Dodaj do ulubionych

przedstawiciel medyczny

23.10.05, 21:12
Chciałabym rozpocząc pracę w tym zawodzie. Jeśli na forum są przedstawiciele
medyczni proszę o porady.
Przede wszystkim jaka firma jest polecana, a do której lepiej nie wysyłac cv.
Czy lepiej byc w znanej firmie,a może w firmie produkujacej generyki.
Od jakiej stawki zaczyna początkujący rep bez doświadczynia i czy powinien sie
charakteryzowac.
Co mówiliście na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie co chcesz robic za 5 lat,
dlaczego mamy własnie ciebie przyjąc lub ile chciałabyś/chciałbyś zarabiac,
albo dlaczego chcesz pracowa jako PM?
Bardzo mnie ciekawi jak najlepiej odpowiedzie na to pytanie.
ZA odpowiedzi z góry dziekuję i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:14
      a co robi taki przedstawiciel???
      • oliwkka Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:28
        Przedstawia ofertę firmy farmaceutycznej lekarzom, w której jest zatrudniony.
        • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:30
          aha, tu już resztę wiem. No to jest tu kilku takich.
          Ale kiepski czas wybrałać - teraz trwa tu żałoba :(((
      • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:30
        No nie..Swan nie rób sobie jaj. Pyta dziewczę a udajesz Greka.
        Z tego co opisywano już na tym forum oraz z własnych obserwacji.
        Rep głownie jeżdzi, zbiera pieczątki ( na początku kariery i gdy daje próbki) i
        drży jak mu słupki w IMS wypadną ,czy marketszery sie spadną i tym podobne
        duperele. Poza tym musi znosić żądania różnych doktorków co do zakupów sprzętu,
        gorzały, kompletów pościeli (autentyczne), sponsorowania wyjazdów na kongresy,
        sympozja i inne spotkania naukowe oraz paranaukowo-towarzyskie. Przy okazji
        obstawiania imprez naukawych podtrzymuje dobre stosunki z dobrymi targetami
        zapraszając ich na lanczyki i stawiając c2h5oh. Jak obstawia profesurę to musi
        być na każdy gwizdek i ogólnie szmacić się bo prof może szefom repa
        powiedzieć ,że Ixińska sie nie nadaje ( bo nie chciała...)
        I drży czy go nie wywalą w ciągu kilku minut jak to miało miejsce pare tygodni
        temy w firmie S., znanym producencie preparatów antykoncepcyjnych.
        Jak się lubi życie na wysokich obrotach i sporty ekstremalne to można zacząć
        cefałki wysyłać ale w tej branży też są układy - jeden ciągnie drugiego.
        • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:34
          żartujesz sobie, prawda? Ktoś chciał przetestowć środki antykoncepcyjne od razu
          na przedstawicicelce medycznej???? Wiesz, na to nie wpadłem jeszcze.... Znam
          kilka takich fajnych repek. To popytam czego się w ramach promocji można
          spodziewać....:))
          • pszczolaasia Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:35
            i ty to wszystko robisz co Vlad napisał????:DDD ale jazda!!!:DDD
            • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:49
              No, to co opisał Vlad, zgrubsza oddaje charakter pracy repa... ale raczej
              takiego od farmacji. Rzeczywiście mają przegwizdane. Bardzo im współczuję jk
              ich widzę - takich zmachnych, zestresowanych gdzieś na korytarzach.
              Natomiast repi medyczni to inna rasa. Są zupełnie inaczej traktowani przez
              swoich klientów. Choć pewnie zależy to od samych repów, ich cech osobowych, od
              pozycji jaką reprezentują w firmie. W każdym razie - dla mnie wielu profesorów
              wychodzi z gabinetów, by się przywitać gdy przychodzę...:))
              • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:53
                Swan, ty to jesteś arystokracja, pracujesz (jak mi się wydaje) dla b. wąskiej,
                dobrze finasowanej i medialnie atrakcyjnej dziedziny medycyny. Wyższa kasta.
                • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:54
                  no chyba tak... Wielu klientów mogę odwiedzić w dzinsach i podkoszulku. I jakoś
                  się nie burzą..:))
                  • aloalo2001 Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 22:15
                    Super, moja była szefowa też wszystkich super traktowała, oczywiście miała
                    kontakty z odpowiednim dla niej szczeblem w firmie. Miała świetne wyniki
                    finasowe i nie tylko :-)
                    • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 24.10.05, 01:31
                      wiesz Alo, różne są metody by podbić Wasze serca... Ważne, by skutecznie podać
                      mięso. Można je podać nawet na kiju :)))
                      • aloalo2001 Re: przedstawiciel medyczny 24.10.05, 13:54
                        Wiesz Swan, nie samym mięsem człowiek żyje. Tak czy inaczej najlepiej jest żyć
                        w symbiozie. Faktem jest jednak, że mówi się Wam to co chcecie usłyszeć
                        niejednokrotnie, a swoje się robi :-)
              • pszczolaasia Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:54
                a to co Aloalo napisała to tez dotyczy REPów od farmacji?..:DD i jak rozumiem
                ci od farmacji- to leki a ty to sprzęt tak?..bez względu na to jak to grzmi..:DD
          • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:44
            Z wywalaniem z roboty nie żartuję. 3 tyg temu kilku (bodajże 7) ludzi otrzymało
            rano telefony mniej więcej takie : Cześć, tu Kolo z Wawy , jestem akurat w
            okolicy, może sie spotkamy na jakimś śniadanku? I idą na śniadanie (tak było w
            Krakowie, Lublinie), zamawiają i Kolo mówi do repa: wiesz stary , tak sie
            poskładało , że twoj etat uległ likwidacji, tu są papiery, podpisz ( wymówienie
            3 miesięczne bez obowiązku świadczenia pracy), życzymy powodzenia, w
            poniedziałek ktoś przyjedzie po odbiór laptopa i auta, dokumentów firmowych.
            Po godzinie od spotkania przestały działać firmowe komórki.
        • aloalo2001 Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:42
          Zapomiałeś o towarzyszeniu, adorowaniu róznym starym, tłustym babom na tgz
          kongresach vel imprezkach :-)
          • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:49
            Tiaaa, to porażka. Tak samo jak obstawianie zaproszonego gościa zagranicznego,
            który w pijanym widzie rozwala laptopem (firmowym nie własnym) ścianę, rzyga na
            tapety w hotelu exclusive a potem trzeba świecić oczyma przed obsługą, szefami.
            • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 22:01
              taa? Nie zawsze jesteśmy tacy mili i symptyczni. Np. ja w swoim czasie, stałem
              się słynny w środowisku wyrzucając jednego z profesorów, ze stoiska firmowego w
              Londynie podczas sympozjum :D Czym zresztą uzyskałem duże uznnie pozostałych
              moich klientów. Bo - tak naprawdę - to Wy dobrzy ludzie jesteście....
              • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 22:06
                Są klienci mili i niemili. Skromni i nachalni. po prostu rózni - jak wszyscy
        • mxp4 Re: przedstawiciel medyczny 26.10.05, 06:10
          Gość portalu: Vlad napisał(a):

