscy nas okłamują, zło otacza nas zewsząd, masoni, Żydzi i cykliści czyhają. A w Smoleńsku został zamordowany najlepszy prezydent na świecie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Dokładnie... IP: *.ip.netia.com.pl 11.10.11, 11:40 a jeśli ma rację, le Mingu? Kto ci w Polsce zagwarantuje że to co piszą na etykietach produktów jest zgodne ze stanem faktycznym. To tak samo jak z politykami - niby mają programy, a robią i tak swoje, bo największy zysk na populiźmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: No kto? Kto IP: *.man.poznan.pl 11.10.11, 12:57 mi zagwarantuje, że masz po koleji pod kopułą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gmo smierc Re: "eksperci" gazety ślepo wierzą w etykiety IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.10.11, 15:44 najwazniejsze zeby w parowkach nie bylo rakotworczych syfow jak azotany(tzw sol peklowa), glutamanianu (alergizujacy syf), soji albo jej przetworow gdyz 95 procent soji na swiecie jest genetycznie modyfikowane glownie ze stanow a co gmo robi z cialem najlepiej zobaczyc po amerykanach w ameryce... kto widzial te schorowane tuczniki amerykanskie ten wie a wogule trzeba zastrajkowac i nie kupowac parowek z syfem i soja zamiast prawdziwego miesa ja kupuje tutaj na ursynowie www.eko-kraina.com.pl/wedliny-mieso-c-29.html Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w paró... 11.10.11, 07:40 Informacja o składzie powinna być jasna i czytelna, wielkość czcionki taka sama jak nazwa producenta np. wielkie litery Coca czy Pepsi :E ew. mieć 60-70% jego wielkości. Odpowiedz Link Zgłoś
erg_samowzbudnik Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 07:58 Ja już wolał bym zawiniętą swojską podaną w gazecie niż teraźniejsze g... w ślicznym kolorowym opakowaniu . Około 15 minut trzeba zmitrężyć żeby rozszyfrować co jest masłem na półkach a co tylko g... pięknie opakowanym.Nie wspomnę już np. o rachunku za gaz . W fakturze jest :L cena za m2, przesyłowe , sieciowe , opłata stała jakby to mnie obchodziło . Powoduje to tylko irytację że mimo nieużywania gazu do ogrzewania a posiadając piec gazowy i tak zapłacę opłatę stałą 63zł co w skali roku daje 765zł . Za te pieniądze można kupić ponad 4m3 drewna kominkowego pierwszy sort (bez rąbania) . Odpowiedz Link Zgłoś
dokto Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 08:45 Chcesz drewnem palić w piecu gazowym? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jerry Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: 89.75.160.* 11.10.11, 09:05 Przeczytaj raz jeszcze to, co napisał erg_samowzbudnik i pomyśl dłuższą chwilę, może zaskoczysz. Dopiero wtedy komentuj. Odpowiedz Link Zgłoś
saqigar Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 09:48 Jakby samochod dostawczy, ktorym to drewno dowieziesz musial stac codziennie kolo twojego domu, tez bys musial za niego zaplacic. Utrzymanie gazociagu i zakladu kosztuje i to jest wliczone w oplate abonamentowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.opera-mini.net 11.10.11, 12:22 Erg - co do energii to ci nie pomogę, ale w przypadku masła sprawa jest banalnie prosta. coś co nie jest masłem, a np mixem tłuszców, nie zawiera w swojej nazwie wyrazu MASŁO. Będzie się to nazywać różnie "nasze śmietankowe" "śniadaniowe" ale tylko prawdziwe masło będzie miało w swej nazwie wyraz MASŁO. Ot i cała filozofia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: amarth w prawdziwej czekoladzie musi być tłuszcz kakaowy, IP: *.umkatowice.static.3s.pl 11.10.11, 08:09 a nie roślinny? a kakao jest niby czym? zwierzęciem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: w prawdziwej czekoladzie musi być tłuszcz kak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 08:21 jeśli jest to inny tłuszcz roślinny to wtedy to wyórb czekoladopodobny Weszlismy do Unii to mamy wolny rynek, tzw normy państowe ( relkit przeszłości ) nei obowiązuję , więc czytać nam pozostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: w prawdziwej czekoladzie musi być tłuszcz kak 11.10.11, 14:50 Kakao to nie tłuszcz, a to co zostaje z ziarna kakaowego po odciągnięciu tłuszczu! Z tego tłuszczu (pewnie z dodatkami różnymi) powstaje np. BIAŁA czekolada. Tłuszcze ten dodany do zmielonego ziarna (nieodtłuszczonego w tym wypadku), a zatem wzbogacający naturalne ziarno o tłuszcz jest czekoladą. Kakao jest w zasadzie produktem odpadowym przy produkcji czekolady wysokiej jakości. Dodane do mleka daje świetny napój. Uzupełnione tłuszczem roślinnym daje wyrób czekoladopodobny, czekoladowy ersatz. Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer Zapytałem znajomego masarza, 11.10.11, 08:14 co on by jadł, gdyby z jakichś powodów, obojętnie prawnych czy medycznych, nie mógłby spożywać mięsa. Parówki - bez namysłu odpowiedział masarz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurosceptyk Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w paró... IP: 138.37.231.* 11.10.11, 09:37 Wiesz, dlaczego w to wierzą? Ponieważ wszystkie produkty pochodzące z Unii Europejskiej poddawane są ścisłym kontrolom. Może nie wierzyć w 'jakość' tych kontroli, ale z 'z reguły' to, co jest na etykietce, jest prawdą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobs Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.doplaty.gov.pl 11.10.11, 09:54 To się nazywa natręctwo myślowe i to sie leczy u psychiatry. Obsesyjne myślenie tylko o krzyżu sprawia, że tak bardzo ci on przeszkadza. Lepiej jak ludzie robią tuzin kursów zawodowych żeby zarabiać więcej na gadżety jak meble, ciuchy, smartfony, tablety czy inne laptopy w których patrzą w youtube i widza powtórki "mam talent" albo filmiki typu Jackass - i tak spędzają całe życie robiąc przerwę na dochodzącą panienkę. To dopiero jest rozwijające... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ff Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.15-1.cable.virginmedia.com 11.10.11, 10:19 no tak zawsze to bardziej rozwijajace niz odwalanie modlow do ampulki z krwia papieza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lolitessa Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 11:37 Żebyś wiedział: lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 13f Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 12:24 Czy to jest oficjalne stanowisko ARiMRu i czy komentowanie artykułów w godzinach pracy to jest to, na co idą nasze podatki? Odpowiedz Link Zgłoś
pardon11 Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 10:21 Ludzie patrzą na cenę,a nie na etykietę. Dla Polaków jakość jeszcze nie ma takiego znaczenia. Musimy dorosnąć. Smutne to, ale tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa IP: *.lem.com.pl 11.10.11, 12:03 No i tu Cię zaskoczę. Bo w wielu przypadkach cena okazuje się niższa za produkt lepszy. To nie prawda, że polacy ślepo patrzą na zakupy, Polacy są leniwi i wierzą reklamą w tv. I kupują produkty wedle tego. Odpowiedz Link Zgłoś
januszz4 Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w paró... 11.10.11, 10:56 Należy także ustalić proporcje między udziałem wody, siana i tkanki mózgowej w głowach posłów i senatorów. Podobnie jak w parówkach co najmmniej 20% powinna stanowić tkanka mózgowa. Odpowiedz Link Zgłoś
askazbielan Pomóżcie 11.10.11, 11:11 znależć sok z malin bez dodatku soku z aronii :-))) Herbapol, Tarczynek, Paola, Łowicz - wszyscy dodają. Jakieś propozycje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina & Co. Re: Pomóżcie IP: *.centertel.pl 11.10.11, 11:22 Tak: kupuj produkty firmy Polska Róża - tam malina jest maliną :) Dostępne najczęściej w sklepach ze zdrową żywnością. Szczerze polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viktoria Uważnie czytając IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.11, 11:19 Państwa opinie dowiedziałam sie o gazie , kominku, krzyżu, Żydach, Masonach, ze czytanie szkodzi bo w kościele czytają, bo wszyscy kłamią bo nie można ufać nikomu. Dawno tak sie nie uśmiałam. Jeżeli nie będziemy domagać sie swoich praw tz. co zawiera krajzerka z Tesko (nie dowiedziałam sie) kupiłam chleb z opisanym składem. W serkach, deserach pełnio jest skrobi modyfikowanej genetycznie, tego nikt nie czyta. Co na to matki małych dzieci? Jeżeli wędlina kosztuje 10-12 zł to skąd tam mięso?lEPIEJ ZASTĄPIC TO KILKOMA PLASTERKAMI CZEGOś CO MA MIĘSO, trzeba czytać i nie brać, bo nasze reakcje przekazywane sa kierownictwu a ci producentowi .Jeżeli nie ma naszych reakcji tz. klient kontent, to po co sie starać , zwiększać koszty. Ja czytam wszystkie nowe produkty ,firmy. W masarni kupię tylko raz jeżeli sprzedadzą mi stary towar lub inne zaniedbania wiecej nie pujde i nie omieszkam oddać stary produkt a najlepiej powiedzieć o swoich zastrzeżeniach przy innych klientach (bez krzyku)itd. NASZE ZDROWIE JEST NA TALERZU. Artykuł niczym nowym mnie nie zaskoczył i jest odpowiednikiem parówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brawo Re: Uważnie czytając IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.11, 12:13 na tym forum rozsadnych postow jest jak miesa w parowce z marketu. Twoj post jest kawalkiem dobrego miesa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kontrola Popieram IP: *.man.poznan.pl 11.10.11, 13:12 To samo dotyczy cen. Sklepy często oszukują i warto na to zwracać uwagę i reklamować niezgodność na etykiecie i przy kasie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaeru Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w paró... IP: 145.8.104.* 11.10.11, 11:20 jest powiedzenie, tania kuchnia najdroższą apteką... czytać czytać czytać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ODP. Żeby potem nie chrzanić takich głupot IP: *.man.poznan.pl 11.10.11, 12:51 jak sselrats Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularna mnóstwo bezsensownych rad ... 11.10.11, 12:56 oczywiście, wszyscy wiemy, że trzeba czytać etykiety ... najlepiej wszystkiego co się wkłada do koszyka ... tylko czy ktoś zastanawiał się ile wtedy trwałyby standardowe sobotnie zakupy, kiedy kupujemy np. 100 produktów? policzmy: biorę produkt z półki, czytam etykietę - dajmy na to 2 minuty, nie, odkładam, biorę następny - 2 minuty, też nie, następny - 2 minuty i jest ok, wkładam do koszyka! czyli 6 minut x 100 produktów = 600 minut czyli 10 godzin! nawet przy założeniu że częściej trafiamy w dobre produkty i sprawdzamy tylko raz to i tak daje daje kila godzin czytania etykiet i błąkania się po sklepie! A co wtedy gdy nie ma w sklepie dobrego produktu i wszystkie są kiepskiej jakości? kolejny sklep i od nowa? no to trzeba mieć masę wolnego czasu i bardzo się w życiu nudzić aby kupować w ten sposób. Można oczywiście wszystko kupować w ekologicznych sklepach tylko koszt jest wtedy powalający, średniej polskiej pensji nie wystarczy na wyżywienie ... można jeździć do rolników - ok, ale nie sądzę, aby ktoś mógł tym sposobem posiąść całą potrzebną do życia żywność, czekolady chyba chłop nie sprzedaje, kawy i herbaty też nie, przynajmniej nie w tej szerokości geograficznej ... no i czas, benzyna, bilet pks czy czego tam innego dowożącego do pobliskiej wioski ... we Francji są już organizowane kursy kupowania dobrych, wartościowych produktów i ludzie płacą za to aby się nauczyć wybierać, odkryć miejsca, gdzie warzywa nie są z giełdy czy hurtowni tylko rzeczywiście z pola, ogrodu ... ael u nas chyba jeszcze daleko do tego i większość nie ma czasu i pieniędzy na slow food? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: itd Re: mnóstwo bezsensownych rad ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.11, 13:06 przecież nie chodzisz co tydzień do innego sklepu posiadającego całkowicie odmienny asortyment od wszystkich wcześniejszych. jeśli znam masło X, to je wkładam do koszyka i ew. od czasu do czasu mogę spojrzeć na etykietę czy się nie skiepściło. Odpowiedz Link Zgłoś
uknown podobne spostrzeżenia 11.10.11, 13:08 niedawno szukałem syropu pomarańczowego ... nie ulepka z cukru i pomarańczowej farbki tylko koncentratu z pomarańczy - trzy wielkie sklepy, przeczytane wszystkie etykiety i nie ma - same erzace w sprzedaży ... podobnie jest z poszukiwaniem prawdziwego masła, nie masła 82 % tłuszczu, reszta chemiczne dodatki, ale takiego 100 % - też nie ma ... i można by tak długo wymieniać listę braków, bo takich naprawdę dobrych produktów nie ma w handlu, bo znikoma liczba ludzi chciałaby za taką jakość zapłacić, ludzie kupują sok malinowy ze 100 % soku z aronii i piją na przeziębienie sądząc że pomaga jak babciny albo wybierają pracowicie parówki cielęce - wie pani, to dla wnusia, niech pani da z tej kupki, świeżutkie :)) ignorując fakt, że cielęcina jest za droga aby ją przerabiać na parówki ... albo nabiał - czy ktoś widział gdzieś w handlu detalicznym śmietanę nie rozrabianą mąką? bo ja nie ... oczywiście, mogę pojechać do tzw. wiejskiej baby i kupić prawdziwą śmietanę, tylko że wszystkie znajome mi okoliczne baby też ją fałszują, takie czasy, uczciwość kupiecka zanikła z kretesem ... czyli co jeść, drodzy państwo i skąd to brać? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: podobne spostrzeżenia 11.10.11, 13:24 > odobnie jest z poszukiwaniem prawdziwego masła, nie masła 82 % tłuszczu nie poszukuj dalej oswiece cie, kerrygold do nabycia praktycznie wszedzie Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: niewiele wiesz o jakości ... 11.10.11, 17:31 no i juz to cala odpowiedz? a dlaczego niewiele wiem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1 Re: podobne spostrzeżenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.11, 13:25 >czy ktoś widział gdzieś w handlu detalicznym śmietanę nie rozrabianą mąką? bo ja nie oczywiście! pierwszy przykład z brzegu: bardzo popularna w centralnej Polsce śmietana. i do tego tańsza od tych 'ulepszanych'... nie podam nazwy bo admin wytnie posta (kryptoreklama czy jakoś tak) Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad Re: podobne spostrzeżenia 11.10.11, 16:03 nie mów, bo i tak nie trafisz, nie ma takiej śmietany na rynku, po prostu, każdy producent rozrabia śmietanę mąką albo innymi dodatkami nawet jak nie pisze tego na etykiecie ... Niestety. Czyli zostaje wiejska, niefałszowana oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pies z łąki Re: podobne spostrzeżenia IP: *.acn.waw.pl 09.11.11, 00:27 Bo masło ma 82% tłuszczu i tyle. Stuprocentowego nie ma i nigdy nie było! Chyba, że topione. Świeżego masła 100% tłuszczu nie ma, bo byłoby niesmaczne. Spróbuj zresztą sam, ubij sobie 30% śmietankę na masło i wyciśnij z maślanki, wypłucz, jeszcze raz wyciśnij, a potem zobacz jaki to ma smak, kolor, konsystencję itd. I zacznij robić sobie masło, zamiast kupować i narzekać :P Dobre produkty nabiałowe robi Krasnystaw i Bieluch, dają największy procent głównego składnika (w porównaniu do innych producentów). A do czytania etykiet można nosić przy sobie małą składaną lupkę. Popłoch wśród personelu sklepu - bezcenne :) Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: mnóstwo bezsensownych rad ... 11.10.11, 13:22 >oczywiście, wszyscy wiemy, że trzeba czytać etykiety ... najlepiej wszystkiego co się wkłada do >koszyka ... tylko czy ktoś zastanawiał się ile wtedy trwałyby standardowe sobotnie zakupy, kiedy >kupujemy np. 100 co tydzien kupujesz 100 roznuych ciagle mowych produktow , ktore sie nie powtarzaja ogarnij sie troche, Odpowiedz Link Zgłoś
bifka Re: mnóstwo bezsensownych rad ... 11.10.11, 16:11 wystarczy że kupujesz nowych 10 nowych produktów i sterczysz w sklepie godzinę dłużej ... chyba że ktoś jak osiołek kupuje i je ciągle to samo w tym samym sklepie, są tacy, w środę jedzą szynkę, w czwartek żółty ser, w piątek śledzia ... żałość, żadnej ciekawości życia ... ja kupuję w różnych miejscach różne rzeczy, nie zawsze mogę sprawdzić ich jakość, często zresztą etykieta nie mówi wszystkiego, niestety ... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: mnóstwo bezsensownych rad ... 11.10.11, 17:39 > epie, są tacy, w środę jedzą szynkę, w czwartek żółty ser, w piątek śledzia ... > żałość, żadnej ciekawości życia ... wez mnie nie ran , jak lubie jakis jogurt czy sok to nie bede kupowal innego h...owego dla ciekawosic zycia to samo z maslem, mlekiem, jajami, czy czymkolwiek innym zreszta szukam towaru malo przetworzonego wiec mam mniejszy problem z czytaniem etykiet teraz juz nie czytam bo wiem co mam kupic dobra praktyka mowi zeby kupowac produkty skladajace sie z max pieciu skladnikow naoprawde nie wem co wy kupujecie ze musicie godzinami etykiety studiowac to juz chyba nie zarcie a jakies chemiczne produkty > , nie zawsze mogę sprawdzić ich jakość, często zresztą etykieta nie mówi wszyst > kiego, niestety ... no to kupuj sie co chesz ale pretensje ze jesz scierwo bo nie czytasz skladu to chyba wypada miec wtedy do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
odchudzacz Re: Etykieta prawdę ci powie. Ile jest mięsa w pa 11.10.11, 14:53 @sselrats napisał: > Dlaczego ludzie maja czytac w sklepie jak w kosciele nie czytaja a w szkoe caly > czas na krzyz na scianie sie gapili? Myslisz, ze wszystkim wpajano w domu rodzinnym to, co tobie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: masakreska Jak to jest, ze w takim UK IP: 2.26.174.* 11.10.11, 17:21 jakos bez problemu da sie tak skonstruowac etykiete, by wartosci odzywcze i sklad byly wyraznie wyeksponowane? Malo tego, jest znaczek "V" przy kazdym produkcie, jesli ten nadaje sie dla wegetarian. To jest kwestia prostego rozporzadzenia, krostego wymogu, i tyle. PS. I jeszcze w sprawie cen, wiem, ze nie na temat, ale musze te frustracje tu wrzucic. Jak to mozliwe, ze robol w fabryce w UK zarabia srednio 1000 funtow i nie musi latac z karteczka wyszczegolniajaca co ma kupic? Jest w stanie zyc godziwie, a jesli idzie o jedzenie, nawet ponad stan. A w Polsce... Odpowiedz Link Zgłoś