Gość: borsuk IP: *.nv.nv.cox.net 11.07.03, 16:18 vivat globalizacja! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: autor i dobrze, bush out :-) a zanim inni oszusci i zbro IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 16:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Deficyt straszy w USA IP: *.ibch.poznan.pl 11.07.03, 16:42 Amerykanie maja po prostu bardzo malo do zaoferowania jak na tak wielka gospodarke. Sa to skutki monopolistycznej roli dolara jako waluty swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maron Re: Deficyt straszy w USA IP: *.sympatico.ca 11.07.03, 17:31 deficyt w usa to norma od ponad 150 lat - nie ma wiec co panikowac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: Deficyt straszy w USA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.07.03, 01:05 Gość portalu: maron napisał(a): > deficyt w usa to norma od ponad 150 lat - nie ma wiec co > panikowac Tak, ale do poczatku 1970 dolar mial pokrycie w zlocie. Potem dollar zostal tzw. fiat currency, czyli bez pokrycia. Skutek? Inflacja w USA w 1980 strzelila w gore. Na szczescie dla USA dolar osiagnal pozycje waluty swiatowej i wiele krajow gromadzilo rezerwy walutowe w dolarach na rzadanie IMF. Trzeba w tym momencie zaobserwowac, ze rezerwy walutowe powinny byc ulokowane, gdzie? Odpowiedz jest prosta: czesc rezerwy walutowe kraju x bedzie ulokowana w amerykanskie bondy, bo one gwarantuja bezpieczny zysk. To dzialalo jak gabka. Amerykanie mogli powiekszac swoj deficyt w obrocie z reszta swiata w zamian za zadrukowany papier. USA prowadzily wtedy zimna wojne i tzw. wolny swiat tolerowal amerykanskie deficyty. Sytuacja zaczela sie zmieniac w koncu 1990-tych. Amerykanie zaczeli poczynac sobie agresywnie na arenie miedzynarodowej (Bosnia, Kosowo) i zaczeto ich oskarzac o podwojny standard. Tymczasem deficyty osiagnely powazne rozmiary. Oczekuje sie ze w 2003 laczny deficyt roczny osiagnie okolo 9% GDP. Inwazja na Irak pod pretekstem WMD odwrocila sentyment w wielu krajach przeciwko amerykanskiej dominacji. Zagraniczni inwestorzy ograniczyli zakupy amerykanskich papierow wartosciowych, kurs US$ w stosunku do wielu walut poszedl w dol. W tej sytuacji jest powod do zaniepokojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gadula Re: Deficyt straszy w USA IP: *.sympatico.ca 12.07.03, 01:52 A ja mysle, ze jak ktos skoczy w gory do Kolorado w nowym BMW 328Ci i zje duzego steka oraz popije butelka dobrego shiraz z RPA to mu jakos od razu sie na sercu lepiej robi. Rodacy, wszystkiego najlepszego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Dlaczego JGA bredzi? IP: *.nyc.rr.com 12.07.03, 15:36 Jak mozna pisac takie bzdury? Inflacja to lata 70-te a nie 80-te. Zloto nie mialo z tym nic wspolnego. Ty bracie chyba ekonomie na bazarze Rozyckiego studiowales. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: Dlaczego JGA bredzi? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.07.03, 05:41 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Jak mozna pisac takie bzdury? > Inflacja to lata 70-te a nie 80-te. Zloto nie mialo z tym nic wspolnego. > Ty bracie chyba ekonomie na bazarze Rozyckiego studiowales. Istotnie, pierwsza faza wzrostu inflacji miala miejsce na poczatku 1970-tych i byla zwiazana z gwaltownym wzrostem cen na rope naftowa. Druga faza inflacji miala miejsce pod koniec 70-tych i na poczatku lat 80-tych. Banki walczyly z inflacja podnoszac stopy procentowe, miedzy innymi na pozyczki hipoteczne. Wiele rodzin zostalo wtedy zmuszonych do sprzedazy domow, bo utracily zdolnosc kredytowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Dlaczego JGA bredzi? IP: *.nyc.rr.com 13.07.03, 07:29 Gość portalu: JGA napisał(a): >Istotnie, pierwsza faza wzrostu inflacji miala miejsce na poczatku 1970-tych i > byla zwiazana z gwaltownym wzrostem cen na rope naftowa. Druga faza inflacji > miala miejsce pod koniec 70-tych i na poczatku lat 80-tych. Banki walczyly z > inflacja podnoszac stopy procentowe, miedzy innymi na pozyczki hipoteczne. > Wiele rodzin zostalo wtedy zmuszonych do sprzedazy domow, bo utracily > zdolnosc kredytowa. Pachnie bazarem. inflacja z 1972-1974 miala swoje zrodla w podwyzce cen paliw natomiast koniec lat 70-tych to nieudolne poczynania Cartera. Banki nie moga walczyc z inflacja podnoszac stopy procentowe. Ta rola zarezerwowana jest wylacznie dla Fed czyli Banku Rezerw Federalnych. Utrata zdolnosci kredytowej nie oznacza utraty wyplacalnosci. Wysokie bezrobocie bylo przyczyna dla ktorej ludzie tracili domy w wyniku przede wszystkim foreclosure. Ceny domow w tamtym okresie spadaly gdyz nie bylo nabywcow, ktorzy mogliby udzwidnac 20% kredyt. Dopiero przyjscie Reagana i co za tym poszlo calkowita zmiana polityki gospodarczej zakonczyla stagnacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JGA Re: Dlaczego JGA bredzi? IP: *.navtelcom.com 14.07.03, 17:55 Bezrobocie jest jedna z mozliwych przyczyn utraty zdolnosci kredytowej. Kredyty hipoteczne zakladaja amortyzacje na 30 lat, ale umowy z bankiem moga byc zawarte na okres np. 5 lat. Jesli podczas odnawiania umowy pozyczkobiorca nie spelnia kryteria ustalone przez bank (np odsetki przekraczaja pewien % dochodu), to bank odmawia odnowienia umowy i moze zainicjowac foreclosure. Na ogol pozyczkobiorca ma jeszcze inne dlugi (splaty samochodu, zadluzenie na kartach kredytowych). Jezeli koszty obslugi zadluzenia pozyczkobiorcy przekroczy 40% dochodu rodziny, to bank z reguly odmawia udzielenia (lub przedluzenia) kredytu. W takiej sytuacji mozna na ogol uzyskac finansowanie z innych zrodel, ale placi sie wyzsze odsetki. Odpowiedz Link Zgłoś