Lumpeksy? nie - dziękuję

IP: *.inf.poznan.pl 02.05.02, 12:24
Ja w sprawie szmateksów. Czytam dzisiaj (2.05) jak mój ulubiony poseł PiS
Ludwik D. twierdzi, że szmateksy pozwalają narodowi polskiemu się ubrać, gdyż
dzięki importowi tekstylnych odpadów "młodzież z wsi i małych miateczek wygląda
jak młodzież z metropolii"....."odzież z ciucholandów jest nabywana w skali
masowej przez grupy, których nigdy nie byłoby stać na zakup odzieży
produkowanej przez polski przemysł".
Szanowny Pan Poseł przemilcza fakt, iż w takiej np milionowej Łodzi spokojną
ręką połowa bezrobotnych wywodzi się z przemysłu, który został zarżnięty
właśnie m.in. przez szmateksy. Niech pan poseł powie to prządkom z Obrońców
Pokoju, Unionteksu, 9 Maja, Merinoteksu i innych zakładów włókienniczych. Jasne
że one są zmuszone kupować w szmateksach, gdyż ich własne miejsce pracy zostało
zlikwidowane przez import śmieci z zachodu. Pan poseł mówi, iż nie stać
określonej grupy społecznej na zakup polskich tekstyliów....zgadzam
się...obawiam się tylko, iż dzięki importowi niedługo wogóle polski przemysł
włókienniczy przestanie istnieć...dlaczego pozwalamy zginąć zakładom
włókienniczym?! dlaczego zamiast dbać o miejsca pracy zapewniając zbyt polskim
firmom zawalamy nasz rynek ODPADAMI z Zachodu?! Import nie podniesie
zatrudnienia tak znacznie jak produkcja....Pan prezes Podkidacz straszy
procesami o odszkodowania dla tych ,którzy pobrali kredyty na import
ŚMIECI....a gdzie mają się procesować polskie upadłe fabryki odzieżowe, które
nie brały kredytów na import tylko na zatrudnienie dziesiątków tysięcy
ludzi.....z kim mają się procesować prządki i tkaczki? To jest jakaś
paranoja...dlaczego ludziom (w tym posłowi z partii mieniącej się hasłem
narodowościowym) zleży na oczyszczaniu zachodu z ODPADÓW niż na budowaniu a
przynajmniej utrzymaniu miejsc pracy w Polsce? Niech Pan Poseł zdejmie wobec
tego garnitur z Bytomia czy Vistuli, zrzuci koszulę z Wólczanki i krawat z
Ortalu, płaszczyk z Próchnika...niech Pan zapamięta te nazwy gdyż dzięki Panu
przejdą one niebawem do historii...niech Pan idzie do szmateksu i tam się
odzieje...w odpady "światowe" i jak z "metropolii"....
    • Gość: Zbigniew Re: Lumpeksy? nie - dziękuję IP: *.devs.futuro.pl 02.05.02, 13:01
      Jakoś tak się składa , że przynajmniej 3 razy w roku jeżdżę z żoną z Krakowa
      do Rzgowa pod Łodzią , aby się ubrać .Jest znacznie taniej niż u nas , znacznie
      lepszy wybór towaru więc przejazd 400 km się opłaca.Wydajemy tam jednorazowo
      duużo kasy i kupujemy tylko polskie ubrania produkowane z reguły w Łodzi i
      okolicach.
      Po ilości aut z całej Polski ( zdarzało nam się nawet spotykać znajomych
      jeżdżacych w tym samym celu co my ) nie widać w Łodzi żadnego kryzysu branży
      tekstylnej.Co więcej w Rzgowie , Tuszynie rosną nowe hale z odzieżą bynajmniej
      nie używaną.
      Sprzedawcy wprawdzie narzekają , że jest coraz gorzej ale nikt nie twierdzi
      że jest to wina "szmateksów" ale tego , że przyjeżdża mniej "Ruskich" i "ludzie
      nie mają pieniędzy". Sądzę , że "szmateksiarze" także narzekają na to ,
      że "ludzie nie mają pieniędzy".
      Tak więc należy wprowadzić system który umożliwi ludziom "zarabianie pieniędzy"
      ( kiedyś był taki mądry król francuski co powiedział do obywateli "Bogaćcie
      się!") bez przeszkód ze strony rządu i urzędników , a zniknie 99% problemów
      trapiących zarówno producentów tekstyliów jak i szmateksiarzy.
    • Gość: Darr Re: Jak mały Kazio wyobraża sobie rynek IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 02.05.02, 13:25
      Orwellowskie stado baranów zawsze beczy to , co wyuczą go świnie (to
      z "Folwarku zwierzęcego") .
      Całe rzesze czerwonych "ekonomistów" plotą o zabijaniu jakiejś branży przez coś
      tam . Podstawową cechą rynku jest dostosowywanie się do bieżących warunków ,
      dzięki czemu uzyskiwane jest zawsze optymalne wykorzystywanie sił rynkowych .
      Historia zna mnóstwo przypadków , gdy jakieś grupy społeczne walczyły o
      utrzymanie branży , odsunięcie i wyrzucenie wynalazków usprawniających branżę ,
      zakaz importu itd. . Przyzwolenie czerwonej władzy na takie żądania jest zawsze
      związane z tym , że miliony konsumentów płacą haracz na "wybrańców" i tworzą
      SKANSEN GOSPODARCZY , z którego próbują wyjść dopiero wnuki . Dobre firmy
      włókiennicze będą potrzebne , bo dobrze zarabiająca większość nie chodzi do
      szmatexu . Trzeba być jednak żałosnym tępakiem , żeby zabraniać matce ,
      utrzymującej za mężowskie 500zł troje dzieci , kupowania używanych , często
      dobrych jakościowo ubranek dla dzieci po 5zł/szt. . Zaoszczędzone 100zł ta
      kobieta wyda na żywność i tanie zabawki , a możliwość tanich zakupów daje jej
      poczucie , że nie żyje w kraju czerwonych nędzarzy (typu Korea Płn. , Kuba) i
      nawet przy minimalnej pensji nie musi wybierać czy kupić ubrania i głodować ,
      czy też chodzić w łachmanach i kupić drogą żywność . Czerwony zwolennik UE
      uważa , że żywnośc musi być 2 razy droższa niż w USA , benzyna musi być 3 razy
      droższa niż w USA , a skutek tego jest taki , że nawet pensje nominalne w
      Zachodniej Europie są 1,5 raza niższe niż w USA , bezrobocie 2 razy wyższe , a
      liczba bezrobotnych pozostających ponad rok bez pracy JEST 20 RAZY WYŻSZA (W
      POLSCE I EUROPIE ZACH.) NIŻ W USA !!! To jest właśnie siła liberalizmu - całe
      pieprzenie o ochronie branż , miejsc pracy , jest funta kłaków wartym
      bredzeniem tępych , czerwonych "ekonomistów" !!!!
      • Gość: MACIEJ Re: Jak mały Kazio wyobraża sobie rynek IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.02, 18:50
        Gość portalu: Darr napisał(a):

        > Orwellowskie stado baranów zawsze beczy to , co wyuczą go świnie (to

        > czy też chodzić w łachmanach i kupić drogą żywność . Czerwony zwolennik UE
        > uważa , że żywnośc musi być 2 razy droższa niż w USA , benzyna musi być 3 razy
        > droższa niż w USA , a skutek tego jest taki , że nawet pensje nominalne w
        > Zachodniej Europie są 1,5 raza niższe niż w USA , bezrobocie 2 razy wyższe , a
        > liczba bezrobotnych pozostających ponad rok bez pracy JEST 20 RAZY WYŻSZA (W
        > POLSCE I EUROPIE ZACH.) NIŻ W USA !!! To jest właśnie siła liberalizmu - całe
        > pieprzenie o ochronie branż , miejsc pracy , jest funta kłaków wartym
        > bredzeniem tępych , czerwonych "ekonomistów" !!!!

        Place po zaplaceniu podatkow,czyli netto, sa w Zachodniej Europie 2 razy nizsze
        niz w USA.
        Reszta sie zgadza.


    • Gość: Michał Czerwony debilizm ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.02, 13:39
      Czy pan myśli, że ci wszyscy bezrobotni będą kupować w markowych sklepach
      garnitury Armaniego ? Przecież oni nie kupią droższej odzieży, bo ich nie stać.
      Skoro szmateksy w bogatych Niemczech istnieją i nikt nie robi rabanu, to
      dlaczego czerwone młotki chcą zarżnąć kurę, która znosi jajka ( pieniądze z
      podatków ) ?
      A fabryki w Łodzi najbardziej dostały w d..ę od importerów odzieży z Chin i
      dzięki własnej głupocie, bo myślały, że klienci będa zawsze kupować polskie
      wyroby, niezależnie od ich jakości i ceny !
      • Gość: MACIEJ Re: Czerwony debilizm ! IP: *.ny325.east.verizon.net 02.05.02, 18:55
        Gość portalu: Michał napisał(a):


        > A fabryki w Łodzi najbardziej dostały w d..ę od importerów odzieży z Chin i
        > dzięki własnej głupocie, bo myślały, że klienci będa zawsze kupować polskie
        > wyroby, niezależnie od ich jakości i ceny !

        Od importerow z Chin dostana w d..e wszystkie branze ,w calej EU-to jest tylko
        kwestia czasu(miesiecy).
        Chinczykow nie bedzie sie mozna juz pozbyc,bo sa w WTO.

        • Gość: ktos Do czerwonej pijawki IP: *.acn.pl / 10.134.128.* 02.05.02, 22:47
          Czerwona pijawko; czy USA sie wala, maja duze bezrobocie? Nie? A to ciekawe, bo
          w wiekszosci normalnych (tzn. nie b. drogich i eleganckich), zwyklych
          amerykanskich sklepow i sklepikow baaaardzo duza czesc towarow jest produkcji
          chinskiej.
          • Gość: MACIEJ Ktos puka do drzwi.O!! Chinczycy!!Welcome. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.02, 02:46
            Roznica miedzy USA i EU jest b.prosta,ze nawet byle ktos,to powinien zrozumiec.
            USA zewsze mialy otwarte granice na import i chinszczyzna zalewa ten rynek od
            dziesiecioleci i gospodarka amerykanska sie do tego PRZYSTOSOWALA PRZEZ
            DZIESIECIOLECIA.

            EU -TO ZAMKNIETY RYNEK,OBLOZONY CLAMI ZAPOROWYMI,SZCZEGOLNIE NA TOWARY Z KRAJOW
            SPOZA WTO.
            CHINY WLASNIE WESZLY DO WTO I EU NIE BEDZIE MOGLA SIE PRZED NIMI TAK SKUTECZNIE
            BRONIC.
            Napisalem to specjalnie tak dostepnie by byle ktos mogl to tez zrozumiec.
            • Gość: TexasBoy Badz madry przed szkoda i nie otwieraj drzwi...... IP: *.mpls.uswest.net 03.05.02, 07:51
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Roznica miedzy USA i EU jest b.prosta,ze nawet byle ktos,to powinien zrozumiec.
              > USA zewsze mialy otwarte granice na import i chinszczyzna zalewa ten rynek od
              > dziesiecioleci i gospodarka amerykanska sie do tego PRZYSTOSOWALA PRZEZ
              > DZIESIECIOLECIA.

              To prawda. Ale nie powinienes byc z tego zbyt dumny.
              Ta chinszczyzna a raczej chinska tandeta istotnie zalewa ten rynek i Ameryka
              powoli staje sie tandetnym supermocarstwem. Duzo rzeczy jest tanszych, ale
              za to drugiej czy piatej kategorii jakosci. Niezaleznie czy kupisz buty za
              $50 czy $150 wszystko jest wykonane w Chinach i tak po kilku miesiacach sie
              rozlezie. W ostatnim roku 3 razy oddalem buty, bo po 3-4 miesiacach podeszwy
              z jakiegos tworzywa po prostu pekly. Na szczescie sklep sieci KOHLA daje
              3 miesiace na zwrot a buble przyjmuje bez szemrania nawet po roku.

              Ale o oczekiwac od Chinczyka. Ma on tyle tradycji w wytwarzaniu butow co
              Papuas w produkcji telewizorow. Do niedawna Chinczyk wchodzil na drzewo
              boso a schodzil w obuwiu z kawalka kory obwiazanymi galazkami.
              A teraz produkuje obuwie dla Amerykanow. Co za ogromny postep cywilizacyjny!!!!
              Tylko dlaczego ja mam byc jego krolikiem doswiadczalnym.

              I tak jest ze wszystkim. WalMart czy Target pelne sa tanich, ale tendetnych
              chinskich ciuchow, wzorowanych na uniformach chinskich, wymiarowanych na
              kurduplach chinskich czy innych malpiszonach, gdzie numeracja jest wzieta
              z sufitu, a i tak trzeba kupic 2-3 numery wieksze po wszystko sie kurczy
              po pierwszym praniu.
              Mozna kupic tanie narzedzia Made in China bez gwaracji ze przy pierwszym
              uzyciu nie stracisz palcow reki. Dla sprostania konkurencji nawet Stanley
              wykonuje swoje Made Proudly In USA wyroby w Azji.

              > EU -TO ZAMKNIETY RYNEK,OBLOZONY CLAMI ZAPOROWYMI,SZCZEGOLNIE NA TOWARY Z KRAJOW
              > SPOZA WTO.
              > CHINY WLASNIE WESZLY DO WTO I EU NIE BEDZIE MOGLA SIE PRZED NIMI TAK SKUTECZNIE
              > BRONIC.

              EU bedzie mogla bronic sie nie przez cla, ale przez madre uswiadomienie swym
              spoleczenstwom ze nikogo nie stac na kupowanie tej tandety i USA sa najlepszym
              przykladem do czego doprowadza dzika pogon za tanszym produktem bez uwzgledniania
              jego jakosci.

              > Napisalem to specjalnie tak dostepnie by byle ktos mogl to tez zrozumiec.

              Dzieki za ten ogromny wysilek umyslowy, ale jak mowia "madrej glowie dosc po
              slowie"

              • Gość: MACIEJ GRUBY NARZEKANT Z CIEBIE TEX. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.02, 08:50
                Gość portalu: TexasBoy napisał(a):

                > za to drugiej czy piatej kategorii jakosci. Niezaleznie czy kupisz buty za
                > $50 czy $150 wszystko jest wykonane w Chinach i tak po kilku miesiacach sie
                > rozlezie. W ostatnim roku 3 razy oddalem buty, bo po 3-4 miesiacach podeszwy
                > z jakiegos tworzywa po prostu pekly. Na szczescie sklep sieci KOHLA daje
                > 3 miesiace na zwrot a buble przyjmuje bez szemrania nawet po roku.

                > EU bedzie mogla bronic sie nie przez cla, ale przez madre uswiadomienie swym
                > spoleczenstwom ze nikogo nie stac na kupowanie tej tandety i USA sa najlepszym
                > przykladem do czego doprowadza dzika pogon za tanszym produktem bez uwzglednian
                > ia
                > jego jakosci.
                >
                > > Napisalem to specjalnie tak dostepnie by byle ktos mogl to tez zrozumiec.
                >
                > Dzieki za ten ogromny wysilek umyslowy, ale jak mowia "madrej glowie dosc po
                > slowie"
                >
                TAK TO MOWIA,A TY KUPUJESZ CHINSKIE BUTY ,ODDAJESZ,KUPUJESZ,ODDAJESZ I NARZEKASZ.
                Moze juz jedz do tej Europy,bo Ameryka cie wykonczy,bo ty masz calkiem europejska
                mentalnosc i EUowcy beda robili identycznie jak ty.
                Ja tez kupuje chinskie buty,ale u nas zadne nie sa drozsze niz 35 doll.
                I tez mnie sie jedne rozwalily,bo probowalem w nich chodzic dluzej niz rok-co
                jest wrecz nie etyczne i estetyczne tez.
                Tylko nie pisz ,ze w koszuli chodzisz dluzej jak rok.
                A teraz specjalnie dla ciebie Tex pierwsza lekcja chinskiego.
                Jesli buty chinskie rozwalaja ci sie po 3 miesiacach,tzn.ze musisz walczyc z
                nadwaga.
                Buty sa w porzadku,JEST TYLKO ZA DUZY NACISK NA SQ INCH.
                TO SAMO Z KOSZULAMI.
                TO NIE JEST WINA SZWOW-PRZY TWOJEJ WADZE NIE MOZESZ SOBIE SAM BUTOW ZAWIAZYWAC-
                CHODZI O NACHYLANIE SIE I TEN SZPAN Z LOKCIAMI Z BOKU,ZE CI SKRZYDELKA WYSKAKUJA
                U GORY PLECOW,POD RAMIONAMI.
                SERD POZDR.


                • Gość: TexasBoy Narzekac jeszcze nie zabroniono w tym kraju....... IP: *.mpls.uswest.net 04.05.02, 10:18
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > TAK TO MOWIA,A TY KUPUJESZ CHINSKIE BUTY ,ODDAJESZ,KUPUJESZ,ODDAJESZ I NARZEKAS
                  > Z.

                  Z uplywem lat pewne rzeczy juz nie bawia. Nawet kupowanie i oddawanie w USA..

                  > Moze juz jedz do tej Europy,bo Ameryka cie wykonczy,bo ty masz calkiem europejs
                  > ka mentalnosc i EUowcy beda robili identycznie jak ty.

                  Zaczynam o tym myslec powaznie......

                  > Ja tez kupuje chinskie buty,ale u nas zadne nie sa drozsze niz 35 doll.

                  Z takimi to u mnie do biura nie wpuszczaja......

                  > I tez mnie sie jedne rozwalily,bo probowalem w nich chodzic dluzej niz rok-co
                  > jest wrecz nie etyczne i estetyczne tez.

                  I pomyslec ze w sandalach przywiezionych z Polski, z komunistycznej fabryki,
                  przechodzilem kilka lat i ciagle nie mam odwagi ich wyrzucic, bo sa takie
                  wygodne....

                  A poza nie zaczynaj znowu tej swojej spiewki o EU.
                  Jezeli jestes w USA dluzej niz 20 lat to wiesz ze i tu bylo pod wzledem
                  jakosci produktow o wiele lepiej. Ta chinska tendeta w ogolnym rozrachunku
                  nie jest taka tania. Wez na przyklad osprzet sanitarny (plumbing supply).
                  Kiedys solidne elementy instalacji kosztowaly 2 razy wiecej ale wytrzymywaly
                  wiele lat. Dzis tandeta z Chin kosztuje polowy ceny ale wytrzymuje tylko
                  kilka miesiecy. Zaoszczedzisz pare $$ na czesciach a hydraulikowi zaplacisz
                  $50 za godzine. I jaki to biznes. Przynajmniej wiadomo dlaczego bezrobocie
                  jest niskie..........
                  • Gość: MACIEJ Tex ,chinszczyzna i EU.Podroze w czasie i przestrz IP: *.ny325.east.verizon.net 12.05.02, 07:57
                    Gość portalu: TexasBoy napisał(a):


                    > > Moze juz jedz do tej Europy,bo Ameryka cie wykonczy,bo ty masz calkiem eur
                    > opejs
                    > > ka mentalnosc i EUowcy beda robili identycznie jak ty.
                    >
                    > Zaczynam o tym myslec powaznie......
                    >
                    Tex-piszesz tak,jakbys nie slyszal o rodakach jadacych na wakacje do
                    Polski,ktorzy juz po 2 tygodniowym pobycie sa kompletnie wyleczeni z checi
                    powrotu i nie moga doczekac dnia wyjazdu.
                    Ja te wyjazdy traktuje inaczej,tak jak to kiedys w Polsce wyjezdzalo sie na
                    Mazury lub inna wioche zmieszac sie z uprawiaczami ziemi,zerwac jablko z drzewa i
                    pooddychac niby swiezym powietrzem.
                    Interesuja cie podroze w czasie i przestrzeni.
                    Jedziesz tam i jakbys odmlodnial o te kilkanascie lat.
                    Nagle staje sie dla CIEBIE wszystko jasne i zrozumiale,a problemy tubylcow sa
                    dziwnie proste,a czasami wrecz smieszne.
                    W czasie biesiady jestes jedynym ,ktory sie nie upija i zaczynasz powoli
                    zauwazac ,ze ci czegos brak.
                    Wszyscy naokolo biedni i szczesliwi,a ty bogaty tylko ze odnalezc sie nie mozesz
                    i zmieszac sie z nimi nie umiesz.
                    >
                    > I pomyslec ze w sandalach przywiezionych z Polski, z komunistycznej fabryki,
                    > przechodzilem kilka lat i ciagle nie mam odwagi ich wyrzucic, bo sa takie
                    > wygodne....

                    Oczywiscie uzywasz ICH od swieta i sa dla ciebie wazniejsze niz krzyz nad
                    drzwiami.
                    Nie zapomnij ich wziac ze soba do EUROPY.
                    >
                    > A poza nie zaczynaj znowu tej swojej spiewki o EU.
                    > Jezeli jestes w USA dluzej niz 20 lat to wiesz ze i tu bylo pod wzledem
                    > jakosci produktow o wiele lepiej. Ta chinska tendeta w ogolnym rozrachunku
                    > nie jest taka tania. Wez na przyklad osprzet sanitarny (plumbing supply).

                    Lubie orzechy laskowe,ale ostatnio byly jakies twarde i chinskiej produkcji
                    dziadek do orzechow mnie sie zlamal.
                    Kupilem drugi ,za 99 centow,tego samego dnia sie zlamal.
                    I od razu doszedlem do rzetelnego wniosku ,ze to orzechy byly za twarde.
                    Teraz uzywam klucza hydraulicznego i sprawdza sie bez pudla nawet na
                    najtwardszych.
                    Doszedlem do takiej wprawy,ze juz nie chce nowego dziadka.
                    Na wszelki wypadek nie sprawdzam gdzie byl ten klucz made in.
                    • Gość: TexasBoy Do Macieja........ IP: *.rasserver.net 12.05.02, 12:18
                      Rzeczywiscie nie tylko mysle o podrozy, ale jestem bliski zrealizowania
                      tego pomyslu. Jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich postow zanim
                      zacznie sie goraczka pakowania. Jeszcze tylko Pierwsza Komunia syna
                      w nastepnym tygodniu, swiadectwo szkolne tydzien pozniej i przed lub
                      po Memorial Day wszyscy gotowi do odlotu.
                      A potem dlugie wakacje. Moze rok za granica, moze dluzej, moze krocej,
                      God knows. Troche w Polsce, troche gdzie indziej w Europie.
                      Moze nawet doczekam tam stycznia 2004?

                      Podrozowalem duzo w zyciu i ta polska bieda mnie nie przeraza, bo widzialem
                      gorsze dno. Glupota jednak podnosi moj poziom adrealiny. Nie musisz mnie
                      straszyc rodakami wracajacymi z przerazeniem w oczach po 2 tygodniach
                      pobytu w Polsce. Co prawda w Polsce nie bylem juz kilka dobrych lat, ale
                      to sobie moge jeszcze wyobrazic. Nie jade tam tez z sentymentu czy
                      nostalgii. Z tego sie juz wyleczylem. To jest po prostu business.
                      Osobisty business. Wyjazd odkladany od wielu lat.

                      Dla wiekszosci ludzi przebywajacych w szerokim swiecie przychodzi taki
                      moment, ze rodzice zaczynaja powoli wymierac, a ci co zostaja wymagaja
                      zorganizowania ich starosci. Jesli do tego oni nie zamierzali nigdy i nie
                      zamierzaja sie wyprowadzac za granice a na dodatek nie ma sie lub ma
                      sie niewiele rodzenstwa na ktorych mozna by to zwalic to trzeba w koncu
                      samemu stawic czola sytuacji. Bo obecna polska rzeczywistosc nikogo nie
                      rozpieszcza. I taka jest prawda. Poniewaz w gre wchodzi jakas
                      sprzedaz/kupno (nieruchomosci), moze remoncik lub mala
                      budowa (nie po sie zeby zjadlo w tej profesji, aby wylacznie polegac
                      na innych matolach) tak wiec "wakacje" moga potrwac troche dluzej.

                      Ze wzgledu na sytuacje gospodarki w US jest to chyba optymalny moment na
                      zalatwienie tych spraw. Nawet jesli ekonomia wyjdzie z recesji (na skutek
                      racjonalizacji) to i tak rynek pracy wroci do "normy" za 2 lata.
                      A ja strasznie nie lubie udawac, ze jestem zajety gdy roboty jest niewiele.

                      Pisze to, bo od pewnego czasu zaczynasz o tym przygadywac w kazdym poscie.
                      Nie traktuj tego wyjazdu jak deklaracji politycznej w stosunku do EU.
                      Choc przyznam sie ze Europa wciaz mnie interesuje z wielu wzgledow.
                      Moze dlatego ze urodzilem sie tam gdzie sie urodzilem, i wiele wiekow
                      tradycji rodzinych w tym miejscu, ktore przeszlo nawet gorsze czasy
                      wojen i klesk niz ostatnie pol wieku administracji polsko-komunistycznej.
                      A moze dlatego, ze zawsze staram sie widziec i pozytywna stron kazdych
                      zmian, dostrzegac jakies swiatelko w tunelu i stosowac amerykanskie
                      "newer give-up". A moze to tylko ciekawosc i zwykla potrzeba zmiany,
                      moze...zobaczymy.

                      W kazdym razie nie traktuje tego jako zeslanie. Synowi nie zaszkodzi
                      rok w polskiej szkole. Ja tez z pozycji zawodowej jestem zainteresowany
                      tym co sie dzieje w Europie. W koncu wszyscy uzywaja teraz tego magicznego
                      slowa "globalizm". Uwazam ze moze to byc calkiem ciekawy i pracowity okres.
                      A jesli cos nie pojdzie tak jak zalozylismy?
                      Po to placilem przez ostatnie 2 dekady podatki na US Army, zebym mogl
                      spokojnie oczekiwac ze Marines boys wyciagna mnie z klopotow.........
                      To na tyle na dzis.

                      Pozdr.


            • cesar01 Re: Ktos puka do drzwi.O!! Chinczycy!!Welcome. 03.05.02, 14:38

              a co powiesz na zakaz importu komputerow japonskich w latach 80tych na zadanie
              tzn "Doliny Krzemowej" ?

              Japonia co prawda to nie Chiny, ale problem jest identyczny.
              • darr1 Komu cło, komu koncesję, komu akcyzę - sprzedam 06.05.02, 09:11
                W każdym kraju znajdą się czerwone głowy rządzące , które ulegną naciskom
                jakiejś grupy (zazwyczaj za to "uleganie" czerwony bierze kasę) . Chodzi o to ,
                aby przez cały czas zdawać sobie sprawę z tego , że uleganie polityczne przed
                żądaniami jakiejś grupy społecznej , nigdy i nigdzie nie stworzyło ogólnego
                dobrobytu , a zawsze wiąże się z korupcją , zmniejszaniem bogactwa i tworzeniem
                skansenu gospodarczego .
    • cesar01 Re: Lumpeksy? nie - dziękuję 03.05.02, 14:44

      jak mi pokryjesz roznice w zakupie koszuli tej z lumpexu a tej od Wolczanki, to
      bede sie zgadzal z twoimi bredniami.
      • Gość: MACIEJ Ktos puka do drzwi.O!! Chinczycy!!Welcome. IP: *.ny325.east.verizon.net 04.05.02, 04:34
        O zakazie importu japonskich komputerow w 1980tych nic nie wiem.
        Moze to taki sam kwiatek jak obecne cla karne na drewno z Kanady.
        Mozesz sie scislej wyrazic,z podaniem zrodla.

        WYBOR NALEZY DO KLIENTA

        Czy chce kupowac w szmateksach,czy made in china nie ma znaczenia.
        Logiczne myslenie wskazuje ,ze tanszy towar ,powinien byc gorszej jakosci.
        Narzekanie ,ze tansze buty chinskie sa gorszej jakosci niz drozsze wloskie nie
        jest odkryciem na miare Kolumba.
        CHYBA ZE HANDEL POSTAWI KLIENTA W SYTUACJI BEZ WYJSCIA:SA TYLKO BUTY
        CHINSKIE,DROGIE I ZLEJ JAKOSCI.
        O, TO PRZEPRASZAM.
        Pozdr.
    • Gość: km2bp Re: Lumpeksy? nie - dziękuję IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 14:03
      Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że obszar biedy w Polsce rośnie
      zatrważająco. Używane ubrania to błaha z pozoru sprawa, (bo czyż los ludzi
      biednych nie jest uważany za błahą rzecz?) I jest następnym przykładem na to
      jak nasi ciemiężyciele ludu zaprzedali się już #ujni europejskiej. Kto tak
      naprawdę zyska na tym przepisie jeśli nie #ujnia to właśnie tam powstaną nowe
      miejsca pracy kosztem Polaków i co jest najsmutniejsze to nie pomogą teraz
      dyskusje na temat rodzimego przemysłu który dawno temu przestał istnieć , a nas
      nie stać na jego odbudowanie . Jesteśmy wręcz skazani na towar z zagranicy, i
      tak jest ze wszystkim wystarczy się tylko uważnie rozejrzeć po sklepach Powiem
      więcej przestaje wierzyć w naszą suwerenność widząc decyzje ciemiężycieli ludu
      rujnujące nasz kraj a przynoszące olbrzymie korzyści innym Narodom. Ta polityka
      rozbijactwa polskich przedsiębiorstw jest stosowana już od paru lat. Nazywa się
      to INTEGRACJA Z #UJNĄ EUROPEJSKĄ Tylko, że prawo #ujni zawsze będzie ponad
      prawo polskie i Polak we własnym kraju nie będzie miał nic do gadania. Politycy
      doskonale o tym wiedzą, wiedzą też, że wycofać się już nie można, dlatego,
      tumanią i mącą jak tylko mogą, aby ludzie się w tym nie połapali Używają
      przeróżnych durnych wymówek i argumentacji do ukrycia prawdziwego oblicza
      sprawy,takich jak porównywanie ubrań do odpadów radioaktywnych, podczas gdy nie
      widzą rosnących stert plastiku,folii i dawno wycofanych na zachodzie "petów".
      Poruszyłem ten temat nie po to, aby bronić sprowadzania do Polski starych
      ubrań. Ponieważ rząd nie zabrania ich sprowadzać i tak będą one sprowadzane. A
      cała różnica będzie polegała na tym, że w Polsce ok.40 000 ludzi zatrudnionych
      w sortowniach straci pracę, a my będziemy po prostu kupować tą usługę na
      zachodzie. Natomiast rodzimy przemysł odzieżowy jest teraz w takim rozkładzie,
      że naprawdę ciężko będzie przerwać to błędne koło, i go odbudować. Dlaczego
      więc zrzekać się mamy następnych miejsc pracy dla #ujni ?I40 000 TYSIĘCY I
      powiem tylko tyle, że jeżeli nie w samych sortowniach to na pewno to na pewno
      przy przerobie tego, co jest odpadem. Oglądałem w TV na ten temat program i jak
      się okazuje to to, co się do wtórnej sprzedaży nie nadaje to jest mielone, robi
      się z tego czyściwo dla fabryk, filc a nawet wykładziny i tapicerki do
      samochodów. Też mnie to zdziwiło, ale jak się okazuje jest to teraz u nas
      całkiem spory przemysł i w skali całego kraju może to być te 40 000 miejsc
      pracy.

      Nie broniłem lumpeksów ani nigdy nie będę ich bronił ani nie będę bronił
      sprowadzania taniej odzieży z Tajlandii tylko broniłem miejsc pracy dla
      Polaków znajdujących się w trudnej sytuacji ze zniszczonym rodzimym przemysłem
      odzieżowym i byłbym bardzo usadyswakcjonowany gdyby rząd stworzył jakiś projekt
      jego odbudowy . A póki co to jesteśmy skazani na odzież z importu

    • Gość: Agent co za faszysta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.05.02, 20:36
      Gość portalu: Prezeso napisał(a):
      > Szanowny Pan Poseł przemilcza fakt, iż w takiej np milionowej Łodzi spokojną
      > ręką połowa bezrobotnych wywodzi się z przemysłu, który został zarżnięty
      > właśnie m.in. przez szmateksy.

      A moze bezrobocie bierze sie z wysokich podatkow, wszelkiej biurokracji i
      etatyzacji gospodarki ?!

      > Niech pan poseł powie to prządkom z Obrońców
      > Pokoju, Unionteksu, 9 Maja, Merinoteksu i innych zakładów włókienniczych.

      Wiec gdzie ten wolny rynek ? Czemu jedni maja byc uprzywilejowani kosztem
      innych ?!?! Faszysta jestes ? Likwidacja niewygodnej konkurencji ??

      > Jasne
      > że one są zmuszone kupować w szmateksach, gdyż ich własne miejsce pracy zostało
      > zlikwidowane przez import śmieci z zachodu.

      Czemu porzadne ciuchy nazywasz SMIECIAMI ??? SCHIZOFREMIA ???

      > Pan poseł mówi, iż nie stać
      > określonej grupy społecznej na zakup polskich tekstyliów....zgadzam
      > się...obawiam się tylko, iż dzięki importowi niedługo wogóle polski przemysł
      > włókienniczy przestanie istnieć...dlaczego pozwalamy zginąć zakładom
      > włókienniczym?!

      Dlaczego pozwalasz zginac lumpeksom ? Czemu to politycy maja decydowac ?? A gdzie
      wolny rynek ? Czyzby jednak powrot do gospodarki centralnie planowanej ?? Ale to
      juz chyba przerabialismy ??

      > dlaczego zamiast dbać o miejsca pracy zapewniając zbyt polskim
      > firmom zawalamy nasz rynek ODPADAMI z Zachodu?!

      Ponawiam pytanie - jakie ODPADY/SMIECI ??? MASZ SCHiZOFREMIE ???

      > Import nie podniesie
      > zatrudnienia tak znacznie jak produkcja....

      O tym niech zadecyduje wolny rynek, a Ty ze swoimi faszystkowskimi pomyslami WON
      na Bialorus ok ?

      > To jest jakaś
      > paranoja...dlaczego ludziom (w tym posłowi z partii mieniącej się hasłem
      > narodowościowym) zleży na oczyszczaniu zachodu z ODPADÓW

      Znowu ta schizofremia ???

      > niż na budowaniu a przynajmniej utrzymaniu miejsc pracy w Polsce?

      Politycy nic nie buduja, tylko niszcza. To wolny rynek daje prace.

      > Niech Pan Poseł zdejmie wobec
      > tego garnitur z Bytomia czy Vistuli, zrzuci koszulę z Wólczanki i krawat z
      > Ortalu, płaszczyk z Próchnika...niech Pan zapamięta te nazwy gdyż dzięki Panu
      > przejdą one niebawem do historii...niech Pan idzie do szmateksu i tam się
      > odzieje...w odpady "światowe" i jak z "metropolii"....

      Ty masz serio schizofremie ?! Jakie odpadu !!! Nie zauwazylem, aby moja siostra
      nosila odpady ze smietnika !!! Mozesz nie obrazac mojej siostry ? Bo jak Cie
      spotkam, to dostaniesz w morde chamie !!!

      A z takimi faszystowskimi pomyslami do WON na BIALORUS i KUBE ciemnogrodzie !!!
    • Gość: Biz Re: Lumpeksy? nie - dziękuję IP: 217.97.163.* 13.05.02, 08:47
      Myślę, że wszystkie nieszczęścia Polski ostatniej dekady biorą się z myślenia
      prezentowanego przez większość uczestników tego watku.
      Można znalezc wiele analogii gospodarki swiatowej z gospodarka na poziomie
      pojedyńczego obywatela- postęp technologiczny i długi okres pokoju na świecie-
      pół wieku pokoju w Europie to nie spotykany od wieków ewenement i widać tego
      konsekwencje w gospodarce!
      Z państwami jest jak z ludźmi- w chwili obecnej w każdym cywilizowanym kraju
      europejskim nie można umrzeć z głodu, każdy znajdzie kawałek chleba, trochę
      przyodziewku z lumpeksu i nawet przy odrobinie szczęścia za parę groszy może
      dostać samochód ze złomowiska zdatny do jazdy. Nawet ludzie nie mający pracy
      żyją w chwili obecnej lepiej niż nasi ciężko zapracowani pra pra dziadowie. To
      wszystko dzięki wzrastającej nadproduktywności naszej cywilizacji, braku wojen,
      które wcześniej co dekadę wypalały wszystko do cna i zmniejszającego się
      przyrostu naturalnego, przeznaczania mniejszych funduszy na zbrojenia...
      Wygląda na to że z państwami w dobie globalizacji stanie się to samo.
      Nie trzeba produkować by mieć samochody, ciuchy, żywność.
      Można dobrze funkcjonować jako naród eksploatując śmietnik najbogatszych.
      Zacierajmy ręce bo oni będą wyrzycali coraz ciekawsze rzeczy.
      Biz
      • Gość: TexasBoy Ten brak wojen najbardziej smuci........ IP: *.rasserver.net 13.05.02, 09:00
        Gość portalu: Biz napisał(a):

        > Można znalezc wiele analogii gospodarki swiatowej z gospodarka na poziomie
        > pojedyńczego obywatela- postęp technologiczny i długi okres pokoju na świecie-
        >
        > pół wieku pokoju w Europie to nie spotykany od wieków ewenement i widać tego
        > konsekwencje w gospodarce!
        > Z państwami jest jak z ludźmi- w chwili obecnej w każdym cywilizowanym kraju
        > europejskim nie można umrzeć z głodu, każdy znajdzie kawałek chleba, trochę
        > przyodziewku z lumpeksu i nawet przy odrobinie szczęścia za parę groszy może
        > dostać samochód ze złomowiska zdatny do jazdy. Nawet ludzie nie mający pracy
        > żyją w chwili obecnej lepiej niż nasi ciężko zapracowani pra pra dziadowie. To
        > wszystko dzięki wzrastającej nadproduktywności naszej cywilizacji, braku wojen,
        > które wcześniej co dekadę wypalały wszystko do cna i zmniejszającego się
        > przyrostu naturalnego, przeznaczania mniejszych funduszy na zbrojenia...

        ....szczegolnie gdy sie pracuje w branzy architektoniczno-konstrukcyjnej.......
      • Gość: Darr wolny rynek , Wolny Rynek , WOLNY RYNEK !!! IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 13.05.02, 09:47
        Dlaczego nie zadasz sobie choć trochę trudu , aby przeanalizować PROSTE
        MECHANIZMY RYNKOWE ?! To , że ktoś kupi "od Niemca" 8-letniego PASSATA zamist
        nowego , nie zmniejsza bogactwa , nie zubaża rynku , bo za zaoszczędzone
        60.000zł zleci np. budowę kawalerki dla dziecka (ma i samochód i mieszkanie!) .
        NIE WIERZ W CZERWONE BZUDRY O ZABIJANIU GOSPODARKI PRZEZ : IMPORT , PRZEZ
        UŻYWANE RZECZY itd. !!! Ja wiem , że o tym mówią : Lepper , Miller ,
        Kalinowski , Wrzodak , Krzaklewski i inne "autorytety" . Wyobraź sobie , że ci
        politycy są albo zwyczajnymi , tępymi niedoukami , albo CHCĄ ZBIERAĆ CZERWONY
        HARACZ (to ci inteligentniejsi) .
        W liberalnych USA , gdzie jest kilka razy mniej lewicowców mówiących
        o "ochronie gospodarki i miejsc pracy" niż w UE , liczba bezrobotnych
        pozostających ponad rok bez pracy jest 20 RAZY MNIEJSZA , a pracujący mogą
        kupić dwa razy więcej towarów niż w UE !!! To jest właśnie całe
        europejskie "pieprzenie" o ochronie miejsc pracy !!!
        • Gość: toms Haracz! IP: 217.153.60.* 13.05.02, 10:51
          kiedys widzialem taki switny rysunek raczkowskiego o rybie :
          otóż dwóch gostków staje przed stoiskiem z rybami na którym jest napis "kup
          rybe albo wędke wybór nalezy do ciebie" jeden gostek kupuje rybe a drugi wedke
          i idą sobie nad jeziorko, ten co kupił rybe rozpala sobie ognisko i zaczyna
          pieczenie rybki a ten gostek z wędką siada na brzegu i zaczyna łowić poczym...
          za moment pojawiają sie dwaj panowie w niebieskich mundurkach i zgarniają
          wędkarza powiedzmy za brak pozwolenia ... a gostek przy ognisku stoi i sie
          smieje

          Uwazam to za najlepszy obraz naszej obecnej rzeczywistosci
          tylko teraz karzą mu kupic rybe dwa razy drożej !
          • Gość: Michał Dobre ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.02, 19:35
            Bardzo mi się podoba ten dowcip o rybie.
            Facet, który pisze wcześniej o szkodliwości kupowania używanych rzeczy jest
            niestety żywym skansenem komunizmu.
            Komuniści decydowali, że nie ma handlu, jest tylko dystrybucja.
            Komuniści musieli do wszystkiego się wpieprzać, ustalać ceny, regulować itd..
            Teraz chcą i robią to samo.
            To oni wiedzą, co jest dobre dla ludzi.
            Przecież te lumpeksy są dla biednych. Jak biedny nie kupi ubrania, to będzie
            wku.wiony.
            Miliony biednych, którzy zostaną zmuszeni przez obecnych komunistów z LSD do
            kupowania drogich ubrań i drogiej żywności ( walka z hipermarketami ) mogą
            zrobić rewolucję.
            Jak komuś zabraknie na chleb i ubranie, to nie ma dużo do stracenia.
            Ale zrozumienie tego faktu przekracza już poziom umysłowy ptasich móżdżków z
            LSD !
    • Gość: TexasBoy Goodbye from TexasBoy IP: *.rasserver.net 25.05.02, 11:07
      Ladies and Gentlemen!
      Szanowni Panowie i Panie!

      Dla TexasBoy nadszedl czas aby powiedziec do wszystkich
      forumowiczow "Good-Bye".
      Bylo mi milo czytac Wasze posty i czasem wtracic swoje
      "piec groszy".
      Robiac maly rozrachunek z przeszloscia powiem tylko ze
      na tym forum jestem juz od dluzszego czasu, znacznie
      dluzej niz zywot TexasBoy'a.
      Jako TexasBoy jestem tutaj od poczatku tego roku,
      poprzednio wystepowalem jako Liberty, Babilon, Viking,
      i ... kilka innych. W sumie bylo 9 nickow (nigdy
      jednoczesnie). I teraz juz z tego dziewiatego wcielenia
      duch powoli uchodzi. A poniewaz nawet kot nie moze marzyc
      o wiecej niz 9-ciu zyciach nastepcy TexasBoy juz nie bedzie,
      przynajmniej w najblizszej przyszlosci.

      Jak juz wspominalem w niektorych watkach, ze wkrotce, ze
      wzgledow osobistych zamierzam sie przeniesc (czasowo) ze srodka
      Ameryki do srodka Europy. A ze slowo cialem sie stalo szybciej
      niz zalozylem "wkrotce" znaczy juz mniej niz tydzien.
      Oczywiscie w czasach zdominowanych przez fakty i paranoje
      terrorystyczne, niczego nie mozna byc pewnym do konca,
      szczegolnie gdy sie kupuje bilet w jedna strone i bedzie
      wiozlo troche bagazu naszpikowanego elektonika.

      Bede w koncu na wlasnej skorze sie przekonac jak wyglada ta
      obecna polska rzeczywistosc i choc tyle sie demonizuje tutaj
      Leppera, ojca Dyrektora i LRP, nie sadze aby Marines musieli
      mnie wyciagac z klopotow.

      Wystepujac pod roznymi nickami na przestrzeni czasu prezentowalem
      rozne podejscie. Czasem bylem nawet tzw. advocatus diaboli czy
      smrodzilem we wlasne gniazdo co szczegolnie denerwowalo niektorych
      moich countrymen (bywalem rowniez na forum miedzynarodowym i
      krajowym). Zawsze preferowalem zrownowazone, pragmatyczne podejscie
      i dlatego dosc czesto sie obrywalo sie ekstremistom zarowno z lewa
      jak i z prawa. Wiele z zyciu podrozowalem i widzialem i dlatego
      opowiadalem sie i nadal opowiadam za rozwiazaniem zdroworozsadkowym,
      nawet jezeli jest to w sprzecznosci w wielkimi teoriami i
      teoretykami. Bo nie ma nic gorszego niz marnowanie zwyklego
      ludzkiego zycia w imie jakiejs teorii czy dogmatu.

      Majac tych pare osobowosci nie jest wiec niczym szczegolnym
      ze ci sami forumowicze mieli diametralnie rozny stosunek do
      mnie w roznym okresie (to bylo chyba glowna idea tych zmian -
      zaczac cos od poczatku). W koncu o punkt widzenia a nie o
      osobe tu chodzi.

      Pragna pozdrowic wszystkich na tym forum. Adwersarzy
      i poklepywaczy. Niezaleznie od narodowosci, koloru skory,
      religii i roznych tam preferacji i aberacji ( to taka
      amerykanska formulka).
      Dziekuje za wszystkie wypowiedzi. I te co poprawialy
      samopoczucie jak i te co przysparzaja siwych wlosow.
      Bo jak pisal JOrl z kazdej wypowiedzi mozna sie cos nauczyc
      i wyluskac ziarno prawdy. Szczegolnie gdy sie jest
      rozrzuconym po swiecie i opieranie sie na jedynym zrodle
      informacji moze byc zludne.

      Dziekuje wszystkim i God Bless You!!!!

      TexasBoy

      P.S. Do wszystkich tych ktorzy starali sie zlokalizowac
      moje miejsce na mapie, szczegolnie do MACIEJA powiem tylko
      ze istotnie mieszkam na Mississippi (dokladnie pol kilometra
      od niej) choc moglem sie pomylic w jej pisowni.
      Caly ten obszar jest zdominowny przez nazwy indianskie -
      zakupy zwykle robie w mall'u o nazwie "Apache Plaza".
      Mieszkam jednak nie na tym odcinku rzeki ktory by wynikal
      z mojego nicku. Problemem tego obszaru nie sa okropne upaly
      w czasie lata, a raczej dluga (6-7 miesiecy) i sroga zima.
      Teraz to juz latwo zgadnac ze to miejsce to...........







    • Gość: 2ndhand Lumpeksy? - dziękuję Ci, wolna gospodarko... IP: *.Elektron.pl 30.05.02, 23:13
      dzieki Tobie stac mnie i rodzinę na wolność wyboru stroju i porządny wyglad - a
      nie jesteśmy ani bezrobotni ani z prowincji. Co za frajda kupić nowiutką
      marynarkę Hugo Boss za 20 zł. albo pieć par portek za 40. Możemy wyglądac jak
      nasi parlamentarzysci (z lewej strony, nasi dobrodzieje) którzy niedawno
      przechwalali się ubieraniem się u Armaniego, Gucciego - nikt w produkty
      Wolczanki czy Cory...
      Piszą tu niektórzy że - o zgrozo - jesteśmy skazani na szmaty z Zachodu.
      Jakie szmaty, jacy skazani, co za brednie. Skazani to byliśmy za PRLu, a
      porządny ciuch na nielicznych 'ciuchach'kosztował majątek. Pamiętacie: Levisy
      pół pensji rodziców, koszulka polo jedną trzecią...
      Zakazy to jedyny aparat pojęciowy jaki mają czerwoni do rządzenia gospodarką.
      W czyich rekach są zresztą te polskie zakłady odzieżowe - spółek dawnej
      PZPRowskiej nomenklatury. Bronią swoich biznesów - ot co.
      A jak, może u siebie zatrudnią zbankrytowanych właścicieli secondhandów?
      • Gość: Darr wolna gospodarka i CZERWONE pasożyty IP: *.spinet.com.pl / 1.1.1.* 31.05.02, 11:00
        Sam , co prawda nie chodzę do lumpexów , ale tym bardziej poraża mnie głupota i
        wku***jące rozpanoszenie CZERWONYCH . Ci czerwoni debile czują się tak pewnie ,
        że nie boją się podcinać gałęzi , na której ich posadzono . W końcu , głosowała
        na nich nie tylko "czerwona arystokracja" kradnąca haracz z gospodarki , ale
        wielu biednych klientów lumpexów , którzy nie rozumiejąc niczego z
        rzeczywistości traktowali jako "wybawców" czerwoną chołotę .
Pełna wersja