          > No nie..Swan nie rób sobie jaj. Pyta dziewczę a udajesz Greka.
          > Z tego co opisywano już na tym forum oraz z własnych obserwacji.
          > Rep głownie jeżdzi, zbiera pieczątki ( na początku kariery i gdy daje próbki)
          i
          >
          > drży jak mu słupki w IMS wypadną ,czy marketszery sie spadną i tym podobne
          > duperele. Poza tym musi znosić żądania różnych doktorków co do zakupów
          sprzętu,
          >
          > gorzały, kompletów pościeli (autentyczne), sponsorowania wyjazdów na
          kongresy,
          > sympozja i inne spotkania naukowe oraz paranaukowo-towarzyskie. Przy okazji
          > obstawiania imprez naukawych podtrzymuje dobre stosunki z dobrymi targetami
          > zapraszając ich na lanczyki i stawiając c2h5oh. Jak obstawia profesurę to
          musi
          > być na każdy gwizdek i ogólnie szmacić się bo prof może szefom repa
          > powiedzieć ,że Ixińska sie nie nadaje ( bo nie chciała...)
          > I drży czy go nie wywalą w ciągu kilku minut jak to miało miejsce pare
          tygodni
          > temy w firmie S., znanym producencie preparatów antykoncepcyjnych.
          > Jak się lubi życie na wysokich obrotach i sporty ekstremalne to można zacząć
          > cefałki wysyłać ale w tej branży też są układy - jeden ciągnie drugiego.



          No jak doktorki? Ladnacharakterystyka, prawda?
    • dradam1 Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:29
      oliwkka napisała:

      > (...)
      > Czy lepiej byc w znanej firmie,a może w firmie produkujacej generyki.

      Firma produkujace generyki z reguly nie ma przedstawicieli farmaceutycznych.


      Pozdrawiam

      dradam1
      • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:32
        Firmy generyczne mają przedstawicieli - w POlsce odwiedzają apteki oferując
        prezenty (czasem lepsze niż lekarzom) za zamianę innych generyków na swoje.
        • oliwkka Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:44
          Apotex właśnie ma generyki i szuka przedstawicieli med.
          • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:46
            To będziesz chodzić po aptekach i lekarzach rodzinnych. Zarobki circa 1500
            miesięcznie, autko z niższej półki, niewielki budżet.
            • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 21:52
              o jak widzę "oblatany" jesteś Vlad :). Ta firma Apotex to chyba rzeczywiście
              jakiś margines. Co oni sprzedają...
              • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 21:55
                Wiesz, czasem z klienta człowiek staje sie psychoterapeutą dla przemęczonych ,
                sfrustrowanych repów. I wtedy sie słyszy różne historie.
                • aloalo2001 Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 22:12
                  Czy zauwazyłeś, że repy z danej firmy sa bardzo do siebie podobni, w wyglądzie,
                  zachowaniu, nawet w sposobie zdobywania klienta? Często sobie obstawiam, kogo
                  własnie wywala z firmy bo odstaje w taki czy inny sposób, albo sam odejdzie.
                  Musze nieskromnie przyznać, ża mam duzo sktuteczność :-)
                  • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 22:24
                    Faktycznie. Bawi mnie czasem jak nowi rózne sztuczki stosują przy rozmowie,
                    świeżo wyuczone na spotkaniach z specami od socjo - psycho- i innych -logii.
                    Ale najbardziej wqrfia wejście na Rumuna ( doktorze, marketszery mi spadły mam
                    program naprawczy , jak sie nie poprawie to mnie wywalą), opad szczęki
                    zaliczyłem parę lat tamu jak mi 3 osoby w ciągu kilku dni z takim tekstem
                    wpadły.
                    • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 22:31
                      i to na Was działa? Te sztuczki socjotechniczne? Ja zwykle śpię na takich
                      treningach gdy mnie próbują czegoś podobnego nauczyć....
                      • aloalo2001 Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 22:39
                        Ja zdecydowanie wolę ludzi naturalnie ukształtowanych. Na luzie, bez sztucznej
                        uprzejmości.

                      • Gość: Vlad Re: przedstawiciel medyczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.05, 22:40
                        Wiesz, na początku działało. Ale też się chodzi na różne kursy , różne
                        podręczniki czyta. I odfrajerza obserwując różne impry naukawe.
                • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 24.10.05, 01:28
                  jeśli tak się dzieje, jak piszesz, to ci Twoi repi popełniają podstawowy błąd w
                  rzemiośle. Bo to Ty masz się im zwierzać (czyli "pokazać podbrzusze.." :D) a
                  nie odwrotnie....
    • zlakobieta Re: przedstawiciel medyczny 23.10.05, 23:38
      Generyczne firmy też mają przedstawicieli medycznych/farmaceutycznych (w
      różnych różnie to sie nazywa).
      Zarobki różnie. Ja na przykład pracując w f-mie brandingowej zarabiałam 2.500
      netto, a w generycznej mam 3.400, więc znacznie więcej. Duże różnice występują
      także w wysokości premii kwartalnych. Jedni mają 1500, w innych znowu firmach
      bywa po kilka tysiaków. Samochody są średniej klasy ale w dość dobrym
      standardzie. Wcześniej miałam focusa full wypas, a teraz corolkę i też nie
      narzekam.
      Praca nie jest lekka, jeśli się biega po POZ. W specjalistyce znacznie lepiej,
      a faktycznie najlepiej zahaczyć się w sprzęcie.
      Lubię swoją pracę, bo na moim terenie mam akurat do czynienia z naprawdę
      fajnymi lekarzami. Zawsze oczywiście trafi się jakiś buc ale przecież można go
      wyrzucić z targetu i nie odwiedzać ;)
      Acha, jeszcze jedno. Jestem kobietą i nawet podobno niebrzydką ale nigdy nie
      spotkałam się z żadnymi nieodpowiednimi propozycjami ze strony klientów-lekarzy
      (nie liczę rubasznych dowcipów ze strony chirurgów, ortopedów, czy urologów, bo
      to niegroźne i uwzględnione w standardach hehehe...).
      Praca fajna ale trzeba pamiętać, że to typowa sprzedaż, a więc potrzebne jest
      zacięcie handlowca.
      Powodzenia.
      • swan_ganz Malkontencie !!! Tu jest coś dla Ciebie.... 24.10.05, 01:38
        Naprawdę zaczepiają Cię tylko chirurdzy czy ortopedzi? A co z anestezjologami
        czy kardiologami? Oni nic nie sugerują? A co z kolegami-repami?
        Coś Ci nie wierzę - koleżanko.

        Czy wiesz co to znaczy "buc" ? :D.
        Zaraz przyjdzie Malkontent i Ci to wytłumaczy....:)))
        Nie będę mu odbierał tej przyjemności....
        • zlakobieta Re: Malkontencie !!! Tu jest coś dla Ciebie.... 24.10.05, 21:45
          No dobra. Widocznie znam jakieś inne znaczenie "buca" hehehe...
          Anestezjologów nie odwiedzam, a kardiologów sporadycznie, co nie zmienia faktu,
          że wśród innych niż wymienione przeze mnie wcześniej specjalności swobodne
          zachowanie zdarza się bardzo sporadycznie. Zabiegowcy maja taki sposób bycia
          chyba.
          Kolegów repów nie wymieniam, bo nie łączy nas zalezność zawodowa, więc nie
          wydaje mi sie to "w temacie" ;)
          Tak, czy owak nigdy nie zdażylo mi się czuć "niekomfortowo" w pracy z powodu
          niewlasciwego zachowania lekarza :P To źle?
          • oliwkka przedstawiciel 25.10.05, 00:04
            Czy pracujesz na terenie Poznania? Mozesz zdradzic w jakiej firmie?
            • oliwkka Re: przedstawiciel 25.10.05, 04:45
              up
          • swan_ganz Re: Skoro Malkontent-jeden się nie kwapi... 25.10.05, 14:24
            " Moze nie jest ci wiadomym, ze "buc" jest synonimem, i wagowo jako wulgaryzm
            odpowiada popularnemu zapozyczeniu z jezyka rosyjskiego, ktore okresla
            nieparzysty zmiennoobjetosciowy narzad kopulacyjny ssakow."
            Tyle Malkontent :).

            Masz rację co do zabiegowców. Ich rzeczywiście "stać" na takie niekontrolowane
            odruchy. Posiadają pewne cechy charakteru predysponujące ich do zachowań
            ekstremalnych..:))

            Natomiast nie zgodzę się w kwestii Twoich kolegów-repów...
            Naprawdę nie wymieniacie ze sobą informacji? Ja tam mam "oplotkowanych" niemal
            wszystkich klientów :DD

            • zlakobieta Re: Skoro Malkontent-jeden się nie kwapi... 25.10.05, 23:26
              Nie pracuję na terenie Poznania. Nie chcę podawać nazwy firmy, bo po co?

              Swan_ganz,
              oczywiście nie znałam tego znaczenia, o którym piszesz. Tym samym niechcący
              użyłam wulgaryzmu. O bosh! To do mnie niepodobne. Wobec tego odwołuję "buca" ;)

              Informacje na temat klientów oczywiście się wymienia (choć oczywiście nie ze
              wszystkimi, bo konkurencja nie śpi ;). Chyba źle Cię zrozumiałam, bo myślałam,
              że pisząc o kolegach-repach sugerujesz, że oni równiez mogliby mi czynić
              niedwuznaczne propozycje i dlatego odpowiedziałam Ci, że to nie ma związku z
              tematem.
              • oliwkka Re: Skoro Malkontent-jeden się nie kwapi... 27.10.05, 09:52
                Do zlakobieta- czy wiesz coś o Merck i Symfar, czy mają dobra opinię jako
                pracodawcy? Właśnie w tym tyg. w wyborczej są ogłoszenia na PM.
                Z góry dzięki za odpowiedż.:)
                • zlakobieta Re: Skoro Malkontent-jeden się nie kwapi... 27.10.05, 19:18
                  Merck z tego, co wiem jest raczej OK ale nie powiem Ci na 100%, bo w firmach
                  farmaceutycznych sytuacja ostatnio zmienia sie jak w kalejdoskopie. Jedne maja
                  niespodziewane trudności, inne sa kupowane lub same kupują. W ciagu ostatnich
                  miesiecy nie rozmawialam z nikim z Mercka, a wczesniej(z pół roku temu) było
                  całkiem dobrze. Tej drugiej firmy zupełnie nie kojarzę.
                  • oliwkka przedstawiciel 28.10.05, 01:03
                    Ta druga to firma zewnetrzna zatrudniajaca dla f. farmaceurycznej.
                    A jakie firmy maja teraz "kłopoty" i cienko przędą?
                    • swan_ganz Re: przedstawiciel 28.10.05, 01:15
                      czy Ty aby Oliwko nie przesadzasz z tą swoją ciekawością, co? Może anlizę
                      finansową rynku medycznego wraz z jego podziałem na poszczególne koncerny Ci
                      przygotować ?
                      Powiedz, czy; masz wykształcenie medyczne? jeśli nie, to może masz
                      doświadczenie w kontaktach ze "służbą"? albo choć "mocne plecy" w firmie
                      farmaceutycznej? Bo o medycznej to raczej nie myśl... firmy "sprzętowe"
                      wyuskują z tych pierwszych najlepszych i biorą do siebie. Ale najpierw trzeba
                      zaistnieć na rynku...

                      Jeśli na powyższe pytania masz trzy negatywne odpowiedzi to powiedz mi; na
                      podstawie czego zakładasz, że to Ty będziesz mogła sobie wybrać a nie, że
                      Ciebie wybiorą.. Jeśli rzeczywiście masz jakąkolwiek propozycję to bierz ją.
                      Jak już zdobędziesz doświadczenie to dopiero wtedy będziesz miała podstawy by
                      się rozglądać....
                      Powodzenia Oliwko
                      • oliwkka Re: przedstawiciel 28.10.05, 01:36
                        PO prostu nie chcę aplikowac do firmy farmaceutycznej, która nie cieszy sie
                        dobrą opinią i tyle. Czy jest w tym coś złego?

                        • swan_ganz Re: przedstawiciel 28.10.05, 02:01
                          Nie. Nie ma w nic złego w zdobywaniu informacji..Pozwól, że coś Ci wyjaśnię;
                          Rynek o który pytasz jest podzielony na kilka ( nazwijmy to) lig;
                          III Liga - to hurtownie farmaceutyczne. Ci nie zatrudniją ludzi w tym
                          charkterze, w którym szukasz pracy.
                          II Liga - to małe firmy oferujące leki generyczne i ewent.OTC. Zatrudniją
                          przedstwicieli handlowych a ich terenem pracy są apteki. Idziesz do takiej
                          apteki i cała rzecz sprowadza się do tego by umieścić swoją tblicę reklamową w
                          centralnym miejscu. Po Twojej wizycie przychodzą kolejni przedstawiciele innych
                          firm i strają się zrobić to samo co Tobie się udało. Będąc po miesicu w tej
                          samej aptece musisz wyciągnąć swoją reklamę z kąta, odkurzyć i postrać się
                          ponownie postawić gdzieś po środku. I tak w kółko. Fascynujące zjęcie, nie?
                          I Liga to koncerny farmeceutyczne i medyczne. Czym się zajmują ludzie z tych
                          firm to już wyżej jest napisane. Nie jest tam się łatwo dostać za to bardzo
                          łatwo wylecieć. Patrz-wyżej napisne posty.
                          I jest jeszcze ekstraklasa. Małe liczebnie firmy o obrotach zbliżonych do tych
                          uzyskiwanych przez duże koncerny. Zjmują się specjalistyką. Trzeba mieć dużą
                          praktykę i dobre kontakty ze środowiskiem. W hierachi pokarmowej stoją
                          najwyżej. Pracują tam ludzie którzy wcześniej osiągneli wszystko, co możliwe
                          było do osiągnięcia w koncernach. I im się znudziło.
                          Nazwy tych firm nic Ci nie powiedzą ale jeśli miałabyś propozycję od takich
                          własnie firm na jakieś stnowisko pomocnicze to aplikuj do nich w "ciemno". Bo
                          nawet na bardzo niskim stanowisku w takiej firmie zrobisz (i nauczysz się) dwa
                          razy tyle ile mogłabyś zrobić będąc repem np; w Aventisie-Sanofi.
                          Dlatego pytanie o konkretne nazwy nic tu raczej nie wnosi.
                          • zlakobieta Re: przedstawiciel 28.10.05, 23:19
                            Nic dodać, nic ująć :)
                            • seerena Re: przedstawiciel 29.10.05, 20:38
                              Byłam medycznym, byłam farmaceutycznym, rzuciłam to wszystko w diabły i jestem
                              szczęśliwa!:) Nigdy więcej.
                              Ta praca przypomina generalnie pracę akwizytora, który łazi i łazi aż wyłazi
                              albo i nie wyłazi. Trochę coś jak praca Syzyfa. Przy tym wyrzucają go drzwiami i
                              oknami, nie mają szacunku do jego naprawdę trudnej pracy - notorycznie spotykane
                              "ah tak, umawialismy się, no tak, przyjechała pani specjalnie, ale ja dziś nie
                              mam czasu, proszę zadzwonić umówimy się na inny dzień. Nie, nie wiem teraz na
                              kiedy możemy się umówić, proszę dzwonić". I w tym momencie nie wiesz czy masz
                              kogoś zabić czy grzecznie wyjść i zadzwonić po raz enty.
                              To jest praca dobra na rok, póki jeszcze daje power i satysfakcję, potem trzeba
                              uciekac zanim się ją znienawidzi i wszystkie apteki i lekarzy ;)
                              Jeszcze jedna kwestia - im większy i bardziej znany koncern farmaceutyczny tym
                              bardziej nie szanuje ludzi, którzy dla niego pracują. Dziś pracujesz, jutro do
                              widzenia. Nic nie ejst ważne, tylko maxymalny wynik, jak go osiągniesz twoja
                              sprawa - prośbą, groźbą czy się z kims prześpisz, what ever.
                              Bleeee, rzuciłam, jest pięknie. Nie polecam.
                              • swan_ganz Re: przedstawiciel 29.10.05, 21:00
                                no tak ....:DD
                                • moniaweg Re: przedstawiciel 29.10.05, 22:37
                                  Ja repuje od ponad 4 lat - ta sama firma, ten sam preparat,ten sam teren, Ci
                                  sami lekarze - zarabiam dobrze (ale nie niezle)
                                  plusy - mam naprawde swietnych lekarzy i dobre kontakty (sluzbowe) z nimi.
                                  Zdecydowana wiekszosc pisze lek ze wzgledu na skutecznosc i dobra tolerancje.
                                  Poza tym samochod "na wode", cyklowki, raz do roku wyjazd zagraniczny,
                                  nienormowany czas pracy (jesli mam cos prywatnie do zalatwienia nie biore
                                  wolnego tylko zalatwiam to miedzy wizytami)
                                  minusy - jestes rozliczana ze sprzedazy w aptekach (a dokladnie z zamowien
                                  hurtownianych, ktore ida do danej apteki) na swoim terenie. Lekarz moze
                                  przepisac w poradni na Twoim terenie np 10 opakowan leku, a tylko 2 pacjentow
                                  wykupi go w Twoich aptekach. Reszta wykupuje w aptekach poza Twoim terenem.
                                  Dotyczy to zwlaszcza duzych miast gdzie pracuje kilku repow. A przypominam -
                                  rozliczaja cie ze sprzedazy ilosciowej w aptekach.
                                  kolejny minus to bonusy - jak w 1 kwartale uda Ci sie zrealizowac target, to na
                                  kolejny Q przywala ci taka kwote, ze jej nie zrealizujesz.
                                  Jestes sprawdzana - dzwonia do lekarzy i sprawdzaja, czy bylas, czy nie bylas,
                                  kiedy, o czy mowilas, jaki material zostawilas. Lekarz nieraz w ciagu dnia ma
                                  ponad 10 przedstawicieli i po prostu moze o ktoryms zapomniec (moich 2 koelgow
                                  przez taka niepamiec stracilo prace)
                                  I niestety - nad czym ubolewam - coraz czesciej widze w terenie akwizytorow
                                  bardziej niz przedstawicieli medycznych (chodzi mi o styl pracy, stosunek do
                                  pacjentow, innych repow i lekarzy).
                                  mi osobiscie bardzo przeszkada naliczanie sprzedazy na moim terenie na
                                  podstawie zamowien z hurtowni. Na zachodzie przedstawiciele rozliczani sa z
                                  recept, ktore wypisuje lekarz. a tak sa m-ce kiedy lekarze mi mowia, ze
                                  przepisali duze ilosci mojego leku, a jak przychodza wyniki okazuje sie, ze nie
                                  ma wzrostu sprzedazy.
                                  Pamietaj o tym, ze w kazdej firmie panuja inne zwyczaje, inny styl promowania
                                  lekow i inne pensje
                                  • Gość: Seerena Re: przedstawiciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 22:49
                                    Tak. Czyli jednym słowem niewolnictwo z XXI wieku ;) Ja bym umarła z nudów
                                    gdybym sprzedawała przez 4lata ten sam preparat na tym samym terenie. Żadne
                                    pieniądze nie wynagrodzą tej stagnacji. Ten zawód chyba moga wykonywac tylko
                                    specyficzni ludzie.
                                    • Gość: moniaweg Re: przedstawiciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 06:38
                                      Wspolczuje ci w takim razie niespecyficznego podejscia do pracy - pzewaznie
                                      ludzie pracuja od 8 do 16tej w jednym miejscu i z tymi samymi ludzmi wykonujac
                                      podobne czynnosci(np w biurach, szkolach, urzedach). Twoje podejscie
                                      zdecydowanie utrudnia znalezienie innego zajecia.
                                      Na szczescie ja innaczej odbieram prace repa, dzieki temu w trakcie tych 4 lat
                                      wychowalam jedno dziecko i urodzilam drugie, nie bojac sie, ze zostane
                                      zwolniona. Poza tym konkurencja nie spi i od czasu do czasu dzwoni do mnie z
                                      propozycja pracy, a w przypadku zmiany to znacznie ulatwia podjecie decyzji.
                                      Ale faktem jest, ze przymierzam sie do zmiany zajecia i poczyniam ku temu pewne
                                      kroki.
                                      • seerena Re: przedstawiciel 30.10.05, 15:09
                                        Nie wiem czego, u mnie wszystko w porządku :)) Po prostu nie lubię stagnacji i
                                        nie mam jej. Zawsze zawodowo zajmuję się kilkoma rzeczami na raz. Własnie mówię
                                        - ludzie którzy potrafią pracować 20 lat przy jednym biurku z jedym składem
                                        współpracowników są specyficzni. Po prostu nie potrzebują nowości, wyzwań,
                                        poznawania nowych rzeczy.
                                        Ja akurat jestem z tych, którzy potrafią ryzykować i nie tkwią ze strachu w
                                        małosatysfakcjonującym zajęciu. Kto nie ryzykuje ten nic nie ma.
                                        No ale to moje prywatne przecież zdanie :)
    • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 04.11.05, 11:36
      Witajcie! Dołączam do Waszych dyskusji, bo polecił mi je Vlad.
      Słuchajcie dopatrzyłam się, że wymieniacie tu Apotex w niezbyt pozytywnym
      swietle...Mam pytanie a'propos tej firmy, bo jestem po drugiej rozmowie
      kwalifikacyjnej i szczerze mówiąc mój wielki zapał co do tej pracy...jakos
      został przycmiony Waszymi wypowiedziami. Szukałam czegos o tej firmie przed
      wyjazdem do Wa-wy ale z marnym skutkiem, chyba tez nie miałam na to czasu i
      chyba dobrze się stało bo byłby to inny entuzjazm...
      Powiem krótko bardzo zależy mi na tej pracy nie wiem jakie mam szanse ale chcę
      spróbować. Zaginali mnie na tej rozmowie ale dalej nic mi nie powiedzieli ile mi
      zapłacą jak myslicie ile mogą mi zaproponować i jaką kwotę moge wynegocjować?
      Pozdrawiam
      • Gość: justa Re: przedstawiciel medyczny IP: 82.160.122.* 05.11.05, 01:16
        Podaj więcej by nie myśleli,że za mało się cenisz. Np.2000-3000 tyś. na
        rekę.Najwyżej dadzą tobie mniej.
        P.S. Z jakiego miasta startujesz?
        • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 05.11.05, 11:10
          Witaj!
          No jeszcze nie wiem czy startuję, czy jestem dla nich na tyle dobra żeby mnie
          chcieli odpowiedzą mi być może w ponidziałek. Moim regionem ma być opolszczyzna.
          A'propos tak sobie mylsle, bo to dosc małe województwo czy oni mają jakies
          "standardy" w przeliczaniu osiągnieć pm na liczbę mieszkańców czy przychodni w
          danym regionie?
          • Gość: justa Re: przedstawiciel medyczny IP: 82.160.122.* 05.11.05, 11:58
            Przeliczają raczej ilośc sprzedanego leku w aptece, która jest obok przychodni,
            gdzie odwidzasz swojego lekarza z targetu.
          • zlakobieta Re: przedstawiciel medyczny 05.11.05, 17:36
            Twój teren będzie podzielony na "cegiełki", które odpowiadają np. dzielnicom w
            mieście i powiatom poza nim. Twój wynik sprzedaży w miesiącu, to ilość leku,
            jaką zakupiły apteki na Twoim terenie w tym czasie. Informacje te zbiera firma
            IMS z hurtowni farmaceutycznych.
            Plany ustalane są na podstawie potencjału terenu i tu juz różnie w róznych
            firmach bywa. Przewaznie liczy się miesięczna sprzedaż wszystkich leków z danej
            grupy na jakimś terenie i to jest potencjał. Niektóre firmy biorą tez pod uwagę
            wielkość populacji zaoptowanej do lekarzy z danego terenu. Generalnie dla
            szarego repa nigdy nie jest do końca jasne czym firma się kieruje ustalając
            plany :/
            Pamiętaj też, że jako przedstawiciel firmy produkującej leki oddtwórcze
            (generyki) będziesz miec nieustanny problem z podmianami preparatów w aptekach.
            Farmaceuta przeważnie wie lepiej niz lekarz, co pacjent powinien kupić jesli
            jest kilka preparatów do wyboru, stąd nie wystarczy przekonac lekarza. ;)
            • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 05.11.05, 19:30
              Wielkie dzięki złakobieto(-a własciwie czemu zła?). Zbieram info bo zapał, który
              posiadam zapałem, a mam swiadomosc, że potrzebna mi będzie tez wiedza z
              dziedziny "jak być żeby być".
              Swoją drogą aż się we mnie gotuje kiedy mam czekać na ten "łaskawy" telefon o
              wynikach ich wyboru. Strasznie mnie irytuje to czekanie bo nie dali mi żadnego
              wyrazu uznania czy niezadowolenia podczas rozmowy, przynajmniej wiedziałabym czy
              robić sobie nadzieje.
              • Gość: justa Reinbow IP: 82.160.122.* 14.11.05, 20:30
                Jak tam po rozmowie, dali tobie znac?
    • ania_olsztyn Re: przedstawiciel medyczny 14.11.05, 20:41
      ja jutro ide na 1 rozmowe do Apotexu. możesz powiedzieć o co pytali?
      • ania_olsztyn Re: przedstawiciel medyczny 14.11.05, 20:43
        a może ktoś jeszcze był na rozmowie u nich? Błagam o pomoc. Ciężko o nich
        cokolwiek znaleźć
        • Gość: rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.05, 21:17
        • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 15.11.05, 21:25
          Witajcie!
          Najpierw odpowiem juście-otóż odpowiedzieli...że znaleźli kogoś lepszego, gdy
          zapytałąm czy to kobieta odpowiedzieli,że mężczyzna-i wszystko na temat.
          Nie wiem czy się nie mylę bo sądzę,że mam naprawdę dobre papiery, a
          odpadłam...bo mam małe dziecko-myślę tak bo pytali co z nim zrobię i ile jestem
          w stanie poświęcić czasu firmie:(((
          Odpowiadając ani_olsztyn jeśli to 1 rozmowa przygotuj się na pytania dlaczego
          wybrałaś tą firmę, dlaczego chcesz być PM, jakie cechy powinien posiadać PM, jak
          realizowałaś siebie w czasie gdy nie pracowałaśitp.
          Pozdrawiam iżyczę sukcesu-ja szukam dalej
          • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 15.11.05, 21:30
            niesądzę byś miała czego żałować. Ta firma chyba ma stałą rubrykę
            pt. "zatrudnimy PH". Zupełnie tak samo jak hipermarkety. Nie najlepiej to
            świadczy o firmie bo jest to dowód dużej fluktuacji kadr. Jak więc można wiązać
            swoją przyszłość z przedsiębiorstwem, z którego nonstop są zwalniani/się
            zwalniją (?) pracownicy?
            Powodzenia.
            • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 16.11.05, 22:33
              Witaj swan_ganz, chyba Cię polubię:)
              Tak mi jakos ulżyło gdy przeczytałam Twój post, to takie fajne uczucie,
              potwierdzające starą regułę "nie ma tego złego..".
              Dzieki swan:)....szukam dalej, hej
              • Gość: nie sluchaj swana Re: przedstawiciel medyczny IP: *.ramtel.pl 17.11.05, 00:15
                wielka bzdura... fluktuacja? no to załózmy, ze po paru miesiacach zechcesz
                zmienic firme.. i co? juz jestes przedstawicielem z doswiadczeniem, ze
                znajomoscia "terenu" lekarzy, farmaceutów, znasz rynek, masz juz cos do
                zaoferowania nowemu pracodawcy... a jak bedziesz czekac na te wymarzona firme i
                pocieszac sie w nieskonczonosc ze sie z koncu znajdzie... to bedzie coraz gorzej
                • Gość: Kat Re: przedstawiciel medyczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.05, 16:50
                  w 100% zgadzam się z „nie sluchaj swana”. W tym roku skończyłem studia i
                  poszukuje pracy jako przedstawiciel medyczny. Wysyłam aplikacje gdzie tylko się
                  da i byłem dopiero na jednej rozmowie właśnie w Apotexie. Myślę ze firmy nie
                  odpowiadają bo nie mam doświadczenia ale nie mam zamiaru poddawać się. Proszę
                  wszystkich aby podawali pytania najczęściej zadawane na rozmowach
                  kwalifikacyjnych i ewentualne dobre odpowiedzi, za co z góry dziękuję. Ja
                  zostałem zapytany „jak się zachowujesz gdy wchodzisz do gabinetu a tam czterech
                  zblazowanych facetów którzy mówią że nie chcą z tobą rozmawiać tylko z
                  długonogą blondynką”. Jak najlepiej odpowiadać na tego typu pytania?? Bardzo
                  proszę o podpowiedzi.
                  • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 17.11.05, 20:16
                    Wiecie co? A ja mysle, że swan ma trochę racji w tym co pisze, prawda jest taka,
                    że w Apotexie od razu mi powiedzieli na 1 rozmowie,że w gre wchodzi umowa na 6
                    miesięcy, co Wy na to?
                    Odpowiadając Katowi dodam,że mnie zapytali jeszcze jakie mam wady, co byscie
                    odpowiedzieli nie owijając sobie rzemienia na szyji?
                    • Gość: Kat Re: przedstawiciel medyczny IP: *.aster.pl 17.11.05, 20:47
                      6 miesięcy? Biorę nawet na rok. Po tym okresie mam doświadczenie i większość
                      firm przywita mnie z otwartymi ramionami.
                      • rainbow12 Re: przedstawiciel medyczny 17.11.05, 20:57
                        Nie rozumiesz, oni chcięli podpisac umowę tylko na 6 msc, nie na rok. Tu
                        chciałam podkreslić, ze swan miał rację pisząc, iż tam są ciągłe rotacje.
                        Większosc firm wymaga min.rocznego doswiadczenia w branży.
                        • Gość: Kat Re: przedstawiciel medyczny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.11.05, 22:44
                          Może być nawet na 3 miesiące zawsze to jakieś doświadczenie i jest co wpisać w
                          CV.
                          • swan_ganz Re: przedstawiciel medyczny 18.11.05, 10:37
                            Żeby móc cokolwiek wpisać w CV to trzeba najpierw umieć zarówno czytać jak i
                            pisać :-)
                            Przyczepiłeś/aś się do mnie jak rzep jakiś do ogona, że niby Rainbow odstręczam
                            od podjęcia pracy dla tej firmy.... Naprawdę gdzieś to zrobiłem??
                            Pozwoliłem sobie tylko zauważyć, że skoro i tak jej tam nie przyjęto to nie
                            powinna się nadmiernie tym martwić. Bo firma słaba.
                            Tylko tyle napisałem i proszę mi tu nie wkładać słów, któych nie
                            wypowiedziałem. Nie wolno nadinterpredtować sobie wedle własnego uznania i
                            potrzeb. Bo jak kopnę w zad.....
                            • jevick Re: przedstawiciel medyczny 19.11.05, 19:13
                              uwielbiam myslec o sobie"target" to taki hm...podniecajace;)
                    • ania_olsztyn Re: przedstawiciel medyczny 22.11.05, 15:50
                      przeszłam do II tury w apotexie. proszę, o co pytali w w-wie
    • czarna_rozpacz przedstawicielka medyczna 19.11.05, 20:22
      to jest to:)
      • kola121 do obecnychi przyszłych rep-ów 25.11.05, 13:43
        czy zdajecie sobie sprawe ,jak mamy was dość, wchodzicie do gabinetów nie
        umówieni zmuszacie nas do wyśłuchiwania wciąż,tych samych nic nie wnoszących
        informacji,przed wakacjami,pytacie o wakacyjne plany,przed Swietami o inne
        wytrenowane na szkoleniach dyrdymały, zaśmiecacie nasze gabinety stertami
        ciągle,natrętnie podsuwanymi najczęściej tymi samymi ulotkami ,gdy widzę w
        drzwiach przedstawiciela medycznego to flaki mi się przewracają...
        • Gość: pacjent Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 20:30
          każdy musi pracowć.każdy robi to co musi, to czego go nauczyli, czego nauczył
          sie sam. ja, jak wchodze do lekarza, to sobie myśle, znowu usłyszę wyuczoną
          regułkę na to co mi jest i nic poza tym. potraficie brac kase za nic
          • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 25.11.05, 20:38
            Tak sobie śledzę wypowiedzi Pana Super Swana.
            Taki inteligentny i z takimi kontaktami!
            Jestem pod wrażeniem :-/
            • swan_ganz Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 25.11.05, 20:42

              Może lepiej by było pozostać pod wrażeniem po cichu, co?
              :-)
              • Gość: abush Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 21:03
                kiedy nie...przeca widzisz, że musi bo inaczej sie udusi ;)
                • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 26.11.05, 14:02
                  To prawda, nie mogłam się powstrzymać!
                  A co do Apotexu - chodzą dwie panie w przychodni do urologa i jakoś go
                  namawiają, zeby pisał Apo-Doxan, bo pisze.
                  Wszystkim 4mg.
        • xplict Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 26.11.05, 15:20
          kola121 napisała:

          > czy zdajecie sobie sprawe ,jak mamy was dość, wchodzicie do gabinetów nie
          > umówieni zmuszacie nas do wyśłuchiwania wciąż,tych samych nic nie wnoszących
          > informacji,przed wakacjami,pytacie o wakacyjne plany,przed Swietami o inne
          > wytrenowane na szkoleniach dyrdymały, zaśmiecacie nasze gabinety stertami
          > ciągle,natrętnie podsuwanymi najczęściej tymi samymi ulotkami ,gdy widzę w
          > drzwiach przedstawiciela medycznego to flaki mi się przewracają...
          Kola... szczerze mówiąc teraz... a "ankiety" przed swietami za XXX zł (z
          ktorych albo sie wywiazujesz albo i nie) a kaska jest - nie przydaja sie? A
          zarcie w hotelach *** i **** smakuje?( z pakowaniem zarcia do woreczkow dla
          dzieci, psa, tesciowej, kolezanki...)Jesli tak ci przeszkadzaja repy to
          powiedz "wypier.." i juz nie bedziemy Cie odwiedzac - luzik. Nie Ty to doktor z
          gabinetu obok chcetnie przyjmie zaproszenie na pare imprez i wypisze pare
          recept wiecej na promowany lek. A czyms leczyc musisz. Nie sposob obrazic sie
          na wszystkie formy i leczyc woda swiecona hehe...
          Miej KOLA 121 jaja... Albo rybki albo akwarium. Nic gorzej nie swiadczy o
          czlowieku, niz dwulicowosc i zaklamanie.
          • swan_ganz Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 26.11.05, 17:59
            coś Ty Xplict Koleńka wcale tak nie myśli jak napisała. Tak naprawdę to nas
            kocha i żyć bez nas nie może.
            Przecież musi wiedzieć, że wyżej doopy nie podskoczy ?

            A że tutaj tak się "stawia" ? - to tylko mały PMS-ik ją dopadł :_)
          • kola121 Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 26.11.05, 19:25
            i co repy ruszyło was,pewnie każdy musi robić swoje,więc i wysługiwać się
            farmaceutycznej mafii,ktoś musi.Mnie tylko wkurza gresywna promocja,którą
            niektóre firmy prowadzą, lekarz leczyć musi, i leczył będzie wedle wkazań i
            swojej wiedzy.Mydlenie oczu nic tu nie zmieni. Ludzie, którzy chcą pracować w
            tym "zawodzie",na wstępie swej kariery uczą się hipokryzji i manipulacji
            innymi.Taki trenning,na starcie sprawia, że stajecie się cynicznii dwulicowi?
            Przez to nie jestescie wiarygodni i dlatego za wami nie przepadamy.
            • xplict Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 26.11.05, 22:15
              j.w.
              "nie przepadamy" powinno (według mojej "repowej" a więc dwulicowej wg Ciebie
              kola121 teorii)znaczyc--> nie spotykamy się, bo nie przepadamy za sobą. Więc
              odsyłam wyżej. (można by rzec: powiedz tylko jedno słowo, a będzie wola twoja)
            • swan_ganz Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 27.11.05, 13:29
              Nic nas nie poruszyło tylko zdziwiło raczej. Z tym, że "zdziwiła" bardziej
              Twoja niwność niż Twoja opinia na temat spotkań z repami. Czy Ty myślisz, że
              dla repów spotkanie z Tobą to jakaś przyjemność?? To zwykły realizacja
              obowiązku służbowego, zwykła powinność w stosunku do firmy która płaci. Twoją
              natomiast powinnością jest wysłuchać tego repa - choćbyś przysypiała.
              Bo dla wszystkich będzie lepiej jak sobie życie uprzyjemnimy.

              Przy czym, nie zawsze są to takie spokania, które Ty nazywasz "upierdliwością".
              Na przykład moi klienci cieszą się jak dzieci gdy przychodzę. Czekają na te
              spotkania jak na Św. Mikołaja w Boże Narodzenie :-). Do Ciebie też będą inni
              przedstawiciele przychodzić jak kiedyś "urośniesz" :D. Po prostu musisz
              awansować i starać się zostać "szefem".

              A przy okazji; zastanów się czy nie jest przypadkiem tak, że dobre stosunki z
              repami mogą trochę w tym pomóc? Własną głową ręczę Ci, że na pewno są w stanie -
              jeśli tylko tego chcą
              :-)
              • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 27.11.05, 14:43
                Tak, jak awansujesz, może się kiedyś trafi, że przyjdzie do Ciebie sam Pan
                Super Swan, a wtedy dopiero zobaczysz co to jest Wizyta Przedstawiciela
                Medycznego.
                (Przepraszam, ale znowu nie wytrzymałam)
                • swan_ganz Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 27.11.05, 15:16
                  a możesz powiedzieć dlaczego się do mnie przyczepiłaś, moja droga Farmo?
                  Wyrzuć to z siebie - wal prosto między oczy a ja zniosę to po męsku. Obiecuję,
                  że się nie będę odgryzał :-)

                  > "a wtedy dopiero zobaczysz co to jest Wizyta Przedstawiciela Medycznego."

                  Dziwi Cię, że wśród repów też jest jakaś "hierarchia dziobania"?
                  A dopóki mogę się jeszcze odgryźć (bo jeszcze z siebie nic nie wyrzuciłaś)to
                  naiwnie zapytam; czy orientujesz się może gdzie ja mam Twój sarkazm :-)
                  • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 27.11.05, 18:00
                    Hm, chyba po prostu dlatego, że nie lubię zarozumialców, a na takiego wyglądasz.
                    Jestem pewna, że dzielnie to zniosłeś, tym bardziej, że mój sarkazm masz... :)
                    • Gość: xplict Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.pl / *.smsnet.pl 27.11.05, 23:51
                      (dzisiaj jakoś niezalogowany)...
                      tak sobie od paru dni tutaj zaglądam i widzę niezły cyrk... Istne
                      internetowe "iskrzenie" na styku lek-rep heh... ostatnie trzy posty dodaja
                      kolorytu. Ale mila to rozrywka, zwlaszcza kiedy siedzi sie nad szczegolami menu
                      wigilijnego dla Sz.P.I tak sie zastanawiam... po ch. skoro jak mowicie macie to
                      gdzies...
                      Az z tego wszystkiego w poniedzialek popytam mojej Szanownej Listy Targetowej :-
                      )
                      A taka zlota mysl... (heh takie slowo - klucz na ten tydzien) Symbioza. Do
                      przemyslenia przez obie strony.
                      • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 28.11.05, 22:35
                        Jeżeli o mnie chodzi - nie jestem lekarką.
                        Oglądam sobie tą symbiozę z jeszcze innej strony - z okienka przychodnianej
                        apteki.
                        A można się napatrzeć.
                        W tym tygodniu wg pani dr L. na wszelkie możliwe infekcje najlepszy jest
                        Duracef.

                        A od paru miesięcy wg dra H. dodatkowo do każdej(!) recepty z antybiotykiem -
                        Diclo Duo.

                        Wg dr L. pacjentka nie ma podawać dziecku Panadolu w syropie (informowała, że
                        ma lek w domu), tylko Apap, bo ten drugi "nie podrażnia brzuszka".

                        Nagle wszyscy pacjenci potrzebują Aspicamu tylko w dawce 15mg, Omaru tylko w
                        opakowaniach 30 szt i też do prawie każdego zestawu leków, CEK-u 250 i 500
                        tylko musującego (kończyła im się data ważności w czerwcu b.r.we wszystkich
                        hurtowniach)itd itd itd...
                        Ktoś tam wcześniej napisał, że dzięki przedstawicielom lekarze mają dostęp do
                        informacji o nowych lekach, są na bieżąco itd.
                        Wydaje mi się, ze dzięki nim wiedza też jaka dawkę napisać, jaką wielkość
                        opakowania, jaką postać i ... kiedy mogą zacząc juz pisać coś innego.
                        Oczywiście nie mówię o wszystkich lekarzach(widać to chociażby na przykładzie
                        jednej przychodni). Są lekarze i lekarze, farmaceuci i farmaceuci itd,
                        właściwie to rozpisałam się nie na temat, bo pierwotne pytanie było chyba o
                        Apotex.
                        • Gość: Farma P.S. IP: *.laczpol.net.pl 28.11.05, 23:25
                          Jeszcze tylko dodam, że w tym samym czasie byłam systematycznie wypytywana
                          przedstawicieli o sprzedaż tych wszystkich Apapów w syropie, Ceków musujących
                          itd, co zapewne oznacza jakiś tam mój udział w tej symbiozie ;)

                          • Gość: xplict Re: P.S. IP: *.pl / *.smsnet.pl 29.11.05, 18:46
                            nie chce mi sie logowac.
                            No jak najbardziej, jak najbardziej
                            A propos farmaceutow i "farmaceutow" nie powiem o jakiej firmie ten wierszyk.
                            Zasłyszany " w polu" - bardzo mi się spodobał... dobitnie świadczy o istnieniu
                            lekarzy i"lekarzy", lekarzy i "lekarzy"...
                            "Lekarz dostaje ankiety, Farmaceuta dostaje patelnie, Pacjent dostaje ch...wy
                            lek. Ludzie pomagają ludziom!
                            • nie_repka Re: P.S. 02.12.05, 13:12
                              piszecie o dobrych stosunkach....
                              a co powiecie o paniankach repkach, ktore te stosunki utrzymuja bardzo
                              bliskie...w doslownym tego slowa zanczeniu.....umizgujace sie, gotowe na
                              wszystko,,,panienki. znam taka jedna .....ma olbrzymie premie bo swiadczy extra
                              uslugi.....

                              szok obrzydlistwo!
                              • Gość: bajer Re: P.S. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 14:45
                                znaczy, co robi? - ciągnie druta ?
                                Szmata....
                    • swan_ganz Re: do obecnychi przyszłych rep-ów 04.12.05, 01:29
                      > Hm, chyba po prostu dlatego, że nie lubię zarozumialców, a na takiego
                      > wyglądasz
                      Kurcze to my się znamy? Dlaczego uważasz Farmo, że jestem zarozumiały? A może
                      jeszcze; "cyniczny i pozbawiony skrupułów", co?

                      > Jestem pewna, że dzielnie to zniosłeś, tym bardziej, że mój sarkazm masz... :)
                      No przepraszam. To Ty pierwsza zaczełaś wymianę uprzejmości :-)

                      P.S. Żaden mój klient nie jest w żaden sposób zmuszony do tego by korzystać z
                      moich produktów. Nie mam nic wspólnego z działaniami których skutki widzisz w
                      swojej aptece. Gdybym musiał robić to o czym niżej piszesz to nie byłbym
                      repem :-)

                      • Gość: Farma Re: do obecnychi przyszłych rep-ów IP: *.laczpol.net.pl 04.12.05, 20:57
                        Na podstawie Twoich wypowiedzi MAM WRAŻENIE, że jesteś zarozumiały.
                        Może tak mi się tylko wydaje. O Twoim cynizmie i braku skrupułów nie mam
                        pojęcia.
                        Tak w ogóle dobra, sorry, chyba się uwzięłam :)
                        • Gość: panda Apropo rozmowy kwal. w.. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.05, 12:57
                          W Apotexie byłem i mam niemiłe wspomnienia.To przypominało raczej egzamin
                          aktorski niż rozmowe kwalifikacyjną.Żenada.Cały dzień taskałem się pociągiem a
                          później busem na peryferia Warszawy.Usiadłem sam przy stole a po drugiej
                          stronie 5u ludzi, którzy nawet się nie przedstawili!!!Kazali mi odegrać scenkę
                          z lekarzami.To wg nich odzwierciedla jak się ktoś zachowa w rzeczywistości?!?W
                          dodatku nie zwracają kosztów podróży.Najgorsza i najbardziej nieprofesjonalna
                          rozmowa kwalifikacyjna na jakiej byłem.
                          Pozdrawiam serdecznie
                          • Gość: rainbow12 Re: Apropo rozmowy kwal. w.. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.05, 20:11
                            Masz rację, popieram to co napisałes.
                            Pozdrawiam
                          • rainbow12 Re: Apropo rozmowy kwal. w.. 15.12.05, 20:24
                            a'propos zwrotu kosztów. Ty rrzeczywiscie spotkałes firmę, która zwróciła Ci
                            koszty przejazdu? Czy im to "zaproponowałes"?
                            • Gość: Panda Re: Apropo rozmowy kwal. w.. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 15.12.05, 21:46
                              Zawsze umawiając się przez telefon na drugi etap albo pierwszy gdzieś dalej
                              pytaj o zwrot kosztów.Dla mnie 150 zł to dużo na podróż pociągiem do W-
                              y.Zwrócono mi koszty w dwóch firmach.Zwracano mi na podstawie biletu pkp.Byłem
                              w wielu firmach i najgorzej wspominam Apotex.Firma w małym domku na
                              przedmieściach W-wy, nawet parkingu nie było, a z tymi ludźmi tam nie chciałbym
                              pracować po tym jak mnie potraktowali.Szkoda im pieniędzy na profesjonalną
                              rekrutację.
                              Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka