Dodaj do ulubionych

Odpryski codzienności II

14.01.06, 13:03
Dziś mam wolne... Poczytam , pośpię , posprzątam.

Czy ktoś mógłby pójśc za mnie mnie na zakupy ( niewielkie ) ?
Nie chce mi się ruszać z domu...
Wczorajszy kurczak z mozarellą i suszonymi pomidorami a la Samo wyszedł dobrze.
Dziś polędwiczki w ziołach. Mam świeże : tymianek , rozmaryn i bazylię
( na caprese ta ostatnia ). Kocham mojego Turka_na_rogusmile))
Kran
Obserwuj wątek
    • magdacan Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 17:26
      Poszlabym za Ciebie nawet na wielkie zakupy (uwielbiam zakupy) ale musze isc do
      pracy, niestety.
      • tamsin Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 17:38
        u mnie leje jak z cebra, cala noc tak lalo, od czasu do czasu budzil mnie
        wiatr, wiec o pojsciu na zakupy nawet nie ma mowy, nawet gdybym z glodu musiala
        przymierac to sie nie ruszam. Zaraz sobie zrobie drugi kubek kawy delektuje sie
        faktem, ze do pracy nie musze isc az do wtorku smile))))))))
        • elagrubabela Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 21:32
          Wreszcie jest troche chlodniej. Ostatni tydzien byl okropny - temp. od +6 po
          +9. W polowie stycznia! Skandal. Nie to, ze ja jakos specjalnie lubie zime -
          klopoty w poruszaniu rosna wprost proporcjonalnie do zalegajacych centymetrow
          sniegu, ale te dodatnie Celsjusze to naprawde jakos wbrew naturze. Mysle o
          misiach polarnych, ktore pewnie gdzies glodne chodza, bo jak polowac na lodzie
          gdy nic nie zamarza? Dzis sie ochlodzilo ale juz na wtorek znow zapowiadaja +8.
          Czy tak sie zaczyna koniec naszego swiata?
          Mamy poza tym pelne szalenstwo wyborow. Jeszcze tydzien tej polki w TV i w
          gazetach. Liberalowie czy Konserwatysci? Konserwatysci czy Liberalowie? A jak
          juz wybierzemy to i tak bedzie jak bylo.
          Heniek jest dobrym chlopczykiem, spi od 11:30 wieczorem do jakiejs 5:00 nad
          ranem. W dzien tez spi. Teraz spia razem ze Szkotem w slonecznej plamie pod
          kocem z Polski. Na kocu sa wzory w jakies tygryso-koty o wyrazie pyskow
          zdemoralizowanych pan do towarzystwa - bardzo odpowiednie przykrycie dla moich
          mezczyzn - ha ha ha. Patrze na Nich i ogarnia mnie tkliwosc, do jakiej moge sie
          przyznac tylko tutaj. Czy tak wyglada szczescie - facet i chlopczyk spiacy pod
          kocem w kiczowate tygrysy?
          W minionym tygodniu udalo mi sie wyrwac z domu do kina - "Brokeback Mountain" -
          nawet nie wiedzialam, ze lubie love stories smile Moze to wciaz hormony? Film
          polecam.
          I jeszcze hymn na czesc pani Ewy. Pani Ewa jest dobrze oplacanym aniolem, ktory
          mowi niewiele, duzo sprzata, dobrze gotuje i wie wszystko o wychowaniu
          niemowlat. Zycie byloby niemozliwe bez pani Ewy.
          To juz wiecie wszytsko o mojej obecnej codziennosci. Ale nudno nie jest smile
          Elka
          • a.polonia Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 21:36
            Ela, ja widze ten koc oczyma wyobrazni wink)
            I tez by mnie rozczulil taki widok wink
          • asica74 Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 23:08
            Ela! normalnie chyba gdyby nie to, ze w sumie wszelakie twoje wpisy sa
            chronione niepisanym prawem autorskim, to chetnie bym je sobie zlozyla w
            ksiazke. I czytalabym kiedy mnie swiat wkurza na maksa. Jest cos nieuchwytnie
            optymistycznego w tym co piszesz i w tym jak widzisz swiatsmile

            A moj dzien-moj-chleb-powszedni to zwlekanie sie z lozka, podnoszenie owej masy
            iles tam kilogramowej do pozycji pionowej... polprzytomnie i na opak. Zakupy z
            moim A, pakowane zgodnie z systemem "bo my na rowerach". Unikanie dziwnych
            korkow na drogach. Widac piatek 13ego nie zadzialal i wkroczyl pechowy 14 w
            sobote.
            Potem wyprawa do "miasta" by obejrzec Russian Winter Festival. I nie
            przejmowanie sie, ze jest pochmurno i deszczowo, bo przeciez mam swoj ukochany
            dlugi sweter, a obok forumke nasza jedna, z ktora godziny sie nie dluza i
            troche rozstac sie jest zal...
            • jennifer_e Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 01:45
              forumka? forumka? foremka może? tongue_outPP
              może sobie nicka zmienię hehe!

              i o Kalince zapomniała wspomnieć i o grzybkach rosyjskich i kawiorze z chlebem!
              i jeszcze tylko dodam, że jak słuchałam tego rosyjskiego chóru to mi ciarki po plecach chodziły.
              • asica74 Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 02:55
                a moze FORMA? a tu mala dedykacja: KAKALINKA
                • jennifer_e Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 14:49
                  hehe! no nie mogę!
                  po pierwsze to czemu ona nie śpi o takiej porze?
                  a po drugie to Kalinka śliczna! dzięki bardzo! no i ta bałałajka!
                  ech...
    • bietka1 Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 21:20
      Kranie, a gdzie ten kurczak a'la Samo i polendwiczki w ziolach.
      Prosze o przepisy smile
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 14.01.06, 23:15
        Elu, mysle, ze jestes jedna z najtkliwszych i najwrazliwszych osob na tym
        forum - takie zamykanie sie w skorupce (" nie przytulac mnie i nie glaskac")
        ktore przebija przez Twoje posty - to wlasnie tosmile
        Nie wiem czy kiedykolwiek bede mogla doswiadczyc takiego uczucia jak Ty patrzac
        na swoich dwoch mezczyzn lezacych pod kiczowatym kocem...
        Jestem baczna obserwatorka dzieci - i spiacych i takich, ktorych sie slucha gdy
        cos mowia..przekonasz sie niedlugo gdy Heniek zacznie komentowac swiat...
        Nie ma niczego bardziej interesujacego niz pokazywanie swiata wlasnemu dziecko.
        A jak ma sie przy boku dodatkowo wspanialego tatusia tego dziecko to juz jest
        miodzio. Ciesze sie, ze ludzi spotyka szczesciesmile
      • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 02:33
        bietka1 napisała:

        > Kranie, a gdzie ten kurczak a'la Samo i polendwiczki w ziolach.
        > Prosze o przepisy smile

        --------------> Ponieważ sama się naszukałam tych przepisów więc mimo wielu
        wątków kulinarnych podaję tu kurczaka a la Samo:


        piersi z mozarella i szaszlyki
        samo 24.11.05, 20:34 + odpowiedz

        Na 1 osobe 1 polpiers... czyli jeden cycek wink.
        Mozzarela, jezeli na 1 osobe to moze byc taka mini, jezeli wieksza to mozna ja
        pozrec z pozostalymi skladnikami wink
        Pomidory suszone (i w oliwie), sloiczek - zuzywamy 2 - 3 kawalki.
        Czosnek
        Swieza bazylia - 3 -4 listki, reszte stawiamy na oknie i codziennie podlewamy wink
        1 jajko
        Sol
        Bulka tarta

        Piers nalezy w najgrubszym jej miejscu naciac, tzn. wbic dlugi noz i delikatnie
        zrobic w niej kieszonke... im wieksza tym lepsza, ale uwazaj zeby nie zrobic
        dziury na wylot... a wlot jak najmniejszy smile
        Kawalki suszonego pomidora pokroic w kostke, mozzarele rowniez - dosyc drobno,
        to latwiej bedzie pakowac do srodka. Porozrywac na male kawalki listki bazylii.
        Z zabka czosnku ukroic 2 - 3 b. cieniutkie plasterki i dodac do pomidorow, sera
        i bazylii.
        Wepchnac to wszystko do kieszonki w piersi. Piers posolic, ojajczyc i obulczyc.
        Smazyc na oliwie, w niezbyt wysokiej temperaturze, zeby ser zdazyl sie
        rozpuscic, a mieso sie nie przypalilo. Mozna przykryc pokrywka dla pewnosci,
        ale na koniec odkryc i podsmazyc zeby panierka nie byla miekka...


        -------------> Ja nie umiem nigdy w niczym kieszeni wyciąć a poza tym chciałam
        mieć dużo tych dodatków do mięsa więc delikatnie rozbiłam piersi i poukładam
        ingrediencje na , ile się najwięcej dało , zawinęłam i dalej jak w przepisie.
        Zrobiłam tyle że wystarczyło na dwa dni smile)))))
        W związku z tym polędwiczki wypróbuję w poniedziałek a jutro będzie Nocny na obiad.
        Kransmile






        • aneta05 Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 03:44
          a ja dzis o 11 wyjechalam na zakupy...mial byc tylko 1 sklep a zrobilo sie 5 i
          do domu wrocilismy o 17.00. Potem szybki obiad, troche sprzatanie, pranie i
          dopiero przed chwila zaczelam sie "relaksowac." Pogoda za oknem paskudna, pada
          deszcze a jutro ma byc nawet snieg a juz tak fajnie i wiosennie bylo.

          Jutro mam zamiar sie wylegiwac (obiad juz mam wiec gotowanie odpada) oraz zabrac
          sie za przygotowanie podatkow za 2005. Boje sie, ze bedziemy miec spora doplate
          w kwietniu i wole juz teraz sie psychicznie przygotowac na wydatek.
          Aha, a jak mi zostanie sil to zrobie bigos...
          • samo Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 05:59
            Dlatego ja wolalam miec wiecej odliczone od kazdej wyplaty i ewentualnie dostac
            zwrot, niz cokolwiek dokladac w kwietniu :o)
            Dostalam dzisiaj swoj pierwszy osobisty amerykanski samochod i piekna fioletowa
            komode do sypialni. I jeszcze wyhaczylam na craigslist niemalze nowa sofe ikei
            za 40% oryginalnej ceny, na ktora ostrzylam sobie zeby od kilku miesiecy!Jutro
            rano po nia jedziemy.
            Bylo piekne slonce caly dzien, bylam z moim podopiecznym na spacerze, zmachalam
            sie jak susel pchajac wozek z 6-latkiem, ale promienie sloneczne nie pozwalaly
            przestac mi sie usmiechac. Na nic slowa pesymistow o sniezycach, ktore na pewno
            jeszcze nadejda.
            Na kolacje mrozona veggie pizza i butelka czerwonego- to jest danie a'la
            zmeczone Samo.
            • kociaszek Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 14:58
              ja mam lodowke w trakcie rozmrazania i znaczacy bajzel wszedzie....i coz z tego? do lunchu
              butelka dobrego wina, zaraz sie skotluje...szczesciem za oknem slonce a do pozniej nocy droga
              daleka wiec zdaze jeszcze sie zmeczyc sprzateniem...tymczasem odpoczywam smile)))
            • tamsin Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 15:56
              ja jeszcze zadnego w-2 nie dostalam, wiec nawet sie nie domyslam czy zwrot
              bedzie czy nie. W zeszlym roku glowilam sie tylko co jescze moge odpisac sobie,
              bo jak mi wyszlo ile mam zwrocic to omal ataku serca nie dostalam. nie chce
              zwrotow ani nie chce placic, najlepiej jakby wyszlo na zero i juz. ale
              niespodzianka by byla, jakby mi cos do kieszeni wpadlo wink
              • aneta05 Re: Odpryski codzienności II 15.01.06, 18:43
                ja tez jeszcze w-2 nie mam, ale na czeku z grudnia sa zarobki za caly rok, wiec
                na razie posluze sie wlasnie tymi sumami.
                ja to zwrot bardzo chetnie chcialabym otrzymac, ale nie ma o tym mowy.
            • ania_2000 Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 00:07
              hej samo - jak tam jazdy nowym samochodem???

              chwal siesmile - i uwazaj na jelenie.

              coz to za fioletowa komoda do sypialni?

              jezu, poszla dziewczyna w buraki - dostala auto i juz jej nie masmile)
              • samo Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 07:08
                Ania, jelenie raczej po Madison nie chodza, juz sie z deer'owego zadupia
                wyprowadzilam, chociaz ostatnio stwierdzilam,ze brakuje mi troche tej
                redneckowej atmosfery, jaka panowala w moim miasteczku :o) Na jazde nawet nie
                mam czasu- w koncu zaczelam szkole, wiec pracujac i chodzac na zajecia mam
                zajete cale dnie i wieczory. Dzisiaj moim jedynym posilkiem byla pizza jedzona
                w samochodzie w drodze z pracy do szkoly, a dzbanek kawy zaparzonej rano
                wieczorem wylalam.
                Fioletowa komode wypatrzylam na craigslist, ktos sie chcial jej pozbyc z powody
                wyprowadzki- lallala!
                Poza tym tez szukam nowego mieszkania, bo w tym ostatni rachunek za ogrzewanie
                przyszedl na kwote $206, a cale cieplo i tak wylatuje momentalnie przez
                nieszczelne okna,na dodatek mieszkam nad jeziorem i wieje mrozem niesamowicie.
                Znalazlam mieszkanie w downtown za te sama cene co teraz, all utilities
                included, ktos jedzie za granice i musi szybko znalezc sublokatorow. Wszystko
                wskazuje na to,ze moj wyczekiwany weekend spedze na przedzieraniu sie przez
                sniegi z worami pelnymi naszych smieci :o)
                • tamsin Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 15:47
                  Samo, ja mieszkam 11 mil od Bostonu a mi jelenie kolo domu potrafia
                  przejsc..czasami smierdzi tak nawozem kolo boiska przy szkole, ze wiem ze cala
                  gromada tam sie w krzakach grzala..mamy niby maly rezerwat kolo domu, ale zeby
                  az tyle tych jeleni sie tam narodzilo to szczyt.
                  • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 00:11
                    Odryski codziennosci: zawalilo nas sniegiem, mimo tego ostatnio mam duzo spraw
                    na miescie i w zwiazku z opadami wygladam jak pudel (wlosy pod wplywem wilgoci
                    mi sie kreca - a ja je misternie co rano prostuje uff), sniegu mamy kupe,
                    wszedzie wyprzedaze, no i nie moge juz doczekac sie wiosny. Niech ktos mnie
                    natchnie optymizmem i mi powie, ze u Was chocia jakiejs jej oznaki sa..
    • jennifer_e scenka domowo-feministyczna 15.01.06, 19:18
      Dzisiaj dzień zajęć domowych. Misio mój pomyka więc z mopem po korytarzu, aż mu się ciepło zrobiło. Zdjął sobie spodnie a pod spodem miał akurat takie ciasnawe czerwone bokserki (?!). Pomyka sobie dalej z tym mopem aż napotkał lustro. Spojrzał po sobie, nonszalancko przerzucił mopa przez udo i stwierdził:

      -Wiesz, ja to chyba powinienem zmienić karierę... Z takim ciałem i w tych spodenkach to powinienem się za ciężką kasę wynajmować gospodyniom domowym do mopowania.
      • tamsin Re: scenka domowo-feministyczna 15.01.06, 19:30
        tak apropos tych meskich bokserek i skadania w nich po mieszkaniu, to czasami
        cos niecos potrafi sie wymsknac na zewnatrz, bo rozporki czesto nie maja
        guzikow.
    • triskell Re: Odpryski codzienności II 16.01.06, 00:23
      U nas po 21 dniach deszczu (podobno, nie liczyłam) wczoraj zaświeciło przepiękne
      słońce i zrobiło się wiosennie. Rano pojechałam na jogę i basen. Weszłam do
      fitness klubu o 8.00, a o 11.30 wyszłam na zupełnie inny swiat: jasny,
      słoneczny, taki jakiś bardziej uśmiechnięty smile. Potem w różnych kawiarniach w
      centrum dwa różne spotkania ze znajomymi, drugie przeniosło się do nas do domu,
      a mnie udało się jeść rybkę i mixed greens gdy inni wciągali pizzę i chipsy.

      Dzisiaj jest w miarę słonecznie, nie pada, planuję dzień słodkiego lenistwa big_grin.
      • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 02:30
        Siedze, spac nie moge. Mala mnie zamordowala, to strasznie zywa z niej 2,5
        latka, ojciec a moja polowka wrocil pozno do tego jeszcze zalatwial rodzinne
        sprawy. Padlam z Nia na lozko, zbudzilam sie po polnocy i nie spie. Nienawidze
        ale zjadlam kanapke i licze barany. Moze zasne wszak od rana na nowo cudowny
        marszobieg
        Zimno, wilgotno, zero gwiazd. Jutro czyli dzis znowu zakupy i proza zycia co
        ja ugotuje na obiad? Macie jakis pomysl na w miare nietlusta obiadokolacje?
        Jezu chce zasnac
        • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 02:33
          Ja nie tyle chcę zasnąć ile muszęsmile)))
          Mam kompletnie poprzestawiane ze spaniem .. a będzie tylko gorzej bo mam w
          ciągu dwoch najbliższych tygodni pięć nocy w fabryce.
          To jest dziedziczne wiem i nawet z tym nie walcze :ppp
          Ksmile
          • tamsin Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 03:12
            a ja dzisiaj wrocilam sobie z malych zakupow do domu, zimno bylo, wiec sobie
            mysle, zagrzeje sie w moim lozku, wzielam sobie kota ze mna i..obudzilam sie
            trzy godziny pozniej!!! nie wiem o ktorej dzisiaj spac pojde, moze w ogole nie
            pojde tylko bede ogladac rewelacje o Abrahamie Lincolnie na History Channel
            (podobno nienawidzil swojej zony a tak w ogole to byl orientacji
            homoseksualnej, ale nie wypadalo mu wyjsc z closetu smile)))
            • aneta05 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 03:51
              a ja ogladam "jednym okiem" Golden Globes, ale w ogole mnie to nie
              interesuje..nawet kreacje nie robia na mnie zadnego wrazenia. Poza tym
              nominowani sa aktorzy i aktorki oraz filmy o ktorych ja nic nie wiem (niczego
              nie widzialam) wiec to poteguje nude. Chyba poszukam tego history channel albo
              pojde spac i chociaz raz w tygodniu sie wyspie!!!
              • ania_2000 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 06:35
                a czemu nie ogladacie 24?

                • tamsin Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:30
                  24 nie wciagnelo mnie jeszcze, ale ze mna to tak jest, ze nie ogladalam np.
                  Curb your enthusiasm przez 4 sezony, ale jak dorwalam sie do piatego, to sie
                  zasikiwalam w spodnie, no i teraz nie moge sie doczekac nastepnego sezonu.
                  • monhann2 Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 14:59
                    Tamsin, ja tego ("Curb your enthusiasm")tez do tej pory nie znalam, ostatnio
                    widzialam u znajomego jeden epizod i tez sie zesikalam. Szkoda, ze tego nie mam
                    u siebie, buuuuu
            • zodiakalny_kot Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 04:39
              Och Tamsin, ale masz dobrze, ze mozesz wziac sobie kota do lozka!!!
              Toz to nie dosc ze relaksacja psychiczna, ale jeszcze moc uzdrowiencza (ponoc)
              przez siersc kocia - jony ujemne (cos, gdzies, kiedys, czytalam - nie wiem w
              jakim kosciele). Bardzo pozytywnie zazdroszcze. A ze tam Ab Lin - who cares,
              jedno tylko niepokojace - ze nic ciekawego w tej telewizji nie ma!
    • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 09:03
      eh
      proza zycia zaczeta, siedzi w saloniku i wola kakao. Dobrego dnia wszystkim. I
      zeby nie padalo
      • cobaea Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 13:15
        Druga juz kawa pod rzad i ciagle dobudzic sie nie moge...
        To pewnie dlatego, ze jak sie juz w koncu dobudze, to musze pojsc do mojego
        starego pracodawcy uzerac sie o P45 i referencje. Watpliwa przyjemnosc....
        Ale przyjemnoscia bedzi epojscie do nowej pracy juz od przyszlego poniedzialku.
        Po miesiecznej przerwie.

        A dzis wieczorem kolejna porcja kreskowek z mojego dziecinstwa. I pewnie znowu
        bedziemy sie zasmiewac... Pokazuje i tlumacze swojemu facetowi swiat, w ktorym
        dorastalam. Moje korzenie... I mysle, ze zaczyna 'lapac'.
    • asica74 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 14:57
      no! U Asicy robi sie bardzo golabkowo! A jak zostanie nieco kapusty to jeszcze
      bogosowo bedzie... Komu Golabka?
      • asica74 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:06
        z ostatniej chwili:

        Dzwonek do drzwi, wiec otwieram bo czekam na goscia. Po czym od razu wpadam na
        dwoch gosci:
        - Are you expecting a bed delivery?
        - No - odpowiadam zgodnie z prawda.
        - Flat one?
        - What do you mean? A bed is always FLAT!

        Po sekundzie zoriertowalam sie, ze pytano mnie o numer mieszkania...
        • a.polonia Re asica ;-))))))))))))))) nt. 17.01.06, 15:53

        • greentea2 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:58
          Wlasnie doczytalamsmile))
          • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 16:05
            a ja jestem dzis maxymalnie wkurzona....wrrr
            zatrzymali mi cos an cle co mi wyslal ktos z rodziny i nie chca wydacsad
            uwielbiam ten kontrolujacy socjalizm norweskim wrrr
    • greentea2 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:31
      Moja codziennosc jest wyjatkowo nieciekawa, zamienilam sie w typowego slobasad
      Nie mam zadnego zajecia, z jednego poldupka na drugi. Nawet telewizji nie mam, tylko BBC.
      Jedyna rozrywka to spacer do supermarketu.
      Nie chce mi sie nigdzie wychodzic, albo zimno albo pada. Zreszta wszedzie mam daleko, bo transport
      w tym miescie jest wyjatkowo nieudany.
      Nawet sklepow tu nie ma.
      Nic mi sie nie chcesad

      Jutro jade do Londynu i nie moge sie doczekacsmile

      • tamsin Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:36
        Greentea, to ty na jakims zadupiu w tej Belgii wyladowalas, czy Belgia jest po
        prostu troche taka mniej udana?
        • greentea2 Re: Odpryski codzienności II 17.01.06, 15:51
          Na jakim zadupiu, w Brukseli mieszkamsmile

          Chyba taka troche mniej udana.
          • bietka1 Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 22:59
            Greentea,
            nie chcialam tego pisac jak sie cieszylas, ale dla mnie Belgia i Luksemburg to kraje dla
            emerytow.
            Po prostu mozna umrzec z nudow.
            Doskonale rozumiem Twoja radosc, nawet moge to sobie wyobrazic.
            Pewnie nie pocieszylam, ale w koncu nie wazne gdzie? tylko z kim? smile
            A Ty pewnie i tak juz w Londynie smile
            • greentea2 Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 11:32
              Tak Bietka, jestem w Londynie i nadrabiam zakupysmile

              Co do Belgii troche sie rozczarowalam, ale moze bedzie lepiej. Watpie, ze
              bedziemy tam dluzej, niz 2-3 lata.
              Mamy nasze ulubione miejsce na lunch, srednia wieku klientow mniej wiecej
              70latsmile))

              Pozdrawiamsmile
              • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 13:09
                z ta srednia wieku to w Norwegii tak na pierwszy rzut oka, zasraz po
                przyjedzie widzialam: bardzo mlode matki z dziecmi, w IKA tylko kobiety w
                ciazy, w srodku dnia w kawaiarenkach tylko emeryci smile))))) Teraz juz widze, ze
                sa tez i starsze kobiety, ktore maja dzieci, faceci,ktorzy pracuja na te matki
                z dziecmi i gheneralnie jakas struktura demograficzna jest zachowanasmile))
          • ania_2000 Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 00:11
            jak to "mniej udana"?smile a jean claude van daaammm to co? spod ogona wypadl?
            chlopak jak schwal, prosto z belgii - i jak kopie!smile)
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 12:35
      Patrzę przez okno na powoli spadjące płatki śniegu... Jest biało i ślicznie .
      Niestety zaraz muszę iść na zakupy w ten biały śniegu tren..
      Nie lubię zimy , wrrr !
      Kran
      • tamsin Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 16:44
        a u mnie cieplo jak na wiosne, wiatr wieje i moze nawet zacznie lac deszcz, ale
        lepsze to niz snieg i odsniezanie z rana smile))
        • mulinka Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 17:55
          "wiaja", ze chalupa trzeszczy, leje tez
          • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 18:19
            u mnie pada.....deszcz , mgla, wilgoc, zimno........... w Polsce podobno sypie
            snieg dzyn dzyn dzyn
            • tamsin Re: Odpryski codzienności II 18.01.06, 18:47
              wlasnie wrocilam z "pola" hihi wiater, jak to moja znajoma mowila, wieje ze
              malo ze mnie nie przewrocilo, chyba tylko tak w kieleckim na dworcu wialo..
              • ania_2000 Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 00:09
                ja juz nie chce byc nudna, monotematyczna, gledzaca w kolko to samo...
                ale..
                paaadaaaaaa

                30 dni dzisiaj (od 18 grudnia codziennie deszcz) - mowili rano w wiadomosciach.

                a mi nic nie straszne - bo mam w aucie nowe wycieraaczkismile))
                • jersey.girl Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 04:32
                  Nic tak nie poprawia humoru, jak troche posmiac sie z samej siebie wink. Np. dzis
                  zamowialam sobie salatke, pan ladnie mi przygotowuje, a ja oczywiscie myslami
                  bylam daleko (i oczywiscie myslalam po polsku smile). Nagle slysze pytanie "do you
                  have time?", a ja oczy w slup - co on bedzie z ta salatka tak duzo robic, ze
                  pyta mnie sie, czy mam czas? Nastepna mysl - umowic sie chce czy co? Nie
                  powiem, ile mi zajelo wpadniecie na to, ze pan zapytal mnie... o godzine smile)).

                  A tak wlasciwie to jestem na forum teraz (bo bywam niestety nieczesto sad), bo
                  jutro zaczynam sesje i chce sie troche odstresowac (dobra wymowka, zeby sie nie
                  uczyc smile). Dzis sie caly dzien wlasnie "odstresowywalam".
                • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 14:04
                  Podobno nad Polska nadciaga fala poteznych mrozow
                  A dzis nad Roma pikne slonce i cieplo jak na Przedwiosniu
    • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 13:49
      Wczoraj zrobiłam polędwiczki .
      Jak zwykle trochę zmieniłam...


      Całe polędwiczki natrzeć solą i pieprzem, oprószyć mąką, obtoczyć w
      roztrzepanym jajku i panierce z bułki tartej z posiekanym rozmarynem,
      tymiankiem i utartym ząbkiem czosnku. Obsmażyć na oliwie i dopiec w piekarniku.
      Do panierki można dodać musztardę i oliwę, tak by powstała gęsta pasta.
      Pomijając jajko, oblepić nią mięso i upiec.

      ------------> Po pierwsze nie dodałam mąki. Polędwiczki pokroiłam i rozbiłam
      ręką , Broń Boże tłuczkiem ! na dość cienkie plasty trochę mniejsze niz dłoń.
      NIe dodałam czosnku , lubię ale jakoś mi tu nie pasował.
      Za to dałam masę świeżego tymianku i rozmarynu do panierki. I musztardę Dijon.
      Usmażyłam na patelni , do tego mini zeemniaczki pieczone w piekarniku i świeża
      fasolka szparagowa z bułką tartą.
      Polecam !!!
      Kransmile
      • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 19.01.06, 14:05
        jezu slinotoku dostalam.....tak to pysznie opisalas
        Na razie musze zorbic pulpeciki dla szybkonogiej i fasolke dla Miska
    • monika_a_b Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 02:42
      Mój dzisiejszy dzień jest jakiś taki strasznie ślamazarny... Winę zrzucam na
      deszcz za oknem... wink Przez pół dnia szukałam CD od pewnej książki, którą to
      miałam zamiar kiedyś przetestować na moich studentach - a nich to cholera
      weźmie, gdzieś toto wcięło!!! Całą biblioteczkę przy okazji uporządkowałam (mąż
      strasznie się z tego cieszy), wyrzuciłam trochę papierów (czym go jeszcze
      bardziej uszczęśliwiłam) i chyba wezmę się za rozbieranie choinki (ach niech mu
      tam, jak się ma cieszyć, to na całego smile)) - mój L już od 1. stycznia mi
      marudził o tej choince... wink) Ale prawdę mówiąc wolałabym położyć się już spać -
      ale jeśli to już teraz zrobię - o 5h30- to w nocy w ogóle nie będę mogła
      spać... Ech... Rozmyślania zmęczonej łepetyny...

      Pochwalę się przy okazji: wczoraj poprowadziłam moją pierwszą lekcję polskiego
      w Bellevue Community College smile)))))))) Mam 10 studentów, jednym z nich jest
      mój luby (zapisał się z własnej woli, przez to go dzisiaj uszczęśliwię
      rozebraniem choinki, hehe), pozostali mają albo przodków albo teraźniejszych
      mężów/żony rodem z Polski... wink Ponoć podobało im się, mam nadzieję, że
      następne zajęcia również...smile

      I tym optymistycznym akcentem kończę kierując się ku choince... Ech, szkoda, na
      moje to mogłaby tak sobie jeszcze postać...
      • ulkaa Kolęda! 20.01.06, 11:10
        przypomnialo mi sie, kiedy przeczytalam o rozbieraniu choinki.
        Moja choinka stoi, zwyczajowo, do koledy.
        Powiem wam, ze nie lubie tego dnia. Skoro nie lubie, to nie powinnam
        przyjmowac, prawda ?
        Dulszczyzna sie klania.
        Tylko ze czasami, czlowiek musi zrobic cos wbrew sobie.
        Maly bedzie mial w tym roku przyjecie Komunii i nie chce mu sprawiac problemow.
        Te wizyty sa bez sensu, ksiadz wchodzi, pomodli sie, sprawdzi obecnosc.
        Potem inwigiluje, dlaczego kogos akurat nie ma. Po tym krotkim bla, bla,
        zabiera koperte i koniec. W mojej parafii ksiadz wymaga, zeby na kopercie
        napisac imie i nazwisko darczyncy. Tak mnie to wkurza, ze nigdy nie pisze.
        Tylko raz zdarzyla mi sie mila wizyta . Przyszedl mlody ksiadz i moja mlodsza
        latorosl zadala mu pytanie, czy nie zaluje, ze zostal ksiedzem. Przeciez nie ma
        zony , dzieci smile
        Wywiazala sie ciekawa dyskusja , ksiadz byl otwarty i sympatyczny smile
        W niedziele mam kolędę, och !!! Pol niedzieli zmarnowane na czekanie.

        • cuciolo Re: Kolęda! 20.01.06, 16:11
          Koledy u mnie niet. Swieci piekne slionce jakis kosciol z daleka na osiedlu
          widze ale nie pojde bo mi sie nie podoba. Ale Cie rozumiem z tym czekaniem na
          Pasterza: nudy na pudy, ciasto trza postawic na stole ale dziecko musi jakos
          pojsc do Komunii.
          Czeka mnie rozbierania szafki z ozdob choinkowych ciekawa jestem co na to
          szybkonoga ktora lubi bawic sie na tej polce ( mamy tak nieustawne mieszkanie
          ze choinki za istny slalom gigant Natalii nie bylam w stanie ustawic). Swieci
          slonce jest dosyc cieplo, bylam dzis z Mala w centrum, droga powrotna to meka:
          metro, kolejka potem autobus. Nareszcie w domu: mala oglada bajke ja sie
          regeneruje i mysle co znowu na kolacje. Kurcze jaka piekna codziennosc
    • mon101 Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 13:21
      Za oknem sniezyca, pracuje z domu. Tak naprawde mialam okropnie stresujacy
      tydzien, wiec z czystym sumieniem nie mam zamiaru nic robic. Zerkam tylko
      jednym okiem na ewentualne maile i rzucam sie zeby je otworzyc, zeby nikt nie
      zauwazyl mojej nieobecnosci. Odpowiadam na ewntualne telefony, ale narazie nikt
      nie dzwonil. Wstalam za piec dziewiata, zeby zdazyc sie do dziewiatej podlaczyc
      i teraz "wale gruche", jak to sie u nas w szkole mowilo.Chyba wezme sie za
      sprztanie, zeby chociaz raz nie robic tego w sobote. Kolega malzonek zakupil
      tani bilet Wizzarem do Warszawy i jedzie jutro na trzy dni. Starzy synek zmyka
      do girlfriend na weekend, mlodzy tez ma plany wyjsciowe, wiec laba kompletna.
      Pchnaca kapiel przy swiecach z kieliszkim wina? Ksiazka na kanapie pod
      kocykiem? Pilates? Nie moge sie doczekac!
      • tamsin Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 15:59
        ja zapisalam sie na cwiczenia dwa razy w tygodniu, indywidulanie z instuktorem.
        Juz drugi tydzien chodze, gdyby nie to ze wiem ze ona na mnie czeka, juz dawno
        bym to w diably rzucila...ogolnie to nie jestem kompletnym flakiem, ale
        niewiele mi brakuje, mam nadzieje ze po 2-3 miesiacach jakos wejde w rutyne i
        sama bede sobie te cwiczenia robila w domu. Ma mi sie postura poprawic i
        zniknac problemy z obolalymi plecami itp. Najbardziej do tej pory podoba mi sie
        masaz moich gnatow, reszta nie.
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 15:59
        Mon tylko pozazdroscismile
        Wyobrazasz sobie co bedzie za iles tam lat???
        Emerytura, codzinnie celebrowane sniadanko, sporo czasu na wszytsko...ech
        ja chce byc na emeryturze i raczka w raczke z mezulkiem zwiedzac swiatsmile)

        Ludzie ratunku - u nas jest wiecej niz pol metra sniegu i pada non stop!
        • mon101 Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 16:41
          U nas zawieje i zamiecie. No wlasnie, kto zamiecie???!! Czekam az chlopactwo
          wroci i bedzie sie musialo dokopac do domuwink
          • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 18:28
            Ja zmęczona , zapracowana i wściekła.
            Miałam wczoraj taki dzień a właściwie , wieczór w pracy że nie moge się do teraz
            uspokoic.
            Liczę dni kiedy moja szefowa pójdzie na roczny urlop. Tylko pięć miesięcysmile)))))
            Nie wiem jak tak niekomptentna osoba może mieć stanowisko odpowiedzialne.
            Wrrrrr!
            Dziś byłam w drugiej fabryce i było super.
            Szefowa to smarkula ale ma głowę na karku.
            Pójdę sie za chwilę zdrzemnąc żeby odreagować.
            Kran
            • cuciolo Re: Odpryski codzienności II 21.01.06, 17:19
              Sobota jest takim pieknym dniem. Ucieklam dzis z domu. Zostawialam szybkonoga
              pod opieka tatusia i wymknelam sie. Fajnie jest pobyc w kolorowym tlumie i
              jeszcze fajniej kupic sobie cos na soldach
              W Rzymie bajeczne slonce az okulary trza wkladac na nos
              Teraz juz w domu a jakze: grzeczna mamuska. Obiad na jutro jest. Amen
              Ale to bylo pieknee
    • bietka1 Re: Odpryski codzienności II 20.01.06, 22:06
      Odbylo sie drugie spotkanie naszej polskiej grupy.
      Przygotowalam kilka wierszykow i piosenke na poczatek i koniec, ktore spodobaly sie.
      Ciesze sie bardzo, ale wciaz mam jakies obawy przed nastepnym.
      Czy wiecie, ze jestesmy jedyna grupka w tym miescie i wszyscy sie dziwia, ze w ogole udalo
      nam sie spotkac.
      Ach, gdyby tak udalo nam sie przetrwac do 18-nastki...

      Moze znacie z dziecinstwa, albo z harcerstwa jakies wierszyki do pokazywania?
      Naszukalam sie w necie i troszke znalazlam, ale nie za wiele.
    • mon101 Re: Odpryski codzienności II 21.01.06, 18:33
      Zjedlismy z Nastolatem obiad. Swieze tortellini z nadzieniem prawdziwkowym,
      wymieszane z podsmazonymi shitake, czerwona cebula suszonymi pomidorami w
      oliwie i czarnymi oliwkami. Wszystko to suto posypane orzeszkami z pinii i
      grubo utartym parmezanem. Do tego ja kieliszek wina a on mleko(szwedzki trunek
      mlodych do jedzenia! brr!)Teraz on do lekcji (USA contra FN w konflikcie
      irackim)a ja w dalszym ciagu sacze winko i czytam ksziazke (miejscowy
      kryminal). Malzonek na lotnisku czeka na spozniony samolot do Warszawy. Mam
      nadzieje, ze nie odwolaja lotu,hi. hi!
      W Warszawie sniezyca i w nocy ma byc -27. U nas wlasnie przestalo padac, w nocy
      ma byc -10.
      • tamsin Re: Odpryski codzienności II 21.01.06, 18:42
        u nas wiosna, albo nawet i lato. Ja wlasnie wrocilam z lasu, nabiegalam sie z
        psami jak glupia, nie wiem po co sweter nalozylam bo jest naprawde b. cieplo.
        nie chce mi sie nic gotowac, z jednej strony chetnie bym sobie drzemke uciela,
        ale z drugiej strony sa niesamowite przeceny wiec ciagnie mnie do sklepow..
    • mon101 Re: Odpryski codzienności II 22.01.06, 16:33
      Dzien zaczal sie leniwie, wstalam o wpol do jedenastej(!), sniadanie, gazeta,
      latte. Zmobilizowalam sie nawet i posegregowalam kupe papierow do segregatorow.
      Bylam na spacerze, cudowna pogoda, slonce, snieg i -6 stopni. Prawdziwa zima
      jak na obrazku. Teraz niestety Nastolat zmusza mnie zebym przeczytala szkic
      pracy o konflikcie USA FN w wojnie irackej. Nie chce mi sie, buu!!!!Moze ktos
      wie co madrego na ten temat napisac? Prasa szwedzka jest zdecydowanie
      antyamerykanska.
      • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 22.01.06, 16:41
        wstalam bardzo pozno!!!! Wczoraj mielismy gosci na kolacji, Przezarlam sie
        maxymalnie meksykanskim zarelkiemsmile
        Zaraz jade w ten snieg odebrac maszyne do szycia smile) (hurra)
        u mnie juz ciemno - dzien sie konczy sad
        • elagrubabela Re: Odpryski codzienności II 23.01.06, 01:53
          Preczytalam artykul:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3125474.html

          i wlos mi sie zjezyl na glowie. Ta potrzeba dzielenia sie, segregowania - skad
          to sie ludziom bierze? Wlasnie jakas godzine temu wykapalismy Henka - lezal
          sobie taki nagusienki na reczniku jak Go Szkot smarowal oliwka - u kogos lezy
          sobie taki sam golutki czarny chlopczyk lub dziewczynka, maly Chinczyk, mala
          Arabka - tak samo bezzebne i bezbronne jak moj slonik. Ze tez ludzie tak szybko
          zapominaja o tym, ze przeciez nic nas nie dzieli dopoki sami nie stworzymy
          podzialu na drzwi oddalone od siebie o 30 metrow jak w tej szkole.
          Okropnie mnie to zasmucilo.
          Elka
          PS. Kochana Jan Kran - jest w gazecie ciag dalszy historii pani archeolog z
          Niemiec - wyglada na to, ze Ona mogla byc skumana z tymi porywaczami - czyzby
          prawda bylo stare powiedzenie, ze jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi
          o pieniadze? El
          • jan.kran Re: Odpryski codzienności II 23.01.06, 02:35
            Elu czytałam w GW O Susanne Osthoff , sprawdziłam w szpiglu ale nie ma pewności
            skąd Ona miał te pieniądze.

            Natomiast Jej występy w arabskiej i niemieckiej TV potwierdzają ze całkiem
            zrównoważona to Ona nie jest.

            Co do tematu przez Ciebie poruszonego dziś mnie zasmuciła taka wiadomość :

            serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3124264.html
            Pozdrawiam

            Kran
            • gherarddottir Re: Odpryski codzienności II 23.01.06, 20:40
              hurra dostalam maszyne do szycia, ktora nawet haftuje ! ehhehe i guziki
              przyszywa! jestem strasznie nakrecona bo uwielbiam robotki reczne i chce sobia
              uszyc mase ozdobnych poduszek i walkow jakie mozna znalezc we francuskich
              hotelach:_)))
    • bietka1 Re: Odpryski codzienności II 28.01.06, 00:00
      Odbylo sie trzecie spotkanie naszej grupy 'mamowo-dzieciowej'.
      Bylo milo, ale brakuje wciaz struktury. Widac jak trudno zrobic cos takiego bez osoby
      prowadzacej.
      Nie chce, az tak bardzo przejmowac inicjatywy, bo byc moze kazdy ma inne oczekiwania i sa to
      tylko moje spostrzazenia. Zobaczymy nastepnym razem.
      W kazdym razie kazdej mamie dobrze to robi, to widac smile

      • blaubeeree Re: Odpryski codzienności II 28.01.06, 00:06
        bietka1 napisała:

        > Odbylo sie trzecie spotkanie naszej grupy 'mamowo-dzieciowej'.
        > Bylo milo, ale brakuje wciaz struktury. Widac jak trudno zrobic cos takiego bez
        > osoby
        > prowadzacej.
        > Nie chce, az tak bardzo przejmowac inicjatywy, bo byc moze kazdy ma inne oczeki
        > wania i sa to
        > tylko moje spostrzazenia. Zobaczymy nastepnym razem.
        > W kazdym razie kazdej mamie dobrze to robi, to widac smile
        >

        Super,Bietkasmile
        A co do oczekiwan,to moze pasowaloby porozmawiac o nich z innymi mamami -
        wlasnie o spostrzezeniach,pewnie maja tez jakies pomysly itp.smile
        No ale najwazniejsze,ze kazdej mamie dobrze robia te spotkaniasmileoby tak dalej!smile
        • bietka1 Re: Odpryski codzienności II 28.01.06, 00:26
          Rozmawiamy, rozmawiamy... jeszcze jak... smile
          Bijemy piane, jak trzeba wink
          • samo chwalipiece sie 28.01.06, 06:04
            Dzisiaj spotkalam sie z moim doradca akademickim i okazalo sie,ze przepisza mi
            wlasciwie ponad polowe tutejszych studiow, co oznacza, ze zaoszczedzam 2 lata i
            jakies $25000 czesnego. Poza tym tak dobrze wypadlam na wstepnym z
            angielskiego,ze nie musze brac Freshman English, tylko od razu dostane za niego
            kredyty, to samo z francuskim. Zostalam obgratulowana z kazdej strony (mialam z
            testu 94/100 a z eseju 8/8!) z racji tego,ze wypadlam lepiej od studentow, dla
            ktorych angielski jest pierwszym jezykiem. Wyszlam napuszona niczym paw i
            zadowolona big_grin Jestem rowniez przedmiotem drwin w domu, poniewaz zapalu mam
            tyle,ze sobie prace domowa na zapas odrabiam.
            Ciekawe na ile mi starczy tej energii, hihi.
            W srode mam zas finalna rozmowe o pracy w banku. Troche sie boje,ze znowu bede
            sie wyglupiac z nerwow, ale moja glowe zaprzata glownie to,w co sie ubrac ;o)
            • jan.kran Re: chwalipiece sie 28.01.06, 09:01
              Samo smile))))))
              Na razie się cieszę z Tobą , bardzo !!!

              Ale uważaj sobie smile Mam w planie ,jak znajdę czas podyskutować na wątku o Bono
              i na temat pracy i Twojego niepoważnego podejścia też Ci głowę zmyjętongue_outPPPP
              Może weiczorem..
              Mocno ściskam.
              Kransmile
              • samo Re: chwalipiece sie 28.01.06, 09:27
                Boje sie...
                Ale ty sie tak zawsze odgrazasz, a potem z duzej chmury maly deszcz. Sprobuj mi
                tylko tego Bona bronic, to sie nie bede odzywac do ciebie.
                W sprawie pracy,to ksiazka skarg i zazalen zostala skonfiskowana przez
                komornika.

                Odsciski.
            • asia.sthm Re: chwalipiece sie 28.01.06, 11:30
              Samo, od zawsze wiedzialam, ze jestes geniusz z prawdziwego zdarzenia!
              Geniusz + chwalipieta to jest dobre zestawienie smile))

              Do banku masz sie ubrac nobliwie, fioletowa czapka ci sie nie nadaje wiec
              prosze mi ja przyslas zeby sie takie cudo nie marnowalo ci w szafie.
              smile))))
              • tamsin Re: chwalipiece sie 29.01.06, 03:51
                Samo to bedzie nasz forumowy "genius", albo Genke z niej zrobimy.. smiledo banku
                najlepiej biala bluzeczka, czarna/szara/granatowa spodniczka tak do kolan.
                Dobrze, ze taka dobra wiadomosc dostalas ze szkoly, bedzie promieniowalo to od
                ciebie podczas interview, a poniewaz pozytywnosc jest zarazliwa, wiec powinni
                cie zatrudnic od reki.
                • marjanna1 Re: chwalipiece sie 30.01.06, 14:58
                  Bylam dzisiaj drugi dzien w szkole. No i ajnie jest.smile Intensywnie, ale fajnie.
                  Pochwale dostalam juz na pierwszej lekcji (kujonsmile). Teraz praca domowa.
                  Odzyczajona jestem od takich rzeczy. Ale zapal jest. Oby byl do konca.
                  • jan.kran Re: chwalipiece sie 30.01.06, 17:43
                    marjanna1 napisała:

                    > Bylam dzisiaj drugi dzien w szkole. No i ajnie jest.smile Intensywnie, ale fajnie.
                    > Pochwale dostalam juz na pierwszej lekcji (kujonsmile). Teraz praca domowa.
                    > Odzyczajona jestem od takich rzeczy. Ale zapal jest. Oby byl do konca.

                    Miłe wieści Marianno smile
                    Napisz więcej o szkole , czego się uczysz ,jak długo i jak idzie odrabianie
                    lekcjismile
                    Pozdrawiam
                    Kran
                    • sylwek07 Re: chwalipiece sie 30.01.06, 17:46
                      tez sie pochwale ze za pomoc w prezentacji w Power Poincie dostalem 3 i 4 tzn
                      znajomego Corka taka ocene dostala a i Ona pomogla innym w klasie i kazdy dobre
                      stopnie dostal,,chyba wroce do szkoly smile
                      • jan.kran Re: chwalipiece sie 30.01.06, 17:48
                        sylwek07 napisał:

                        > tez sie pochwale ze za pomoc w prezentacji w Power Poincie dostalem 3 i 4 tzn
                        > znajomego Corka taka ocene dostala a i Ona pomogla innym w klasie i kazdy dobre
                        > stopnie dostal,,chyba wroce do szkoly smile

                        Sylwku , gratuluję i wracaj do szkołysmile))
                        Ja też bym chciała...
                        Ściskam.
                        Ula
                        • marjanna1 Odpryski codziennosci II 30.01.06, 21:10
                          Ja kraniku ucze sie pilnie tubylczego jezyka. Troche sie zleniwilam do teh pory.
                          Ale przyszla kryska na matyska i trzeba bylo ruszyc do szkoly.
                          • samo Re: Odpryski codziennosci II 30.01.06, 23:11
                            To juz trojka nas jest- Marjanna, Gosia i ja, pilne uczennice! :o) Mozemy
                            zalozyc Nerds Circle na KUP-ie.
                            • asia.sthm Re: Odpryski codziennosci II 30.01.06, 23:25
                              Sekcja Kujonow prezna sie robi :o)

                              Moje dziecko wlasnie postanowilo zmienic i szkole i kontynent, moze wam
                              wzmocnic Nerds Circle jesli rodzynka zapragniecie.
                              smile
                              • samo Re: Odpryski codziennosci II 30.01.06, 23:29
                                Ja chetnie synka przygarne! :o) Pilot sie rozmyslil? W moje strony sie nie
                                wybiera?
                                • asia.sthm Re: Odpryski codziennosci II 30.01.06, 23:35
                                  Niestety nie w twoje , ale zdecydowanie blizej bedziecie mieli wink
                                  www.pea.com
                                  Ja kiedys zwariuje z jego pomyslami , jak na razie nic po mnie widac.
                                  • asia.sthm Re: Odpryski codziennosci II 30.01.06, 23:36
                                    Obledu po mnie NIE widac - znowu mi sie "nie" zjadlo
                                  • gherarddottir Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 00:36
                                    Asia niedlugo wywala tych z SASu za strajkowanie, to sie miejsca zwolnia i Twoj
                                    synus bedzie mial wieksze szanse w Skandynawiismile no chyba ze ma chrapke na
                                    podryw naszej wojowniczki Samotongue_outP
                                    • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 01:04
                                      To nie bedzie zaden podryw, tylko malzenstwo aranzowane. Zreszta ty sie Corka
                                      nie wtracaj tongue_out
                                      • tamsin Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 01:08
                                        jak juz do tego malzenstwa dojdzie, to ja sie dokladam na 100% do posagu, nowa
                                        posciel Samo chcesz czy maszyne do kawy? A na wesele to na sto procent sie
                                        wybiore, bylebym zaproszenie dostala wink
                                        • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 01:20
                                          Maszyne do kawy! Gdyby nie kawa, nie przezylabym ostatnich tygodni. Bledne kolo-
                                          rano i przed poludniem nie moge dojsc do siebie i doje kawe, a pozniej pol
                                          nocy zasnac nie moge, bo kofeina daje sie we znaki.
                                          Ale ja mysle,ze do Asiowego pilota juz kolejka stoi, taki urodziwy jest i na
                                          dodatek tesciowa odlotowa.
                                          • gherarddottir Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 01:24
                                            kolejka kolejka a co ma byc to i tak byndzie / no to sie wtracilam PPPP
                                          • asia.sthm Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 01:51
                                            Samo, kolejke pomoge ci przepedzic i posag juz mu szykuje.
                                            Obraz do sypialni nad lozko dla was teraz probuje wylicytowac:
                                            www.allegro.pl/show_item.php?item=83007470
                                            Ladny ?
                                            Zastanow sie do jutra, bo ja juz musze isc spac smile
                                            • tamsin Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 02:28
                                              o jeziu jakie to pienkne smile))) kolo mozgu mu pszczolka lata, do nog gumowe
                                              kaczuszki podchodza, a wiaterek ladnie sukienke podwiewa aby ujawnic delikatny
                                              zarysk pikolakow (prawie identyczne jakie Travolta mial w "Goraczce Sobotniej
                                              Nocy" smile)
                                            • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 06:24
                                              Asia, obraz piekny, kurka wodna, a ja juz w polska sztuke zwatpilam!
                                              Szkoda,ze akcja zakonczona (symboliczna kwota :o))). Bedziemy sie musieli czyms
                                              mniejszym zadowolic, moze jakies gobeliny z Rydzykiem na rydzykowisku? big_grin
                                              Pilota wezme i bez posagu, przeca ja niematerialistyczna jestem.
                                  • jan.kran Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 05:41
                                    asia.sthm napisała:

                                    > Niestety nie w twoje , ale zdecydowanie blizej bedziecie mieli wink
                                    > www.pea.com
                                    > Ja kiedys zwariuje z jego pomyslami , jak na razie nic po mnie widac.

                                    Witaj w Klubie Asiu...
                                    Ja staram się zachować głos pokerzysty jak rozmawiam z Młodą ale sporo to mnie
                                    kosztuje.
                                    Bosze czemu te dzieci takie nerwowe i nie mogą na tyłku usiedzieć !
                                    Młoda wprawdzie fizycznie siedzi w jednym miejscu ale intelektualnie Ją nosi.
                                    Ostatni Jej pomysł to jakiś język kaukaski...
                                    Do tego zaczyna się kręcić po okolicy jakiś młody Niemiec. Wrrr!
                                    Lampkę Jej montuje , na obiadki się wprasza.
                                    Ona ma się uczyć a nie romansować.
                                    Jedyna pociecha że On studiuje coś sensownego...
                                    Kran
                                    • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 06:30
                                      Ja sie tylko wtrace, ze nic tak dobrze nie robi nauce, jak stabilizacja
                                      zwiazkowa. Jak sie jest samemu, to sie na studiach baluje, a jak juz sie cos
                                      zlowi, to czlowiek na tylku siada. Jedyne niebezpieczenstwo istnieje w
                                      potencjalnym rozmnozeniu, natomiast dziewczyna chyba wyedukowana w tym
                                      wzgledzie, wiec Niemca sie nie ma co bac. I jeszcze cos sensownego studiuje! To
                                      CJ spryciarka, sama bedzie w chmurach bujac, a chlopa moze z inzynierii
                                      lowi? :o)
                                      • jan.kran Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 06:47
                                        Inżynier , inżynier smile))
                                        A Ty sio na nowy wątek !
                                        Kransmile))
                            • wiedzma30 Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 04:23
                              A o mnie zapomnialas?
                              Ja tez sie ucze przez cale ranki wink do popoludnia smile
                              Angielski "wtlaczam" mna ostatnim levelu.

                              Teraz wypadaloby zdecydowac co dalej po tym angielskim, ale kompetnie nie mam
                              pojecia... sad(((( Albo raczej mam za duzo pomyslow. Niektore jak z kosmosu wink
                              Co tu robic, co robic...
                              • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 06:27
                                Wiedzma, wybacz pominiecie :o) Jak to pisalam, to wiedzialam,ze na pewno wiecej
                                mamy kujonek, tylko czekalam na ujawnienie.
                                A co cie interesuje? Najlepiej polaczyc przyjemne z choc odrobinke pozytecznym
                                (jak np robi to corka Krana, postanawiajac do laciny dodac kaukaski :o)))))
                                • wiedzma30 Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 07:37
                                  Lacine juz przerabialam przez 5,5 roku. Ciekawe bylo.
                                  Choc bardziej wciagnal mnie staro-cekiewno-slowianski (trudniejszy od laciny).

                                  Co mnie interesuje? hmm... Od medycyny-chirurgii, dentystyki, poprzez kulture,
                                  organizowanie roznych przedsiewziec kulturalnych, "dlubanie artystyczne", do
                                  bibliotekarstwa/bibliotekoznawstwa, archiwistyki, tlumaczen, informatyki,
                                  techniki i jakiejs-tam ekonomii. "Proste" prawda?..
                                  I co wybrac na "drugie zycie"?..
                                  Proste to na pewno nie jest.
                                  Planuje zostac jeszcze jeden semestr na ostatnim levelu z angielskiego, bo rok
                                  nauki to zdecydowane za malo.

                                  Fajnie jest ludziom, ktorzy maja jedna pasje i od dziecka wiedza, ze chca
                                  zostac strazakiem czy policjantem wink)

                                  Pozdrawiam!
                                  • samo Re: Odpryski codziennosci II 31.01.06, 07:56
                                    Co studiowalas, ze mialas starocerkiewnoslowianski? Polonistyke?
                                    Rozrzut masz faktycznie niezly, ale ta "dentystyka" to juz prawdziwy konik...
                                    Hobbistycznie protezy dlubiesz? big_grin
                                    Trzeba sie bedzie na cos zdecydowac. Na pierwszy rzut mozgu przyszedl mi arts
                                    management:
                                    www.collegeboard.com/csearch/majors_careers/profiles/majors/50.0704.html
                                    A czym sie teraz zajmujesz zawodowo,jesli mozna spytac? I czy to lubisz?
                                    • wiedzma30 Re: Odpryski codziennosci II 01.02.06, 00:35
                                      Samo - "odmailowalam" Ci rano smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka