Dodaj do ulubionych

+ 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA

IP: *.ny325.east.verizon.net 30.10.03, 15:07
Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
Kto w to uwierzy?
Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.10.03, 18:20
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
      > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
      > Kto w to uwierzy?
      > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
      > o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
      > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
      > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.

      Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!
      • Gość: , 1.1636 IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 30.10.03, 18:56
        W koncu. Chyba musi byc wielu takich komentatorow na swiecie, bo cos sie dolar
        nie chce umacniac. Dopiero teraz szpila. 1.1641.
      • komentator Wyjasni sie 30.10.03, 19:51
        maksimum napisał:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
        > > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims +7,2%
        > > Kto w to uwierzy?
        > > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,
        > > ze o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
        > > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloch
        > > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
        > Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!

        Sciema sie wyjasni jak pokaza sie liczby o deficytach, dlugach i kredytach.
        • maksimum Re: Wyjasni sie 30.10.03, 21:49
          komentator napisała:

          > maksimum napisał:
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > > > Lepiej powinno sie planowac takie rzeczy.
          > > > Gdzies na poziomie 3-3,5% tak jak w Polsce a nie wyskakiwac z jakims
          > +7,2%
          > > > Kto w to uwierzy?
          > > > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszy
          > m IQ,
          > > > ze o najlepszych ekonomistach nie wspomne.
          > > > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich,a jak jakis amerykanski motloc
          > h
          > > > wolnorynkowy,co sie nawet na polskim forum zachowac nie umie.
          > > Komentator jest nagle potrzebny,zeby ta scieme wyjasnic!
          >
          > Sciema sie wyjasni jak pokaza sie liczby o deficytach, dlugach i kredytach.

          Deficyt handlowy maleje szybciej niz rosnie GDP i co ty na to komentator!
          A dlugi i kredyty,czy ty za bardzo nie mylisz pojec?
        • Gość: , Re: Wyjasni sie IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 30.10.03, 22:18
          wiekszosc dzieci w piaskownicy martwi sie o deficyt w mojej kochanej kalifornii.

          I tak sobie pomyslalem, ze gdyby chlopcy w druzynie terminatora doszli do
          wniosku, ze trzeba troche kasy na deficyt zdobyc to w drodze amnesti dla samych
          nielegalnych w LA mogliby z rynku zdjac z 50 miliardow dolcow.

          Te deficyty i kredyty to sa splacalne. Przynajmiej na miejscu.
          A ze nie umieja chlopaki oszczedzac, to trudno.
          Trzeba na kims kase zarabiac.


          • komentator Zielonym 31.10.03, 08:18
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Te deficyty i kredyty to sa splacalne. Przynajmiej na miejscu.

            Splacalne zielonym papierem dopoki jest wiara w zielonego. A
            zielonych na splaty deficytow drukuje sie na 1 000 mld bucksow
            rocznie.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.bg.am.lodz.pl 30.10.03, 19:16
      Niemniej jest faktem ze kolos amerykanski prze do przodu i mimo ze jego sila
      gospdarcza jest juz olbrzymia to jeszcze ja powieksza.Jak by nie patrzec na tym
      tle UE z kuriozalnym wzrostem -0,1 drepcze do tylu.Zreszta jesli w USA przy
      takiej mnogosci osrodkow naukowych i takiej ilosci czasopism ekonomicznych
      mozna retuszowac statystki to co dopiero mozna robic w Brukseli gdzie jest
      jeden Eurostat.Powiedzmy sobie szczerze UE to TOTALNY ABSURD ekonomiczny a juz
      strefa euro to pomysl szalenca.I tylko smutkiem napelnia fakt tragedii
      Polski,ktora majac olbrzymie mozliwosci partnerstwa z USA calkowicie GRATISOWEGO
      (USA pokrywaja koszty,oferowaly technologie itd.) zostala skierowana w slepa
      uliczke UE w ktorej czeka stagnacja wybuchy spoleczne i utrwalenie nedzy
      poprzez potworny system biurokratyczny.Zmarnowanie szansy rozwojowej Polski na
      pocztku XXI wieku jest najwieksza zbrodnia bez precedensu w historii.Trudno
      podac przyklad aby w tak wielkiej skali zaprzepaszczone zostaly takie
      mozliwosci kiedykolwiek w historii.Bo slawetne niezlikwidowanie Prus(co jest
      uznawane za najwiekszy blad w historii Polski) mozna bylo jeszcze
      nadrobic.Natomiast grzezawisko przepisow UE to bagno bez wyjscia...
      • maksimum Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. 30.10.03, 20:19
        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Niemniej jest faktem ze kolos amerykanski prze do przodu i mimo ze jego sila
        > gospdarcza jest juz olbrzymia to jeszcze ja powieksza.Jak by nie patrzec na
        tym tle UE z kuriozalnym wzrostem -0,1 drepcze do tylu.Zreszta jesli w USA przy
        > takiej mnogosci osrodkow naukowych i takiej ilosci czasopism ekonomicznych
        > mozna retuszowac statystki to co dopiero mozna robic w Brukseli gdzie jest
        > jeden Eurostat.Powiedzmy sobie szczerze UE to TOTALNY ABSURD ekonomiczny a
        juz strefa euro to pomysl szalenca.

        I tacy ludzie jak Margaret Thatcher od dawna mowili ze euro i to cale EU ,to
        nic innego TYLKO jedno wielkie nieporozumienie.
        Identycznie wypowiadal sie rowniez Milton Friedman,no ale kto by w
        przeintelektualizowanej EUropie takich ludzi sluchal.

        Milton kto? Friedman jaki?
        Bo przeciez trojkat bermudzki Prechter-Pryzmont-Kuczynski mowili co innego.
        To sa dopiero analitycy z ktorych nalezy przyklad brac.



        > I tylko smutkiem napelnia fakt tragedii
        > Polski,ktora majac olbrzymie mozliwosci partnerstwa z USA calkowicie
        GRATISOWEGO
        > (USA pokrywaja koszty,oferowaly technologie itd.) zostala skierowana w slepa
        > uliczke UE w ktorej czeka stagnacja wybuchy spoleczne i utrwalenie nedzy
        > poprzez potworny system biurokratyczny.Zmarnowanie szansy rozwojowej Polski
        na
        > pocztku XXI wieku jest najwieksza zbrodnia bez precedensu w historii.Trudno
        > podac przyklad aby w tak wielkiej skali zaprzepaszczone zostaly takie
        > mozliwosci kiedykolwiek w historii.Bo slawetne niezlikwidowanie Prus(co jest
        > uznawane za najwiekszy blad w historii Polski) mozna bylo jeszcze
        > nadrobic.Natomiast grzezawisko przepisow UE to bagno bez wyjscia...

        Z jednym nie masz racji.
        W NAFTA nie ma posadek,tak jak w EU i o te posadki cala przepychanka idzie.
        Bo Kwasniewski juz nam jesnie prezydentowal nie bedzie,ale w Brukseli moze sie
        jeszcze sprawdzic.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.bg.am.lodz.pl 31.10.03, 19:53
          Wiem ze strony komuny to walka do stolki.Jednak jest tez wielu ,,idealistow''
          zreszta ich coraz mniej.Z tym dla idei to nie chodzilo mi o to ze komunisci
          robia to dla idei tylko o proste pytanie.Po co tam wchodzimy skoro to ZASZKODZI
          naszej gospodarce?Odpowiedz.Chyba tylko dla pieknej idei.(jako kraj).I tak to
          nalezy rozumiec.
          • maksimum Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. 31.10.03, 21:17
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Wiem ze strony komuny to walka do stolki.Jednak jest tez wielu ,,idealistow''
            > zreszta ich coraz mniej.Z tym dla idei to nie chodzilo mi o to ze komunisci
            > robia to dla idei tylko o proste pytanie.Po co tam wchodzimy skoro to
            ZASZKODZI naszej gospodarce?

            Czasy sie zmieniaja i ekonomia sie zmienia a EU zyje w dalszym ciagu wg starej
            ekonomii gdzie wysokimi swiadczeniami socjalnymi "dba sie o ludzi" bo rzekomo
            ludzie nie sa w stanie zadbac o siebie.
            To sie dosc dobrze udawalo,tak dlugo jak Chiny i Indie nie mialy wiekszego
            znaczenia w handlu swiatowym.
            XXI wiek,to wiek globalizacji i tani producenci z Azji beda wypierac drogich
            producentow z EU.
            Praktycznie jedynym krajem,ktory ma stosowany hi-tech na wysokim poziomie jest
            USA,a reszta bedzie zwyklymi producentami i ten bedzie sie lepiej
            rozwijal ,ktory bedzie taniej produkowal.
            Podatki federalne w Stanach to okolo 19% GDP i w niektorych stanach nie ma
            podatkow stanowych.
            Tego w zaden sposob nie da sie porownac z EU.

            > Odpowiedz.Chyba tylko dla pieknej idei.(jako kraj).I tak to
            > nalezy rozumiec.

            Idea byla piekna,bo chodzilo niemal o to samo co w rewolucji
            francuskiej:"Rownosc i Braterstwo".
            Wolnosci jak wiesz w EU nie ma i euro jest przymusowe,tak jak wiele innych
            niezbyt madrych zasad.
            Polska caly czas liczyla na spore doplaty i to zadecydowalo o poparciu
            Kowalskiego by glosowal TAK.
            No i wielcy filozofowie polsko-europejscy postawili dosc sprytne pytanie:
            "Bialorus czy EU?"
            Jak widzisz ,dobra propaganda,dobrze przemowila do ludzi,a ELYTY partyjne juz
            rozdrapuja posadki w Brukseli.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.bg.am.lodz.pl 03.11.03, 19:37
              No wlasciwie to prawie wszystkim sie zgadzam z wyjatkiem:
              1Opieki socjalnej.W USA jest ona olbrzymia.
              2Niskich podatkow.Prawie nie ma VAT ale reszta jest wysoka.
              Wzrost jest wynikiem madrej polityki rezerwy federalnej
              1Niskie stopy %
              2Slaby $
              Czyli odwrotnie niz w Polsce.
              Co do ,,idei europejskich'' to nie chce mi sie mowic.Robi mi sie niedobrze...
              • maksimum Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci.robi o Polsc 04.11.03, 03:46
                Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

                > No wlasciwie to prawie wszystkim sie zgadzam z wyjatkiem:
                > 1Opieki socjalnej.W USA jest ona olbrzymia.
                > 2Niskich podatkow.Prawie nie ma VAT ale reszta jest wysoka.
                > Wzrost jest wynikiem madrej polityki rezerwy federalnej
                > 1Niskie stopy %
                > 2Slaby $
                > Czyli odwrotnie niz w Polsce.
                > Co do ,,idei europejskich'' to nie chce mi sie mowic.Robi mi sie niedobrze...

                Wielu ludziom na temat "idei europejskich" robi sie niedobrze i stad wlasnie
                "robi" wzial swoj nick.
                • Gość: ix Re: Przyblizaj horyzont nowoczesnosci IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:03
                  > Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):
                  Po co tam wchodzimy skoro to ZASZKODZI
                  naszej gospodarce?Odpowiedz.Chyba tylko dla pieknej idei.(jako kraj).I tak to
                  nalezy rozumiec.

                  To ja Ci odpowiem: natura rzeczy wskazuje na KONIECZNOSC powiekszania sie
                  jednostek gospodarczych, unifikacji rynków i regulacji prawnych. Od miar, wag,
                  terytoriów, walut, po budzety i kraje konczac. Dramat Europy w XX w polegal na
                  tym, ze nie potrafila wypracowac systemu unifikacji. Ze wszystkim sie wydawalo
                  ze jak jeden drugiego podgryzie albo mu narzuci to bedzie dobrze. Europa dusi
                  sie w piekle partykularyzmów zamiast sie jednoczyc. Gaszcz przepisów powstaje
                  glównie dlatego, i glównie z inspiracji rzadów, nie Komisji Europejskiej.
                  Powolywanie sie na Miltona Friedmana który mówil ze Euro nie ma sensu jest BEZ
                  SENSU. A to z dwoch powodów: po pierwsze MFriedman wie doskonale czym to grozi
                  Stanom, po drugie akurat Milton uwazal, ze euro upadnie w ciagu pól roku od
                  wprowadzenia!!!! Margaret T. jak na konserwatystke przystalo doskonale wie z
                  kolei, ze na niczym tak fajnie sie nie zarabia jak na BARAZOWANIU, hedgingu
                  pomiedzy jedna waluta a druga, wiec z Pounda nie nalezalo rezygnowac skoro
                  zmniejszyloby to mozliwosc lokowania papierków z popiersiem HMQ na rynkach
                  swiatowych, a korzysci raz z dolara raz z euro moze odnosic. I znów odezwal sie
                  nieszczesny partykularyzm. Dokad w Europie nie przebije sie mysl o tworzeniu
                  jednolitego, wspólnego prawa, a nie tylko nieszczesnej implementacji, dokad nie
                  bedzie silnego poczucia wspólnoty interesów, dotad nic z tego nie bedzie. I
                  prawdopodobnie nie wystarczy wspólny rynek konsumpcji, musi byc wspólny
                  ponadnarodowy pomysl na biznes.
                  BRvUngern-Sternber napisał(a):
                  > > Wzrost jest wynikiem madrej polityki rezerwy federalnej
                  > > 1Niskie stopy %
                  > > 2Slaby $
                  > > Czyli odwrotnie niz w Polsce.

                  Mam pytanie, a Ty bys chcial zeby bylo wszedzie tak samo???
                  W 2001 w USA stopy byly wysokie, dolar mocny, a gielda silna.
                  A tych ludzi co im sie robi niedobrze, pytaj czy wiedza co zrobic zeby bylo
                  lepiej. Co oni maja robic. Idea europejska jest sluszna, tylko wprowadzana
                  niekonsekwentnie i chaotycznie.I jak to w Europie PROPORCJONALNIE zamiast
                  WIEKSZOSCIOWO. Jeden system preferuje miernoty drugi preferuje wizjonerów,
                  którzy wiedza do czego zmierzaja i wiedza o jaka wizje walcza. A Ty BRvUngern-
                  Sternber walczysz z wiatrakami. Podobasz mi sie. Ale cwicz skutecznosc. Bo
                  gospodarka jest prosta, kierunek rozwoju tez jest jasny, tylko wykonawców brak.
                  Pozdr,
            • Gość: ix Re: Oddalajacy sie horyzont rozsadku IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:23
              maksimum napisał:

              No i wielcy filozofowie polsko-europejscy postawili dosc sprytne pytanie:
              "Bialorus czy EU?"
              Jak widzisz ,dobra propaganda,dobrze przemowila do ludzi,a ELYTY partyjne juz
              rozdrapuja posadki w Brukseli.

              Argumentacja "stolkowa" jest dowodem rozczarowania li tylko czy slabosci
              intelektualnej? Gadasz, maximum, jak gadali kiedys w jatkach z miesem, wiesz?
              Ten poziom merytorycznej argumentacji zwala z nóg!

              > Wolnosci jak wiesz w EU nie ma i euro jest przymusowe,tak jak wiele innych
              > niezbyt madrych zasad.

              To jest równie kretynskie. Moze uznajesz ze kazdy powinien sie zaopatrzyc w
              wage szalkowa i powinnismy do kruszcu wrócic, a kazdy ksiaze bic swoja monete,
              co??? Ty najpierw we wlasnym MSW przedyskutuj co ty nam wciskasz, jakie glupoty
              i jaki bezmiar ignorancji, skoro uwazasz jednolite wagi, miary i waluty za
              zaprzeczenie Twojej wolnosci. Czy ty jeszcze pamietasz ze na dolara przypadalo
              kiedys 80% swiatowego handlu???? I czy w ogóle wiesz jaka odskocznie dawalo to
              gospodarce USA??? Nie pieprz wasc bez sensu po próznicy i wbrew tendencjom
              swiatowym. Mozesz sobie wprowadzac nowe kalendarze, nowy sposób liczenia czasu,
              etc, tylko caly swiat bedzie mial to gdzies, bo ludzie wymyslili sprawniejsze
              systemy liczenia czasu, miar , wag i walut.
              Alternatywa czy Bialorus czy EU jest sluszna. Nie wierzysz, jedz na Ukraine,
              moze jeszcze sie przekonasz ze oni widza troche ostrzej to co Ty uznajesz tylko
              za propagande. To wiesz jest cecha ludzi malych i bezradnych, obrazac sie na
              wybory tych co sa przy wladzy.

              > Idea byla piekna,bo chodzilo niemal o to samo co w rewolucji
              > francuskiej:"Rownosc i Braterstwo
              Tobie chyba chodzi o równosc. Nikomu juz nie chodzi o rownosc w sensie kazdemu
              po równo. Chodzi o równe szanse. Idz na gielde masz takie szanse jak kazdy.
              Niektórzy, Ci co emituja akcje maja wieksze szanse, ale dlatego ze umieja
              dostarczac na rynek cos pozadanego. Ty jestes obrazony na kapitalizm. Przestan,
              zacznij myslec i zmien cos w tym gdzie robisz blad. Ale nie badz bezradny bo
              glos bezradnych sie nie liczy.
      • Gość: jarek Re: Oddalajacy sie horyzont nowoczesnosci. IP: *.fastres.net 02.11.03, 20:43
        Nie przesadajmy, czyzby trawa sasiada dla Polakow byla zawsze ladniejsza.
        USA nie jest w stanie i tez nie chce, cos w Poske zainwestowac na dluzsza mete (
        nie robi tego w innych panstwach, moze mi wytlumaczysz ,dlaczego ma to robic w
        Polsce, moze czuje sie winny za Powstanie Warszawskie), a Unia Europejska nawet
        zdajac sobie sprawe, ze przyjecie Polski do Unii bedzie duzo trudniejsze i
        drozsze, niz wlaczenie DDR do BRD, choc wiekszosc mieszkancow byla temu
        przeciwna, ( jesli sie nie myle 63 %) to zrobila, jezeli Polacy w dalszym ciagu
        chca narzekac, to bardzo prosze narzekajcie, ale u siebie w domu a nie
        przywozdzcie waszego wrodzonego pesymiszmu do nas, mamy juz wystarczajaco
        naszych problemow,dziwne jest ,ze prawie nikt w Rep Czeskiej nie jest temu
        przeciwny i jeszcze bardziej nikt na Slowacji...albo ja nie umie po czesku
        czytac, nie wiem jak na Wegrzech, Slowacji, Litwie, Lotwie, Estoni, bo niestety
        nie potrafie ich gazet czytac.
        Niestety Polakom ,sie zawsze wydaje ,ze ktos ich chce oszukac, moze to sie
        wywodzi z ich zyczenia kogos oszukac, u was odpowiedz.
        • Gość: BRvUngern-Sternber Widze ze niezbyt sie orientujesz... IP: *.bg.am.lodz.pl 05.11.03, 18:36
          Nie chodzi o to aby USA u nas inwestowaly.Problem w tym ze oni CHCA a to nie
          jest dla nas korzystne.Chodzi o to zeby firmy z Polski dzialaly na ich rynku.
          Od Powstania Warszawskiego to sie odczep.Wiecej nie powiem.Ja rozumiem ze w
          Czechach zazdroszcza Polsce tego ze jest glownym sojusznikiem USA.Po pierwsze
          zazdrosc to niedobre uczucie a poza tym wchodzimy do UE i nic nam z tego nie
          przyjdzie.Poza tym w Czechach nik nie jest przeciwny?!:o)))Bez
          zartow .Prezydent Klaus to nikt???:o))).Zreszta przekonacie sie jak ta jest
          dobrze:o))).Co do Polakow to niewatpliwie dostrzegaja oni niebezpieczenstwa i
          to jest ich sila i zreszta ich nadzieja.Oszukiwanie sie nic nie pomoze.UE jest
          upadajacym molochem.I madrosc wymaga aby byc jak najdalej aby nie ucierpiec gdy
          to sie rozwali.
          • maksimum Re: Widze ze niezbyt sie orientujesz... 05.11.03, 19:01
            Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

            > Nie chodzi o to aby USA u nas inwestowaly.Problem w tym ze oni CHCA a to nie
            > jest dla nas korzystne.Chodzi o to zeby firmy z Polski dzialaly na ich rynku.
            > Od Powstania Warszawskiego to sie odczep.Wiecej nie powiem.Ja rozumiem ze w
            > Czechach zazdroszcza Polsce tego ze jest glownym sojusznikiem USA.Po pierwsze
            > zazdrosc to niedobre uczucie a poza tym wchodzimy do UE i nic nam z tego nie
            > przyjdzie.Poza tym w Czechach nik nie jest przeciwny?!:o)))Bez
            > zartow .Prezydent Klaus to nikt???:o))).Zreszta przekonacie sie jak ta jest
            > dobrze:o))).Co do Polakow to niewatpliwie dostrzegaja oni niebezpieczenstwa i
            > to jest ich sila i zreszta ich nadzieja.Oszukiwanie sie nic nie pomoze.UE jest
            > upadajacym molochem.I madrosc wymaga aby byc jak najdalej aby nie ucierpiec
            gdy to sie rozwali.

            Samo wejscie do EU jest bledem,po musimy stosowac te same taryfy celne co EU i
            tym samym w Polsce bedzie drozej niz w USA.
            Na razie zywnosc jeszcze jest tansza,ale juz niedlugo bedziemy objeci SPECJALNA
            POMOCA EU DO ROZWOJU ROLNICTWA,ktora uczyni nasza zywnosc drozsza niz w USA i
            wtedy zacznie sie szopka.
            • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Widze ze niezbyt sie orientujesz... IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 06.11.03, 18:23
              Tam sa lepsze numery.A najgorsza potworna biurokracja.Teraz chca narzucic takie
              przepisy aby Polska nie byla w stanie ich wykonac aby rozwalic gospodarke a
              szczegolnie rolnictwo.Juz to widac po ,,raportach'' komisji.To jest wojna.A my
              to ,,nasz rzad i reszta'' sie nie bronimy.Sytuacja jest tragiczna...
              • Gość: ix Re: Widze ze niezbyt sie orientujesz... IP: *.chello.pl 11.11.04, 22:44
                Tak samo pieprza w innych krajach: "oni chca" "narzucic" "naszym kosztem" Czy
                wy nigdy nie wyjrzycie poza ten ciasny horyzont MY POLACY???? KRETYNI co nie
                rozumieja znaczenia SYNERGIA. Nie pojmuja ze kiedys granice byly miedzy
                ksiestwami mazowieckimi i kazde moglo miec wlasne granice myta i cla. BARANY
                które nie dostrzegaja ze ich zniesienie tez godzilo w czyjes interesy, a
                przynioslo o SAME KORZYSCI. Zacznijcie myslec po co sie Europe robi, i czemu
                nie wychodzi, bo mi wychodzi ze wlasnie przez taki lament.
                A goscia z Czech madralo obsztorcowales, a w swoim poscie WYRAZNIE PISZESZ ZE
                TO ONI z USA CHCIELI INWESTOWAC I TECHNOLOGIE NAM PRZYWOZIC (bzdury potworne)
                Wiec teraz nie pisz ze pisales o tym zeby to nasze firmy tam inwestowaly, bo
                kazdy moze w Twój post zajrzec i sprawdzic ze klamiesz, mieszajac goscia z
                blotem. A ja Ci przywalam bo takie dyrdymaly skazuja Ciebie, nie mnie, na
                frustracje. I tej frustracji mówie NIE. Nie masz co napisac ciekawego, co jest
                inspirujace? To wracaj do ksiazek medycznych, bedziesz dobrym lekarzem, ale na
                ekonomii znac sie nie bedziesz bo historii nawet nie znasz. Tylko piórczysz,
                zamiast pomyslec jak zrobic zeby stac sie bogatszym i miec wiekszy i lepszy
                oglad rzeczywistosci. Siedzisz na tym forum i indoktrynujesz zamiast sprawdzic
                czy masz racje. Jak zdobedziesz wlasnymi umiejetnosciami milion euro to moze
                bedzie cie ktos sluchal, bo bedzie to przekonujacy dowód ze sie na czyms znasz,
                czyms wiecej poza klawiatura. Niech Ci nie bedzie przykro. Wole zebys byl
                szczesliwy i spedzal wakacje na Karaibach niz byl tak sfrustrowany jak obecnie.
                Pozdr
    • forex-expert Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.10.03, 22:25
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Szczegolnie w EU,gdzie mieszka najwieksza liczba ludnosci z najwyzszym IQ,ze
      > o najlepszych ekonomistach nie wspomne.

      A co to jest IQ i jaki ma wpływ na GDP??

      > W EU ludzie maja zasady i zyja wg nich

      Huhuhuhuhu.... Stalin, Hitler, Mussolini, Bierut, Torquemada
      Prawdziwa "Liga Niezwykłych Gentelmanów z Zasadami"...
      • Gość: HAJER BARDZO DOBRZE MAKSIMUM - BUY CHINESE!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.03, 23:13
        Bądź polskim patriotą i...KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
        Dzięki temu:
        1. Chiny się rozwijają bardzo szybko.
        2 Chiny kupują mnóstwo surowców.
        3. Kupując dużo - Chiny doprowadziły do gigantycznego skoku cen frachtów
        morskich w październiku.
        4. W związku z punktem 3 australijski węgiel będzie (już jest) wypierany z
        Europy.
        5. W związku z punktem 4 węgiel w Europie drożeje.
        6. W związku z punktem 5 POLSKIE GÓRNICTWO ma opłacalny eksport.
        7. W związku z punktem 6 może nie zamkną mojej kopalni.

        JESTEŚ POLSKIM PATRIOTĄ W USA??? KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
        ROBISZ DOBRZE POLSCE!!!!!
        • maksimum WIELKI WOZ BEZ KONIA 31.10.03, 00:32
          Gość portalu: HAJER napisał(a):

          > Bądź polskim patriotą i...KUPUJ CHIŃSKIE!!!!
          > Dzięki temu:
          > 1. Chiny się rozwijają bardzo szybko.
          > 2 Chiny kupują mnóstwo surowców.
          > 3. Kupując dużo - Chiny doprowadziły do gigantycznego skoku cen frachtów
          > morskich w październiku.

          Z satelitow prowadzi sie caly czas namiar wszystkich frachtowcow na kuli
          ziemskiej i drogi z chinskich portow do Japonii wygladaja jak Mleczna Droga.
          Druga Mleczna Droga wiedzie z Chin do USA.
          A EU wyglada jak Wielki Woz,ktorego nie ma kto ciagnac.

          > 4. W związku z punktem 3 australijski węgiel będzie (już jest) wypierany z
          > Europy.
          > 5. W związku z punktem 4 węgiel w Europie drożeje.
          > 6. W związku z punktem 5 POLSKIE GÓRNICTWO ma opłacalny eksport.
          > 7. W związku z punktem 6 może nie zamkną mojej kopalni.
          >
          > JESTEŚ POLSKIM PATRIOTĄ W USA??? KUPUJ CHIŃSKIE!!!!

          Z chinszczyzny najlepiej idzie nam "beef&broccoli" with white rice&wonton soup.
          A dzieciaki bija sie o chinese cookies.

          > ROBISZ DOBRZE POLSCE!!!!!

          Wiem,wiem,ale nie wiem czy sam dam rade.
        • Gość: , Re: BARDZO DOBRZE MAKSIMUM - BUY CHINESE!!!! IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 31.10.03, 01:01
          Chineese samo sie kupuje.

          Dodaj jeszcze, ze jak tak dalej pojdzie, to potrzebne beda frachtowce a to
          znaczy zamowienia dla stoczni w Polsce. Po co zamykac stocznie?
          • maksimum Re: BARDZO DOBRZE MAKSIMUM - BUY CHINESE!!!! 31.10.03, 05:39
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Chineese samo sie kupuje.
            >
            > Dodaj jeszcze, ze jak tak dalej pojdzie, to potrzebne beda frachtowce a to
            > znaczy zamowienia dla stoczni w Polsce. Po co zamykac stocznie?

            A slyszalem,ze polscy armatorzy zamawiaja statki w Chinach.
            • forex-expert Re: BARDZO DOBRZE MAKSIMUM - BUY CHINESE!!!! 31.10.03, 05:48
              maksimum napisał:

              > A slyszalem,ze polscy armatorzy zamawiaja statki w Chinach.

              Czyżby tam mieli mniejsze składki na ichni "ZUS" :))?
    • perk Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 01.11.03, 19:24
      www.urbansurvival.com/week.htm
    • Gość: Zajcho Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.11.03, 22:25
      Nie ciesz się tak bardzo. Ameryka też jest skażona socjalizmem.
      Wielu bredziło, że Kołodce się nie uda zrobić 3,5% i co-jest.
      Amerykański wzrost jest na kredyt, to efekt dwu absurdów: 1.Szaleńczego
      deficytu budżetowego oraz 2.Ultra szleńczych stóp procentowych które !!!NIE
      POKRYWAJĄ INFLACJI!!!-za to powinna być kara śmierci, kradzież na
      niewyobrażalną skalę-bilionów dolarów.
      • Gość: , MEGA SCIEMA IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 02.11.03, 02:07
        "Ultra szleńczych stóp procentowych które !!!NIE POKRYWAJĄ INFLACJI!!!-za to
        powinna być kara śmierci, kradzież na niewyobrażalną skalę-bilionów dolarów."



        He he he hehe hehehehehehehehe.
        No comments!

      • Gość: ob znowu kogoś w Siedlcach okradli na mln$ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.11.03, 21:56
        > mam nadzieję, że nasza RPP to wyrówna.
        • maksimum znowu kogoś w Siedlcach okradli na mln$ +4,5% w US 07.11.03, 03:54
          Gość portalu: ob napisał(a):

          > > mam nadzieję, że nasza RPP to wyrówna.

          Nerwowa w Polsce straszna,bo tam wyliczyli ze pogalopuja 3,5% w tym roku,
          a u nas w Stanach ma byc tylko zwykle +4,5% wzrostu GDP.
    • Gość: WUJ CHŁODEK CZARY - MARY ZA DOLARY....... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 17:32
      www.financialsense.com/Market/archive/2003/1103.html
      • maksimum 286,000 NEW JOBS IN AUG. SEPT & OCT 08.11.03, 01:35
        I co ty na to komentator?


        CNBC Market Dispatches 11/7/2003 4:20:42 PM
        The market’s got the good news blues
        A terrific employment report lands with a dull thud. Traders push the averages
        lower, fretting stock prices already reflect an improving economy. Housing
        should be strong in 2004. Next week: earnings reports from Dell and many
        retailers.

        Let’s see if we have this right. We are NOT experiencing a jobless recovery.
        The economy, the government told us today, is CREATING jobs. In fact, it
        created some 286,000 jobs in August, September and October. That’s terrific
        news, isn’t it?

        Should be. But investors didn’t seem to care. The Nasdaq Composite finished
        down almost six points. The Dow Jones industrials and the Standard Poor’s 500
        treaded water for most of the day and then went south. The Dow finished 47
        points lower.

        • Gość: JGA Re: 286,000 NEW JOBS IN AUG. SEPT & OCT IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 01:46
          Wielu analitykow watpi w trwalosc tego ozywienia gospodarczego.
          Wyglada to na kampanie propagandowa aby podciagnac popularnosc
          obecnego prezydenta. Osobiscie czytam o zapowiedzianych
          zwolnieniach pracownikow (170 tys potencjalnych zwolnien).
          Ozywienie zostalo spowodowane duzymi wydatkami rzadowymi w II
          kwartale i naplywem gotowki ze zwrotow podatkow dla ludnosci.
          Amerykanie brali rowniez dodatkowe pozyczki pod zastaw domow,
          ktore wzrosly w cenie poniewaz zmalalo opocentowanie pozyczek
          hipotecznych.
          Poprzez utrzymywanie stop % na tak niskim poziomie Fed
          umozliwia zadluzanie sie czesci spoleczenstwa kosztem tych,
          ktorzy maja oszczednosci. Powoduje to, ze amerykanie odkladaja
          obecnie tylko 0.5% PKB z trendem w dol.
          Jednoczesnie podwojny deficyt w USA osiagnie w przyszlym roku
          900 mld US$, czyli lacznie 8% PKB. Rzad amerykanski jest
          zadluzony na sume okolo 7000 mld US% albo okolo 60% PKB.
          Wyplaty odsetek za ten dlug wynosi ponad 300 mld US$ rocznie.
          Amerykanie istotnie musza duzo pracowac, aby zmniejszyc swoje
          zadluzenie i uniknac bankructwa.
    • Gość: JGA Re: Tajemnica 7.2 wzrostu GDP w USA ..... IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 04:56
      ..."by far the single biggest contributor to this sudden surge in real GDP
      growth from the first to second quarter came from the calculation of the price
      deflator for computers. Measured in current dollars, this investment inched up
      by $0.8 billion in the first quarter and by $6.3 billion in the second
      quarter, but the hedonic deflator boosted the two numbers in real terms to
      $15.3 billion and $38.4 billion. Hedonic pricing of computers in the first
      quarter accounted for 43% of real GDP growth and for 44% in the second.

      Statystycy amerykanscy sa zmuszeni do uzywania roznych sztuczek, aby pokazac
      wzrost GDP, ktorego w rzeczywistosci prawie nie widac...

      link:

      www.financialsense.com/editorials/daily/2003/1107.html

    • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 08.11.03, 22:41
      Jak wiadomo, podwojny deficyt USA przewyzsza 1.5 mld US$ dziennie.
      Deficyt jest latany emisja papierow dluznych (ponad 40 mld US$ miesiecznie)
      Jednak rzad USA nie sa jedynym "zebrakiem". Po jalmuzne wyciagaja rece
      globalne korporacje. Korzystajac z niskich stop procentowych, rotuja swoje
      zadluzenie z jednego papieru na drugi (nizej oprocentowany).
      Ponizej podaje migawke statystyk z tego radosnego zadluzania:

      Bloomberg tallied a strong $16.4 billion of corporate debt issuance for the
      week (2003 weekly average of $12.6 billion). Investment grade issuers
      included Tyco International $1 billion, JPMorgan Chase $750 million, American
      General Finance $750 million, BP Capital $750 million, Triad Hospitals $600
      million, Carnival Corp $550 million, Autozone $500 million, Allied Waste $350
      million, Capital One $300 million (three-times oversubscribed), Eastman
      Chemical $250 million, Mellon Funding $250 million, Aleutian Investments $250
      million, Commercial Metal $200 million, Beazer Homes $200 million, Pinnacle
      West Capital $165 million, MBIA $150 million, Mettler-Toledo $150 million, and
      State Auto Financial $100 million.

      Jak widzimy, korporacje rotuja stary oraz zaciagaja nowy dlug lacznie srednio
      okolo 12.6 mld US$ tygodniowo, co lest prawie 2 mld US$ dziennie.

      Jaki kraj ma najszybciej rosnaca ekonomike? Oczywiscie Chiny.
      Prosze zwrocic uwage na ponizszy fragment:

      November 3 – Bloomberg: “China’s purchases of goods from abroad surged 41
      percent in the first nine months of 2003, positioning it to pass Japan this
      year as the world’s third-largest importer, behind the U.S. and Germany. The
      buying spree has helped boost prices for producers of commodities from metals
      to agricultural products… ‘China has become the engine of global growth,’ said
      Donald H. Straszheim, a former Merrill Lynch & Co. chief economist…”

      I jeszcze jedno:

      China’s surging economy is creating a huge demand for ships to import the
      basic raw materials the country needs to build infrastructure, supply its
      massive manufacturing sector and satisfy a growing consumer market… Although
      ships come in different sizes and shapes, the current spot cost to rent a
      typical bulk ship
      • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 08.11.03, 22:53
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Jak wiadomo, podwojny deficyt USA przewyzsza 1.5 mld US$ dziennie.
        > Deficyt jest latany emisja papierow dluznych (ponad 40 mld US$ miesiecznie)
        > Jednak rzad USA nie sa jedynym "zebrakiem". Po jalmuzne wyciagaja rece
        > globalne korporacje. Korzystajac z niskich stop procentowych, rotuja swoje
        > zadluzenie z jednego papieru na drugi (nizej oprocentowany).
        > Ponizej podaje migawke statystyk z tego radosnego zadluzania:
        >
        > Bloomberg tallied a strong $16.4 billion of corporate debt issuance for the
        > week (2003 weekly average of $12.6 billion). Investment grade issuers
        > included Tyco International $1 billion, JPMorgan Chase $750 million, American
        > General Finance $750 million, BP Capital $750 million, Triad Hospitals $600
        > million, Carnival Corp $550 million, Autozone $500 million, Allied Waste $350
        > million, Capital One $300 million (three-times oversubscribed), Eastman
        > Chemical $250 million, Mellon Funding $250 million, Aleutian Investments $250
        > million, Commercial Metal $200 million, Beazer Homes $200 million, Pinnacle
        > West Capital $165 million, MBIA $150 million, Mettler-Toledo $150 million,
        and
        > State Auto Financial $100 million.
        >
        > Jak widzimy, korporacje rotuja stary oraz zaciagaja nowy dlug lacznie srednio
        > okolo 12.6 mld US$ tygodniowo, co lest prawie 2 mld US$ dziennie.
        >
        > Jaki kraj ma najszybciej rosnaca ekonomike? Oczywiscie Chiny.
        > Prosze zwrocic uwage na ponizszy fragment:
        >
        > November 3 – Bloomberg: “China’s purchases of goods from abr
        > oad surged 41
        > percent in the first nine months of 2003, positioning it to pass Japan this
        > year as the world’s third-largest importer, behind the U.S. and Germany.
        > The
        > buying spree has helped boost prices for producers of commodities from metals
        > to agricultural products… ‘China has become the engine of global gr
        > owth,’ said
        > Donald H. Straszheim, a former Merrill Lynch & Co. chief economist…”
        > ;
        >
        > I jeszcze jedno:
        >
        > China’s surging economy is creating a huge demand for ships to import the
        >
        > basic raw materials the country needs to build infrastructure, supply its
        > massive manufacturing sector and satisfy a growing consumer market… Altho
        > ugh
        > ships come in different sizes and shapes, the current spot cost to rent a
        > typical bulk ship
        • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 09.11.03, 18:04
          Od kilku miesiecy staram sie zwrocic uwage na fakt, ze wzrost gospodarczy USA
          jest w rzeczywistosci wzrostem zadluzenia USA...

          Pozdro...
          • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 09.11.03, 19:41
            Gość portalu: JGA napisał(a):

            > Od kilku miesiecy staram sie zwrocic uwage na fakt, ze wzrost gospodarczy USA
            > jest w rzeczywistosci wzrostem zadluzenia USA...
            >
            > Pozdro...

            Jesli twoje dochody rosna,to i twoje zadluzenie tez moze rosnac.
            • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 10.11.03, 03:15
              To sie zgadza, ale wazna jest kolejnosc.

              Jesli twoje dochody nie rosna, to ciagle mozesz sie dodatkowo zadluzyc, jesli
              twoje dochody sa wystarczajace aby splacac dodatkowe odsetki od zaciagnietej
              pozyczki. Pozyczone pieniadze przeznaczasz np. na zakup samochodu. GDP rosnie
              wraz z twoim zadluzeniem...
              • maksimum Re: Skad ten wzrost??? 11.11.03, 06:49
                Gość portalu: JGA napisał(a):

                > To sie zgadza, ale wazna jest kolejnosc.
                >
                > Jesli twoje dochody nie rosna, to ciagle mozesz sie dodatkowo zadluzyc, jesli
                > twoje dochody sa wystarczajace aby splacac dodatkowe odsetki od zaciagnietej
                > pozyczki. Pozyczone pieniadze przeznaczasz np. na zakup samochodu. GDP rosnie
                > wraz z twoim zadluzeniem...

                Dlaczego zakladasz,ze moje dochody nie rosna?
                Pozyczke ,jak wiesz dostaja osoby wiarygodne.
                • Gość: JGA Re: Skad ten wzrost??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 07.01.04, 01:56
                  Nie znam twojej sytuacji finansowej, wobec tego zalozylem, ze twoje dochody sa
                  stale (neutralne zalozenie).
                  Oczywiscie, spora podwyzka zacheca do zwiekszenia zadluzenia, chociaz
                  osobiscie uzylbym te kase aby splacic szybciej istniejace zadluzenie
                  zaczynajac od kart kredytowych, konczac na dlugach hipotecznych (na ogol mamy
                  takowe).
                  W najgorszym przypadku mozemy (hipotetycznie) stracic prace (np. praca naszego
                  zespoly zostala "outsourced" do Indii). W tej sytuacji lepiej nie miec dlugow
                  i mieszkac w domu, ktory jest splacony....

                  Pozdro
    • Gość: WUJ CHŁODEK WZROST NA GLINIANYCH NOGACH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 12:57
      www.parkiet.com.pl/weekend/index.jsp?idn=305681
      Cytat z treści:
      Po pierwsze zobaczmy skąd wzięło się najwyższe od 19 lat kwartalne PKB. WYKRES1
      Wszyscy chyba już wiedzą, że 2/3 gospodarki napędzają wydatki konsumentów.
      Oczywiście są tematy zastępcze, jak wojny napędzające koniunkturę, ale ostatni
      kwartał to już nie głównie wojenne wydatki (jak było wcześniej), ale właśnie
      zwiększone wydatki zwykłych Amerykanów. Zobaczmy na dużą korelację wydatków
      konsumpcyjnych i PKB WYKRES2 Czy Amerykanie naprawdę tak dużo wydali ?
      Rekordowo dużo ! W III kwartale wydatki konsumpcyjne przekroczyły 167 mld
      dolarów. WYKRES3 To najwyższa kwartalna wartość w historii WYKRES4 , choć
      oczywiście lekkim nadużyciem jest podawanie wartości, a nie zmian procentowych.
      Zobaczmy więc jak zmieniało się to w ostatnich kwartałach WYKRES5 i
      dziesięcioleciach WYKRES6

      Skoro więc mamy rekordowe wydatki konsumentów napędzające wzrosty indeksów, to
      praktycznie jedyne pytanie jakie inwestorzy powinni sobie teraz zadawać, to -
      czy taka rozrzutność Amerykanów będzie kontynuowana ? No i tu pojawia się
      pierwszy ważny wykres, który przysłoniło imponujące PKB. Jeśli bowiem spojrzymy
      na miesięczny rozkład wydatków konsumpcyjnych w Stanach, to okaże się, że choć
      kwartalnie wypadają one wprost imponująco WYKRES5 to jest to zasługa jedynie
      lipca i sierpnia, a we wrześniu nastąpiło nie zmniejszenie wydatków, ale wręcz
      ich załamanie ! WYKRES7 Jeśli porównać miesięczne wydatki, z zachowaniem
      indeksu S&P500 to historycznie patrząc powinno to zostać odzwierciedlone w
      zachowaniu indeksu. Nawet w czasie hossy internetowej takie drastyczne
      ograniczenie wydatków zawsze wiązało się z większą korektą indeksu. Teraz
      mieliśmy tylko mały ząbek i indeks jest już ponad 6% wyżej WYKRES8 , zupełnie
      ignorując wrześniowe ostudzenie koniunktury, które w kwartalnym (wstępnym) PKB
      nie jest jeszcze uwzględnione i już teraz widać, że rewizja danych będzie do
      dołu.
      • maksimum ZAPASC NA GLINIANYCH PRYZMONTACH 11.11.03, 19:47
        Az do polowy ten pryzmontowy horseshit przeczytalam i juz mam obraz dlaczego on
        pisze w Polsce,a nie w USA.
        Dla przypomnienia,to wlasnie HYDRAULIK dal dupy na tych analizach
        pryzmontowskich i porzucil gielde,by wrocic do wyuczonego zawodu.
        • maksimum BLONDYNKA DO BLONDYNKI 14.11.03, 04:44

          • Re: dlaczego blondynka w więzieniu zbiera butelki
          raffka 22.08.2003 19:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          List mamy blondynki do syna

          Pisze do Ciebie tych kilka linijek żebyś wiedział że do ciebie pisze. Więc
          jeśli otrzymasz ten list to znaczy że dobrze do Ciebie dotarł. Jeśli go nie
          otrzymasz to poinformuj mnie o tym, wyślę go jeszcze raz. Pisze do ciebie
          wolno bo wiem że nie potrafisz szybko czytać. Ostatnio ojciec przeczytał w
          pewnej ankiecie że najwięcej wypadków zdarza się kilometr od domu, dlatego
          zdecydowaliśmy się przeprowadzić dalej. Dom jest wspaniały; jest tu pralka,
          chociaż nie jestem pewna czy jest sprawna. Wczoraj, włożyłam do niej pranie,
          pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło, no ale cóż.
          Pogoda nie jest tu najgorsza. W tamtym tygodniu padało tylko dwa razy. Pierwszy
          raz padało 3 dni, drugim razem cztery. Jeśli chodzi o tą kurtkę którą
          chciałeś, wujek Piotr powiedział że jeśli ci ją wyślę z guzikami, które są
          ciężkie, to będzie drogo kosztowało, więc oderwałam guziki i włożyłam je do
          kieszeni.
          Ojciec dostał prace, jest bardzo dumny, ma pod sobą jakieś 500 osób. Kosi
          trawę na cmentarzu. Twoja siostra Julia, ta która wyszła za swojego męża,
          wreszcie urodziła, nie znamy jeszcze płci, dlatego ci nie powiem jeszcze czy
          jesteś wujkiem czy ciocią. Jeśli to dziewczynka twoja siostra chce nazwać ją po
          mnie, ale to będzie dziwne nazwać swoją córkę "mama".
          Nie widzieliśmy za to wujka Izydora, tego który umarł w tamtym roku...
          Gorzej jest z twoim bratem Jasiem. Zamknął samochód i zostawił w środku
          kluczyki, musiał iść do domu po drugi komplet żeby nas wyciągnąć z auta. Jeśli
          będziesz sie widział z Małgosią pozdrów ją ode mnie, jeśli jej nie będziesz
          widział nic jej nie mów.

          Twoja mamusia
          Krysia

          P.S. Chciałam ci włożyć parę groszy do listu, ale zakleiłam już kopertę.
    • Gość: JOrl Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.03, 23:39
      No to ja tez o tych wspanialych 7,2% wzrostu USA w 3 Q. Oczywiscie najpierw
      trzeba powiedziec, ze to jest liczone na rok. W zadnym wypadku to nie znaczy,
      ze z 2 na 3 Q przyrost GDP byl ta liczba. Ale to dopiero poczatek.
      Ja juz kiedys na tym forum pisalem, ze Amis licza do dochodu narodowego nie
      ceny towarow, tylko odpowiednio mnoza je przez wymyslone przez urzednikow
      wspolczynnik przyrostu jakosci.
      Ja to wyglada? A wiec w 2 Q/2003 sprzedano w USA komputery za 82,4 mild $. W
      tym wspanialym 3Q za 88,3 mild$. Przyrost, kazdy widzi malutki. Ale co i jak
      wliczano do USA dochodu narodowego?
      Ano te komputery w 2Q wymnozono przez 4,31 i otrzymano 354,9 mild$. Ta sume
      wtedy wliczono. W 3Q/2003 juz wzieto wspolczynnik 4,42 i wyliczono sume 390,3
      mild$. Przyrost juz wiekszy. A zreszta same sumy tak pomnozone daja tez zaraz
      ladniejszy dochod narodowy, prawda?
      Ten wspolczynnik jest ustalany dla roznych towarow roznie. W komputerach jest
      brany w stosunku do 1996r. Mowi sie, ze komputery o ten ponad 4 razy
      wspolczynnik jest lepszy jak wtedy czyli tak jest prawidlowo. To samo dotyczy
      software w duzym stopniu, a inne towary mniej ale zawsze.
      Dlatego teraz, jak przez lade sklepowa jest przesuwany komputer za 1000$ to do
      dochodu narodowego wchodzi te ponad 4400$. Za pare lat bedzie ten wspolczynnik
      zapewne z 8. Albo 10. No i wtedy to bedzie Amis GDP ogromny! Trzeba bedzie
      poprosic Pana Boga, aby podniosl niebo, bo sie nie bedzie miescil!
      Wlasnie to tlumaczy dlaczego w USA oglaszane sa takie przyrosty, a ludzi z
      fabryk wyrzucaja. Co prawda w USA jest tak ladnie, ze ludzie musza sie chwytac
      dowolnie podlej pracy bo zdechna. I dlatego nie maja za wielkiego bezrobocia.
      Ale to tez znaczy, ze coraz wiecej ludzi w USA pracuje w pracach 3 Swiata.
      Sluzacy.
      A dlaczego Amis tak robia? Ciekawe, prawda? Dla bywalcow tego forum jest jasne,
      ze napewno Bush robi to tak, aby MACIEJ mial dobry humor. A czy to tlumaczy
      naprawde wszystko? Mysle ze nie.
      Ale dlaczego tez tak robi (poza uprzejmosci dla MACIEJA naturalnie) opisze w
      nastepnej pogadance.
      Pozdrowienia

      • Gość: JGA Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 15.11.03, 01:25
        Dziekuje za interesujace rozwiniecie tematu....

        ..."by far the single biggest contributor to this sudden surge in real GDP
        growth from the first to second quarter came from the calculation of the price
        deflator for computers. Measured in current dollars, this investment inched up
        by $0.8 billion in the first quarter and by $6.3 billion in the second
        quarter, but the hedonic deflator boosted the two numbers in real terms to
        $15.3 billion and $38.4 billion. Hedonic pricing of computers in the first
        quarter accounted for 43% of real GDP growth and for 44% in the second.

        Statystycy amerykanscy sa zmuszeni do uzywania roznych sztuczek, aby pokazac
        wzrost GDP, ktorego w rzeczywistosci prawie nie widac...

        link:

        www.financialsense.com/editorials/daily/2003/1107.html
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 15.11.03, 03:12
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > No to ja tez o tych wspanialych 7,2% wzrostu USA w 3 Q. Oczywiscie najpierw
        > trzeba powiedziec, ze to jest liczone na rok. W zadnym wypadku to nie znaczy,
        > ze z 2 na 3 Q przyrost GDP byl ta liczba. Ale to dopiero poczatek.
        > Ja juz kiedys na tym forum pisalem, ze Amis licza do dochodu narodowego nie
        > ceny towarow, tylko odpowiednio mnoza je przez wymyslone przez urzednikow
        > wspolczynnik przyrostu jakosci.
        > Ja to wyglada? A wiec w 2 Q/2003 sprzedano w USA komputery za 82,4 mild $. W
        > tym wspanialym 3Q za 88,3 mild$. Przyrost, kazdy widzi malutki. Ale co i jak
        > wliczano do USA dochodu narodowego?
        > Ano te komputery w 2Q wymnozono przez 4,31 i otrzymano 354,9 mild$. Ta sume
        > wtedy wliczono. W 3Q/2003 juz wzieto wspolczynnik 4,42 i wyliczono sume 390,3
        > mild$. Przyrost juz wiekszy. A zreszta same sumy tak pomnozone daja tez zaraz
        > ladniejszy dochod narodowy, prawda?
        > Ten wspolczynnik jest ustalany dla roznych towarow roznie. W komputerach jest
        > brany w stosunku do 1996r. Mowi sie, ze komputery o ten ponad 4 razy
        > wspolczynnik jest lepszy jak wtedy czyli tak jest prawidlowo. To samo dotyczy
        > software w duzym stopniu, a inne towary mniej ale zawsze.
        > Dlatego teraz, jak przez lade sklepowa jest przesuwany komputer za 1000$ to
        do
        > dochodu narodowego wchodzi te ponad 4400$. Za pare lat bedzie ten
        wspolczynnik
        > zapewne z 8. Albo 10. No i wtedy to bedzie Amis GDP ogromny! Trzeba bedzie
        > poprosic Pana Boga, aby podniosl niebo, bo sie nie bedzie miescil!
        > Wlasnie to tlumaczy dlaczego w USA oglaszane sa takie przyrosty, a ludzi z
        > fabryk wyrzucaja. Co prawda w USA jest tak ladnie, ze ludzie musza sie
        chwytac
        > dowolnie podlej pracy bo zdechna. I dlatego nie maja za wielkiego bezrobocia.
        > Ale to tez znaczy, ze coraz wiecej ludzi w USA pracuje w pracach 3 Swiata.
        > Sluzacy.
        > A dlaczego Amis tak robia? Ciekawe, prawda? Dla bywalcow tego forum jest
        jasne,
        >
        > ze napewno Bush robi to tak, aby MACIEJ mial dobry humor. A czy to tlumaczy
        > naprawde wszystko? Mysle ze nie.
        > Ale dlaczego tez tak robi (poza uprzejmosci dla MACIEJA naturalnie) opisze w
        > nastepnej pogadance.
        > Pozdrowienia

        JOrl,ty jestes techniczny ,to podejde do ciebie jak do dzieciaka.
        Dochod narodowy to jest wartosc sprzedanych towarow i uslug.
        Ty cala sprawe traktujesz od strony sprzedazy,ze te towary sprzedawane mnozy
        sie przez 4 i wychodzi suma wielka.
        A teraz pomysl z drugiej strony,zeby te towary sprzedac,to ktos musi je kupic.
        Czyli dochod narodowy,to jest suma dochodow ludnosci.
        Wartosc sprzedanych tow i uslug musi sie rownac ilosci pieniedzy wydanych przez
        ludzi.
        KAPUJESZ JUZ O CO CHODZI?
        Nie mozesz w sposob jakis dziwacznie przez siebie wymyslony zwiekszyc wartosci
        towarow i uslug,bo musialbys w tym samym momencie zwiekszyc dochody ludnosci.

        NO WIEC JAK CI KTOS PISZE HORSESHIT W GAZECIE,A TY TEGO NIE KAPEWU,TO NAJPIERW
        PRZYJDZ DO MNIE I POPROS O WYTLUMACZENIE,ZEBYS SIE NIE ZBLAZNIL,JAK Z DOBRYM
        EKONOMISTA ROZMAWIASZ.
        Baba Jaga pisze to samo co ty i tez nie kuma.
        • Gość: 4a Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 15.11.03, 04:31

          Abym zakumal te twoje wzrosty musisz poslac na mnie krucjate albo Busha czy
          innych "wiedzacych" lepiej i jedynie slusznie.
          • Gość: , Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 15.11.03, 05:41
            O to mamy sasiada. Prosze prosze...

          • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 15.11.03, 16:29
            Gość portalu: 4a napisał(a):

            >
            > Abym zakumal te twoje wzrosty musisz poslac na mnie krucjate albo Busha czy
            > innych "wiedzacych" lepiej i jedynie slusznie.

            Zaloz firanki w okna i nie uzywaj gazety zamiast obrusa,to wpadne do ciebie z
            Bushem na parowki.
        • aldonca Chcialabym o cos zapytac 15.11.03, 20:50
          Panowie JOrl i maksimum pisza ciekawie ale trudno, wiec sie troche gubie. Pan
          maksimum twierdzi ze suma zaplaty za sprzedane uslugi i towary musi sie rownac
          sumie dochodow ludnosci. Mnie sie zdawalo, ze to nie musi byc dokladnie tak bo
          ludnosc moze cos tam odkladac albo sie zadluzac i tak dalej. Jesli w dodatku
          Pan JOrl ma racje, ze kwote wplacona za sprzedane komputery mnozy sie przez
          cztery, to w zaden sposob nie odpowiada dochodom sprzedawcow czy ludnosci. Oni
          dostaja te kilkaset USD za komputer a do PKB wpisuje sie cztery i pol razy
          kilkaset. Prawdziwe dochody nie zostaly pomnozone przez cztery, to tylko
          statystycy je pomnozyli przy wyliczaniu PKB. W sumie to jednak jest chyba
          nieglupie zeby uwzgledniac wzrost jakosci towarow i uslug we wskaznikach
          enonomicznych. Komputerki sa naprawde coraz lepsze! Ooops, pewnie bzdur
          nawypisywalam i prosze o lagodny wymiar kary :)
          • maksimum Re: Chcialabym o cos zapytac 16.11.03, 01:49
            aldonca napisała:

            > Panowie JOrl i maksimum pisza ciekawie ale trudno, wiec sie troche gubie. Pan
            > maksimum twierdzi ze suma zaplaty za sprzedane uslugi i towary musi sie rownac
            > sumie dochodow ludnosci. Mnie sie zdawalo, ze to nie musi byc dokladnie tak bo
            > ludnosc moze cos tam odkladac albo sie zadluzac i tak dalej.

            Tu masz jak najbardziej racje,ze oszczednosci i kredyty wchodza w rachube,ale
            nie sa to sumy oszalamiajace,bo oszczednosci i kredyty byly ,sa i beda.
            Ja dla uproszczenia podalem,ze wydatki ludnosci(no wlasnie wydatkow a nie
            dochodow jak slusznie zauwazylas)maja sie rownac wartosci towarow i uslug
            sprzedanych w danym okresie.


            > Jesli w dodatku
            > Pan JOrl ma racje, ze kwote wplacona za sprzedane komputery mnozy sie przez
            > cztery, to w zaden sposob nie odpowiada dochodom sprzedawcow czy ludnosci.

            Sama bez problemu odrozniasz plewy od ziarna.
            Jestem dumny z Ciebie.
            JOrl z ekonomia nie ma nic wspolnego i dlatego latwo mu sprzedac wroga
            propagande.
            Widze,ze Ty troche czytalas na ten temat i nie dasz sie skolowac.

            > Oni
            > dostaja te kilkaset USD za komputer a do PKB wpisuje sie cztery i pol razy
            > kilkaset. Prawdziwe dochody nie zostaly pomnozone przez cztery, to tylko
            > statystycy je pomnozyli przy wyliczaniu PKB. W sumie to jednak jest chyba
            > nieglupie zeby uwzgledniac wzrost jakosci towarow i uslug we wskaznikach
            > enonomicznych. Komputerki sa naprawde coraz lepsze! Ooops, pewnie bzdur
            > nawypisywalam i prosze o lagodny wymiar kary :)

            Wzrost jakosci jest wyrazony cena.Jakosc komputerow rosnie z roku na rok,a cena
            stoi w miejscu,bo w tej chwili jednym z najwiekszych producentow komputerow na
            swiecie sa Chiny.
        • Gość: WUJ CHŁODEK STATISTICAL MASSAGING IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.03, 21:37
          Statistical Massaging
          The other 1.32 percentage points of economic growth were mainly a statistical
          mirage. The remaining part of GDP growth was attributed to the statistical
          magic of hedonic indexing. Government statisticians turned a real increase of
          $6.3 billion in fixed investment in computers into a major increase in capex
          spending on computers of $38.4 billion with the flash of a statistical wand.
          Actual spending in current dollars rose from $76.3 billion to $82.6 billion
          during the quarter. Government statisticians turned a real increase in
          investment spending of $6.3 billion into a GDP number of $38.4 billion. The
          $38.4 billion was the number used to compute GDP growth—not the real number of
          $6.3 billion. The hypothetical increase in business spending of $32 billion did
          not exist in reality. Actual business spending on computers only increased by
          $6.3 billion—not by $38.4 billion as widely reported. This means that over 40%
          of GDP growth during the quarter was purely fictional. In a moment I will get
          to the implications of this number for the technology sector and the NASDAQ.

          Kurt Richebächer has done a great job of tracking these statistical anomalies
          in his monthly newsletter, The Richebächer Letter. According to his recent
          newsletter, real economic growth during the second quarter was only $26
          billion, a growth rate of 0.27% or 1.04 annualized.[1] That number is a far cry
          from the widely reported and revised 3.1% growth rates trumpeted by Wall Street
          and the financial press [in Q2 2003].

          The statistical massaging doesn’t stop with hedonic indexing. The government
          can inflate the GDP numbers in other ways. For example, GDP is measured in
          dollars then the government subtracts the inflation numbers to arrive at real
          economic growth minus inflation. In the first quarter, the annualized inflation
          rate was 2.4%. Then in the second quarter, the inflation rate miraculously
          dropped to 0.8%. Does anybody really believe that the inflation rate dropped by
          two-thirds in one quarter?—a time when oil prices hovered above $30 a barrel
          for almost the entire quarter, a time when natural gas prices remained
          stubbornly above $4, when insurance premiums are jumping double digits, and
          food prices are escalating? By lowering the inflation rate, the government was
          able to make the GDP numbers look better. Remember, the inflation rate is
          subtracted from the GDP numbers. A higher inflation rate reduces GDP. Want a
          higher GDP number? Just lower the inflation rate. This kind of statistical
          tinkering made the jump in last November and December’s oil and gas prices come
          in as reduction in energy prices rather than an increase. This is the kind of
          statistical wizardry that is starting to make U.S. economic numbers as
          untrustworthy as corporate profits. The smart money doesn’t believe these
          numbers, nor should you.

          • Gość: felusiak debrugwhatabullshitesterwizargerbagumdystantrweku IP: *.nyc.rr.com 16.11.03, 00:28
            Jest absolutnie mozliwe, ze w jednym kwartale inflacja
            jest wyzsza niz w nastepnym i to o wiecej niz 2/3. Jest
            to wskaznik dynamiczny.
            Wskaznik bezrobocia nadal pozostaje na niskim poziomie.
            6% to zupelnie przyzwoity wskaznik. Co dalyby Niemcy i
            Francja aby taki wskaznik osiagnac i to w warunkach
            niechronionego zatrudnienia. Prosze mi wierzyc, ze
            rzeczywiste bezrobocie w UE jest o kilka procent wyzsze
            od oficjalnie podawanego. Przyczyna jest niemoznosc
            zwolnienia pracownika przez pracodawce wynikajaca z
            przepisow prawnych. Jedynie modly o przejscie na
            emeryture pozostaja pracodawcom.
            • Gość: WUJ CHŁODEK INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELUŚ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.03, 00:46
              Inflacja jest dynamiczna itp,ale jeszcze raz Ci przypomnę ten fragment:

              Does anybody really believe that the inflation rate dropped by two-thirds in
              one quarter?—a time when oil prices hovered above $30 a barrel for almost the
              entire quarter, a time when natural gas prices remained stubbornly above $4,
              when insurance premiums are jumping double digits, and food prices are
              escalating?

              Feluś, można bujać, ale W OGRANICZONYM ZAKRESIE...ja wiem, że Wy tam w USA
              wszystkich tu w kraju uważacie za durniów, którym można wszystko wmówić, ale ku
              Waszemu utrapieniu, niektórzy mają tu nieco więcej skończone, niż 4 klasy i
              korytarz. Jak ceny Żywności i Energii ROSNĄ to inflacja NIE SPADA SERDEŃKO,
              chyba, że dla równowagi wliczasz metodą Gomułki SPADAJĄCE CENY LOKOMOTYW I
              DAJESZ IM ODPOWIENIĄ WAGĘ, ALE TO JUŻ SIĘ NAZYWA KREATYWNE PODEJŚCIE DO DANYCH,
              ZŁOTKO, W CZYM OSTATNIO DOCHODZI SIĘ W USA DO PRAWDZIWEGO MISTRZOSTWA

              TRZYMAJ SIĘ CIEPŁO I PAMIĘTAJ - NIE WSZYSCY NAD WISŁĄ TO GŁĄBY!!!
              • Gość: felusiak Re: INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELU IP: *.nyc.rr.com 16.11.03, 17:50
                wuju chlodku wcale nie posadzam cie o bycie glabem i
                chyle czola przed twoim wysokim wyksztalceniem.
                Gleboko wierze, ze twoje przemyslenia i konkluzje
                dokonywane sa w dobrej wierze, z naukowego punktu
                widzenia i nie sa zabarwione politycznie ani ideologicznie.
                Nie o to tu jednak chodzi. Wskaznik inflacji jest
                wskaznikiem dynamicznym. Jesli ceny paliwa w pierwszym
                kwartale wzrosly o 20% a w nastepnym ustabilizowaly sie
                to znaczy ze wskaznik inflacji cen paliw w pierwszym
                kwartale wyniosl 20% a juz w nastepnym byl rowny 0 (zero).
                Ponadto twoje dane sa falszywe. Ceny ubezpieczen wzrosly
                bardzo ostro w 2001 i 2002, natomiast w tym roku stanely
                w miejscu a wniektorych wypadkach spadly. Ceny energii
                rowniez spadly i to w okresie duzego zapotrzebowania.
                Widzisz, cena gazu naturalnego w czerwcu nie wywoluje
                napiec inflacyjnych natomiast w styczniu wywoluje. Ceny
                w zasadzie ostatnio nie wzrastaly co wywolalo
                zaniepokojenie deflacja.
                Ponadto inflacja na poziomie 2-3% w skali rocznej jest
                zdrowa dla gospodarki.
                • maksimum Re: INFLACJA SPADA A CENY ROSNĄ? KPISZ SOBIE,FELU 16.11.03, 22:21
                  Ceny oplat telefonicznych spadly drastycznie.
                  Ceny dostepu do internetu tez.
                  Nawet nie chce pisac,ze cena polaczenia z USA do Polski kosztuje 6 centow za
                  minute.
                  Niektore firmy oferuja tez bezplatne polaczenia long distance jesli wezmie sie
                  u nich besic service.
                  Ile kosztuje 1 minuta polaczenia tel. z Polski do USA ,ze sie tak z ciekawosci
                  zapytam?
    • Gość: JOrl Quiz JOrl'a IP: *.dip.t-dialin.net 16.11.03, 12:54
      Napisalem ze dalej w nastepnej pogadance. Naturalnie oczami wyobrazni (a
      wlasciwie uszami!) uslyszalem ten jek rozpaczy. Znowu ten nawiedzony JOrl
      napisze te swoje tasiemce i bedziemy zmuszeni je nawet CZYTAC!
      Ale moze najpierw wyjasnimy sobie podstawy dyskusji. Krotko.
      A wiec ja napisalem wyraznie, ze przy obliczaniu PKB w USA liczy sie nie
      wartosc towarow i uslug, tylko te wartosci sa modyfikowane przez wspolczynniki
      ustalanie przez urzednikow od statystyki. I dalem przyklad, ze PC sprzedany za
      1000$ jest do PKB w USA wliczany jako 4400$.
      MACIEJ zaprzeczyl. Do dyskusji polgebkiem wlaczyl sie nasz drogi Przecinek. Tez
      felusiak, ekonomista. Bez stanowiska w tej sprawie.
      Mialbym, zwlaszcza do tych Panow pytanie, czy ten przezemnie opisany sposob
      liczenia PKB w USA jest prawdziwy? Czy moze jednak ten tradycyjny, czyli w moim
      przykladzie ten PC jest wliczany do PKB za tyle co jest sprzedany czyli tylko
      1000$
      Bylbym wdzieczny o krotka, jednoznaczna, meska odpowiedzc. Zwlaszcza od tych
      Panow.
      I prosze po polsku, a nie jakimis cytatami po angielsku. Jak moze wiadomo mam
      obrzydzenie czytania w tym jezyku.
      Aha MACIEJ, Ty naturalnie jestes tez proszony o odpowiedz. Naturalnie quiz jest
      otwarty dla wszystkich. Najwazniejsze krotko i jasno. Dlugie posty sa dla mnie
      zarezerwowane!
      Ostrzegam wyzej wymienionych Panow, ze jestem "upierdliwy".
      Pozdowienia
      • maksimum WYOBRAZ SE JORL,ZE MASZ KLEP 16.11.03, 17:30
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Napisalem ze dalej w nastepnej pogadance. Naturalnie oczami wyobrazni (a
        > wlasciwie uszami!) uslyszalem ten jek rozpaczy. Znowu ten nawiedzony JOrl
        > napisze te swoje tasiemce i bedziemy zmuszeni je nawet CZYTAC!
        > Ale moze najpierw wyjasnimy sobie podstawy dyskusji. Krotko.
        > A wiec ja napisalem wyraznie, ze przy obliczaniu PKB w USA liczy sie nie
        > wartosc towarow i uslug, tylko te wartosci sa modyfikowane przez
        wspolczynniki
        > ustalanie przez urzednikow od statystyki. I dalem przyklad, ze PC sprzedany
        za
        > 1000$ jest do PKB w USA wliczany jako 4400$.
        > MACIEJ zaprzeczyl. Do dyskusji polgebkiem wlaczyl sie nasz drogi Przecinek.
        Tez felusiak, ekonomista. Bez stanowiska w tej sprawie.
        > Mialbym, zwlaszcza do tych Panow pytanie, czy ten przezemnie opisany sposob
        > liczenia PKB w USA jest prawdziwy? Czy moze jednak ten tradycyjny, czyli w
        moim przykladzie ten PC jest wliczany do PKB za tyle co jest sprzedany czyli
        tylko 1000$
        > Bylbym wdzieczny o krotka, jednoznaczna, meska odpowiedzc. Zwlaszcza od tych
        > Panow.
        > I prosze po polsku, a nie jakimis cytatami po angielsku. Jak moze wiadomo mam
        > obrzydzenie czytania w tym jezyku.
        > Aha MACIEJ, Ty naturalnie jestes tez proszony o odpowiedz. Naturalnie quiz
        jest otwarty dla wszystkich. Najwazniejsze krotko i jasno. Dlugie posty sa dla
        mnie zarezerwowane!
        > Ostrzegam wyzej wymienionych Panow, ze jestem "upierdliwy".
        > Pozdowienia

        Wyobraz se JOrl ze masz sklep.
        Wiesz co najwazniejsze w biznesie?
        Kaska musi sie zgadzac.
        Czyli na koniec dnia lub kwartalu zagladasz do kaski i widzisz ile tam szmalcu
        jest I TO JEST TWOJ DOCHOD NARODOWY.
        Zeby ci ulatwic myslenie,to sklep jest z komputerami,na ktorych sie znasz.
        KOGO OBCHODZI ZA ILE TY TE KOMPUTERY SPRZEDAJESZ???
        Nikogo!
        Wazne jest ile masz kaski.
        Mozesz jakiejs lafiryndzie dac komputer za darmo,bo na jej widok spodnie ci sie
        z przodu wybrzuszyly po raz pierwszy od miesiaca,ale jak jej dasz za darmo,to
        do dochodu narodowego sie nie liczy,za to mozesz liczyc,ze ona ci da za darmo i
        rachunki beda wyrownane.Dlatego przy tej sprzedazy mowisz ze dostawa jest za
        darmo i bierzesz jej adres i telefon.Mozesz nawet kupic kwiaty,ale wtedy to juz
        bedziesz niezle na minusie,chyba ze ona bedzie chciala,zebys jej tego kompa
        podlaczyl.
        Kapujesz JOrl!
        To co ty masz w kasce,to jest to za ile komputery zostaly sprzedane i to
        wlasnie rowna sie temu ILE LUDZIE NA KOMPUTERY WYDALI.

        Kaska musi sie zgadzac JOrl!
      • Gość: felusiak Re: Quiz JOrl'a IP: *.nyc.rr.com 17.11.03, 03:48
        Drogi JOrlu postaram sie w skrocie odpowiedziec na twoje
        pytanie. W zadnym wypadku do GNP(PKB) $1000 nie jest
        wliczane jako $4400. Te statystyczne przeliczniki sluza
        jedynie do ustalenia dynamiki wzrostu PKB w danym
        kwartale w przeliczeniu na roczny przyrost PKB. Wszak w
        roku mamy 4 kwartaly. Te dodatkowe ulamki moga byc
        spowodowane historycznym wskaznikiem aktywnosci
        gospodarczej, inflacja,
        dynamika spadku lub wzrostu cen czy tez uszczupleniem
        zapasow. Stad nie mnozy sie tej liczby przez 4 a raczej
        przez 4.???.
        Jesli metodologia przeliczen w kazdym kwartale jest taka
        sama to nie moze byc mowy o manipulacji.
        Jesli wskaznik inflacji wynosi 3% to produkt wart $1000 w
        styczniu jest warty $1030 w grudniu. Oczywiscie taki
        przelicznik moze byc tylko i wylacznie stosowany w celu
        wykalkulowania stopy wzrostu w skali rocznej opierajac
        sie na danych za jeden kwartal.
        • Gość: felusiak Re: Quiz JOrl'a --- powtarzam za statystykiem IP: *.nyc.rr.com 18.11.03, 05:33
          No wreszcie statystyk wytlumaczyl mi skad sie te
          wspolczynniki biora.
          Jak wiadomo tworzenie PKB nie odbywa sie rowno kazdego
          dnia w kazdym tygodniu, miesiacu i kwartale. Aktywnosc
          gospodarcza historycznie fluktuuje.
          100% rocznej aktywnosci gospodarczej w roku rozklada sie
          roznie w kwartalach.
          I kw - 25% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.00
          II kw - 24% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.16
          III kw - 22% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 4.54
          IV kw - 29% przeliczenie na rok przy wspolczynniku 3.45

          IVtego kwartalu z reguly sie nie przelicza gdyz konczy on
          rok.

          Czytam to co napisalem i nie jestem pewien czy to bedzie
          zrozumiale.
          Pozdrawiam.
    • komentator Ekonomia USA moze pobic rekord 18.11.03, 08:01

      Rekord wspanialego rozwoju oczywiscie:

      The U.S. government's budget deficit widened to $69.5 billion last month, the
      Treasury said in its monthly budget statement yesterday, the highest October
      deficit on record. The gap may exceed $500 billion this fiscal year from $374
      billion a year before, according to the latest White House estimates.

      quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aROJjYPFvm9s&refer=home
      • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord 18.11.03, 08:39
        komentator napisała:

        >
        > Rekord wspanialego rozwoju oczywiscie:
        >
        > The U.S. government's budget deficit widened to $69.5 billion last month, the
        > Treasury said in its monthly budget statement yesterday, the highest October
        > deficit on record.

        Ale jest tez the highest GDP ever!

        > The gap may exceed $500 billion this fiscal year from $374
        > billion a year before, according to the latest White House estimates.
        >
        > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aROJjYPFvm9s&refer=home
      • Gość: JGA Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 19.11.03, 03:36
        W innym doniesieniu agencji Bloomberg czytamy:

        Cudzoziemcy kupili (bondow) netto 4.19 mld we wrzesniu, mniej od 49.9 mld w
        sierpniu...

        Oznacza to 90% spadek naplywu kapitalu do USA. Jak wiemy, ekonomika
        amerykanska potrzebuje ok 40 mld US$ aby pokryc deficyt wymiany z zagranica.
        Po prostu cudzoziemcy przestaja kupowac amerykanski papier....
        • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? 19.11.03, 05:36
          Gość portalu: JGA napisał(a):

          > W innym doniesieniu agencji Bloomberg czytamy:
          >
          > Cudzoziemcy kupili (bondow) netto 4.19 mld we wrzesniu, mniej od 49.9 mld w
          > sierpniu...
          >
          > Oznacza to 90% spadek naplywu kapitalu do USA. Jak wiemy, ekonomika
          > amerykanska potrzebuje ok 40 mld US$ aby pokryc deficyt wymiany z zagranica.
          > Po prostu cudzoziemcy przestaja kupowac amerykanski papier....

          I obawiasz sie ze u nas dojdzie do takiej nedzy jak w Kanadzie?
          • komentator Baks podtrzymywany na maksimum 19.11.03, 08:22

            quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aCVx_M.FV_oc&refer=home
            The Bank of Japan has sold a record 16.2 trillion ($149.8 billion) this year
            through October to stem the yen's 8.9 percent gain.

            Tu widac paranoje na ktorej opiera sie baks. 150 mld baksow i tak nie
            wystarczylo zeby powstrzymac umocnienie jena.

            A gdyby nie bylo tego podtrzymania, to gdzie bylby baks?

            Lepiej wiec nie gadac o sile ekonomii USofA bo czysta iluzja.
            • maksimum KOMENTATOR CHCE OSLABIC YEN'A 19.11.03, 15:01
              komentator napisała:

              >
              > quote.bloomberg.com/apps/news?pid=10000006&sid=aCVx_M.FV_oc&refer=home
              > The Bank of Japan has sold a record 16.2 trillion ($149.8 billion) this year
              > through October to stem the yen's 8.9 percent gain.
              >
              > Tu widac paranoje na ktorej opiera sie baks. 150 mld baksow i tak nie
              > wystarczylo zeby powstrzymac umocnienie jena.
              >
              > A gdyby nie bylo tego podtrzymania, to gdzie bylby baks?
              >
              > Lepiej wiec nie gadac o sile ekonomii USofA bo czysta iluzja.

              Moze ty lepiej komentator pornole poogladaj,bo wiadomosci ekonomiczne umyslnie
              przekrecasz!
              To Japonia chce oslabienie Yen'a i dlatego kupuje dolary!
              • Gość: felusiak Re: KOMENTATOR CHCE OSLABIC YEN'A IP: *.nyc.rr.com 20.11.03, 00:47
                Co to jest baks??????????????????????????komentatorze?

                Slabsza waluta nie jest dowodem na slabosc gospodarki.
                Prosze, drogi komentatorze zauwazyc, ze yen mocny a
                Japonia w permanentnym imadle deflacji i kompletnym zastoju.
                • maksimum Re: KOMENTATOR CHCE OSLABIC YEN'A 20.11.03, 02:25
                  Gość portalu: felusiak napisał(a):

                  > Co to jest baks??????????????????????????komentatorze?
                  >
                  > Slabsza waluta nie jest dowodem na slabosc gospodarki.
                  > Prosze, drogi komentatorze zauwazyc, ze yen mocny a
                  > Japonia w permanentnym imadle deflacji i kompletnym zastoju.

                  I co ty na to komentator?
                  Komentator przeczytal gdzies,kiedys,ze mocna waluta=mocna gospodarka i sam
                  Balcerowicz to kiedys powiedzial,WIEC JEST TO JEDYNA ZASADA EKONOMICZNA WG
                  KTOREJ KIERUJE SIE KOMENTATOR.
                  Makro podstawy=mocna waluta=dobra gospodarka.
          • Gość: JGA Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 20.11.03, 03:49
            Ekonomika USA przyspiesza swoj marsz w dol. Podwojny deficyt w fiskalnym 2004
            moze zblizyc sie do 1000 mld US$. Azja musi podwoic produkcje aby mogla z
            kolei kupic amerykanski papier. Dolar bedzie spadal jeszcze szybciej i tak,
            USA nie ma zamiaru oddawac oklo 3 mld cudzoziemcom. Majatek ktorym dysponuje
            rzad USA (budynki, federalne lasy, parki i inne tereny) to okolo 2000 mld.
            USA jest technicznym bankrutem. Aby poprawic drastycznie sytuacje budzetowa,
            amerykanie niedlugo beda placili podatki minimum 50% wieksze od obecnych.
            Oczywiscie zawsze mozna rozpoczac nastepna wojne swiatowa...

            • Gość: felusiak Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: *.nyc.rr.com 20.11.03, 04:14
              Przestan dymic JGA. Twoich wypocin nie da sie strawic.
              Bzdura goni bzdure.
              No i te wyzsze podatki spowodowane bylyby czym, ze
              osmiele sie zapytac?
              • Gość: JGA Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 26.11.03, 01:50
                Zeby rozwiac twoje watpliwosci proponuje przeczytac ten link:

                www.freerepublic.com/forum/a3a61c31e72e5.html
                Artykol opisuje stan na 1995 rok (za administracji Clintona). Od tego czasu
                sytuacja fiskalna w USA znacznie sie pogorszyla.

                Majatek (hard assets) rzadu federalnego) na 1995 rok wynosil wg tego artykulu
                1400 mld US$. Oczywiscie rzad amerykanski zbiera podatki, emutuje pieniadze i
                pozycza pieniadze....

                Zachecam do lektury...

            • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? 25.11.03, 05:36
              Gość portalu: JGA napisał(a):

              > Ekonomika USA przyspiesza swoj marsz w dol. Podwojny deficyt w fiskalnym
              2004
              > moze zblizyc sie do 1000 mld US$. Azja musi podwoic produkcje aby mogla z
              > kolei kupic amerykanski papier. Dolar bedzie spadal jeszcze szybciej i tak,
              > USA nie ma zamiaru oddawac oklo 3 mld cudzoziemcom. Majatek ktorym dysponuje
              > rzad USA (budynki, federalne lasy, parki i inne tereny) to okolo 2000 mld.
              > USA jest technicznym bankrutem. Aby poprawic drastycznie sytuacje budzetowa,
              > amerykanie niedlugo beda placili podatki minimum 50% wieksze od obecnych.

              Chcialbys,zeby sie taki syf zrobil jak w Kanadzie.

              > Oczywiscie zawsze mozna rozpoczac nastepna wojne swiatowa...

              Jakos dziwnie wszyscy wrogowie ucichli.

              • Gość: pawel-l Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: 1.0.12.* 25.11.03, 11:58
                The Chinese economy has become so overheated that the
                government has begun to lie about it. It reports 8% growth;
                independent observers think GDP is growing at a 13% or 14%
                rate

                Ciekawych czasów doczekaliśmy
                • feezyk bedzie 25.11.03, 14:26
                  trwal boom czy bedzie bum?
                • maksimum Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? 25.11.03, 15:08
                  Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                  > The Chinese economy has become so overheated that the
                  > government has begun to lie about it. It reports 8% growth;
                  > independent observers think GDP is growing at a 13% or 14%
                  > rate
                  >
                  > Ciekawych czasów doczekaliśmy

                  Uczciwie trzeba przyznac,ze przyznaja sie do 9% wzrostu.
                  • Gość: MACIEJ +7,2% TO BYLA SCIEMA! FAKTYCZNIE BYLO + 8,2% IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.03, 16:22
                    Wyszlo szydlo z worka,ze 7,2% wzrost w 3Q 2003 to byla rzeczywiscie sciema.
                    Faktyczny wzrost byl +8,2%.

                    Ale sie komentator ucieszy!
                    • Gość: jarek Ale facet nie klamca nie.... IP: *.fastres.net 25.11.03, 16:24
                • Gość: jarek Re: Ekonomia USA moze pobic rekord, tylko jaki??? IP: *.fastres.net 25.11.03, 16:35
                  Moze wlasny....i chyba pobije....

                  ECONOMIA AMERICANA A TUTTO GAS ( Ekonomia Amerikanska na pelnym gazie)
                  Il Pil nel terzo trimestre a +8,2% ( PNB w 3 trimestrze wzrosl o 8.2 % )
                  E' boom di crescita negli Usa. Il pro- ( Jest boom wzrostu w USA, Pro-
                  dotto nazionale lordo nell'ultimo tri- (dukt narodowy brutto w ostatnim tri-)
                  mestre è salito dell'8,2%, contro una (mestrze wzrosl o 8.2 %, przeciwko )
                  precedente stima che lo vedeva al 7,2%. ( wczesnym propnozom 7.2%)
                  Un dato che supera di gran lunga anche ( Wynik ,ktory przewyzsza daleko takze)
                  le più ottimistiche previsioni degli a- ( najbardziej optymistyczne szacunki a-)
                  nalisti che si aspettavano invece un (nalistow, ktorzy oczekiwali korekcje na )
                  ritocco al rialzo del 7,8%. E' il balzo ( poprzedni wzrost 7.8%. Jest to skok)
                  in avanti più grosso degli ultimi 19 ( do przodu najwiekszy w ostatnich 19)
                  anni a questa parte, trainato soprat- (latach w tej czesci swiata, ciagniety w )
                  tutto dai consumi, che sono saliti del (przedewszyskim przez wzrost spozycia )
                  6,4%. (6.4 %)


                  Teletex Italia 1 ( tego przyjaciela Ameryki Berlusconiego)
    • Gość: drukarz Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 25.11.03, 17:07
      w dniu 25.11.2003 : 8.2% (dobrze ze ta wojna im sie trafila)

      OSZUSTWO, Skandal arytmetyczny.
      Najlatwiej oszukac mozna cyfry.

      Dziki kapitalizm amerykanski oszukuje swiat aby moc drukowac bez konca swoje
      dolce. Ale stan ten dobiega konca : yuan zawladnie swiatowa ekonomia.

      W tej swiatowej deflacji nie bedzmy ostatni : nie bronmy kursu polskiego zlotego
    • Gość: drukarz Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 25.11.03, 17:09
      w dniu 25.11.2003 : 8.2% (dobrze ze ta wojna im sie trafila)

      OSZUSTWO, Skandal arytmetyczny.
      Najlatwiej oszukac mozna cyfry.

      Dziki kapitalizm amerykanski oszukuje swiat aby moc drukowac bez konca swoje
      dolce. Ale stan ten dobiega konca : yuan zawladnie swiatowa ekonomia.

      W tej swiatowej deflacji nie bedzmy ostatni : nie bronmy kursu polskiego zlotego
      • maksimum Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 25.11.03, 23:16
        Gość portalu: drukarz napisał(a):

        > w dniu 25.11.2003 : 8.2% (dobrze ze ta wojna im sie trafila)

        Tak,wlasnie ide kupic F-16.
        A pozniej moze jakis helikopter.

        > OSZUSTWO, Skandal arytmetyczny.
        > Najlatwiej oszukac mozna cyfry.
        >
        > Dziki kapitalizm amerykanski oszukuje swiat aby moc drukowac bez konca swoje
        > dolce.

        Wytlumacz dokladniej co sie dzieje z dolcami po wydrukowaniu,bo wyglada na
        to,zes to gdzies zaslyszal.


        > Ale stan ten dobiega konca : yuan zawladnie swiatowa ekonomia.
        >
        > W tej swiatowej deflacji nie bedzmy ostatni : nie bronmy kursu polskiego
        zloteg
        > o
        • Gość: pawel-l Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 IP: *.prochem.com.pl / *.com.pl 26.11.03, 11:51
          "During the past year or so," Greenspan pointed out,
          looking on the bright side, "the financing of our external
          deficit was assisted by large accumulations of dollars by
          foreign central banks."

          Wystarczy posłuchać twojego guru.
          • maksimum Re: 8.2% o 14.30 w d.25.11.2003 28.11.03, 04:32
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > "During the past year or so," Greenspan pointed out,
            > looking on the bright side, "the financing of our external
            > deficit was assisted by large accumulations of dollars by
            > foreign central banks."
            >
            > Wystarczy posłuchać twojego guru.

            Nie jest on moim guru ale prawde mowi.
            62% zagranicznych zakupow idzie w obligacje rzadowe
            19% w akcje
    • Gość: el matador Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.aster.pl / *.acn.pl 28.11.03, 00:47
      obawiam się jednak że to to nie ściema.czytam ekonomiczną prasę niemiecką i
      francuską,ogólnie nieżyczliwe dla USA,jednak po wykresach
      zachodnioniemieckiego eksportu i inwestycji kapitałowych(w tym leveraging buy-
      back,s outs,inwestycji w fundusze emerytalne i inwestycyjne U,S,wydatków
      turystycznych na tanie wizyty turystów europejskich w USA,inwestycji
      europejskich w amerykański kapitał trwały)widac dobitnie że całość
      WELTWIRTSCHAFT trzyma się wyłącznie na grzbiecie JANKESÓW.Francja podniosła
      dziką awanturę ,że na froncie ekonomicznym staje sie powoli dyletantką i
      tępaczką,że jej system oparty o EBC i ustalenia z Maastricht w świetle
      najnowszych teorii ekonomii to autentyczny stek niemieckich i pruskich bzdur,
      Wszystko bardzo pieknie ale wartość łączna kapitału USA (w ujęciu historycznym)
      poza USA na koniec m-ca
      pażdziernika wynosi poza granicami celnymi jankieskiego centrum decyzyjnego
      świata 6.000 miliardów(BILLIONS of) dolarów podczas gdy EUROPA ZACHODNIA
      i JAPOŃCE i inne TYGRYSY ulokowały na terenie USA kapitał w wysokości 9.000
      miliardów(BILLIONS of) zielonych.Tak więc rozrost w szaleńczym tempie molocha
      USA odbywa się w dużej mierze za frankogermańskie i bryckie oraz skośnookie
      moniaki.Jak my POLOKI do tego wszystkiego- świetnie ,jako najbliższy sojusznik
      Jankiesów w Europie postawiliśmy na najpewniejszego konia,Wzbudza to istną
      wściekłośc aroganckich i przemądrzałych Zydów paryskich nie mogących pogodzić
      się z faktem,że ich system mimo najwyższej wydajności na godzinę pracy w
      świecie jeszcze nie jest tak wydolny jak amerykański bo różńica dotyczy czasu
      przepracowanego a ten w USA jest średnio biorąc o 27% wyższy niż w
      USA,Przypominam iż ta wydajność w F to 43 EURO/zabojadzkiego tępego łba
      podczas gdy u Jankiesów 39,5 EURO na różńokolorowoetnicznego tępaka w Ameryce.
      Gorzej z naszym wzrostem gospodarczym 4% w II i IV kwartale-wywołane to jest
      wojną gospodarczą z Rosją-okazuje się ,że mimo 7% wzrostu w RU wzrost naszego
      eksportu to tylko 34%od początku roku podczas gdu n.p ukraińskiego eksportu na
      rynek rosyjski to 89%w tym samym okresie-polityka temperuje ekspansję Polaków
      na bezdrożach kolosa wschodniego.Historycznie naszym"dopalaczem"był zawsze
      dodatkowy popyt od podstępnych Rosjan węszących jakiś podstęp we wszystkim
      co"gospodarcze polskie".Dobrze .że trzyma nas eksport do UNII i Trzeciego
      ŚWIATA.
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 28.11.03, 15:15
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > obawiam się jednak że to to nie ściema.czytam ekonomiczną prasę niemiecką i
        > francuską,ogólnie nieżyczliwe dla USA,jednak po wykresach
        > zachodnioniemieckiego eksportu i inwestycji kapitałowych(w tym leveraging buy-
        > back,s outs,inwestycji w fundusze emerytalne i inwestycyjne U,S,wydatków
        > turystycznych na tanie wizyty turystów europejskich w USA,inwestycji
        > europejskich w amerykański kapitał trwały)widac dobitnie że całość
        > WELTWIRTSCHAFT trzyma się wyłącznie na grzbiecie JANKESÓW.

        To sie jak najbardziej zgadza i teraz pozostalo nam tylko odwiazac chinska
        walute od dolara i pogalopujemy jeszcze szybciej.


        > Francja podniosła
        > dziką awanturę ,że na froncie ekonomicznym staje sie powoli dyletantką i
        > tępaczką,że jej system oparty o EBC i ustalenia z Maastricht w świetle
        > najnowszych teorii ekonomii to autentyczny stek niemieckich i pruskich bzdur,

        Ja to glosze juz od ponad 2 lat na tym forum,ale euroentuzjasci mnie zakrzycza
        ze w EU jednak wyzsza kultura itp.

        > Wszystko bardzo pieknie ale wartość łączna kapitału USA (w ujęciu
        historycznym) poza USA na koniec m-ca
        > pażdziernika wynosi poza granicami celnymi jankieskiego centrum decyzyjnego
        > świata 6.000 miliardów(BILLIONS of) dolarów podczas gdy EUROPA ZACHODNIA
        > i JAPOŃCE i inne TYGRYSY ulokowały na terenie USA kapitał w wysokości 9.000
        > miliardów(BILLIONS of) zielonych.Tak więc rozrost w szaleńczym tempie molocha
        > USA odbywa się w dużej mierze za frankogermańskie i bryckie oraz skośnookie
        > moniaki.

        Sam widzisz brak popytu wewnetrznego w Niemczech!
        Ktos musi prowadzic caly peleton.


        > Jak my POLOKI do tego wszystkiego- świetnie ,jako najbliższy sojusznik
        > Jankiesów w Europie postawiliśmy na najpewniejszego konia,Wzbudza to istną
        > wściekłośc aroganckich i przemądrzałych Zydów paryskich nie mogących pogodzić
        > się z faktem,że ich system mimo najwyższej wydajności na godzinę pracy w
        > świecie jeszcze nie jest tak wydolny jak amerykański bo różńica dotyczy czasu
        > przepracowanego a ten w USA jest średnio biorąc o 27% wyższy niż w
        > USA,Przypominam iż ta wydajność w F to 43 EURO/zabojadzkiego tępego łba
        > podczas gdy u Jankiesów 39,5 EURO na różńokolorowoetnicznego tępaka w
        Ameryce.

        Byc dobrym na krotka mete kazdy umie.
        Prowadzic w Tour de France przez 3/4 trasy to nie jest taka sztuka,jak wygrac
        caly Tour na Polach Elizejskich.

        > Gorzej z naszym wzrostem gospodarczym 4% w II i IV kwartale-wywołane to jest
        > wojną gospodarczą z Rosją-okazuje się ,że mimo 7% wzrostu w RU wzrost naszego
        > eksportu to tylko 34%od początku roku podczas gdu n.p ukraińskiego eksportu
        na
        > rynek rosyjski to 89%w tym samym okresie-polityka temperuje ekspansję Polaków
        > na bezdrożach kolosa wschodniego.Historycznie naszym"dopalaczem"był zawsze
        > dodatkowy popyt od podstępnych Rosjan węszących jakiś podstęp we wszystkim
        > co"gospodarcze polskie".Dobrze .że trzyma nas eksport do UNII i Trzeciego
        > ŚWIATA.

        Wstapilismy do EU zamiast do NAFTA i mamy tego konsekwencje.
        • Gość: marcee jawnogrzesznicy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.11.03, 17:34
          mnie nurtuje tylko jedno
          bo juz te biede da sie wytrzymac jakos - czlowiek zahartowany od dziecinstwa
          ale najgorsze to ze z tej biedy sady dzialaja ze az prosze siadac
          czyli "ble ble ble pogoda u nas ladna i walcie sie dobrzy ludzie"
          a ponoc tej jankeskiej ropnej mamony dalej nie widac u nas i glosy sie podnosza
          ze z naszych podatkow nasze wojsko jakas szopke odstawia na tej pustyni
          bo nam tu matador pisze jaki to czolowy sojusznik jestesmy
          nawet jeden general pierdoli cos ze walczymy pzrede wszystkim z terroryzmem jak
          sie go pytali ile juz polska kasy an tej wojnie zarobila
          wiec wycodzi na to ze dalej sie w Chrystusa NArodow bawimy

          i z tego wszystkiego to ja sie kochac nie moge i w ciezkiej depresji jestem
          w L. by mi przeszlo ale sama tam nie pojade




          • Gość: MACIEJ Re: jawnogrzesznicy PO KASKE POJECHALI IP: *.ny325.east.verizon.net 28.11.03, 20:25
            Polska armia jest oplacana w Iraku przez USA.
            Jedyne co Polske kosztowalo,to transport z Polski do Iraku,a juz na miejscu
            biora kaske od Amerykanow i to niezla,dlatego taka przepychanka w Polsce,bo
            wszyscy chca jechac i sie ustawic niezle.
            Przeciez tam sa sami ochotnicy.
            Na zakup Strielek od ludnosci miejscowej tez im Amerykanie pieniadze daja,a
            Polacy maja je policzyc i zniszczyc,TYLKO zeby sie nie pomylili przy liczeniu
            bo to amerykanskie pieniadze.
            Nasi robia niezla kaske na Iraku nie boj zaby,tylko najgorsze to,ze oni tez bez
            sexu tam siedza.
            Ja mam lekarstwo na Twoja depresje i tym sie juz nie przejmuj.
          • Gość: el matador Re: jawnogrzesznicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 29.11.03, 18:28
            na otrzeżwiene krakowsko-papieska i jagiellońska Marcepanno przywołuję Tobie
            przykład potężnej intelektem i druzgoczącej mężczyzn urodąFRAU ING.DIPL.OEK.
            IGE STOECKER,trzęszącej jak osiką na wietrze, życiem gospodarczym NIEMIEC i
            BLOKU WSCHODNIEGO w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych.SIE DIE ROLLE
            DER GROESSTEN FUERSTIN DER WELTWIRTSCHAFT DAMALS SEHR ERFOLGREICH ZUSAMMEN
            MIT LUBIANKA-ZENTRALE IN MOSKAU UND PEKINGER KAMARADEN AUS ZKdKPCHINAS
            SPIELTE.Okazuje się ,że sprzyjające okoliczności
            kreują określone role społeczne.Jest boom,rozmach,upiorna skala megalomańsko-
            ideologicznych inwestycji w przemysł maszynowy i obronny,wszyscy zaczynają
            pracować dla wykonania planu po nocach,jest walka na śmierć i życie
            o nowoczesne technologie kosmiczne,antygrawitacyjno-lewitujące i wojskowe,o
            zestrzeliwaniem laserem wrażych satelitów przez pułkowników w typie płk mjr
            wojsk rakietowych i kosmicznych towarysz i bohater pracy
            socjalistycznej,Mariny Popowicz, wtedy do akcji wchodzą
            superinteligentne,owiane nieprzenikliwym nimbem wszechtajemnicy istnienia oraz
            jestestwa wszechświata bąblowo-rozplaszczono-strunowego i równoległego-
            wybitne kobiety.
            Co najciekawsze wchodzą przez zaskoczenie, tylnymi drzwiami jako grożne SZARE
            EINENCJE-GRAUE EMINENZEN(Sieryje eminencjjii).Powód jest prosty skala
            trudności zaczyna wówczas przerastać możliwości przeciętnego tępego,myślącego
            o pier..doleniu byka i samczyka w średnim ,męskim wieku.Dramatem współczesnej
            Polski jest jednak długotrwały balcerowiczowski kryzys finansowo-
            gospodarczy,a co za tym idzie nie wykreowanie się,jak dotąd na spodziewanej
            fali powszechnego "welfare@progress state" - tych wymarzonych w głębi męskiej
            duszy
            SUPERBUSINESSWOMEN i w duszy pracujących ciężko na swój chleb powszedni,
            kobiet - tych WSPANIAŁYCH BAZANTÓW,GIEROJÓW,MENÓW NAD MENAMI,HEROSÓW
            TRZĘSĄCYCH KAPITAŁAMI OD NOWOSIBIRSKA PO SEATTLE.Zostali nam tylko ludzie
            pokroju tłustego Hausnera,czy obecnego sraczkowatego Ministra finansów którego
            nawet nazwiska nie pamiętam,co do biznesmenów za wzór stawiany jest KGB-owsko-
            NRD{O-}STASIŃSKI kombinator niejaki podkupiony przez wywiad francuski KULCZYK
            JAN(były barman w klubie piwnym w Berlinie Zachodnim).
            Toteż Marcepanno,!zu Hilfe!Help!AU SECOURS",!!SOCORRO!!!AIUTO!CARA MIA!!!
            SOCORRE!!!,pomóż blagam zauroczyć ta złowrogą i nieszczęśliwą polską
            gospodarczą kartę pasma wszelakich nieszczęść i poronionych pomysłów,raczonych
            nam przez wszekiego autoramentu dyletantów , na uzdrowienie ponurej sytuacji
            naszego kraju.
    • Gość: JOrl felusiak i quiz JOrl'a IP: *.ipt.aol.com 29.11.03, 23:05
      Drogi felusiak, naprawde nie mialem czasu, ale teraz wracam do mojego Quizu.
      Mam nadzieje, ze na dluzej.
      Ja pytalem, czy to prawda, ze w USA do dochodu narodowego nie sa wliczane
      towary i uslugi wedlug ich cen za nie zaplaconych, a te ceny sa mnozone przez
      wspolczynnik "wzrostu jakosci". Poslem przyklad, ze komputer sprzedany za 1000$
      jest wliczony w do PGB jakby kosztowal ca. 4400$.
      Twoje slowa na ten przyklad:
      >W zadnym wypadku do GNP(PKB) $1000 nie jest wliczane jako $4400. Te
      >statystyczne przeliczniki sluza jedynie do ustalenia dynamiki wzrostu PKB w
      >danym kwartale w przeliczeniu na roczny przyrost PKB.

      Wyszlo Tobie, ze ja ta aproksymacje wzrostow w Q w przeliczeniu na rok (a to
      tez calkiem przypadkowo jest tez 4!) w tym uzylem.
      Wiec NIE. Jest to po prostu nowa, od chyba 1996r w USA uzywana metoda
      przeliczanie PKB (a NIE jego wzrostu!) majaca uwzglednic wzrost jakosci
      produktow. Do niedawna liczono PKB (znowu chodzi tu NIE o wzrosty!) w ten
      sposob, ze sumowano towary i uslugi w ich cenach biezacych, korygowano inflacja
      (czyli sie praktycznie zmniejszal bo inflacje byly > 0). Wiec w polowie lat 90
      w USA powidziano, ze nie moze tak byc, jezeli np. z roku na rok PKB liczony
      stara metoda stalby w miejscu, a towary przy tych samych cenach by sie
      polepszaly tego nie uwzglednic. I zaczeto uwzglednic. Nazwano to hedonistyczna
      metoda. I teraz w dziedzinach jak komputery, softaware wzrosty jakosci sa
      ogromne! I siedza urzednicy ktorzy te wspolczynniki "wymyslaja". A ze udzial
      tych towarow jest wzrastajacy zaczyna to odgrywac spora role zwlaszcza w USA.
      Ze tak sie tam u was liczy czytalem wielokrotnie w niemieckiej prasie. Nie na
      pierwszych stronach, ale dla takiego co sie interesuje dostepnie.
      I wlasnie w tych 7,2% czy nawet 8,2% ten wzrost sie praktycznie na tym opiera.
      Bo jakby policzono stara metoda to po pierwsze PKB USA by spadl o paredziesiat
      % no i wzrostu by nie bylo.
      Ciekawe dlaczego w koncu ta znana sprawa jest dla Ciebie, drogi felusiak
      nieznana. Czyzby w USA o tym nie pisali? Ciekawe dlaczega nasze inne tuzy, jak
      Przecinki sie tez na tym nie znaja. Od dluzszego czasu podejrzewalem "," o
      powierzchowna wiedze. I sie to potwierdza. Zreszta w innych sprawach tez.
      Co do MACIEJA to on ma tu naturalnie specjane prawa. Do pisania o tym samym
      jednoczesnie czarne i biale.
      Moze wlasnie ekonomisci na ekonomi sie nie znaja? Bo nie sa dokladni? Trzeba
      inzyniera?
      Bo nie wystarczy skonczyc studiow. A handleki to nie ekonomia. Do tego nie
      potrzeba studiow. Byle chmyz to potrafi robic.
      Na dzisiaj wystarczy.
      Pozdrowienia

      • Gość: el matador Re: felusiak i quiz JOrl'a IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.03, 11:15
        z lektury prasy francuskiej wynika,że F-cuzi są tym szybkim rozwojem bardzo
        zaniepokojeni,sczczególnie obawiaja się oni oni o dalsze gwałtowne różnice w
        strukturze popytu pomiędzy USA a strukturą popytu w UNII.Przykladowo popyt
        aproxymowany 2003 na tzw "e-handel "w USA wynosi 97,8 mld (billions of)USD
        podczas gdy n.p we Francji 4,5 mld USD(2003-aproksymacja),przy czym odnosi się
        to tylko do e-handlu gospodarstw domowych.boleją nad faktem ,że komputerów
        przyłączonych do sieci jest w USA na koniec 2003 około 198 milionów zaś w
        takiej Francji tylko 25 mln zaś w D (koniec 2003 aprox.= 40 mln,GBapprox.2003,
        28 mln siecionetów.To samo dotyczy wykrzywienia porównywalności struktury i
        wielkości popytu końcowego w dziedzinie usług medycznych- na głowę wynosi on w
        USA około 4300 USD podczas gdy w bijaćej pod tym względem F i ostatnio także w
        I(Wloch)okolo 3800 USD/głowę.Ponadto istnieje pokoleniowa róznica wielkości
        poytu i jakości zglaszanej podaży i pop w dziedzinie wydatków zbrojeniowych
        (USA-400 mld USD odcas gdy we F of,47 mld USD z niekorzyścią na stronę
        supernowoczesności technicznej tej struktury)to samo dotyczy struktury i
        wielkości poytu końcowego w B+R i badaniach naukowo-wdrożeniowo-technicznych w
        USA zahacza to łącznie o 389,0 miliardów dolarów podczas gdy w takiej F=49 mld
        USD zaś w Niemczech 54 miliardy USD(w Power Purchase Parity)a więc w oparciu o
        badania porównywalnościowe.Wniosek nowoczesność struktury popytu końcowego USA
        w odniesieniu do analogicznej w EUROPIE ZACHODNIEJ coraz bardziej się od
        siebie oddala,a co za tym idzie porównywalność ekonomiczna oby supergospodarek
        coraz bardziej się od siebie róznicuje,oczywiście w sensie strukturalno-
        jakościowym na niekorzyść EUROPY ZACHODIEJ,Tak wiec program nicejski
        przyśpieszonego wręcz forsownego postępu telematyczno-techniczno-
        bioinżynieryjno-genetycznego stanowić musi w tym świetle warunek niezbędny i
        sprawę życia i śmierci dla dorównywania przez Europę wyścigowi supertechologii
        narzuconemu w kluczowych dziedzinach postępu naukowo-technicznego przez
        USA.Europa Zachodnia liczy na dynamizowanie rozwoju poprzez przyjęcie do
        siebie OSTBLOCKU,wiedzą że jest to region mogący niedługo przemienić się w
        drugą KALIFORNIĘ lub ARIZONĘ czy TEXAS bo liczba ludzi z wyższym
        wykształceniem już teraz w approxymowanym trendzie na rok 2007 będzie na
        przykład w najbardziej zaawansowanej poSurprise will bed tym względem POLSCE
        dwakroć większa niz w starej Europie Zachodniej i zbliży się do wskażników
        osąganych na ten rok przez USA.Już teraz rozważa się przemienienie PL w
        największe w Europie centrum wszelakiego rodzaju usług teleinformatycznych(w
        tym księgowych i typu"call center"oraz ligistyki zamowień sklepów
        internetowych w różnych branzach sprzedaży łącznie ze sprzedaża produktow
        bankowych i ubezpieczeniowych
        przez teleinternet za pośrednictwem teleinformatorki i sprzeżonego z nią
        centrum rozliczeń finansowo-księgowych).
        Surprise will be complete and unexpected so as Poland has to be concerned
        with.
        • Gość: 4a Re: felusiak i quiz JOrl'a IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.11.03, 20:46
          Ja chce aby popyt na uslugi medyczne spadal!
          • Gość: marcee matadorze, pan raz miod mi w serce leje IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 21:09
            raz piolun

            ogromnie to ciekawe co pan pisze i oby mozna bylo czesciej pana czytac na
            forumie
            nurtuje mnie jedna sprawa
            nie wiem czy wyksztalcenie w polsce (nasze studia wyzsze) sa porownywalne tak
            do konca z wyksztalceniem amerykanskim czy zachodnim
            powiedzmy muzyka
            wystraczy porownac Anne Marie Jopek, ktora studiowala w NYC, z dajmy na to
            Nasza Madonna PRLu (jak pan to genialnie napisal) czyli Rodowicz
            roznice widzi dziecko
            poza tym sama ilosc wyksztalconych ludzi to za malo bo pzrede wszystkim musza
            isc za tym dotacje panstwa na rozwoj technologiczny a zwlaszcza na placowki
            badawczo-naukowe
            USA sa bogatsze wiec z pewnoscia wiecej daja na ten cel
            ja sie boje ze przegramy z Ameryka ten wyscig, gorzej oni nam sie nawet scigac
            ze soba nie pozwola blokujac nas jesli nie pieniadzem to sila
            okropnie sie boje tej Ameryki



      • maksimum Re: felusiak i quiz JOrl'a KASA W SKLEPIE JORL 30.11.03, 17:49
        JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
        liczenia GDP:
        1-Wartosc tow i uslug
        2-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)

        Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
        ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1).

        Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
        zadziwia.
        Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow i
        uslug.
        • Gość: 4a Quiz & #35 2 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.11.03, 20:55
          Czy ten wzrost liczy sie w:

          a) current dollars
          b) chained dollars ?



          • Gość: 4a Re: Quiz & #35 2 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 30.11.03, 20:57
            przepraszam za smieci w poscie wyzej. pytanie pozostaje to samo.
            • Gość: marcee Re: Quiz & & #35 35 2 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.03, 21:14
              popyt na uslugi medyczne nigdy nie bedzie spadal tylko rosl wraz ze wzrostem
              cywilizacyjnym, aby temu podolac bezustannie beda rosly naklady panstw na
              badania medyczne

              pana chcenie nic tu nie da
              • maksimum Re: Quiz & & & #35 35 35 2 30.11.03, 23:07
                No i ludzie maja tendencje zyc teraz dluzej niz kiedykolwiek wczesniej.
                • Gość: 4a Re: Quiz & & & & #35 35 35 35 2 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 01.12.03, 01:30
                  Pojecie 'ludzie' w tym przypadku do tzw cywilacji zachodniej. W Azji i Afryce
                  poziom zdrowia ludnosci jest zdecydowanie lepszy. Na tzw Zachodzie ludzie
                  czesto grubi i chorzy, stad ten wiekszy popyt na pseudolekarzy w bialych
                  fartuchach.
                  • maksimum Re: Quiz & & & & & #35 35 35 35 35 2 01.12.03, 05:31
                    Gość portalu: 4a napisał(a):

                    > Pojecie 'ludzie' w tym przypadku do tzw cywilacji zachodniej. W Azji i Afryce
                    > poziom zdrowia ludnosci jest zdecydowanie lepszy. Na tzw Zachodzie ludzie
                    > czesto grubi i chorzy, stad ten wiekszy popyt na pseudolekarzy w bialych
                    > fartuchach.

                    To sa zdrowe poglady,ktorych tylko pozazdroscic.
                    Ludzie biedni i schorowani na AIDSa zyja lepiej niz Amerykanie.
                    1/4 Afryki na AIDSa,w Azji troche lepiej,ale nie za duzo.
                    • Gość: 4a Re: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.12.03, 00:35
                      Ale palnales. Gdzie o takich 'madrosciach' pisza? Wyjdz z domciu Macieju i
                      zobacz kto roznosi choroby?

                      AIDS? Hehe, ktos podrzucil Afryce te plage. Ktos ....
                      • maksimum Re: TY WYRAZNIE Z KLATKI PISZESZ! 02.12.03, 01:04
                        Gość portalu: 4a napisał(a):

                        > Ale palnales. Gdzie o takich 'madrosciach' pisza? Wyjdz z domciu Macieju i
                        > zobacz kto roznosi choroby?

                        Wszyscy madrzy wiedza,ze choroby roznosza biedni i glupi.

                        > AIDS? Hehe, ktos podrzucil Afryce te plage. Ktos ....

                        Dawno zostalo udowodnione,ze malpy.
                        • Gość: MACIEJ O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.03, 03:24


                          To wiara czy ma Pan dowody?

                          Widać to świetnie na przykładzie naszych zmagań z wirusem HIV. Proszę zauważyć,
                          co stało się z naczelnymi zaatakowanymi przez małpiego kuzyna HIV. Wymarły
                          przez niego miliony małp, a przetrwały wyłącznie te wyposażone w geny oporności
                          na wirus. Tymczasem człowiek wygra z HIV nie w wyniku darwinowskiej ewolucji,
                          lecz dzięki swojemu rozumowi. Będzie uprawiał bezpieczny seks, wynajdzie leki,
                          będzie analizował przeszłość i przewidywał przyszłość. Żadne inne stworzenie
                          tego nie potrafi. I to, że człowiek jest do tego zdolny, nie wynika
                          bezpośrednio z naszych genów. A zatem, chociaż nie uciekliśmy całkowicie przed
                          ewolucją, w jakimś stopniu stoimy ponad nią. Pozostaję więc w zgodzie z
                          Kościołem katolickim w kwestii, że człowiek różni się od reszty stworzeń czymś,
                          czego nie da się określić za pomocą DNA.

                          • Gość: MACIEJ Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.03, 03:28
                            www1.gazeta.pl/wyborcza/1093892,34467,1800731.html?as=2&ias=3
                            Tu masz caly artykul.
                            Mam nadzieje,ze ci nie zaszkodzi.
                          • Gość: 4a Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.12.03, 21:36

                            Nie mam zamiaru prowadzic z toba dyskusji. Jesli uwazasz ze co to piszesz
                            jestrrzeczywiscie prawdz, to cierp po swojemu. Uwazone przez siebie piwo pij
                            samemu. Ja nie chce kontynuowac tej dyskusji, bo to wygladac bedzie jak
                            konflikt palestynski.

                            PS. jesli chcesz pogawedzic o "wyzszosci" czlowieka na innymi istotami, a w
                            szczegolnosci nad "wyzszoscia" rasy bialej nad rasa zotla czy czarna to
                            zapraszam na inne forum. O kosciele nie tylko katolickim tez moge pogawedzic.
                            • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 04.12.03, 22:09
                              Gość portalu: 4a napisał(a):

                              >
                              > Nie mam zamiaru prowadzic z toba dyskusji. Jesli uwazasz ze co to piszesz
                              > jestrrzeczywiscie prawdz, to cierp po swojemu. Uwazone przez siebie piwo pij
                              > samemu. Ja nie chce kontynuowac tej dyskusji, bo to wygladac bedzie jak
                              > konflikt palestynski.
                              >
                              > PS. jesli chcesz pogawedzic o "wyzszosci" czlowieka na innymi istotami, a w
                              > szczegolnosci nad "wyzszoscia" rasy bialej nad rasa zotla czy czarna to
                              > zapraszam na inne forum. O kosciele nie tylko katolickim tez moge pogawedzic.

                              Ja tez moge chetnie pogawedzic na kazdy temat,ale zaczelismy o AIDS i wszyscy
                              od dawna wiedza,ze ta choroba przeszla na ludzi od malp.
                              Kazde zwierze domowe ma wirusy,ktorych czlowiek nie ma,ale przy zetknieciu krwi
                              zwierzecia z krwia ludzka mozemy sobie zafundowac wirusy naktore zwierzeta sa
                              odporne ale ludzie nie.
                              Krazyla gminna plotka wsrod ludu,ze AIDS to wymysl amerykanskich laboratoriow-
                              tak wlasnie kiedys SAM JOrl pisal-a nastepnie Amerykanie podrzucili AIDSa w
                              Afryce.
                              Sam teraz widzisz,ze to byla glupia plotka,na ktora sporo osobsie nabralo.
                              • Gość: 4a Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 05.12.03, 19:40

                                Dziwny zbieg okolicznosci. Jakkolwiek ten kontakt z chorymi malpami ma miejsce
                                od dziesiatek tysiecy lat, to dziwnym zbiegiem okolicznosci ledwie od 20 lat
                                jeden wirus dziesiatkuje ludnosc. Tak jak dzuma w Europie, ktora nie jest
                                pochodzenia europejksiego.
                                • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 05.12.03, 20:32
                                  Gość portalu: 4a napisał(a):

                                  >
                                  > Dziwny zbieg okolicznosci. Jakkolwiek ten kontakt z chorymi malpami ma
                                  miejsce
                                  > od dziesiatek tysiecy lat, to dziwnym zbiegiem okolicznosci ledwie od 20 lat
                                  > jeden wirus dziesiatkuje ludnosc. Tak jak dzuma w Europie, ktora nie jest
                                  > pochodzenia europejksiego.

                                  Ten wirus dziesiatkuje ludnosc Afryki od dziesiatkow lat i AIDS byl tam
                                  nazywany "slim decease".
                                  Gdy ponad 20 lat temu jakis steward(a wiadomo,ze oni sie nawet z malpami
                                  stosunkuja) przywiozl "slim decease" do USA zaczeto robic badania na ten temat
                                  i odkryto AIDS.
                                  • Gość: 4a Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a IP: *.library.ucsf.edu 05.12.03, 22:23
                                    Z malpami? Chyba tak cie w kosciele uczyli :))
                                    • maksimum Re: O AIDS DLA ZAMKNIETEGO W KLATCE 4a 05.12.03, 23:11
                                      Gość portalu: 4a napisał(a):

                                      > Z malpami? Chyba tak cie w kosciele uczyli :))

                                      Niektore,takie niezbyt ladne,za to nachalne dziewczyny malpami sie nazywa,ale
                                      jesli sie juz upierasz przy zwierzetach,to moze rzeczywiscie ktorys probowal
                                      taka dopasc i ja popchnac i malpa sie za bardzo bronila,tak ze napastowana jak
                                      i oprawca byli niemozliwie podrapani i krwia sie wymienili.
                                      Moze tez stary pawian sie juz nie sprawdzal i niemloda ju pawianka zamienila go
                                      na mlodego cnotliwego Murzyniaka.
                                      Chyba slyszales o carycy Katarynie jakie harce z konmi wyprawiala.
                                      No i tych filmikow ze zwierzetami jest co niemiara.
                                      Nie slyszales jak niektore psy sa zazdrosne o swoje wlascicielki.
                                      Mnie kiedys Ewka przed laty w Warszawie powiedziala:Choc wpadniemy do naszej
                                      kolezanki.Ona kiedys miala chlopakow,ale pozniej przestala sie z nimi zadawac i
                                      na dodatek caly czas w spodniach chodzi!
                                      Dlaczego?
                                      Bo od kiedy tego duzego psa ma,to on ja zawsze po nogach podrapie.
                                      Dziewczyna byla malo ciekawa,ale pies za to tak mnie obwachal i to nie po
                                      nogawkach jak to przyzwoite psy robia,tylko od razu na pierwszej wizycie nos w
                                      krok wsadza i weszy.
                                      Gdyby to ona zrobila,to bym sie nie zdziwil i Ewka tez by mnie pozwolila,bo ona
                                      lubila dobra zabawe.
                                      Pies od wejscia kumal,ze ja jestem konkurentem i okazywal mnie wrecz wrogosc.
                                      Ewka mowila,ze ten pies nie pozwalal jej kolezance zadnego faceta przyprowadzic.
    • Gość: JOrl 8,2% i tez 9,4% IP: *.proxy.aol.com 04.12.03, 21:02
      Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA. Juz
      po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego NIE
      sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a statystycy
      mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace uwzglednic zwiekszania
      ich jakosci.
      Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
      wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3Q juz
      4,42.

      A Ty MACIEJU napisales:
      >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
      >liczenia GDP:
      ɭ-Wartosc tow i uslug
      ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)

      >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
      >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1).

      >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
      >zadziwia.
      >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow i
      >uslug.

      Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
      jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.

      A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za 1000$
      jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 4420$?

      Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?

      A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem wody.
      Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz ze
      amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
      To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
      pozniej.

      A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdzie
      ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost wydajnosci
      Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
      Zadnych ekonomicznych komentarzy?
      A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ ludzi
      jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
      Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
      rekordy bite, prawda?
      Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMALNY a
      nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a nie
      ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
      miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
      zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
      naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiete" 3%.

      Pozdrowienia.




      • Gość: 4a Re: 8,2% i tez 9,4% IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.12.03, 21:38

        Cala "tajemnica" kryje sie w tzw chained dollar. Wszystko po to, aby ukryc
        rzeczywista inflacje. Inflacja oczywiscie wg defincji Hayka.
      • maksimum Re: 8,2% i tez 9,4% KAPUJESZ JUZ JORL ? 05.12.03, 07:28
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA.
        Juz po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego
        NIE sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a
        statystycy mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace uwzglednic
        zwiekszania ich jakosci.
        > Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
        > wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3Q
        juz 4,42.
        >
        > A Ty MACIEJU napisales:
        > >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposoby
        > >liczenia GDP:
        > ɭ-Wartosc tow i uslug
        > ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)
        >
        > >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapominasz
        > >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna jak (1
        > ).
        >
        > >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mnie
        > >zadziwia.
        > >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych tow
        > i
        > >uslug.
        >
        > Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
        > jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.
        >
        > A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za 1000
        $
        >
        > jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 4420$?
        >
        > Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?
        >
        > A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem
        wody.
        >
        > Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz ze
        > amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
        > To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
        > pozniej.

        JOrl ,to co ci napisalem jest cala prawda.Nie potrafisz tego zrozumiec,to twoja
        sprawa.
        Uwazasz,ze doch nar USA jest 4X wiekszy niz powinien byc,to go zmniejsz 4X i
        wtedy bedzie na poziomie polskiego doch narodowego i Polska wprowadzi wizy dla
        Amerykanow,ktorzy beda jezdzili za chlebem do Polski.

        > A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdzie
        > ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost
        wydajnosci Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
        > Zadnych ekonomicznych komentarzy?
        > A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ
        ludzi jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
        > Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
        > rekordy bite, prawda?
        > Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMALNY
        a nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a nie
        > ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
        > miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
        > zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
        > naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiete"
        3%
        > .
        >
        > Pozdrowienia.

        Dobrze ze mnie pozdrawiasz,bo juz nie chcialem ci odpisywac.
        Tu masz kawalem artykulu:

        "Produkcja skoczyła o 10,3 proc., przy wydłużeniu czasu pracy o 0,8 proc. Dobre
        wskaźniki wydajności oznaczają, że obecny wzrost gospodarczy w USA może się
        utrzymać dłużej, bo pozwoli na podwyżki płac bez jednoczesnego podwyższania
        cen, czyli nakręcania spirali inflacyjnej."

        Gdybys uwaznie czytal,to bys zauwazyl,ze chodzi o :
        1-Produkcje(a to tylko okolo 30% doch nar bo reszta to glownie uslugi)
        2-Wydluzenie czasu pracy

        Wydajnosc pracy mierzy sie w przemysle,przy produkcji,a zwiekszony czas pracy
        zwieksza wydajnosc na 1 pracownika.

        "Produkcja skoczyla o 10,3%" a doch nar o 8,2% TZN ZE USLUGI skoczyly mniej niz
        8,2%.
        Kapujesz juz JOrl ? Czy w dalszym ciagu nic?

        Bo gdyby "produkcja" to byl caly doch nar to przy zwiekszonym czasie pracy
        wydajnosc by wzrosla ponad 10,3%.
        Kapujesz juz JOrl?
        • maksimum Re: 8,2% i tez 9,4% KAPUJESZ JUZ JORL ? 05.12.03, 07:31
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: JOrl napisał(a):
          >
          > > Dobra MACIEJ sprobuje z Toba. O systemie liczenia dochodu narodowego w USA
          > .
          > Juz po raz chyba trzeci. Ja twierdze, ze w USA od kilku do dochodu narodowego
          > NIE sa wliczane towary i uslugi wedlug cen za ktore zostaly SPRZEDANE, a
          > statystycy mnoze te cen przed sumowaniem przez wspolczynniki majace
          uwzglednic
          > zwiekszania ich jakosci.
          > > Dla roznych towarow jest roznie. Dla komputerow nawet w ciagu roku sie ten
          >
          > > wspolczynnik zmienia. Naturalnie rosnie. Podawalem, w 2Q 03 byl 4,31 a w 3
          > Q
          > juz 4,42.
          > >
          > > A Ty MACIEJU napisales:
          > > >JOrl ja Ci juz tlumaczylem jak chlop krowie na granicy,ze sa dwa sposo
          > by
          > > >liczenia GDP:
          > > ɭ-Wartosc tow i uslug
          > > ɮ-Suma pieniedzy wydana na te tow i uslugi.(ludnosc,rzad,biznes)
          > >
          > > >Ty chcesz koniecznie manipulowac numerkami z tym (1) sposobem,a zapomi
          > nasz
          > > >ze suma wydanych pieniedzy na te tow i uslugi(2) musi byc identyczna j
          > ak (1
          > > ).
          > >
          > > >Tlumaczylem Ci na przykladzie sklepu z komputerami i Twoja amnezja mni
          > e
          > > >zadziwia.
          > > >Kasa w kasie nie moze byc wieksza lub mniejsza niz wartosc sprzedanych
          > tow
          > > i
          > > >uslug.
          > >
          > > Wiec ma jeszcze raz pytanie MACIEJU, chociaz tak naprawde od Ciebie sie
          > > jednoznacznej odpowiedzi nie spodziewam, tylko wodolejstwa.
          > >
          > > A wiec USA statystycy do GDP wliczaja ten komputer sprzedany w sklepie za
          > 1000
          > $
          > >
          > > jako 1000$ czy jak ja twierdze wymnozone w np. 3Q 2003 przez 4,42 czyli 44
          > 20$?
          > >
          > > Masz bardzo proste pytanie. Czy 1000$ czy te ponad 4000?
          > >
          > > A JA nie mam napewno amnezji. Tylko Twoje tlumaczenie bylo typowym laniem
          > wody.
          > >
          > > Aby tak naprawde nie odpowiedziec. A moze Ty tez to wiesz, tylko uwazasz z
          > e
          > > amerykanska Racja Stanu wymaga klamac?
          > > To nie jest wykluczone. Bo ze to jest wazne tak klamac to fakt. Ale o tym
          > > pozniej.
          >
          > JOrl ,to co ci napisalem jest cala prawda.Nie potrafisz tego zrozumiec,to
          twoja
          >
          > sprawa.
          > Uwazasz,ze doch nar USA jest 4X wiekszy niz powinien byc,to go zmniejsz 4X i
          > wtedy bedzie na poziomie polskiego doch narodowego i Polska wprowadzi wizy
          dla
          > Amerykanow,ktorzy beda jezdzili za chlebem do Polski.
          >
          > > A jak juz pisze, zauwazyli szanowni forumowi, ze w tym slawnym 3Q 2003 gdz
          > ie
          > > ten GDP wzrosl (aproksymujac na CALY rok) o 8,2% podano tez wzrost
          > wydajnosci Amis w tym samym 3Q (znowu aprok. na caly rok) o 9,4%?
          > > Zadnych ekonomicznych komentarzy?
          > > A przeciez TO znaczy, ze jako ze wydajnosc wzrosla wiecej jak GDP, MNIEJ
          > ludzi jego wytworzylo! Bo wydajnosc jest GDP/ludzi!
          > > Czyli nastepuja dalsze zmniejszanie sie miejsc pracy. A przeciez sa takie
          > > rekordy bite, prawda?
          > > Oczywiscie jest to jasne. W nowoczesnym panstwie przy liczeniu GDP w NORMA
          > LNY
          > a nie amerykanski sposob (czyli suma tow. i uslug w cenach ich sprzedazy, a
          nie
          >
          > > ze wspolczynnikami jakosci), potrzeba ok 3% wzrostu GDP aby TA sama ilosc
          > > miejsc pracy zostala. Przy wzrostach wiekszych przyrastaja, mniejszych sie
          >
          > > zmniejszaja. I wlasnie w USA widac zmniejszanie sie miejsc pracy, bo tak
          > > naprawde "tradycyjnie" liczony dochod naroadowy byl mniejszy jak te "swiet
          > e"
          > 3%
          > > .
          > >
          > > Pozdrowienia.
          >
          > Dobrze ze mnie pozdrawiasz,bo juz nie chcialem ci odpisywac.
          > Tu masz kawalem artykulu:
          >
          > "Produkcja skoczyła o 10,3 proc., przy wydłużeniu czasu pracy o 0,8 proc.
          Dobre
          >
          > wskaźniki wydajności oznaczają, że obecny wzrost gospodarczy w USA może się
          > utrzymać dłużej, bo pozwoli na podwyżki płac bez jednoczesnego podwyższania
          > cen, czyli nakręcania spirali inflacyjnej."
          >
          > Gdybys uwaznie czytal,to bys zauwazyl,ze chodzi o :
          > 1-Produkcje(a to tylko okolo 30% doch nar bo reszta to glownie uslugi)
          > 2-Wydluzenie czasu pracy
          >
          > Wydajnosc pracy mierzy sie w przemysle,przy produkcji,a zwiekszony czas pracy
          > zwieksza wydajnosc na 1 pracownika.
          >
          > "Produkcja skoczyla o 10,3%" a doch nar o 8,2% TZN ZE USLUGI skoczyly mniej
          niz
          >
          > 8,2%.
          > Kapujesz juz JOrl ? Czy w dalszym ciagu nic?
          >
          > Bo gdyby "produkcja" to byl caly doch nar to przy zwiekszonym czasie pracy
          > wydajnosc by wzrosla ponad 10,3%.
          > Kapujesz juz JOrl?

          www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1807957.html
        • Gość: Tomasz Amerykański produkt narodowy IP: *.ibch.poznan.pl 05.12.03, 10:33
          Wg JORLa nie wynosi 11 000 mld $, a być może 5 000 mld $, czyli jest dwa razy większy
          od niemieckiego a nie przeszło 4 razy. Oczywiscie liczony w ten sam sposób.
    • Gość: JOrl Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.proxy.aol.com 06.12.03, 14:37
      Jak zwykle MACIEJU nie odpowiedziales czy do GDP w USA sa:

      1.wliczane towary i uslugi wedlug cen za nie zaplacone jak to zawsze bylo na
      Swiecie,

      2.czy uzywany sa wspolczynniki jakosci naturalnie rozne dla roznych towarow
      przed sumowaniem. W przypadku komputerow teraz powyzej 4. Zapewne np. maslo
      czy jaja jest 1.

      A przeciez mozesz po prostu jasno odpowiedziec. A nie wode lac.
      Nie ma glupich pytan, MACIEJU, tylko glupie odpowiedzi

      Pozdrowienia
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 06.12.03, 15:33
        Gość portalu: JOrl napisał(a):

        > Jak zwykle MACIEJU nie odpowiedziales czy do GDP w USA sa:

        Ja odpowiedzialem i felusiak ci wyjasnil,a ty ciagle swoje.

        > 1.wliczane towary i uslugi wedlug cen za nie zaplacone jak to zawsze bylo na
        > Swiecie,

        Oczywiscie ze tak jest,ale ty szukasz sciemy i przyjechales do USA zeby to
        osobiscie wyjasnic.

        > 2.czy uzywany sa wspolczynniki jakosci naturalnie rozne dla roznych towarow
        > przed sumowaniem. W przypadku komputerow teraz powyzej 4. Zapewne np. maslo
        > czy jaja jest 1.

        A kto by sobie utrudnial zycie,jak ono jest takie proste?

        > A przeciez mozesz po prostu jasno odpowiedziec. A nie wode lac.
        > Nie ma glupich pytan, MACIEJU, tylko glupie odpowiedzi
        >
        > Pozdrowienia
        • maksimum PO CO NAM TEN WZROST JAK NIE MA SIE Z KIM SCIGAC 15.12.03, 00:47
          www.nationmaster.com/graph-T/eco_gdp_cap
          Niemcy daleko w tyle,ze o Francji i Brytanii nie wspomne.
          My sie nie mamy z kim scigac,tak jak Lance Armstrong w Tour de France.
          • pit_b juz skonczyles? 15.12.03, 01:18
            • Gość: MACIEJ RUMSFELD A DYPLOMACJA AMERYKANSKA IP: *.ny325.east.verizon.net 15.12.03, 03:25
              Podales przyklad Rumsfelda,ze jako dyplomata 20 lat temu spotkal sie z Saddamem.
              To oczywiscie prawda,ale 22 lata temu byl tez stan wojenny w Polsce i do tej
              pory czesc ludzi wypowiada sie,ze byl on slusznym posunieciem.
              20 lat temu ZSRR nawiedzil Afganistan i jaka masz opinie na ten temat.
              Ponad 20 lat temu prezydenci amerykanscy spotykali sie z przywodcami ZSRR i CHIN
              i bylo to jak najbardziej normalne.
              W 1980 roku nie udalo sie Solidarnosci zmienic dziejow Polski,ale w 1989 juz
              sie udalo.
              TYLKO KROWA NIE ZMIENIA ZDANIA ,A ZMIAN DOKONUJE SIE POWOLI CHOC SYSTEMATYCZNIE.
              Rumsfeld byl bardzo dobry 20 i 50 lat temu,a ty jak go nie rozumiales,tak go
              nie rozumiesz.
              • Gość: pit-d Re: RUMSFELD A DYPLOMACJA AMERYKANSKA IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.03, 23:58
                ale dlazcego stan wojenny w polsce byl zlym posunieciem ?
                • maksimum Re: RUMSFELD A DYPLOMACJA AMERYKANSKA 16.12.03, 01:24
                  Gość portalu: pit-d napisał(a):

                  > ale dlazcego stan wojenny w polsce byl zlym posunieciem ?

                  Bo zadnej inwazji rosyjskiej nie mialo byc.
                  Postraszyli tylko w tv jak to armia radziecka musztruje sie za wschodnia granica
                  i rodacy juz mieli pelne gacie strachu i Wojtek wykorzystal ta propagande na
                  wprowadzenie stanu wojennego.
                  Zeby cos osiagnac w zyciu,trzeba byc przede wszystkim odwaznym i tej wlasnie
                  odwagi zabraklo Polakom w 1980 i 1981,a mieli juz ja w 1989.
                  Do sytuacji trzeba dorosnac i to dorastanie zajelo az 8 lat.
                  Mlodsze pokolenie okazalo sie odwazniejsze i nie tak skorumpowane jak troche
                  starsi koledzy.
                  • maksimum SCIEMA TO BEDZIE JAK GDP PRZEKROCZY +5% W USA 30.12.03, 07:00
                    moneycentral.msn.com/content/CNBCTV/Articles/Dispatches/P70540.asp
                    Bo wiadomo ,ze w Polsce sie szykuja na cale 3,5% wzrostu GDP w 2003 roku.
                    Co kraj,to obyczaj.

                    • maksimum JAK NASDAQ WZROSL O 50% A EURO TYLKO O 20% 06.01.04, 05:17
                      TO W CO LEPIEJ INWESTOWAC????????
                      JA TYLKO SIEM TAK PYTAM,BO HYDRAULIK MOWI ZE LEPIEJ W EURO!!!!!!!
                      • Gość: el matador Re: JAK NASDAQ WZROSL O 50% A EURO TYLKO O 20% IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.04, 10:20
                        inwestujcie w EURO bo jego megatrend będzie aprecjacyjny aż do Maja 2004,potem
                        dollar odkuje się trochę na tłustych Frankogermanach,a tak poważnie inwestujcie
                        w akcje i obligacje nastepujących giełd:Helsinki,Warszawa,Moskwa,Frankfurt nad
                        Menem,Wiedeń,Berlin,Hannover,Duesseldorf,Paris
                        CAC,Amsterdam,Tokio,Shanghai,Hong-Kong,NASDAQ NYC,giełda transakcji
                        terminowych CHICAGO oraz Londyn(FUTURES).Dla pokoju spolecznego poinwestujcie
                        trochę w obligacje stanowe SUN BELTU w USA,bo coś na południu bez chojnego
                        państwa opiekuńczego może trzasnąć i trzeba troskliwie chronić ten pas
                        najszybszego rozwoju techologicznego Ziemi na ziemi amerykańskiej.
                        see you later in supervisory board of one of the most dynamically technological
                        developped corporations located in Sillicon Valley.Happy New Bombastic and
                        Fantastic 2004!
                        • maksimum Re: JAK NASDAQ WZROSL O 50% A EURO TYLKO O 20% 06.01.04, 20:20
                          Gość portalu: el matador napisał(a):

                          > inwestujcie w EURO bo jego megatrend będzie aprecjacyjny aż do Maja
                          2004,potem
                          > dollar odkuje się trochę na tłustych Frankogermanach,a tak poważnie
                          inwestujcie
                          > w akcje i obligacje nastepujących giełd:Helsinki,Warszawa,Moskwa,Frankfurt
                          nad
                          > Menem,Wiedeń,Berlin,Hannover,Duesseldorf,Paris
                          > CAC,Amsterdam,Tokio,Shanghai,Hong-Kong,NASDAQ NYC,giełda transakcji
                          > terminowych CHICAGO oraz Londyn(FUTURES).Dla pokoju spolecznego poinwestujcie
                          > trochę w obligacje stanowe SUN BELTU w USA,bo coś na południu bez chojnego
                          > państwa opiekuńczego może trzasnąć i trzeba troskliwie chronić ten pas
                          > najszybszego rozwoju techologicznego Ziemi na ziemi amerykańskiej.
                          > see you later in supervisory board of one of the most dynamically
                          technological
                          > developped corporations located in Sillicon Valley.Happy New Bombastic and
                          > Fantastic 2004!

                          SUNBELT RULEZ!
                          I to bez panstwa opiekunczego.Na poludniu nie ma zwiazkow zawodowych.
                          Zwiazki sa w RUST BELT ,czyli Chicago i Detroit i okolice oraz north-east
                          Boston NYC Washington.
                          • maksimum TO JEST CIEKAWE : USA vs EU 07.01.04, 04:27
                            Gość portalu: JGA napisał(a):

                            > Nie znam twojej sytuacji finansowej, wobec tego zalozylem, ze twoje dochody
                            sa stale (neutralne zalozenie).
                            > Oczywiscie, spora podwyzka zacheca do zwiekszenia zadluzenia, chociaz
                            > osobiscie uzylbym te kase aby splacic szybciej istniejace zadluzenie
                            > zaczynajac od kart kredytowych, konczac na dlugach hipotecznych (na ogol mamy
                            > takowe).

                            No widzisz.Jak zaczniesz splacac zadluzenie,to twoje zapotrzebowanie na towary
                            zmaleje.
                            Jesli Ty mniej kupujesz-to rynek mniej produkuje i juz masz kryzys.

                            > W najgorszym przypadku mozemy (hipotetycznie) stracic prace (np. praca
                            naszego
                            > zespoly zostala "outsourced" do Indii). W tej sytuacji lepiej nie miec dlugow
                            > i mieszkac w domu, ktory jest splacony....

                            Dopoki zarabiasz i masz,to kupujesz,rozwijajac siebie i wzmacniajac rynek.
                            Dopiero wtedy gdy stracisz prace,albo nawet 6 miesiecy pozniej myslisz o
                            sprzedazy domu i wynajmie mieszkania.
                            Bo gdy wszyscy zaczna oszczedzac,zamiast wydawac to rynek sie skurczy i
                            spowoduja kryzys.
                            • maksimum TAX CUT WILL CREATE JOBS. 12.01.04, 06:05
                              www.cnn.com/2004/ALLPOLITICS/01/11/elec04.prez.bush.economy/index.html
                              • komentator Quo vadis dolec? 12.01.04, 06:59

                                The Federal Reserve's own study on trade balances points out that when a
                                developing country's current account deficit reaches 5% of GDP the currency
                                can be expected to fall as much as 40% to correct the imbalance.

                                • maksimum Re: Quo vadis dolec? 21.01.04, 05:27
                                  komentator napisała:

                                  >
                                  > The Federal Reserve's own study on trade balances points out that when a
                                  > developing country's current account deficit reaches 5% of GDP the currency
                                  > can be expected to fall as much as 40% to correct the imbalance.

                                  to mowa byla o normalnych panstwach a nie o USA!
                                  Z 0,92 na 1,28 to jest calkiem niezly skok.
                                  Duzo nie brakuje do 40%.
                                  A dlaczego Ty komentator nie rozruszasz gospodarki EU? Niemcy sie cofnely i co
                                  Ty na to komentator?
                                  • maksimum 700 KANALOW ZA 20 DOLAROW: CZY TO NIE SCIEMA? 27.01.04, 05:10
                                    www.wugnet.com/affiliates/netscape/ctube!-ns.asp
                                    • Gość: pawel-l Re: 700 KANALOW ZA 20 DOLAROW: CZY TO NIE SCIEMA? IP: *.com.pl 27.01.04, 09:41
                                      A ja mimo wszystko stawiam na deflację

                                      The Fed's most recent beige book came out and said that
                                      wages are not rising, which wouldn't be so horrible if the
                                      Fed had, in fact, "tamed" the Inflation Monster. But
                                      separately, the Producer Price Index of the Labor
                                      Department was also recently released and showed that, in
                                      one year, Finished Goods are up 4% in price, Intermediate
                                      Goods are up 3.9% in price, and Crude Goods are up 18.5% in
                                      price.

                                      To put a spin on it, the Fed decided to take the 4%
                                      increase in the price of Finished Goods, ignore the hefty
                                      inflation in Intermediate Goods, and ignore the roaring
                                      inflation in Crude Goods, and back out food and energy out
                                      of what is left, and that brought that index down to an
                                      inflation reading of 1%. They think this is real clever.

                                      Then the CPI came out, and it was up 0.2%. Food prices were
                                      up 0.6% for the month, education costs rose 0.4 percent,
                                      health care costs rose 0.6 percent and housing prices rose
                                      0.3 percent. But, and this passes for good news, I suppose,
                                      apparel prices fell 0.4 percent and transportation costs
                                      fell 0.2 percent. These are MONTHLY increases in prices, so
                                      to get the annual increase, multiply each number by twelve,
                                      which I would do for you, but given my adroit handling of a
                                      calculator it would take the rest of the afternoon for me
                                      to do that, and I would get it wrong anyway. But I will get
                                      you started, and will conscript a passing fourth-grade kid
                                      to do the math, and tell you that multiplying 0.6% by
                                      twelve equals a 7.2% annual inflation in food.

                                      Of course, the lying weasels in the Fed and in the
                                      government proper are all strutting around saying how
                                      inflation is tame, quiescent, and non-existent. To which I
                                      say, as you knew I would, "What a load of crap!" Three-
                                      percent annual inflation in food and energy used to be
                                      enough to cause heart attacks in bankers and bond holders,
                                      and here we are looking at a trend that is more than TWICE
                                      that!

                                      If you have a heart problem, now would be the time to make
                                      that doctor's appointment you've been putting off.
                                      • Gość: MACIEJ INFLACJA NIE ZMUSZA DO PODNOSZENIA ST % IP: *.ny325.east.verizon.net 27.01.04, 17:58
                                        Ty stawiasz na inflacje i calkiem mozliwe ze inflacja jest,ale co chcialbys
                                        przez to osiagnac?
                                        To ze jest inflacja wcale nie znaczy ,ze FEDS musza podniesc st%.
                                        • Gość: pawel-l Re: INFLACJA NIE ZMUSZA DO PODNOSZENIA ST % IP: *.com.pl 28.01.04, 07:59
                                          Ty wierzysz że to FED decyduje o stopach%. Ale tak do końca nie jest. Stopy% są
                                          niskie bo zapotrzebowanie na kredyty spadło. Wyższe stopy% zabiłyby amerykańską
                                          gospodarkę. A są tak niskie mimo braku wewnętrznych oszczędności dzięki
                                          oszczędnościom azjatów. Większość kredytów idzie teraz na podtrzymywanie przy
                                          życiu firm które powinny upaść (jak w Japonii). Drugi rynek kredytów to domki.
                                          Coraz mniej wiarygodni kredytobiorcy i coraz większe ceny domów.
                                          To jest dopompowywanie balona.
                                          • maksimum +5,2% WZROST GDP W 4Q W USA TO NIE SCIEMA 29.01.04, 22:48
                                            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                            > Ty wierzysz że to FED decyduje o stopach%. Ale tak do końca nie jest.

                                            Ja wierze,ze FED decyduje o wysokosci st%,majac caly czas oko na Bushu.
                                            Bo Bush moze Greenspana kims mlodszym zastapic.

                                            > Stopy% są niskie bo zapotrzebowanie na kredyty spadło. Wyższe stopy% zabiłyby
                                            >amerykańską gospodarkę.

                                            To dlaczego nie powiesz tego ekonomistom europejskim?

                                            > A są tak niskie mimo braku wewnętrznych oszczędności dzięki
                                            > oszczędnościom azjatów. Większość kredytów idzie teraz na podtrzymywanie przy
                                            > życiu firm które powinny upaść (jak w Japonii).

                                            Ty bys chcial zeby one upadly,ale panstwo amerykanskie daje im "darmowe kredyty"
                                            Dlaczego w Polsce sie tego nie robi?

                                            > Drugi rynek kredytów to domki.
                                            > Coraz mniej wiarygodni kredytobiorcy i coraz większe ceny domów.
                                            > To jest dopompowywanie balona.

                                            I ten wlasnie balon unosi sie dumnie ponad calym swiatem.
                                            • pit_b +5,2% WZROST GDP W 4Q W USA TO SCIEMA 30.01.04, 17:49
                                              No i mleko sie wylalo. GDP Polski Millera i Kolodki roslo szybciej niz
                                              super-hiper American Marsian Economy, z jej mizernym 3.1% wzrostu rocznie, mimo
                                              mamuciej taktyki Busha prowadzacej do gigantycznej dziury budzetowej, spadku
                                              jakosci opieki medycznej i kleski dolara.

                                              maksimum napisał:

                                              > Gość portalu: pawel-l napisał(a):
                                              >
                                              > > Ty wierzysz że to FED decyduje o stopach%. Ale tak do końca nie jest.
                                              >
                                              > Ja wierze,ze FED decyduje o wysokosci st%,majac caly czas oko na Bushu.
                                              > Bo Bush moze Greenspana kims mlodszym zastapic.

                                              I tym samym sie finalnie pogrzebac?


                                              >
                                              > > Stopy% są niskie bo zapotrzebowanie na kredyty spadło. Wyższe stopy% zabił
                                              > yby
                                              > >amerykańską gospodarkę.
                                              >
                                              > To dlaczego nie powiesz tego ekonomistom europejskim?
                                              >

                                              Oni to wiedza i robia co moga, zeby dolar slabl, ale nie za szybko.


                                              > > A są tak niskie mimo braku wewnętrznych oszczędności dzięki
                                              > > oszczędnościom azjatów. Większość kredytów idzie teraz na podtrzymywanie p
                                              > rzy
                                              > > życiu firm które powinny upaść (jak w Japonii).
                                              >
                                              > Ty bys chcial zeby one upadly,ale panstwo amerykanskie daje im
                                              > "darmowe kredyty"
                                              > Dlaczego w Polsce sie tego nie robi?

                                              Sie robilo, ale sie skonczylo. Teraz juz a) sie nie da b) tjuz nie potrzeba.
                                              Punkt a) Was juz oczekuje.


                                              >
                                              > > Drugi rynek kredytów to domki.
                                              > > Coraz mniej wiarygodni kredytobiorcy i coraz większe ceny domów.
                                              > > To jest dopompowywanie balona.
                                              >
                                              > I ten wlasnie balon unosi sie dumnie ponad calym swiatem.

                                              Bedziecie musieli cyrkli zabronic.
    • Gość: JGA Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: 5.2.1R1D* / *.wlfdle.rnc.net.cable.rogers.com 30.01.04, 01:01
      Z ostatniej chwili...
      Dochody ludnosci (netto) USA (III kwartal 2003) wzrosly o zaledwie 1.1%
      Jest to wzrost dosc maly i z pewnoscia nie mogl w znaczacy sposob spowodowac
      wzrostu GDP o 8.2% jek donosily agencje i srodki medialne. Co wiec spowodowalo
      tak skokowy wzrost amerykanskiego GDP ?
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.01.04, 03:54
        Gość portalu: JGA napisał(a):

        > Z ostatniej chwili...
        > Dochody ludnosci (netto) USA (III kwartal 2003) wzrosly o zaledwie 1.1%
        > Jest to wzrost dosc maly i z pewnoscia nie mogl w znaczacy sposob spowodowac
        > wzrostu GDP o 8.2% jek donosily agencje i srodki medialne. Co wiec
        >spowodowalo tak skokowy wzrost amerykanskiego GDP ?

        Trzebaby najpierw rozszyfrowac co to jest GDP ,bo jesli to jest Gross Domestic
        Product,to produkcja sprzedana moze rosnac o 8,2% przy wzroscie dochodow
        osobistych o 1,1%.
        Bo GDP wypiera import.
        • pit_b Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.01.04, 17:53
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: JGA napisał(a):
          >
          > > Z ostatniej chwili...
          > > Dochody ludnosci (netto) USA (III kwartal 2003) wzrosly o zaledwie 1.1%
          > > Jest to wzrost dosc maly i z pewnoscia nie mogl w znaczacy sposob spowodow
          > ac
          > > wzrostu GDP o 8.2% jek donosily agencje i srodki medialne. Co wiec
          > >spowodowalo tak skokowy wzrost amerykanskiego GDP ?
          >
          > Trzebaby najpierw rozszyfrowac co to jest GDP ,bo jesli to jest Gross Domestic
          > Product,to produkcja sprzedana moze rosnac o 8,2% przy wzroscie dochodow
          > osobistych o 1,1%.
          > Bo GDP wypiera import.

          A to by oznaczalo, ze te zmiany GDP sa tylko efektem ksiegowym zmiany parytetu
          walut. Sprzedaz za JPY i EUR daje wiecej dolarow niz drzewiej bywalo. A to ma
          krotkie nogi. To byl chyba jednak flastart, bo do listopada jeszcze daleko.
          • Gość: Fitzcarraldo KOLEJNA CIEKAWOSTKA - SONADAŻ MCDONALDA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.04, 18:43
            A to kolejna ciekawostka - sondaż McDonald Fin. Group (nie mylić z
            hamburgerami):

            "Bardzo ciekawe informacje przynosi badanie przeprowadzone na grupie bogatych
            Amerykanów (zarobki powyżej 150 tys. USD rocznie lub majątek inwestycyjny o
            wartości ponad 0,5 mln USD) przez McDonald Financial Group. To około trzech
            procent całego społeczeństwa. Co prawda indeks zaufania tej grupy w styczniu
            wyraźnie wzrósł, podobnie jak nadzieje (61 procent twierdzi, że sytuacja w
            ciągu następnych 3 miesięcy w gospodarce poprawi się), ale odpowiedzi na
            niektóre pytania pokazują jednak brak zaufania w to, że obecne ożywienie będzie
            trwałe. Aż 45 procent badanych twierdzi, że w 2003 roku zmniejszyło wydatki, a
            tylko 29 procent ma zamiar w okresie najbliższych trzech miesięcy zwiększyć
            portfel akcji. A jeśli takie są nastroje wśród zamożnych Amerykanów, którzy
            najbardziej na ożywieniu zyskali to jak czuje się przeciętny obywatel USA?
            Szczególnie, że płace rosną bardzo powoli, a nożyce dochodów rozwierają się
            coraz bardziej. Płace 10 procent najsłabiej zarabiających wzrosły w ciągu 3 lat
            o 0,6 procenta (po uwzględnieniu inflacji), a pozostałych 90 procent o 4,5
            procenta."

            Coś mało w USA tych hurraoptymistów w rodzaju naszego Maciusia....a to może
            znaczyć, ze nasz Maciuś to po pierwsze - gatunek wymierający, po drugie, że ten
            jego optymizm to taka reakcja Polaka za wielką kałużą na użytek krajowców (w
            domyśle - zazdrośćcie mi i gryźcie palce z zawiści, ha!)
            • maksimum KAZDY JEST KOWALEM WLASNEGO LOSU 01.02.04, 00:27
              Gość portalu: Fitzcarraldo napisał(a):

              > A to kolejna ciekawostka - sondaż McDonald Fin. Group (nie mylić z
              > hamburgerami):
              >
              > "Bardzo ciekawe informacje przynosi badanie przeprowadzone na grupie bogatych
              > Amerykanów (zarobki powyżej 150 tys. USD rocznie lub majątek inwestycyjny o
              > wartości ponad 0,5 mln USD) przez McDonald Financial Group. To około trzech
              > procent całego społeczeństwa. Co prawda indeks zaufania tej grupy w styczniu
              > wyraźnie wzrósł, podobnie jak nadzieje (61 procent twierdzi, że sytuacja w
              > ciągu następnych 3 miesięcy w gospodarce poprawi się), ale odpowiedzi na
              > niektóre pytania pokazują jednak brak zaufania w to, że obecne ożywienie
              będzie trwałe. Aż 45 procent badanych twierdzi, że w 2003 roku zmniejszyło
              wydatki, a
              > tylko 29 procent ma zamiar w okresie najbliższych trzech miesięcy zwiększyć
              > portfel akcji. A jeśli takie są nastroje wśród zamożnych Amerykanów, którzy
              > najbardziej na ożywieniu zyskali to jak czuje się przeciętny obywatel USA?
              > Szczególnie, że płace rosną bardzo powoli, a nożyce dochodów rozwierają się
              > coraz bardziej. Płace 10 procent najsłabiej zarabiających wzrosły w ciągu 3
              lat o 0,6 procenta (po uwzględnieniu inflacji), a pozostałych 90 procent o 4,5
              > procenta."
              >
              > Coś mało w USA tych hurraoptymistów w rodzaju naszego Maciusia....

              Po pierwsze,ja nie jestem hurraoptymista!
              Bardzo daleko mnie do tego.
              Po prostu uwazam,ze sytuacja w USA jest i bedzie lepsza niz w EU i Polsce.

              > a to może
              > znaczyć, ze nasz Maciuś to po pierwsze - gatunek wymierający, po drugie, że
              ten jego optymizm to taka reakcja Polaka za wielką kałużą na użytek krajowców
              (w domyśle - zazdrośćcie mi i gryźcie palce z zawiści, ha!)

              Widze,ze chcesz mnie sprowokowac do powrotu do Polski,poza tym ,nie zycz
              blizniemu swemu co tobie niemile.
              Kazdy jest kowalem wlasnego losu i gdyby Polska wysunela sie na czolo panstw
              wysoko rozwinietych,to ja to zauwaze.
          • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 01.02.04, 00:18
            pit_b napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Gość portalu: JGA napisał(a):
            > >
            > > > Z ostatniej chwili...
            > > > Dochody ludnosci (netto) USA (III kwartal 2003) wzrosly o zaledwie 1.
            > 1%
            > > > Jest to wzrost dosc maly i z pewnoscia nie mogl w znaczacy sposob spo
            > wodow
            > > ac
            > > > wzrostu GDP o 8.2% jek donosily agencje i srodki medialne. Co wiec
            > > >spowodowalo tak skokowy wzrost amerykanskiego GDP ?
            > >
            > > Trzebaby najpierw rozszyfrowac co to jest GDP ,bo jesli to jest Gross Dome
            > stic
            > > Product,to produkcja sprzedana moze rosnac o 8,2% przy wzroscie dochodow
            > > osobistych o 1,1%.
            > > Bo GDP wypiera import.
            >
            > A to by oznaczalo, ze te zmiany GDP sa tylko efektem ksiegowym zmiany parytetu
            > walut. Sprzedaz za JPY i EUR daje wiecej dolarow niz drzewiej bywalo. A to ma
            > krotkie nogi. To byl chyba jednak flastart, bo do listopada jeszcze daleko.

            W pewnej mierze jest to prawda,ze
            1-Obnizenie wartosci waluty wplywa na wzrost doch nar.
            2-Wieksze zakupy na kredyt
            3-Roznica w zapasach
            • Gość: MACIEJ TEST IQ. POWIEDZ KOMENTATOR ILE CI WYSZLO IP: *.ny325.east.verizon.net 07.02.04, 00:11
              web.tickle.com/tests/uiq/
              • maksimum Re: TEST IQ. POWIEDZ KOMENTATOR ILE CI WYSZLO 08.02.04, 03:04
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > web.tickle.com/tests/uiq/

                Ja wiem,ze jeden wieczor dla Ciebie to za malo,wiec daje Ci jeszcze tydzien.
                • Gość: pawel-l Coś o wojnie i deficycie IP: *.com.pl 09.02.04, 08:07

                  Politicians in America - just as those in Britain, Italy and
                  Germany - gradually came to see that they could get the
                  benefits of spending money in the present, while passing on
                  the debts to the next administration and the next generation.
                  Then, as now, war provided cover for excess spending. First,
                  there were the debts from the Revolution itself... which were
                  paid down quickly. Then came the War of 1812, War with
                  Mexico, and the Civil War. Each time, spending was increased,
                  debts were taken on, and then... after the war... the debt was
                  paid down, or paid off completely.

                  WWI saw federal debt explode from $3 billion to $26 billion.
                  Presidents Harding and Hoover paid it down to $16 billion.
                  But then came the Depression, Roosevelt, and WWII. By 1945,
                  federal debt had reached $260 billion. But then came
                  something new. The war did not end. It continued as "The Cold
                  War"... which meant, rather than paying down the debt, it was
                  increased.

                  Under Ronald Reagan, America's debt seemed on course for
                  Mars. Less than $1 trillion in 1980, it soared to $2.7
                  trillion before Reagan left office. One might have expected
                  some relief after the Cold War was over. But the habit of
                  getting something for nothing is hard to break. By the time
                  George W. Bush took office, the debt had risen to $5.7
                  trillion.

                  Mr. Bush, a conservative, might have seized the opportunity
                  to pay down the debt. The nation was at peace and expected
                  huge budget surpluses. He promised as much when he stood
                  before a joint session of Congress in 2001 and announced his
                  budget.

                  "That night," Paul O'Neill tells us in his book with Ron
                  Suskind, The Price of Loyalty, "Bush stood before the nation
                  and said something that knowledgeable people in the U.S.
                  government knew to be false."

                  But the paradox was there. Generations of Republicans had
                  promised balanced budgets. Only war had permitted them to
                  wriggle off the hook and continue running up debt. With no
                  war, the Republicans just squirmed. Then came a remarkable
                  event: 9/11. All of a sudden, another, strange war was
                  announced... a war on an enemy no one could find on a map... a
                  war on "Terror." Now, the war, the spending and the debts
                  could go on forever.

                  In the following 24 months, the Bush Administration added
                  more debt to the nation than had been built up in the first
                  200 years of its existence. Jefferson and the generations of
                  dead men who paid their debts must weep in their coffins. The
                  tadpoles of the unborn must shiver.
                  • maksimum Re: Coś o wojnie i deficycie 19.02.04, 05:57
                    Piszesz tak pawel-l jakbys mial cos przeciwko wojnie w Afganistanie i Iraku.
                    Amerykanski deficyt w stos do GDP nie jest wiekszy niz polski i nie wiem
                    dlaczego Cie to tak meczy.
                    Chyba amerykanski deficyt nie ma zadnego wplywu na szczesliwe zycie w Polsce?
                    • Gość: pawel-l Re: Coś o wojnie i deficycie IP: *.com.pl 19.02.04, 07:58
                      Przeciwko tym wojnom jestem zdecydowanie. Bo prędzej czy później Ameryka się
                      wycofa pozostwiając bałagan i liżąc rany.
                      Deficyt amerykański jest trochę większy ale tak naprawdę wszyscy zjeżdzamy w dół
                      A upadek największego mocarstwa jest znacznie bardziej fascynujący niż
                      malutkiej Polski
                      • maksimum Re: Coś o wojnie i deficycie 19.02.04, 11:14
                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                        > Przeciwko tym wojnom jestem zdecydowanie.

                        A szkoda,bo jest sporo do zyskania.

                        > Bo prędzej czy później Ameryka się wycofa pozostwiając bałagan i liżąc rany.

                        Wycofalismy sie juz z Niemiec i Japonii i Korei pld i straszna nedza tam.
                        Nie ma to jak Korea Pln i NRD,to jest wielki sukces.

                        > Deficyt amerykański jest trochę większy ale tak naprawdę wszyscy zjeżdzamy w
                        dół
                        > A upadek największego mocarstwa jest znacznie bardziej fascynujący niż
                        > malutkiej Polski

                        Problem w tym,ze mocarstwo rozwija sie dosc dobrze,a wielkie mocarstwo EU jest
                        w stagnacji przeplatanej kryzysami.
                        Bedzie na co popatrzec.
                        • Gość: pawel-l Re: Coś o wojnie i deficycie IP: *.com.pl 19.02.04, 15:43
                          Niemcy, Korea i Japonia poradzili sobie sami. Wystarczy nie przeszkadzać.
                          A Wietnam i Somalia ?
                          • Gość: MACIEJ Re: Coś o wojnie i deficycie IP: *.ny325.east.verizon.net 19.02.04, 17:18
                            Nie osmieszaj sie.
                            Niemcy Zach,Korea Pld i Japonia wydzwignely sie dzieki USA.
                            Opuscilismy Wietnam i Somalie i zobacz jaki tam syf.
                            NRD ,Korea Pln same sie dzwigaly dzieki sprawiedliwosci socjalistycznej i
                            efekty widac.
                            • Gość: pawel-l Re: Coś o wojnie i deficycie IP: *.com.pl 20.02.04, 07:20
                              Wprowadzanie dobrobytu w krajach cywilizowanych jest łatwe. Wystarczy nie
                              przeszkadzać. Japonia i Niemcy to kraje które przegrały wojnę. Ale gospodarczo
                              same by sobie poradziły
                              Zobacz o ile trudniejsze jest to w krajach Ameryki łacińskiej. Jakie sukcesy
                              tam osiągneliście ?
                              Koreę obroniliście przed komunizmem i chwała wam za to. Ale sukces gospodarczy
                              osiągneli przede wszystkim dzięki sobie.
                              • maksimum Re: Coś o wojnie i deficycie 20.02.04, 15:44
                                Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                > Wprowadzanie dobrobytu w krajach cywilizowanych jest łatwe. Wystarczy nie
                                > przeszkadzać. Japonia i Niemcy to kraje które przegrały wojnę. Ale
                                >gospodarczo same by sobie poradziły

                                Tak jak i sobie dobrze radzily w czasie drugiej wojny bez pomocy Ameryki.
                                Nedza byla w Niemczech po drugiej wojnie ,ze az piszczalo i nawet mieli kartki
                                na zarcie.
                                Bez planu Marshalla bylby syf,taki sam jak bez zwyciestwa armii amerykanskiej
                                w II wojnie.

                                > Zobacz o ile trudniejsze jest to w krajach Ameryki łacińskiej. Jakie sukcesy
                                > tam osiągneliście ?

                                Meksyk byl nie tak dawno trzecim swiatem w porownaniu z Polska,a teraz jest
                                odwrotnie.

                                > Koreę obroniliście przed komunizmem i chwała wam za to. Ale sukces
                                >gospodarczy osiągneli przede wszystkim dzięki sobie.

                                I Wietnam gdyby sie dal obronic,to bylby druga Korea Pld. ale zwyciezyli i maja
                                syf.
                                Gledzisz glupoty w ktore sam nie wierzysz.
                                Przeciez Korei Pln nie pomagamy i jaki masz tam dobrobyt!
                                Porownaj Afganistan teraz a dwa lata temu.
                                • maksimum +4,5% GDP W USA W 2004 06.03.04, 04:24
                                  Takie sa przewidywania na wzrost GDP dla USA w tym roku.
                                  EU natomiast szykuje sie na wzrost +0,6% jak dobrze pojdzie.
                                  • maksimum TEN TEST TO NIE SCIEMA ! 09.03.04, 07:10
                                    channels.netscape.com/ns/atplay/iqtest.jsp?floc=ap-main-1-L1
                                • Gość: jr Re: Coś o wojnie i deficycie IP: *.eftel.com / 202.76.170.* 10.03.04, 03:43
                                  tu musze stanac po stronie Macieja - ZDECYDOWANIE! gdyby nie Amerykaniso
                                  sponsorowane dyktatury w Ameryce Pld to bysmy mieli jedna wileka Kube! z kublem
                                  gowna... ;)

                                  tak na inna stope Pawle, jak tam stock market? czy doczekamy sie tej niemal 2
                                  lata spoznionej juz recesji??? jak tam grafy i linie Elliota??? ;)

                                  no na koniec cos co ja krakam od 2 lat i co sie sprawdza... Macieju tax cuts
                                  daly GOWNO bezrobotnym i miejsc pracy ubywa a nie przybywa (co Bush obiecal)
                                  wpetaliscie sie w wojne kosztow z Azja i dajecie dupy. Mozesz mnie zapytac co
                                  mnie to obchodzi. Obchodzi mnie bo Autralia zostala wciagnita w ten Rat Race i
                                  sprawy tylko moga sie pogorszyc.... no to kiedy rewolucja bezrobotnych w USA?
                                  5 - 10lat??? niesty zoltki przepieprza nas wszystkich na wylot wlacznie
                                  oczywiscie z EU... dzieki wam za to liberalowie! chyba pozostalo liczyc tylko
                                  na kosmitow bo wszystkie systemy co czlowiek wymislil sa do dupy...
                                  • maksimum ZOLTKI PRZEPIEPRZA WAS WSZYSTKICH NA WYLOT 14.03.04, 04:38
                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                    > tu musze stanac po stronie Macieja - ZDECYDOWANIE! gdyby nie Amerykaniso
                                    > sponsorowane dyktatury w Ameryce Pld to bysmy mieli jedna wileka Kube! z
                                    kublem
                                    >
                                    > gowna... ;)
                                    >
                                    > tak na inna stope Pawle, jak tam stock market? czy doczekamy sie tej niemal 2
                                    > lata spoznionej juz recesji??? jak tam grafy i linie Elliota??? ;)
                                    >
                                    > no na koniec cos co ja krakam od 2 lat i co sie sprawdza... Macieju tax cuts
                                    > daly GOWNO bezrobotnym i miejsc pracy ubywa a nie przybywa (co Bush obiecal)
                                    > wpetaliscie sie w wojne kosztow z Azja i dajecie dupy. Mozesz mnie zapytac co
                                    > mnie to obchodzi. Obchodzi mnie bo Autralia zostala wciagnita w ten Rat Race
                                    i
                                    > sprawy tylko moga sie pogorszyc.... no to kiedy rewolucja bezrobotnych w USA?
                                    > 5 - 10lat??? niesty zoltki przepieprza nas wszystkich na wylot wlacznie
                                    > oczywiscie z EU... dzieki wam za to liberalowie! chyba pozostalo liczyc tylko
                                    > na kosmitow bo wszystkie systemy co czlowiek wymislil sa do dupy...

                                    To prawda,ze Zoltki nas dymaja do oporu ,ale wam tez nie odpuszczaja i taka
                                    jest kolei rzeczy,ze jak Zoltek chce robic za 1 doll/godz to po co Aborygenowi
                                    dawac 2 doll/godz!
                                    Mam racje?
                                    I nie ma co USA o to obwiniac!
                                    Bo biznes z calego swiata ciegnie jak cma do swiecy.
                                    • Gość: pawel-l Re: ZOLTKI PRZEPIEPRZA tych co nadstawiają tyłek IP: *.com.pl 15.03.04, 07:45
                                      Przeceniasz Macieju wpływ planu Marshalla. Francji on wiele nie pomógł. Co dało
                                      wpakowanie ogromnych sum w NRD ?
                                      A Meksyk wyszedł na prostą jak wprowadziliście strefę wolnego handl. I tak
                                      trzymać.
                                      Jedna rzecz to obrona przed komunizmem (Wietnam, Korea, Ameryka łac.) a druga
                                      rzecz to najazd i okupacja (Irak i Afganistan)
                                      A wzrost gosp. zależy od umiejętności miejscowych, nie da się go przywieżć w
                                      walizce.
                                      W Iraku jak w Polsce w 90r rozwija się oodolna gospodarka. A u góry USA
                                      utrzymują 18 ministerstw gospodarczych i wybrali Belkę żeby wprowadził system
                                      podatkowy.

                                      A co do akcji...
                                      Kiedyś mówiłem że bessa będzie trwała nawet 50 lat (z przerwami oczywiście) .
                                      Fala druga była znacznie dłuższa niż przewidywałem, ale na S&P nie przekracza
                                      50%. Teraz jest idealna sytuacja na krach. Niskie stopy% zapędziły inwestorów w
                                      ryzykowne inwestycje, a podstawy gosp. słabiutkie. Myślę że do października się
                                      rozstrzygnie.

                                      Utrata miejsc pracy na rzecz biedniejszych krajów jest naturalną koleją rzeczy.
                                      Problemem jest brak nowych miejsc pracy.
                                      A przyczyną jest przeputanie majątku w latach 90 na nietrafione inwestycje i
                                      konsumpcję. Łatwy kredyt nie zmieni a wręcz pogarsza sytuację bo trafia do Azji.
                                      • maksimum Re: ZOLTKI PRZEPIEPRZA tych co nadstawiają tyłek 15.03.04, 16:02
                                        Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                        > Przeceniasz Macieju wpływ planu Marshalla. Francji on wiele nie pomógł. Co
                                        dało wpakowanie ogromnych sum w NRD ?

                                        To zalezy kto pakuje i jak.
                                        W Niemczech od dawna jest socjalizm i to sie nie sprawdza niezaleznie od tego
                                        ile bys tam pieniedzy nie wpakowal.

                                        > A Meksyk wyszedł na prostą jak wprowadziliście strefę wolnego handl. I tak
                                        > trzymać.
                                        > Jedna rzecz to obrona przed komunizmem (Wietnam, Korea, Ameryka łac.) a druga
                                        > rzecz to najazd i okupacja (Irak i Afganistan)

                                        Musisz sie zastanowic bardziej jak piszesz do mnie.
                                        Czy Afganistan zostal zaatakowany przed 9-11-01 czy po 09-11-01 ?

                                        > A wzrost gosp. zależy od umiejętności miejscowych, nie da się go przywieżć w
                                        > walizce.
                                        > W Iraku jak w Polsce w 90r rozwija się oodolna gospodarka. A u góry USA
                                        > utrzymują 18 ministerstw gospodarczych i wybrali Belkę żeby wprowadził system
                                        > podatkowy.
                                        >
                                        > A co do akcji...
                                        > Kiedyś mówiłem że bessa będzie trwała nawet 50 lat (z przerwami oczywiście) .
                                        > Fala druga była znacznie dłuższa niż przewidywałem, ale na S&P nie przekracza
                                        > 50%. Teraz jest idealna sytuacja na krach. Niskie stopy% zapędziły inwestorów
                                        w ryzykowne inwestycje, a podstawy gosp. słabiutkie. Myślę że do października
                                        >się rozstrzygnie.

                                        O jakim kraju piszesz?

                                        > Utrata miejsc pracy na rzecz biedniejszych krajów jest naturalną koleją
                                        rzeczy.
                                        > Problemem jest brak nowych miejsc pracy.
                                        > A przyczyną jest przeputanie majątku w latach 90 na nietrafione inwestycje i
                                        > konsumpcję. Łatwy kredyt nie zmieni a wręcz pogarsza sytuację bo trafia do
                                        Azji
                                        > .
                                        • Gość: pawel-l Re: ZOLTKI PRZEPIEPRZA tych co nadstawiają tyłek IP: *.com.pl 16.03.04, 07:40
                                          Wszyscy terroryści byli z Arabii Saudyjskiej.

                                          Business Week tells us that for each 1% rise in productivity we lose up to
                                          1.3 million jobs a year. Of the 2.7 million jobs lost over the past three
                                          years, foreign out-sourcing has only been responsible for around 300,000
                                          jobs, or around 11%.
                                          • maksimum Re: ZOLTKI PRZEPIEPRZA tych co nadstawiają tyłek 02.04.04, 23:14
                                            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                                            > Wszyscy terroryści byli z Arabii Saudyjskiej.
                                            >
                                            > Business Week tells us that for each 1% rise in productivity we lose up to
                                            > 1.3 million jobs a year. Of the 2.7 million jobs lost over the past three
                                            > years, foreign out-sourcing has only been responsible for around 300,000
                                            > jobs, or around 11%.

                                            Dlatego dolar tak spadl,zeby jeszcze gorzej nie bylo.
                                            • maksimum +4,2% GDP 1Q 2004 30.04.04, 05:07
                                              msnbc.msn.com/id/4862200/
                                              Widac,ze sie znowu rozpedza.
                                              3Q 2003- 8,2%
                                              4Q 2003- 4,1%
                                              1Q 2004- 4,2%

                                              Na 2Q 2004 sa prognozy +4,5%.
                                              • maksimum Re: +4,2% GDP 1Q 2004 POPRAWKA NA 4,4% 06.06.04, 07:21
                                                maksimum napisał:

                                                > msnbc.msn.com/id/4862200/
                                                > Widac,ze sie znowu rozpedza.
                                                > 3Q 2003- 8,2%
                                                > 4Q 2003- 4,1%
                                                > 1Q 2004- 4,2%
                                                >
                                                > Na 2Q 2004 sa prognozy +4,5%.

                                                1Q 2004 poprawili na 4,4% ,to drugi pojdzie jeszcze wyzej!
                                                Czy Greenspan zainterweniuje?
                                                Kto za;
                                                1-0,50 pkt wzrostem st%
                                                2-0,25 pkt
                                                3-st% bez zmian. Oczywiscie w USA,bo EU jest w stagnacji i bez perspektyw.
                                                • Gość: pawel-l Re: +4,2% GDP 1Q 2004 POPRAWKA NA 4,4% IP: 213.17.165.* 07.06.04, 07:31
                                                  Kto ma teraz więcej pieniędzy z tego wzrostu PKB ? Pracujący czy spekulujący ?

                                                  First, a few thoughts about the risk to world markets caused by highly
                                                  leveraged hedge funds as interest rates rise. Hedge funds have been some of
                                                  the prime beneficiaries and users of the carry trade (borrowing at ultra
                                                  low short terms rates and investing in longer term instruments with higher
                                                  rates to make the difference in the coupons). Knowing that the Fed was
                                                  committed to keeping rates low for a "considerable period" of time, hedge
                                                  funds, major banking houses, active managers and corporations borrowed at
                                                  very low rates to invest in all manner of investments: longer term bonds,
                                                  foreign bonds and currencies, commodities, all manner of derivative debt,
                                                  etc. Corporations swapped out long-term debt for short term debt. Let us be
                                                  sure that the carry trade in the world was huge as of the middle of March,
                                                  2004.
                                                  Now, the markets are pricing in interest rate hikes to begin in June and a
                                                  full 175 basis points by the end of the year.
                                                  A number of bearish observers have written that they expect a financial
                                                  crisis, if not a meltdown, to result from hedge funds and investment banks
                                                  all procrastinating and then trying to exit their carry trades at the same
                                                  time at the last minute.
                                                  Greenspan and Company recognize that they created the carry trade. It was a
                                                  side effect of their desire to stimulate the economy with lower rates. They
                                                  also recognize the dangers of those trades unwinding too fast, causing deep
                                                  losses and therefore requiring margin clerks, who have neither soul nor an
                                                  ounce of mercy, to force funds and traders to sell in order to meet minimum
                                                  cash requirements. The carry trade is so massive that the fears is that a
                                                  too quick retreat could create a cascade. Think Long Term Capital
                                                  Management.
                                                  And perhaps (repeat perhaps) that explains why the money supply is rising
                                                  at levels usually associated with severe problems, like 9/11 or the summer
                                                  of 1998. It is just another form of insurance that the carry trade will be
                                                  unwound in an orderly fashion.
                                                  ------------------
                                                  As Bill reported yesterday, the bean counters report M3 increasing at a 20%
                                                  annual rate. In the last 4 weeks, M3 has gone up by $155 billion! Predictably,
                                                  with numbers as mind-boggling as these, we weren't the only sleuths to notice.

                                                  - Conspiracy theorists came up with all sorts of explanations for this. "There
                                                  must be a crisis of historic proportions coming," cries an alarmed essayist at
                                                  Safehaven.com, "and the Federal Reserve Bank of the United States is making
                                                  sure that there is enough liquidity in place to protect our nation's fragile
                                                  financial system. The amazing thing is, the Fed's actions mean they know what
                                                  is about to happen. They are aware of a terrible, horrific imminent event. What
                                                  could it be?"

    • rajchman Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 07.06.04, 17:19
      Patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=11283434&a=11283434
      • bush_w_wodzie ile to jest: +4.2% z poprawka na +4.4% 25.06.04, 17:28
        prawidlowa odpowiedz brzmi: wzrost pkb w usa za i kwartal 2004 wynosi 3.9%

        • Gość: pawel-l Re:US kontra Europe IP: 213.17.165.* 28.06.04, 07:23
          This week's Economist examines the evidence.

          Of course, everybody knows that America grew a lot faster than Europe over the
          last 10 years. But the figures, in terms of GDP/person are very close - 2.1%
          per year for America against 1.8% for Europe. Take out Germany - which has
          struggled with absorbing its formerly communist cousins from the East - and the
          two regions are exactly the same.

          And productivity? "A study by Kevin Daly, an economist at Goldman Sachs, finds
          that, after adjusting for differences in their economic cycles, trend
          productivity growth in the euro area has been slightly faster than that in
          America over the past 10 years," says the Economist.

          What about jobs? America is the greatest jobs machine on the planet, right?
          Again, excluding Germany, "jobs in the rest of the euro area grew at exactly
          the same pace as in America," concludes the Economist. "And since 1997 more
          jobs have been created in the euro area as a whole; total employment has risen
          by 8%, compared with 6% in America."

          And get this..."GDP per hour in Germany and France now exceeds that in
          America."

          It's true that Americans earn more and spend more than Europeans...but they
          work a lot more hours.

          "Compare France with America," the Economist invites. "Between 1970 and 2000,
          America's GDP per hour worked rose by 38% and average hours worked per person
          rose by 26%, so GDP per person increased 64%. French GDP per hour rose by a
          more impressive 83%, but hours worked per person fell 23%.

          "Europeans simply enjoy leisure more," the Economist concludes.

          But what about the 'recovery?' Hasn't it been much more vigorous in America
          than in Europe?

          Well, only on the surface. Spiked up by the biggest dose of fiscal and monetary
          juice in history, America's economy has slightly outpaced Europe's. But the
          figures are hard to compare. Europe calculates GDP growth more conservatively
          than America...and understates the truth, rather than overstates it, as they do
          at the Labor Department. More importantly, America's jolt of growth has come at
          great cost. While Europe got no net stimulus, America has gotten enough to give
          it the shakes.

          "Super-lax policies of the past few years have left behind large economic and
          financial imbalances that cast doubt on the sustainability of America's
          growth," says the Economist. "From a position of surplus before 2000, the
          structural budget deficit (including state and local governments) now stands at
          almost 5% of GDP, three times as big as that in the euro area. America has a
          current-account deficit of 5% of GDP, while the euro area has a small surplus.
          American households now save less than 2% of their disposable income; the
          savings rate in the euro area stands at a comfortable 12%. Total household debt
          in America mounts to 84% of GDP, compared with only 50% in the euro zone."

          Barely has the 21st century begun and America finds itself in a remarkable
          position. It has, what it believes is, the world's most powerful economy...and
          the world's most powerful military force. Like the defunct Soviet Union, it has
          a sickle in one hand and a hammer in the other. The sickle, alas, has an
          awkward bend in it.

          "The U.S. suffers from...structural deficits that will limit the effectiveness
          and duration of its crypto-imperial role in the world," explains Niall
          Ferguson. "The first is the nation's growing dependence on foreign capital to
          finance excessive private and public consumption. It is difficult to recall any
          empire that has long endured after becoming so dependent on lending from
          abroad."

          But it suffers no deficit of raw power. The hammer - U.S. military might - is
          real. Americans are no better or worse than any other race; is it any wonder
          they will want to take a whack at someone?

          Putting it another way: grubbing for money might be fine for a modest nation
          working its way up in the world; is it worthy of a great nation on a roll?

          I po co było tyle przechwałek.
    • Gość: Kagan Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.lib.unimelb.edu.au 06.07.04, 11:55
      Jaki wzrost w USA? Raczej biedy... Bedac tranzytem w Singapurze, poczytalem
      sobie tamtejsza prase, i wyczytalem, ze w USA 43 miliony obywateli nie ma
      ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA dostepny jest tylko dla emerytow, a
      nie dla wszystkich legalnych rezydentow jak w Australii)...
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 07.07.04, 03:59
        Gość portalu: Kagan napisał(a):

        > Jaki wzrost w USA? Raczej biedy... Bedac tranzytem w Singapurze, poczytalem
        > sobie tamtejsza prase, i wyczytalem, ze w USA 43 miliony obywateli nie ma
        > ubezpieczenia medycznego (Medicare w USA dostepny jest tylko dla emerytow, a
        > nie dla wszystkich legalnych rezydentow jak w Australii)...

        Powinienes cos poczytac o Medicaid !
        A po co Ci ubezpieczenie jak nie chorujesz?
        Nawet nie pamietam,zeby moj dziadek byl w zyciu u lekarza.
        • Gość: kagan Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: 203.221.209.* 28.08.04, 09:38
          Sparawa jest prosta: w USA N I E ma zadnego uniwerslanego systemu ubezpieczen
          medycznych typu australjskiego Medicare. Clinton chial je wprowadzic, ale nie
          dal rady mafii amerykanskich medykow... :(
    • bush_w_wodzie moze jakas prognozke zapodasz maksiu? 27.08.04, 15:05

      * Re: +4,2% GDP 1Q 2004 POPRAWKA NA 4,4%
      maksimum 06.06.2004 07:21
      odpowiedz na list

      maksimum napisał:

      > msnbc.msn.com/id/4862200/
      > Widac,ze sie znowu rozpedza.
      > 3Q 2003- 8,2%
      > 4Q 2003- 4,1%
      > 1Q 2004- 4,2%
      >
      > Na 2Q 2004 sa prognozy +4,5%.

      1Q 2004 poprawili na 4,4% ,to drugi
      pojdzie jeszcze wyzej!


      wzrost w pierwszym kwartale wciaz na poziomie 3.9% za to drugi przyszedl na
      poziomie 2.8% ale pewnie go jeszcze raz skoryguja. ciekawe w ktora strone? kto
      by pomyslal. od 2.8% wzrostu do 2% w strefie euro juz nie tak daleko jakby sie
      moglo wydawac

      • Gość: KK Re: moze jakas prognozke zapodasz maksiu? IP: 203.221.209.* 28.08.04, 09:40
        A podaja oni dokladnosc z jaka te wzrosty sa mierzone? Przeciez blad moze
        dochodzic i do 50%...
      • maksimum Re: moze jakas prognozke zapodasz maksiu? 28.08.04, 22:59
        bush_w_wodzie napisał:

        >
        > * Re: +4,2% GDP 1Q 2004 POPRAWKA NA 4,4%
        > maksimum 06.06.2004 07:21
        > odpowiedz na list
        >
        > maksimum napisał:
        >
        > > msnbc.msn.com/id/4862200/
        > > Widac,ze sie znowu rozpedza.
        > > 3Q 2003- 8,2%
        > > 4Q 2003- 4,1%
        > > 1Q 2004- 4,2%
        > >
        > > Na 2Q 2004 sa prognozy +4,5%.
        >
        > 1Q 2004 poprawili na 4,4% ,to drugi
        > pojdzie jeszcze wyzej!
        >
        >
        > wzrost w pierwszym kwartale wciaz na poziomie 3.9% za to drugi przyszedl na
        > poziomie 2.8% ale pewnie go jeszcze raz skoryguja. ciekawe w ktora strone? kto
        > by pomyslal. od 2.8% wzrostu do 2% w strefie euro juz nie tak daleko jakby sie
        > moglo wydawac

        Daleko,daleko,bo wzrost w EU jest ponizej 1% czyli oficjalna STAGNACJA.
        My musimy Busha wybrac,to obnizy podatki i gospodarka znowu ruszy do przodu.
        • Gość: KK Re: moze jakas prognozke zapodasz maksiu? IP: *.infodiv.unimelb.edu.au 30.08.04, 12:27
          jak mozna obnizyc podatki i jednoczesnie zwiekszyc wydatki na wojne?
        • Gość: pawel-l Re: moze jakas prognozke zapodasz maksiu? IP: 213.17.165.* 30.08.04, 12:28
          A 2.8% GDP is way below what economists were forecasting at the start of the
          year
          • maksimum Re: moze jakas prognozke zapodasz maksiu? 30.08.04, 22:11
            Gość portalu: pawel-l napisał(a):

            > A 2.8% GDP is way below what economists were forecasting at the start of the
            > year
            • rolotomasi Re: właśnie `jakąś prognozkę zapodaję ` 30.08.04, 22:54
              Już to gdzieś pisałem o GBP w Usa i towarzyszącej temu % propagandzie sukcesu
              a`la Fine de Gierek.

              Człowieku z Ameryki!! przecież Wy jesteście w stanie wojny; wydaliście na nią
              120mld $, maybe more; deficyt budżetu macie ponad 100%(?), baryłka ropy drożeje
              w tempie, jak nigdy dotąd, i na deser>> idziecie do wyborów,co przy spodziewanej
              zmianie Wielkiego sternika spowoduje dziurę decyzyjną na 1/2 roku.
              Yrzebaby być hyper-optimistic, coby wierzyć, że to nie pierdyknie z impetem.
              (Jest dla Usa jedna szansa, ale tak niewidocznie niedostrzegalna, że nie ma co)
              • Gość: Kagan Re: właśnie `jakąś prognozkę zapodaję ` IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.09.04, 13:03
                www.smh.com.au/articles/2004/08/31/1093915280278.html
              • maksimum KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBCIEJ 01.09.04, 20:55
                rolotomasi napisał:

                > Już to gdzieś pisałem o GBP w Usa i towarzyszącej temu % propagandzie sukcesu
                > a`la Fine de Gierek.
                >
                > Człowieku z Ameryki!! przecież Wy jesteście w stanie wojny; wydaliście na nią
                > 120mld $, maybe more; deficyt budżetu macie ponad 100%(?), baryłka ropy
                drożeje
                >
                > w tempie, jak nigdy dotąd, i na deser>> idziecie do wyborów,co przy spo
                > dziewanej
                > zmianie Wielkiego sternika spowoduje dziurę decyzyjną na 1/2 roku.
                > Yrzebaby być hyper-optimistic, coby wierzyć, że to nie pierdyknie z impetem.
                > (Jest dla Usa jedna szansa, ale tak niewidocznie niedostrzegalna, że nie ma
                co)

                Ktory kraj wysokorozwiniety rozwija sie szybciej niz USA?????????
                Jakies przyklady prosze!
                Dlatego glosujemy na Georga W Bush'a !
                Nie chcemy miec bezrobocia jak w EU!
                • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 09:00
                  Tab. 11.6 Średni wzrost produktu krajowego bruttoa) w wybranych krajach (w %) w
                  latach 1820-2002

                  Kraj
                  1820-1913b 1900-1987 1913-1950b 1950-1954 1950-1998b 1951-1960b 1955-1959 1955-1965b
                  1960-1964b
                  1960-1973
                  1960-1980b
                  1960-1992
                  1965-1980
                  1965-1988
                  1971-1975
                  Austral.
                  .
                  3.1
                  .
                  6.4
                  .
                  .
                  4.5
                  5.0
                  2.6
                  4.5
                  2.7
                  1.9
                  4.2
                  3.8
                  3.3
                  Chinyc)
                  -0.1
                  2.9
                  -0.6
                  .
                  4.2
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  3.1
                  6.4
                  .
                  14.0
                  Japonia
                  1.5
                  4.3
                  0.9
                  6.6
                  6.3
                  8.1
                  7.7
                  9.0
                  9.7
                  9.7
                  7.1
                  5.2
                  6.3
                  7.4
                  4.4
                  Niemcy
                  .
                  2.8
                  .
                  8.8
                  .
                  .
                  7.1
                  6.0
                  .
                  4.3
                  3.7
                  .
                  .
                  .
                  .
                  NRD
                  X
                  X
                  X
                  X
                  X
                  10.1
                  X
                  5.0
                  3.4
                  4.5
                  4.7
                  .
                  4.9
                  4.3
                  5.4
                  RFN
                  X
                  X
                  X
                  X
                  X
                  8.0
                  X
                  7.0
                  5.1
                  4.5
                  3.3
                  2.5
                  3.3
                  2.7
                  2.7
                  NZ
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  5.0
                  1.8
                  1.8
                  1.8
                  1.1
                  2.5
                  4.2
                  .
                  OECD
                  X
                  X
                  X
                  X
                  X
                  .
                  X
                  .
                  X
                  4.9
                  X
                  .
                  3.8
                  2.7
                  .
                  Polska
                  .
                  .
                  .
                  .
                  4.4
                  7.6
                  .
                  7.0
                  4.8
                  6.0
                  5.3
                  3.5
                  5.5
                  3.2
                  9.7
                  UE
                  X
                  X
                  X
                  X
                  X
                  X
                  .
                  .
                  4.9
                  4.7
                  4.0
                  .
                  1.8
                  1.8
                  2.5
                  UK
                  0.9
                  1.8
                  0.8
                  4.2
                  2.1
                  2.7
                  2.2
                  3.0
                  2.6
                  3.1
                  2.2
                  1.8
                  1.0
                  0.8
                  1.9
                  USA
                  1.5
                  3.2
                  1.6
                  3.6
                  2.2
                  3.2
                  3.3
                  3.0
                  2.7
                  4.0
                  2.3
                  1.9
                  2.7
                  2.8
                  2.3

                  Kraj
                  1970-1980 1970-2000 1971-1975 1972-1982 1973-1979 1975-1979 1975-1999 1980-1988 1981-1985
                  1986-1989
                  1989-1995
                  1990-1999
                  1996-2001
                  1999-2002b
                  Austral.
                  3.1
                  2.7
                  3.0
                  2.6
                  2.7
                  2.6
                  1.9
                  3.4
                  3.2
                  3.6
                  3.0
                  2.9
                  3.2
                  2.7
                  Chinyc)
                  8.0
                  8.8
                  14.0
                  .
                  .
                  9.0
                  8.1
                  11.4
                  9.6
                  6.5
                  11.0
                  10.7
                  9.0
                  8.9
                  Japonia
                  4.8
                  2.6
                  4.6
                  4.3
                  3.5
                  5.0
                  3.1
                  4.1
                  3.9
                  4.7
                  1.9
                  1.0
                  -0.5
                  0.5
                  Niemcy
                  .
                  .
                  .
                  .
                  2.4
                  .
                  1.9
                  2.0
                  .
                  .
                  2.0
                  1.3
                  1.6
                  1.5
                  NRD
                  .
                  .
                  5.4
                  .
                  4.9
                  4.1
                  X
                  4.0
                  4.6
                  3.9
                  .
                  X
                  X
                  X
                  RFN
                  2.8
                  2.0
                  2.2
                  2.0
                  3.4
                  3.5
                  X
                  1.7
                  1.2
                  2.6
                  .
                  X
                  X
                  X
                  NZ
                  2.3
                  1.4
                  .
                  1.5
                  -0.6
                  -2.3
                  0.8
                  1.7
                  2.8
                  0.3
                  1.9
                  1.8
                  2.3
                  3.2
                  OECD
                  3.3
                  .
                  .
                  2.4
                  2.8
                  .
                  2.0
                  2.4
                  .
                  .
                  1.8
                  2.1
                  .
                  .
                  Polska
                  5.5
                  3.4
                  9.8
                  .
                  7.9
                  1.2
                  3.7
                  1.0
                  -0.2
                  2.6
                  -0.3
                  4.4
                  4.5
                  2.5
                  UE
                  1.8
                  2.3
                  .
                  .
                  2.5
                  2.0
                  2.0
                  2.2
                  0.3
                  3.2
                  1.5
                  1.1
                  2.5
                  2.5
                  UK
                  1.9
                  1.7
                  2.1
                  1.4
                  1.5
                  1.6
                  2.0
                  2.4
                  1.9
                  4.2
                  1.0
                  2.1
                  2.8
                  1.7
                  USA
                  3.0
                  2.6
                  2.5
                  2.2
                  2.6
                  3.4
                  2.0
                  2.5
                  2.7
                  3.9
                  1.9
                  2.0
                  3.5
                  2.8
                • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 09:01
                  Problemy amerykańskiego rynku pracy - przyznaje to tez senator Kerry:
                  Jeśli chodzi zaś o argument, iż dzięki daleko posuniętej deregulacji rynku
                  pracy, bezrobocie w USA jest zdecydowanie niższe niż np. w UE, gdzie rynek
                  pracy jest znacznie bardziej regulowany przez państwo, to posłużę się w tym
                  miejscu wywodami znanego amerykańskiego ekonomisty Johna Kennetha Galbraitha.
                  W swej znanej książce The New Industrial State daje on przykład jak
                  oficjalna stopa bezrobocia, wynosząca w USA na wiosnę roku 1962 około 6%,
                  rośnie do prawie 8% (dokładnie 7.8%), jeśli tzw. zniechęceni pracownicy
                  (discouraged workers ) zostają uwzględnieni. Należy w tym miejscu dodać, iż
                  system amerykański zdecydowanie zniechęca bezrobotnych do rejestrowania się,
                  poprzez relatywnie niskie świadczenia i krótki okres ich wypłacania, zaś
                  system europejski (UE) wręcz przeciwnie: zachęca bezrobotnych do
                  rejestrowania się, w celu uzyskania relatywnie wysokich świadczeń w
                  relatywnie długim czasie. J.K. Galbraith zwraca też uwagę na fakt, iż ogólna
                  stopa bezrobocia (która wynosiła w USA w omawianym okresie 6.0%, a więc była
                  niska jak na warunki Polski z początku XXI wieku) ukrywa niejako poważne
                  problemy na rynku pracy, takie jak np. bezrobocie wśród młodzieży, które
                  wynosiło w owym okresie relatywnej prosperity de facto 25.6%, a więc
                  dokuczało co czwartemu młodemu Amerykaninowi.

                  Relatywnie niska stopa bezrobocia w USA tłumaczy się też relatywnym
                  zacofaniem technologicznym amerykańskiego przemysłu. Przykładowo: według CIA
                  na 720 tysięcy robotów zainstalowanych na całym świecie pod koniec ubiegłego
                  (XX) stulecia, aż 410 tysięcy, czyli praktycznie 60% było zainstalowane w
                  Japonii ? p. też. Tab. II.X.

                  Tab. II.X. Roboty i bezrobocie w roku 2000

                  Kraj Liczba robotów na 10,000 pracowników Stopa bezrobocia (%)
                  Francja 60 9.3
                  Japonia 300 4.7
                  Niemcy 120 7.8
                  USA 59 4.0
                  Włochy 95 10.4
                  Źródło: World Robotics (2001) i statystyki OECD

                  Japonia, pomimo recesji i najwyższego na świecie nasycenia robotami (ponad 5
                  razy wyższego niż USA) ma bezrobocie wyższe tylko marginalnie (o mniej niż
                  jeden punkt procentowy) niż USA. Niemcy, które mają wskaźnik nasycenia
                  robotami ponad 2 razy wyższy niż USA, i wciąż przeżywające w roku 2000
                  trudności związane z ?połknięciem? byłego NRD, miały w tym samym roku stopę
                  bezrobocia mniej niż 2 razy wyższą niż USA. Relatywnie wysoka stopa
                  bezrobocia we Francji i Italii też tłumaczy się częściowo wyższym niż w USA
                  nasyceniem tamtejszego przemysłu robotami.

                  Dane statystyczne odnośnie bezrobocia w USA (P. Dodatek Statystyczny ? Część
                  II oraz Tab. 14.4 w Części XIV) wyraźnie pokazują bardzo poważne rozmiary
                  bezrobocia w tym kraju. I tak ilość bezrobotnych w USA wzrosła z niecałych 4
                  milionów w latach 1960tych do ponad 10 milionów na początku lat 1980tych. W
                  najlepszym okresie (przełom XX i XXI wieku) wciąż była ona bliska 6 milionom,
                  a w roku 2004 znów zbliżyła się do 9 milionów. Oficjalna stopa bezrobocia,
                  która nie przekroczyła 10% nawet w najgorszych latach 1982-1983, nie jest,
                  jak to starałem się wytłumaczyć powyżej, wiernym czy też wiarygodnym
                  wskaźnikiem rozmiaru bezrobocia w USA, gdyż pomija znaczne rzesze osób
                  pozostających bez pracy, a jednocześnie nie zarejestrowanych w urzędach
                  pośrednictwa pracy i pomijanych w badaniach rynku pracy (głównie tzw.
                  discouraged unemployed czyli osoby bezrobotne które nie szukają dłużej pracy,
                  będąc zniechęcone jej dotkliwym brakiem). Innym, jeszcze
                  bardziej ?namacalnym? dowodem na istnienie chronicznego kryzysu na
                  amerykańskim rynku pracy są surowe obostrzenia wizowe i imigracyjne (nawet
                  dla obywateli tzw. ?starej Europy?, w tym Brytyjczyków) oraz niezmiernie
                  restryktywny system wydawania pozwoleń na pracę w USA dla cudzoziemców, który
                  nie daje się pogodzić z oficjalną, niską stopą bezrobocia. Tak więc można
                  stwierdzić na podstawie analizowanych danych, iż amerykańskie rozwiązania nie
                  tyle minimalizują bezrobocie, ile raczej ukrywają jego właściwe rozmiary, a
                  więc nie mogą być tym samym dobrym wzorem do naśladowania.


                • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 01.11.04, 09:02
                  USA ledwo zipie!
                  Autor: Gość: Kagan IP: *.lib.unimelb.edu.au
                  Data: 01.11.2004 08:30
                  www.cia.gov/cia/publications/factbook Central Intelligence Agency
                  (USA) ?The World Factbook? - Budget USA:
                  revenues: $1.782 trillion
                  expenditures: $2.156 trillion, including capital expenditures of NA (2003)
                  Public debt: 62.4% of GDP (2003)


                  • Gość: Prymus Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.mel.iprimus.net.au 04.11.04, 12:46
                    Zalezy to tez od metodyki liczenia PKB (GDP).
                    Mamy bowiem:
                    GDP at market prices,
                    GDP at factor cost,
                    GDP at constant prices.
                    Liczony jest on bowiem roznymi metodami:
                    - income approach,
                    - expenditure approach,
                    - production approach.
                    W Australii tutejszy Urzad Statystyczny podaje ich srednia,
                    czyli tzw. GDP (A).
                    • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 09.11.04, 10:38
                      USA jesli sie rozwija, to na krotka mete i na kredyt...
                      Fala spadkowa zza oceanu

                      Praprzyczyna osłabienia dolara tkwi na rynkach międzynarodowych. Euro w
                      poniedziałek kosztowało 1,2976 dol. - najwięcej w historii.

                      Dolara pociągnęły w dół obawy ekonomistów o sytuację amerykańskiej gospodarki.
                      W USA straszą rekordowe deficyty budżetowy i handlowy: pierwszy przekroczy w
                      tym roku 413 mld dol., drugi - ponad pół biliona dol.

                      - Może się niedługo okazać, że wyprzedawanie dolarów to początek kryzysu
                      zaufania do tej waluty - uważa analityk Bank of Tokyo-Mitsubishi Derek
                      Helpanny.

                      Prezydent Bush zapewniał w ubiegłym tygodniu, że będzie walczył z rosnącym
                      deficytem budżetowym. Dał jednak do zrozumienia, że wydatki na obronność i
                      wojnę z terroryzmem na pewno będą rosnąć. Musi również znaleźć pieniądze na
                      świadczenia socjalne dla emerytów. Jednocześnie podatki są obniżane, więc
                      deficyt rośnie.
                      • maksimum Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC 10.11.04, 04:15
                        Oczywiscie,ze Bush bedzie walczyl z deficytem,ale nie moze:
                        1-Odebrac nam obnizki podatkow
                        2-Przerwac strzelania do terrorystow w Iraku.

                        • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 10:55
                          1) Podatki obnizyl Busz nie "tobie", ale "innym", czyli swym kolesiom-
                          milionerom, nierobom jak on. Ludzie pracy zas maja coraz nizsze polace realne w
                          USA...
                          2) W Iraku nie ma "terrorystow", ale patrioci, co wlacza z amerykanska okupacja
                          ich ojczyzny. Hitlerowcy tez nazywali polskich partyzantow "bandytami"...
                          • Gość: Link Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 11.11.04, 11:27
                            www.economist.com/agenda/displayStory.cfm?story_id=3372405
                            CHARLES DE GAULLE, founder of France’s fifth republic, famously resented
                            America’s paramount position in the global economy of the 1960s. The United
                            States, he complained, enjoyed an “exorbitant privilege”. Because its currency,
                            the dollar, served as the world’s reserve asset, America could live beyond its
                            means, unconstrained by the periodic shortages of foreign exchange that haunted
                            other, less privileged nations. Nicolas Sarkozy, France’s spirited finance
                            minister, wants to inherit de Gaulle’s mantle as president of the fifth
                            republic. Though somewhat smaller in stature than the great general, both
                            physically and politically, Mr Sarkozy seems to share his outsized resentment
                            of America’s economic privileges.
                            Mr Sarkozy has more to envy than de Gaulle ever had. Today’s America lives
                            beyond its means more flagrantly than ever before. Its government will spend
                            about $427 billion more than it raises in taxes this year. The nation as a
                            whole is running a deficit of $571.9 billion on its current account with the
                            rest of the world. These twin deficits, Mr Sarkozy points out, weigh heavily on
                            the dollar. The currency’s fall, interrupted in February, has resumed. On
                            Monday November 8th, it plumbed a new low against the euro of close to $1.30.
                            Only if America restrains its deficits will the markets regain confidence in
                            the dollar, Mr Sarkozy warned. “This is a unanimous message from the Europeans
                            and the International Monetary Fund that we send to the United States.” On
                            Wednesday, the dollar dipped again, this time breaching the $1.30-per-euro mark.
                            Mr Sarkozy no doubt fears that his American counterparts are quite happy to
                            watch the dollar fall. Their professed commitment to a “strong dollar policy”
                            might disguise a policy of benign neglect. America’s net overseas liabilities
                            amounted to 23% of GDP at the end of last year, close to the record debts it
                            amassed in 1894, according to Ken Rogoff and Maurice Obstfeld of the National
                            Bureau of Economic Research. Crucially, the bulk of these debts are denominated
                            in dollars. Thus America may be sorely tempted to dishonour its dollar debts,
                            not by defaulting on them, but by devaluing them. (1)
                          • maksimum Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC 12.11.04, 06:08
                            Gość portalu: Kagan napisał(a):

                            > 1) Podatki obnizyl Busz nie "tobie", ale "innym", czyli swym kolesiom-
                            > milionerom, nierobom jak on. Ludzie pracy zas maja coraz nizsze polace realne
                            USA...

                            Tu sie mylisz,Bush obnizyl podatki wszystkim.

                            > 2) W Iraku nie ma "terrorystow", ale patrioci, co wlacza z amerykanska
                            >okupacja ich ojczyzny.

                            To Niemcy tez sa okupowane,bo sa wojska USA??
                            A co z wolnymi wyborami w Iraku??
                            Pewno nie slyszales ze beda w styczniu i "partyzanci" sa przeciwko nim,dlatego
                            zabijaja glownie irackich policjantow.

                            > Hitlerowcy tez nazywali polskich partyzantow "bandytami"...

                            Ja wiem,ze z historii to Ty zero kojarzysz,ale czy Polska podpisala kapitulacje
                            w 1939r??
                            Bo jesli kapitulacja byla podpisane,to na Niemcow napadali nieumundurowani
                            bandyci.
                            • Gość: ix Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.chello.pl 12.11.04, 11:55
                              Jak Cie Kagan poczytalem to juz wiem w jakim kraju chce mieszkac i czemu maja
                              to byc USA. Tak USA, nie Chiny, tylko USA. Chinski wzrost gospodarczy jest
                              wzrostem gospodarczym USA, mozesz uznac to za paradoks, ale tak jest.Z
                              gospodarki rozumiesz tylko tyle ile chcesz zrozumiec. W dodatku zupelnie nie
                              chwytasz zaleznosci miedzy sektorem prywatnym i publicznym, nie wiesz ze dlug
                              publiczny warto powiekszac o tyle o ile sie da, jesli tylko zostanie
                              przeznaczony na prowzrostowe wydatki. Ty myslisz ze jak panstwo wydaje
                              pieniadze na wojne to te pieniadze trafia do Irakijczyków??? One trafiaja na
                              rynek, a wojna w Iraku toczy sie w obronie waluty.
                              Wzrost w zeszlym roku na pewno byl podrasowywany i to przez nie lada
                              specjalistów, bo nikt nie uwierzy ze gospodarka rosnie a FED obniza stopy. Ale
                              takie niuanse socjotechniczne sie nie licza.

                              gosc portalu: rolocostam napisal 30.08.2004:
                              Człowieku z Ameryki!! przecież Wy jesteście w stanie wojny; wydaliście na nią
                              120mld $, maybe more; deficyt budżetu macie ponad 100%(?), baryłka ropy drożeje
                              w tempie, jak nigdy dotąd, i na deser>> idziecie do wyborów,co przy spodziewanej
                              zmianie Wielkiego sternika spowoduje dziurę decyzyjną na 1/2 roku.
                              Yrzebaby być hyper-optimistic, coby wierzyć, że to nie pierdyknie z impetem.
                              (Jest dla Usa jedna szansa, ale tak niewidocznie niedostrzegalna, że nie ma co)
                              • Gość: Kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 13.11.04, 05:47
                                Ja ci nie bronie jechac do USA, ale pamietaj, ze to sie moze dla ciebie zle
                                skonczyc. Kraj, ktorego gospodarka zalezy od wojen i falszowania statystyk ,
                                nie jest bowiem na dluzszy okres czasu bezpieczny...
                                Kazdy dlug trzeba bowiem albo splacic, albo placic wysokie odsetki. A dlug
                                publiczny USA jest nie do splacenia, a odsetki coraz wieksze, tak ze nie
                                starcza na oswiate czy szpitale. Wojny prowadzone na kredyt mialy sens w XVIII-
                                XIX wieku, jak ludzie trzymali zloto w domu, i mozna bylo ich latwo zlupic.
                                Wojna w Wietnamie, prowadzona na kredyt, rozwalila godspodarke USA i swiata w
                                latach 1970tych - wojny w Afganistanie i Iraku najprawdopodobniej ja dobija.
                                Poniewaz USD stanie sie niedlugu bezwartosciowy, to ucierpia tez inne kraje,
                                uzaleznione wciaz od tego dolara. Chiny zas nie ucierpia, bo one zachowaly
                                kontrole nad wlasna waluta... Oczywiscie, dopiero za 20-30 lat bedzie stopa
                                zyciowa wyzsza w Chinach niz w USA, ale Chiny juz przegonily Wenezule i
                                zblizaja sie do Polski. USA to wiec dobry wybor na 5-10 lat, ale nie na dluzej.
                                Pozdr.
                                Kagan
                                • Gość: I co? Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: *.lib.unimelb.edu.au 18.11.04, 12:13
                                  • Gość: kagan Re: KTORY KRAJ WYSOKOROZWINIETY ROZWIJA SIE SZYBC IP: 203.221.206.* 20.12.04, 03:49
                                    dawna UE (bez NRD) ma o wiele lepsze wskazniki gospodarcze niz USA.
                                    UE ciagnie w dol b. NRD, a teraz reszta nowych czlonkow...
    • Gość: Link Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:11
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=17828745&a=17828745
      • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 21.11.04, 04:37
        Niski kurs dolara lezy w interesie USA,wiec ja nie widze powodu do paniki.
        • Gość: Kagan Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 04:42
          Mylisz skutki z przyczynami! Zreszta niski kurs USD jest zlu dla USA, bo
          drozeje import, a USA zyc bez importu nie moga, bo zrujnowaly wlasny przemysl,
          a ze importuja na kredyt, to rosnie ich dlug, co powoduje spadek USD, jeszcze
          szybszy przyrost dlugu itd. Zaklete kolo, z ktorego zywe USA nie wyjdzie juz!
          • maksimum Re: + 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA 30.11.04, 16:14
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Mylisz skutki z przyczynami! Zreszta niski kurs USD jest zlu dla USA, bo
            > drozeje import, a USA zyc bez importu nie moga, bo zrujnowaly wlasny
            >przemysl,

            Niski kurs dolara powoduje ze import jest drozszy,wiec zastepowany produkcja
            krajowa.

            > a ze importuja na kredyt, to rosnie ich dlug, co powoduje spadek USD, jeszcze
            > szybszy przyrost dlugu itd. Zaklete kolo, z ktorego zywe USA nie wyjdzie juz!
            • maksimum 3,9% WZROST GDP W 3Q 2004 W USA TO NIE SCIEMA 30.11.04, 16:16
              www.msnbc.msn.com/id/6618319/
              Poczatkowo byl szacowany na 3,7%.
              • maksimum FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE FIRMY 19.12.04, 22:02
                autos.msn.com/advice/article.aspx?contentid=2903&src=LP%20sports
                EUropejczycy moga sie tylko oblizac.
                • Gość: Kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: 203.221.206.* 20.12.04, 03:51
                  1. USA nagminnie falszuje statystyki, szczegolnie bzerobocia.
                  2. USA ma ogromny deficyt rach. biezacego i budzetu.
                  3. UE minus b. NRD i nowi czlonkowie ma o wiele lepsze wyniki
                  gospodarcze niz USA!
                  • maksimum Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F 19.02.05, 17:45
                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                    > 1. USA nagminnie falszuje statystyki, szczegolnie bzerobocia.

                    Dlaczego nie poruszaja tego tematu politycy EU ?
                    Dlaczego ekonomisci EU nie poruszaja tego tematu?

                    > 2. USA ma ogromny deficyt rach. biezacego i budzetu.
                    > 3. UE minus b. NRD i nowi czlonkowie ma o wiele lepsze wyniki
                    > gospodarcze niz USA!

                    Czy nie wydaje ci sie,ze odkrywasz juz odkryta Ameryke?
                    • Gość: Maruti Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 19.02.05, 20:43
                      Wow... ten post ciagnie sie od 2 lat!!! doprawdy imponujace.
                      • Gość: kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:23
                        Tak trzymac (z postem, nie z gospodarka USA)... ;)
                    • Gość: kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:21
                      patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=20646274&v=2&s=0
                      Me szacunki oparte sa na szacunkach realnej stopy bezrobocia
                      w USA, np. prof. Galbraitha.
                      Okolo 10 milionow bezrobotnych w USA!
                      Autor: Gość: Kagan IP: *.95.221.203.acc50-dryb-mel.comindico.com.au
                      Data: 16.02.2005 01:23
                      Prawdziwa stopa bezrobocia w USA wynosi obecnie ok. 10%,
                      a wiec jest tam conajmniej 10 mln bezrobotnych.
                      Wiekszosc z nich oczywiscie juz nie na zasilku
                      dla bezrobotnych, ktory tam przysluguje gora 6 miesiecy
                      (zalezy od stanu), ale na socjalu (kartki zywnosciowe,
                      mieszkania komunalne itp.), a wiec nie "psuja" oni statystyk
                      bezrobocia tak jak w Europie. Niemniej te 10 mln bezrobotnych
                      w USA wyjasnia, czemu Polakowi czy Polce tak trudno dostac
                      wize do tej "Hameryki". Tu nie chodzi o Polske czy Polakow,
                      ale o stan gospodarki USA. Jesli w dalszym ciagu w USA bedzie
                      ponad 10 mln bezrobotnych, to nie ma co liczyc na zniesienie
                      wiz do USA dla Polakow. USA potrzebuje pewnej ilosci nielegalnych
                      gastarbajterow, ktorzy obnizaja poziom plac a wiec zwiekszaja
                      zyski kapitalistow, ale z drugiej strony nie moze sobie pozwolic
                      na oficjalne przyjmowanie duzej ilosci imigrantow przy tak
                      wysokim bezrobociu. Tu nie chodzi tyle o te 10%, ktore
                      nie jest niczym specjalnym w kapitalizmie wolnorynkowym, ale
                      o to, ze tych bezrobotnych w USA jest ponad 10 milionow,
                      a wiec wiecej niz np. Szwedow w calej Szwecji i Finlandii, oraz
                      ze sa oni skoncentrowani w takich osrodkach jak np. Chicago,
                      Filadelfia, Baltimore czy LA, gdzie w niektorych dzielnicach
                      (gettach) praktycznie nikt nie ma pracy... A to oznacza powazne
                      problemy spoleczne. Pracy dla tych bezrobotnych nie ma, a oni
                      zreszta sie raczej do pracy w sektorze prywatnym nie nadaja.
                      Wziecie ich do wojska tez nie jest rozwiazaniem, bo jest po
                      prostu zbyt kosztowne. Jedyne rozwazanie to holocaust bezrobotnych
                      w USA, ale na taki krok nawet G. Bush sie raczej nie zdecyduje.
                      A wiec zapomnijmy na razie o zniesieniu wiz do USA dla Polakow.
                    • Gość: Kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 09:22
                      Slowa poparcia dla Kagana IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk
                      Gość: Maruti 17.02.2005 18:42 Wspomoge pana Kagana.
                      Polecam atykul ekonomisty z MIT Lester Thurow: "The Crusade That's Killing Prosperity" (American Prospect, March-April
                      1996)
                      Maly cytat na zachete: "The great untold story of the American economy in the 1990s is the disguised high rate of
                      unemployment and its direct impact on stagnating living standards."

                      Wg Thurow jesli polaczyc od 7,5 miliona do 8 milionow ludzi niepracujacych z 5 do 6 miliona ludzi nie klasyfikujacych
                      sie do statystyk i 4,5 miliona ludzi na poletacie chcacych pracowac na pelen etat to rzeczywiste bezrobocie zbliza sie
                      do 14%. A teraz?

                      W 2004 roku Barrons ustalil prawdziwy poziom bezrobocia na poziomie 9,7%. Centralne Biuro Statystyczne nie tylko nie
                      podwazylo tych danych, ale je potwierdzil (9,7% to bezrobocie wliczajac tych bezrobotnych nie kwalifukujacych sie do
                      statusu bezrobocia).

                      W Europie Zachodniej takiego oszustwa statystycznego nie ma, bo wszystkim oplaca sie byc w 'systemie'. Stad rzeczywisty
                      poziom bezrobocia jest mimo wszystko porownywalny.

                      CO tu dopiero mowic o Polsce gdzie rzeczywiste bezrobocie jest na poziomie 25-30% (choc moze niekoniecznie jesli wlaczyc
                      spowrotem w statystyke rozdeta szara strefe).. Czy wiecie ze polowa zanotowanego spadku bezrobocia w zeszlym roku w
                      Polsce pochodzilo z wypadniecia danej grupy ludnosci ze statystyk?

                      A potem taki Gadomski moze spiewac peany nad wspanialoscia amerykanskiego systemu i mowic o niskim bezrobociu w USA w
                      kontrascie z wysokim europejskim. Nie ma co. Automarketing sukcesu Ameryki jest niesamowity.
                      • Gość: Maruti Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 20.02.05, 10:58
                        Link do Thurowa:
                        www.prospect.org/web/page.ww?section=root&name=ViewPrint&articleId=4953
                        • Gość: Kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 20.02.05, 11:15
                          Dzieki! :)
                          • maksimum Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F 20.02.05, 23:19
                            Jak to sie dzieje,ze w USA przy 295 mln ludnosci rocznie przybywa 3 mln ludzi i
                            bezrobocie w Stanach jest nizsze niz w EU gdzie mieszka 370 mln ludzi i rocznie
                            przybywa TYLKO 1 mln ludnosci?
                            Przy tak szybkim wzroscie ludnosci jak w Stanach powinno byc potezne
                            bezrobocie,a okazuje sie ze jest tu jeszcze miejsce dla milionow
                            nielegalnych,ktorzy pracuja mimo slabej znajomosci jezyka?
                            • Gość: Kagan Re: FORD GT-205 MPH- BIJE WSZYSTKIE EUROPEJSKIE F IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.02.05, 08:55
                              Bo w USA minimalna placa jest ponizej minimum socjalnego. W USA mamy tzw.
                              pracujacych biednych, kategoria nie znana w UE! Slyszales o tzw. Wall Mart
                              jobs, gdzie kasjerki nie stac na zakupy w sklepie, w ktorym pracuje?
                              • maksimum ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! 21.02.05, 19:25
                                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                > Bo w USA minimalna placa jest ponizej minimum socjalnego. W USA mamy tzw.
                                > pracujacych biednych, kategoria nie znana w UE! Slyszales o tzw. Wall Mart
                                > jobs, gdzie kasjerki nie stac na zakupy w sklepie, w ktorym pracuje?

                                Nie ,nie slyszalem.Wal-Mart jest jednym z najtanszych sklepow i jak nie stac
                                cie na kupowanie tam,to nigdzie cie nie stac.
                                • Gość: Kagan Re: ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! IP: *.83.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 23.02.05, 05:35
                                  Widzialem w USA sporo supermarketow tanszych niz Wall-Mart.
                                  Np. w polskich ghettach. Co prawda ja bym wolal jednak Wall-Mart,
                                  bo tam przynajmniej nie smierdzi...
                                  • maksimum Re: ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! 26.02.05, 02:53
                                    Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                    > Widzialem w USA sporo supermarketow tanszych niz Wall-Mart.
                                    > Np. w polskich ghettach. Co prawda ja bym wolal jednak Wall-Mart,
                                    > bo tam przynajmniej nie smierdzi...

                                    Nie wiem gdzie byles,ale polska dzielnica w NY jest dosc droga,bo jest b.blisko
                                    Manhattanu.
                                    • maksimum REWELACYJNY WZROST GDP W USA-4,4% I CHINACH 9,6% 26.02.05, 03:03
                                      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2572955.html
                                      2004 rok byl najlepszym w rozwoju gospodarki swiatowej od niepamietnych czasow.
                                      GDP USA wzroslo o 4,4% a Chin o 9,6%.
                                      Ponoc EU jest w stagnacji,but who gives a flying shit about EU ?
                                      • Gość: Kagan Re: REWELACYJNY WZROST GDP W USA-4,4% I CHINACH 9 IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 07:54
                                        W Chinach to byl wzrost realny, w USA zas nominalny. czytales o QAM i
                                        "owner's rent"?
                                    • Gość: Kagan Re: ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! IP: *.swiftdsl.com.au 26.02.05, 07:53
                                      Mowa byla o Chicago i Minneapolis. A Polska ambasada w Washinton DC graniczy z
                                      murzynskim ghettem. czy one tez jest drogie ze wzgl. na bliskosc dzielnicy
                                      dyplomatycznej?
                                      • maksimum Re: ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! 27.02.05, 18:52
                                        Gość portalu: Kagan napisał(a):

                                        > Mowa byla o Chicago i Minneapolis. A Polska ambasada w Washinton DC graniczy
                                        >z murzynskim ghettem.

                                        Praktycznie cale Washington DC z wyjatkiem budynkow rzadowych,to jest murzyskie
                                        getto.

                                        > czy one tez jest drogie ze wzgl. na bliskosc dzielnicy dyplomatycznej?

                                        Oczywiscie.
                                        • Gość: Kagan Re: ROBIENIE ZAKOPOW W WAL-MART USA ! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 06:22
                                          To czemu jest ono takie paskudne, jak jest takie drogie?
                                          • maksimum Re: ROBIENIE ZAKUPOW W WAL-MART USA ! 28.02.05, 14:27
                                            Czarni w Stanach tez maja kupe kasy,ale nie chca jej za bardzo pokazywac,bo
                                            przyjda biedni czarni i ch okradna.
                                            • Gość: Kagan Re: ROBIENIE ZAKUPOW W WAL-MART USA ! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 21.03.05, 11:44
                                              Wsrod milionow czarnych znajdzie sie zawsze kilku bogatych,
                                              ale ogolnie czarni sa w USA biedniejsi niz biali...
    • Gość: Kagan 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 09:04
      A USA jest realnie biedniejsze niz UE
      Autor: Gość: KapitalnyKapital IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au
      Data: 27.02.2005 08:22
      Gdyby bowiem liczyc PKB w USA tak jak w UE, to byloby on o
      conajmniej polowe nizszy. Bowiem w USA PKB sztucznie sie zwieksza
      poprzez takie sztuczki ksiegowe, jak:
      1) QAM czyli Quality Adjusting Method, ktora sztucznie zaniza
      inflacje w USA, a wiec sztucznie zwieksza PKB liczony w cenach
      stalych. QAM polega bowiem na sztucznym zmniejszaniu inflacji
      poprzez odejmowanie od wyliczonej inflacji tzw. efektu zwiekszenia
      jakosci. Zaklada sie bowiem w USA, ze ceny powinny jeszcze bardziej
      wzrosnac na skutek wzrostu jakosci niektorych towarow, takich jak
      np. samochody czy komputery, ktory to wzrost nie znajduje, zdaniem
      "ekspertow" z USA, odbicia we wzroscie cen. Stad odejmuja oni
      od wyliczonego uprzednio wzrostu cen ow wzrost, ktory powinien
      nastapic poprzez wzrost jakosci, otrzymujac wielce zanizona stope
      inflacji. Problem jest tu taki, ze kwantyfikacja zmiany jakosci
      odbywa sie arbitralnie, a wiec jest to metoda nienaukowa,
      falszujaca rzeczywiste stope inflacji w USA, a wiec sztucznie
      zwiekszajaca PKB USA (w cenach porownywalnych, a wiec stalych)
      i falujaca (in plus) realne tempo jego wzrostu.
      2. Doliczanie do PKB fikcyjnych dochodow, np. tzw. owners rent.
      Znow to nie sa realne dochody, ale fikcyjne, oparte na fikcyjnym
      zalozeniu, ze wlasciciel domu czy mieszkania, ktory w nim
      mieszka, dostaje od siebie czynsz, ktory jest pozniej dodawany
      do PKB USA, sztucznie go zwiekszajac.
      3. USA zyja od dawna na kredyt, stad ten wzrost PKB jest tez
      na kredyt, a nie wypracowany przez Amerykanow. USA ma, wedlug
      danych Ministerstwa Skarbu Australii ("The Australian" z 25/02/2005)
      deficyt handlowy w wysokosci 600 miliardow dolarow USA
      (ponad 2 tys. USD per capita) oraz deficyt budzetu 430 miliardow
      dolarow USA (prawie 1500 dolarow per capita). Czyli ze przecietny
      Amrykanin zapozycza sie rocznie na 2 tys. dolarow za granica,
      a jego rzad sie u niego zapozycza na 1500 dolarow rocznie.
      Stad przecietny Amerykanin ma juz conajmniej 15 tys USD
      dlugu za granica, a jego rzad jest mu winny ok. 25 tys. dolarow USA.
      Stad cale to rzekome bogactwo USA i Amerykanow to iluzja, oparta na
      sztuczkach ksiegowych oraz olbrzymich i praktycznie nie do
      splacenia dlugach... :( CNU
      • Gość: Kagan 3.8% WZROST GDP W 3Q W USA TO tez SCIEMA! IP: *.98.221.203.acc51-dryb-mel.comindico.com.au 27.02.05, 15:29
        Co latwo zweryfikowac... ;)
      • Gość: Krzysiek Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! IP: *.dyn.optonline.net 28.02.05, 07:41
        Widze ze kagan rozsiewa swoja ignorancje szeroko:

        Kwestia poruwnywalnosci GDP, jest dobrze wyjasniona tutaj:
        www.commerzbank.com/research/economic_research/pool/researchnotes/resnote_0412b.
        pdf
        Konkluzja jes, taka ze uzywajac roznych metod nie ma wplywu na ogolny GDP.

        Pomimo roznic w metodologiach, ogolny obraz jest taki sam:
        AMERYKANIE SA 50% BOGATSI NIZ EUROPEJCZYCY
        AMERYKANIE SA BARDZIEJ PRODUKTYWNI
        AMERYKANIE PRACUJA WIECEJ
        • Gość: Kagan Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 28.02.05, 08:05
          Znow metoda Goebbelsa powtarzasz swe slogany. A w analizy bankow nie inwestowal
          bym za duzo, bo one sa pisane z konkretnych ideologiczno-komercyjnych pozycji...
          AMERYKANIE SA O PONAD 50% BARDZIEJ ZADLUZENI NIZ EUROPEJCZYCY
          AMERYKANIE SA MNIEJ PRODUKTYWNI OD AZJATOW I EUROPEJCZYKOW
          AMERYKANIE PRACUJA WIECEJ ALE ZARABIAJA NA REKE MNIEJ NIZ EUROPEJCZYCY
          • maksimum Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! 21.03.05, 04:26
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > Znow metoda Goebbelsa powtarzasz swe slogany. A w analizy bankow nie
            inwestowal
            >
            > bym za duzo, bo one sa pisane z konkretnych ideologiczno-komercyjnych
            pozycji..
            > .
            > AMERYKANIE SA O PONAD 50% BARDZIEJ ZADLUZENI NIZ EUROPEJCZYCY
            > AMERYKANIE SA MNIEJ PRODUKTYWNI OD AZJATOW I EUROPEJCZYKOW
            > AMERYKANIE PRACUJA WIECEJ ALE ZARABIAJA NA REKE MNIEJ NIZ EUROPEJCZYCY

            Czyli jestes za zniesieniem wiz do Stanow czy nie?????
            • Gość: Kagan Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! IP: *.82.221.203.acc52-dryb-mel.comindico.com.au 21.03.05, 11:47
              Poniewaz w USA sa miliony bezrobotnych, to rozsadny
              rzad wstrzymal by w ogole imigracje, i wprowadzil wizy
              dla wszystkich cudzoziemcow, moze z wyjatkiem Kanadyjczykow.
              I po jaka cholere Polacy sie pchaja tam, gdzie rzadza zydzi,
              i gdzie Polakow wyraznie nie chca?
              • maksimum Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! 21.03.05, 19:29
                Gość portalu: Kagan napisał(a):

                > Poniewaz w USA sa miliony bezrobotnych, to rozsadny
                > rzad wstrzymal by w ogole imigracje,

                Przy 5,2% bezrobocia wstrzymac imigracje,chyba zartujesz?

                > i wprowadzil wizy
                > dla wszystkich cudzoziemcow, moze z wyjatkiem Kanadyjczykow.

                Kanadyjczycy sie tu najmniej nadaja.

                > I po jaka cholere Polacy sie pchaja tam, gdzie rzadza zydzi,

                Bush jest Zydem,czy Cheney?
                M.Lewinsky dosc blisko podczolgala sie do najwyzszego stolca i to by bylo na
                tyle.

                > i gdzie Polakow wyraznie nie chca?

                Tu chca pracowitych i rozsadnych Polakow,tak jak i pracowitych i uczciwych
                Chinczykow.Lenie i gamonie obojetnie jakiej nacji sie tu nie nadaja.
              • Gość: LastBoyScout Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! IP: *.cvx.algx.net 21.03.05, 20:07
                Prawdziwe myslenie socjalisty: zamknac rynek, restrykcje, ingerencja rzadu itd.
                Polacy sie tu pchają poniewaz NIE PODZIELAJĄ twojej opinii o Ameryce .....
                • maksimum Re: 7,2% WZROST GDP W 3Q W USA TO SCIEMA! 23.03.05, 04:36
                  Gość portalu: LastBoyScout napisał(a):

                  > Prawdziwe myslenie socjalisty: zamknac rynek, restrykcje, ingerencja rzadu
                  >itd. Polacy sie tu pchają poniewaz NIE PODZIELAJĄ twojej opinii o Ameryce .....

                  Powinienes przy tym dodac,ze twoje zdanie skierowane jest do Kagana,zeby ktos
                  sobie o mnie zle nie pomyslal.
                  • Gość: MACIEJ POLAK ZYJE LEPIEJ OD SWIATOWCA !!!!!! IP: *.ny325.east.verizon.net 08.05.05, 06:25
                    www.cia.gov/cia/publications/factbook/rankorder/2004rank.html
                    Polak ma rocznie ok 12,000 doll do dyspozycji a swiatowiec na 89 miejscu ok
                    8,000 doll.
                    • maksimum 198 SEX OFFENDERS IN NYC GET MEDICAID PAID VIAGRA 23.05.05, 05:03
                      www.msnbc.msn.com/id/7946129/
                      198 sex offenders juz po ich skazaniu otrzymywalo Viagra za darmo,bo placilo za
                      nia Medicaid,ktore jest dla ubogich i nieubezpieczonych.
                      Wychylila sie Hillary Clinton i powiedziala,ze zbada sprawe,bo ona przeciez
                      jest senatorem z NY.
                      • maksimum INFLACJA SPADA A PROD PRZEMYSL.ROSNIE 16.06.05, 06:48
                        news.moneycentral.msn.com/provider/providerarticle.asp?feed=FT&Date=20050616&ID=4895726

                        Trzeba bedzie chyba powstrzymac rozpedzona gospodarke USA wrostem st% do 3,25.
                        • maksimum LANCE ARMSTRONG JUZ NA CZELE TOUR DE FRANCE ! 05.07.05, 19:11
                          msn.foxsports.com/cycling/story/3738966?GT1=6667
                          DOW sobie radzi duzo gorzej niz L.Armstrong.
                          • maksimum +3,4% GDP w 2Q 2005 w USA. 2004r-wzrost 4,2% 29.07.05, 23:27
                            www.msnbc.msn.com/id/8752439/
                            A w EU caly czas przepowiadaja,ze lada dzien dolar i gospodarka USA padnie na
                            plecy i zwyciezy euro i rozszerzona EU.
                            • maksimum NAJWYRAZNIEJ GREENSPAN NIE PANUJE NAD SYTUACJA 12.10.05, 15:35
                              www.msnbc.msn.com/id/3073337/
                              Gubi sie Alan,po kilku podwyzkach st% teraz je radykalnie obniza,a ja sie
                              zastanawialem po co je podnosil jak gospodarka zwalniala.
                              Najwyzszy czas na emeryture Alan.
                              • maksimum BENZYNA PONIZEJ 2,5 DOLL ZA GALLON W USA 01.11.05, 06:10
                                www.msnbc.msn.com/id/8533441/
                                Mam dla was rodacy zla wiadomosc!
                                Benzyna tanieje w USA.
                                • maksimum +4,3% GDP w III KW 2005r. ROPA PO 56 DOLL 01.12.05, 00:05
                                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3041289.html
                                  A tak z ciekawosci ,z jaka szybkoscia stoi gospodarka EU ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka