Dodaj do ulubionych

Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga 4...

IP: 5.1R2D* / 136.16.102.* 26.07.02, 09:03
Jeśli lewica będzie dalej przy władzy, to i 10 lat będzie za mało
Obserwuj wątek
    • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 09:05
      Gość portalu: Darek napisał(a):

      > Jeśli lewica będzie dalej przy władzy, to i 10 lat będzie za mało
      Czemu az 10%? Uwazasz, ze kapitalizm nie jest w stanie zejsc
      ponizej tych "magicznych" 10%?
      • Gość: darek Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: 5.1R2D* / 136.16.102.* 26.07.02, 09:10
        masz racje, mysle ze 5 % to jest taki higieniczny poziom i
        realny, tylko ze jestem blisko UPR, więc nie wierzę nawet w 10 %
        lewaków
    • Gość: Lechu Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.02, 09:43
      NIestety.

      Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
      przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
      Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji będzie
      wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:11
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > NIestety.
        >
        > Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
        > przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
        > Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji
        będzie > wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekaweg znalezc w srodku)...

        • Gość: Lechu Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dip.t-dialin.net 26.07.02, 13:06
          Jak wcześniej już stwierdziłem - masz problemy z kojarzeniem związków
          przyczynowo-skutkowych i syntezą. Generalnie, to kalectwo umysłowe i
          wielokrotne powielanie postów nie dodaje im ani grama wiarygodności.

          To taka ogólna uwaga formalna, bo tych oczywistych idiotyzmów nie zamierzam
          merytorycznie komentować.

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:11
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > NIestety.
        >
        > Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
        > przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
        > Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji
        będzie > wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekaweg znalezc w srodku)...

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:11
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > NIestety.
        >
        > Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
        > przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
        > Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji
        będzie > wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porozbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekawego znalezc w srodku)...

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:11
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > NIestety.
        >
        > Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
        > przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
        > Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji
        będzie > wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porozbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekawego znalezc w srodku)...

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:11
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        > NIestety.
        >
        > Gospodarka tak spętana regulacjami jak polska, jest w stanie generować wzrost
        > przy całkowitej stagnacji na rynku pracy.
        > Jak się dalej tak będzie straszyć pracodawców, to cały wzrost produkcji
        będzie > wynikał ze wzrostu wydajności, a nie ze wzrostu zatrudnienia.
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porozbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekawego znalezc w srodku)...

      • Gość: Kagan Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.its.deakin.edu.au / *.its.deakin.edu.au 26.07.02, 10:12
        K: I to jest prawidlowo. To sie nazywa wzrost intensywny. Jak chesz
        ekstensywnego, to porozbijaj komputery, roboty i inne automaty, lacznie z
        bankomatami (ta mozesz nawet czasem cos ciekawego znalezc w srodku)...

    • Gość: GP Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: 217.153.60.* 26.07.02, 10:29
      Gdyby spadek bezrobocia zależał od "zddecydowanych wypowiedzi"
      przedstawicieli rządu, to już dziś mielibyśmy 3%. Poczekajmy na
      działania
    • Gość: miet Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.08.02, 08:28
      trzeba zmienic kodeks pracy! potzreny jest luzny kodeks! bezrobocie zacznie
      spadac!
    • Gość: eMisiek Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 09:00
      Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga dewaluacji złotego o około 15 do
      20% co odblokuje export (popyt zewnetrzny) i powstrzyma import (powiekszy więc
      popyt na polskie produkty)

      Jeden z profesorów SGH (Kabaj ?) wspomniał w wywiadzie dla Przegladu że obecnie
      import zaspokaja 60 % popytu wewnętrznego.

      Zagranica z powodu silnego pieniadza inwestuje w kanały dystrybucji bo siła
      robocza w Polsce jest za droga, a import na rynek polski sie coraz bbardziej
      opłaca gdy pieniądz się umacnia.

      Rada na obniżenie bezrobocia to:

      1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 za euro)
      2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (teraz są za
      drogie)
      3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osłabienie wpływu
      związków zawodowych
      4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych
      • Gość: tomalka Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.pkobp.pl 08.08.02, 15:28
        Gość portalu: eMisiek napisał(a):

        > Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga dewaluacji złotego o około 15
        do
        > 20% co odblokuje export (popyt zewnetrzny) i powstrzyma import (powiekszy
        więc
        > popyt na polskie produkty)
        >
        > Jeden z profesorów SGH (Kabaj ?) wspomniał w wywiadzie dla Przegladu że
        obecnie
        >
        > import zaspokaja 60 % popytu wewnętrznego.
        >
        > Zagranica z powodu silnego pieniadza inwestuje w kanały dystrybucji bo siła
        > robocza w Polsce jest za droga, a import na rynek polski sie coraz bbardziej
        > opłaca gdy pieniądz się umacnia.
        >
        > Rada na obniżenie bezrobocia to:
        >
        > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 za euro)
        > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (teraz są za
        > drogie)
        > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osłabienie
        wpływu
        > związków zawodowych
        > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych

        Pierwsze dwa postulaty masz już spełnione - w połowie ubiegłego roku euro
        kosztowało 3,5 teraz około 4 do 20% niewiele brakuje. Stopy spadły z 19% w
        styczniu 2000 do 8,5% obecnie, a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują, że
        spadną jeszcze bardziej. Pozostaje zatem nr 3 i nr 4, choć osobiście dodałbym
        jeszcze redukcję deficytu budżetowego lub przynajmniej nie pogłębianie go po
        początkowych cięciach podatków (twój punkt 4). Bez postulatów 3 i 4 nawet przy
        poluzowaniu polityki pieniężnej i znacznej poprawie koniunktury za granicą nie
        zejdziemy pewnie poniżej tych 10% co w wielu krajach i tak byłoby katastrofą.
        Obecnie razem z bezrobociem ukrytym mamy nie wiele mniejsze (lub większe)
        bezrobocie niż w czasach Wielkiego Kryzysu w USA. Tylko tam wzrost bezrobocia
        do 25% wiązał się ze spadkiem PKB o 1/3. U nas nawet nieznaczny wzrost PKB
        oznacza wzrost bezrobocia, jak myślisz dlaczego?

        • feezyk Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga 08.08.02, 18:28
          Gość portalu: tomalka napisał(a):

          Emisiek:
          > >
          > > Rada na obniżenie bezrobocia to:
          > >
          > > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku
          (złoty 4,7 - 5 za euro)
          > > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc
          kredyty (teraz są za
          > > drogie)
          > > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów
          pracy, osłabienie
          > wpływu
          > > związków zawodowych
          > > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych
          >
          > Pierwsze dwa postulaty masz już spełnione -
          > w połowie ubiegłego roku euro
          > kosztowało 3,5 teraz około 4 do 20% niewiele brakuje.

          No, trzeba porownywac kursy srednie, a nie
          maksimum z minimum. Jak tak zrobisz, to
          zostanie skromne 10% utrzymujace sie na razie
          przez 2 miesiace. A jesli euro oslabnie do USD?


          > Stopy spadły z 19% w
          > styczniu 2000 do 8,5%

          Licza sie stopy realne. Te spadly o skromne 2-3%
          i ciagle sa bardzo wysokie, mimo inflacji nizszej
          niz w EMU, USA.
          W Czechach jest wyzsza inflacja i stopy nizsze
          niz w Eurolandzie. Wszyscy wokolo obnizaja,
          a u nas nie, pomimo stalej inflacji. Wiec dysparytet
          jeszcze rosnie!



          > obecnie, a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują,
          że
          > spadną jeszcze bardziej.

          Tak, 0.5%, przy stopach realnych rzedu 7%.
          RPP powinna sie teraz modlic o wzrost inflacji,
          bo tylko to pozwoliloby im wyjsc z twarza.
          Nie zadroszcze im.

          > Pozostaje zatem nr 3 i nr 4, choć osobiście dodałbym

          3 ponoc ma wejsc, choc pewnie za plytko.

          > jeszcze redukcję deficytu budżetowego lub przynajmniej
          n
          ie pogłębianie go po
          > początkowych cięciach podatków (twój punkt 4). Bez
          postulatów 3 i 4 nawet przy
          > poluzowaniu polityki pieniężnej i znacznej poprawie
          koniunktury za granicą nie
          > zejdziemy pewnie poniżej tych 10% co w wielu krajach i
          tak byłoby katastrofą.


          Nawet z tym nie zejdziemy. Niestety.


