Podatki

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.02, 05:23
Czytam w dzisiejszej Rzeczypospolitej o nowych propozycjach podatkowych
ministerstwa finansowych no i jak zwykle wielce uczone komentarze roznych
specjalistow, ktorzy autorytatywnie stwierdzaja: "Na obnizkach podatkow budzet
moze tylko stracic".
Moze zechce mi ktos wytlumaczyc dlaczego na obnizkach podatkow budzet musi
stracic ? I czy mam rozumiec, ze na podwyzszaniu podatkow budzet musi zyskac ?
    • Gość: Macacz Proba wyjasnienia IP: *.proxy.aol.com 14.04.02, 06:15
      To wyglada mniej wiecej tak:
      W normalnej kapitalistycznej gospodarce, w dobie recesji obniza sie podatki.
      Oczywiscie na krotka mete powoduje to zwiekszenie na ogol duzej juz dziury
      budzetowej, jest to decyzja trudna i czesto bolesna. Podjal takowa swego czasu
      np. prezydent Roosevelt. W dalszej konsekwencji, firmy zaczynaja zarabiac
      pieniedze, zatrudniac ludzi, ludzie rowniez zarabiaja kase, ktora pozniej
      wydaja. Wydajac kase, daja prace inny, otwieraja sie nowe firmy. Dalej, firmy
      jak i prywatne osoby placa podatki, ktore "zamkna" dziure w budzecie.
      W sporym uproszczeniu to tak wyglada.
      Przechodzac teraz zas do Twego pytania. Otoz, mimo wielokrotnie powtarzanego na
      tym forum stwierdzenia, ze Polska jest biednym ale rozwijajacym sie krajem
      kapitalistycznym, ze przechodzi normalny etap, ze jest teraz zle ale bedzie
      lepiej powtarzanym ze szczegolnym umilowaniem przez osobnika wystepujacego jako
      Komentator, jest zgola inaczej.
      Otoz, Polacy w naiwnej wierze, ze gdy zaglosuja na "rozowych socjalistow"
      poprawia sobie swoj codzienny byt, popelnili tragiczny blad. Wybrali ludzi,
      ksztalconych w tzw. akademiach pierwszomajowych, WUML-ach i innych tego typu
      uczyliszczach. Taka np. szkole ukonczyl Pan Premier. SKAD, pytam sie u diabla,
      taki czlek ma miec podstawy do zrozumienia rynkowych mechanizmow? jego uczono
      ekonomii socjalizmu, i to bardzo pobieznie. A ta mowila, ze "kulaka nalezy
      rozkulaczyc". Czyli, zabrac temu co ma wiecej i dac temu , co nie ma nic, czyli
      sobie !
      Na tejze zasadzie , niee wybiegajac mysla daleko w przyszlosc, rzad dawnych
      pinko commie, grabi co jeszcze zostalo, nie zwracajac uwagi na konsekwencje w
      przyszlosci.
      W ostatecznej konsekwencji, zabije to przedsiebiorczosc, spowoduje wycofywanie
      sie zagranicznego kapitalu, zmniejszenie inwestycji zagranicznych i caly inny
      syf.
      Rzad ten dodatkowo prze do wstapienia do UE, widzac w tym szanse
      na "wygladzenie" tego, co teraz intensywnie pierdoli. To kolejna pulapka, bo
      ludzie w Polsce i to bez wyjatku wszyscy, nie potrafia zrozumiec, ze kazdy
      musi, niestety, martwic sie o siebie. Budowac swa sile na wlasna manke i nie
      liczyc na zadna pomoc. Z silnym kazdy chetnie bedzie trzymal i robil interesy,
      ze slabym nigdy, bo niby na ch..a?
      • Gość: Delphi Re: Proba wyjasnienia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.04.02, 06:47
        Dziekuje za ta probe wytlumaczenia. Oczywiscie nawet przy pominieciu efektow
        posrednich i dlugofalowych polityki podatkowej w gospodarce, samo stwierdzenie,
        ze obnizenie podatkow musi prowadzic do zmniejszenia sie dochodow budzetowych
        panstwa, tak samo jak i stwierdzenie, ze zwiekszenie podatkow musi prowadzic do
        zwiekszenia dochodow budzetowych jest niestety nieporozumieniem. I tutaj nie
        chodzi juz o zrozumienie lub brak zrozumienia mechanizmow rynkowych. Tu chodzi o
        elementarny brak dyscypliny umyslowej. W gruncie rzeczy wystarczy podstawowa
        wiedza z zakresu matematyki na poziomie szkoly sredniej, by tego typu tezy podac
        w watpliwosc. Niestety przypatrujac sie posunieciom tego rzadu czarno to wszytsko
        widze...



        Gość portalu: Macacz napisał(a):

        > To wyglada mniej wiecej tak:
        > W normalnej kapitalistycznej gospodarce, w dobie recesji obniza sie podatki.
        > Oczywiscie na krotka mete powoduje to zwiekszenie na ogol duzej juz dziury
        > budzetowej, jest to decyzja trudna i czesto bolesna. Podjal takowa swego czasu
        > np. prezydent Roosevelt. W dalszej konsekwencji, firmy zaczynaja zarabiac
        > pieniedze, zatrudniac ludzi, ludzie rowniez zarabiaja kase, ktora pozniej
        > wydaja. Wydajac kase, daja prace inny, otwieraja sie nowe firmy. Dalej, firmy
        > jak i prywatne osoby placa podatki, ktore "zamkna" dziure w budzecie.
        > W sporym uproszczeniu to tak wyglada.
        > Przechodzac teraz zas do Twego pytania. Otoz, mimo wielokrotnie powtarzanego na
        >
        > tym forum stwierdzenia, ze Polska jest biednym ale rozwijajacym sie krajem
        > kapitalistycznym, ze przechodzi normalny etap, ze jest teraz zle ale bedzie
        > lepiej powtarzanym ze szczegolnym umilowaniem przez osobnika wystepujacego jako
        >
        > Komentator, jest zgola inaczej.
        > Otoz, Polacy w naiwnej wierze, ze gdy zaglosuja na "rozowych socjalistow"
        > poprawia sobie swoj codzienny byt, popelnili tragiczny blad. Wybrali ludzi,
        > ksztalconych w tzw. akademiach pierwszomajowych, WUML-ach i innych tego typu
        > uczyliszczach. Taka np. szkole ukonczyl Pan Premier. SKAD, pytam sie u diabla,
        > taki czlek ma miec podstawy do zrozumienia rynkowych mechanizmow? jego uczono
        > ekonomii socjalizmu, i to bardzo pobieznie. A ta mowila, ze "kulaka nalezy
        > rozkulaczyc". Czyli, zabrac temu co ma wiecej i dac temu , co nie ma nic, czyli
        >
        > sobie !
        > Na tejze zasadzie , niee wybiegajac mysla daleko w przyszlosc, rzad dawnych
        > pinko commie, grabi co jeszcze zostalo, nie zwracajac uwagi na konsekwencje w
        > przyszlosci.
        > W ostatecznej konsekwencji, zabije to przedsiebiorczosc, spowoduje wycofywanie
        > sie zagranicznego kapitalu, zmniejszenie inwestycji zagranicznych i caly inny
        > syf.
        > Rzad ten dodatkowo prze do wstapienia do UE, widzac w tym szanse
        > na "wygladzenie" tego, co teraz intensywnie pierdoli. To kolejna pulapka, bo
        > ludzie w Polsce i to bez wyjatku wszyscy, nie potrafia zrozumiec, ze kazdy
        > musi, niestety, martwic sie o siebie. Budowac swa sile na wlasna manke i nie
        > liczyc na zadna pomoc. Z silnym kazdy chetnie bedzie trzymal i robil interesy,
        > ze slabym nigdy, bo niby na ch..a?

        • Gość: MACIEJ Re: Proba wyjasnienia IP: *.ny5030.east.verizon.net 14.04.02, 07:25
          Dobrze jest tez obnizac wydatki budzetowe,co robi teraz mayor Bloomberg w NYC.
          Wydawaloby sie bogate miasto,w bogatym kraju a zwalniaja ludzi z posadek
          miejskich.
          I to w normalnej gospodarce kapitalistycznej jest normalne,nawet w najbogatszym
          kraju.
          Czy podatki sa zwikszane,tym ludzie bardziej kombinuja by ich nie placic.
          Kalkuluje sie wtedy zaplacic fachowcowi,by zmniejszyl te podatki do minimum.
          Najlepszym wyjsciem ,ze strony panstwa jest stworzenie jak najprostrzego
          systemu podatkowego,bez zadnych ulg-by nie bylo kombinacji.
          Najprostszy jest podatek liniowy.
          Do radykalnych zmian,o ktorych pisze Macacz potrzeba odwaznych ludzi-a takich w
          tej chwili nie ma przy wladzy.
          Oni wszyscy chca ta chora gospodarke polska wniesc na noszach do EU i niech EU
          sie martwi co robic dalej,bo posadki beda juz zajete przez SLD.
      • komentator Re: Proba wyjasnienia 15.04.02, 15:38
        Gość portalu: Macacz napisał(a):

        > W normalnej kapitalistycznej gospodarce, w dobie recesji obniza sie podatki.
        > Oczywiscie na krotka mete powoduje to zwiekszenie na ogol duzej juz dziury
        > budzetowej, jest to decyzja trudna i czesto bolesna. Podjal takowa swego czasu
        > np. prezydent Roosevelt. W dalszej konsekwencji, firmy zaczynaja zarabiac
        > pieniedze, zatrudniac ludzi, ludzie rowniez zarabiaja kase, ktora pozniej
        > wydaja. Wydajac kase, daja prace inny, otwieraja sie nowe firmy. Dalej, firmy
        > jak i prywatne osoby placa podatki, ktore "zamkna" dziure w budzecie.

        Tak, tylko na poczatkowy okres trzeba zaciagnac kredyt. Ekonomia polska
        ma juz kolosalne obciazenie dlugami, potezny deficyt platniczy.
        Granica alarmu dla deficytu budzetu jest 3% GDP. W Polsce wynosi on 5%.

        > tym forum stwierdzenia, ze Polska jest biednym ale rozwijajacym sie krajem
        > kapitalistycznym, ze przechodzi normalny etap, ze jest teraz zle ale bedzie
        > lepiej powtarzanym ze szczegolnym umilowaniem przez osobnika wystepujacego jako
        > Komentator, jest zgola inaczej.
        > Otoz, Polacy w naiwnej wierze, ze gdy zaglosuja na "rozowych socjalistow"
        > poprawia sobie swoj codzienny byt, popelnili tragiczny blad. Wybrali ludzi,
        > ksztalconych w tzw. akademiach pierwszomajowych, WUML-ach i innych tego typu
        > uczyliszczach. Taka np. szkole ukonczyl Pan Premier. SKAD, pytam sie u diabla,
        > taki czlek ma miec podstawy do zrozumienia rynkowych mechanizmow? jego uczono
        > ekonomii socjalizmu, i to bardzo pobieznie. A ta mowila, ze "kulaka nalezy
        > rozkulaczyc". Czyli, zabrac temu co ma wiecej i dac temu , co nie ma nic, czyli
        > sobie !

        Ale glupoty piszesz. Poprzednio w Polsce rzadzili antykomunisci przez 4 lata.
        Jakie sa efekty?

        > Rzad ten dodatkowo prze do wstapienia do UE, widzac w tym szanse
        > na "wygladzenie" tego, co teraz intensywnie pierdoli. To kolejna pulapka, bo
        > ludzie w Polsce i to bez wyjatku wszyscy, nie potrafia zrozumiec, ze kazdy
        > musi, niestety, martwic sie o siebie. Budowac swa sile na wlasna manke i nie
        > liczyc na zadna pomoc. Z silnym kazdy chetnie bedzie trzymal i robil interesy,
        > ze slabym nigdy, bo niby na ch..a?

        Prymitywnym slownictwem nie zagluszysz faktu ze Unia to jest to czyli jedna z
        najbardziej rozwinietych ekonomii na swiecie. A wiec po przystapieniu do niej,
        zliwkidowaniu granic i wprowadzeniu euro Polska bedzie czescia tej ekonomii.
        Kazdy bedzie mogl dzialac na rynku europejskim. Fantastyczna perspektywa i to
        dlatego cie tak vqrvia mowiac zebys zrozumial. Bo ty bys wolal zeby kraj nad
        Wisla to na zawsze byl zapyzialy komunistyczny skansen a to bedzie EUropa po
        pansku, hehe.

        • Gość: Yao Re: Proba wyjasnienia IP: 213.25.164.* 16.04.02, 14:33
          Wybaczcie, że się wtrącam, ale nie mogłem się powstrzymać:

          > Tak, tylko na poczatkowy okres trzeba zaciagnac kredyt. Ekonomia polska
          > ma juz kolosalne obciazenie dlugami, potezny deficyt platniczy.
          > Granica alarmu dla deficytu budzetu jest 3% GDP. W Polsce wynosi on 5%.

          A przepraszam na co ten kredyt? Na podwyżkę dla Kalynowskiego, Myllera y Pola??
          Im bardziej budżet rozdęty, tym gorzej!! Irlandia zaczęła reformy od zwolnienia
          10% biurokratów, bo jak wiesz, każdy biurokrata to kilku bezrobotnych, większy
          budżet i wyższe podatki.

          > Ale glupoty piszesz. Poprzednio w Polsce rzadzili antykomunisci przez 4 lata.
          > Jakie sa efekty?

          To nie jest kwestia nazewnictwa - poczytaj Kisiela! W Polsce mamy lewicę pobożną
          (solidarność) i bezbożną (post-PZPRowskie SLD i inne miernoty)


          > Prymitywnym slownictwem nie zagluszysz faktu ze Unia to jest to czyli jedna z
          > najbardziej rozwinietych ekonomii na swiecie. A wiec po przystapieniu do niej,
          > zliwkidowaniu granic i wprowadzeniu euro Polska bedzie czescia tej ekonomii.
          > Kazdy bedzie mogl dzialac na rynku europejskim. Fantastyczna perspektywa i to
          > dlatego cie tak vqrvia mowiac zebys zrozumial. Bo ty bys wolal zeby kraj nad
          > Wisla to na zawsze byl zapyzialy komunistyczny skansen a to bedzie EUropa po
          > pansku, hehe.

          Wielkie to słowa, acz totalnie niekonkretne - argumenty w stylu "to jest to"
          czy "skansen" to nawet 5 letniego dziecka dziś nie przekonają. Zastanów się
          lepiej czy chcesz być "częścią ekonomii" posługującą się walutą, której notowania
          nieustannie od jakichś 7 lat spadają - a dna nie widać.... No tak, ale to już
          konkretny argument, a tu się używa millerowej nowomowy o skansenach... Zwróć
          uwagę na to, kto dziś najgłośniej krzyczy za unią. Czy to nie aby ci sami ludzie,
          którzy jeszcze kilka lat temu stanowili trzeci garnitur Polskiej Zjednoczonej
          Partii Robotniczej?

          • komentator Re: Proba wyjasnienia 16.04.02, 14:44
            Gość portalu: Yao napisał(a):

            > A przepraszam na co ten kredyt? Na podwyżkę dla Kalynowskiego, Myllera y Pola??
            > Im bardziej budżet rozdęty, tym gorzej!! Irlandia zaczęła reformy od zwolnienia
            > 10% biurokratów, bo jak wiesz, każdy biurokrata to kilku bezrobotnych, większy
            > budżet i wyższe podatki.

            Uff, nie przesadzaj z ignorancja. Problemu deficytu w Polsce nie zalatwi
            zwlonienie biurokratow. Biurokracja w Polsce pod wzgledem liczby glow/1000
            miszkancow nie jest szczegolnie duza.

            > To nie jest kwestia nazewnictwa - poczytaj Kisiela! W Polsce mamy lewicę pobożn
            > ą solidarność) i bezbożną (post-PZPRowskie SLD i inne miernoty)

            Aha, prawdziwa prawica to leperki i polskie rodziny? a moze kurwin-mikke?

            > Wielkie to słowa, acz totalnie niekonkretne - argumenty w stylu "to jest to"
            > czy "skansen" to nawet 5 letniego dziecka dziś nie przekonają. Zastanów się
            > lepiej czy chcesz być "częścią ekonomii" posługującą się walutą, której notowan
            > ia
            > nieustannie od jakichś 7 lat spadają - a dna nie widać.... No tak, ale to już

            Spoko, euro inflacja niska, handel zrownowazony. Poczekamy, zobaczymy.

            > konkretny argument, a tu się używa millerowej nowomowy o skansenach... Zwróć
            > uwagę na to, kto dziś najgłośniej krzyczy za unią. Czy to nie aby ci sami ludzi
            > e,
            > którzy jeszcze kilka lat temu stanowili trzeci garnitur Polskiej Zjednoczonej
            > Partii Robotniczej?

            A kto jest przeciw? Leperki, rodziny polskie i radio maryja. Masz fajne
            towarzystwo hehe.

Pełna wersja