slavko.matejovic W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:09 Redaktorze zezowaty umysłowo. Udowodnij mi proszę, że peer-to-peer to strony hostingujące pliki. Udowodnij. Bo w takim razie strasznymi "piratami" są np. imagevenue albo imageshack. Jeśli chcesz robić za znawcę tematu, to nie popełniaj takich podstawowych błędów, bo zrobiłeś z siebie idiotę. Po prostu wszyscy widzą, że nie wiesz o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tempus W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.midd.cable.ntl.com 29.04.09, 12:11 A jak oblicza się straty producentów??? Przecież spośród gier spiratowanych jest wiele gier których użytkownicy nie kupiliby bo ich nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henio Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.icpnet.pl 29.04.09, 12:14 nawet nie o to chodzi , czy stać wiekszość z tych gier nie jest warta kupienia ściągnie się odpali - 10 minut popatrzy i do kosza... dobre gry sprzedają się całkiem nieźle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apostata W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.09, 12:14 Problem nieautoryzowanego kopiowania to przede wszystkim kwestia ekonomicznej efektywności. W przypadku płyt muzycznych jedynie kilka procent ceny pokrywa wydatki produktywne (wynagrodzenie artystów, wynajęcie studia). Reszta to koszty fizycznego wytworzenia i transportu (co jest absurdem w erze internetu), marże pośredników, reklama. Wynagradzanie twórców w taki sposób przypomina noszenie wody sitem. Co więcej, państwo subsydiuje firmy nagraniowe wydając znaczne sumy na ściganie nieautoryzowanego kopiowania. Na szczęście istnieje sposób pogodzenia pełnej swobody kopiowania z uczciwym wynagradzaniem artystów. Polega on na finansowaniu produkcji kulturalnej ze środków publicznych. Rozumiem, że taka propozycja wywołuje natychmiastowy odruch sprzeciwu, bo kojarzy się z koszmarem państwowych przedsiębiorstw i cenzury. Jest to jednak mylne wrażenie. - Elementem nowego systemu produkcji dóbr kultury byłaby starannie zaprojektowana internetowa sieć darmowej dystrybucji, zapewniająca szybki transfer i wyszukiwanie. Dzięki temu znaczna większość kopiowania byłaby rejestrowana, a popularność artystów byłoby łatwo śledzić. Ich wynagrodzenie nie byłoby uznaniowe, a w pełni zdeterminowane przez popularność. - Możliwe byłoby stworzenie systemu oceny dzieł przez konsumenta po dokładnym zapoznaniu się z nimi. Takie oceny stanowiłyby drugi komponent wynagrodzeń artystów, zapobiegając premiowaniu krótkotrwałych fal popularności kończących się rozczarowaniem. Emocjonalny stosunek do muzyki i innych sztuk (posiadanie "idoli" itp.) pozwala przypuszczać, że dawanie ocen byłoby popularne i przyczyniałoby się do sprawiedliwego podziału środków. - Rzeczywiste wydatki budżetu państwa byłyby niewielkie, może nawet zerowe. W wielu dziedzinach produktywne koszty stanowią niewielką część obecnego obrotu. Jest tak w przypadku muzyki i literatury. (Pozyskanie fizycznej kopii książki nadal wymagałoby zapłaty w księgarni, nieco tylko niższej niż obecnie. Darmowe byłyby tylko kopie elektroniczne) Gorzej jest w przypadku filmów i programów komputerowych. Zauważmy jednak, że nawet obecnie programy open source, pisane bez wynagrodzenia, prawie dochodzą do poziomu oprogramowania własnościowego. Co by się stało, gdyby usprawnić działanie modelu FOSS przez wynagrodzenie zależne od popularności programu i jego oceny przez użytkowników? - Co więcej, stosunkowo niewielkie wydatki na dobra kultury przyniosą państwu wiele oszczędności. Dotyczy to np. ścigania piractwa, finansowania bibliotek, podręczników szkolnych, szkół, uniwersytetów, oprogramowania w urzędach, utrzymywania instytucji kultury. - Nawet gdyby się okazało, że wydatki budżetu wzrosną, to nie należy się upierać przy ich finansowaniu z klasycznych podatków dochodowych. Możemy je sfinansować z podatków nie zakłócających działalności gospodarczej - podatku gruntowego, opłaty przestojowej, dochodów z emisji pieniądza czy podatków ekologicznych. Preferencja dla klasycznych podatków wynika wyłącznie z faktu, że obciążają one nieproporcjonalnie mocno najbiedniejszych. To jednak temat na osobny artykuł. - Typowy obywatel zyskałby wiele na takim systemie. Wystarczy policzyć zaoszczędzone wydatki, które z łatwością otarłyby łzy po wydatkach z budżetu na utrzymanie jego ulubionych artystów. Niewiele osób nie korzysta zupełnie z dóbr kultury. - Nowy model zwiększyłby ekonomiczną efektywność produkcji dóbr kultury. Podam tu jeden przykład takiego działania. O ile w przypadku dóbr o zróżnicowanym koszcie produkcji, takich jak meble, ma sens wytwarzanie modeli o różnej jakości, od budżetowej płyty wiórowej, po egzotyczne drewno, o tyle w wypadku dóbr kultury jest to absurd. Skopiowanie okrojonej wersji oprogramowania kosztuje tyle samo, co wersji pełnej. W muzyce poważnej często dochodzi do nagrywania "supermarketowych" wersji znanych utworów. Jeśli są one zdecydowanie gorsze od istniejących nagrań, nie ma to sensu. Oczywiście nie mam nic przeciwko różnorodności wykonań - o ile jakieś wykonanie ma swoich zwolenników, to jest cennym dziełem. - Oszczędności dotyczyłyby producentów sprzętu i oprogramowania (brak drm, zabezpieczeń, wersji okrojonych), ISP (nie musieliby uczestniczyć w budowie państwa policyjnego). - Warto sobie wyobrazić, jak wyglądałby model telewizji, radia, kina, bibliotek, szkół, internetu, prasy bez praw autorskich i bez zapychaczy czasu (emisja miernego serialu kosztuje tyle samo, co emisja kinowego szlagieru, o ile zniesiemy prawa autorskie) - Prawa autorskie rażąco redukują użyteczność wielu nowych technologii: internetu, papieru elektronicznego, odtwarzaczy przenośnych. - Na koniec pragnę zaapelować o uczciwe podejście do powyższego szkicu. Inteligentna osoba jest w stanie w każdym pomyśle znaleźć rzeczywiste niedoskonałości. Osoba mniej bystra może uczepić się jakiegoś szczegółu. Należy jednak pamiętać, że: - Obecny system praw autorskich jest ogromnie niedoskonały. Nie pragniemy zreformować ideału! - Przedstawiłem jedynie szkic rozwiązania, wymagający dopracowania wielu szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista strasznie długi tekst, 29.04.09, 12:20 więc może przedstawię proste rozwiązanie: akcyza. Wprowadzamy akcyzę na internet i natychmiast państwo zaczyna wspierać wszelkie formy działalności zwiększające ruch w sieci. I tak jak producenci alkoholi i papierosów dogadują się z państwem ku obopólnemu zadowoleniu, dogadają się i ludzie od mediów. Odpowiedz Link Zgłoś
eeela W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:16 "- Wszystkie stacje na tym cierpią, przed tym nie ma obrony. Moglibyśmy tych seriali nie emitować. Ale w ten sposób pozbylibyśmy się z anteny dobrych produkcji, bo to one są głównie piratowane - rozkłada ręce Piotr Fajks, prezes stacji TV4." Jakie polskie stacje emituja dobre seriale szeroko dostepne w internecie, bo o zadnej dotad nie slyszalam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwiony W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 92.117.57.* 29.04.09, 12:16 Mnie nie dziwi, że ludzie ściągają nielegalnie pliki z internetu. Robią to bo po prostu mogą. (Jakby mogli bezkarnie zabijać też by to robili). Dziwię się natomist, że nie nazywają tego co robią po imieniu. Złodzieje wszystkich krajów: łączmy się. Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:24 Gość portalu: zdziwiony napisał(a): > Mnie nie dziwi, że ludzie ściągają nielegalnie pliki z internetu. > Robią to bo po prostu mogą. (Jakby mogli bezkarnie zabijać też by to robili). Nie. I nie będę pisał gdzie zrobiłeś błąd, bo żeby takie brednie pisać trzeba byś totalnym bezmózgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wilkem-live Wszystkie stacje cierpia... Cha cha cha!!! 29.04.09, 12:18 O tak, jak bardzo cierpi manager czy art director wyrzekajac sie w jednym miesiacu okularow przeciwslonecznych Gucciego za 2000 zlotych!!! CO ZA CHOLERNE KLAMSTWA! FAKTYCZNY KOSZT PRODUKCJI plyty to GROSZE!!! TE HIENY NIE LICZA SIE nawet z artystami, okrajajac ich na kazdym ich albumie, 80% ceny filmu, gry czy albumu idzie na mercedesy, wystroje wnetrz i garnitury tych 'cierpiacych' stacji. JESTEM DUMNY, ze chociaz za pomoca internetu moge pokazac im srodkowy palec! PRAWDZIWYMI PIRATAMI JESTESCIE WY!!! Ale pod plaszczykiem prawa, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
totti3ster W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:25 A dlaczego niby policja nie chcą zamknąć serwisy typu RapidShare i Torrenty?? Chyba że chcą karać i pieniądze? Policja to pokrzywdzeni na świecie. JaPolecam typu Peer-2-Mail typu (Moorhunt lub Ygoow). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hg Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.ds10.agh.edu.pl 29.04.09, 12:31 Znowu czytam argumenty, że skoro pożyczanie nie jest złe, to ściaganie też nie, itp. Otóż pożyczenie znajomemu swojej płyty CD też godzi w interesy autora i też jest ZŁODZIEJSZTWEM. Przeciwnikom praw autorskich polecam życie w komunie na squacie, tam nic nie będziecie mieć na własność - wsyzskim będziecie się bezinteresownie dzielić. Muzyką, jedzeniem, ubraniem, dziewczyną, itd. RAJ NA ZIEMI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LOL Te, frajer IP: 80.50.235.* 29.04.09, 12:45 Te frajer, poczytaj sobie. www.uokik.gov.pl/pl/informacja_i_edukacja/informacja/komunikaty_prasowe/art207.html Pozyczanie - zlodziejstwem, biedna Twoja glowa, jak ona musi sie meczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:48 Gość portalu: hg napisał(a): > Znowu czytam argumenty, że skoro pożyczanie nie jest złe, to ściaganie też nie, > itp. Otóż pożyczenie znajomemu swojej płyty CD też godzi w interesy autora i t > eż jest ZŁODZIEJSZTWEM. Nie mówiąc już o tym, że zanim odsłuchasz płytę w domu to musisz zatkać uszy domownikom bo pozwolenie, żeby tej muzyki słuchali ci którzy za nią nie zapłacili jest ZŁODZIEJSTWEM. I gwałtem i ludobójstwem też. Ale to tak przy okazji żeby były większe emocje. > Przeciwnikom praw autorskich polecam życie w komunie na squacie, tam nic nie bę > dziecie mieć na własność - wsyzskim będziecie się bezinteresownie dzielić. Muzy > ką, jedzeniem, ubraniem, dziewczyną, itd. RAJ NA ZIEMI! Wziąwszy pod uwagę to co wypisujesz to raczej doradzaj jak żyć przeciwnikom rozumu bo tu masz duże doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbycho W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 12:46 to jest jedna wielka obłuda, jak są tacy pożądni to dlaczego nie ścigają chińczyków, przecież oni są największymi piratami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Facet Piractwo to nie kradzież niech redaktorzyna rozumi IP: 94.72.100.* 29.04.09, 12:49 zrozumie co pisze. Jak komuś coś ukradnę to on tego nie ma a jak ściągnę to przecież tamtemu nie zabieram bo i tak gry za 300zl czy płyty za sto bym nie kupił. A artykuly takie to manipulacja jak i dane koncernów typu ściągnięto np 1mln razy grę za 100zł więc straciliśmy 100mln a akutar z tego mln 100osob gora by za tą grę zaplacilo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonom Poziom zycia w Polsce by sie obniżył gdybyzakazano IP: 94.72.100.* 29.04.09, 12:54 ściągania plikow. Na dodatek zwiekszylby się deficyt w handlu zagranicznym bo przecież wiekszość gier jest roboiona prze zachodnie firmy więc te pieniądze nie zostalyby w kraju Odpowiedz Link Zgłoś
wieprzowinapozydowsku W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 12:58 "Miliony Polaków dzielą się w internecie muzyką, filmami czy grami komputerowymi. Ryzykują więzieniem i słonym odszkodowaniem, a koncerny chcą ich odcinać od sieci." A jak to samo jest w Chinach, to to sie nazywa "kultura drugiego obiegu". Dzis taki artykul na gazeta.pl byl, pamietam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GOSC W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.magma-net.pl 29.04.09, 13:00 Tylko Polacy ,jak glupki bija sie w piersi-rozmawialem z ludzmi z roznych krajow- i tam sciagaja na potege.W USA pomimo taniego sofwar-u,przyznaja sie ze wszystko sciagaja jako lewizne.PODOBNIE JEST W NIEMCZECH,HISZPANII,SZWECJI.I TAK MOZNA WYMIENIAC.Tylko tam nikt nie krzyczy tak jak u nas-Ze wzyscy sa winni.A tak jakby sprawdzic strony z ktorych mozna sciiagac-to gdzie one sa?w POlsce? NIE-W USA,HISZPANII.NIEMCZECH.I PO CO ONE TAM SA?I czemu nikt nie krzyczy o diabelskich zrodlach?Dajemy z siebie robic IDIOTOW i to nasza winaLubimy publicznie sie chlostac.Inni to samo robia w wiekszej skali-bo maja mocniejszy internet i sciagnac moga szybciej ,i wiecej-I NIE MA PROBLEMU PIRACTWA.Tylko w Polsce JEST PRoblem- PROBLEM IDIOTOW.BO ILE MOZNA SCIAGNAC NA TYM SLABIUTKIM INTERNECIE.TO TYLE ILE MOZNA NAKAPAC DO BAKU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.09, 00:12 Polacy? Niekoniecznie. Wybijajaca sie w kreowaniu nowych i stymulowaniu istniejacych kompleksow wsrod ludzi Gazeta Wybiorcza? Tak, ona tak robi, niby w imieniu calego spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saviano W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 212.160.172.* 29.04.09, 13:05 Dziwicie się ludziom, że sciągają piraty!? Tnie się koszty w telewizji, poniewaz za rok sezon serialu będzie dużo tańszy, a ludzie nie chcą czekać lub nie mają możliwości obejrzenia. Większość kablówek i telewizji satelitarnych ma "zapchaj programy", których nikt nie ogląda, ale w liście dostępnych programów istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eJan Ściągać do woli tylko zabezpieczyć się !! IP: *.swinoujscie.vectranet.pl 29.04.09, 13:12 Wystarczą 2 rzeczy w domu. Pierwsza to router z dostępem radiowym a druga to Truecrypt i zaszyfrowanie nim całego dysku łącznie z systemem operacyjnym. Aby pozew był skuteczny Policja musi nam udowodnić posiadanie określonych plików. Jeżeli po wejściu do mieszkania/ firmy zastaną jedynie TrueCrypt Bootloader to nie zrobią nam nic bo nie będzie się im opłacało łamanie hasła. Logi z połączeń nie stanowią twardego dowodu i zawsze możemy powiedzieć, że ściąga któryś z sąsiadów na routerze. (nie musimy go nawet zabezpieczać specjalnie) Oczywiście hasło do Truecrypta musi być długie, najlepiej 20-30 literowe ale takie byśmy go nie zapomnieli. Krótkie hasła idzie złamać atakiem słownikowym w kilka dni więc pamiętajmy o tym. Długie, złożone hasło superkomputer będzie łamać nawet 500 lat więc nie będzie się im to opłacało a sprawa się przedawni zanim zostanie złamane. Nie musimy nikomu podawać tego hasła. Można też zaszyfrować drugi zapasowy dysk twardy w taki sposób, że wygląda on jak nowy ze sklepu, brak jakichkolwiek partycji, jedyne co odkryją to zapisane na nim śmieci w postaci krzaczków i robaczków, nie do odczytania do końca świata dopóki nie poda się prawidłowego hasła. Hasło do drugiego dysku może mieć nawet 64 i więcej znaków , stosować różne wielkości liter, cyfry oraz znaki specjalne, nawet takie niedostępne na klawiaturze. Hasło zapamiętujemy sobie w programie Keepass lub możemy zaszyfrować np. w zdjęciu (dobrze zrobić kopię.) Na dodatek możemy użyć keyfile czyli np. zdjęcia z majówki jako plik zabezpieczający łącznie z hasłem. Złamanie czegoś takiego potrwa tyle, że słońce przestanie świecić a wszechświat zdąży skurczyć się i wybuchnąć kilka razy czyli w praktyce nieskończoność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kriss Re: Ściągać do woli tylko zabezpieczyć się !! IP: 193.254.246.* 24.09.10, 22:00 A nie łatwiej pójśc do wypozyczalnie filmów dvd, bnadz kupic płyte w sklepie muzycznym? Pozdrwiam. Btw. ja jak cos kocham *(czyt. filmy, muzyke), to tego czegos nie okradam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PW Portal Gazeta reklamuje nowe House czy Lost IP: *.polskieradio.pl 29.04.09, 13:19 Ot, choćby tu, link z głównej strony portalu: www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,6549221,House_i_Cuddy_znow_blisko__Bedzie_kolejny_pocalunek_.html Omawiacie co też się wydarzyło i wydarzy się w najnowszych odcinkach oficjalnie emitowanych tylko w USA. Nakręcacie ciekawość i popyt na nowe odcinki a potem lamentujecie, że ktoś je ściąga i ogląda? A autor artykułu, to skąd te odcinki seriali bierze? Siedzi w USA i wysyła wam artykuły? Odpowiedz Link Zgłoś
charliefrown agora recenzuje najnowsze odcinki US seriali :)) 29.04.09, 13:43 Gość portalu: PW napisał(a): > Ot, choćby tu, link z głównej strony portalu: > www.popcorner.pl/popcorner/1,81588,6549221,House_i_Cuddy_znow_blisko__Bedzie_kolejny_pocalunek_.html > Omawiacie co też się wydarzyło i wydarzy się w najnowszych odcinkach > oficjalnie emitowanych tylko w USA. Nakręcacie ciekawość i popyt na nowe > odcinki a potem lamentujecie, że ktoś je ściąga i ogląda? > A autor artykułu, to skąd te odcinki seriali bierze? Siedzi w USA i wysyła wam > artykuły? słuszna uwaga, przecież nie mogą powiedzieć, że kupili dvd z nowymi seriami, jak ich jeszcze nie ma. a tak wielki raban, że Polak to złodziej kradnący seriale, które nierzadko w ogóle nie trafiają do Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arras W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 212.160.172.* 29.04.09, 13:22 napisze krótko - zarabiam 1000 zł i nie stac mnie na zawyżone ceny DVD, a do kina tez nie bede chodzic kilka razy w miesiacu - niech sie opamietaja z cenami to pogadamy! polak zawsze jest łapczywy i zamiast łyżeczka żre łopatą - ceny w dół! Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 13:34 a do kina tez nie bede chodzic kilka razy w miesiacu to jest sedno problemu moim zdaniem. wszyscy chca ogladac wszystko co leci. zero wyrobionego gustu. sorry ale dobre filmy pojawiaja sie raz na kilka miesiecy i produkcja ich kosztuje miliony dolarow, to chyba 15020 zlotych za obejrzenie tego w kinie z dobrym naglosnieniem i idelanym obrazem to niezbyt wygorowana cena. a jak ktos chce sluchac wszystkiego i ogladac wszystko to ma problem. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek231 Typowy pirat komputerowy jest komunista IP: 129.230.236.* 29.04.09, 13:23 Typowy pirat komputerowy jest komunista www.youtube.com/watch?v=dgAtUECGOrA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin 33 W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 94.251.143.* 29.04.09, 13:25 ą może by tak dystrybutorzy filmów sami zamieszczali by filmy w sieci .byłyby to filmy o niskiej jakości kopi i opatrzone reklamami.według mnie nagłaśnia się temat piractwa ponieważ rządy wielkich mocarstw chciałyby sprawowac kontrole nad internetem próbują wprowadzić kontrole internetu wciskając ludziom kit że walczą z piractwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonim W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.09, 13:37 E, niepotrzebnie sie irytujecie. :) Uwazam, ze takie artykuly sa przydatne. Wlasnie wydrukowalem te tabelke z adresami, w dwu egzemplarzach (dla kolegi) - przyda sie, bo po ciezko zapamiętac tyle adresow... ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tobiasz W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.wroclaw.vectranet.pl 29.04.09, 13:42 bzdura... pelna manipulacja ! za komuny takie rzeczy pisali ! KŁAMSTWO ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal Sluchanie muzy bez abonamentu i tantiem zlodziejst IP: *.uznam.net.pl 29.04.09, 13:46 kazdy kradnie,sluchajac nawet na ulicy jak z domu pieknie gra muza W zalozeniach netu bylo dzielenie sie dobrem wlasnym,a nie handel i narzucanie oplat za nawet niechciane rzeczy. To tak jak placic za wejscie do lasu,gdzie drzewa tez wytwarzaja dobro,jakim jest tlen,albo hodowla swinki bez licencji Monsanto! Czyli kto sie zgodzi przyjac ze cos co jest nie moze byc darmo to nawet za powietrze zaplaci,a innych nazwie zlodziejem Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Sluchanie muzy bez abonamentu i tantiem zlodz 29.04.09, 13:49 tylko ze powietrze i las stworzyla natura a filmy i muzyke robia ludzie przy ogromy koszcie wlasnym i maja do tego prawo bo to ich pomysly i ich patenty i ich wykonanie na kotre lozyli z wlasnej kieszeni. zadziwia mnie brak myslenia i rozumowania przyczynowo-skutkowego u niektorych ludzi jak ty. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Przecinek W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: *.chello.pl 29.04.09, 13:49 To fachowo sie nazywa artykuł sponsorowany.Więc jak zwykle żal straszny i naginanie faktów do założonej TEZY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greggy Calkowicie bledne wyliczenie... IP: *.72-81-b.business.telecomitalia.it 29.04.09, 13:58 ...strat ponoszonych przez producentow! Nie da sie obliczyc ile osob sposrod sciagajacych obecnie z sieci kupiloby legalnie gre czy muzyke w sklepie gdyby sciagania nie bylo. Jedno jest pewne - odsetek tych osob bylby znacznie, ale to znacznie mniejszy. Reszta po prostu by nie grala i nie sluchala badz, produkty te zaczelyby byc pozyczane i kopiowane POZA siecia, tak jak to bylo kiedys, zanim siec powstala! Piractwo da sie zablokowac w sieci, ale NIE POZA NIA! Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Calkowicie bledne wyliczenie... 29.04.09, 14:01 racja, ale faktem jest ze bez sciagania z sieci czesc osob zmuszona bylaby do kupna produktu. tak wiec wniosek jest taki ze bez sciagania z sieci ludzie, w jakims stopniu, kupiliby towar.nie wazne ile osob, wazne ze kupiliby i to jest sedno sprawy. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zecer Re: Calkowicie bledne wyliczenie... IP: *.magma-net.pl 29.04.09, 14:24 Calkiem bledne myslenie-nie mozna starac sie-czytaj -kupowac czegos czego sie nie zna.A poznaje sie po buszowaniu na internecie i sprawdzeniu-nawet po sciagnieciu.Przeciez MP3 to mialy byc te gorsze i nikt nie bral ich pod uwage.Okazaly sie przebojem i wtedy Fonografia podniosla wrzask ile to ona traci.A te lepsze formaty?No coz-jak piosenka sie spodoba to sie ja kupuje na plycie,bo sie chce ja miec.Ale nie kupuje sie smiecia,takiego, ktorego chca na sile wcisnac.A to tak wyglada, ze i redaktorzy art sa zwolennikami wciskania ludziom smiecia.Dawniej byl problem piratowania tasm magnetofonowych-jak potanialy tasmy z nagraniami-problem generalnie przestal istniec.Komu sie chce sciagac cos przez kilka godz, jak to mozna kupic za rozsadna cene.Trzeba tylko pojsc po rozum do glowy-ale co zrobic jak sie go nie ma?Jest tylko pazernosc za wszelka cene? Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: Calkowicie bledne wyliczenie... 29.04.09, 14:37 a mi sie przypomina ze w czasach kiedy kupowalem plyty CD, bo teraz kupuje tylko vinyle (taki moj muzyczny fetysz), szedlem do empiku i przesluchiwalem dokladnie plyte ktora chcialem kupic i wiele razy bylo tak ze ja odstawialem na polke. dzis serwisy internetowe oferuja probki mp3 z wiekaszosci albumow, a youtube to juz wogole kopalnia probek i teledyskow i trailerow filmowych.jesli poswiecisz troche czasu na poczytanie o filmie, plycie, poswiecisz czas na odsluch w sklepie czy na swerisach internetowych to o kupowaniu kota w worku nei moze byc mozwy. wiec jesli kupujesz cos czego nie znasz, to mozesz miec tylko do siebie pretensje. i nie mow o redaktorach bo na filmwebie i last.fm masz opinie ludzi o filmach i muzie, a nie redaktorow. czy to malo ? to wystarczsajaco duzo zeby wiedziec co sie kupuje. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bat na.... Re: IP: 138.227.189.* 29.04.09, 15:41 Albo jestes bogatym emerytem , albo muza przesypiajaca cale dnie i budzaca sie do zycia o zmroku. Czy rzeczywiscie uwazasz, ze przecietny zjadacz chleba bedzie godzinami sleczal przed monitorem by potem pedzic do sklepu w celu nabycia jakies plyty? [i]..i nie mow o redaktorach bo na filmwebie i last.fm masz opinie ludzi o filmach i muzie, a nie redaktorow. czy to malo ? to wystarczsajaco duzo zeby wiedziec co sie kupuje... Producent i autor powinni poczuwac sie do odpowiedzialnosci w stosunku do potencjalnych nabywcow materialu. Czy to uczciwe , ze w handlu dostepne sa zalosnej jakosci produkty alkoholowej tworczosci roznej masci idoli? Idz do sklepu i kup mielone, a potem po przyjsciu do domu moze stwierdzisz , ze jest zlej jakosci. Bedziesz usatysfakcjonowany??? Dlaczego producenci samochodow nie roszcza pretensji do kolejnych wlascicieli danego auta i pobieraja jadnorazowa oplate, podczas gdy producenci i wykonawcy m.in. muzyki wysysaja z nas kase za kazde publiczne odtworzenie utworu. W zasadzie po kupieniu plyty powinienm jej sluchac w miejscu niedostepnym dla obcych. To jakas paranoja!! Dodam jedno- nie sciagam, ale nie bede juz kupowal . Walcie sie producenci, znajde zawsze kogos kto mi pozyczy.I ktos komu ja pozycze. Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: 29.04.09, 15:51 no wybacz ale jesli trudnoscia jest poszukanie na kilku serwisach informacji o filmie, czy pojscie do sklepu w celu odsluchu plyty jest za duzym wysilkiem, to o czym rozmawiamy. te rzeczy zajelyby tyle samo czasu co szukanie po sieci roznych kopii filmow i muzyki. coraz bardziej zdaje mi sie ze nie rozmawiamy o piractwie ale o jakims niewyobrazalnym lenistwie i wybrednosci potencjalnych piratow ktorzy ze wzgledu na swoje widzimisie decyzuja sie scoagac z sieci zamiast ruszyc dupe. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 80.51.136.* 29.04.09, 14:06 Z pirastwem nikt nie wygrał i nie wygra bo internet do tego słuzy no i sie płaci za dosył wiec komu jest porzebny internet z ograniczona mozliwosćia korzystania a moze patrzenie na strone ONET tez jest pirastwem?? bo sie gazet nie kupuje haha a moze by PIRASTWO BYŁO LEGALNE po co sie bawić w katka i myszke??? Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 14:08 internet powstal jako medium do komunikacji pomiedzy pracownikami jednej z firm w USA, na poczatku nazywal sie Intranet i do dzis wiekszosc firm wewnetrza siec tak wlasnie nazywa. twoje twierdzenie ze internet powstal do "pirastwa" kaze mi sadzic ze masz 12 lat i niewiele wiesz o rzeczywistosci. mysle tez ze przez takich ludzi jak ty problem jest 14 razy wiekszy niz byc powinien. -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilbo Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 83.101.72.* 29.04.09, 15:41 > internet powstal jako medium do komunikacji pomiedzy pracownikami jednej z firm > w USA, na poczatku nazywal sie Intranet i do dzis wiekszosc firm wewnetrza siec > tak wlasnie nazywa Bzduuuuryyyy!!!! " ARPANET Historia Internetu zaczyna się 29 września 1969 roku, kiedy to w Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (UCLA), a wkrótce potem w trzech następnych uniwersytetach zainstalowano w ramach eksperymentu finansowanego przez ARPA (Advanced Research Project Agency), zajmującą się koordynowaniem badań naukowych na potrzeby wojska, pierwsze węzły sieci ARPANET - bezpośredniego przodka dzisiejszego Internetu. Eksperyment miał zbadać możliwość zbudowania sieci komputerowej bez wyróżnionego punktu centralnego, która mogłaby funkcjonować nawet pomimo uszkodzenia pewnej jej części. Wszystkie istniejące do tej pory sieci zarządzane były przez jeden główny komputer, którego awaria pozbawiała możliwości pracy całą sieć. Sieć taka nie nadawała się do dowodzenia armią podczas wojny, gdyż taki główny węzeł sieci byłby oczywiście pierwszym celem ataku przeciwnika. Postanowiono więc wypróbować zaproponowaną kilka lat wcześniej przez RAND Corporation (kolejną instytucję związaną z badaniami wojskowymi) koncepcję sieci rozproszonej. W ciągu dwóch następnych lat sieć była rozbudowywana, w pracach nad nią brała udział coraz większa liczba naukowców z różnych ośrodków. Trzeba było opracować konkretne aplikacje, umożliwiające wykorzystanie możliwości komunikacyjnych dawanych przez sieć; jednym z pierwszych zastosowań było zdalne wykonywanie obliczeń na komputerach dużej mocy znajdujących się w innych ośrodkach. W marcu 1989 roku Tim Berners-Lee oraz Robert Cailliau złożyli do CERN-u projekt stworzenia sieci dokumentów hipertekstowych, o nazwie World Wide Web. Miał to być zbiór dokumentów hipertekstowych, który miał ułatwić pracę w CERN-ie. W grudniu 1990 roku Tim Berners-Lee stworzył podstawy HTML i pierwszą stronę internetową. Dwa lata później została napisana pierwsza graficzna przeglądarka WWW o nazwie Mosaic. W 1994 roku współtwórca przeglądarki Mosaic – Marc Andreessen z University of Illinois założył w Kalifornii firmę Netscape Communications Corporation. Wkrótce po ukazaniu się na rynku komercyjnej wersji przeglądarki, firma Netscape wydała zaawansowany Netscape Commerce S. Oprócz standardowego udostępniania stron WWW innym użytkownikom, dawał on możliwość przesyłania danych bezpiecznym połączeniem szyfrowanym. Mogły więc być przesyłane poufne dane, gdyż mogły one być odczytane tylko przez adresowanego odbiorcę. Pozwoliło to stworzyć nowe zastosowania Internetu, który zaczął się bardzo gwałtownie rozwijać. Dzisiejsi użytkownicy Internetu to wielomiliardowa społeczność, która ciągle się powiększa. Coraz częściej informacje drukowane odsyłają odbiorcę do informacji publikowanych w Internecie. Trzeba też zdawać sobie sprawę, że w czasie kryzysu to właśnie Internet może być podstawowym narzędziem do komunikacji i wymiany danych." Odpowiedz Link Zgłoś
okulele99 Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej 29.04.09, 15:49 fantastycznie. dziekuje za to ze moglem zrewidowac swoj poglad i ze zadales sobie trud pouczenia mnie jak powstal internet. naprawde dziekuje. czy dalej uwazasz ze internet powstal do wymiany danych takich jak muzyka czy film ? -- kaczyzm: -dokonałem zwrotu o 360 stopni; -myślenie źle o mnie jest zbrodnią; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bilbo Re: W sieci piratów - Raport Gazety Wyborczej IP: 83.101.72.* 29.04.09, 15:59 Projekt Manhatan Projekt Manhatan (Manhattan Project) to kryptonim ściśle tajnego projektu, mającego na celu wyprodukowanie bomby atomowej w czasie II wojny światowej, która pozwoliła by uzyskać przewagę nad państwami osi (Niemcy, Japonia, Włochy). Prace badawcze rozpczęto w roku 1942. Uwazasz, ze energia atomowa, to srodek do wysadzania tylko i wylacznie, miast worgow? pl.wikipedia.org/wiki/Hiroszima pl.wikipedia.org/wiki/Nagasaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pusia Trzeba zmienić zasady finanowania twórców ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.09, 14:19 Wystarczy, że każdy mógłby kopiować dowoli z sieci, ale jednocześnie musiałby przeznaczać pewien procent z dochodów dla twórców - sam decydowałby jakie utwory w jakim stopniu otrzymałyby pieniądze (podobnie jak dzisiaj przeznaczamy ten 1% podatku na fundacje i inne podmioty pożytku publicznego). Powiedzmy wchodziłbym na bazę taka jak IMDB wybierałbym film który oglądnąłem i dawałbym mu ocenę - na podstawie tej oceny i moich dochodów program by wyliczał jaka część przypadnie twórcom tego filmu. Gdyby komus nie chciało się oceniać indywidualnie, to możnaby w przypadku osób które nie dokonały ocen rozdystrybuować ich "składkę" wg rankingów ściągnięć i ocen poszczególnych dzieł. Wtedy nagradzane byłyby na prawdę te dobre dzieła - a nie tak jak teraz, że na płycie jest jeden dobry kawałek a reszta to zapchajdziura i żąda się za takiego gniota 60 zł ! Zniknęłyby koszty dystrybucji i nośników i pośredników - odbiorca płaciłby wyłącznie twórcy dzieła a nie pasożytom żerującym na twórcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Trzeba zmienić zasady finanowania twórców ! IP: 80.50.235.* 29.04.09, 14:23 To bylaby katastrofa dla tych chciwych typow na stanowiskach prezesow, rad nadzorczych itp. Dlatego nawet o tym nie chca slyszec. Odpowiedz Link Zgłoś