          > Obecnie razem z bezrobociem ukrytym mamy nie wiele
          mniejsze (lub większe)
          > bezrobocie niż w czasach Wielkiego Kryzysu w USA. Tylko
          tam wzrost bezrobocia
          > do 25% wiązał się ze spadkiem PKB o 1/3. U nas nawet
          nieznaczny wzrost PKB
          > oznacza wzrost bezrobocia, jak myślisz dlaczego?
          >

          S. Gomulla twierdzi, ze jest tak, bo w Polsce wydajnosc
          pracy rosnie w tempie okolo 5% rocznie. Czyli,
          potrzeba wzrostu wiekszego niz 5%, zeby tworzone byly
          nowe miejsca pracy.

          Tak szybki wzrost wydajnosci, to zapewne skutek
          prywatyzacji, inwestycji i wygasania umow
          prywatyzacyjnych.

          Tak wysokie bezrobiocie moze tez swiadczyc o istnieniu
          ogromnej szarej strefy, ktora prosperuje wolna
          od ZUS i podatkow.

          Pozdrawiam
          F.
    • Gość: Lepper 10 Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: 217.97.240.* 03.08.02, 01:34
      A więc po skończeniu kadencji pana Hausnera, kiedy już za nic
      nie będzie odpowiadał. Sprytni poltycy obiecują gruszki na
      wierzbie po okresie swojej kadencji.
      W dobie rewolucji mikroelektronicznej po 2000 r. trwałe
      bezrobocie w okresie koniunktury wynosi realnie 20 %, a w
      okresach dekoniunktury przekracza realnie 30%. Realnie tzn z
      uwzglednieniem emerytur pomostowych 500 tys, ukrytego bezrobocia
      na wsi 2 mln, osób niezarejestrowanych.
      Kto tego nie rozumie nie powinien być ministrem.
      • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 03.08.02, 14:15
        Gość portalu: eMisiek napisał(a):

        > Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga dewaluacji złotego o około 15
        do
        > 20% co odblokuje export (popyt zewnetrzny) i powstrzyma import (powiekszy
        więc
        > popyt na polskie produkty)

        Niezupelnie tak. W polskiej praktyce handlowej, w eksporcie wiele towarow
        kwotowanych jest w dolarach USA. W tej sytuacji kurs zlotego wplywa na koszt
        wewnetrzny wytworzenia produktu eksportowego jesli potrzebny jest do tego
        import towarow lub uslug. Polscy producenci "zabezpieczaja sie" jak moga.

        > Rada na obniżenie bezrobocia to:
        >
        > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 za euro)
        > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (teraz są za
        > drogie)
        > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osłabienie
        wpływu
        > związków zawodowych
        > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych

        Co niby mialo by tak silnie zdopingowac pracodawcow do wzrostu zatrudnienia? W
        jakich sektorach gospodarki mialby nastapic wzrost produkcji i eksportu, ktory
        wymagalby zwiekszenia zatrudnienia?

        Aby te zaleznosci okreslic trzeba uzyc dosc skomplikowanego modelu
        wieloczynnikowego. Proste estymacje "wspolczynnikowe" moga dac balamutny wynik
        liczbowy.

        Wydaje mi sie, ze gospodarka polska wyczerpala juz ekstensywne "rezerwy"
        zatrudnienia i dalszych mozliwosci trzeba szukac w restrukturyzacji
        istniejacych inwestycji. A wiec prywatyzacja i alternatywne wykorzystanie tego
        co sie jeszcze da w hutnictwie, przemysle stoczniowym, maszynowym,
        przetworstwie rolnym itp.

        Pozdrowienia
        A
        • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 04.08.02, 02:47
          Jeszcze jedna uwaga. Zatrudnienie tak ogromnej ilosci ludzi oczywiscie wymaga
          duzego wzrostu inwestycji kapitalowych w Polsce. Podawane wyzej "recepty" nie
          uwzgledniaja tej zasadniczej sprawy. A wiec znow jestesmy w kregu zagadnien
          zwiazanych z otwarciem gospodarki na inwestycje zagraniczne, modernizacja
          administracji panstwa itd.

          Manipulacje stopa procentowa czy kursem waluty sa skuteczna w okresach krotkich
          w zasadzie tylko w odniesieniu do istniejacej struktury gospodarki. A ta, jak
          wiadomo, jest obecnie glowna przeszkoda wzrostu.
          Pozdrowienia,
          A
          • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 06.08.02, 03:53
            Za trudne? Nie ma magicznych recept.

            Pozdrowienia
            A
          • Gość: MACIEJ Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.02, 04:24
            Gość portalu: A napisał(a):

            > Jeszcze jedna uwaga. Zatrudnienie tak ogromnej ilosci ludzi oczywiscie wymaga
            > duzego wzrostu inwestycji kapitalowych w Polsce. Podawane wyzej "recepty" nie
            > uwzgledniaja tej zasadniczej sprawy. A wiec znow jestesmy w kregu zagadnien
            > zwiazanych z otwarciem gospodarki na inwestycje zagraniczne, modernizacja
            > administracji panstwa itd.

            Otwarci jestesmy zawsze na naplyw kapitalu zagranicznego,tylko on niechetnie
            chce przychodzic ze wzgledu wlasnie na mocna zlotowke.

            Modernizacja administracji powinna byc rownolegle dokonywana wraz z dorosleniem
            wladzy.


            > Manipulacje stopa procentowa czy kursem waluty sa skuteczna w okresach
            krotkich
            > w zasadzie tylko w odniesieniu do istniejacej struktury gospodarki. A ta, jak
            > wiadomo, jest obecnie glowna przeszkoda wzrostu.

            A AAA A nie przesadzaj A .

            USA wlasnie ostatnio manipuluja st% i maja wyzszy wzrost gospodarczy niz nie
            manipulujaca EU.
            Troszke jakby z ciebie polska szkola ekonomii wychodzila.
            Struktura polskiej gospodarki byla,jest i bedzie zla i zawsze bedzie sie
            przystosowywala do zmieniajacych sie potrzeb konsumenta.
            To co napisal emisiek ma rece i nogi i jest podstawa rozwoju w Stanach .
            Inaczej mozemy dojsc do filozofii "rozlozonych rak".
            Przeciez to EU nie chce isc nizej ze st% i dlatego nie ma wzrostu gosp.
            Mozna to samo zastosowac w Polsce i czekac az swiat wyjdzie z kryzysu i nas tez
            wyciagnie ewentualnie.

            • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 06.08.02, 09:17
              Gość portalu: MACIEJ napisaý(a):

              > Otwarci jestesmy zawsze na naplyw kapitalu zagranicznego,tylko on niechetnie
              > chce przychodzic ze wzgledu wlasnie na mocna zlotowke.
              >
              I na wysokie "koszty tranzakcyjne" zwiazane z inwestowaniem.

              > Modernizacja administracji powinna byc rownolegle dokonywana wraz z
              dorosleniem wladzy.
              >
              Niekoniecznie w przyszlosci. System zezwolen/koncesji rozrasta sie w Polsce
              coraz bardziej. Np. wiele lat temu udzielono koncesji na budowe autostrad w
              Polsce jakims paserom, ktorzy dolozyli taka marze, ze nie powstal ani kilometr
              autostrady.

              > USA wlasnie ostatnio manipuluja st% i maja wyzszy wzrost gospodarczy niz nie
              > manipulujaca EU.
              Ja nie mowie, ze to jest zle. Mysle jednak, ze niewystarczajace.

              > Troszke jakby z ciebie polska szkola ekonomii wychodzila.
              Chyba powinienem byc z tego dumny... Nie wiem co o tym myslec.

              > Struktura polskiej gospodarki byla,jest i bedzie zla i zawsze bedzie sie
              > przystosowywala do zmieniajacych sie potrzeb konsumenta.
              Problem w tym, ze ona sie nie przystosowuje dosc szybko, jesli w ogole. W wielu
              dziedzinach te rozne pozostalosci po "specjalizacji w ramach RWPG" rzad
              podtrzymuje doplatami z budzetu. To niemal paralizuje wiele innych funkcji
              panstwa.

              Np. w przemysle stoczniowym proby otrzymania zdolnosci produkcyjnych z lat 70.
              sa ekonomicznie zupelnie nonsensowne, zwlaszcza przy rosnacych kosztach pracy w
              Polsce. Podobnie w hutnictwie zelaza, gdzie Polska nie ma zadnych korzystnych
              naturalnych uwarunkowan do utrzymywania tego przemyslu na obecna skale.

              Gdzie wiec ta gospodarka "przystosowywuje sie do zmieniajacych sie potrzeb
              konsumenta"?

              Te dziedziny, ktore sa zawsze atrakcyjne dla inwestorow zagranicznych to tzw.
              cash generating businesses. Ale one zostaly "wziete" w pierwszej kolejnosci i
              nastapila stagnacja.

              > To co napisal emisiek ma rece i nogi i jest podstawa rozwoju w Stanach.
              > Inaczej mozemy dojsc do filozofii "rozlozonych rak".
              Ja nie kwestionuje tych zasad. Uwazam tylko, ze ich spelnienie nie spowoduje
              spodziewanego efektu, jesli te inne elementy reformy beda zaniedbane.

              > Przeciez to EU nie chce isc nizej ze st% i dlatego nie ma wzrostu gosp.
              > Mozna to samo zastosowac w Polsce i czekac az swiat wyjdzie z kryzysu i nas
              tez
              >
              > wyciagnie ewentualnie.
              >
              • Gość: MACIEJ Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.02, 17:06
                Go?? portalu: A napisał(a):

                > Gość portalu: MACIEJ napisaý(a):
                >
                > > Otwarci jestesmy zawsze na naplyw kapitalu zagranicznego,tylko on niechetn
                > ie
                > > chce przychodzic ze wzgledu wlasnie na mocna zlotowke.
                > >
                > I na wysokie "koszty tranzakcyjne" zwiazane z inwestowaniem.


                Oczywiscie ze tak,ale to mozna latwo wliczyc w cene.


                > > Modernizacja administracji powinna byc rownolegle dokonywana wraz z
                > dorosleniem wladzy.
                > >
                > Niekoniecznie w przyszlosci. System zezwolen/koncesji rozrasta sie w Polsce
                > coraz bardziej. Np. wiele lat temu udzielono koncesji na budowe autostrad w
                > Polsce jakims paserom, ktorzy dolozyli taka marze, ze nie powstal ani
                kilometr
                > autostrady.
                >
                > > USA wlasnie ostatnio manipuluja st% i maja wyzszy wzrost gospodarczy niz n
                > ie
                > > manipulujaca EU.
                > Ja nie mowie, ze to jest zle. Mysle jednak, ze niewystarczajace.


                Wszyscy widze czekamy bardzo zniecierpliwieni na jakis poczatek.


                > > Troszke jakby z ciebie polska szkola ekonomii wychodzila.
                > Chyba powinienem byc z tego dumny... Nie wiem co o tym myslec.

                Golym okiem widac ze masz dr.ekonomii i jest z czego byc dumnym.


                > > Struktura polskiej gospodarki byla,jest i bedzie zla i zawsze bedzie sie
                > > przystosowywala do zmieniajacych sie potrzeb konsumenta.
                > Problem w tym, ze ona sie nie przystosowuje dosc szybko, jesli w ogole. W
                wielu
                >
                > dziedzinach te rozne pozostalosci po "specjalizacji w ramach RWPG" rzad
                > podtrzymuje doplatami z budzetu. To niemal paralizuje wiele innych funkcji
                > panstwa.
                >
                > Np. w przemysle stoczniowym proby otrzymania zdolnosci produkcyjnych z lat
                70.
                > sa ekonomicznie zupelnie nonsensowne, zwlaszcza przy rosnacych kosztach pracy
                w
                >
                > Polsce. Podobnie w hutnictwie zelaza, gdzie Polska nie ma zadnych korzystnych
                > naturalnych uwarunkowan do utrzymywania tego przemyslu na obecna skale.
                >
                > Gdzie wiec ta gospodarka "przystosowywuje sie do zmieniajacych sie potrzeb
                > konsumenta"?
                >
                > Te dziedziny, ktore sa zawsze atrakcyjne dla inwestorow zagranicznych to tzw.
                > cash generating businesses. Ale one zostaly "wziete" w pierwszej kolejnosci i
                > nastapila stagnacja.

                To lepsze przystosowanie gospodarki do potrzeb konsumenta mozna uzyskac z
                wiekszej prywatyzacji.
                Niestety niechodliwe molochy nie maja wziecia.


                > > To co napisal emisiek ma rece i nogi i jest podstawa rozwoju w Stanach.
                > > Inaczej mozemy dojsc do filozofii "rozlozonych rak".
                > Ja nie kwestionuje tych zasad. Uwazam tylko, ze ich spelnienie nie spowoduje
                > spodziewanego efektu, jesli te inne elementy reformy beda zaniedbane.


                I tu sprawa jest o tyle skomplikowana,ze wyborcy zadecydowali ze bedzie taki
                rzad a nie inny i tylko taki rozwoj gospodarczy jaki sa w stanie pojac.


                > > Przeciez to EU nie chce isc nizej ze st% i dlatego nie ma wzrostu gosp.
                > > Mozna to samo zastosowac w Polsce i czekac az swiat wyjdzie z kryzysu i na
                > s
                > tez
                > >
                > > wyciagnie ewentualnie.
                > >
    • Gość: jr Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: 203.129.132.* 06.08.02, 08:24
      zgadzam sie z powyzszym programem ale chce dodac jedna uwage. chociaz jest
      jakas korelacja pomiedzy stopa % a wzrostem gospodarczym to pytanie jest w
      jakim stopniu?
      np. japonia ma 0 stope % a wzrostu cos nie widac. oczywiscie nie mozna porownac
      polski do japoni ale przytaczam to jako uwage.
      mysle iz pomijamy bardzo wazny element wzrostu gospodarczego ktory sie zwie
      NADZIEJA.
      inwestorzy znajda sie jesli bedzie nadzieja na profit z inwestycji. jesli stopa
      % jest 10% a inwestycja moze przyniesc 20% profitu to kto dba o stope %?

      w moim mniemaniu polska musi odpowiedziec sobie na pytanie czy jest w stanie
      sama sobie pomoc I krajowi inwestorzy wydzwigna gospodarke? jesli tak to niskie
      stopy % maja sens, jesli ni to nie maja one wielkiego znaczenia bo zagraniczni
      inwestorzy nie wezma kredytow w polsce. z drugiej strony niska inflacja MOZE
      przyciagnac zagranicznych inwestorow a I mocny zloty bylby dla nich
      atrakcyjniejszy. niestety to plan na wyprzedaz polski ale czy jestesmy w stanie
      sami sobie pomoc POLSKO???
      mam ndzieje ze tak! ale tylko bardzo sprawny system administracyjny, uczciwosc,
      edukacja I powszechna wspolpraca moze uratowac polske. reszta (%, GDP,
      inflacja) to szczegoly.

      do tych co mowia ze ekonomia to 1/3 nauka, 1/3 gra I 1/3 sztuka to mam zla
      wiadomosc musicie to podzielic na 4 I cwiartka to filozofia…

    • Gość: eMisiek Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. do A. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 22:52
      Zostałem wywołany przez A. z Australli do odpowiedzi – wczesniej nie
      zauwazyłem.

      > > Rada na obniżenie bezrobocia to:
      > >
      > > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 za euro)
      > > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (teraz są za
      >
      > > drogie)
      > > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osłabienie
      > wpływu
      > > związków zawodowych
      > > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych
      >
      > Co niby mialo by tak silnie zdopingowac pracodawcow do wzrostu zatrudnienia?
      W
      > jakich sektorach gospodarki mialby nastapic wzrost produkcji i eksportu,
      ktory
      > wymagalby zwiekszenia zatrudnienia?
      >
      > Aby te zaleznosci okreslic trzeba uzyc dosc skomplikowanego modelu
      > wieloczynnikowego. Proste estymacje "wspolczynnikowe" moga dac balamutny
      wynik
      > liczbowy.

      Czasem złożone modele przesłaniaja najprostsze rozwiązania. Jęśli rozumiesz
      wpływ polityki monetarnej na gospodarke w krótkim terminie to wiesz, że nie
      mówię o niczym innym jak tylko o odwróceniu negatywnych tendencji i do tego nie
      potrzeba złożonych modeli. Jeśli pacjet się dusi bo zabrano mu tlen nie będę
      rozważał wpływu niedoboru tlenu na stan przemian metabolicznych tylko będę się
      darł „Siostro tlen!”

      I to jest moje proste rozwiązanie złożonej sytuacji.

      > Wydaje mi sie, ze gospodarka polska wyczerpala juz ekstensywne "rezerwy"
      > zatrudnienia i dalszych mozliwosci trzeba szukac w restrukturyzacji
      > istniejacych inwestycji. A wiec prywatyzacja i alternatywne wykorzystanie
      tego
      > co sie jeszcze da w hutnictwie, przemysle stoczniowym, maszynowym,
      > przetworstwie rolnym itp.

      Pacjent może nie dożyć, brak popytu i zewnętrznego i wewnętrznego. Alternatywne
      to znaczy jakie? Możesz nie odpowiadać bo znam wynik z góry. Po
      restrukturyzacji nadal nie będzie popytu.

      > Jeszcze jedna uwaga. Zatrudnienie tak ogromnej ilosci ludzi oczywiscie wymaga
      > duzego wzrostu inwestycji kapitalowych w Polsce. Podawane wyzej "recepty" nie
      > uwzgledniaja tej zasadniczej sprawy. A wiec znow jestesmy w kregu zagadnien
      > zwiazanych z otwarciem gospodarki na inwestycje zagraniczne, modernizacja
      > administracji panstwa itd.

      Silna złotówka to inwestycje w kanały dystrybucji, słaba – inwestycje w
      produkcje bo tak podpowiada rachunek ekonomiczny. Teraz poza tym bardziej
      opłaca się inwestowac w rządowe papiery wartościowe min z powodu wysokości
      stóp.

      > Manipulacje stopa procentowa czy kursem waluty sa skuteczna w okresach
      krotkich
      > > w zasadzie tylko w odniesieniu do istniejacej struktury gospodarki. A ta,
      jak
      > wiadomo, jest obecnie glowna przeszkoda wzrostu.

      Problem w tym, ze Bank Centralny manipuluje stopami i co się z tym wiąże kursem
      PLN, jeśli dalej będzie niekorzystny to NIE BĘDZIE SZANSY NA ZMIANE STRUKTURY
      GOSPODARKI. Bo padnie.

      Obym się mylił.
      • Gość: MACIEJ Siostro-tlen! IP: *.ny325.east.verizon.net 06.08.02, 23:50
        Gość portalu: eMisiek napisał(a):

        > Zostałem wywołany przez A. z Australli do odpowiedzi – wczesniej nie
        > zauwazyłem.
        >
        > > > Rada na obniżenie bezrobocia to:
        > > >
        > > > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 za eur
        > o)
        > > > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (teraz
        > są za
        > >
        > > > drogie)
        > > > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osłabien
        > ie
        > > wpływu
        > > > związków zawodowych
        > > > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych
        > >
        > > Co niby mialo by tak silnie zdopingowac pracodawcow do wzrostu zatrudnieni
        > a?
        > W
        > > jakich sektorach gospodarki mialby nastapic wzrost produkcji i eksportu,
        > ktory
        > > wymagalby zwiekszenia zatrudnienia?
        > >
        > > Aby te zaleznosci okreslic trzeba uzyc dosc skomplikowanego modelu
        > > wieloczynnikowego. Proste estymacje "wspolczynnikowe" moga dac balamutny
        > wynik
        > > liczbowy.
        >
        > Czasem złożone modele przesłaniaja najprostsze rozwiązania. Jęśli rozumiesz
        > wpływ polityki monetarnej na gospodarke w krótkim terminie to wiesz, że nie
        > mówię o niczym innym jak tylko o odwróceniu negatywnych tendencji i do tego
        nie
        >
        > potrzeba złożonych modeli. Jeśli pacjet się dusi bo zabrano mu tlen nie będę
        > rozważał wpływu niedoboru tlenu na stan przemian metabolicznych tylko będę
        się
        > darł „Siostro tlen!”

        I za ten okrzyk masz u mnie Nobla.


        > I to jest moje proste rozwiązanie złożonej sytuacji.

        Najlepsze sa najprostsze rozwiazania.
        Jesli gospodarka ulegla zatrzymaniu przez wzmacniajaca sie zlotowke,to trzeba
        ja oczywiscie oslabic co najmniej do poziomu poprzedniego zeby zauwazyc
        pozytywne efekty.


        > > Wydaje mi sie, ze gospodarka polska wyczerpala juz ekstensywne "rezerwy"
        > > zatrudnienia i dalszych mozliwosci trzeba szukac w restrukturyzacji
        > > istniejacych inwestycji. A wiec prywatyzacja i alternatywne wykorzystanie
        > tego
        > > co sie jeszcze da w hutnictwie, przemysle stoczniowym, maszynowym,
        > > przetworstwie rolnym itp.
        >
        > Pacjent może nie dożyć, brak popytu i zewnętrznego i wewnętrznego.
        Alternatywne
        >
        > to znaczy jakie? Możesz nie odpowiadać bo znam wynik z góry. Po
        > restrukturyzacji nadal nie będzie popytu.

        I dlatego obnizenie wartosci zlotowki jest sprawa naglaca,zeby nie
        przeteoretyzowac gospodarki na smierc.


        > > Jeszcze jedna uwaga. Zatrudnienie tak ogromnej ilosci ludzi oczywiscie wym
        > aga
        > > duzego wzrostu inwestycji kapitalowych w Polsce. Podawane wyzej "recepty"
        > nie
        > > uwzgledniaja tej zasadniczej sprawy. A wiec znow jestesmy w kregu zagadnie
        > n
        > > zwiazanych z otwarciem gospodarki na inwestycje zagraniczne, modernizacja
        > > administracji panstwa itd.
        >
        > Silna złotówka to inwestycje w kanały dystrybucji, słaba – inwestycje w
        > produkcje bo tak podpowiada rachunek ekonomiczny. Teraz poza tym bardziej
        > opłaca się inwestowac w rządowe papiery wartościowe min z powodu wysokości
        > stóp.
        >
        > > Manipulacje stopa procentowa czy kursem waluty sa skuteczna w okresach
        > krotkich
        > > > w zasadzie tylko w odniesieniu do istniejacej struktury gospodarki.
        > A ta,
        > jak
        > > wiadomo, jest obecnie glowna przeszkoda wzrostu.
        >
        > Problem w tym, ze Bank Centralny manipuluje stopami i co się z tym wiąże
        kursem
        >
        > PLN, jeśli dalej będzie niekorzystny to NIE BĘDZIE SZANSY NA ZMIANE STRUKTURY
        > GOSPODARKI. Bo padnie.

        Restrukturyzacja jest zadaniem dla kapitalu prywatnego dzialajacego na danym
        terenie.





        > Obym się mylił.

        Cos mnie sie zdaje ze sie nie mylisz,bo zlotowka nie traci na wartosci.

        P.S.Panowie ,ja tu miesiacami surfuje po forum zeby znalezc tak interesujaca
        dyskusje.Warto bylo przerwac wakacje na ta okolicznosc.
        Pozdr Maciej
        • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 09.08.02, 07:39
          Nie przypuszczalem, ze moge spowodowac tyle zamieszania. Obawiam sie, ze wiele
          z tych zagadnien ma charakter techniczny i w zwiazku z tym nie jest
          zbyt "sexy". Sprobuje wiec troche bardziej popularnie.

          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: eMisiek napisał(a):
          >
          > > Zostałem wywołany przez A. z Australli do odpowiedzi – wczesniej nie
          >
          > > zauwazyłem.
          > >
          > > > > Rada na obniżenie bezrobocia to:
          > > > >
          > > > > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 z
          > a eur
          > > o)
          > > > > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (t
          > eraz
          > > są za
          > > >
          > > > > drogie)
          > > > > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osł
          > abien
          > > ie
          > > > wpływu
          > > > > związków zawodowych
          > > > > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych

          Gdybym mial podpowiedziec rzadowi co nalezy zrobic aby obnizyc bezrobocie do
          10% to napewno zaczalbym od prostego modelu, ktory tu zaproponowal eMisiek. Ale
          my juz wiemy, ze bezrobocie w Polsce roslo niemal niezaleznie od st% i kursu
          wymiany i przy kazdym ich poziomie, poczawszy od poczatku lat
          dziewiecdziesiatych. Musialbym wiec znalezc gdzie sa tzw. nie-elastycznosci i
          jaki ma wplyw zmiana st% i skursu na pobudzenie zatrudnienia. To koniecznie
          musialoby byc okreslone liczbowo, bo "lekarstwo" jest kosztowne a przedawkowane
          robi spustoszenie moze gorsze niz zaniechanie kuracji.

          Wracajac do realnego swiata, panstwo polskie ma obecnie niezwykle ograniczone
          mozliwosci manewru i tak bylo za kolejnych rzadow z mniejszym lub
          wiekszym "luzem".

          > > Silna złotówka to inwestycje w kanały dystrybucji, słaba – inwestycj
          > e w
          > > produkcje bo tak podpowiada rachunek ekonomiczny. Teraz poza tym bardziej
          > > opłaca się inwestowac w rządowe papiery wartościowe min z powodu wysokości
          >
          > > stóp.

          Okola polowa pieniedzy podatnikow w Polsce jest pochlaniana przez nierentowne
          przedsiebiorstwa i przerozne doplaty i wsparcia. Slusznie zauwazasz, ze silna
          zlotowka to inwestycje w rzadowe papiery wartosciowe. Zeby "zamknac" tak
          rozdmuchany i rozrzutny budzet. Rzad pozbawil sie mozliwosci manewru i
          praktycznie operowania st%. Aby ja odzyskac powinien zrestrukturalizowac to co
          sie tylko da a nawet sprzedac za symboliczna zlotowke komus, kto bedzie gotow
          wzamian gwarantowac program socjalny dla obecnie zatrudnionych. Byle tylko
          wstrzymac paralizujace wydatki budzetu na ten cel. Dalej juz powinno byc z
          gory.....

          W tym kontekscie widze rozne podchody rzadu aby podporzadkowac sobie bank
          centralny, aby ten przyjal kredytowanie (niekoniecznie bezposrednie) wydatkow
          rzadu (nieomykajacego sie budzetu). Jesli to kiedys rzadowi sie powiedzie - to
          oznacza powrot do redystrybucji nedzy na wszystkich obywateli, jak za dawnych
          lat.

          Restrukturyzacja to tez zabieg oddzielenia przedsiebiorstwa od panstwa i
          okreslenie jego aktywow i pasywow. To moze zrobic tylko wlasciciel, a wiec
          panstwo. Bez tego nie mozna przedsiebiorstwa sprzedac ani darowac, bo jest
          nieokreslone.

          Restrukturyzacja nie oznacza likwidacji przedsiebiorstwa. W W.Brytanii
          sprywatyzowano i zrestrukturyzowana przemysl weglowy, ktory istnieje do dzis i
          produkuje wegiel. Ale brytyjscy gornicy zarabiaja "normalne pieniadze" bo jest
          ich tylu, ilu ten przemysl moze zatrudnic placac rozsadne wynagrodzenia. Nie
          mozna stosowac zadnych "trzecich drog", jak laczenie drogich kopaln z
          elektowniami, ktore jeszce maja przeplyw gotowki. Bo to sie konczy bankructwem
          obu (jest pelno przykladow w Polsce i na swiecie).

          > > Czasem złożone modele przesłaniaja najprostsze rozwiązania. Jęśli rozumies
          > z
          > > wpływ polityki monetarnej na gospodarke w krótkim terminie to wiesz, że n
          > ie
          > > mówię o niczym innym jak tylko o odwróceniu negatywnych tendencji i do teg
          > o
          > nie
          > >
          > > potrzeba złożonych modeli.

          > Najlepsze sa najprostsze rozwiazania.

          Sadze, ze nie ma juz obecnie prostych rozwiazan. Zostaly te, jak wyzej,
          uwiklane w bardziej zlozone sprawy jak zrownowazenie budzetu, doplyw
          oszczednosci do systemu bankowego (w wiec znow te stopy%, ktore nie moga byc
          zbyt niskie), otwarcie na inwestycje kapitalowe, zmiany funkcjonowania organow
          administracji panstwowej (system koncesyjno-lapowkowy) itd.

          > Jesli gospodarka ulegla zatrzymaniu przez wzmacniajaca sie zlotowke,to trzeba
          > ja oczywiscie oslabic co najmniej do poziomu poprzedniego zeby zauwazyc
          > pozytywne efekty.

          Itd... No wlasnie.

          Dziekuje za mile slowa.

          Pozdrawiam
          A
    • Gość: Robert Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 02:01
      Zmiany kodeksu pracy. Obniżenia płacy minimalnej. Zmiany polityki socjalnej,
      poluzowania polityki fiskalnej. Obniżki stóp w nie wpłyną na np. zwiększenie
      akcji kredytowej, ani na kurs złotego.
      • Gość: tomalka Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.pkobp.pl 07.08.02, 11:52
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Zmiany kodeksu pracy. Obniżenia płacy minimalnej. Zmiany polityki socjalnej,
        > poluzowania polityki fiskalnej.

        do tego miejsca absolutnie zgoda i słusznie jest to na pierwszym miejscu

        Obniżki stóp w nie wpłyną na np. zwiększenie
        > akcji kredytowej, ani na kurs złotego.

        wpłyną, wpłyną

        pozdr.

        • Gość: Robert Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.02, 12:05
          Pracuje pan w banku. Dobrze Pan wie, że zmiana kodeksu pracy będzie miała
          większy wpływ na to, że będziecie odważniej kredytować niż obniżka stóp??
          Pozdrawiam
          • Gość: tomalka Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.pkobp.pl 07.08.02, 12:16
            wpływ na kredyty nie będzie bezpośredni, wpływ na kurs - to zależy od skali
            redukcji - przy powiedzmy 50 pb, żaden bo utrzymają się nadzieje na kolejne
            redukcje. Przy większej np 150 pb waluty podrożeją o kilka groszy w ciągu
            okresu krótszego niż potrzebny do przeczytania tego post'u,
            pozdrawiam
            • Gość: Biolog Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.mtnet.com.pl 07.08.02, 22:34

              Ruchy walutowe po Argentynie i Urugwaju, przy danych o poziomie złych kredytów
              w bankach i poziomie bezrobocia będzie to raczej kilkanaście groszy (mój post
              jest dłuższy :-)). Panika, gdyby nie 300% pewności, że RPP jest zainteresowana
              wyłącznie doholowaniem złotówki do portu EURO w 2007 r (prywatnie sądzę, że
              wysokie stopy od dawna w Polsce nie służą walce z inflacją a mają gwarantować
              również w 300 %, ze spełnimy statystyczne wymogi zastąpienia złotówki Euro,
              podobny cel ma żądanie obniżki deficytu"). Wtedy ma zdarzyc się cud dla
              polskiej gospodarki m.in. zniknąć problem ryzyka dla sektora przedsiębiorstw i
              finansowego.


              Tezy typu "kurs walutowy i stopy % maja krótki wpływ na gospodarkę = nie zajmuj
              się tym, nie stosuj" zawsze mnie złoszczą, bo są powtórzone bez namysłu za
              podręcznikami, wyrwane z ich kontekstu i przywołują taki obrazek:

              "Jest 2017 r., Płynie łódka, z góry spada maluteńki kawałeczek planetoidy,
              która najwyraźniej postanowiła zakpić z NASA. PLUM. Po 15 sekundach jezioro
              wraca do normy i nawet ma tylko 80 stopni C. W długiej perspektywie nic się nie
              stało tafla jeziora jest tak samo kojąca i miła. I tylko pasażerowie łódki mają
              na ten temat trochę inne zdanie."


              Tak samo podejrzanie ksiązkowa jest teza o związku recesji i kodeksu pracy (nie
              mylić z kosztami pracy) również w średnim terminie. To nie jest mój pogląd czy
              opinia, ale obserwacja. Znam kilkdadziesiąt firm zatrudniających średnio 10 do
              25 osób i tam w ogóle nie ma problemu kodeksu pracy. Zasady pracy są tak
              konstruowane, ze prawie nikt nie ma umowy o pracę, każdy ma pracę jakby na
              ćwierć etatu, a pracuje po 12 godzin dziennie + soboty 6 + niedziele 4.
              Inspektor = łapówka albo śmieszna grzywna (kiedyś żalił mi się pracownik urzędu
              pracy, nad losem bezrobotnych, którzy złapani "na czarno" muszą oddawać wstecz
              zasiłek np. za rok + sankcje karne, natomiast pracodawca ma grzywnę ... 500
              zł). Obserwując te firmy widzę absolutne poczucie bezkarności ich właścicieli.
              Wielu z nich nie umie prowadzić działalności gospodarczej (być może w USA
              mieliby zakaz jej wykonywania), a ich firmy funkcjonują dzięki temu, ze straty
              bądź niższe od potencjalnych zyski pokrywane są poprzez pracowników mających
              pensje na poziomie 700-1500 zł. W opisanym mechaniźmie leży jedno ze źródeł
              popularości Samoobrony - do ludzi dotarło, że w interesie kilku grup leży, aby
              np. pielęgniarki przez najblizsze 30 lat zarabiały 700 zł na miesiąc i że teza,
              w którą wstyd się dziś przyznać, ale chyba choć na moment uwierzylo 10 lat temu
              sporo ludzi "Najpierw pracujemy, reformujemy, potem dzielimy owoce sukcesu"
              jest nieprawdą.

              Biolog




              Biolog


              • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.alphalink.com.au 08.08.02, 03:01
                Przepraszam za zwloke. Jutro odpisze. Jestem poza domem.
                Pozdrowienia
                A
              • Gość: MACIEJ Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.02, 05:06
                Gość portalu: Biolog napisał(a):

                >
                > Ruchy walutowe po Argentynie i Urugwaju, przy danych o poziomie złych
                kredytów
                > w bankach i poziomie bezrobocia będzie to raczej kilkanaście groszy (mój post
                > jest dłuższy :-)). Panika, gdyby nie 300% pewności, że RPP jest
                zainteresowana
                > wyłącznie doholowaniem złotówki do portu EURO w 2007 r (prywatnie sądzę, że
                > wysokie stopy od dawna w Polsce nie służą walce z inflacją a mają gwarantować
                > również w 300 %, ze spełnimy statystyczne wymogi zastąpienia złotówki Euro,
                > podobny cel ma żądanie obniżki deficytu"). Wtedy ma zdarzyc się cud dla
                > polskiej gospodarki m.in. zniknąć problem ryzyka dla sektora przedsiębiorstw
                i
                > finansowego.

                Tak sie sklada ,ze sie z toba zgadzam.
                Tylko sprobuj opublikowac to na pierwszych stronach gazet w Polsce.
                Moge cie gleboko zapewnic ,ze zadna "wolna i niezalezna prasa" w Polsce tego
                nie opublikuje.
                Widac golym okiem ze chodzi o wniesienie chorej gospodarki na noszach do
                EU,wskoczenie obecnych prominentow zarzadzajacych gospodarka na EUowskie posadki
                i czekanie na cud gospodarczy.


                > Tezy typu "kurs walutowy i stopy % maja krótki wpływ na gospodarkę = nie
                zajmuj
                > się tym, nie stosuj" zawsze mnie złoszczą, bo są powtórzone bez namysłu za
                > podręcznikami, wyrwane z ich kontekstu i przywołują taki obrazek:
                >
                > "Jest 2017 r., Płynie łódka, z góry spada maluteńki kawałeczek planetoidy,
                > która najwyraźniej postanowiła zakpić z NASA. PLUM. Po 15 sekundach jezioro
                > wraca do normy i nawet ma tylko 80 stopni C. W długiej perspektywie nic się
                nie
                > stało tafla jeziora jest tak samo kojąca i miła. I tylko pasażerowie łódki
                mają
                > na ten temat trochę inne zdanie."

                Pewno to jakas nowsza lodka z tworzyw sztucznych i przy wyzszej temperaturze
                zaczywa wydawac charakterystyczna won.


                > Tak samo podejrzanie ksiązkowa jest teza o związku recesji i kodeksu pracy
                (nie
                > mylić z kosztami pracy) również w średnim terminie. To nie jest mój pogląd
                czy
                > opinia, ale obserwacja. Znam kilkdadziesiąt firm zatrudniających średnio 10
                do
                > 25 osób i tam w ogóle nie ma problemu kodeksu pracy. Zasady pracy są tak
                > konstruowane, ze prawie nikt nie ma umowy o pracę, każdy ma pracę jakby na
                > ćwierć etatu, a pracuje po 12 godzin dziennie + soboty 6 + niedziele 4.
                > Inspektor = łapówka albo śmieszna grzywna (kiedyś żalił mi się pracownik
                urzędu
                > pracy, nad losem bezrobotnych, którzy złapani "na czarno" muszą oddawać
                wstecz
                > zasiłek np. za rok + sankcje karne, natomiast pracodawca ma grzywnę ... 500
                > zł). Obserwując te firmy widzę absolutne poczucie bezkarności ich
                właścicieli.
                > Wielu z nich nie umie prowadzić działalności gospodarczej (być może w USA
                > mieliby zakaz jej wykonywania)

                No,no,no ,no, w USA kazdy zaklad pracy ma swoje prawo pracy i tu legalnie
                pracuje sie 12 godz dziennie.

                >, a ich firmy funkcjonują dzięki temu, ze straty
                > bądź niższe od potencjalnych zyski pokrywane są poprzez pracowników mających
                > pensje na poziomie 700-1500 zł. W opisanym mechaniźmie leży jedno ze źródeł
                > popularości Samoobrony - do ludzi dotarło, że w interesie kilku grup leży,
                aby
                > np. pielęgniarki przez najblizsze 30 lat zarabiały 700 zł na miesiąc i że
                teza,
                > w którą wstyd się dziś przyznać, ale chyba choć na moment uwierzylo 10 lat
                temu
                > sporo ludzi "Najpierw pracujemy, reformujemy, potem dzielimy owoce sukcesu"
                > jest nieprawdą.

                Haselko jest tak chwytliwe bo zrozumiale nawet dla tych po przysposobieniu do
                pracy na roli.


    • Gość: jr Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: 203.129.132.* 08.08.02, 03:32
      obnizenie placy minimalnej???!!! :-ooo
      a moze limit placy maksymalnej!!! :-)))

      obnizka placy minimalnej ma tylko sens jesli ciachniemy ja o wiecej niz polowe.
      (zlodzieje!!)w przeciwnym razie kto zatrudni 2 ludzi jesli robota moze byc
      zrobiona przez 1 ???
      pewnie ze jedynym kapitalistycznym argumentem na w/w temat jest obinzka plac bo
      ta droga oni zaoszczedza kase – KRWIOPIJCY!!!!!!! jak wam nie wstyd????

      poloze nie limitu na maksymalna ilosc godzin moze miec nieco sensu….
      • Gość: Robert Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.02, 21:13
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > obnizenie placy minimalnej???!!! :-ooo
        > a moze limit placy maksymalnej!!! :-)))
        >
        > obnizka placy minimalnej ma tylko sens jesli ciachniemy ja o wiecej niz
        polowe.
        >
        > (zlodzieje!!)w przeciwnym razie kto zatrudni 2 ludzi jesli robota moze byc
        > zrobiona przez 1 ???
        > pewnie ze jedynym kapitalistycznym argumentem na w/w temat jest obinzka plac
        bo
        >
        > ta droga oni zaoszczedza kase – KRWIOPIJCY!!!!!!! jak wam nie wstyd????

        Sam się zastanawiam jak mi nie wstyd, ale mam problem - nie wstyd mi
        • Gość: A Re: Obniżenie stopy bezrobocia do 10 proc. wymaga IP: *.dialup.optusnet.com.au 11.08.02, 11:30
          Nie przypuszczalem, ze moge spowodowac tyle zamieszania. Obawiam sie, ze wiele
          z tych zagadnien ma charakter techniczny i w zwiazku z tym nie jest
          zbyt "sexy". Sprobuje wiec troche bardziej popularnie.

          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: eMisiek napisał(a):
          >
          > > Zostałem wywołany przez A. z Australli do odpowiedzi – wczesniej nie
          >
          > > zauwazyłem.
          > >
          > > > > Rada na obniżenie bezrobocia to:
          > > > >
          > > > > 1. dewaluacja o 20 % w ciągu 6 miesięcy do roku (złoty 4,7 - 5 z
          > a eur
          > > o)
          > > > > 2. obnizka stóp % po to by przedsiębiorcy mogli wziąc kredyty (t
          > eraz
          > > są za
          > > >
          > > > > drogie)
          > > > > 3. głeboka reforma kodexu pracy, zmniejszenie kosztów pracy, osł
          > abien
          > > ie
          > > > wpływu
          > > > > związków zawodowych
          > > > > 4. zmniejszenie obciążeń fiskalnych

          Gdybym mial podpowiedziec rzadowi co nalezy zrobic aby obnizyc bezrobocie do
          10% to napewno zaczalbym od prostego modelu, ktory tu zaproponowal eMisiek. Ale
          my juz wiemy, ze bezrobocie w Polsce roslo niemal niezaleznie od st% i kursu
          wymiany i przy kazdym ich poziomie, poczawszy od poczatku lat
          dziewiecdziesiatych. Musialbym wiec znalezc gdzie sa tzw. nie-elastycznosci i
          jaki ma wplyw zmiana st% i skursu na pobudzenie zatrudnienia. To koniecznie
          musialoby byc okreslone liczbowo, bo "lekarstwo" jest kosztowne a przedawkowane
          robi spustoszenie moze gorsze niz zaniechanie kuracji.

          Wracajac do realnego swiata, panstwo polskie ma obecnie niezwykle ograniczone
          mozliwosci manewru i tak bylo za kolejnych rzadow z mniejszym lub
          wiekszym "luzem".

          > > Silna złotówka to inwestycje w kanały dystrybucji, słaba – inwestycj
          > e w
          > > produkcje bo tak podpowiada rachunek ekonomiczny. Teraz poza tym bardziej
          > > opłaca się inwestowac w rządowe papiery wartościowe min z powodu wysokości
          >
          > > stóp.

          Okola polowa pieniedzy podatnikow w Polsce jest pochlaniana przez nierentowne
          przedsiebiorstwa i przerozne doplaty i wsparcia. Slusznie zauwazasz, ze silna
          zlotowka to inwestycje w rzadowe papiery wartosciowe. Zeby "zamknac" tak
          rozdmuchany i rozrzutny budzet. Rzad pozbawil sie mozliwosci manewru i
          praktycznie operowania st%. Aby ja odzyskac powinien zrestrukturyzowac to co
          sie tylko da a nawet sprzedac za symboliczna zlotowke komus, kto bedzie gotow
          wzamian gwarantowac program socjalny dla obecnie zatrudnionych. Byle tylko
          wstrzymac paralizujace wydatki budzetu na ten cel. Dalej juz powinno byc z
          gory.....

          W tym kontekscie widze rozne podchody rzadu aby podporzadkowac sobie bank
          centralny, aby ten przyjal kredytowanie (niekoniecznie bezposrednie) wydatkow
          rzadu (nieomykajacego sie budzetu). Jesli to kiedys rzadowi sie powiedzie - to
          oznacza powrot do redystrybucji nedzy na wszystkich obywateli, jak za dawnych
          lat.

          Restrukturyzacja to tez zabieg oddzielenia przedsiebiorstwa od panstwa i
          okreslenie jego aktywow i pasywow. To moze zrobic tylko wlasciciel, a wiec
          panstwo. Bez tego nie mozna przedsiebiorstwa sprzedac ani darowac, bo jest
          nieokreslone.

          Restrukturyzacja nie oznacza likwidacji przedsiebiorstwa. W W.Brytanii
          sprywatyzowano i zrestrukturyzowana przemysl weglowy, ktory istnieje do dzis i
          produkuje wegiel. Ale brytyjscy gornicy zarabiaja "normalne pieniadze" bo jest
          ich tylu, ilu ten przemysl moze zatrudnic placac rozsadne wynagrodzenia. Nie
          mozna stosowac zadnych "trzecich drog", jak laczenie drogich kopaln z
          elektowniami, ktore jeszce maja przeplyw gotowki. Bo to sie konczy bankructwem
          obu (jest pelno przykladow w Polsce i na swiecie).

          > > Czasem złożone modele przesłaniaja najprostsze rozwiązania. Jęśli rozumies
          > z
          > > wpływ polityki monetarnej na gospodarke w krótkim terminie to wiesz, że n
          > ie
          > > mówię o niczym innym jak tylko o odwróceniu negatywnych tendencji i do teg
          > o
          > nie
          > >
          > > potrzeba złożonych modeli.

          > Najlepsze sa najprostsze rozwiazania.

          Sadze, ze nie ma juz obecnie prostych rozwiazan. Zostaly te, jak wyzej,
          uwiklane w bardziej zlozone sprawy jak zrownowazenie budzetu, doplyw
          oszczednosci do systemu bankowego (w wiec znow te stopy%, ktore nie moga byc
          zbyt niskie), otwarcie na inwestycje kapitalowe, zmiany funkcjonowania organow
          administracji panstwowej (system koncesyjno-lapowkowy) itd.

          > Jesli gospodarka ulegla zatrzymaniu przez wzmacniajaca sie zlotowke,to trzeba
          > ja oczywiscie oslabic co najmniej do poziomu poprzedniego zeby zauwazyc
          > pozytywne efekty.

          Itd... No wlasnie.

          Dziekuje za mile slowa.

          Pozdrawiam
          A

          • Gość: Biolog Dane IP: *.mtnet.com.pl 11.08.02, 18:55
            Czy mógłbyś uściślić tezę o tym, że połowa budżetu to wydatki na nierentowne
            przedsiebiorstwa. Chodzi mi o cyfrę i źródło. Według mojej wiedzy jest to
            nieprawdziwa wielkość nawet traktując jako dotację sumy, których firmy te nie
            są w stanie zapłacić z tytułu zaległego ZUS i podatków (wiara w momencie
            uchwalania budżetu, ze te kwoty wpłyną to kreatywna księgowość a'la USA).

            Ten sposób dowiedzenia braku wpływu stóp procentowych ma poziom bezrobocia jest
            bardzo ryzykowny. Dla przedsiębiorcy nie mającego takiej rentowności jak
            Microsoft kredyt przy stopach 40 % i 20% niewiele się różni mimo, że na
            wykresie to jest duży spadek. Taki kredyt weźmie kopalnia i huta, która musi,
            aby przetrwać. Ale te sektory to dinozaur w każdym kraju i tu się nie zwiększa
            zatrudnienia W tej chwili w Polsce mały i średni przedsiębiorca nie weźmie w
            większości przypadków dużego kredytu powyżej 10% jeżeli dokonywałby inwestycji
            w sposób książkowy (według np. NPV) tzn. kredyt miałby być spłacony według
            biznesplanu z przychodów z projektu. Np. Henryka Bochniarz mówi tu krótko -
            "nie wezmę dziś żadnego kredytu dla mojej firmy". (Ona tego nie musi robić.
            Ale takie ryzyko mogłaby podjąć Henryka Bochniarz 2, gdyby chciała zając rynek
            H.B 1). Dla tego typu firm - a to nasza szansa - na wykresie pokazującym
            powiązanie między zwiększaniem inwestycji (i zatrudnienia) a stopami
            procentowymi w przedziale 40 % do 20% dziś linia będzie trochę naciągając
            rzeczywistość pozioma - bliska zeru w dużej część branż. Polityka FED przeczy
            tezie, że bezrobocie nie jest skorelowane ze stopami procentowymi, ale ta
            korelacja zależna jest od tego czy przedsiębiorstwa będą inwestować. W Polsce
            decyduje ubóstwo potencjalnego klienta. Np. ja czytam raz na miesiąc całą
            zaległą prasę w czytelni i przeglądam wpisy poszczególnych czytelników za
            miesiąc - masa ludzi codziennie przychodzi przegladać Wyborczą za ogłoszeniami
            o pracę - tych ludzi po prostu nie było kiedyś stać na zapłacenia miesięcznie
            100 zł za kilka tytułów z takimi ogłoszeniami. Dziś nie mają pieniędzy na kupno
            Wyborczej. Jak mówię o tym przyjaciołom w Warszawie i Krakowie myślą sobie do
            dziś że żartuję.


            Nie sądzę, aby spór z NBP miał cokolwiek wspólnego ze zwiększaniem deficytu.
            Politycy, którzy coś takiego zrobiliby trafiliby po zmianie ekipy pod Trybunał
            Stanu - prawo również na poziomie konstytucji jasno określa zasady zaciągania
            długu - wyjdziesz poza jawny plan w budżecie i masz przechlapane. Nie nastąpi
            żaden wzrost poziomu długu gdyby nagle NBP ustąpił, to jest wielkość zapisana
            co roku w ustawie. Nawet gdyby się okazało, ze nie ma pieniędzy dla emerytów
            najpierw znowelizowano by budżet a potem wypłacono pieniądze. W grze NBP z
            rządem chodzi o koszt długu i kurs walutowy stymulujący w średnim okresie (w
            krótkim efekty są przypadkowe bo są realizowane stare umowy w eksporcie i
            imporcie, jeżeli import jest większy może wystąpić rachunkowo wahnięcie nie na
            rękę rządowi)


            PKO BP jest panstwowy i dotowany. Co ciekawe przez NBP, który korzystne zmiany
            w zakresie oprocentowania obligacji dla banków tłumaczył "No może te 400 mln zł
            podarowane bankom w sytuacji gdy wczoraj dr Grabowski kolejny raz mówił, ze
            pielęgniarki za dużo zarabiają to niezręcznosć, ale głównym beneficientem
            będzie przecież PKO BP" (wyłączywszy mój dodatek o pielęgniarkach jest to cytat
            z Sejmowej debaty). PKO BP ma niezłe wyniki. Nie ma równości "prywatne
            dobe" "państwowe złe". Znam od środka co najmniej dwie spółki z GPW, które po
            przejęciu pakietu przez zagranicznego inwestora spotkała wywózka do jego
            centrali nowoczesnych laboratoriów a zakład sprowadzono do poziomu montowni. W
            Anglii jest problem - jezeli nie pomyliłem kraju - nacjonalizacji
            kolei.
            • Gość: A Re: Dane IP: *.dialup.optusnet.com.au 12.08.02, 11:21
              Gość portalu: Biolog napisał(a):

              > Czy mógłbyś uściślić tezę o tym, że połowa budżetu to wydatki na nierentowne
              > przedsiebiorstwa. Chodzi mi o cyfrę i źródło. Według mojej wiedzy jest to
              > nieprawdziwa wielkość nawet traktując jako dotację sumy, których firmy te nie
              > są w stanie zapłacić z tytułu zaległego ZUS i podatków (wiara w momencie
              > uchwalania budżetu, ze te kwoty wpłyną to kreatywna księgowość a'la USA).

              Nie moge podac ani liczby ani zrodla. Wzialem to z polskiej prasy ale nie
              pamietam skad. Dostaje z opoznieniem Polityka i Wprost i czytam w Internecie to
              co jest dostepne. Pare miesiecy temu przetoczyla sie spora liczba artykulow na
              ten temat. Zapamietalem, ze ktos oszacowal wydatki budzetu zwiazane z
              nierentownymi przedsiebiorstwami na 48% calosci wydatkow budzetu. W wyliczeniu
              byly pozycje, ktore figuruja w innych podzialkach budzetowych, a wiec np.
              zwiazane z przejeciem przez budzet platnosci rent i emerytur zakladow, ktore od
              lat nie placily skladek ani podatkow.

              > Ten sposób dowiedzenia braku wpływu stóp procentowych ma poziom bezrobocia
              jest
              >
              > bardzo ryzykowny.

              Z faktu, ze bezrobocie roslo w sytuacji spadajacej st% i niewysokiego kursu
              waluty nie wynika, ze nie ma takiego zwiazku. Pretendowalbym do Nobla, gdybym
              taka teze udowodnil. Uzywajac jezyka statystyki slaba korelacja dowodzi
              istnienia tu innych zaleznosci. Inne czynniki, w tym przypadku strukturalne,
              wplywaja na wynik. Jednym z nich jest ciagle istnienie duzych przedsiebiorstw
              na skraju upadku. Dla nich stopa procentowa, jak zauwazasz, nie jest sygnalem
              do racjonalnego zachowania, bo robia wszystko aby przetrwac.

              W naszych rozwazaniach chcemy znalezc te instrumenty, ktore zadzialaja
              skutecznie podnoszac zatrudnienie i nie robiac szkody w innych dziedzinach.

              Dla przedsiębiorcy nie mającego takiej rentowności jak
              > Microsoft kredyt przy stopach 40 % i 20% niewiele się różni mimo, że na
              > wykresie to jest duży spadek. Taki kredyt weźmie kopalnia i huta, która musi,
              > aby przetrwać. Ale te sektory to dinozaur w każdym kraju i tu się nie
              zwiększa
              > zatrudnienia W tej chwili w Polsce mały i średni przedsiębiorca nie weźmie w
              > większości przypadków dużego kredytu powyżej 10% jeżeli dokonywałby
              inwestycji
              > w sposób książkowy (według np. NPV) tzn. kredyt miałby być spłacony według
              > biznesplanu z przychodów z projektu. Np. Henryka Bochniarz mówi tu krótko -
              > "nie wezmę dziś żadnego kredytu dla mojej firmy". (Ona tego nie musi robić.
              > Ale takie ryzyko mogłaby podjąć Henryka Bochniarz 2, gdyby chciała zając
              rynek
              > H.B 1). Dla tego typu firm - a to nasza szansa - na wykresie pokazującym
              > powiązanie między zwiększaniem inwestycji (i zatrudnienia) a stopami
              > procentowymi w przedziale 40 % do 20% dziś linia będzie trochę naciągając
              > rzeczywistość pozioma - bliska zeru w dużej część branż. Polityka FED przeczy
              > tezie, że bezrobocie nie jest skorelowane ze stopami procentowymi, ale ta
              > korelacja zależna jest od tego czy przedsiębiorstwa będą inwestować. W Polsce
              > decyduje ubóstwo potencjalnego klienta. Np. ja czytam raz na miesiąc całą
              > zaległą prasę w czytelni i przeglądam wpisy poszczególnych czytelników za
              > miesiąc - masa ludzi codziennie przychodzi przegladać Wyborczą za
              ogłoszeniami
              > o pracę - tych ludzi po prostu nie było kiedyś stać na zapłacenia miesięcznie
              > 100 zł za kilka tytułów z takimi ogłoszeniami. Dziś nie mają pieniędzy na
              kupno
              >
              > Wyborczej. Jak mówię o tym przyjaciołom w Warszawie i Krakowie myślą sobie do
              > dziś że żartuję.
              >
              >
              > Nie sądzę, aby spór z NBP miał cokolwiek wspólnego ze zwiększaniem deficytu.
              > Politycy, którzy coś takiego zrobiliby trafiliby po zmianie ekipy pod
              Trybunał
              > Stanu - prawo również na poziomie konstytucji jasno określa zasady zaciągania
              > długu - wyjdziesz poza jawny plan w budżecie i masz przechlapane. Nie nastąpi
              > żaden wzrost poziomu długu gdyby nagle NBP ustąpił, to jest wielkość zapisana
              > co roku w ustawie. Nawet gdyby się okazało, ze nie ma pieniędzy dla emerytów
              > najpierw znowelizowano by budżet a potem wypłacono pieniądze. W grze NBP z
              > rządem chodzi o koszt długu i kurs walutowy stymulujący w średnim okresie (w
              > krótkim efekty są przypadkowe bo są realizowane stare umowy w eksporcie i
              > imporcie, jeżeli import jest większy może wystąpić rachunkowo wahnięcie nie
              na
              > rękę rządowi)

              Tu chodzi rzeczywiscie o "kreatywna" ksiegowosc budzetowa. Do polowy lat
              dziewiecdziesiatych w Rosji powstalo kilkaset malych bankow, ktore finasowaly
              przedsiebiorstwa panstwowe. W ten sposob z budzetu zniknal problem dotacji.
              Oczywiscie wszysko sie skonczylo wielka katastrofa.

              Ja nie "wymyslilem" podobnego problemu z bankami polskimi i budzetem. Trudno tu
              doprawdy wymyslic cos nowego. Moje ogolne spostrzezenia potwierdza w
              szczegolach Maciej R. Rybinski w artykule "Unia zludzen", w dzisiejszym
              Dzienniku Polskim No195/Magazyn.

              Podobnie jak w kraju, w ktorym mieszkam w Polsce rzad konkuruje tez na rynku
              kredytowym z prywatna przedsiebiorczoscia. Poniewaz panstwo lokuje na rynku
              sporo obligacji, wewnetrznych oszczednosci dla prywatnych kredytobiorcow
              pozostaje niewiele. Oczywiscie podnosi to bardzo znacznie st%.

              > PKO BP jest panstwowy i dotowany. Co ciekawe przez NBP, który korzystne
              zmiany
              > w zakresie oprocentowania obligacji dla banków tłumaczył "No może te 400 mln

              >
              > podarowane bankom w sytuacji gdy wczoraj dr Grabowski kolejny raz mówił, ze
              > pielęgniarki za dużo zarabiają to niezręcznosć, ale głównym beneficientem
              > będzie przecież PKO BP" (wyłączywszy mój dodatek o pielęgniarkach jest to
              cytat
              >
              > z Sejmowej debaty). PKO BP ma niezłe wyniki. Nie ma równości "prywatne
              > dobe" "państwowe złe". Znam od środka co najmniej dwie spółki z GPW, które po
              > przejęciu pakietu przez zagranicznego inwestora spotkała wywózka do jego
              > centrali nowoczesnych laboratoriów a zakład sprowadzono do poziomu montowni.
              W

              Panstwo jest bardzo slabym producentem towarow i uslug. Pod kazda szerokoscia
              geograficzna i w kazdym systemie, bo wykonywanie tzw. dyspozycji mieniem, co
              jest zwiazane z codziennym zarzadzaniem, ma inna "droge decyzyjna" i realizuje
              inne cele niz zysk (dlugookresowo). To o czym mowisz jest raczej przejawem
              slabosci polskiego partnera.

              > Anglii jest problem - jezeli nie pomyliłem kraju - nacjonalizacji
              > kolei.
              Przemysl weglowy w W.Brytanii podobnie: raz byl prywatyzowany, potem
              nacjonalizowany, w zaleznosci od tego jak trudne byly sprawy finansowania
              inwestycji. Przewaznie prywatny wlasciciel "zajezdzal kopalnie na smierc" a
              panstwo po nacjonalizacji znow inwestowalo pieniadze. Od czasow pani Thatcher
              juz nie nacjonalizuja gornictwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka