Dodaj do ulubionych

Polska gospodarka najmniej konkurencyjna w UE

26.02.07, 10:44
Nie wiem jak robi się takie statystyki ale powyższy art. wyklucza się wg. mnie
z tym artykułem gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,3941955.html

Jak może być b. źle, a jednocześnie b. dobrze

Polska jest trochę jak nastolatek, buzujące hormony i ciągła zmiana zdania.

Pozostaje wierzyć, że każdy wiek ma swoje racje....
Obserwuj wątek
    • jb777 Musisz troszkę zweryfikować swoje myślenie 26.02.07, 13:38
      Porównujesz różne rzeczy - tempo wzrostu i konkurencyjność. To jest co innego.
      Więc ich nie porównuj.

      Konkurencyjność nie zawsze przekłada się na tempo wzrostu. Jest ono także
      wynikiem koniunktury a ta jak wiadomo tylko w części może być pobudzana
      (studzona).

      Konkurencyjność w wiekszości zalezy od regulacji na danym rynku i także z nich
      wynikających parametrów ekonomicznych.
      Tak słabe miejsce w tym rankingu i spadek na ostatnie miejsce jest dowodem na
      nic nie robienie tego rządu i sejmu w tym zakresie. Patrząc na to co robią w
      innych dziedzinach może to i dobrze. Możemy być na ostatnim miejscu z jeszcze
      gorszymi wskaźnikami. PiS off
        • maruda.r Re: No to zdefiniuj konkurencyjność gospodarki 26.02.07, 17:13
          palestrina2005 napisał:

          > Skoro tamci są bardziej konkurencyjni to dlaczego tam nie inwestują...

          *******************************************

          Bo już zainwestowali.

          UK ma zamiar, dzięki dalszej liberalizacji swojego rynku, importować nie tylko
          pracowników, ale i przedsiębiorców.

          Konkurencyjność to suma mechanizmów wspomagających, ułatwiających i
          gwarantujących przedsiębiorczość.

          • palestrina2005 Re: No to zdefiniuj konkurencyjność gospodarki 26.02.07, 17:22
            To jak to jest że UK mimo że zaawansowana dalej jest potęga jeśli chodzi o nowe
            inwestycje, a np. w Niemczech inwestycje na głowę sa mniejsze niż w Polsce.

            Zgadzam się że polska gospodarka jest mniej konkurencyjna od brytyjskiej, ale
            że jest mniej konkurencyjna od niemieckiej czy francuskiej ??? raczej nie...
            dlatego prosiłem o definicję...
            • maruda.r Re: No to zdefiniuj konkurencyjność gospodarki 26.02.07, 19:18
              palestrina2005 napisał:

              > Zgadzam się że polska gospodarka jest mniej konkurencyjna od brytyjskiej, ale
              > że jest mniej konkurencyjna od niemieckiej czy francuskiej ???

              *******************************************

              Rozmawiałem z niemieckim przedsiębiorcami na temat naszego oraz niemieckiego
              otoczenia gospodarczego. Posłużę się drobnymi przykładami: niemiecki
              przedsiębiorca nie jest zobowiązany do grzebania po śmietnika w celu
              udokumentowania bilecikami swojego przejazdu płatną autostradą - po prostu
              szacuje koszty. Kasa fiskalna nie jest w Niemczech policjantem skarbowym, a
              urządzeniem ułatwiającym sprzedaż. Pieniądze nadpłacone wynikające ze straty lub
              transakcji wewnątrzwspólnotowych są zwracane natychmiast, a nie po kilku
              miesiącach. Wysokie podatki są rekompensowane przyzwoitą ilością ulg.

              Dla przeciętnego Polaka odbiciem polskiej rzeczywistości gospodarczej jest
              dowolna procedura w urzędzie - choćby zarejestrowania samochodu. A cała polska
              mentalność urzędnicza wobec przedsiębiorcy sprowadza się do idei kułaka i
              spekulanta.

              Dlatego zagraniczne inwestycje bezpośrednie we Francji w 2006 były (był artykuł)
              o rzędy wielkości większe, niż w Polsce.

              Do inwestycji w Polsce musi wciąż dopłacać fryzjer i kelner, bo bez ulg
              podatkowych nikt nie chce w Polsce inwestować. Tym bardziej, że fachowa siła w
              sporej części wyjechała. Amerykański przedsiębiorca zainwestuje chętnie w polską
              wykwalifikowaną siłę roboczą, ale w UK, Irlandii, Francji i Holandii.

              Wreszcie: wysoki wzrost PKB jest mirażem. Wynika on głównie z uruchomienia
              środków z dotacji, choć same dotacje nie muszą być wliczane. Koszty wszelkich
              zmian administracyjnych, niepotrzebnych procesów sądowych, lustracji i IPN-ów
              wliczane są do PKB. Zdrożał, i to bardzo poważnie, rynek nieruchomości. To samo
              mieszkanie, będące przedmiotem transakcji, kosztując więcej, przyczynia się do
              znacznego wzrostu PKB.

              PKB jest analogiczny do wartości sprzedaży firmy. To, że wartość sprzedaży firmy
              wzrosła, nic nie mówi o jej rzeczywistej kondycji. Można wziąć kredyt, uruchomić
              dodatkowe stoisko i uzyskać większą sprzedaż. Wzrost zysku jest niewielki lub
              żaden. A z tego zysku musimy spłacić kredyt, bo póki co, to stoisko jest
              własnością banku, a nie naszą.

              Posługując się analogią do firmy: jeżeli przy pomocy własnych środków uzyskam
              sprzedaż większą o 1,5%, to jest to jakiś sukces. Jeżeli posiłkując się
              kredytami, uzyskuję wzrost o 10%, to wartość tego sukcesu jest bardzo niepewna.

              Niemcy to gospodarka stabilna, w której wzrost PKB odpowiada sile gospodarki.
              Istnieją inne, lepsze miary wzrostu gospodarczego, ale są dość trudne do
              wyliczenia. Dlatego do bieżącej oceny stosuje się PKB. Jeżeli do tego
              wszystkiego dodamy fakt, ile Niemcy dopłacają do wspólnego rynku, a ile dopłaca
              Polska, to dochodzimy do tego samego wniosku, co autorzy rankingu. Jesteśmy
              gospodarczym dnem, a szczycimy się przelewaniem pustego w próżne.

        • 6nine9 Re: No to zdefiniuj konkurencyjność gospodarki 26.02.07, 22:28
          palestrina2005 napisał:

          > Bo ten artykuł jest tez niezgodny z artykułem mówiącym że inwestycje na łowe
          w
          > Polsce są większe niż w Niemczech...
          >
          > Skoro tamci są bardziej konkurencyjni to dlaczego tam nie inwestują...

          Zeby zadawać takie pytania, trzeba byc prawdziwym analfabetą ekonomicznym,
          sorry....
      • conrad99 Dlatego akcje z GPW to wirtualne papierki od cukie 26.02.07, 14:55
        od cukierków.
        U nas zginela polowa cywilizacji, czyli cywilizacja techniczna. U nas w PL sie
        sklada z czesci, albo handluje.
        Nie ma inzynierow projektujacych plyty kompów czy strukture procesorow, ani
        nawet nowych samochodow czy maszyn roboczych lub precyzyjnych.
        Swietnie sie maja za to sekty handlowe (typu zepter, herbalife, amway itp) i
        fundusze inwestycyjne, no bo zakladamy ze ten lancuszek sw. Antoniego na nas zarobi.

        Wystarczy pojechac do Chin, np. na targi w Szanghaju, HK, czy Kantonie i
        zobaczyc niewiarygodną przepasc; ktos kto nie widzial nie zrozumie.
        • skory1 Re: Dlatego akcje z GPW to wirtualne papierki od 26.02.07, 16:55
          conrad99 napisał:

          > Swietnie sie maja za to sekty handlowe (typu zepter, herbalife, amway itp) i
          > fundusze inwestycyjne, no bo zakladamy ze ten lancuszek sw. Antoniego na nas
          zarobi.

          Zaraz, to jak to w końcu jest - sekta czy łancuszek św. Antoniego? ;)
          Można zapytać jakie masz pojęcie o marketingu wielopoziomowym? Bo akurat prof.
          Philip Kotler, wykładowca z Kellog Scool of Management, jednej z najlepszych
          uczelni ekonomicznych na świecie o AMWAY wyraża się bardzo pozytywnie.
          onepress.pl/autorzy/kotphi.htm
          O zaletach marketingu wielopoziomowego pisze Robert T. Kiyosaki w książce
          "Szkoła sukcesu dla ludzi, którzy lubią pomagać innym"
          /bogatyojciec.com.pl/index.php?sub=14&prod=26&desc=5
          Jest to autor światowych bestsellerów z dziedziny przedsiębiorczości i finansów,
          który wzbogacił się na obrocie nieruchomościami ZANIM zetknął się z mlm.
          Jeśli chcesz zabierać głos na jakiś temat, powinieneś dysponować przynajmniej
          podstawowymi informacjami a nie posługiwać się obiegowymi opiniami-łatkami. ;)
      • loozerowicz Re: Musisz troszkę zweryfikować swoje myślenie 26.02.07, 22:26

        Panie pieniacz moje porównanie tych dwóch art. jest uzasadnione jeśli
        posiadałbyś dogłębną wiedzę nt. wartości merytorycznej w nich zawartej.

        P.S.
        Twój sposób wypowiedzi sugeruje, że pomimo "negatywnego ustosunkowania do
        koalicji rządzącej" jesteś typowym jej przedstawicielem czyli zwykłym pieniaczem
        bez polotu.

        No a teraz do łóżka i spać ! Bo mamusia Cię skrzyczy.
    • tomalap Re: Polska najmniej konkurencyjna - być może... 26.02.07, 13:40
      Jedne co jest pewne, a wiem to z własnych obserwacji na róznych unijnych
      formach i komisjach, że na pewno jesteśmy najmniej sprawni i skuteczni w
      autopromocji. A Czesi w tej dziedzinie biją wszystkich na głowę. Nigdy nie
      narzekają, że coś im nie wychodzi, a nawet jak nic nie robią, to i tak
      raportują same sukcesy. Zresztą w wielu dziedzinach mają się czym pochwalić
    • palestrina2005 Cała ta "strategia lizbońska" to farsa... 26.02.07, 13:42
      Jak to miało być ????
      W którym to roku UE miała być najdynamiczniej rozwijającym się regionem świata
      wg strategii lizbońskiej ????

      I co z tego wyszło ??? Skończyło się na gadaniu...

      USA i Azja rozwijają się szybciej... to te regiony zaczynają walczyć o prymat
      na świacie... a my w UE zajmujemy się wspólną polityką rolną i lewacką Europą
      Socjalną...
      Hahahahaha....


      Polska najmniej konkurencyjna - to dlaczego inwestycje na głowę sa większe w
      Niemczech, skoro tam tacy konkurencyjni, dlaczego muszą więcej dopłacac
      rolnikom we Francji niż w Polsce, skoro we Francji tacy konkurencyjni...
      dlaczego Niemcy chca harmonizowac z nami podatki bo boją się że zabierzemy im
      inwestorów skoro są tacy konkurencyjni ????

      Zabawna ta cała "staregia lizbońska"...
      • swoboda_t Re: Cała ta "strategia lizbońska" to farsa... 26.02.07, 14:48
        Tania siła robocza - ot cały sukces. Pomimo wysokich podatków i ogromnych
        kosztów pracy wciąż, dzięki niskim zarobkom, Polska jest atrakcyjna dla
        inwestorów. Jak się spojrzy na strukturę inwestycji sprawa staje się jasna -
        fabryki(montownie), działy rozliczeń, call-centra itp., praktycznie zero
        inwestycji w high-tech, naukę. Jeśli za kilka lat inwestorzy zdecydują się
        pozamykać te wszystkie montownie RTV/AGD, to obudzimy się z ręką w nocniku.
        Polska ma niekorzystną strukturę wydatków publicznych, rozdęty sektor
        państwowy, ogromną i niewydolną biurokrację, niesprawne sądownictwo, drogi
        godne ZSRR, duże zapóźnienie w dziedzinie telekomunikacji, wysokie bezrobocie,
        niskie nakłady na naukę itd. Dopóki jest koniuktura można to przypudrować
        wskaźnikiem wzrostu (na tle innych nowych państw zresztą słabym) czy
        inwestycji, ale jak się skończy, to Polska pogrąży się w maraźmie. Tragedii
        raczej nie będzie, po prostu mozolny marsz do przodu, dużo wolniejszy niż
        faktyczne możliwości. SLD wspierane przez większość parlamentu zmarnowało
        poprzednią kadencję, PiS (z)marnuje obecną, kolejna pewnie też przełomu nie
        przyniesie i zamiast drugiej Irlandii będzie druga Grecja.
        • palestrina2005 Re: Cała ta "strategia lizbońska" to farsa... 26.02.07, 15:19
          <<<<<niekorzystną strukturę wydatków publicznych, rozdęty sektor
          > państwowy, ogromną i niewydolną biurokrację,
          Można to samo powiedziec o większości krajów UE...

          <<<zamiast drugiej Irlandii będzie druga Grecja.
          Może i tak będzie, chociaż liczę że jednak mamy większy dryg do pracy niż Grecy
          więc będziemy się rozwijali trochę szybciej (chociaż my z kolei nie mamy tylu
          turystów)...
          Ale pokaż mi siłę w Polsce która coś zmieni... SLD przerabialiśmy, PO - wolne
          żarty (program Tuska to stołki)...
          Skoro jej nie ma to ja wole PiS - przynajmniej będę miał satysfakcję że pogonią
          komuchów i powalczą z korupcją ostrzej niż inni...
          A gospodarka - inni nie będą lepsi - rozdawnictwo, obawa ostrzejszych decyzji
          itd. wszyscy robią to samo...
      • radiomarian Re: Cała ta "strategia lizbońska" to farsa... 26.02.07, 18:33
        drobna roznica: Niemcy to trzecia gospodarka swiata...Polska...no coz porownac
        sie mozemy co najwyzej do Malty...wiekszosc duzych niemieckich korporacji ma
        budzety podobne lub wieksze od calej Polski...potrzeba by z 50 lat
        gigantycznych inwestycji w Polsce, zebysmy mogli wogole moc sie do nich
        porownywac w jakims stopniu...(o kompetentnej wladzy juz nie wspomne)
      • glosybaltyku Re: To skąd ten wzrost gospodarczy? 26.02.07, 14:22
        Wzost dotyczy wartosci wytworzonych towarow i uslug. W Polsce sa to proste
        uslugi i prosta produkcja. A ta cala miara konkurencyjnosci pewnie kladzie
        nacisk na stopien nowoczesnosci i zaawansowania technicznego produkcji i uslug,
        a tu Polska lezy.
      • radiomarian Re: To skąd ten wzrost gospodarczy? 26.02.07, 18:27
        a stad, ze polska gospodarka zaczela praktycznie od dna - a jak wiadomo od dna
        mozna isc tylko w gore, bo nizej spasc sie juz nie da...czy ty sobie
        wyobrazasz, zeby ta gospodarka mogla jeszcze sie kurczyc? chwilowo mamy dobra
        passe, bo po wejsciu do Unii dostajemy duzo forsy, co napedza wzrost
        gospodarczy i konsumpcje, podobnie jak setki tysiecy Polakow pracujacych za
        granica...ale to wszystko jeszcze nie znaczy, ze nasza gospodarka jest
        konkurencyjna...
    • glosybaltyku badania i rozwoj 26.02.07, 14:18
      Nie wiem, jak tam oni mierzyli te konkurencyjnosc, ale jedno jet faktem: Polska
      lezy i kwiczy w obszarze komercyjnej dzialalnosci badawczo-rozwojowej! To wynik
      wielu zapetlonych i sprzezonych czynnikow. No bo tak:

      1. Uczelnie prowadza badania naukowe na poziomie b. wysokim w stosunku do
      nakladow finansowych. To jest fakt i negowanie go jest oznaka jakiegos
      niezdrowego urazu do srodowiska naukowego. Ale... promocja i sprzedaz wynikow,
      patentowm, licencji praktycznie nie istnieje.

      2. Przedsiebiorcy nie sa zainteresowani prowadzeniem badan wlasnych. Boja sie
      kosztow, ale i nie widza, ze bez innowacyjnosci nie utrzymaja sie na rynku.
      Konkurowanie cena (tania sila robocza) juz sie skonczylo. Ale boja sie badan
      rowniez dlatego, ze nie maja o nich pojecia, czego oczywiscie nie powiedza
      wprost. Nie maja pojecia, po albo nigdy nie byli na zadnych studiach, a nawet
      jesli byli, to niestety u nas studentow trzyma sie od badan z daleka, co jest
      karygodnym bledem! Udzial w projektach badawczych powinien byc OBOWIAZKOWY na
      wyzszych latach studiow magisterskich!

      3. Utrudnione procedury prowadzenia firm. Na przykladzie ludzi z mojego
      otoczenia widze taki bardzo negatywny wzorzec. Firmy zakladaja mlodzi ludzie z
      rodzin z tradycjami handlowymi, rzemieslniczymi. Dla nich zalozenie firmy jest
      proste, bo rodzice maja DOSWIADCZENIE i ZNAJOMOSCI, maja know-how. Ale... sa to
      ludzie zwykle po maturze i z kupionym w prywatnej szkolce dyplomem. Sila rzeczy
      prowadza PROSTE dzialalnosci gospodarcze, o badaniach nie maja pojecia. Z
      drugiej strony mlodziez po studiach, z pomyslami i szerokimi horyzontami boi sie
      zalozyc firme, bo rodzice na ogol pracowali w nauce, szkolnicwie albo innej
      budzetowce i o biznesie nie maja pojecia, nie moga pomoc... Taki mlody czlowiek
      najczesciej rozbija sie o jakies nieformalne ukladziki w urzedach, nie wie gdzie
      i jak "zagadac" itp. Niektorym sie udaje, ale wiekszosc nawet nie mysli i
      firmie. Wiec idzie na etat do przedsiebiorcy z pierwszej grupy... A powinno byc
      na odwrot. Ze zdumieniem widzialem, gdy ojciec murarz po zawodowce prowadzacy
      hurtownie pomagal rozkrecac biznes synowi z ledwie zdana matura. Dla nich to
      bylo oczywiste, ze "robi sie na swoim". Z drugiej strony ojciec-profesor gdy
      uslyszal, ze corka-anglistka chce zalozyc firme, to zlapal sie za glowe i mowil,
      ze na pewno nie da rady... W naszej mentalnosci niestety tkwia takie paradoksy.
      Wlasnie wskutek tego gospodarke ciagna proste uslugi i produkcja, a high-tech lezy.


      • gruby_dolar Re: badania i rozwoj 26.02.07, 15:05
        całkowicie się z Tobą zgadzam, dodać jednak do tego należy że założenie firmy w Polsce to około miesiąca czekania i biegania z papierami, oraz że na dzień dobry masz ZUS i Skarbówkę na karku, więc rozkręcając biznes powinieneś mieć jakąś płynność finansową która pozwoli Ci na opłacenie ZUS'ów powiedzmy że na pół roku, na ZUS i życie powienneś mieć z 10 tyś...i nie ma że boli zus trzeba zapłacić...a nie daj boże że potrzebujesz z dwóch pracowników, pensje dla nich+zus'y, dosknale rozumiem że pracownikowi trzeba płacić ZUS z tym że koszt stanowiska pracy + biurokracja skutecznie odstraszają młodych ludzi z pomysłem na życie, a inwestor z zagranicy, no hmm jak zamieni ełro czy funty na polskie to sobie zatrudni za psie pieniądze kogoś kto mu tych papierków będzie pilnował, i dla niego koszt nawet 3000 PLN brutto to nie jest dużo bo w przeliczeniu na funty to ledwie 500 Funtów, czyli połowa tego co zarabia sprzątaczka w brytanii dla nas jest czymś powyżej średniej o czym większość polaków może marzyć...smutne to, ale może lepiej że kaczy rząd nie robi nic z gospodarką...bądźmy sobie spokojnie na ostatnim miejscu...już niedługo...
        • trasat Re: badania i rozwoj 26.02.07, 17:28
          Zakładałem firme w ub. roku bez żadnych problemów. Problemem dla biznesu nie
          jest administracja ani podatki. Działalnośc gospodrcza jest trudna, obarczona
          ryzykiem i niewielu ludzi to potrafi. W całej Europie tylko ok. 15% ludzi jest
          na tyle aktywna, aby prowadzić własną firmę. Większość pracuje u innych i to
          jest normalne. W Polsce nie ma też problemu z finansowaniem, tylko trzeba mieć
          pomysł na biznes. A to jest trudne. Trzeba mieć pomysły i wiedzę. Nie można
          konkurować w biznesie, jesli nie rozumie się systemu podatkowego, czy regulacji
          prawnych. W innych krajach to jest bardziej skomplikowane i powszechnie
          korzysta sie z pomocy specjalistów. W olsce istnieją powielane mity na temat
          prowadzenia biznesu. Świadomość jest ciądle na poziomie nielegalnego handlu.A
          to jest niemożliwe w cywilizowanych krajach.
          • a.turowski Re: badania i rozwoj 27.02.07, 08:52
            Mówi Pan, że problemem nie są administracja i podatki. To uprzejmie proszę
            spróbować zmienić adres firmy (przykład administracji) albo zrozumieć i
            poprawnie zinterpretować obecną ustawę o VAT.

            Każde takie utrudnienie wiąże się z niepotrzebnymi kosztami i stratą czasu.
            Można by to wszystko poświęcić na prawdziwą działalność biznesową, a nie na
            ganianie z papierkami od urzędu do urzędu.
    • olias gospodarka profesorów, biznesmenów i działaczy 26.02.07, 14:42
      wielki sukces polskich naukowców . Brawa!!!!!
      równie duży sukces polskich przedsiębiorców. Z Mordasewiczem (patrz obok)
      szukającym współwinnych.
      Balcerowicz - tobie też oklaski.

      Stworzyliście państwo gdzie ludziki zasuwają jak roboty a i tak gie z tego
      wynika.
      • frusto Re: gospodarka profesorów, biznesmenów i działacz 26.02.07, 15:17
        Marcina bolała noga. Idzie do profesora Balcerka, a ten mowi: "to gangrena, jest
        juz za pozno, jedyne co moze teraz pana uratowac to szybka amputacja palca".
        Tryska krew, Marcinowi robi sie slabo i krzyczy "odczep sie ode mnie rzezniku!"
        pedzi natychmiast do znajomego bioenergoterapeuty Kaszpirka, ktory gwarantuje,
        ze jak nic sie nie bedzie robic tylko duzo ogladac telewizji to gangrena sama
        zniknie. Po dwoch tygodniach gangrena obejmuje juz cala stope.

        Kto jest winny? Profesor Balcerek! To jego wina! Bo chcial amputowac palec!
        Balcerek musi odejsc! Za to Kaszpirek to fachowiec, w czasie gdy rzadzil mozna
        bylo siedziec i ogladac telewizje..

        A winic Balcerowicz, przedsiebiorcow i naukowcow za drapieznosc fiskusa,
        rozbuchany socjalizm panstwa powodujacy niesamowite obciazenie finansowe
        podatnikow, za dziure budzetowa i w blyskawicznym tempie rosnacy dlug publiczny
        (DODATKOWE 20 MILIARDOW DOLAROW w ciagu rzadow PISU!) to jest po prostu hucpa.
        Winni sa ci, co dawali wszystkim biednym i nie biednym "bo im sie nalezy" i
        prowadzili polityke "pracodowca to zlodziej"
          • radiomarian Re: gospodarka profesorów, biznesmenów i działacz 26.02.07, 18:04
            chamstwo, to rzucac puste oszczerstwa pod czyims adresem...jak jestes lepszym
            ekspertem od Balcerowicza, to zostan profesorem, ministrem finansow i prezesem
            NBP i napraw polska gospodarke....a jak nie dorastasz mu do piet, to morda w
            kubel...pisac na forum to kazdy glupek potrafi (szczegolnie takie bzdury, jak
            twoje)
            • olias Re: gospodarka profesorów, biznesmenów i działacz 26.02.07, 20:56
              Balcerowicz z lat 89-91 był oK. Zrobił co powinien, chociaż przykłady
              WSZYSTKICH pozostałych krajów Europy poskomunistycznej, które wstąpiły wraz z
              nami do UE wskazują że był zbyt restrykcyjny.
              Natomiast późniejszy Balcerowicz to oszalały ekonomista próbujacy naginać
              chorobę do jedynego leku jaki znał. Jak schłodził gospodarkę, to nieomal
              zakończył byt państwa. Dziś nie ma go a PKB rekordowo wysokie przy minimalnej
              inflacji. Pamiętam jego uśmieszek, gdy już odchodził ... jego zapowiedzi
              katastrofy, jego kpiny z następcy ".... a kto to taki? JA nie znam." Wg mnie
              drugi Balcerowicz był Narcyzem, ale chętnie poczytam wypowiedzi lekarzy; ich
              spostrzeżenia miałyby charakter ważniejszy niż moje.
              • frusto Re: gospodarka profesorów, biznesmenów i działacz 27.02.07, 11:04
                Czy Balcerowicz posiadał/posiada jakies tajemne moce, ktorymi steruje wszystkich
                politykow w Polsce od Kwasniewskiego po Kaczynskiego? Bo inaczej nie moge sobie
                wyobrazic, dlaczego spadek pozycji Polski w rankingu w czasie rzadow PiSu
                (rankingu odzwierciadlajacego m.in stan przepisow i prawa, na ktory akurat wplyw
                rzadu widac dosc szybko :) ) ma byc przypisany wlasnie Balcerowiczowi.
    • dzwonniczy Re: Polska gospodarka najmniej konkurencyjna w UE 26.02.07, 17:23
      GW nie napisała - pewnie przez przypadek;) - że na czele rankingu znalazła się Dania i Szwecja.
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070226/ekonomia/ekonomia_a_2.html
      Tak się dziwnie składa że w oba kraje - zwłaszcza Szwecja - mają gospodarkę raczej socjalistyczną, wysokie podatki, duże wydatki socjalne itp. Czyli dokładnie przeciwnie do tego co przez 17 lat wdrażał nam prof. Bankrutowicz a dzisiaj głosi PO. Widzi ktoś związek?
      Ale co tam - i tak zaraz ktoś napisze że ostatnie miejsce w rankingu to wina Kaczorów:D
      • a.turowski Re: Polska gospodarka najmniej konkurencyjna w UE 27.02.07, 10:33
        No to zobaczmy, za co Dania i Szwecja zostały liderami:

        Dania:
        - społeczeństwo informacyjne
        - warunki do zakładania firm
        - pierwsze zatrudnienie
        - unowocześnianie ochrony socjalnej
        - zmiany klimatyczne

        Szwecja:
        - społeczeństwo informacyjne
        - badania i rozwój
        - transport
        - unowocześnianie ochrony socjalnej
        - zmiany klimatyczne

        Jakoś trudno tutaj zauważyć coś, co by przeważało w zakresie oceny, który z
        modeli gospodarek jest lepszy.
    • eva15 gdzie Krym, gdzie Rzym 26.02.07, 17:38
      loozerowicz napisał:

      > Nie wiem jak robi się takie statystyki ale powyższy art. wyklucza się wg. mnie
      > z tym artykułem gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,3941955.html
      > Jak może być b. źle, a jednocześnie b. dobrze

      Na tempo wzrostu wplywaja w ZNACZNYM stopniu dotacje unijne oraz przyplyw
      gotowki od Polakow pracujacych za granica - co napedza konsumpcje. Ale nijak to
      sie nie musi przekladac na wzrost konkurencyjnosci.
            • jago22 Nie ośmieszaj się baranku 26.02.07, 20:52
              nie możesz znieść prawdy, że w Polsce nie jest tak jak cudownie jak próbujesz
              nam wmówić, nikt tobie nie wierzy ani GUSowi będącemu na usługach twoich
              Kaczorków
              Polska najwolniej się rozwija, jest najmniej konkurencyjnym i najbiedniejszym
              krajem w UE, między innymi dzięki Kaczyńskim
              Nie siej propagandy
              • mil1231 skończony idioto! 26.02.07, 20:55
                Polska rozwija sie najszybciej w UE w stsosunku do wielkości gospodarki.
                Propagandę sieja wielbiciele Kremla tacy jak ty + forumowi lewacy. Rosji do
                Polski brakuje 20 lat.
                • jago22 Re: skończony idioto! 26.02.07, 21:06
                  o przepraszam mamy hit eksportowy możemy eksportować ujawnionych agentów
                  wypopsażonych w teczki i świadczyć usługi polegające na lustrowaniu tylko
                  ciekawe dlaczego nie ma na to zainteresowania nie?
                  prawdą jest, że nie jesteśmy najbardziej konkurencyjni i nie zarabiamy
                  najlepiej, a rząd Kaczyńskich jest gorszy od poprzednich, ale rząd PO byłby
                  najgorszy ze wszystkich
                  • mil1231 Należymy juz do grona najbogatszych na globie 26.02.07, 21:14
                    Ciągle rosnie nasz PKB. Inwestycje zagraniczne- 15 mld dolarów! Bezrobocie
                    RZECZYWISTE to ok.12%. Rośnie nasz eksport, także towarów zaawansowanych
                    technologicznie, jak np. autobusy. Zarabiamy całkiem nieźle i coraz więcej.
                    Place rosną dynamicznie. Polska gospodarka nie jest uzależniona od cen
                    surowców, a nawet mozna powiedzieć, że jest uodporniona na ten czynnik.
                    Wreszcie budujemy autostrady- Polska to obecnie jeden wielki plac budowy. Mamy
                    zajebista stolicę, ktora robi wrażenie. Wiele nowych rzeczy powstanie w niej w
                    ciągu kolejnych lat, które jeszcze bardziej ja uatrakcyjnią. Mamy tez inne
                    piekne miasta, do których przyjeżdża coraz więcej turystów z całego świata....

                    a lewactwo szlag trafia...
                    • jago22 Kłamiesz kolego 26.02.07, 21:34
                      Inwestycje zagraniczne to proste montownie gdzie zatrudnia się za mizerne
                      płace, bezrobocie spadło tylko w budownictwie-pamiętaj młodzi ludzie nadal
                      tłumnie wyjeżdżają. Podwyżki o 200-300 zł to żadna rewelacja za to ceny
                      galopują szybciej niż płace, nie budujemy autostrad tylko mówimy, że je
                      zbudujemy tak już od dawna
                      często stolice w krajach trzeciego świata wyglądają lepiej niż Warszawa
                      czy tobie ktoś zapłacił abyś opowiadał te banialuki, czy może za dużo wypiłeś?
                      • mil1231 Kłamią tylko Rosjanie i lewacy. 26.02.07, 21:53
                        Inwestycje zagraniczne to coraz bardziej domena High tech. -sam wiem, bo
                        pracuję w zagrnaicznej firmie, która tak jak wiele innych buduje u nas centrum
                        inżynieryjne.
                        Bezrobocie podawane oficjalnie to bzdura. Młodzi nigdzie nie wyjeżdżają, tylko
                        dorabiaja zagranicą na 3 miesięcznych pobytach.
                        Autostrady budujemy matołku, obecnie mamy ponad 700 km, 90 w budowie, w tym
                        roku ruszy budowa kolejnych 120 (Zgorzelec-Krzyżowa, Sośnica- Bełk, Kraków-
                        Szarów), w przyszłym kolejne odcinki (Stryków -Pyrzowice 180 km, Stryków-
                        Konotopa 98 km i odcinki od Bełku do granicy państwa z Czechami, oraz Nowy
                        Tomysl- granica państwa z Niemcami 100km)

                        Warszawa to kosmos-europejska ekstraklasa pod wzgledem poziomu życia -150 %
                        unijnej średniej. Buduje sie wiele pieknych obiektów, niedługo bedzie połączona
                        autostradą z Berlinem. Miasto wyglada niezwykle efektownie.

                        Musisz byc mocno sfrustrowany...wiem, jako emigrant z Rosji szlag cię trafia,
                        ze twoja ojczyzna leci tylko na surowcach i budowaniu gazociagów.
                        • jago22 Re: Kłamią tylko Rosjanie i lewacy. 26.02.07, 22:01
                          Warszawa to kosmos w Europie? ciekawe gdzie, może na dworcu kolejowym, którego
                          się trzeba wstydzić? tam nie ma nawet pisuarów, do psychiatry idź kolego do
                          psychiatry, pewnie Kaczyńscy zatrudnili cię abyś kłamał i namawiał ludzi do
                          pozostania w tym kraju bo się rozlatuje
                          • mil1231 Głupi jesteś czy co? 26.02.07, 22:09
                            co ja mam do Kaczek? jak ktos chce niech jedzie gdzie ma ochotę. Mam to w
                            dupie, byleby nie kłamał że w Polsce nie można. Wśród Polaków jest duzo
                            polactwa które pieprzy że mu kraj nie zapewnił pracy i tacy niech jada jak
                            najdalej! krzyż na drogę.

                            Warszawa to to co w Polsce najlepsze. Dworzec jest zaniedbany ale wkrotce i na
                            niego przyjdzie kolej. Byles na Wileńskim? tak samo bedzie wyglądała wkrótce
                            reszta - zaczniemy od Zachodniego. Ale ty pewnie nawet Warszawy nie widziałeś,
                            to co ja bedę komus z Moskwy tłumaczył.
                            • jago22 Re: Głupi jesteś czy co? 26.02.07, 22:42
                              mówię o Kaczkach ponieważ ty, kiedy opowiadasz jakim to rajem jest Polska
                              sugerujesz, że to zasługa Kaczyńskich i namawiasz do głosowania na nich, a
                              prawdą jest, że wszystko to zasługa kasy z UE i koniunktury, a kłamliwe Kaczory
                              mówią że to oni
                          • mil1231 teraz, obecnie: Apartamentowiec Daniela Libeskinda 26.02.07, 23:48
                            stadion Legii (czerwiec 2007), Centrum Nauki Kopernik, Centrum Technologiczne,
                            przebudowa Krakowskiego Przedmieścia, rozbudowa obiektow UW, rozbudowa metra,
                            zabudowa centrum wysokościowcami (juz teraz widok jest niesamowity)stadion
                            Polonii (w marcu rusza budowa) to tylko niektore inwestycje. Dalej autostrada z
                            rozbudowywaną obwodnicą, Stadion Narodowy na Pradze, druga linia metra,
                            rozbudowa SKM, przebudowa dworców, Muzeum Sztuki Nowoczesnej...
    • radiomarian Podziekujmy socjalistom z pseudo-prawicy 26.02.07, 18:15
      PiS, Samoobrona i LPR...mieszanka amatorow, neo-nazistow i zwyklych przestepcow
      o pogladach gospodarczych rodem z notatek marksa...jak moze byc konkurencyjna
      gospodarka, w ktorej prywatny przedsiebiorca traktowany jest jak najgorszy
      smiec i skarbonka dla politykow kupujacych sobie glosy za nasze podatki...gdzie
      glownym zadaniem wiekszosci urzednikow jest zepsucie komus zycia i stwarzanie
      jak najwiekszych trudnosci kazdemu, ktos chce robic cokolwiek
      pozytywnego...gdzie ludzie glosujacy nad ustawami sami nie rozumieja nad czym
      glosuja i gdzie promuje sie i nagradza lenistwo, brak inicjatywy, przecietnosc
      i naduzywanie systemu do wyciagania darmowej forsy zabranej tym, ktorzy chca
      pracowac i pracuja?
      • danek121 Re: Podziekujmy socjalistom z pseudo-prawicy 26.02.07, 18:59
        Trochę więcej prawdy o naszej rzeczywistości. Przez prawie 17 lat wmawiano
        nam, że tylko bogaci zapewnią szczęście biednym i mnożono dla nich przywileje.
        Wymyślono system podatkowy w którym nie można obniżyć najniższej stawki
        podatkowej. Najniżej zarabjającym 1000 zł i mniej tak jak całej 95% grupie
        podatników z wyjątkiem emerytów zabiera się ponad 1/3 ich pensji/19% podatku
        2% skladki zdrowotnej, i 19% ZUS/ a w składce na ZUS tylko 9 % to skladka
        emerytalna resztę to ukryty podatek. Dzięki temu drakońskiemu obciążeniu
        dorobiono się 1,5 milionowej szarej strefy a obecnie miliony przedsiębiorczych
        i dobrze wykształconych ucieka zagranicę. 2/3 dzieci jest niedożywioych.
        I co w tej sytuacji jest najważniejsze obniżenie podatku dla najbogatrzych,
        likwidacja podatku spadkowego. Ględzenie o socjaliżmie panie kolego to
        zasłona dymna bogatych. Kiedy wprowadzano reformę emerytalną ograniczono
        skladkę na ZUS do 2,5 średnich pensji ale podwyżkę 23 % która rekompensowała
        składkę ZUS nie ograniczono do 2,5 średnich pensji i w ten sposób ci co
        zarabiali więcej niż 2,5 średniej dostali podwyżki tym wyższe im więcej
        zarabjali. Wprowadzono tak prymitywne przywileje dla bogatych jak wspólne
        opodatkowanie małżeństw i osób samotnie wychowujących dzieci które budżet
        kosztujuą ponad 3 miliardy zł. Kiedy ratowano budżet to kosztem
        najbiedniejszych likwidując ulgi na czesne, pomoce naukowe, kształcenie
        i doskonalenie zawodowe, nadojazdy dzieci do szkół, zamrażając emerytury i
        renty oraz zmniejszając ulgi na bilety studentom. Żądza bogatych jest
        niepochamowana i nie widzą nic poza końcem własnego nosa. Kapitaliści
        liczyli się z robotnikami ze strachu kiedy istnial obóż socjalistyczny.
        • radiomarian Re: Podziekujmy socjalistom z pseudo-prawicy 26.02.07, 19:49
          ej, wielbicielu socjalizmu...polecam Bialorus...tam twoje tezy napewno zyskaja
          poklask ludu pracujacego miast i wsi...siedz cicho na swojej emeryturze lub
          rencie (bo z twoich wypocin wniosuje, ze wlasnie z tej grupy spolecznej sie
          wywodzisz) i daruj sobie te neo-komunistyczne brednie...socjalizm juz
          przerabialismy przez 50 lat i wystarczy...ta cala gadanina o "biednych" juz
          mnie wkurza...jak sa biedni, to niech sie do cholery wezna do roboty zamiast
          tylko czekac, ze ktos im da....ja tez jestem z biednej rodziny, ale od 14 lat
          zasuwam 7 dni w tygodniu od rana do nocy, daje innym prace i nie czekam, ze
          ktos mnie bedzie utrzymywal - skoro ja moge, to inni tez moga...i mam juz dosc
          sluchania o tym, ze mam niby jakis obowiazek utrzymywania
          jakichs "biednych"..pracy w Europie jest dzis pelno...jak sie nie lenia, to
          maja okazje zarobic, a jak sie lenia to wara od mojego portfela...
    • danek121 Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 18:25
      pRZYCZYNĄ NISKIEJ KONKURENCYJNOŚCI. Dlaczego
      o tym się nie mówi, bo lepiej
      obniżać podatki bogatym mimo,
      że płacą oni najniższe podatki w starej unii i korzystają z licznych ulg.
      Natomiast 95 % podatników
      pomijając emerytów mają takie
      same obciążenia jak bogaci
      bo oni już nie płacą ZUS.
      Płacą 19% podatku, 2% składki zdrowotnej i 19% ZUS.
      W Zus tylko niecałe 9% to
      składka emerytalna reszta to ukryty podatek. I w ten
      sposób sam podatek sięga 30%
      a to już jedna najwyższych
      stawek i tylko 2 kraje mają go wyższy ale tam dochód jest
      8 krotnie wyższy niż w Polsce. Jeśli weżmiemy pod uwagę, że w Anglii ten
      podatek wynosi 10%, w Portugali 12, w Grecji 15 itd
      to czym my możemy konkurowsać, tylko niskimi płacami.


      • radiomarian Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 18:42
        jedna uwaga - to ci bogaci, ktorych tak nie lubisz tworza w "starej unii" 95%
        miejsc pracy i utrzymuja 80% budzetu...w Polsce problemem sa nie podatki dla
        pracownikow, tylko wysokie koszty pracy - bo do kazdej zlotowki zaplaconej
        pracownikowi pracodawca (czyli ten niby bogaty) musi dolozyc 2 nastepne zlote
        na haracz dla "solidarnego" panstwa.. a to zabija jakakolwiek konkurencyjnosc,
        tworzenie miejsc pracy i rentownosc przedsiebiorstw...i przy okazji obniza
        zarobki
        • danek121 Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 19:10
          Skoro wysokie podatki nie są szkodliwe to dlaczego mamy 1,5 milionową szarą
          strefę i miliony uciekających za granicę. Kiedyś pracodawca płacil 48% składkę
          na ZUS dzisiaj placi 19% kiedyś płacil CIT 40% dziś 19%. I ile na tym zyskali
          pracownicy ? Przecież Ci kropijcy nie chcą podnieść minimalnej pensji.
          Czy w śród 2/3 niedożywionych dzieci są dzieci przedsiębiorców czy ich
          pracowników? Czy przy likwidacji dziury budżetowej stracili choć złotówkę? NIe.
          Zabrano studentom, dzieciom naukowcom emerytom i rencistom.
          • radiomarian Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 19:40
            1.5 milionowa szara strefe mamy dlatego, ze pracodawcom nie oplaca sie legalnie
            zatrudniac pracownikow, a pracownikom nie oplaca sie legalnie pracowac..dzieci
            sa niedozywione, bo pieniadze na ich jedzenie sa przejadane przez panow i panie
            w ZUSie i skarbowce, ktorzy calymi dniami produkuja tony nikomu nie potrzebnych
            papierow, popijaja kawki, plotkuja i "wyskakuja" na zakupy w godzinach
            pracy...z doswiadczenia wiem, ze najgorsze co moze sie przytrafic polskiemu
            przedsiebiorcy to zatrudnic pracownika na umowe o prace - bo prawo pracy jest
            takie, ze chocby cie ten pracownik w zywe oczy okradal, to trudniej sie z nim
            rozstac niz z wlasna zona....za granica moj drogi, jak praconik sie nie
            sprawdza, to wylatuje na ulice... w Polsce musisz takiemu wyplacic kupe forsy,
            utrzymywac przez nastepne 3 miesiace i jeszcze nie wiesz, czy cie nie bedzie po
            sadach ciagal...chcesz szukac pieniedzy dla ubogich dzieci i ich rodzin? to
            szykaj ich w ZUSie, fiskusie, budzetowce itp...bo to oni marnuja najwiecej
            naszych pieniedzy
              • radiomarian Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 19:56
                juz ci to wytlumaczylem - bo od kazdej zlotowki wyplaconej pracownikowi 2
                nastepne ida do fiskusa, ZUSu itp..i nie ida one z kieszeni pracownika, tylko
                pracodawcy, czyli tych tzw "bogatych"...wierz mi - KAZDY pracodawca wolalby te
                2 dodatkowe zlote oddac pracownikowi, zamiast darmozjadom z urzedow - no lae my
                w imie socjalizmu budujemy pnastwo "solidarne"
                • danek121 Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 20:03
                  Gdyby pracownik płacił niski podatek to nie godził by się na pracę na czarno
                  bez perspektywy emerytury. A ty chciałbyś chyba wrócić do XIX w. aby nie było
                  systemu emerytalnego. W składce na ZUS powinno zmiejszyć zdecydowanie lub
                  zlikwidować składki chorobową emerytalną i wypadkową ale nie można zlikwidować
                  ZUS.
          • prawdziwek1 Re: Wysokie podatki dla pracowników są 26.02.07, 22:10
            Brawo danek121-sama prawda i tylko prawda.Ale te bezmózgowe solidaruchy nie
            potrafią tego zrozumieć.Okradani są tylko najbiedniejsi.Wszystkie działania
            zmierzają do tego aby bogatym dawać coraz więcej-muszą mieć na wyjazdy na wyspy
            kanaryjskie kilka Jaguarów itp luksusy.
    • bravor Re: Polska gospodarka najmniej konkurencyjna w UE 26.02.07, 19:55
      W związku z tym artykułem przypomniał mi się pewien kawał, szef dużego
      przedsiębiorstwa obuwniczego wysłał swojego pracownika do zbadania rynku w
      jednym z krajów afrykańskich. Tenże pracownik po powrocie relacjonuje szefowi:
      ten rynek jest do niczego, tam nikt nie chodzi w butach. Szef zwolnił tego
      pracownika, bo wg niego ten rynek jest doskonały do ekspansji. Na szczęście dla
      nas, szefami wielkich, średnich i małych firm na świecie nie są komisarze UE. Na
      szczęście dla Europy, ci komisarze mają nadal za mały wpływ żeby szkodzić
      biznesowi. Dlatego jest szansa, że Europa nadal będzie się rozwijać wbrew
      opiniom lewaków z komisji UE.