Gość: Adam IP: *.Astral.Lodz.PL 09.01.02, 02:35 Wszystkim zainteresowanym polecam tekst na temat: Wariant szwedzki "ekonomii dobrobytu" - teoria i praktyka Adres: szwedzka-polityka-dobrobytu.prv.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: MACIEJ Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.01.02, 06:23 Skracajac. Tendencje egalitarne prowadza do zahamowania inicjatywy prywatnej i obnizenia dochodu narodowego. Szwecje wykonczyly: -Agresywne formy konkurencji(Szwedzi obrazaja sie a niekiedy traca mowe wobec agresji. -Globalizacja -Budzet nie wytrzymal welfare state I by sytuacje uzdrowic,trzeba wskrzesic indywidualizm i postawic go ponad solidarnoscia spoleczna. Wniosek z tego taki, ze najlepszy czas dla Szwecji i Szwedek byl wtedy ,kiedy ja tam bylem. Fizyk sie grubo spoznil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: booo Szwecja IP: 195.198.208.* 09.01.02, 12:12 Mieszkam w Szwecji od 20lat w dobrej willowej dzielnicy, mamy dwa terenowe samochody prace dobre. Razem roczny dochód około 800000SEK brutto i nam pasuje to "opiekuńcze państwo", urlopy spędzamy na różnych kontynentach stać nas obecnie na podróże po świecie. Jeśli ktoś przyjechał z myślą o wykorzystaniu systemu to faktycznie może powiedzieć, że państwo się nim zaopiekuje. Normalnie myślący człowiek pozostawiający swój kraj będąc już tutaj mający możliwości napewno myśli inaczej ale fakt jest faktem, że jak mu się noga powinie państwo się nim zaopiekuje i co w tym złego. Ostatnio czytałem post, że robotnik w Polsce zarabia 400dol a państwo się nie opiekuje sami osądźcie co lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JA Szwecja DLA 10-CIO OSOBOWEJ RODZINY IP: 10.134.129.* 02.02.02, 22:27 ILE WAS? DZIESIĘĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 10.01.02, 18:52 Czy dobrze widzialem, ze ta praca (mgr?) urywa sie na 1994 roku? Czasy sie troszke zmienily i nie placi sie dzisiaj 104% podatku od dochodu jak w latach 70-tych, a PKB ostatnio cos szybko rosl. A panstwo jest nadal solidarystyczne choc nie nadopiekuncze. Pzdr Fizyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Szwedzka polityka dobrobytu.Do booo IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.01.02, 19:08 Ile to na zielone te 800,000 szwedzkich? I jaki mniej wiecej podatek-jesli mozna? Czy SUV nie zastepuja wam dzieci? Na dwa ostatnie pyt.nie musisz odpowiadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: Szwedzka polityka dobrobytu.Do booo IP: *.magic-net.pl 10.01.02, 22:15 Macieju ! Sam handluję ze Szwecją , jestem tam conajmniej raz na rok , a czasem i częściej i wiem , że tym ludziom tam się raczej nie przelewa. 800.000 koron - to marzenie przeciętnej szwedzkiej rodziny.Nawet brutto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu.Do booo IP: *.tsl.uu.se 11.01.02, 10:01 Sredni dochod rodziny w Szwecji to okolo 310 kSEK na rok (~30000 USD) po zaplaceniu podatkow. Drogie w Szwecji sa uslugi. Produkcja przemyslowa i zywnosc maja zwyczajne ceny, relatywnie tanie jest kupno/wynajem mieszkania lub kupno domu. Szkolnictwo jest za darmo, przedszkola w zasadzie tez, leczenie wymaga niewielkich doplat do pewnego poziomu (200 USD za rok) ale za to jest na slabym poziomie w porownaniu z UE. Zbigniew! Szwedzi na ogol udaja znacznie ubozszych niz sa w istocie. Znam goscia z wyspa w archipelagu Sztokholmu, wlasnym domem circa 500 kUSD, ktorzy przyjezdzaja do pracy 15-letnim Volvem w starym wytartym sweterku. Co kraj to obyczaj. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Szwedzka polityka dobrobytu.Do booo IP: 212.187.240.* 11.01.02, 11:48 Jak sam napisales sredni dochod rodziny w Szwecji to 310 000 SEK (czyli ok 750 tysiecy przed opodatkowaniem). Nie uzywajmy dochodu po opodatkowaniu to nic nikomu nie mowi. Kazdy ma inne ulgi podatkowe i kazdy placi inne podatki np. za nieruchomosci. Porownywac mozna tylko dochod brutto. W wiekszosci rodzin pracuja 2 osoby, czyli dochod na pracownika nie jest taki wysoki ok 300-350 tysiecy koron srednio. Podejzewam tez, ze ten sredni dochod troche zawyzyles. Oprocz tego nalezy pamietac o skandynawskiej urawnilowce tzn. zarobki sprzataczki nie roznia sie tak znacznie od zarobkow wyksztalconych specjalistow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Do Grega IP: *.tsl.uu.se 11.01.02, 13:32 Gość portalu: Greg napisał(a): > Jak sam napisales sredni dochod rodziny w Szwecji to 310 000 SEK > (czyli ok 750 tysiecy przed opodatkowaniem). Nie uzywajmy dochodu po > opodatkowaniu to nic nikomu nie mowi. Kazdy ma inne ulgi podatkowe i > kazdy placi inne podatki np. za nieruchomosci. To przeciez wszystko jedno jesli znamy srednia wysokosc podatkow. Dla pracodawcy oczywiscie wygodniejsza jest miara pelnego kosztu pracy. Dla rodziny zas ile jest na reke. > Porownywac mozna tylko dochod brutto. W wiekszosci rodzin > pracuja 2 osoby, czyli dochod na pracownika nie jest taki wysoki ok 300-350 > tysiecy koron srednio. Tak, przy dosyc krotkim czasie pracy i wysokiej wydajnosci. > Podejzewam tez, ze ten sredni dochod troche zawyzyles. Cytowalem z pamieci. Na pewno nie zawyzalem specjalnie. Na pewno potrafisz mnie sprawdzic i - jesli trzeba - poprawic. > Oprocz tego nalezy pamietac o skandynawskiej urawnilowce tzn. zarobki > sprzataczki nie roznia sie tak znacznie od zarobkow wyksztalconych >specjalistow Na tyle, ze przecietna sprzataczka mieszka w 2 (tanio) wynajetych pokojach, ma 1 auto w rodzinie a wybitny specjalista dom w willowej dzielnicy, jacht, 2 auta i dom letni (no, to musialby byc rzeczywiscie wybitny specjalista - zwykly specjalista na ogol musi wybrac miedzy jachtem a letnim domem) Jak dla mnie to dosyc rozsadny uklad. Coz, bieda w Szwecji nie jest jeszcze taka straszna jakby niektorzy chcieli ja widziec. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Prownujac co z czym? 11.01.02, 14:31 Ciekwae ze w tej dyskusji nikt nie bierze pod uwage kryteriow porownywania a sa one oparte na amerykanskiej podstawie,, czyli $. Tymczasem Szwecja oraz inne kraje polnocne sa zbudowane na innej zasadzie, odpowiedniejszej dla malych populacji zyjacych w trudnych warunkach: na zasadzie solidaryzmu spolecznego. Jesli wezmie sie pod uwage dane majace fundamentalne znaczenie dla jakosci zycia a wiec: przecietny czas trwania zycia, umieralnosc niemowlat, zachorowalnosc na choroby. Tudziez przecietny dochod na rodzine odniesiony do STOPNIA zroznicowania dchodow to okaze sie ze Szwecja oraz inne kraje polnocne sa w absolutnej czolowce swiatowej a USA gdzies w drugiej dziesiatce. Dyskusja o samym poziomie dochodow jest wiec bez sensu jesli wyjdzie sie z zalozenia ze dochod sluzy po to zeby zyc dlugo, zdrowo i wesolo i nie zapracowywac sie be umiaru. USA w tych kryteriach plasuje sie slabiutko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Prownujac co z czym? IP: 212.187.240.* 11.01.02, 14:55 Dodaj jeszcze to, ze caly ten dobrobyt jest na kredyt. W Skandynawii sa wszyscy oblozeni kredytami, od roku w ktorym zaczynaja zarabiac do poznej emerytury. Zobacz jeszcze co jedza na codzien w tym dobrobycie. podstawa wyzywienia to kanapki z dzemem, a mieso jest tylko od swieta bo kredyty z czegos trzeba splacac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczepik Re: Prownujac co z czym? IP: 195.116.62.* 11.01.02, 15:09 A w Stanach, to niby co, za gotówkę wszystko kupują ???? Większośc ludzi zadłużona jest po same uszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Prownujac co z czym? IP: *.tsl.uu.se 11.01.02, 16:38 Greg, czy ty sie przypadkiem nie czepiasz? Nie zauwazylem tej diety dzemowej, choc wegetarianizm jest ostatnio modny, tyle ze glownie wsrod bogatszych. Kredyty tez w normie. Problem w tym, ze Szwecja dzis i w 1993 to juz zupelnie inne kraje. W szczegolnosci mieli tu w miedzyczasie prywatyzacje i uelastycznienie rynku pracy. Dzis ekonomia jest zdrowa jak rydz i gospodarka rosnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Prownujac co z czym? IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.01.02, 03:44 Zyjesz Greg w kraju ,ktory moglby byc najbogatszy na swiecie gdyby nie przesadne swiadczenia socjalne i troche z gory patrzysz na zubozalych Szwedow. W latach 1970tych Szwecja byla w czubie,a Norwegia to bylo ubogie zadupie. Wiesz ,ze jak do 20 maja ropa nie podciagnie do 25 doll za barylke(daje se glowe uciac)to przyjezdzam do ciebie na kanapki z salmona. U nas filet kosztuje 5 doll za funt.U was chyba jest w cenie dzemu. komentator-tak sie zachowujesz jakbys z czarnymi przez sciane mieszkal. Kiedy porownasz czas trwania zycia i umieralnosc niemowlat BIALYCH w USA i w EU to nie roznicy,chyba ze na korzysc USA. Ja juz te dane wczesniej podawalem,bo pisywal tu przed toba inny komunista. Identyczne naukowe badania zrobilo OECD:szkol w Washington DC i w Helsinkach. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Prownujac co z czym? 14.01.02, 10:36 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Zyjesz Greg w kraju ,ktory moglby byc najbogatszy na swiecie gdyby nie > przesadne swiadczenia socjalne i troche z gory patrzysz na zubozalych Szwedow. Wezmy pod uwage ze parametry makroekonomiczne Szwecji sa lepsze niz USA: nadwyzka budzetowa, nadzywka bilansu, o wiele mniejsze zadluzenie ludzi i firm w stosunku do PKB. Innymi slowy gdyby Szwecja miala 10% deficytu handlowego to by konsumwala tak jak USA albo lepiej. > U nas filet kosztuje 5 doll za funt.U was chyba jest w cenie dzemu. > komentator-tak sie zachowujesz jakbys z czarnymi przez sciane mieszkal. > Kiedy porownasz czas trwania zycia i umieralnosc niemowlat BIALYCH w USA i w EU > to nie roznicy,chyba ze na korzysc USA. Tak rasizm jest super metoda w ekonomii. Mozna zrobic jeszcze lepiej - wziac probke np. bialych z Connectictut hehe. > Ja juz te dane wczesniej podawalem,bo pisywal tu przed toba inny komunista. > Identyczne naukowe badania zrobilo OECD:szkol w Washington DC i w Helsinkach. Glupoty pleciesz o komunistach, chodzi tu o fakty ekonomiczne. Mierzone wysokoscia GDP/LEB przliczona wg sily nabywaczej USA sa na pierwszym miejscu choc nie bierze to pod uwage deficytu handlowego (tak poteznego deficytu jak USA nie ma zaden kraj). I tak jak mowilismy: Kraje skandynawskie maja WYSOKI poziom GDP/LEB przy MALYM zroznicowaniu dochodow co jest niewatpliwie optymalnie dopasowane do jednolitych spoleczenstw, malych populacji i trudnych warunkow naturalnych. W statystykach jakosci zycia kraje to plasuja sie w absolutnej czolowce swiatowej. Dodajmy do tego ze USA maja najdluzsze czasy pracy a Skandynawia najkrotsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Kawa po szwedzku IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 19:59 Czy to prawda ,że w Szwecji kawa jest obłożona akcyzą ? Czy w innych skandynawskich krajach jest podobnie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Bezrobocie w Szwecji IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 00:30 Wg danych Standard & Poors MMS poziom bezrobocia w grudniu spadł tam do 3,7 % . Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Bezrobocie w Szwecji 22.01.02, 07:37 Gość portalu: V.C. napisał(a): > Wg danych Standard & Poors MMS poziom bezrobocia w grudniu spadł tam do 3,7 % > . Tak, z tym ze Szwecja ma najwiekszy sektor publiczny oraz najbardziej rozbudowane programy dla szkolenia bezrobotnych - wszystko finansowane przez panstwo. Upieksza to statystyki bezrobocia. Wysokie podatki w Szwecji ida na pozarynkowe zatrudnienie. Jest tu wszystko w porzadku gdyz podatnicy wybieraja wlasnie taki socjalny model w wyborach. Kryje sie jednak za tym o wiele bardziej zasadnicze pytanie: Czy jest to naprawde wolny wybor czy tez ten model socjalny zostal celowo tak ustawiony przez socjaldemokratow ze tworzy uklad w ktorym duza czesc wyborcow jest na garnuszku panstwa i popiera ten system bo ma w ten sposob latwa egzystencje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Bezrobocie w Szwecji IP: *.ny5030.east.verizon.net 22.01.02, 08:31 Nie kombinuj. Widze ze chcesz obrazic Fizyka. Z tego co ja znam Szwedow,to sa oni b.rzetelni i uczciwi. Maja taki system jaki chca,na tej samej zasadzie jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Bezrobocie w Szwecji IP: *.tsl.uu.se 22.01.02, 09:37 Czy panstwo socjalne to jest wolny wybor Szwedow? O ile mi wiadomo, to tak - u nich model kolegialnosci, wspolodpowiedzialnosci i lokalnej solidarnosci ksztaltowal sie od bardzo dawna. Coz, Skandynawowie zawsze byli rowni, a swoje ambicje odreagowywali na zewnatrz kraju: w GB, Rosji, na Ukrainie, w Polsce, w Niemczech, na Sycylii. To co, w moim pojeciu, odroznia Skandynawow od wiekszosci innych narodow, to lepsze przelozenie tego co sie mowi na to, co sie robi. Szkolenia - to wbrew pozorom nie ukrywanie problemu pod dywanem. 1) ludzie cos robia, maja dokad zmierzac, co niezwykle lagodzi problemy spoleczne zwiazane z bezrobociem 2) znam przyklad czlowieka, ktory w wieku zaawansowanym (dobrze po 30-ce) rozpoczal studia, a dzis, 9 lat pozniej, moze przebierac w ofertach z zakresu bioinformatyki - jako szef grupy. Ot, skutecznosc wysmiewanych rzadowych szkolen - w USA - nie do pomyslenia... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Bezrobocie w Szwecji 22.01.02, 16:17 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > Czy panstwo socjalne to jest wolny wybor Szwedow? O ile > mi wiadomo, to tak - u nich model kolegialnosci, > wspolodpowiedzialnosci i lokalnej > solidarnosci ksztaltowal sie od bardzo dawna. Tu nie chodzi o kombinowanie lub kwestionowanie wolnego wyboru Szwedow. Pytanie polega na tym czy system szwedzki nie przerodzil sie w model klientowski. Czyli tak duza masa ludzi jest od niego uzalezniona tak bardzo ze nie chca zadnych zmian po prostu ze strachu. > Szkolenia - to wbrew pozorom nie ukrywanie problemu pod > dywanem. Na pewno szkolenia maja dobre strony. Ale czy nie ma takiej sytuacji: - podatki sa na takim poziomie ze sa pieniadze na szkolenie prawie wszystkich bezrobotnych i bezrobocia nie ma. Przypomnijmy ze cos 53% dochodu narodowego Szwecji przechodzi przez podatki. To jest rekord stawiajacy powyzsze znaki zapytania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Bezrobocie w Szwecji IP: *.tsl.uu.se 22.01.02, 17:42 komentator napisał(a): > Pytanie polega na tym czy system szwedzki nie przerodzil > sie w model klientowski. Czyli tak duza masa ludzi jest > od niego uzalezniona tak bardzo ze nie chca zadnych zmian > po prostu ze strachu. > Nie wiem na pewno. Wyglada mi na to, ze ludzie sa w Szwecji bardziej otwarci na zmiany niz w Polsce i w Niemczech, natomiast maja wbite do glowy, ze bogactwo trzeba dzielic sprawiedliwie. Wiem, ze po ostrej recesji 1993 zrobiono w Szwecji mnostwo zmian, a to: zejscie o ponad 10% z roli panstwa w gospodarce, uelastycznienie prawa pracy, decentralizacja (wzrosla rola gmin), prywatyzacja, pogorszono jakosc sluzby zdrowia, zreformowano system emerytalny. Podatki od firm sa chyba najnizsze w Europie. Skutkiem tego gospodarka wyglada zdrowo a perspektywy sa niezle. > - podatki sa na takim poziomie ze sa pieniadze na szkolenie > prawie wszystkich bezrobotnych i bezrobocia nie ma. > Z tego co wiem, liczba szkolonych drastycznie zmalala, ale nie chce mi sie szukac dokladnych danych. Rynek pracy wyglada ostatnio zupelnie niezle. Gospodarka szybko sie rozwija. Ponad 3% PKB idzie na badania w najbardziej profitowych w przyszloscu dziedzinach: biotech, technologie materialowe, elektronika, telekomunikacja. > Przypomnijmy ze cos 53% dochodu narodowego Szwecji przechodzi przez > podatki. To jest rekord stawiajacy powyzsze znaki zapytania. Owszem, jest to ciekawe, zwlaszcza w kontekscie wzrostu w 2000 roku PKB Szwecji o 4%. To zagadka dla liberalow - jak to sie dzieje, ze socjaldemokratyczna Szwecja rozwija sie sama szybciej niz turbo-liberalne USA na kredyt? Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Bezrobocie w Szwecji IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.02, 20:20 No , a jak jest z tą akcyzą na kawę ? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Bezrobocie w Szwecji 23.01.02, 08:52 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > Nie wiem na pewno. Wyglada mi na to, ze ludzie sa w > Szwecji bardziej otwarci na zmiany niz w Polsce i w > Niemczech, natomiast maja wbite do glowy, > ze bogactwo trzeba dzielic sprawiedliwie. Wiem, ze po > ostrej recesji 1993 zrobiono w Szwecji mnostwo zmian, a > to: zejscie o ponad 10% z roli panstwa w gospodarce, uelastycznienie prawa > pracy, decentralizacja (wzrosla rola > gmin), prywatyzacja, pogorszono jakosc sluzby zdrowia, zreformowano > system emerytalny. Podatki od firm sa chyba najnizsze w > Europie. Skutkiem tego gospodarka wyglada zdrowo a perspektywy sa niezle. Na pewno te zmiany przyniosly efekty. Pytanie jednak pozostaje jesli sie wezmie pod uwage ze zmiany te zostaly wymuszone poteznym zalamaniem gospodarczym z poczatku lat 90 gdyz pomimo tych zmian mozna twierdzic ze system klientowski istnieje nadal. Dobra ilustracja jest podatek od firm, faktycznie najnizszy w Europie ale wprowadzony pod grozba ucieczki firm. Podatki od osob fizycznych sa nadal wysokie bo nie sa one tak sklonne do ucieczki. > Owszem, jest to ciekawe, zwlaszcza w kontekscie wzrostu w > 2000 roku PKB Szwecji o 4%. To zagadka dla liberalow - jak to sie > dzieje, ze socjaldemokratyczna Szwecja rozwija sie sama szybciej niz > turbo-liberalne USA na kredyt? Oczywiscie wzrost ekonomiczny Szwecji jest zdrowy bo nie bazuje na kredytach. To znaczy ze nie ma jak to jest w USA np. 4% wzrostu przy 10% deficytu handlowego. Liczby odnoszace sie do wzrostu PKB nie uwzgledniaja bowiem deficytow a wiec np. ekonomia w Polsce rozwijala sie szybko przez kilka lat bo rosl deficyt hnadlowy i akcja kredytowa. Ekonomia Szwecji z nadwyzkami w kazdym zakresie jest wiec przykladem zdrowego wzrostu. Ale jednym z glownych zrodel tego wzrostu mozna uznac dewaluacje waluty z poczatku lat 90. Poprawilo to konkurencyjnosc eksportu o ok. 20% i bylo lokomotywa napedzajaca wzrost. Jednak wzrost oparty na dewaluacji nie jest zdrowy bo jednoczesnie cala ekonomia biednieje. Mozna tez zauwazyc przy okazji ze nie wchodzac do strefy euro Szwecja zostawila sobie furtke na dalsze dewaluacje. Tak czy owak obecne parametry makroekonomiczne Szwecji sa doskonale, nalezy je tylko utrzymywac bez oslabiania waluty. Do tego wszystkiego nalezy dodac ze szczegolowa analiza wykazuje ze na skale europejska naprawde prawdziwym(!) cichym(!) TYGRYSEM ekonomicznym jest... Dania. Czyli Danie mozna by uznac za wzorzec ekonomiczny, mimo ze podatki sa tez rekordowe zaraz po Szwecji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Deficyt USA IP: *.magic-net.pl 24.01.02, 21:38 Drogi Komentatorze ! Już w niejednym Twoim poście wykazujesz dezaprobatę dla " deficytu handlowego" USA.Ja osobiście uważam , że deficyt handlowy USA jest jak najbardziej zjawiskiem pozytywnym , wynikającym z prężności tego społeczeństwa. Ten deficyt jest przecież pozytywem a nie negatywem !!! Wyobraź sobie , że USA zainwestowały na świecie kilka bilionów ( trylionów ) USD.Oczekują capital gain na poziomie ok. 6-10%.To są ich pieniądze i ich prawo.Inaczej w różnych badziewiastych krajach takich jak Polska nikt by nie inwestował , bo mało kto jest aż takim filantropem aby ładować kasę w inwestycje ze stratą.A jak te kraje, gdzie Amerykanie zainwestowali , mają zapłacić odsetki Amerykanom ? Przecież nie wydrukują dolarów ! Po prostu muszą eksportować produkty i wymieniać własne produkty i własną pracę na dolary. Dla VC i Fizyka będzie to niesamowity wyzysk - ale ludzie w różnych badziewiastych panstwach mają u siebie dzięki tym :"wyzyskiwaczom" fabryki,mniejsze bezrobocie,godziwe zarobki ( przynajmniej nieco większe niż poprzednio) a z biegiem czasu jak spłacą długi to dzięki ciężkiej pracy może zbudują własne fabryki , osiągną nadwyżki , które gdzieś tam zainwestują i będą cieszyć się deficytem handlowym dającym im pewien komfort życia.Podobnie jak obecnie ci "biedni Amerykanie". Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Deficyt USA 25.01.02, 08:58 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > Drogi Komentatorze ! > Już w niejednym Twoim poście wykazujesz dezaprobatę dla " deficytu handlowego" > USA.Ja osobiście uważam , że deficyt handlowy USA jest jak najbardziej > zjawiskiem pozytywnym , wynikającym z prężności tego społeczeństwa. > Ten deficyt jest przecież pozytywem a nie negatywem !!! Cos ci sie niestety pokielbasilo. Swiat rowniez inwestuje w USA. Laczny bilans wszystkich przeplywow (Current account) w calosci jest dla USA wysoce negatywny czyli wiecej sie sciaga dobr i kapitalu niz wysyla zagranice. A wiec USA ma sie bardzo dobrze dzieki kolosalnemu wsparciu reszty swiata. Ciagnie sie to od wielu lat ale w czasie ostatniego boomu przybralo horrendalne rozmiary. Poniewaz najwyrazniej brakuje ci elementarnych wiadomosci mozna sie z nimi zapoznac np. w ostatnim raporcie OECD: www.oecd.org/pdf/M00023000/M00023465.pdf Tzw. Current account deficit wynosi w USA 4% GDP i jest "unsustainable". Do tego nalezy dodac niezwykle wysokie zadluzenie wewnetrzne gospodarstw domowych i firm w USA. Wszystko opiera sie wiec na slepej wierze rynkowego Talibanu w dolara i ekonomie USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: Deficyt USA IP: *.magic-net.pl 25.01.02, 12:00 > Cos ci sie niestety pokielbasilo. Swiat rowniez inwestuje w USA. Laczny bilans > wszystkich przeplywow (Current account) w calosci jest dla USA wysoce negatywny > czyli wiecej sie sciaga dobr i kapitalu niz wysyla zagranice. A wiec USA ma sie > bardzo dobrze dzieki kolosalnemu wsparciu reszty swiata. Ciagnie sie to od wiel > u > lat ale w czasie ostatniego boomu przybralo horrendalne rozmiary. > Dobra , świat inwestuje w USA ( co umożliwia wielki deficyt ) a jednocześnie USA ciągną przychody z własnych wcześniejszych inwestycji -więc te dwa efekty się na siebie nakładają. Są kraje , co z ogromnymi deficytami handlowymi żyją od kilkudziesięciu lat i mają się bardzo dobrze , a nawet wręcz wyśmienicie.Jednym z nich jest Austria , gdzie po wojnie ( od 1954 ) zawsze miała deficyt handlowy i nic jej to nie przeszkadza - dopóki w Alpy i do Wiednia jeżdżą tłumy turystów z całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Deficyt USA 28.01.02, 10:02 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > Są kraje , co z ogromnymi deficytami handlowymi żyją od kilkudziesięciu lat i > mają się bardzo dobrze , a nawet wręcz wyśmienicie.Jednym z nich jest Austria , > gdzie po wojnie ( od 1954 ) zawsze miała deficyt handlowy i nic jej to nie > przeszkadza - dopóki w Alpy i do Wiednia jeżdżą tłumy turystów z całego świata. No wiec tu musimy rozroznic miedzy deficytem handlowym i platniczym. Ale ogolnie jest to pytanie czy na deficycie mozna jechac bez konca? Na skale wlasnej kieszeni kazdy rozumie ze nie bardzo da sie wiecej wydawac niz zarabiac przez dluzszy czas. W skali calej ekonomii jest wiec pytanie kto placi za deficyt? Odpowiedzi jest kilka: - deficyt budzetu (czyli panstwo jako calosc placi a w koncu obywatele podatkami) - obligacje na zakup obcych walut przez panstwo - wszyscy obywatele od razu gdy deficyt doprowadzi do spadku wartosci waluty W ekonomiach krajow Unii jednym z duzych zrodel nierownowagi byl i jest deficyt finansow publicznych. Prawie wszystkie kraje doszly do lub poza granice bezpiecznego zadluzenia (60% PKB), w tym i Austria, a w niektorych krajach deficyt osignal wartosc alarmowa (Belgia, Italia). Dlatego zmieniajac walute kraje te podpisaly pakt o stabilnosci w ktorym zobowiazuja sie zmniejszyc zaludzenie i utryzmywac deficyt biezacy ponizej 3% PKB. Okazuje sie to jednak bardzo kosztowne i niepopularne - tak to jest jak sie ma duze dlugi. Ale jak sie okazuje w koncu za dlugi trzeba zaplacic. Natomiast USA jest w zupelnie innej sytuacji. Zewnetrzne deficyty pokrywa sie bezinflacyjnie drukujac zielone papierki i jest OK! Bo papierki sa akceptowane bez koniecznosci wymiany na inne waluty. A wiec wszystko opiera sie na wierze w zielony kolor, jest to po prostu rynkowy Taliban. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Deficyt USA IP: *.tsl.uu.se 25.01.02, 09:43 Hej Zbigniew, Zagadnienia "wyzysku" i zagadnienia zderzenia cywilizacji i kultur to dwie rozne sprawy. Nie jestem anty-amerykanski. Popieram np. gporaco inwestycje TSP i niech na tym dobrze zarobia! Podziwiam ich energie i skutecznosc. Drazni mnie natomiast monocentryczny obraz swiata i to, ze fascynacja bogactwem USA przeslania ludziom pewne powazne problemy zwiazane z probami nasladowania USA. Niepokoi mnie, ze tak malo ludzi, jak amerykanscy politycy (z GW na czele) oraz finansisci, szefowie korporacji moze decydowac o losie tak wielu innych. A jak juz nie ma innego wyjscia, to trzeba im przynajmniej patrzyc na rece. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
creed Re: Deficyt USA 25.01.02, 13:30 Masz rację, Polsce trudno byłoby naśladować gospodarkę USA, ale rozwiązania Brytyjskie lub Hiszpańskie okresu Anzara - czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Deficyt USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 29.01.02, 08:05 komentator-"A wiec wszystko opiera sie na wierze w zielony kolor,jest to po prostu rynkowy Taliban." Jasio zadal sobie sporo trudu zeby ci to wytlumaczyc,a ty podobnie jak Talibowie nie chcesz tych wiadomosci do siebie dopuscic. Przedstawie ci to w bardziej dostepny sposob. W latach 1950tych na 1 funt brytyjski wchodzilo 4 dolary. W latach 1960tych na 1 funt -''--'' Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Deficyt USA 30.01.02, 07:12 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > W latach 1950tych na 1 funt brytyjski wchodzilo 4 dolary. > W latach 1960tych na 1 funt -''--'' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Deficyt USA IP: *.ny5030.east.verizon.net 30.01.02, 07:44 Nie daj sie wciagac w takie dyskusje ,bo jeszcze bys cos zrozumial. Bo dotychczas wszystko jest b.proste-tego co nie rozumiesz -to TALIBAN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: 194.3.119.* 30.01.02, 11:41 Widzę że większość rozmówców uważa że wszyscy finansiści na świecie to głupcy. Trzymać walutę państwa które ma taki deficyt handlowy to jakies szaleństwo a jednak dolar się umacnia. Drukowanie dolarków raczej by go osłabiło a mimo to on nadal rośnie. Szwecja się rozwija? Więc niech mi ktoś powie jaki mieli średni wzrost gospodarczy w tej dekadzie. ?? Gdzieś na poziomie Japonii. Obawiam się że te 4% to chwilowy wzrost dzięki Ericsonowi itp. Dlaczego większość z was nie trzymało swoich oszczędności w koronach Szwedzkich tylko wolało Funty i Dolary. Czyżby dlatego że mają ładniejszy kolor. MIłośnicy walut Europejskich w ciągu ostatnich 2 lat stracili w stosunku do tych co woleli dolary jakieś 35 procent. Powodzenia socjaliści. Może kupicie jeszcze korony duńskie. To dobra waluta bo przecież Dania to socjalistyczny tygrys Europy z tym że nie wyciągajcie na ewmeryturze ręki do tych którzy oszczędności lokowali w Dolarach bo to u was socjaliści norma. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Szwedzka polityka dobrobytu 31.01.02, 08:36 Gość portalu: Maro napisał(a): Szwecja się rozwija? Więc niech mi ktoś powie jaki mieli > średni wzrost gospodarczy w tej dekadzie. ?? Gdzieś na poziomie Japonii. > Obawiam się że te 4% to chwilowy wzrost dzięki Ericsonowi itp. Dlaczego > większość z was nie trzymało swoich oszczędności w koronach Szwedzkich tylko > wolało Funty i Dolary. Szwecja miala dobry wzrost w ostatnich latach. Przy czym nie byl to wzrost na kredyt bo ekonomia ma nadwyzki a budzet jest zrownowazony. Czyżby dlatego że mają ładniejszy kolor. MIłośnicy walut > Europejskich w ciągu ostatnich 2 lat stracili w stosunku do tych co woleli > dolary jakieś 35 procent. Powodzenia socjaliści. Może kupicie jeszcze korony > duńskie. To dobra waluta bo przecież Dania to socjalistyczny tygrys Europy z > tym że nie wyciągajcie na ewmeryturze ręki do tych którzy oszczędności lokowali > w Dolarach bo to u was socjaliści norma. Wartosc dolara ksztaltuje rynek finansowy ktory stracil kontakt z rzeczywistoscia a dziala na zasadzie czystej spekulacji. Byc moze spekulacyjny kurs dolara bedzie sie utrzymywal wiecznie ale jesli swiat jest logiczny to jest to niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: 194.3.119.* 31.01.02, 15:40 Spekulować dolarem to tak jakbyś powiedział że dziecko bawi się czołgiem. CZyżbyś uważał, że świat to są głupcy a ty jeden wiesz co jest dobre. Aha i jeszcze jedno rozwój Szwecji w ostatnich latach wynika z liberalnych reform tam przeprowadzonych. Te płytkie zasoby wzrostu mogą się szybko skończyć tak jak w Polsce po latach 94-98 nadeszła klapa. My też w 1993 roku mieliśmy nadwyżkę i co z niej zostało. Nic. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Szwedzka polityka dobrobytu 01.02.02, 07:46 Gość portalu: Maro napisał(a): > tak jak w Polsce po latach 94-98 nadeszła klapa. My też w 1993 roku mieliśmy > nadwyżkę i co z niej zostało. Nic. > pzdr Sytuacja makroekonomiczna Szwecji jest calkiem niezla. W ostatnich latach byl dobry wzrost, przy nadwyzce bilansu platniczego i zrownowazonym budzecie, niskiej inflacji. Problemem jest oczywiscie zadluzenie panstwa, dobrze byloby splacic jego czesc aby zmniejszyc biezace platnosci. Ale ogolnie mozna powiedziec ze ekonomia szwedzka jest w dobrym stanie, w skali makro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: 194.3.119.* 01.02.02, 14:31 Nie próbuję kontestować faktu że Szwedzka gospodarka ma się całkiem nieźle ale już chyba to powtarzam czy uda im się to utzrymać w długim okresie. Obawaim się że jeżeli Europa się bardziej zliberalizuje to to może nie wystarczyć. Dodatkowo obawiam się przebudzenia się tygrysa azjatyckiego i ocknięcia się gospodarki amerykańskiej. Co wtedy zostania szwedom? Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Szwedzka polityka dobrobytu 01.02.02, 15:03 Gość portalu: Maro napisał(a): > Nie próbuję kontestować faktu że Szwedzka gospodarka ma się całkiem nieźle ale > już chyba to powtarzam czy uda im się to utzrymać w długim okresie. Obawaim się > że jeżeli Europa się bardziej zliberalizuje to to może nie wystarczyć. > Dodatkowo obawiam się przebudzenia się tygrysa azjatyckiego i ocknięcia się > gospodarki amerykańskiej. Co wtedy zostania szwedom? To sa troche obawy na wyrost natomiast kwestia liberalizacji pozostaje. Z tym ze Szwecja juz sie dosc mocno zliberalizowala ekonomicznie wiec nie jest wykluczone ze system spoleczny/podatkowy tez sie zliberalizuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: 212.187.240.* 01.02.02, 14:54 Jakis czas temu byl artykul w GW o problemach Szwecji z jakoscia i wydajnoscia pracy. Wydajnosc pracy w Skandynawii nalezy do jednej z najnizszych w Zachodniej Europie. Slynna szwecka jakosc to tez juz wspomnienie. Volvo szuka poddostawcow miedzy innymi w Europie Wschodniej, bo szwedzcy dostwacy maja klopoty z jakoscia wyrobow no i oczywiscie sa drodzy. Wielu szwedzkich specjalistow np. inzynierow wyjezdza ze Szwecji bo madosyc placenia na nierobow i w poszukiwaniu wyzszych zarobkow. Zarobki inzynierow w Skandynawii naleza do najnizszych w Europie - w przeliczeniu na sile nabywacza tych zarobkow. Pokutuje tam urawnilowka, skala zarobkow jest bardzo splaszczona. Dobrodziejstwo gospodarki socjalnej powoduje, ze ludziom coraz mniej sie chce i maja coraz mniej motywacji. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Szwedzka polityka dobrobytu 01.02.02, 15:14 Gość portalu: Greg napisał(a): > Jakis czas temu byl artykul w GW o problemach Szwecji z jakoscia i wydajnoscia > pracy. Wydajnosc pracy w Skandynawii nalezy do jednej z najnizszych w > Zachodniej Europie. Slynna szwecka jakosc to tez juz wspomnienie. Volvo szuka > poddostawcow miedzy innymi w Europie Wschodniej, bo szwedzcy dostwacy maja > klopoty z jakoscia wyrobow no i oczywiscie sa drodzy. > Wielu szwedzkich specjalistow np. inzynierow wyjezdza ze Szwecji bo madosyc > placenia na nierobow i w poszukiwaniu wyzszych zarobkow. Zarobki inzynierow w > Skandynawii naleza do najnizszych w Europie - w przeliczeniu na sile nabywacza > tych zarobkow. Pokutuje tam urawnilowka, skala zarobkow jest bardzo > splaszczona. Dobrodziejstwo gospodarki socjalnej powoduje, ze ludziom coraz > mniej sie chce i maja coraz mniej motywacji. Mozna na to patrzec z innej perspektywy: otoz w Szwecji jak i w innych krajach w poblizu przepracowuje sie malo godzin w ciagu roku. Czyli to jest kwestia czy chce sie robic czy miec wiecej wolnego. Zarobki na czysto nie sa wysokie ale dostaje sie co nieco z uslug spolecznych. Urawnilowka jest ale rowniez w dziedzinie spolecznej wszyscy maja zapewnione podstawy zyciowe. No i we wszelkich statystykach jakosci zycia i rozwoju ekonomicznego Szwecja jest w czolowce swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Prawdy i polprawdy IP: *.tsl.uu.se 02.02.02, 15:41 Hej, Ciekawe, ze takie male panstwo jak Szwecja budzi takie emocje. Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze podstawowym problemem szwedzkiej gospodarki sa jej niezle wyniki w sprzecznosci z oczekiwaniami ortodoksyjnych liberalow. Musze przyznac, ze i mnie to nurtuje - jak to wszystko dziala? Jest prawda ze: a) ludzie w Szwecji pracuja niewiele i sa dosyc rozpuszczeni - przyzwyczajeni do dlugich urlopow i krotkiego czasu pracy; b) To co sie dzialo w latach 80-tych wolalo o pomste do nieba - spolecznestwo stracilo kontakt z rzeczywistoscia, uwierzylo, ze Szwecja to szczyt swiata i wszystko wolno (ciekawa paralela z USA dzisiaj). c) Szwecja doswiadczyla bardzo ciezkiej i bolesnej recesji po1993 roku - do dzisiaj to dobrze pamietaja... d) niektore sfery sa wciaz przeregulowane - np. rynek mieszkan, sluzba zdrowia, problemy ze szkolnictwem itp. e) ze Szwecji ubywa wykfalifikowanych kadr: lekarzy, dentystow, inzynierow, programistow i jest to powazny problem f) szybszy ostatnio rozwoj zawdziecza liberalizacji, prywatyzacji itp. g) mimo szybkiego wzrostu PKB, firmy szwedzkie mialy ostatnio slabsze wyniki, co odbilo sie powaznie na wartosci korony, ale zdaje sie wszystko powoli wraca do normy. Jest nieprawda, ze perspektywy Szwecji sa marne, bo ten kraj ma bardzo duzo zalet: a) wskutek recesji - zmienily sie nawyki ludzi - ludziom ostatnio che sie coraz wiecej; b) przywileje socjalne znalazly sie na rozsadnym poziomie - w szczegolnosci - opieka medyczna jest czesciowo platna i ma mniejszy zakres niz np. w Niemczech i Francji; studia odbywaja studenci na kredyt; c) zdecentralizowano szkolnictwo i finanse - wzrosla rola gmin; d) Szwecja stoi w Europie znakomicie w badaniach i wdrozeniach z dziedzin: biotech, technologii materialowej, telekomunikacji (4 wlasne satelity!), technologii kosmicznej, informatyki, energetyki. System badan na uniwersytetach jest tak ustawiony, ze szybko dochodzi do absorpcji nowych technologii przez przemysl itp. e) zaleta szwedzkich pracownikow jest wysoka etyka pracy i wysoki poziom kompetencji; zaleta administracji - prostota procedur, wysoka "internetyzacja" - ogolnie plynnosc; nie slyszalem w Szwecji slowa "strajk". f) sila robocza jest swietnie zorganizowana i dobrze uzbrojona; g) nie bez znaczenia jest fakt, ze w Szwecji jest duzo wolnej ziemii; h) generalnie, ludzie sa otwarci na argumenty i bardzo racjonalni - jesli im wytlumaczyc po co sie robi reforme i dlaczego musza pocierpiec - to sa w stanie spokojnie to przyjac; Volvo ponoc pogorszylo jakosc, odkad kupili go Amerykanie. Liberalom, jako memento, chcialem prztpomniec, ze rok temu firma zawiadujaca gielda w Sztokholmie nieomal przejela zarzad gieldy w Londynie. Nie radzilbym wiec nie doceniac Szwedow, nawet jesli opowiadaja brzydkie dowcipy o kolegach z Norwegii :). Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Prawdy i polprawdy IP: *.ny5030.east.verizon.net 02.02.02, 22:56 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > Hej, > Ciekawe, ze takie male panstwo jak Szwecja budzi takie > emocje. Gdy tam bylem,to budzilo,ale juz przestalo i nic mi Stanow nie zastapi. > Jest prawda ze: > > a) ludzie w Szwecji pracuja niewiele i sa dosyc > rozpuszczeni - przyzwyczajeni do dlugich urlopow i > krotkiego czasu pracy; Dlatego ich perspektywy sa nieporownywalne z amerykanskimi. > b) To co sie dzialo w latach 80-tych wolalo o pomste do > nieba - > spolecznestwo stracilo kontakt z rzeczywistoscia, > uwierzylo, ze > Szwecja to szczyt swiata i wszystko wolno (ciekawa > paralela z USA dzisiaj). Byl czas slodkiego szalenstwa i dalbym sie nawet w piekle ze skory za to obedrzec. Z tym ze ja w przeciwienstwie do innych nie mieszam business with pleasure. Zadnego porownania.W USA juz jest po kryzysie. > e) ze Szwecji ubywa wykfalifikowanych kadr: Spotkalem wielu w Stanach > Volvo ponoc pogorszylo jakosc, odkad kupili go > Amerykanie. Jakosc padlaby duzo bardziej gdyby Volvo nie kupili Amerykanie,przeciez dlatego zostalo sprzedane,ze padlo na plecy. Nikt nie sprzedaje dobrze prosperujacej firmy. ogre Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Prawdy i polprawdy 04.02.02, 08:35 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > Ciekawe, ze takie male panstwo jak Szwecja budzi takie > > emocje. Szwecja jest skrajnym przykladem idei tzw. panstwa dobrobytu. Dlatego wszyscy sa ciekawi co z tego wynika. > Gdy tam bylem,to budzilo,ale juz przestalo i nic mi Stanow nie zastapi. USA sa skrajnym przykladem z drugiej strony... > > Jest prawda ze: > > a) ludzie w Szwecji pracuja niewiele i sa dosyc > > rozpuszczeni - przyzwyczajeni do dlugich urlopow i > > krotkiego czasu pracy; > Dlatego ich perspektywy sa nieporownywalne z amerykanskimi. ... masz amerykanskie klapki na oczach. Ich perspektywy sa co najmniej inne jesli nie lepsze niz amerykanskie. Coraz wiecej pracy to nie jest perspektywa. > Byl czas slodkiego szalenstwa i dalbym sie nawet w piekle ze skory za to obedrz > ec. Z tym ze ja w przeciwienstwie do innych nie mieszam business with pleasure. > Zadnego porownania.W USA juz jest po kryzysie. Jezeli USA jest ponad liczbami to tak. Liczby wskazuja na cos przeciwnego. > > e) ze Szwecji ubywa wykfalifikowanych kadr: > Spotkalem wielu w Stanach > > Volvo ponoc pogorszylo jakosc, odkad kupili go > > Amerykanie. > Jakosc padlaby duzo bardziej gdyby Volvo nie kupili Amerykanie,przeciez dlatego > zostalo sprzedane,ze padlo na plecy. > Nikt nie sprzedaje dobrze prosperujacej firmy. Bzdura. Volvo zostalo sprzedane bo mialo za maly udzial w rynku. Oczwyiscie jakosc spadla bo zmienila sie filozofia jakosci na amerykanska: od produktu trwalego na dlugi czas na klkuletni 'disposable'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maro Re: Prawdy i polprawdy IP: 194.3.119.* 04.02.02, 09:53 Skąd się u wzas wzięła ta wielka nienawiść do liberalizmu. Dlaczego uważacie, że nieróbstwo jest stanem szczęścia. CZy pełnię szczęścia osiągniemy pracując 2 godziny a resztę dnia oglądając telewizję. Dlaczego ludzie pracujący mają zarabiać zaledwie 2 razy tyle od nierobów. RZymianie kiedyś mieli zasadę, mówiącą że człowiekowi trzeba zapewnić tylko tyle aby nie umarł. Resztę musi sobie wypracować choć niektóre teorie i nawet temu zaprzeczały. W szwecji natomiast nierobów określa się jako ludzi którym się nie powiodło. NIe wiedzie im się więc mogą siedzieć przy telewizorze i korzystać z dóbr wypracowanych przez ludzi którzy w tym czasie douczają się, lub pracują po godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Prawdy i polprawdy IP: *.tsl.uu.se 04.02.02, 10:10 Gość portalu: Maro napisał(a): > Skąd się u wzas wzięła ta wielka nienawiść do liberalizmu. 1) nie mam w nienawisci liberalizmu, wrecz przeciwnie, to bardzo wazny i intersujacy nurt filozoficzny i ekonomiczny; 2) powiedzmy oglednie, ze niezbyt lubie tych niby-liberalow, co z pasja krzyzowcow mowia innym jak maja zyc. Jest tu chyba jakas sprzecznosc? > Dlaczego uważacie, że nieróbstwo jest stanem szczęścia. Ciekawe stwierdzenie, tylko do kogo? Chyba cos Ci sie pokrecilo. W Szwecji, jak i gdzie indziej, stan szczescia wiaze sie z dobrym zaspokojeniem okolo 20 fundamentalnych potrzeb czlowieka, z ktorych jedna jest owocna praca, druga dostatek, trzecia - bezpieczenstwo, czwarta - poczucie niezaleznosci, piata - zaspokojone poczucie sprawiedliwosci itd. (kolejnosc przypadkowa). > CZy pełnię szczęścia osiągniemy pracując 2 > godziny a resztę dnia oglądając telewizję. Jaki banalny obraz swiata. > Dlaczego ludzie pracujący mają > zarabiać zaledwie 2 razy tyle od nierobów. W Szwecji pracuje 96% spoleczenstwa i posiadanie pracy jest powodem do zadowolenia. Rozwarstwienie zarobkow miedzy inzynierem i sprzataczka to okolo czynnik 4. >RZymianie kiedyś mieli zasadę, > mówiącą że człowiekowi trzeba zapewnić tylko tyle aby nie umarł. To bylo 2000 lat temu, a zboze rozdawano za darmo! Jak na te czasy, to byl niesamowity socjalizm... > W szwecji natomiast nierobów określa się jako ludzi którym się nie >powiodło. NIe wiedzie > im się więc mogą siedzieć przy telewizorze i korzystać z dóbr >wypracowanych przez ludzi którzy w tym czasie douczają się, lub pracują >po godzinach. Wyglupiles sie zdrowo. Nie ma chyba nic gorszego dla czlowieka w Szwecji niz wypasc z rynku pracy (no, moze nie dotyczy to niektorych imigrantow) Nie potrzeba jeszcze dokladac do tego nieszczescia "liberalnych" epitetow w rodzaju nierobow. To jak kopanie lezacego. Ogolnie, Twoj obraz Szwecji wydaje mi sie bardzo wypaczony. Po prostu zupelnie nie rozumiesz tego kraju. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: Prawdy i polprawdy 04.02.02, 13:14 Nie rozumiesz liberalizmu: To jest zasuwanie na okraglo. Amerykanie zasuwaja wrecz nieprawdopodobnie. Oficjalnie przepracowuje 30% godzin wiecej. Ale nie odzwierciedla to calej prawdy bo wiecej ludzi kreci swoje biznesy a duzo ma 2 czy 3 prace. Pytanie wiec za ile forsy wiecej chcialbys miec 80h/week roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Prawdy i polprawdy IP: *.tsl.uu.se 05.02.02, 12:06 komentator napisał(a): > > Nie rozumiesz liberalizmu: To jest zasuwanie na okraglo. Wydaje mi sie, ze 1) Liberalizm tego nie wymusza, a umozliwia. Powiedzmy, ze chce szybko kupic dom. W ustroju liberalnym mam mozliwosc zasuwania, tak ze ten dom szybko kupie. W nieliberalnym - powyzej pewnego progu nie oplaca sie zasuwac, bo podatki, regulacje itp. 2) W USA moge nie zasuwac az tak bardzo - tylko, ze bede mial mniej - wybor nalezy do mnie... 3) Nalezy oddzielic filozofie i ekonomie wolnego wyboru od stopnia konkurencyjnosci wewnatrz danego spoleczenstwa. > Amerykanie zasuwaja wrecz nieprawdopodobnie. > Oficjalnie przepracowuje 30% godzin wiecej. > Ale nie odzwierciedla to calej prawdy bo wiecej ludzi kreci swoje biznesy > a duzo ma 2 czy 3 prace. Mysle, ze troche przesadzasz. Pomijajac to, nie widze w tym nic zlego, jesli sami tego chca i uwazaja, ze to zabawne. Oczywiscie, problemem dla innych jest, ze konkurencja z taka gospodarka moze nie byc latwa. Naturalnie, istnieje mozliwosc, ze wpadli w pulapke, polegajaca na tym, ze boja sie mniej pracowac, zeby nie miec dlugiej i ciezkiej recesji. Sadze jednak, ze mamy do czynienia ze stala ekspansja stanu posiadania obywateli USA, poprzez chociazby wykupowanie starych i tworzenie nowych firm poza USA. Czyli, jak im sie przestanie chciec tak harowac, to i tak beda dobrze sobie zyli jako rentierzy. Czy rozumiesz w kontekscie tego, co sam napisales, dlaczego caly swiat inwestuje w gospodarke amerykanska i USD? > > Pytanie wiec za ile forsy wiecej chcialbys miec 80h/week roboty? Powiedzmy 100 kUSD/rok jakbym byl w potrzebie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Volvo IP: 212.187.240.* 04.02.02, 10:24 Dajcie spokoj temu Volvo. To byl, jest i bedzie najszybszy traktor na swiecie. Duze to, solidne, ciezkie, ale zero ergonomii, zero dynamiki. Kupuja to tylko Skandynawowie - bo co ich to najlepsze na swiecie i paru zboczonych Amerykanow co maja fila na punkcie europejskich samochodow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RM Re: Prawdy i polprawdy IP: *.p.lodz.pl 05.02.02, 16:43 Gość portalu: Fizyk napisał(a): > Hej, > Ciekawe, ze takie male panstwo jak Szwecja budzi takie > emocje. > Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze podstawowym problemem > szwedzkiej > gospodarki sa jej niezle wyniki w sprzecznosci z > oczekiwaniami ortodoksyjnych liberalow. Musze > przyznac, ze i mnie to nurtuje - jak to wszystko > dziala? > > Jest prawda ze: > > a) ludzie w Szwecji pracuja niewiele i sa dosyc > rozpuszczeni - przyzwyczajeni do dlugich urlopow i > krotkiego czasu pracy; > > b) To co sie dzialo w latach 80-tych wolalo o pomste do > nieba - > spolecznestwo stracilo kontakt z rzeczywistoscia, > uwierzylo, ze > Szwecja to szczyt swiata i wszystko wolno (ciekawa > paralela z USA dzisiaj). > > c) Szwecja doswiadczyla bardzo ciezkiej i bolesnej > recesji po1993 roku - > do dzisiaj to dobrze pamietaja... > > d) niektore sfery sa wciaz przeregulowane - np. rynek > mieszkan, > sluzba zdrowia, problemy ze szkolnictwem itp. > > e) ze Szwecji ubywa wykfalifikowanych kadr: lekarzy, > dentystow, inzynierow, > programistow i jest to powazny problem > > f) szybszy ostatnio rozwoj zawdziecza liberalizacji, > prywatyzacji itp. > > g) mimo szybkiego wzrostu PKB, firmy szwedzkie mialy > ostatnio > slabsze wyniki, co odbilo sie powaznie na wartosci > korony, > ale zdaje sie wszystko powoli wraca do normy. > > > Jest nieprawda, ze perspektywy Szwecji sa marne, bo ten > kraj > ma bardzo duzo zalet: > > a) wskutek recesji - zmienily sie nawyki ludzi - > ludziom ostatnio > che sie coraz wiecej; > > b) przywileje socjalne znalazly sie na rozsadnym > poziomie - w szczegolnosci - opieka medyczna jest > czesciowo platna i ma mniejszy > zakres niz np. w Niemczech i Francji; studia odbywaja > studenci > na kredyt; > > c) zdecentralizowano szkolnictwo i finanse - wzrosla > rola gmin; > > d) Szwecja stoi w Europie znakomicie w badaniach i > wdrozeniach z > dziedzin: biotech, technologii materialowej, > telekomunikacji (4 wlasne satelity!), technologii > kosmicznej, informatyki, energetyki. System badan na > uniwersytetach jest tak ustawiony, ze szybko dochodzi > do absorpcji nowych technologii przez przemysl itp. > > e) zaleta szwedzkich pracownikow jest wysoka etyka > pracy i wysoki > poziom kompetencji; zaleta administracji - prostota > procedur, wysoka > "internetyzacja" - ogolnie plynnosc; nie slyszalem w > Szwecji slowa > "strajk". > > f) sila robocza jest swietnie zorganizowana i dobrze > uzbrojona; > > g) nie bez znaczenia jest fakt, ze w Szwecji jest duzo > wolnej ziemii; > > h) generalnie, ludzie sa otwarci na argumenty i bardzo > racjonalni - > jesli im wytlumaczyc po co sie robi reforme i dlaczego > musza pocierpiec - > to sa w stanie spokojnie to przyjac; > > > Volvo ponoc pogorszylo jakosc, odkad kupili go > Amerykanie. > Liberalom, jako memento, chcialem prztpomniec, ze rok > temu firma zawiadujaca gielda w Sztokholmie nieomal > przejela > zarzad gieldy w Londynie. Nie radzilbym wiec nie > doceniac Szwedow, > nawet jesli opowiadaja brzydkie dowcipy o kolegach z > Norwegii :). > > Pozdrowienia Mialem wielka przyjemnosc pracowac i mieszkac w Szwecji w czasie studiow, tzn. na poczatku lat '90. I do dzis zaluje, ze wrocilem do Polski - uwierzylem w swietlane perspektywy "nowego wspanialego swiata", ktory mial tu nadejsc. Kiedy czytam liczne listy liberalow krytykujach szwedzki system, zastanawiam sie, czy dlaczego jeszcze nie stwierdzili, ze to Polska, ze swoim bandycko-zlodziejskim liberalizmem, ma byc przykladem dla swiata? Ulubionym "chlopcem do bicia" owych panow sa wysokie podatki placone w Szwecji. I co z tego, jesli kazdy Szwed ma zagwaratnowany taki poziom swiadczen spolecznych, jakiego w Polsce (gdzie podatki sa nizsze, za to notorycznie rozkradane) nie bedziemy miec pewnie nigdy? Kluczem do sukcesu gospodarczego nie sa nizsze podatki ale cos, co w Polsce zostalo zaprzepaszczone - elementarna uczciwosc we wszystkich dziedzinach zycia. Dlatego Szwedzi placa swoje podatki z pelnym zaufaniem, ze nie zostana one zmarnowane - czego nie da sie powiedziec o Polsce. Nie dziwie sie, ze Pana argumenty o wysokim poziomie rozwoju naukowego i technicznego w Szwecji trafiaja w proznie - w koncu czego spodziewac sie po dyskutantach, reprezentujacych sposob myslenia, ktory, zamiast nadrobic nasze zapoznienie techniczne odziedziczone po tzw. komunie, doprowadzil do kompletnej zapasci polska mysl techniczna. To samo dotyczy zreszta rowniez badan podstawowych. Jesli wystepuje Pan jako "Fizyk" z racji wykonywanej profesji, to jest dla mnie calkowicie jasne, skad bierze sie Panski obiektywizm i niechec do prymitywnego doktrynerstwa. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Prawdy i polprawdy IP: *.ny5030.east.verizon.net 05.02.02, 21:39 komentator-Przepisz sobie caly akapit z wypowiedzi Fizyka zaczynajacy sie: "Stala ekspansja stanu posiadania obywateli USA" i wtedy po dluzszym zastanowieniu moze dojdziesz do wniosku ,ze zyje sie TYLKO RAZ i domyslisz sie dlaczego PRZECIETNEMU AMERYKANINOWI ROZUM SIE KURCZY JAK POJEDZIE NAWET NA KILKA TYGODNI DO POLSKI NA WAKACJE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komentator Re: Prawdy i polprawdy IP: *.dmi.tut.fi 06.02.02, 12:00 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > komentator-Przepisz sobie caly akapit z wypowiedzi Fizyka zaczynajacy sie: > "Stala ekspansja stanu posiadania obywateli USA" i wtedy po dluzszym > zastanowieniu moze dojdziesz do wniosku ,ze zyje sie TYLKO RAZ i domyslisz sie No wiec wlasnie z tego wzgledu w Europie preferowany model to skrocenie czasu pracy i wydluzanie urlopow. Nie wchodzimy tu w kwestie na ile ten model jest konkurencyjny. > dlaczego PRZECIETNEMU AMERYKANINOWI ROZUM SIE KURCZY JAK POJEDZIE NAWET NA No pewnie bo faktem jest ze przecietny Amerykanin ma rozum skurczony do Ameryki a w´ogole nie ma pojecia historycznego Polska jest krajem biednym (z pozimou krajow wysoko rozwinietych) ktory mozna oceniac tylko w kontekscie historycznym. I jezeli spojrzy sie z tego punkut widzenia to kraj ten dokonal fenomenalnego skoku w ostatnich latach. > KILKA TYGODNI DO POLSKI NA WAKACJE. Lekka przesada, urlopy w Ameryce sa przecietnie 2 tygodniowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 06.02.02, 19:33 Gość portalu: komentator napisał(a): > Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > No wiec wlasnie z tego wzgledu w Europie preferowany model to skrocenie czasu > pracy i wydluzanie urlopow. Nie wchodzimy tu w kwestie na ile ten model jest > konkurencyjny. Ja wlasnie o tym od poczatku pisze,ze EU odpada z konkurencji swiatowej. Krotszy czas pracy wynika z mniejszego zapotrzebowania na produkty ich pracy i stad tez wieksze u nich bezrobocie. Bezrobocie w Niemczech i Francji jest ok 10% przy skroconym czasie pracy,bo przy wydluzonym czasie pracy byloby co najmniej 15%. W USA przy wydluzonym czasie pracy bezrobocie jest 5,6% i pojmujesz teraz dlaczego potrzeba tu ok 6 milionow nielegalnych zatrudnionych w gospodarce. Zeby nie wracac do tematu: SKROCONY CZAS PRACY I WYSOKIE BEZROBOCIE SA EFEKTEM BRAKU ZAPOTRZEBOWANIA NA PRODUKTY TEJ SILY ROBOCZEJ I OZNACZA ODPADNIECIE Z KONKURENCJI SWIATOWEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: SAME PRAWDY IP: *.magic-net.pl 07.02.02, 11:38 > Krotszy czas pracy wynika z mniejszego zapotrzebowania na produkty ich pracy i > stad tez wieksze u nich bezrobocie. > Bezrobocie w Niemczech i Francji jest ok 10% przy skroconym czasie pracy,bo prz > y > wydluzonym czasie pracy byloby co najmniej 15%. Macieju , masz tutaj częściowo rację.To co piszesz jest do przyjęcia tylko i wyłącznie przy założeniu stałej godzinowej stawki pracy lub progresywnego wzrostu kosztu ( godzinowego ) pracy wraz ze wzrostem czasu pracy. Jednakże związki zawodowe wywalczyły , aby na skróceniu czasu pracy pracownik nie tracił co oznacza , że krótszy czas pracy oznacza wzrost godzinowego kosztu pracy. Droższa praca oznacza wyższe koszty wyrobów , a więc mniejsze zapotrzebowanie na produkty i w związku z tym większe bezrobocie. Właśnie wydłużenie czasu pracy ( lub pozostawienie go na tym samym poziomie , podczas gdy inni go skracają ) przy zachowaniu tych samych zarobków oznacza większą konkurencyjność i tym samym niższe bezrobocie. Tak więc przy wydłuzonym czasie pracy bezrobocie we Francji i Niemczech wyniosłoby nie 15 ale może 7-8%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komentator Re: SAME PRAWDY IP: *.dmi.tut.fi 07.02.02, 12:22 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > > Krotszy czas pracy wynika z mniejszego zapotrzebowania na produkty ich pra > cy i > > stad tez wieksze u nich bezrobocie. > > Bezrobocie w Niemczech i Francji jest ok 10% przy skroconym czasie pracy,b > o prz > > y wydluzonym czasie pracy byloby co najmniej 15%. > Macieju , masz tutaj częściowo rację.To co piszesz jest do przyjęcia tylko i > wyłącznie przy założeniu stałej godzinowej stawki pracy lub progresywnego wzros > tu kosztu ( godzinowego ) pracy wraz ze wzrostem czasu pracy. > Jednakże związki zawodowe wywalczyły , aby na skróceniu czasu pracy pracownik n > ie tracił co oznacza , że krótszy czas pracy oznacza wzrost godzinowego kosztu > pracy.Droższa praca oznacza wyższe koszty wyrobów , a więc mniejsze z > apotrzebowanie na produkty i w związku z tym większe bezrobocie. > Właśnie wydłużenie czasu pracy ( lub pozostawienie go na tym samym poziomie , > podczas gdy inni go skracają ) przy zachowaniu tych samych zarobków oznacza > większą konkurencyjność i tym samym niższe bezrobocie. > Tak więc przy wydłuzonym czasie pracy bezrobocie we Francji i Niemczech > wyniosłoby nie 15 ale może 7-8%. No wiec sprobujcie powiedziec ludziom w Europie zeby wrocili do 2 tygodni urlopu i czesto do 60h/week i dostana za to moze 20% wiecej kasy. Beda ryli ze smiechu. W perspektywie mozna widziec w EUropie 4-dniowy tydzien pracy, ludzie wola luz niz zasuw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 07.02.02, 19:28 Gość portalu: komentator napisał(a): > No wiec sprobujcie powiedziec ludziom w Europie zeby wrocili do 2 tygodni urlop > u > i czesto do 60h/week i dostana za to moze 20% wiecej kasy. Beda ryli ze smiechu > . > > W perspektywie mozna widziec w EUropie 4-dniowy tydzien pracy, ludzie wola luz > niz zasuw. Juz niedlugo EUropejczycy przyzwyczaja sie do 15% bezrobocia,a pozniej gdy przyjdzie 20% bezrobocie i budzety tego nie wytrzymaja-delegacje odswietnie ubranych i z nienagannymi manierami dyplomatow EU przyjada do USA i Chin poprosic pracownikow calego swiata zeby zaczeli mniej pracowac BO EU BANKRUTUJE. Amerykanie odniosa sie do prosby rzyczliwie aczkolwiel z poblazaniem,Chinczycy natomiast gruchna smiechem,co bedzie oznaczalo MAJA GLUPKI TO CO CHCIELI. NIE MA TO JAK SIE WYLUZOWAC I CZEKAC JAK Z TEGO EUROPEJSKIEGO PEPKA SWIATA,CALY SWIAT ZACZNIE BRAC PRZYKLAD. NAJPIERW BEDZIE 10 LETNIA STAGNACJA TAK JAK TERAZ W JAPONI,A POZNIEJ POWOLNY ZGON. ODWAZNI I ENERGICZNI PRZYJADA DO USA I MEKSYKU W POSZUKIWANIU PRACY A RESZTA BEDZIE CZEKALA NA DOTACJE Z PROGRAMU ROLNEGO UE NA ZALESIANIE EUROPY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 07.02.02, 19:10 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > Jednakże związki zawodowe wywalczyły , aby na skróceniu czasu pracy pracownik n > ie > tracił co oznacza , że krótszy czas pracy oznacza wzrost godzinowego kosztu pra > cy. Co znaczy ,ze w krotszym okresie czasu wytwarzaja MNIEJ NIZ W DLUZSZYM OKRESIE CZASU. > Droższa praca oznacza wyższe koszty wyrobów , a więc mniejsze zapotrzebowanie n > a > produkty i w związku z tym większe bezrobocie. DROZSZA PRACA -NIE DLUZSZA PRACA OZNACZA WYZSZE BEZROBOCIE. > Właśnie wydłużenie czasu pracy ( lub pozostawienie go na tym samym poziomie , > podczas gdy inni go skracają ) przy zachowaniu tych samych zarobków oznacza > większą konkurencyjność i tym samym niższe bezrobocie. WYDLUZENIE CZASU PRACY PRZY TYCH SAMYCH KOSZTACH OZNACZA NIZSZE CENY,WIEKSZA KONKURENCYJNOSC I NIZSZE BEZROBOCIE. Przeciez nie musisz miec 2 ubezpieczen na jednego pracownika,ktory pracuje dluzej. > Tak więc przy wydłuzonym czasie pracy bezrobocie we Francji i Niemczech > wyniosłoby nie 15 ale może 7-8%. To ,to juz musisz sobie sam wytlumaczyc,albo Ryfkina o pomoc poprosic. Przy wydluzonym czasie pracy MNIEJ pracownikow potrzebnych jest do wykonania tych samych 100 samochodow.Wydajnosc godzinowa jest ta sama.Ubezpieczenia i urlopy i innne sa dla jednego pracownika a nie dla dwoch.Koszt spada przy WYDLUZONYM czasie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator Re: SAME PRAWDY 08.02.02, 15:06 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > To ,to juz musisz sobie sam wytlumaczyc,albo Ryfkina o pomoc poprosic. > Przy wydluzonym czasie pracy MNIEJ pracownikow potrzebnych jest do wykonania ty > ch samych 100 samochodow.Wydajnosc godzinowa jest ta sama.Ubezpieczenia i > urlopy innne sa dla jednego pracownika a nie dla dwoch.Koszt spada przy > WYDLUZONYM czasie pracy. Wybaczamy ci ignorancje ekonomiczna bo jestes amatorem. Na koszt produktu powazny wplyw ma technika, materialy,energia, oprocz sily roboczej. I tu jest jeden dosc paskudny trick: jezeli praca jest tania to pracodawca mniej musi sie liczyc z innymi kosztami i odwrotnie. A wiec czy wiesz np. ze gospodarki europejskie wytwarzaja o polowe wiecej na jednostke zuzytej energii? Albo ze robotyzacja w Ameryce wcale nie jest na rewelacyjnym poziomie? Dane ekonomiczne pokazuja ze produktywnosc w Ameryce mierzona w skali dochodu narodowego na godzine pracy nie jest zbyt wysoka jesli wezmie sie pod uwage deficyt platniczy. Amerykanie nadrabiaja zasuwajac wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbigniew Re: SAME PRAWDY IP: *.magic-net.pl 08.02.02, 20:33 0> To ,to juz musisz sobie sam wytlumaczyc,albo Ryfkina o pomoc poprosic. > Przy wydluzonym czasie pracy MNIEJ pracownikow potrzebnych jest do wykonania ty > ch samych 100 samochodow. I o to chodzi.Ci "zbędni" przy produkcji samochodów pracownicy mogą robić coś innego i tym samym dobrobyt wzrośnie , a gospodarka zacznie się szybciej rozwijać. Oczywiście pod warunkiem , że w danym kraju panuje normalny ustrój gospodarczy. Pamiętam , jak w latach 80. lamentowano nad losem koreańskich robotników co muszą pracować oficjalnie 48 godzin w tygodniu za 1/6 japońskiej płacy.I co ? W ciągu ok. 20 lat stali się jednym z najbogatszych krajów świata , choć w latach 50. byli biedniejsi niż Indie czy Wietnam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY- IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.02.02, 00:04 Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > 0> To ,to juz musisz sobie sam wytlumaczyc,albo Ryfkina o pomoc poprosic. > > Przy wydluzonym czasie pracy MNIEJ pracownikow potrzebnych jest do wykonan > ia ty > > ch samych 100 samochodow. > I o to chodzi.Ci "zbędni" przy produkcji samochodów pracownicy mogą robić coś > innego i tym samym dobrobyt wzrośnie , a gospodarka zacznie się szybciej rozwij > ać. > Oczywiście pod warunkiem : Ze jest zapotrzebowanie na tych "zbednych" przy produkcji samochodow. Bo jesli nie ma zapotrzebowania ,to bezrobocie rosnie. Zapotrzebowanie natomiast uzaleznione jest od JAKOSCI I CENY SILY ROBOCZEJ. Dlatego w tych krajach(USA) gdzie jest wysoka jakosc w stosunku do ceny nie ma bezrobocia. A tam(POLSKA)gdzie jest wysoka cena sily roboczej(place,ubezp,ZUS i inne)w stosunku do jakosci jest duze bezrobocie. JAKOSCI NIE MOZNA ZMIENIC Z ROKU NA ROK. TRZEBA ZMIENIC CENE-CZYLI OBNIZYC WARTOSC ZLOTOWKI. Belka o tym wie i dlatego robi wszystko by wartosc zlotego obnizyc i innych skladowych CENY sily roboczej. Przy 4,80 za 1 doll polska gospodarka stanie sie konkurencyjna. Gdyby zlotowka sie wzmacniala bezrobocie by roslo. Jak slusznie zauwazyles Korea Pld. rozwijala sie b.szybko ze wzgledu na niskie place i dobrej jakosci sile robocza. A teraz ta role przejely Chiny. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator SAME POLPRAWDY 09.02.02, 14:41 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Zapotrzebowanie natomiast uzaleznione jest od JAKOSCI I CENY SILY ROBOCZEJ. > Dlatego w tych krajach(USA) gdzie jest wysoka jakosc w stosunku do ceny nie ma > bezrobocia. Kosmiczne nieporozumienie. Historycznie w USA byly okresy wysokiego bezrobocia. W ostatnim okresie bezrobocie spadlo do bardzo niskiego poziomu bo ekonomia USA zyje na kredyt. Podobnie bylo w Polsce kilka lat temu ale Polska nie mogla zyc na kredyt. > A tam(POLSKA)gdzie jest wysoka cena sily roboczej(place,ubezp,ZUS i inne)w > stosunku do jakosci jest duze bezrobocie. Polbzdura. Jednym z glownych problemow ekonomii w Polsce jest brak kapitalu. Gdyby to co piszesz bylo prawda to najbiedniejsze kraje swiata mialyby pelne zatrudnienie. > JAKOSCI NIE MOZNA ZMIENIC Z ROKU NA ROK. TRZEBA ZMIENIC CENE-CZYLI OBNIZYC > WARTOSC ZLOTOWKI. > Belka o tym wie i dlatego robi wszystko by wartosc zlotego obnizyc i innych > skladowych CENY sily roboczej. > Przy 4,80 za 1 doll polska gospodarka stanie sie konkurencyjna. > Gdyby zlotowka sie wzmacniala bezrobocie by roslo. Polprawda. Ekonomia w Polsce ma duzo innych problemow strukturalnych. W latach 98-00 problemem byl lawinowy wzrost deficytu handlowego, kredytow i inflacji. Trzeba bylo podwyzszyc stopy. Ta polityka byla skuteczna, teraz stopy mozna obnizac. To nie Belka a RPP tu dziala. A efekt obnizenia kursu zlotowki bedzie obustronnny: wzrosnie koszt importu oraz wzrosna naciski inflacyjne. Podwyzszanie konkurencyjnosci przez dewaluacje nie jest dobrym rozwiazaniem na dluzsza mete. Oczywiscie zlotowka moze spasc co nieco bo ostatnimi czasy wzrastala. > Jak slusznie zauwazyles Korea Pld. rozwijala sie b.szybko ze wzgledu na niskie > place i dobrej jakosci sile robocza. > A teraz ta role przejely Chiny. Ale dodaj do tego ze Korea, Taiwan rozwijaly sie szybko w czasach dyktatury w ktorych sila robocza nie miala nic do gadania, zwiazki byly zakazane, mozna bylo ludzi wyzyskiwac do oporu. W Chinach robi to teraz zmodyfikowana komuna. Oczywiscie mozna twierdzic ze jakos trzeba wytworzyc ten pierwotny kapital do czego potrzeba nieludzkiej wrecz pracy, a kraje zachodnie i USA przeszly przez to w XIX i w poczatkach XX w. No ale chyba w Polsce nie wypadaloby robic teraz tego etapu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY- IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.02.02, 18:09 komentator napisał(a): > Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > > Zapotrzebowanie natomiast uzaleznione jest od JAKOSCI I CENY SILY ROBOCZEJ > . > > Dlatego w tych krajach(USA) gdzie jest wysoka jakosc w stosunku do ceny ni > e ma > > bezrobocia. > > A tam(POLSKA)gdzie jest wysoka cena sily roboczej(place,ubezp,ZUS i inne)w > > > stosunku do jakosci jest duze bezrobocie. > > Polbzdura. Jednym z glownych problemow ekonomii w Polsce jest brak kapitalu. > Gdyby to co piszesz bylo prawda to najbiedniejsze kraje swiata mialyby pelne > zatrudnienie. NIE ODROZNIASZ SKUTKOW OD PRZYCZYN TALIBIE. BRAK KAPITALU W POLSCE- TY POLBZDURO - JEST SPOWODOWANY TYM ,ZE JEST ON ZAJETY ROBIENIEM PIENIEDZY W MEKSYKU I CHINACH ,GDZIE BEZROBOCIE JEST 2%. I NIE SPROWADZISZ -TY POLBZDURO -KAPITALU DO POLSKI,BO NA OBECNYCH WARUNKACH NIE CHCE ON TU PRZYJSC. WOLI ISC DO CHIN I MEKSYKU. INNYM POWODEM BRAKU OBCEGO KAPITALU W POLSCE JEST FAKT ,ZE KLASA ROBOTNICZA JEST NA TWOIM POZIOMIE UMYSLOWYM. BADANIA PRZEPROWADZONE PRZEZ OECD W SZKOLACH W POLSCE POTWIERDZILY TWOJ PRZYPADEK. ;ODPOWIEDZI BYLY NIE NA TEMAT,BO STUDENCI NIE ZROZUMIELI TEKSTU. Uprzedzali mnie ludzie zeby z toba nie pisac,bo z podstaw ekonomi dostalbys ZERO juz na pierwszym semestrze. Kapitalu na swiecie jest do oporu a do Polski nie przychodzi bo nie ma szans na zyski w tym bagienku. Moze ktos cie walnie deska w glowe,to zrozumiesz dlaczego KAPITAL jest w Chinach,Meksyku,Czechach a do Polski NIE WIEDZIEC CZEMU, NIE CHCE PRZYJSC. A MOZE SAM BYS SIE WZIAL ZA NAPISANIE KAPITALU NA WZOR MARKSA. Odpowiedz Link Zgłoś
komentator SAME CWIERCPRAWDY 10.02.02, 18:36 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > NIE ODROZNIASZ SKUTKOW OD PRZYCZYN TALIBIE. > BRAK KAPITALU W POLSCE- TY POLBZDURO - JEST SPOWODOWANY TYM ,ZE JEST ON ZAJETY > ROBIENIEM PIENIEDZY W MEKSYKU I CHINACH ,GDZIE BEZROBOCIE JEST 2%. A rzeczywiscie, z tym Polska nie jest krajem w ktorym ludzie mieszkaja w budach z blachy i pracuja za miche ryzu. > I NIE SPROWADZISZ -TY POLBZDURO -KAPITALU DO POLSKI,BO NA OBECNYCH WARUNKACH NI > E CHCE ON TU PRZYJSC. WOLI ISC DO CHIN I MEKSYKU. Nie o taki kapital chodzi. Kapital co idzie do Chin zastanawia sie teraz czy sie nie przeniesc do Bangla Deshu gdzie pracuja za pol michy ryzu. > INNYM POWODEM BRAKU OBCEGO KAPITALU W POLSCE JEST FAKT ,ZE KLASA ROBOTNICZA JES > T NA TWOIM POZIOMIE UMYSLOWYM. > BADANIA PRZEPROWADZONE PRZEZ OECD W SZKOLACH W POLSCE POTWIERDZILY TWOJ PRZYPAD > EK. ;ODPOWIEDZI BYLY NIE NA TEMAT,BO STUDENCI NIE ZROZUMIELI TEKSTU. To jest faktycznie problem. Oczywiscie w badaniach OECD Polska wypada slabo bo jest jednym z najslabszych (albo najslabszym) z krajow OECD. Ale do OECD naleza kraje rozwiniete hehe. > Uprzedzali mnie ludzie zeby z toba nie pisac,bo z podstaw ekonomi dostalbys ZER > O juz na pierwszym semestrze. > Kapitalu na swiecie jest do oporu a do Polski nie przychodzi bo nie ma szans na > zyski w tym bagienku. Nie masz pojecia o liczbach. Naplyw kapitalu do Polski byl calkiem niezly w ostatnich 10 latach. > Moze ktos cie walnie deska w glowe,to zrozumiesz dlaczego KAPITAL jest w > Chinach,Meksyku,Czechach a do Polski NIE WIEDZIEC CZEMU, NIE CHCE PRZYJSC. Nie stawiaj Chin i Meksyku w jednym rzedzie z Czechami. Spojrzyj na liczby bo jestes ignorantem. Obejrzyj statystyki dla calej Europy srodkowej: Czechy, Polska, Slowacja, Wegry, Rumunia, Bulgaria za ostatnie 10 lat. > A MOZE SAM BYS SIE WZIAL ZA NAPISANIE KAPITALU NA WZOR MARKSA. A ty popatrz na liczby, ekonomia to liczby a nie slogany jak ci sie wydaje po kursach marksizmu-leninizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: objektyw Re: SAME PRAWDY IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 22:16 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Przy wydluzonym czasie pracy MNIEJ pracownikow potrzebnych jest do wykonania ty > ch samych 100 samochodow.Wydajnosc godzinowa jest ta sama.Ubezpieczenia i urlopy innne sa dla jednego pracownika a nie dla dwoch.Koszt spada przy WYDLUZONYM > czasie pracy. Co ściemnianie! Ubezpieczenia są pochodną wynagrodzenia, a te zależą od wydajności pracy, która przecież pozostaje na tym samym poziomie. Francuzi już to odkryli, niedawno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 08.02.02, 23:40 Gość portalu: objektyw napisał(a): > Co ściemnianie! Ubezpieczenia są pochodną wynagrodzenia, a te zależą od > wydajności pracy, która przecież pozostaje na tym samym poziomie. Francuzi już > to > odkryli, niedawno. Ubezpieczenia sa pochodna zatrudnienia,a nie wynagrodzenia. Czy prac robi 36 godz ,40 godz czy 48 godz tyg to ma to samo ubezpieczenie. "Wynagrodzenia zaleza od wydajnosci pracy,ktora przeciez pozostaje na tym samym poziomie." Francuskie zw.zaw. wywalczyly sobie podwyzki plac przy skroconym czasie pracy-czy jest to w sprzecznosci z wydajnoscia pozostajaca na tym samym poziomie. Wynagrodzenie w tym wypadku nie jest tez uzaleznione od wydajnosci. W jednym zdaniu przeczysz sobie 3 razy i dziwisz sie ze ja nie chce odpowiadac na twoje posty. I na poczatku jakies glupie sciemnianie jakbys jakims nurkiem byl. Forum jest dla wszystkich,ale moze skoncentrowalbys sie na komentowaniu postow ktore rozumiesz i wyrazal sie tak zeby ciebie ktos zrozumial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: objektyw Re: SAME PRAWDY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 00:26 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > Gość portalu: objektyw napisał(a): > > > > Co ściemnianie! Ubezpieczenia są pochodną wynagrodzenia, a te zależą od > > wydajności pracy, która przecież pozostaje na tym samym poziomie. Francuzi > już > > to > > odkryli, niedawno. > > Ubezpieczenia sa pochodna zatrudnienia,a nie wynagrodzenia. > Czy prac robi 36 godz ,40 godz czy 48 godz tyg to ma to samo ubezpieczenie. > "Wynagrodzenia zaleza od wydajnosci pracy,ktora przeciez pozostaje na tym samym > > poziomie." > Francuskie zw.zaw. wywalczyly sobie podwyzki plac przy skroconym czasie pracy-c > zy > jest to w sprzecznosci z wydajnoscia pozostajaca na tym samym poziomie. > Wynagrodzenie w tym wypadku nie jest tez uzaleznione od wydajnosci. > > W jednym zdaniu przeczysz sobie 3 razy i dziwisz sie ze ja nie chce odpowiadac > na > twoje posty. > I na poczatku jakies glupie sciemnianie jakbys jakims nurkiem byl. > Forum jest dla wszystkich,ale moze skoncentrowalbys sie na komentowaniu postow > ktore rozumiesz i wyrazal sie tak zeby ciebie ktos zrozumial. > Jak zwykle nic nie zrozumiałeś. No to prościej, pracodawca ponosi koszty ubezpieczenia, które są proporcjonalne do kosztów płac ogółem, a nie do ilości zatrudnionych /może to mylisz ze średniowiecznym pogłównym/. Tak więc jeżeli zatrudni 10 os. po 10 zł, albo 100 os. po 1 zł to ogólny koszt ubezpieczenia będzie taki sam, naliczony od 100zł. Chyba tylko ty tego nie rozumiesz. A co do twoich żenujących kolejnych przytyków osobistych to po nurkowsku olewam je. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 13.02.02, 22:26 Gość portalu: objektyw napisał(a): > Jak zwykle nic nie zrozumiałeś. No to prościej, pracodawca ponosi koszty > ubezpieczenia, które są proporcjonalne do kosztów płac ogółem, a nie do ilości > zatrudnionych /może to mylisz ze średniowiecznym pogłównym/. Tak więc jeżeli > zatrudni 10 os. po 10 zł, albo 100 os. po 1 zł to ogólny koszt ubezpieczenia > będzie taki sam, naliczony od 100zł. Chyba tylko ty tego nie rozumiesz. Przypominam sobie ,ze tak kiedys w Polsce bylo. A teraz,jak jest w Stanach: Zeby miec ubezpieczenie ,trzeba przepracowac co najmniej 80 godz miesiecznie w zakl pracy. Ubezpieczenie jest takie samo dla wszystkich. I teraz zastanow sie ,czy tansze jest ubezpieczenie 10 osob czy 100 osob(wg twojego rownania 10x10=100x1). Osoba pracujaca w niepelnym wymiarze godzin,moze pracowac w 4 roznych zakl pracy i miec 4 rozne ubezpieczenia,a korzystac tylko z jednego. Jak wychodzi na tym pracodawca????? Bo byly tu glosy ze kapil zagraniczny omija Polske. Moze chodzi tu o to by stworzyc kapitalowi zagranicznemu bardziej sprzyjajace warunki do przyjscia. Albo faworyzuje sie pracownikow,albo pracodawcow-efekty wszyscy znaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: objektyw Re: SAME PRAWDY IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.02, 21:54 Gość portalu: MACIEJ napisał(a): > > A teraz,jak jest w Stanach: > Zeby miec ubezpieczenie ,trzeba przepracowac co najmniej 80 godz miesiecznie w > zakl pracy. > Ubezpieczenie jest takie samo dla wszystkich. > I teraz zastanow sie ,czy tansze jest ubezpieczenie 10 osob czy 100 osob(wg > twojego rownania 10x10=100x1). > Osoba pracujaca w niepelnym wymiarze godzin,moze pracowac w 4 roznych zakl prac > y > i miec 4 rozne ubezpieczenia,a korzystac tylko z jednego. > Jak wychodzi na tym pracodawca????? > Bo byly tu glosy ze kapil zagraniczny omija Polske. > Moze chodzi tu o to by stworzyc kapitalowi zagranicznemu bardziej sprzyjajace > warunki do przyjscia. > Albo faworyzuje sie pracownikow,albo pracodawcow-efekty wszyscy znaja. Niewiem jak jest w Stanach, ale skoro uważasz, że 10x10=100 jest moim pomysłem to chyba nie najlepiej. U nas jest tak od dawna. A ubezpieczenie płaci się od każdej umowy, niezależnie od wymiaru czasu pracy, a nawet od umowy-zlecenia, czy umowy o dzieło. Tak naprawdę to ukryty fiskalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: SAME PRAWDY IP: *.ny5030.east.verizon.net 17.02.02, 00:27 Ja tez tak to widze i dlatego sie zdziwilem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: 212.187.240.* 21.03.02, 08:49 A ja polecam felieton Jana Winieckiego z Wprost tygodnik.wprost.pl/index.php3?dzial=9&art=11671 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 21.03.02, 09:56 Panie Winiecki, drogi propagandzisto, ojcze duchowy UPR, zapraszamy do Sztokholmu (nie po para-Nobla z ekonomii) na nauki. Prosze popatrzyc na wskazniki w ostatnich latach, bo chyba pana wiedza ekonomiczna o swiecie zatrzymala sie na latach 80-tych. Z powazaniem F. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.tomas Re: Szwedzka polityka dobrobytu 21.03.02, 10:14 A nie uwazasz, ze masz klapki na oczach i widzisz to co chcesz widziec. Skandynawska ekonomia w takim ksztalcie jakim jest musi upasc. Ericcson sie wynosi, Volvo toz to najszybszy traktor na swiecie i co zostaje?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 21.03.02, 10:25 Zobaczymy. Na razie wskazniki sa bardzo dobre, poziom zycia wysoki. Ekonomia juz zaplacila ciezka recesja po 1993 za rozpasanie lat 80-tych. Szwedzcy socjaldemokraci agituja w Barcelonie za uelastycznieniem rynku pracy, Szwecja ma najnizsze w Europie podatki dla firm, najwyzsze inwestycje w badania naukowe z najciekawszych dziedzin: telekomunikacji, biotech, technologii materialowej. Problem z felietonem Winieckiego jest taki, ze facet najwyrazniej idzie na latwizne, zajmuje sie ideologia, a nie faktami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
topiel Re: Szwedzka polityka dobrobytu 21.03.02, 12:35 Czytam z zainteresowaniem posty. Przescigacie sie jeden przez drugiego w pisaniu glupot co swiadczy, ze Szwecje i panstwa skandynawskie znacie tylko z mapy a o ich ekonomii, socjalu czytacie, no wlasnie gdzie ............ Nikt nie placi z "radoscia" wysokich podatkow ale na ogol Skandynawowie sa zgodni co do jednego: standard socjalny musi byc zachowany. Partie spieraja sie o to i owo, zwiazki protestuja jak np. wczoraj w Kopenhadze ale zadna partia nie zamierza zlikwidowac tzw. socjalu. To jest zakorzenione poprostu w mentalnosci tych ludzi, nie tylko politykow. Wychodza z zalozenia, ze lepiej co jest bardziej humanitarne, dac na przezycie poprzez podatki-socjal, niz zakratowac okna we wlasnych domkach i zabarykadowac dzialki czy posesje. Skandynawowie nidgy nie byli "wiezieni" i nie rozumieja, jak mozna w oknach wlasngo domu wstawiac kraty. Poki co. Ich poczucie wolnosci, idiwidualnosci jest dla nich tyle warte, ze sa za to gotowi placic. Skandynaw, jesli ma domek z ogrodkiem to jest juz w siodmym niebie, samochod to rzecz drugorzedna, to poprostu srodek lokomocji. Zycze wszystkim tu dyskutantom aby mogli zyc na conajmniej przecietnym poziomie Skandynawa. Odpowiedz Link Zgłoś
fan.tomas Re: Szwedzka polityka dobrobytu 21.03.02, 13:35 Tak sie skladam, ze zyje w Skandynawii od n-lat na poziomie ponad przecietnym. Mimo wszytsko mam swoja wlasna opinie o systemie spolecznym i gospodarczym, ktory dlugo juz tak nie pociagnie. A jednoczesnie wkurza mnie, ze musze placic lwia czesc moich zarobkow na wszelkiego rodzaju wyspecjalizowanych w zyciu na czyjs koszt pasozytow, a jednoczesnie nie moge dostac sie z chorym dzieckiem do lekarza (proponuja spotkanie z lekarzem za 3-4 dni, a 3-miesieczne dziecko ma goraczke, nie mowiac juz o tragicznym szkolnictwie itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michel Re: do fan.tomas IP: *.horsenskom.dk 22.03.02, 08:51 Ja bym na twoim miejscu staral sie rychlo o reemigracje ze Skandynawii, gdzies gdzie nie ma socjalu i gdzie kraj nie ma perspektyw bankrustwa !!!!!!!!!! Nie uwazasz, ze to szczera propozycja ? Odpowiedz Link Zgłoś
fan.tomas Re: do fan.tomas 22.03.02, 09:44 Nie jestem emigrantem, ja tu tylko pracuje. Nie znaczy to, ze bedac tu, musze byc zachwycony skandynawska ekonomika i gospodarka. Dopoki mi placa i to niezle to sie jeszcze tu pokrece. Tylko czemu mam utrzymywac pasozytow i chore instytucje spoleczne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michel Re: do fan.tomas IP: *.horsenskom.dk 27.03.02, 13:30 Oczywiscie, zachwycony byc nie musisz i masz do tego pelne prawo ale u siebie w kraju. Tak czy owak wykorzystujesz szwedzki system, bo jesli ci sie noga powinie, np. zachorujesz - czego oczywiscie czy nie zycze - bedziesz mial prawo korzystac z dobrodziejstw tego systemu, nawet w przypadku jako rezydent. A wiec pamietaj, ze medal ma zawsze dwie strony. Ten system stworzyli Szwedzi dla siebie. Z biegiem czasu "swiat sie zwiedzial i wali drzwiami i oknami". Tak jest w calej Skandynawii. Skandynawowie takze nie sa tym zachwyceni ale pod presja miedzynarodowa, nie wiele moga zrobic, zeby nie byc posadzonym a i tak czesto bywa, o nietolerancje, ba o rasizm. Sa tu masy Turkow i wogole Arabow, Somalijczykow i innych, a trzeba tez z przykroscia stwierdzic, ze i naszych wspolnych rodakow, ktorzy to maja dwie lewe rece, uzaleznionych i z roznych innych powodow korzystajacych z dobrodziejstw socjalnych (pracuje od lat w sektorze sundheds og social/jobcentret-socjolog) i wiem jak to wyglada. Potrzebujacym nalezy pomoc bez zadnego ale .... Jestem przekonany, ze wiekszosc potrzebuje tej pomocy, a ze sa tacy co wykorzystuja system ....... Calkowicie nie da sie tego uniknac chyba, ze .............. Kazdy system ma swoje zle i dobre strony, ja widocznie juz zbyt dlugo tu mieszkam. Swoateczne pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Szwedzka polityka dobrobytu 23.04.02, 07:51 No Panie "Analityku", a co Pan powie na ostanie wiesci dotyczace Ericssona??? 20 tysiecy ludzi do zwolnienia, a akcje leca na leb na szyje!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 23.04.02, 09:33 Analityku? Czy to moze do mnie? Znow czuje sie pochlebiony! Szkoda, ze syn Eryka ma problemy, ale sa one typowe dla calej branzy w Europie i USA. Po prostu ludzie juz maja komorki. E. zwolni polowe zalogi i bedzie OK. Mam nadzieje, ze nie jestes nieszczesliwym wlascicielem udzialow firm z tego sektora? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Szwedzka polityka dobrobytu 23.04.02, 09:43 Widze, ze widzisz we wszystkim same pozytywy. Gratuluje samopoczucia. Moze warto czasami zdjac rozowe okularki???? Masz szczescie, ze nie jestes jednym z tych 20 tysiecy "szczesliwcow" zwalnianych z pracy, ani posiadaczem akcji tejze firmy - a tych co umoczylo na gieldzie jest pewno wiecej niz zwalnianych z pracy. No, ale pewno wg ciebie oni tez powinni sie cieszyc, bo odejda z pracy, stracili na gieldzie, ale Ericsson wyjdzie z dolka!!!! A nie czytales o kondycji ABB??? Tez kolejna firma na drodze do upadku. Co bedzie nastepne Volvo???? Ja na szczescie lokuje pieniadze w pewniejszych przedsiewzieciach niz tzw "nowe technologie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 23.04.02, 09:52 Nieprawda, ze widze same pozytywy ale trzeba widziec kontekst tej sytuacji - na calym swiecie ta branza zostala przegrzana. Wiec pytanie jakie stawiam jest takie: czy problemy firm w rodzaju Ericssona sa czyms specyficznie szwedzkim? Punkt 2 - bezrobotni. Wspolczuje, ale to przeciez nieuniknione w normalnej gospodarce, ze ludzi sie zwalnia. Wiekszosc ludzi zarzucala w tym watku Szwecji zbytni socjalizm. Ty zarzucasz cos przeciwnego? Na szczescie, z praca nie ma obecnie problemow, wiec poradza sobie. Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Szwedzka polityka dobrobytu 23.04.02, 09:56 ABB tez sie przegrzalo???????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: V.C. Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.04.02, 21:33 Wg danych na koniec marca tego roku bezrobocie w Szwecji wynosi zaledwie 4,0 procent . Odpowiedz Link Zgłoś
legal.alien Re: Szwedzka polityka dobrobytu 30.04.02, 13:46 tygodnik.wprost.pl/index.php3?numer=1014&art=12451&dzial=0 No i co, delej twierdzicie, ze gospodarka szwedzka ma przed soba swietlana przyszlosc???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fizyk Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.tsl.uu.se 30.04.02, 15:04 No dobra, powiem szczerze, ze jestem zaniepokojony zla sytuacja Ericssona. Sa jednak i dobre strony tego medalu: nadchodzace wybory zaowocuja pewnie korzystnymi zmianami w prawodawstwie i obnizka podatkow, stworzeniem lepszych szans dla malych firm. Artykulik we Wprost przewiduje tragiczne skutki dla szwedzkiej gospodarki: wzrost bezrobocia z 4 do 4.6% i wstrzymanie podwyzek ubezpieczen dla bezrobotnych. Mysle, ze jakos to przezyjemy. Milego Valborg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MACIEJ Re: Szwedzka polityka dobrobytu IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.02, 06:09 Czym jest spowodowana nieobecnosc Fizyka na forum? Czyzby probowal odzyskac swoje oszczednosci zycia zainwestowane w Ericssona? Jeszcze 2 lata temu akcje Ericssona byly po 230 koron,a teraz po 20,80 koron. Nie chcieli sie kumplowac z Microsoftem,to takie maja rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś