Dodaj do ulubionych

W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używan...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:39
spadek sprzedazy nowych aut o 10% to spadek nieduzy przy tej skali naplywu
uzywanych. Nie ma co lamentowac, panie kublik. Lepiej jakby pan pisal o
pomyslach na badanie bezpieczenstwa sprowadzonych samochodow.
Obserwuj wątek
    • Gość: elibre W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używan... IP: *.reynet.pl 13.01.05, 19:41
      a Kublik swoje! Niech by zobaczyl moja Vectrunie!!!! Jesli to jest samochod w
      zlym stanie to tylko nowe bryki powyzej 100.000 PLN sa "nie-zlomiaste"!!
      Pozdrowa
      • Gość: elibre Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.reynet.pl 13.01.05, 19:51
        a ja widzialem wiele samochodow 10-cioletnich (jeden stoi pod oknem) w duzo
        lepszym stanie niz 5cioletni polonez jezdzacy w Polsce. Czy do p. Andrzeja cos
        takiego dociera??? Smiech w zywe oczy zeby byc tak zaslepionym (pytanie: czym?)

        Pozdro dla wszystkich, ktorym wejscie do UE umozliwilo kupno znosnego(czyt.
        lepszego niz polonez w stylu Flinstone - dziury w podlodze na nogi) samochodu.
        • Gość: Danziger Kublik, ciemniaku, ty znowu swoje. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.01.05, 13:22
          Kublik jesteś takim ciemnym ograniczonym typkiem piszącym stronnicze bzdury że
          szkoda słów. Jedyne uzasadnienie takiego pismactwa to łapówy od dilerów.
          Jesteśmy biednym krajem to jeździmy starymi samochodami, a państwo i tak na tym
          zarabia na akcyzie, podatkach od sprowadzanych samochodów, paliw, częsci
          zamiennych. Małe warsztaty mają pracę. Owszem Ty i dilerzy na pasku których
          piszesz te bzdury lamentujecie bo zmniejsza to wpływy tych firm dających
          olbrzymie narzuty na samochody i robociznę w warsztatach tzw "autoryzowanych".
          Wy oczywiście wolelibyście żeby Polacy jako biedny kraj chodzili na piechotę
          albo kupowali te przewartościowane małe niebezpieczne gó..ane autka na które
          ich ledwo stać.
          • Gość: Poldek Re: Kublik, ciemniaku, ty znowu swoje. IP: 217.8.163.* 14.01.05, 15:43
            Kublik jest niereformowalny.
            Jeżeli ktoś ma dostęp do archiwum wybiórczej i może sobie przejrzeć jego
            tfurczość, to ma niezłą szkołę dziennikarstwa obiektywnego inaczej.
            Obojętne czego się dotknie: drogi, gaz, samochody.
            Nie wiem, czy on jest chory, czy pisze pod sponsorów. Dziwię się jednak
            naczelnemu, że trzyma u siebie takiego okaza. A może właśnie dlatego go
            trzymają, że jest "elastyczny"?
            • Gość: Waldek autor sie myli IP: *.man.bydgoszcz.pl 14.01.05, 18:09
              Napływ takiej ilości samochodów w tym roku jest spowodowany kompletnie
              rozregulowanym rynkiem przez naszych polityków :
              1. Nie wszystich stać na kupno samochodu nowego w salonie.
              2. Sokro tak wiec, mało ich się kupuje i mało ich jest na rynku.
              3. Skoro jest mało kupowanych samochodów nowych, to oczywiste jest, że mało jest
              ich nawet gdy się zestarzeją, bo się nie rozdwoją.
              4. Blokady celne, akcyzowe, formalne i inne nie poprawiały tego stanu rzeczy -
              dalej pozostało tych samochodów mało mimo, ze zpotrzebowanie było olbrzymie.
              5. Jednocześnie rosną ceny transportu - droższa kolej, MPK, PKS
              6. Efekt jest zadziwiający niezauważalny przez takich panów jak autor - ceny
              samochodów na "zachodzie" są kilkakrotnie tańsze od tych samych samochodów w
              Polsce mimo, że jesteśmy biedniejszym społeczeństwem i zarabiamy kilkakrotnie mniej.
              7. Rynek zaczął normalnieć w tym roku gdy sprowadzony od maja taką ilośc
              samochodów, że nabywcy zaczynają "kręcić nosami", zaczynają mieć wybór, a
              sprowadzanie samochodów staje sie mniej intratnym zajęciem - UWAGA rynek zaczyna
              działać
              8. I w listopadzie/grudniu znów zaczyna się psuć rynek - zapowiedziami
              zwiekszenia akcyzy czy podatku czy cła czy jak to się tam inaczej nazwie - ja
              nazywam to po imieniu CŁO
              9. NADZIEJA - słyszłem, że ktos zaskarżył akyze a Strasurgu , czy gdzieś tam
              10. dziannikarze przestańce powoływać sie na firmę SAMAR - to typowi lobbyści
              interesów producentów. Oni nie tylko badają rynek - oni go komentują i mówią jak
              powinien wyglądać, jest to bardzo stronnicza firma - czy naprawdę nie ma innej
              bardziej obiektywnej dla nas klientów
              • Gość: mochris Re: autor sie myli IP: *.petrus.com.pl 14.01.05, 19:41
                W pełni się z Tobą zgadzam. Nikt (może z wyjąkiem kilku pismaków związanych z
                dealerami nowych samochodów) mi nie powie, że dziesięcioelni Volkswagen, czy
                Opel świeżo sprowadzony z Niemiec, jeżdzący po znacznie lepszych drogach,
                lepiej serwisowany i utrzymany jest gorszy od malucha czy poloneza w tym samym
                wieku. Gdy w końcu musiały zniknąć tworzone przez dziesiątki lat sztuczne
                bariery okazuje się, że "złom" jeżdzący po polskich drogach musi konkurować
                ze "złomem" świeżo sprowadzonym z zachodu. Można się tylko cieszyć, bo
                konkurencja wyeliminuje z rynku samochody najgorsze i najbardziej zużyte.
                Producenci samochodw też nie mają co narzekać, bo np Fiat odnotował w ub. roku
                niesptykany dotąd ekspotr nowych samochodów - niestety nowe samochody zmierzają
                w stronę większych pieniędzy.
          • Gość: Tomazii Re: Kublik, ciemniaku, ty znowu swoje. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.05, 08:35
            I dobrze mowisz, wszyscy na tym korzystaja. Panstwo, warsztaty, ubezpieczalnie,
            stacje benzynowe. Ci płacą podatki i znowu państwo korzysta. Czy nikt sie nie
            odważy powiedzieć że to nakręca koniunkture. Nie wspomnę o całym samochodowym
            otoczeniu - części, bajery, kosmetyki do samochodów automyjnie, ile nowych
            usług się nakręca. A jeśli ktos uważa że 10 letni golf czy astra jest gorszym,
            mniej bezpiecznym autem niz 3 letni matiz to sory to się ośmiesza. A za nowego
            matiza to można soie kupić 2 3 ładne samochody. I 2 3 rodziny jezdza az miło
            płacą podatki, kupują benzyne, ubezpieczaja autko, zakładaja autoalarm itd otd
            itd. Dla naszego bidnego państewka to same plusy. Moze ilośc samochodow
            zmobilizuje w koncu nasza wledze do powaznego zajecia sie tematem drog.
      • Gość: Ola Niewola Polska smietnikiem Europy, a Polacy EUROmurzynami IP: *.mclnva23.covad.net 13.01.05, 20:23
        ot dorobilismy sie. CZy nie stac nas na wiecej ? Przeciez jestesmy tacy
        dobrzy...
        • Gość: widziane z Zachodu Re: Polska ...OSZCZEDZA IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.05, 21:08
          Przyjdzie czas to wykupimy jeszcze Europe...ale na razie proponuje jezdzic
          starymi autami i oszczedzac.....i jeszcze raz oszczedzac.....
          Bo po co na nowy samochod brac kredyt???Np w Banku "M:::::"...
          Dojsc do czegos mozemy oszczedzajac kazda zlotowke......
          to pa,,,,,,
        • Gość: Zuzia Re: Polska smietnikiem Europy, a Polacy EUROmurzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:15
          Dorobili się dilerzy. Za sprzedanie nowego auta kasują około 10 - 15 % netto.
          Za to pobudowali salony i rzucają wysokimi cenami obowiązkowych przeglądów
          gwarancyjnych. Teraz zmontowali potężny nacisk, aby napływ dobrych, ale
          używanych aut zablokować. Są mocni i mają jeszcze kasę. Jak ten nacisk przełożą
          na ustawę lub rozporządzenie to dopiero zobaczymy. Ale na pewno będzie z tego
          jeszcze nowa komisja sejmowa.
        • Gość: jarek w31 Re: Polska smietnikiem Europy, a Polacy EUROmurzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 06:52
          to wszystko jest wina koncernów samochodowych , zwróćcie uwagę ,że w końcu roku
          potrafią się zdobyć na obniżki sięgające 25% . Ustawa o wolności gospodarczej
          zabrania sprzedaży towaru po cenie nizszej niz koszty wytworzenia , no więc
          skoro można sprzedawać o kilka-kilkanaście tys. taniej ......przeciez każdy z
          kupujących stare auto nie robi tego z miłości do antyków tylko z ekonomii(wyj.
          <1955r.)Przecież każdy wolałby być piekny i bogaty niż ........
        • Gość: dva Do OLA NIEWOLA - a stac nas na wiecej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:00
          Sama sobie odpowiedz. I mam wrazenie ze wiekszosc tych nowych sprzedanych aut
          to auta dla firm ktore uciekaly przed 1 maja z leasingiem.
          • Gość: Ola Niewola Re: Do OLA NIEWOLA - a stac nas na wiecej? IP: *.res.east.verizon.net 14.01.05, 18:55
            Jak krytykuje polityke ktora do tego doprowadzila ze Polska jejst smietnikiem.
            Przez 15 lat stac nas na lepsze rezultaty, niz to co jest. Pisze z USA wiec
            wiedze to ttoche inaczej.
        • Gość: mechanik Pan Kublik nabrał wody.... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 14.01.05, 13:49
          .. i cicho siedzi....
          A moze wzialby Pan dupe w troki i zaczal robic raban z akcyzami i podatkami do
          paliw??? Mam na mysli paliwa ekologiczne do samochodow np. gaz.. Bo niby z
          jakiej racji ktos kto niezanieczyszcza srodowiska "za kare" musi placic wieksza
          akcyze( maja ponoc dowalic jakis podatek)? Dlaczego ktos kto ogrzewa paliwem
          ekologicznym np. gazem dom nie ma ulgi w podatku??
          Dlaczego mam placic za autostrade(????? jedna jezdnia = autostrada??? - kpina)
          relacji Krakow- Katowice??? Dlaczego nie gnebi Pan drogowcow za dziury w
          jezdniach, za brak oznaczen krawedzi jezdni, osi jezdni?? Dlaczego nie gnebi
          Pan Policji za zatrzymywanie pojazdow na wiaduktach ( przepisy zakazuja
          zatrzymywania sie pojazdow na mostach wiaduktach)???????????????????? ????itp.
          itd.
          Podaje Panu tematy, ktore moze Pan drazyc i drazyc..
          Dalej Pana pozdrawiam Panie Kublik
          • Gość: popieralnik Re: Pan Kublik nabrał wody.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 15:09
            Popieram! I jeszcze jedno: dlaczego nie wycofuje się z ruchu tego całego
            krajowego rzężącego autozłomu, tych wszystkich Polonezów, Ziłów, autobusów PKSu
            itp.? Odpowiedź jest oczywista: z biedy!
      • Gość: widziane z zachodu Re: W 2004 r. sprowadzono...no wreszcie sprowadzon IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.05, 21:13
        Ilu ja znam ludzi ,ktorzy przeszlo 10 lat czekali na sprowadzenie sobie
        odpowiedniej tzw."bryki"Wreszcie jest normalnie...
        Tak trzymac....
        Panie Kublik ...Ile kosztuje napisanie takiego artykulu?????
    • Gość: Jerzy daremne biadolenie IP: *.zaodrze.punkt.pl / *.zaodrze.punkt.pl 13.01.05, 20:30
      A Kublik jak zwykle marudzi jak czopek niedomyty. Koncerny samochodowe same sa
      winne spadkowi sprzedazy w salonach. Pod wzgledem cenowym przegiely pale i
      teraz nie ma jej kto wyprostowac. Inteligentny inaczej jest rowniez minister
      finansow podtrzymujac kompletnego bzdeta, ktorym jest akcyza na nowe auta.
      Minister chce zarobic na czym sie da. Potwierdza sie stara prawda, ze gdyby
      gowno bylo cos warte, to biedni nie mieliby dupy.
    • Gość: javert1 Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:45
      Wolny rynek jest bee! Nowe samochody dla wszystkich! Panie Kublik,jakieś talony, przedpłaty, dopłaty -wspólnym wysiłkiem -i będziemy bić rekordy,z których będzie pan dumny !
      • Gość: mcbet Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: 10.10.74.* 14.01.05, 09:57
        zgadzam sie w 100 procentach!
        Teraz dopiero jest ”jako taki” wolny rynek. Moge wybrac czy kupic taniej
        uzywane auto, czy drogo nowy woz.
        Do DIABLA chce zyc w normalnym kraju!!!! Dla czego zarabiam 6 razy mniej niz w
        UE a nowy samochod kosztuje tyle samo co tam i jeszcze mi rzad zabroni kupic
        uzywany samochod.....
        LUDZIE ZROBCIE COS Z TYM!
    • Gość: kierowca autozłom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 20:48
      Co to złośliwy naród, ci Polacy, nie chcą kupować nowych aut!. Ja np. zarabiam
      2.100 zł miesięcznie i nie chcę absolutnie kupić sobie nowego autka za głupie
      50.000 zł. To już trzeba być wyjątkowo złośliwą świnią! Wolę jeździć
      dziesięcioletnim VW Golf za uciułane 8.000 zł. To juz trzeba być ostatnim
      chamem. A ile takich jest jak ja. To dopiero skandal!
      • Gość: widziane z zachodu Re: autozłom..bo co kupisz za 250 euro pensji? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.05, 21:05
        Moja siostra zarabia w szpitalu jako pielegniarka po 17 latach 1000 zlotych.To
        kpina i totalna katastrofa.Nawet na nowy rower ja nie stac.
        ...Panie redaktorze...moze napiszemy cos o ustawie znoszacej tzw.ustawe
        kominowa?Jak ja sie zniesie...to dyrektorzy i prezesi kupia sobie nowe
        mercedesy i bmw ..nie ma obawy.....
        A jak sie wyrzuci starych prezesow po wyborach w czerwcu?Ile odpraw milionowych
        znow wpadnie do kieszeni ciezko pracujacych i glowkujacych "starych zarzadow
        firm2????!!!!!!
        No to pa....
    • Gość: widziane z zachodu Wreszcie mamy wybor w wolnej Polsce IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.01.05, 20:57
      Przez ostatnie 12 lat rzady Polski robily wszystko by ukrocic jakikolwiek
      przywoz uzywanych "4 kolek" do Polski.Stawiano na kolejne firmy motoryzacyjne
      ktore mialy raj i podatkowy i inwestycyjny ,podpisywano tajne umowy ,ktore do
      dzisiaj nie ujrzaly swiatla dziennego,bo leza w sejfach Fiata Dewooo i
      Ministerstwach.Jaki byl rezultat?10 lat bez podatku dzialalnosci a pozniej:
      Fiat zdezerterowal z Bielska -Bialej a Deewoo w ogole wystawilo wszystkich do
      wiatru zostawiajac tylko zadluzenie ..,Co mial Polak z tego?Marnej jakosci
      tanie fiaty,nexie,ktore mozna na zachodzie europy za darmo dostac,bo nimi nikt
      nie chce jezdzic.A Polacy chca jezdzic dobrymi japonczykami,ale jest ich
      malo ,ewntualnie golfami i passatami i audi.Mercedesy i bmw zostawny na
      boku.Takie sa zyciowe !"marzenia biedakow".Po tylu latach kazdy powinien sobie
      jezdzic takim autem na jakiego kazdego stac.A ze malo kogo stac na nowe auto
      mimo,ze cenowo jestesmy najtansi w Europie...no coz.
      Prezesom i dyrektorom wszelakiej masci placi sie dobrze.Omija sie wszelakie
      kominy placowe.Gornikom i energetykom i w duzych firmach produkcyjnych (i to
      raczej zachodnich) placi sie srednio....a biedota(pracownicy marketow,polskich
      sklepow i malych firm,pielegniarki...itd.200 euro miesiecznie to kpina nie
      zarobek.Na zachodzie za 3 razy wiecej pieniedzy siedzi sie w domu na
      zasilku..),bez jakichkolwiek zasobow gotowkowych sprowadza sobie "cos" czym
      mozna jeszcze pojezdzic,albo chocby postawic pod plotem zeby cieszylo oko.A ze
      to nie podoba sie panom z wyzszych sfer...Nie ich w tym interes( choc moze
      jednak??????).
      Tendencyjny artykul napisal pan ,panie redaktorze...troche wstyd mi za pana.
      Prosze nie upraszczac sobie zadania,i nie nazywac kazdego auta wrakiem.A co do
      zlomu?Slyszal pan cokolwiek o drastycznych podwyzkach na stal??Na nastepne nowe
      auto nadaje sie najlepiej stare zezlomowane.A tych na zachodzie brakuje.Doszlo
      do tego ,ze obecnie to na zlomowiskach placa w Niemczech do 150 euro za
      auto.Jeszcze przed majem bylo na odwrot.A tona stali kosztuje,na pewno powstana
      nowe miejsca pracy przy recyklingu oczywiscie w Polsce, a w tym pomoga nam juz
      na pewno urzednicy z Uni Europejskiej.O to nie balbym sie.Ostatecznie chinczycy
      wykupuja na pniu wszystkie surowce i produkty wysokoprzetworzone z UNI.....
      • Gość: lolo Re: Wreszcie mamy wybor w wolnej Polsce IP: *.cybranet.pl 14.01.05, 03:27
        nie musisz się wstydzić za "pana" redaktora. Takie bzdury wypisuje on
        regularnie co kilka tygodni (sprawdź inne jego tytuły) i doskonale zdaje sobie
        sprawę z tego jakie to są brednie . Artykuły są pisane na zlecenie określonego
        lobby, a redaktor (pewnie także naczelny) bierze za to konkretną kasę, która
        zmazuje jego poczucie wstydu o ile takowe w ogóle posiada. Jak widać po
        licznych komentarzach większośc ogłupiac się nie daje, ale cóż... kasa wzięta
        więc artykuł musi być
    • Gość: lolo2 widocznie takie jest zapotrzebowanie na samochody IP: *.cybranet.pl 14.01.05, 03:20
      widocznie takie jest zapotrzebowanie na samochody, ileż można komentować
      artykuły pana Kublika. Nalezy zupełnie odblokować rynek, zresztą wszystkie
      ograniczenia są sprzeczne z traktatami unijnymi. W końcu rynek się nasyci i
      nikt nie będzie już kupował samochodów gorszych niż są dostępne u nas. To lata
      ograniczeń i istniejące u nas zacofanie techniczne spowodowało tak intensywny
      przywóz aut. Każdy kto chce utrzymać bariery przyczynia się do utrzymania
      zacofania technicznego.
      • Gość: automaniak Re: widocznie takie jest zapotrzebowanie na samoc IP: *.sanarb01.mi.comcast.net 14.01.05, 03:30
        A ciekawe czy o wolnym rynku pan Kublik słyszał? Samochody kupuje się takie i
        za tyle za ile kupujący są w stanie dać, a że w Polsce zarobki nie są duże, to
        i wygląda to w ten sposób (popyt = podaż). Poza tym ilustruje to drugą prawdę -
        rynek wygłodzony wszelikim cłami i innymi opłatami wreszcie mógł odetchnąć.
        Jestem pewien że w przyszłym roku rekordu już nie pobijemy, bo rynek się nasyci
        i sprowadzane będą auta droższe i lepsze, ale w mniejszych ilościach. Swoją
        droga - miałem lekko walniętą Vectre 2letnią z małym przebiegiem (za 50% ceny w
        salonie w Polsce) i wgniotem w drzwiach i była O NIEBO lepsza od tego gówna
        które produkowały Polskie fabryki w owym czasie. Zresztą - owe fabryki to już
        właściwie historia. A pieprzenie o tym że wprowadza się cła w imie
        bezpieczeństwa to już istotne kuriozum, zresztą i tak do tego nie dojdzie, bo
        na szczęście Unia czuwa. Pozdrawiam.
    • Gość: antarex Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 03:51
      Artykuł Kublika jest tendnecyjny i budzi podejrzenia o to, że pisany był na
      zamówienie dilerów samochodowych w Polsce. Czyżby pan Kublik dostał "do
      testowania" nowe auto od nich?

      A w ogóle zarówno sam autor Kulbik, jak i Gazeta Wyborcza traci markę
      publikując takie brednie, które obrażają intelekt czytelników.

      Nie jesteśmy głupi i wiemy co to wolny rynek. Ludzie kupuja najlepsze auta, na
      jakie ich stać. A co do złomu: w Polsce jeżdżą setki tysięcy starych maluchów i
      Polonezów będacych w dużo gorszym stanie technicznym niż używane Volkswageny
      czy BMW!

      • Gość: wladek Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:33
        Pan Andrzej Kublik od lat pisze wyłącznie na płatne zlecenia lobby dilerów
        samochodowych i gotów jest za pieniądze podpisać każdą bzdurę. Przypominam
        idiotyczną mapę, z której wynikać miało, że 3 km drogi koło Bogatyni są
        zagrożeniem dla portu w Szczecinie!

        W całej serii antyimportowych paszkwili Kublika nie ma choćby wzmianki o tym, że
        ceny nowych samochodów sprzedawanych w Polsce zostały w tym roku bez żadnego
        uzasadnienia ekonomicznego podniesione średnio o prawie 20%. Jeśli więc nawet na
        sztuki sprzedaż spadła, to zyski oraz prowizje dilerów wraz z ich rzecznikiem
        Kublikiem i tak wzrosły.

        Zdumiewające jest, że Gazeta publikuje te materiały sponsorowane jako teksty
        redakcyjne, a równocześnie nigdy nie opublikowała na ten temat żadnego tekstu
        prezentującego interesy polskiego rynku i konsumentów. Nie ma też w GW miejsca
        na refleksję, że jeśli koncern samochodowe nie są w stanie zaoferować samochodu,
        który byłby zdolny konkurować z ich własnymi wyrobami sprzed 10 lat, to nie jest
        to problem konsumentów. Przeciętny polski użytkownik samochodu ma miesięczne
        dochody 3 razy niższe niż niemiecki przy porównaniu siły nabywczej i 5 razy
        niższe przy porównaniu kursów wymiany walut. Trudno się więc dziwić, że Hansa
        stać na nowe, dobre auto, a Jana stać albo na nowy odpad produkcyjny, pozbawiony
        podstawowego wyposażenia, albo na stary samochód Hansa, który i tak jest
        znacznie lepszy od nowego auta od polskiego dilera.

        Trochę też dziwi, że polscy dilerzy w obliczu utraty rynku nie podejmują żadnych
        prób racjonalizacji własnej działalności - wręcz przeciwnie, nadal widzimy nowe
        wyłożone marnurami salony, w których rdzewieje towar, nie ma ani jednego
        kompetentnego sprzedawcy, nie ma szansy wypróbowania towaru ani zapoznania się z
        jego specyfikacją techniczną lub zamówienia egzemplarza wyposażonego zgodnie z
        oczekiwaniami nabywcy. Jak to się dzieje, że kwotowo marża dilera w Berlinie
        jest niższa niż w Poznaniu przy zupełnie innym poziomie obsługi klienta?

    • Gość: glupi narod ja jezdze 20 letnim samochodem IP: *.client.comcast.net 14.01.05, 07:26
      wymienia sie olej, wymienia hamulce i sie jezdzi. dlaczego stary samochod ma byc
      "niebezpieczny", w czym? polacy wierza w propagande bezczelnych kulczykow ktorzy
      chca sprzedawac nowki i kiluletnie samochody nazywaja zlomem i
      niebezpieczenstwem na drogach. jak sie cos w samochodzie psuje to sie to
      wymienia i jezdzi dalej. polacy wierza tez w swietego mikolaja i w to ze papiez
      to przedstawiciel boga.
    • Gość: qq To 800 tys za mało IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.01.05, 07:58
      Jak na potrzeby 40-sto milionowego narodu zarabiającego średnio 1500 - 2000 zł
      to i tak o 800 tys za mało. Rynek jeszcze się nie nasycił. Ludzie ciągnijcie
      auta póki możecie. Ja juz to zrobiłem. Zamieniłem 18 letniego VW na 8 letnia
      Audi - naprawde warto!

      !!! PAN KUBLIK MOŻE O TYM NIE WIE, ALE W POLSCE MAMY WOLNY RYNEK I KAŻDY MOŻE
      KUPIĆ TAKIE AUTO NA JAKIE GO STAĆ!!! PROSTE, PRAWDA?

      P.S. Obiecałem sobie już nie komentować tych wypocin gazety ale jak je czytam to
      krew tak się gotuje, że muszę wtrącić swoje trzy grosze ;-)
    • Gość: PW Przerób starych aut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:04
      Sz. Pan Redaktor napisał: "W UE wprowadzono już przepisy o wtórnym przerobie
      używanych aut, które zobowiązują koncerny do bezpłatnego przerobu złomowanych
      samochodów. Tych kosztów koncerny unikną w przypadku aut sprowadzonych przez
      prywatne osoby, tak jak obecnie do Polski."
      A czemu unikną? Przecież jesteśmy krajem unijnym! Nasze stare samochody też
      powinni utylizować! Cos pan kręci, panie redaktorze, próbując udowodnić tezę że
      używane auta są be, a nowe cacy.
      • Gość: Nowakowak Bo jak pan redzio napisał IP: *.broker.com.pl 14.01.05, 08:14
        "Masowy napływ używanych aut jest przekleństwem dla sprzedawców nowych
        samochodów"
        I wot całyj prabljem
    • Gość: wtes Zagadka - czy Kublik na to odpowie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 08:15
      Jaka jest różnica pomiędzy samochodem kupionym jako nówka przez Jana Kowalskiego
      i po pięciu latach sprzedanemu Nowakowi, a autem kupionym (jako nówka) przez Hansa
      Schmidta i sprzedanym po 5 latach Nowakowej ???
    • Gość: pawel Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:19
      Panie Redaktorciu ! Słowo "wrak", którego tak często Pan nadużywa, to pojazd
      zniszczony i nie nadający się do dalszego użytku (słownik !). Większość
      samochodów sprowadzanych do Polski przyjeżdża o własnych siłach i w dobrej
      kondycji, nawet te ponad 10-cio letnie. Wrak raczej by nie przeżył drogi z
      Niemiec, Holandii czy Szwajcarii. On według definicji nie powinien ruszyć z
      miejsca. Przez wiele lat władze wybrane dla dobra ludu, uciskiem fiskalnym i
      durnymi przepisami zmuszły obywateli do chodzenia na piechotę bądż kombinowania
      i sprowadznia rozbitych lub robieranych przed, a składanych po przekroczeniu
      granicy samochodów. Jakoś nigdy Pan nie protestował pod adresem rządu, że to
      jest chore i nienormalne, że trzeba dać obywatelowi szansę na sporowadzenie
      taniego i dobrego samochodu bez uciekania się do kombinacji. Teraz gdy wejście
      do UE zmusza nasze władze do normalnych zachowań, Panu nadal się marzą "stare
      dobre czasy" zakazów i ograniceń wszelkiej maści. Socjalizm się skończył, czas
      się obudzić. Pańskie nazwisko jest dla mnie synonimem nierzetelnego i
      sprzedajnego dziennikarstwa.
    • Gość: bijo Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 09:22
      Policzyłem.W wydaniu jest 7 dużych reklam samochodów.Nikt nie robi nic za
      darmo.Taka ilość reklam zobowiazuje do prowadzenia określonej
      propagandy.Gratuluję GW takiego dbającego o interesy koncernów dziennikarza jak
      pan Kublik.
    • Gość: mmm Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:31
      wklejam swój list do "redaktora" Kublika:

      Panie Andrzeju,
      Proszę o ustosunkowanie się do swojej rzetelności.
      Aha, treść maila umieszczę również na forum, coby wszyscy Pana krytycy się
      mogli zastanowić, nad Pana odpowiedziami.

      ))Pobiliśmy rekord świata w imporcie używanych aut. W zeszłym roku
      ))sprowadziliśmy prawie 830 tys. używanych samochód, lwią część - przez osiem
      ))pierwszych miesięcy naszego członkostwa w Unii Europejskiej.

      Jaki wspaniały rekord, wpiszą nas do księgi rekordów Guinessa? Czy w każdym
      artykule musi wylewać Pan z siebie cały jad?

      ))W grudniu znów podniosła się fala używanych aut napływających na nasze drogi.
      ))Według danych Ministerstwa Finansów, w ostatnim miesiącu roku sprowadziliśmy
      ))ich 114,5 tys., po raz kolejny od maja przekraczając w imporcie próg 100 tys.
      ))miesięcznie.
      ))Są to samochody coraz tańsze, coraz starsze i w coraz gorszym stanie
      ))technicznym. Oto bowiem w grudniu fiskus zebrał z akcyzy od importu używanych
      ))aut 96 mln 249 tys. zł. W październiku import znacznie mniejszej liczby
      ))samochodów (81,5 tys. sztuk) przyniósł większe dochody podatkowe - 98 mln 320
      ))tys. zł. Innym wytłumaczeniem może być to, że osoby sprowadzające samochody
      ))na coraz większą skalę zaniżają ich rzeczywistą wartość.
      Tajemnicą poliszynela jest to, że cena samochodów jest maksymalnie zaniżana,
      właśnie po to, żeby tej akcyzy nie płacić. Czy zebrałby pan w sobie tyle
      cywilnej odwagi, żeby zrobić rzetelny(podkreślam rzetelny) raport na temat
      tego, jakie samochody sprowadzono, w jakim wieku, jakie marki, itd.? Może
      okazałoby się, że a nuż ma Pan rację.

      ))- Import mógł się zwiększyć po ogłoszeniu, że Ministerstwo Finansów planuje
      ))zastąpić podatek akcyzowy nowym podatkiem, zależnym od pojemności silnika i
      ))norm emisji spalin. Ten nowy podatek może być wyższy niż obecnie dla aut
      ))starszej konstrukcji - uważa Wojciech Drzewiecki, szef firmy Samar, która
      ))zbiera dane o polskim rynku motoryzacyjnym.

      A dlaczego nic Pan nie pisze o tym, że UE stwierdziła, że akcyza stanowi
      ograniczenie w handlu wspólnotowym?

      ))Także w grudniu Ministerstwo Infrastruktury uznało, że można w Polsce
      ))rejestrować używane auta z Włoch i Austrii na podstawie innych dokumentów niż
      ))dowód rejestracyjny, wymagany do rejestracji używanych aut przez prawo Polski
      ))i dyrektywę UE. Decyzja Ministerstwa Infrastruktury odblokowała więc napływ
      ))używanych aut z kolejnych rynków UE.

      ))Używany rekord
      ))Żywioł importu używanych aut rozpętał się w maju. Po wejściu do UE zniesiono
      ))zakaz rejestracji w Polsce samochodów, które nie spełniają normy emisji
      ))spalin Euro 2, wprowadzonej w UE w 1997 r. Od maja, sprowadzając używane auto
      ))z UE, nie trzeba też płacić 22 proc. podatku VAT. Nadal trzeba zapłacić
      ))podatek akcyzowy, zależny od pojemności i wieku pojazdu - maksymalnie do 65
      ))proc. deklarowanej wartości pojazdu. Jednak od dawna celnicy zwracają uwagę,
      ))że bardzo często deklarowana jest zaskakująco niska wartość sprowadzanego do
      ))kraju pojazdu.

      Skoro nie trzeba płacić podatku VAT od sprowadzonego auta, a w salonie trzeba
      zapłacić, to … BTW, czy kupuje pan w Media Markt, to by mogło wiele wyjaśnić.
      Skoro celnicy zwracają uwagę na zaniżane ceny, to może brak wpływów z akcyzy
      jest wynikiem właśnie tego, a nie sprowadzania złomu? Co pan na to?

      ))W sumie przez osiem miesięcy w UE sprowadziliśmy 803 tys. samochodów. Do tego
      ))doszło 8 850 aut sprowadzonych spoza Unii. Przez cztery pierwsze miesiące
      ))roku na nasze drogi trafiło zaś 16 319 używanych samochodów, w większości
      ))również z UE.
      ))To światowy rekord importu używanych samochodów. Do Iraku, który po 15 latach
      ))izolacji od świata uchodził ostatnio za głównego odbiorcę używanych aut na
      ))świecie, przez rok sprowadzono ich około 170 tys. To pięć razy mniej niż
      ))przyjęła Polska przez dwie trzecie roku. Irakijczycy postanowili jednak
      ))powstrzymać tę falę, wprowadzając zakaz importu aut wyprodukowanych przed
      ))2000 r.
      ))Starsze drogi
      ))Według Głównego Urzędu Statystycznego, pod koniec 2003 roku 57 proc. aut
      ))zarejestrowanych w Polsce miało 11 i więcej lat. Tegoroczny napływ staroci
      ))sprawi, że nasz park samochodowy jeszcze bardziej się zestarzeje. [brak
      ))rzetelności, sterowanie danymi] Tymczasem ze statystyk niemieckich firm ADAC
      ))i Dekra wynika, że w aucie mającym siedem i więcej lat lawinowo narasta
      ))liczba usterek podzespołów, od których zależy bezpieczeństwo jazdy.

      Skoro w 2003 roku 57% aut miało więcej niż 11 lat, to sprowadzenie 900 tysięcy
      aut nie starszych niż 10 lat tę statystykę może poprawić. Zgadzam się, że może
      się okazać, że sprowadzono starsze samochody i okaże się że ma Pan rację, ale …
      Jeżdżę 12-letnim złomem, rupieciem i starym wrakiem, który jest niebezpieczny,
      pali jak smok i cieknie z niego olej na potęgę, a przegląd robię wyłącznie za
      łapówki. Pana artykuł sprawił, że kupię sobie nowe Audi A6, albo Toyotę
      Avensis. TO JEST SARKAZM I IRONIA, żeby się Pan czasem nie pomylił i nie
      pomyślał, że pana misją jest pisanie takich bzdur.
      Jeżdzę 12-letnim samochodem, bo MNIE NIE STAĆ NA NOWY BARDZO DROGI SAMOCHÓD.
      Jeżeli go zmienię, to kupię sobie 8 letnią Astrę, bo NIE STAĆ MNIE NA NOWĄ, NIE
      STAĆ MNIE RÓWNIEŻ NA 4-LETNIĄ ASTRĘ. Skoro mnie nie stać, to kupię sprowadzony
      stary złom, zawiozę go do zaufanego mechanika, który sprawi, że będzie
      bezpieczny. BTW czym jeździ pan „redaktor” Kublik?
      Czy nowy fiat Panda jest lepszy od 6-letniej Astry Kombi (podobna cena),
      szczególnie dla rodziny z dziećmi? Proszę pana „eksperta” Kublika o śmiałą i
      szczerą odpowiedź?

      ))Na świecie najczęściej też kradnie się stare samochody, aby je rozebrać na
      ))tanie części zamienne. Jak już informowaliśmy, nasza policja w najbliższym
      ))czasie zamierzała ocenić skutki żywiołowego importu samochodów. Jeśli
      ))powtórzy się u nas scenariusz ze świata, to nie można wykluczyć, że za kilka
      ))miesięcy także u nas zwiększą się kradzieże aut na części.

      ))Masowy napływ używanych aut jest przekleństwem dla sprzedawców nowych
      ))samochodów. Przed wejściem Polski do UE ceny nowych samochodów w Polsce
      ))wzrosły, gdyż były dopasowywane do cen unijnych. W ten sposób koncerny
      ))chciały ochronić swoich dilerów w Europie Zachodniej przed ewentualną
      ))konkurencją reeksportu tańszych nowych pojazdów z Polski. Popularność
      ))używanych samochodów dodatkowo odciągnęła klientów od autosalonów.

      I tu jest pies pogrzebany? Pan Kublik się ujawnił – lobby dealerów nowych
      samochodów z VAT-em i równie dużą akcyzą. Niech Pan się nie obrazi, ale
      czytając pana artykuły odnoszę wrażenie, że całkiem doberze panu za to płacą.
      Niech się pan przyzna, proszę!!!

      ))Efekt? Sprzedaż nowych aut w Polsce była w zeszłym roku o 10 proc. niższa niż
      ))rok wcześniej i o prawie połowę niższa niż w 1999 r.
      A nie zauważył Pan, że ceny nowych aut wzrosły pomimo spadku ceny Euro i $? Mam
      kupić drogi samochód tylk0o dlatego, żeby zadowolić dealera? Czy gdzieś pan
      zgubił swój rozum?

      ))Kierowcy w Europie Zachodniej chętnie pozbywali się w ostatnich miesiącach
      ))starych samochodów. W stycznia w Niemczech o 50 proc. wzrosły i tak wysokie
      ))już podatki od samochodów wyprodukowanych na przełomie lat 80. i 90. A
      ))właśnie znad Renu trafia do nas co najmniej połowa używanych samochodów.
      ))W UE wprowadzono już przepisy o wtórnym przerobie używanych aut, które
      ))zobowiązują koncerny do bezpłatnego przerobu złomowanych samochodów. Tych
      ))kosztów koncerny unikną w przypadku aut sprowadzonych przez prywatne osoby,
      ))tak jak obecnie do Polski.

      Czyli jednak koncerny samochodowe widzą jakiś pozytywny skutek tego importu. Bo
      wydawało mi się, że pisał pan, że koncerny … Sorry, tylko sprzedawcy są
      niezadowoleni.

      ))Z gigantycznego importu używanych aut zadowolone były niektóre [myślę że
      ))zadowolone są niemalże wszystkie, a może zrob
      • Gość: mmm Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 09:34
        upss, ucięło...

        >>Z gigantycznego importu używanych aut zadowolone były niektóre [myślę że
        >>zadowolone są niemalże wszystkie, a może zrobił pan jakieś badania, które
        >>upoważniają Pana do użycia tego słowa?] polskie warsztaty, które zyskały
        >>dodatkowe zajęcie przy remontach starych wraków [nie zna pan innych słów?].
        >>Masowy napływ używanych pojazdów sprawi jednak, że czasem zakup kolejnego
        >>starego samochodu okazać się może tańszy niż naprawa.

        >>Skorzystały też gminy, którym wzrosły dochody z opłat za rejestrację
        >>samochodów.
        Ciekawe, czy gminy wolałyby VAT do budżetu centralnego, czy opłaty za
        rejestrację, które trafiają do budżetu lokalnego.

        Co do pytania z tematu listu – to gdzie pana uczyli ekonomii? Bo mnie w szkole.
        Jeżeli mam 10 zł i chcę kupić coś co kosztuje 8 zł (tańsze, niekoniecznie
        gorsze, bo inne, a może nawet używane) lub za 15 zł (nowe, może lepsze, ale na
        pewno droższe). To co kupię? Oczywiście, że to za 8 zł. Kupuje się te dobra, na
        które mnie stać. Jeżeli dojdziemy do poziomu krajów Europy Zachodniej, i będzie
        nam starczać od pierwszego do pierwszego, i będziemy mogli odkładać
        proporcjonalnie tyle samo pieniędzy (wartościowo, to jeszcze długo się to nie
        uda), to i zaczniemy kupować nowe samochody.
        Zagadka (trochę przewrotna): jeżeli zarejestrujemy 900 tys. starych wraków
        (przyjmuję, że wszystkie zostały zarejestrowane 31.12.2004), z których każdy
        średno pali (dajmy na to) 7 litrów benzyny na 100 przejechanych kilometrów i te
        samochody przejadą w ciągu roku 10 tys. km każdy to przy cenie benzyny 3,20 zł,
        ile pieniędzy z tego tytułu wpłynie do budżetu. Jeżeli natomiast
        zarejestrowalibyśmy tylko 50 tys. nowiutkich samochodów marki „marzenie
        redaktora Kublika” to przy założeniu pozostałych warunków jak dla gratów i
        złomów, wpływy do budżetu będą mniejsze czy większe?
        A może by pan policzył jak to wygląda w rzeczywistości – może się okazać, że
        napływ aut używanych jest korzystniejszy dla budżetu niż sprzedaż nowych. Niech
        pan będzie choć raz rzetelny i zrobi taki artykuł – raport.

        Z poważaniem
        Marek Matkowski
        • Gość: mcbet Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: 10.10.74.* 14.01.05, 10:18
          Panie MArku - to ja odpowiem jak jest z ta ekonomia. Delerzy i wlasciciele
          banku chc, zeby pan za te 8 zł kupil nowa rzecz za 15 zł - choc pana na to nie
          stac. Przeciez moze pan wziasc kredyt... zapozyczyc sie i tyle...
    • Gość: wic bzdury o wrakach IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 14.01.05, 09:35
      pełno mitów o imporcie używanych samochodów, rozsiewa je fiskus, dziennikarze, a
      przede wszystkim producenci, bo im w niesmak ten import.
      przyjmuje sie założenie, że człowiek to taka głupia i nieracjonalna istota,
      ktara impoertując kupi coś gorszego, niz kupiłaby gdyby tego immportu nie było.
      a tak po prostu nie jest.
      gdyby założenie o wypadkowości i usterkowości stary aut było prawdziwe, powinno
      doprowadzić do odpowiedniego wzrostu wypadków drogowych, tymczasem liczba
      wypadków systematycznie spada, spada także liczba ofiar śmiertelnych.
      Wypada zasać sobie pytanie- czy jeśli ktoś przesiada się z 11 letniego malucha
      do 11 letniego Volvo to źle, mi się wydaje, że to nawet bardzo dobrze.
      albo inne pytanie- czy bezrobotny z pcimia, którego nigdy nie będzie stać na
      kupno nowego auta, kupuje używane i dzięki temu moze dojezdzać do pracy, bo PKS
      nie jeżdzi, a pociąg skasowali, to też źle?
      tak więc, zamiast powtarzać dyrtymały o imporcie, niech może bogata wyborcza
      zamówi porządne badania tego fenomenu, z ktorych pewnie wyjdzie, to co
      intuicyjnie każdy w tym kraju (oprócz urzędasów i niektórych dziennikarzy) wie-
      że import mimo wszystko wyszedł mu na zdrowie.
      • Gość: ubu DOKŁADNIE TAK !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 12:24
        Teras są dwie Polski. Dziennikarze z GW należa oczywiscie do tej pierwszej,
        exlusiv. Gó.. ich obchodzi bezrobotny z Pcimia ktory z trzema kumplami składa
        sie na starego malucha zeby dojechac 30 km do prcy i zarobic a chleb. Czy jak
        zamienia oni tego malucha na starego golfa to żle ??? Ten który zarabia 6
        tysiecy nie zrozumie tego ktory zarobi 600 i jeszcze musi dojezdzac do pracy. A
        nasze kochane władze tez maja to w dUpIe i nikt nie pomysli czy by tym ludziom
        np. dac jakies odliczenie od podatku np.
    • Gość: Jorge Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.chello.pl 14.01.05, 09:35
      "W UE wprowadzono już przepisy o wtórnym przerobie używanych aut, które
      zobowiązują koncerny do bezpłatnego przerobu złomowanych samochodów. Tych
      kosztów koncerny unikną w przypadku aut sprowadzonych przez prywatne osoby, tak
      jak obecnie do Polski. " A gdzie był nasz rząd gdy wprowadzano te przepisy???
    • Gość: Prosty Kierowca BMW z Niemiec rocznik 1993 IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.05, 09:47
      z przebiegiem 120 000 tys, jest dla przecienego uzytkownika lepsze jak nowa
      Astra z Gliwic. Mialem ta france, poszlo w niej wszystko co moglo po 2 latach
      pojsc, uklad kierowniczy, zawieszenia, klimatyzacja, wiecej stala jak jezdzila,
      oddalem szwagrowi ja za darmo.
      Moim zdanem auto kupione i eksploatowane w Polsce, po 3 latach odpowiada 10
      letkowi ekspoatwanemu w UE.
    • Gość: pawel Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:13
      Chciałbym, żeby Pan Kublik napisał kiedyś rzetelny(jak go na to stać) artykuł
      ile przy tej całej automatyzacji, recyklingu materiałów kosztuje wyprodukowanie
      samochodu klasy Forda Focusa. Za ile sprzedaje go fabryka dealerowi. To byłoby
      ciekawe dowiedzieć się ile wynoszą marże pośredników i o ile podbijają
      wyjściową cenę nowego samochodu.
      • Gość: Gomez Adams Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: 137.122.90.* 14.01.05, 17:23
        Znam przypadek Ibiza Motor Poland.
        Kupują Seaty Ibiza od fabryki w Hiszpanii za ok. 15tys-20tys zł.
        Cała reszta to podatki i marża dilera.
        Ile teraz kosztuje nowa Ibiza ?
        GA
    • Gość: jotcha złodziejstwo IP: *.niedzwiadek.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:47
      I jest jeszcze jeden problem - nasprowadzali ludzie złomów
      i od maja szaleją złodzieje - ktoś potrzebuje lusterko
      do 15-letniego VW? Super, przecież pełno nówek na ulicach,
      przecież jak ktoś ma nowy samochód, to jest na pewno złodziejem -
      z własnej pracy się nie dorobił...to jak mu takie lusterko urwę,
      to będę jak Robin Hood i zrobię dobry uczynek! Nie mam pieniędzy
      na paliwo? A po co tankować! Tyle pełnych baków dookoła, zawsze
      można ściągnąć komuś benzynę, a jak ma wlew zamykany, to na pewno
      plastikowy bak się przebije.


      Po pierwszym maja wg policji drobne kradzieże i uszkodzenia
      samochodów stały się plagą, wielu ludzi ich nawet nie zgłasza
      - to samo z kradzieżą benzyny - w moim samochodzie akurat przebili bak,
      laweciarz mnie uświadomił jakie to było dla mnie niebezpieczne (szeczęście,
      że nikt niedopałka nie rzucił) i powiedział, że w tygodniu transportuje do
      4 samochodów z przebitym bakiem (a to tylko jedna laweta, a inne?).

      Mam już tego po dziurki w nosie - nieliczenia się z cudzą pracą,
      własnością, tego że jak ktoś uczciwie pracuje i stara się oszczędzać na
      mieszkanie, czy samochód, jak już je kupi to jest uważany przez całą
      masę leni za złodzieja.

      Oczywiście policja nic nie robi...jedynie przyśle umorzenie sprawy...

      Niech to szlag...
    • Gość: mechanik W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 14.01.05, 11:03
      Widze, ze Pan Kublik dalej wypisuje dyrdymaly wyssane z palca - stare wraki..
      Panie Kublik! Tych sprowadzonych starych wrakow jak Pan to opisuje jest nie
      wiecej niz 10%!!!! Czyzby lobby samochodowe placilo Panu za takie artykuly??
      Zapewniam Pana, ze takie 10 latnie zadbane auto - jak Pan powtarza caly
      czas "stare wraki" jest w lepszym stanie technicznym niz 3 letnie auto kupione
      w salonie w Polsce (mowie o dwoch najpopularnieszych producentach w kraju).
      Mam propozycje dla Pana - prosze zmienic zawod, a nie wypisywac bzdur i
      klamstw. A jezeli chce Pan pisac tego typu artykuly to niech Pan ruszy dupe z
      redakcji i pojezdzi po stacjach obslugi i zaczerpnie informacji, a nie bazuje
      na wypowiedziach ludzi, ktorzy sa scisle zwiazani z dealerami i producentami
      samochodow.
      Pozdrawiam
    • Gość: RF Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: 57.66.193.* 14.01.05, 11:32
      Nie rozumiem czemu się czepiacie w tym przypadku redaktora.
      Ogólnie w artykule zostały stwierdzone fakty i nie widzę tu żadnej agitacji
      typu "Kupujcie nowe". Tak po prostu to wygląda.
      Kto chce kupić nowe to i tak kupi a kto woli lub musi kupi używane i żadne
      regulacje tego nie zmienią.
      Taka sytuacja ma swoje zalety i wady jak wszędzie. Ważne w tym wszystkim aby z
      rynku aut używanych wyeliminować zajeżdżone gruchoty niezależnie czy krajowe
      czy sprowadzone, które zagrażają innym lub kopcą.
      • Gość: kay Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:39
        Dlaczego się czepiam redaktora:
        -ponieważ jeszcze przed uchwaleniem ustawy akcyzowej był jej najgłośniejszym
        orędownikiem,
        -uważa się za eksperta ekonomicznego,
        -ustawa, za którą lobbował spowodowała, że sprowadzono samochody
        dziesięcioletnie i starsze.
        -każdym swoim artykułem robi wodę z mózgu czytelnikom szkolonym na ekonomii
        komunistycznej.
        -czas najwyższy, zeby redakcja "Gazety" więcej uwagi zwracała na swoje strony
        ekonomiczne - bo to już zaczyna zakrawać na sabotaż gospodarczy.
    • Gość: areq Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: 80.48.251.* 14.01.05, 11:49
      Tak to jest,powodem zmian w podatku "ekologicznym" jest to ,że mają się bogacić
      już bogaci /patrz:dealer samochodowy znanych marek/ a bieda won do poloneza,
      fiata lub na autobus!!!
    • Gość: LIBERAŁ NOWY DODATEK DO GW-NOWE AUTO! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:49
      PrOPONUJE,ZEBY aGORA ZAMIAST eNCYKLOPEDII DOKLADALA DO ''GW''JEDNO NOWE AUTKO W
      CENIE GAZETY,WTEDY KAZDY POLAK,NAWET TEN BIEDNY NIE BEDZIE JUZ ''ZASMIECAL'' RP
      ''STAROCIEM''
    • Gość: Kierowca Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.odlew.agh.edu.pl 14.01.05, 12:31
      To jest tekst sponsorowany przez dealerów w Polsce, którzy chcą jak najwięcej
      zarabiać - nie na obrocie, ale na jednostkowej sprzedaży. Dlaczego oni nie
      sprzedają po "ludzkiej" (czyli konkurencyjnej) cenie używanych samochodów. Na
      Zachodzie salony dają często gwarancje na używane auta. Przestańcie biadolić
      nad stanem aut - większość z nich jest całkiem niezła. A cwaniaczkowie z
      salonów, czyli dealerzy, niech trochę zacisną pasa i przestaną płakać.
      • Gość: kay Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.05, 12:51
        Wiosna się zbliża. Kublik potrzebuje do przetestowania nowy samochód, i stąd te
        dyrdymały. Dużo jeżdżę po polsce i często widzę te jeżdżące łapówki z
        napisem "test"
      • Gość: hipp Re: W 2004 r. sprowadzono do Polski 830 tys. używ IP: *.kinres.com.pl 26.01.05, 17:02
        Z tego co wiem to od sprawdzania stanu technicznego pojazdu jest obowiązkowy przegląd techniczny a nie 65% akcyza. Może pan redaktor tu skieruje swoją uwagę jeśli interesuje go jakość pojazdów . Sprowadzony przeze mnie samochód miał przepalone 3 żarówki w kokpicie, olej do wymiany bo mu się przegląd zbliża i tarcze na wykończeniu. Koniec usterek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka