maksimum 12.02.05, 16:25 Niska kultura dialogu przy ewentualnej sprzedazy polskiego majatku narodowego obcemu inwestorowi. Generalnie co by sie w Polsce nie robilo,to towarzyszy temu niska kultura. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Polak duzy chamski Szwab IP: 5.1.* / *.uk.ibm.com 12.02.05, 19:00 co on pieprzy. Niby po co wynajmowal teatr ? Chcial zrobic wrazenie. Pokazac ludziom ze moga miec kase. Ale co zrobia z kasa jak beda bez pracy ?? 2/3 nie dalo sie zlapac i tlumaczylo glupiej 1/3 o co chodzi. MOZE ZROZUMIELI. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Znowu sciema 12.02.05, 21:04 maksimum napisał: > Niska kultura dialogu przy ewentualnej sprzedazy polskiego majatku narodowego > obcemu inwestorowi. > Generalnie co by sie w Polsce nie robilo,to towarzyszy temu niska kultura. Bo to podobni do ciebie ludzie z radyja scieme robia. Pieprzeniem glupot o wyprzedazy majatku obcemu. Wlasciciele czyli akcjonariusze maja na wzgledzie swoj interes i na pewno nie chca stracic forsy. Jezeli ta fabryczka bedzie w stanie utrzymac sie sama na rynku to niech sie trzyma. Ale perspektywy sa cienkie bo udzial na rynku spada. Wiec jezeli inwestor proponuje kupno za uczciwa kase to moze byc znacznie lepsze niz gdy zostanie bankrut. Odpowiedz Link Zgłoś
maksimum "UCZCIWA KASA" I POTWIERDZENIE NISKIEJ KULTURY. 14.02.05, 00:24 komentator napisała: > maksimum napisał: > > > Niska kultura dialogu przy ewentualnej sprzedazy polskiego majatku narodo > wego obcemu inwestorowi. > > Generalnie co by sie w Polsce nie robilo,to towarzyszy temu niska kultura > . > > Bo to podobni do ciebie ludzie z radyja scieme robia. Pieprzeniem glupot o > wyprzedazy majatku obcemu. Wlasciciele czyli akcjonariusze maja na wzgledzie > swoj interes i na pewno nie chca stracic forsy. Jezeli ta fabryczka bedzie w > stanie utrzymac sie sama na rynku to niech sie trzyma. Ale perspektywy sa > cienkie bo udzial na rynku spada. Wiec jezeli inwestor proponuje kupno za > uczciwa kase to moze byc znacznie lepsze niz gdy zostanie bankrut. A jaka to jest "uczciwa kasa"? Ty cobys nie napisal,to wieje niska kultura. Przyjdzie glupi inwestor zagraniczny i sprzeda mu sie bubel za "uczciwa kase". Odpowiedz Link Zgłoś
janbacz A co radacy mają do majątku prywatnej osoby? 12.02.05, 22:20 maksimum napisał: > Niska kultura dialogu przy ewentualnej sprzedazy polskiego majatku narodowego > obcemu inwestorowi. > Generalnie co by sie w Polsce nie robilo,to towarzyszy temu niska kultura. Kaliszanka nie jest "majątkiem narodowym" tylko majątkiem prywatnym. Akurat osoby są narodowości polskiej, ale to nie daje narodowi żadnego prawa do decydowania ani nawet współdecydowaniu o tym co te osoby robią ze swoim majątkiem. Mamy wolność i każdy może swój majątek sprzedać, może sobie majątku dokupić a narodowi nic do tego. Wbrew pozorom takie rozwiązanie wcale nie jest dla narodu niekorzystne. Normalnie osoby prywatne lepiej obracają składnikami swojego majątku niż gdyby decyzje podejmował naród i w związku z tym suma bogactwa osób narodowości polskiej rośnie szybko. A że inwestor obcy? Przecież ta transakcja nie jest przymusowa. Jeśli Polak sobie obliczy że na sprzedaży zyska więcej niż jak będzie majątek trzymał, to majątek jego wzrośnie szybciej. To jest przeciej lepiej jak majątek Polaków rośnie szybciej niż wolniej, nie? To jakaś paranoja obawiać się że niektórzy rodacy nie dbają o swój majątek i potrzebne są jakieś demonstracje aby zaczeli dbać o swój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaks Re: Protest pracowników "Kaliszanki" IP: *.p-s-inter.net 12.02.05, 23:01 Jeśli to takie dobre sprzedać zakład, którego udziałowcami są pracownicy zagranicznej firmie(np. Cadbury to nie jest polska firma, to podam przykład poznańskiej Goplany. Goplanę, jedną z największych swego czasu firm cukierniczych kupiło Nestle i co się stało? Połowa załogi zwolniona, (a zwolnienia wciąż trwają), produkcja ciastek przeniesiona do Bułgarii, czekolada przywożona z Czech. Wszystko sprzedawane pod szyldem Goplany. Nie wspominając już o wyrolowanych pracownikach na akcjach, które są warte jak papier toaletowy. I co pracownicy, nie mają się czego bać??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bacz Re: Protest pracowników "Kaliszanki" IP: *.pl / 193.24.200.* 13.02.05, 08:24 Gość portalu: zaks napisał(a): > Jeśli to takie dobre sprzedać zakład, którego udziałowcami są pracownicy > zagranicznej firmie(np. Cadbury to nie jest polska firma, to podam przykład > poznańskiej Goplany. Goplanę, jedną z największych swego czasu firm > cukierniczych kupiło Nestle i co się stało? Połowa załogi zwolniona, (a > zwolnienia wciąż trwają), produkcja ciastek przeniesiona do Bułgarii, czekolada > > przywożona z Czech. Wszystko sprzedawane pod szyldem Goplany. Nie wspominając > już o wyrolowanych pracownikach na akcjach, które są warte jak papier > toaletowy. I co pracownicy, nie mają się czego bać??? Na prywatyzacji pracownicy najczęściej tracą na wstępie - prywatny pracodawca np. nie toleruje przerostów zatrudnienia, kiepskiej pracy, przestaje przepłacać pracowników. Jednak dobrzy pracownicy, mający realne oczekiwania płacowe, jak przetrwają okres sanacji po dobrotliwym dla pracowników, ale okrutnym dla narodu jako dla właściciela, pracodawcy państwowym, zostają w firmie, a ta zwykle się odbija od jakiegoś dna i zaczyna iść w górę, na czym korzystają też pracownicy. Preceder dawania akcji pracownikom lub choćby udzielania zniżki pracownikom przy zakupie "swojego" zakładu jest *de facto* złodziejstwem i powinno się go zdelegalizować *de jure*. Jeśli udziałowcy mniejszościowi mają podejrzenia że udziałowiec większościowy działa na niekorzyść spółki to powinni o tym przestępstwie zawiadomić prokuraturę. Jesli jednak produkcja w Polsce jest droższa niż w Bułgarii i w Czechach to działania zarządu były na dobro spółki. Nie rozumiem dlaczego akcje spółki są nic nie warte - w szczególności teraz gdy podjęto działania sanacyjne które powinny podnieść wartość spółki. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Re: Protest pracowników "Kaliszanki" 13.02.05, 15:26 Chłopie przecież to pracownicy Kaliszanki są włascicielami tej firmy, pewnie nie wszyscy ale 266 osób i co oni zrobią ze swoja firmą to ich sprawa, a co do Goplany w Poznaniu to masz pewność że przetrwała by na rynku jako firma państwowa. Moze tak, ale nie sądzę by Nestle upadło na głowę i zlikwidowało świetnie prosperujący zakład. Odpowiedz Link Zgłoś