Dodaj do ulubionych

Wrodzony komunizm Polakow

IP: 213.77.9.* 08.11.01, 19:59
to gadanie o obnizaniu zarobkow szefow NBP jest zalosne, odzywa sie spuscizna
komunizmu, wszyscy powinni zarabiac tyle samo albo prawie tyle samo, a szef NBP
powinien pracowac dla przyjemnosci i idei a nie pieniedzy
przeciez to smieszne
ja bym mu podniosl zarobki jeszcze 5 razy, byle byl odpowiedzialny za stan
gospodarki w Polsce (trudna kwestia to sposob oceny jego dzialan)
niech sie bardziej stara, a jak wiadomo najskuteczniejsza motywacja sa pieniadze
to czy zarobi 25 tysiecy czy 125 tysiecy nie ma znaczenia, zaden obywatel od
tego nie zbiednieje, nawet gdyby mial zarobic 40 milionow rocznie (sic) to daje
1 zl od kazdego Polaka, to przeciez nic, a jesli podejmie odpowiednie decyzje
to kazdy z nas zarobi na tym wiecej niz zlotowke
Obserwuj wątek
    • Gość: Fizyk Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.tsl.uu.se 09.11.01, 10:04
      Facet! Lec z tym szybko do Busha! Niech szybko podnosi
      pensje szefa FED! Alan Greenspan na glodowej pensji i
      juz starszy, boje sie, ze jak sie
      emerytuje, to nikt sie nie skusi na posade szefa FED za
      te marne grosze.
      Wtedy istnieje realne niebezpieczenstwo, ze zglosi sie
      Balcerowicz
      i stracimy nasz klejnot narodowy. Chociaz, nie, zycie w
      USA drozsze
      niz w Polsce, a pensja ta sama...

      Nie zapomnij tez oglosic swoja smiala teze w CNN w
      odniesieniu do mieszkancow USA. Juz widze te naglowki:
      "DARKMINDER reveals: Americans - naturally born
      communists!"
      • Gość: darkonza Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.w.kafei.hajnowka.com.pl 10.11.01, 14:39
        a uwazasz ze Greenspan nie jest wart miliona dolarow miesiecznie na swoim
        stanowisku?
        wedlug mnie jest, a ze tyle nie zarabia to inna sprawa, nie ma sprawiedliwosci
        na tym swiecie i dlatego bokser Tyson za walke trwajaca kilkadziesiat sekund
        otrzymal kilkanascie milionow dolarow, a wyzej wspomniany szef FED ktory
        ratowal gospodarke swiata po 11 wrzesnia co mu sie zreszta udalo otrzymal za to
        pensje tysiace razy mniejsza
        wnioski sa proste: nie wiem czy Tyson zarabia za duzo, wiem ze Greenspan
        zarabia za malo

        cytat z fizyka: - Juz widze te naglowki:
        "DARKMINDER reveals: Americans - naturally born
        communists!" -
        zaraz zaraz, przeciez oni nie mowia ze Greenspan zarabia za duzo, jesli kiedys
        tak powiedza, wtedy mozesz sie ze mnie smiac, ale nie wczesniej
        pozdrowienia

        i jeszcze jedno: nie twierdze ze Balcerowicz to odpowiedni czlowiek, mysle ze
        znajdzie sie ktos lepszy i gdyby Greenspan chcial zostac szefem NBP to gdybym
        ja mogl go zatrudnic to zaplacilbym temu Panu milion dolcow miesiecznie bez
        mrugniecia okiem - i Ty drogi fizyku i ja i wszyscy Polacy by na tym
        skorzystali
        • Gość: Bert Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.214.104.16.Dial1.Boston1.Level3.net 11.11.01, 00:57
          Prosze mi wybaczyc, ale wiekszych pierdol nawet w Ameryce nie slyszalem. Widze, ze rola FED w
          Stanach Zjednoczonych jest falszywie widziana i oceniana na tym forum. Grenspan powinnien
          zajmowac sie polityka pieniezna, niczym wiecej. Wlasciwie jego rola powinna ograniczyc sie do
          kontrolowania stopy oprocentowania poprzez tak zwane "discount window". Nigdy nie powinien
          kierowac sie dzialalnoscia Wall Street (ktora jest, wedlug wielu, organizacja para-kryminalna) a to
          niestety robi. Nie powinien ulegac wplywom politycznym, a to zawsze robi. Powinien traktowac
          amerykanskie fiskalia jako cel sam w sobie, a tymczasem wykorzystuje on swoje wplywy i
          wewnetrzne informacje bedac czlonkiem swiatowej mafii finansowo/politycznej, co wlasciwie
          dyskretyzuje go jako pracownika amerykanskiej administracji. Powinien, w oparciu o wskazniki
          ekonomiczne, kontrolowac koszt pieniadza w USA, a ma z tym spore klopoty. Zreszta, skoro jedynym
          drogowskazem powinien byc dla niego rachunek ekonomiczny, po co FED (dzis Greenspan) istnieje?
          Jeden poprawnie zaprogramowany PC powinien byc w stanie zalatwic sprawe.
          Abstrahujac od klasy Greenspana jako czlowieka, dotychczasowy jego dorobek nie jest imponujacy.
          Niektorzy w US nazywaja go "najpotezniejszym czlowiekiem" w Stanach. Jesli tak jest, to jest to
          sprawa dla prokuratury. Nie powinien byc. Nie powinien "ratowac" ani swiatowej ani amerykanskiej
          gospodarki, bo nie po to jego stanowisko bylo stworzone. Jesli ma swiatowe ambicje
          gospodarczego uzdrowiciela, to powinien zrezygnowac z fedowania. W przeciwnym wypadku konflikt
          zainteresowan jest oczywisty. Na koniec, uwaga generalna. Pensje pracownikow federalnej (i nie
          tylko) administracji w USA same w sobie nic nie znacza. Nikt nie wie wiele o dodatkowych (albo
          zasadniczych) dodatkach (perks), ktore wlasciwie zawsze sa wielokrotnie wieksze od uposazenia
          zasadniczego, nie mowiac juz o tym, ze ludzie ci i ich rodziny nie maja wlasciwie zadnych wydatkow.
          Czy nadal niektorzy forumowicze uwazaja, ze zarabia za malo?
        • Gość: Fizyk Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.tsl.uu.se 12.11.01, 12:25
          Gość portalu: darkonza napisał(a):

          > a uwazasz ze Greenspan nie jest wart miliona dolarow
          miesiecznie na swoim
          > stanowisku?

          Uwazam, ze posade szefa FED i NBP powinni obejmowac
          ludzie juz
          bogaci, sprawdzeni na stanowiskach prezesow bankow
          prywatnych
          dla ktorych pensja to raczej kieszonkowe. Ludzie z
          nerwem, ktorzy
          pracuja bo chca rozwiazywac wazne problemy, a nie uzerac
          sie
          o marne grosze.

          > wedlug mnie jest, a ze tyle nie zarabia to inna sprawa,
          nie ma >sprawiedliwosci na tym swiecie

          swiete slowa. Szkoda, tylko ze ekonomisci stosuja je
          zawsze jednokierunkowo.
          Znaczy, na swoja korzysc.

          > i dlatego bokser Tyson za walke trwajaca
          > kilkadziesiat sekund otrzymal kilkanascie milionow
          dolarow,

          Rynek, rynek, rynek!
          Ja tam wolalbym zamienic sie z Greenspanem niz z Tysonem,
          jakbym sie
          juz musial zamieniac.

          > a wyzej wspomniany szef FED ktory ratowal gospodarke
          swiata po 11 wrzesnia
          >co mu sie zreszta udalo otrzymal za to pensje tysiace
          razy mniejsza

          Oj, to brzmi zupelnie jak w latach piecdziesiatych, gdy
          dobry Stalin osobiscie
          dzwigal odpowiedzialnosc za to, zeby krowy dawaly mleko.

          Co za spaczony swiatopoglad! Wall Street uratowal nie
          Greenspan,
          a dyscyplina amerykanskich inwestorow. Gdyby gospodarka
          swiatowa
          miala sie zalamac wskutek zniszczenia 2 budynkow, to
          bylby dowod na
          to ze wspolczesna ekonomia jest zla.

          Gospodarka swiatowa bylaby zagrozona, gdyby nastapila
          eskalacja terroru
          i zdestabiizowana zostalaby sytuacja w Zatoce (Ropa).


          > wnioski sa proste: nie wiem czy Tyson zarabia za duzo,
          wiem ze Greenspan
          > zarabia za malo
          >
          Greenspan zarabia tyle ile nalezy.

          > cytat z fizyka: - Juz widze te naglowki:
          > "DARKMINDER reveals: Americans - naturally born
          > communists!" -
          > zaraz zaraz, przeciez oni nie mowia ze Greenspan
          zarabia za duzo, jesli kiedys
          > tak powiedza, wtedy mozesz sie ze mnie smiac, ale nie
          wczesniej

          Amerykanie placa wzgledem sredniej krajowej Greenspanowi
          kilka
          razy mniej niz my Balcerowiczowi. Wiec, im jest blizej do
          komunizmu
          niz nam. Smieje sie wiec od razu.



          > i jeszcze jedno: nie twierdze ze Balcerowicz to
          odpowiedni czlowiek,
          > mysle ze znajdzie sie ktos lepszy i gdyby Greenspan
          chcial zostac szefem
          >NBP to gdybym ja mogl go zatrudnic to zaplacilbym temu
          Panu milion >dolcow miesiecznie bez mrugniecia okiem

          Widzisz, najwyrazniej nie rozumiesz podstawowych zasad
          zarzadzania.
          Jest wiele motywacji czlowieka do pracy, a finansowa
          kiepsko dziala
          przy naprawde wybitnych jednostkach (a o takich tu mamy
          mowic).
          Takie rozumowanie, jak Twoje, jest stosowane glownie w
          krajach 3-go
          swiata. W cywilizowanych, rozumnych panstwach na
          pierwsyzm miejscu
          stawia sie zaangazowanie, walory etyczne,
          konkurencyjnosc.
          Motywacja finansowa nie powinna byc najwazniejsza dla
          osob pelniacych
          wazne funkcje publiczne.

          > - i Ty drogi fizyku i ja i wszyscy Polacy by na tym
          > skorzystali

          Nie wiem, moze.
          Tylko, ze ja widze jeszcze mnostwo funkcji przynajmniej
          rownie waznych jak szef NBP, ktorych waznosc wycenilbym
          na wiele mln USD. I ziarnko do ziarnka...

          Pozdrawiam
          • Gość: JarekZ Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.elektrim.pl 14.11.01, 11:40
            Hm.... w końcu ktoś nazwał rzeczy po imieniu. Ja osobiście widzę pewną różnicę
            w motywacjach: ludzie "wielkiego" formatu pracują dla wszytkiego tego w co
            wierzą czyli dla swojej pasji a robią to co robią między innymi dlatego, że ich
            na to stać (!). Reszta (ja także) pracuje dla pieniędzy by stać ich było na
            swoje pasje. Jeśli komuś udaje się łączyć obie te rzeczy (ma pracę którą lubi)
            to jest szczęśliwy.

            Druga sprawa to dziwne pojęcie szacunku. 80% ludzi (nie będę pisał jak jest
            często nazywane te 80%) ocenia ludzi nie po tym co potrafia a po tym ile mają.
            Więc nawet jeśli ktoś robi coś dla idei to i tak trzeba za to płacić, choćby
            tylko dlatego, że praca ta ma często bardzo wysoką wartość.

            Między innymi dlatego (tu skrót myślowy) tak kiepsko się nam żyje, że w
            demokracji takiej jak nasza do władzy pchają się ciemniaki dla pieniędzy i
            władzy a nie entuzjaści dla idei. Ci drudzy po prostu .... na widok tego co
            widzą np. w Sejmie.

            Co ciekawe słyszałem swego czasu ciekawą interpretację demokracji na bazie
            starego przysłowia: "Mądry głupiemu ustępuje" więc tak wygląda nasz sejm jak
            wygląda: rządzą głupcy (bez urazy chodzi o demokratyczną statystykę 8-) bą
            mądrzy ustąpili.
    • Gość: Lechu Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.01, 02:01
      Nie chodzi o zarobki, tylko o socjotechnikę.
      Skoro chce się zrobić profesjonalny skok na kasę i móc gmerać w pieniądzach
      NBP, to trzeba najpierw zmienić ustawę. Aby ją zmienić, trzeba dorobić sobie do
      tego legitymację moralną, czyli najpierw postawić członków RPP pod pręgierzem i
      tak długo judzić motłoch, aż będzie wyć, rzucać jajkami i najlepiej sam będzie
      chciał ich ukamieniować. Aby do tego doprowadzić, trzeba grać na najniższych
      instynktach, bo tylko wtedy dochodzi do czasowego amputowania u motłochu
      resztek zdrowego rozsądku.
      Zdrowy rozsądek przejawia się w pytaniu, które zadałeś. Gdyby każdy prolet
      zaczął troszkę myśleć, to szybko doszedłby do wniosku, że pensje członków RPP i
      NBP nie mają najmniejszego wpływu na jego życie i jego kasę.
      Tymczasem jednak chodzi tu o pieniądze, ale nie te, o którech kmiotki myślą, bo
      chodzi o całą kasę NBP. Oczywiście, nie od razu i wszystko na raz, bo od tego
      jest taktyka salami. Na raz się nie uda!

      Pewnie się ten cały manewr powiedzie, bo Polacy są bardzo źle wykształceni
      (mówię o przeciętnej, a ta ddecyduje) i można nimi manipulować szerząc nie lada
      herezje.
      Poza tym, nie dałoby się łatwo umotywować frontalnego zamachu na niezależność
      NBP, skoro widać gołym okiem, że takim ruchem oddalamy się od cywilizacji, a
      zbliżamy niebezpiecznie do Białorusi i innych nowatorów ustroju.

      Cóż, większość Polaków czuje się w tym towarzystwie swojsko, bo poziom i
      stopień ucywilizowania podobny (przykro mi, ale z daleka widzą to wszyscy, to
      tylko z bliska niewielkie różnice nabieraja pozorów fundamentalnych) , a mimo
      wszystko można czuć się lepszym.

      POza tam, nie ma czegoś takiego, jak wrodzony komunizm Polaków. Na pewno nie
      jest wrodzony. Problem tylko jest ten, że żeby się wyleczyć z
      postkomunistycznej gorączki, trzeba zdawać sobie sprawę, że to zdemoralizowane,
      niedouczone i zeszmatławione społeczeństwo jest chore na zsowietyzowanie. Ja
      tam tego nie widzę, bo wszyscy tutaj aż pękają z samozadowolenia i nie mają
      sobie nic poważnego do wyrzucenia.
      Każdy zmieniałby świat (który mu totalnie się nie podoba), zaczynając od
      sąsiada, a nie od siebie. Czy to nie jest cecha infantylizmu?


      • Gość: darkonza Re: Wrodzony komunizm Polakow IP: *.w.kafei.hajnowka.com.pl 17.11.01, 13:59
        no z tym wrodzonym komunizmem to przesadzilem, po prawdzie jest on - gleboko
        zakorzeniony, przypisywanie tej cechy genom to wyrazna przesada z mojej strony

        ale jest taki dowcip:
        spaceruje sobie baca polski z baca czeskim i niemieckim - oczywiscie spotyka
        ich diabel, jako ze ma humor lepszy od przecietnego proponuje ze spelni po
        jednym zyczeniu kazdego
        na to baca czeski mowi - chcialbym miec stado 100 owiec - nie mija sekunda i ma
        100 owiec
        na to baca niemiecki mowi - chcialbym miec stado 100o owiec - nie mija sekunda
        i ma 1000 owiec
        baca polski mysli, mysli.... i w koncu mowi - a ja to bym chcial zeby im te
        owce pozdychaly

        liczac srednio tacy wlasnie jestesmy

        co do szefa FED - nie wnikam czy on robi co nalezy czy nie, nie wnikam czy
        wszystkie jego decyzje sa sluszne, twierdze tylko ze placac mu milion dolcow za
        miesiac jako szefowi NBP zrobilibysmy swietny interes a to dlatego ze ten Pan
        jest bardzo znany i bardzo wzroslo by zaufanie do polskiej gospodarki - nie
        trzeba sie znac na ekonomi aby taki wniosek wyciagnac

        a co do ekonomii to przeraza mnie ze w Polsce nie udalo sie wprowadzic podatku
        liniowego o wyskosci 22 % - w rozumieniu Polakow jest on niesprawiedliwy "bo
        wszycy placili by takie same podatki i bedni i bogaci" - wiadomo ze to
        oczywisty blad, bogaci zaplaca przeciez proporcjonalnie wiecej w zaleznosci od
        swego "bogactwa", moze gdyby operowano sumami podatkow jakie zaplaca bogaci a
        jakie biedni udalo by sie wprowadzic liniowy? wtedy nie wygladaloby to na rowne
        22 % lecz konkretne sumy pieniezne, wyzsze dla wiecej zarabiajacych
        w rosji udalo sie wprowadzic podatek liniowy 13 % - a przeciez oni dluzej i
        skuteczniej byli "komunizowani" - moze jednak naprawde mamy ten komunizm
        czesciowo w genach? :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka