Dodaj do ulubionych

SMUTNBA REFLEKSJA....

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 16:40
Wiecie co chodzę po forum i czytam i co - ktoś opisuje jakieś autentyki a pod
spodem ktoś inny ze taki zart byl etc. Ale do diaska ja czesto puentuje z
dowcipow, filmow itp. Np. Zawsze na koniec gadania z qmplem przez phona
mowie "3maj sie ramy to sie nie posramy". Itp. A tu jacys ludzie ciagle
podwazaja autentycznosc wypowiedzi. Smootne to...
Obserwuj wątek
    • Gość: sIK racja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:26
      mnie też to denerwuje, jak ludzie mówią 'widziałem to już wcześniej' 'albo moja
      mama mi o tym opowiadała'.
      Co z tego ?? 'Autentyki' to nie są jednorazówki, że dzieją się tylko raz i
      tylko jednej osobie. Równie dobrze ktoś pod wpływem jakiegoś kawału czy skeczu
      doszedł do wniosku, że go powtórzy, publicznie, po czym to robi.

    • mameluch Re: SMUTNBA REFLEKSJA.... 12.09.04, 23:13
      Gość portalu: Zenon_z_Enon napisał(a):


      > "3maj sie ramy to sie nie posramy"

      a z czego to cytat/zapozyczenie (czy jak to nazwac?)?:)
      • Gość: Zenon_z_Enon Re: SMUTNBA REFLEKSJA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 12:54
        To cytat z "Nic Śmiesznego" z Pazurą, tylko nie pamiętam w którym momencie.
        Głupi jest, ale wszedł do mojego kolokwialnego słownika.
        • mameluch Re: SMUTNBA REFLEKSJA.... 21.09.04, 01:34
          nie o to chodzi ze glupi, tylko w lo mialem wlasnie takie klasowe powiedzonko,
          bo 'rama' nazywany byl nasz wuefista:) nie wiedzialem ze powiedzonko przejete
          bylo wlasnie z tego filmu:)
          pzdr:)
    • Gość: Jo-jo Re: SMUTNBA REFLEKSJA.... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.09.04, 17:28
      > Wiecie co chodzę po forum i czytam i co - ktoś opisuje jakieś autentyki a pod
      > spodem ktoś inny ze taki zart byl etc. Ale do diaska ja czesto puentuje z
      > dowcipow, filmow itp. Np. Zawsze na koniec gadania z qmplem przez phona
      > mowie "3maj sie ramy to sie nie posramy". Itp. A tu jacys ludzie ciagle
      > podwazaja autentycznosc wypowiedzi. Smootne to...

      To jeszcze zależy, co i jak ktoś tzw. "autentyki" cytuje. Jeśli puentuje z
      dowcipów, filmów, i o tym informuje (tak jak ty), to nie ma się czego czepiać.
      Jeśli ktos opowiada po raz setny historyjkę o kurczaku w supermarkecie jako
      anegdotkę, to w porządku - anegdotki się rozchodzą. Ale jeśli mówi,
      ze "słuchaj, jaką miałam przygodę na zmianie w kasie w zeszły wtorek..." - to
      wiesz, o czym to świadczy?
      Otóż o tym, ze opowiadająca osoba ma słuchaczy za idiotów, skoro uważa, ze z
      całą pewnością oni nie słyszeli tej historyjki!
      To sa zwykłe kpiny z ludzi. Stare anegdotki sa dobre, ale pod warunkiem, że
      pozostawiamy je jako stare anegdotki.
      Hoewgh!

      JJ

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka