bbb21
08.12.05, 09:57
obejrzałam wczoraj film, widziałam go już kiedyś, a, że wczoraj syn nie spał
przez cały dzień-po szczepieniu, może dlatego- siedziałam wieczorem przed
telewizorem.
Kobieta zgodziła się na urodzenie dziecka, jako zastępcza matka. Podpisała
umowę itp. Po urodzeniu dziecka, po przytuleniu go, nie chciała oddać.
Oczywiście ból, miłość, cierpienie. Ale skoro dojrzała kobieta decyduje się na
taaaki krok, to.. co sądzicie? Tam był jeszcze motyw zatajenia opinii przez
psychologa. Okazało się, że badający psycholog stwierdził, iż kobieta matka
zastępcza może mieć problem oddania dziecka. Może gdyby opinia trafiła do
zainteresowanych , oni nie zdecydowaliby się na wybór akurat tej. Bo to boli
także tych, którzy dziecka mieć nie mogą, a decydują się na taką
formę,,urodzenia dziecka,,.