Dodaj do ulubionych

SOR-wielki burdel

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 18:41
Zwracam się do kolegów o opinię nt.następujących warunków pracy sor-1 dyżurny-
na przemian ortopeda lub chirurg-wtedy na oddziałach chirurgii i ortopedii
połączony dyżur albo ortopedy albo chirurga-żaden nie zna chorych leczonych
na nie swoim oddziale.Na SOR kieruje się większośc chorych-w tym internisty-
cznych,neurologicznych,bywało że i dzieci z zapaleniem płuc.Nie ma dyżurnego
zachowawczego-ten ma dyżur tylko na swoim Oddziale.Dyżurny SOR załatwia też
ambulatorium urazowe,laryngologię-laryngolog tylko pod telefonem.Pod
nieobecnośc dyżurnego w pomocy nocnej także tych pacjentów.Jak przyjdzie
ostry brzuch to wypada żeby go otworzył chirurg z SORu a nie Ortopeda-
formalnie pełniący dyżur na ortopedii i chirurgii-wtedy SOR nie ma dyżurnego.
Pacjenci z ambulatorium wieszają wtedy psy na pielęgniarkach-jakby to one
zawiniły.Jedynie dyrekcja nie widzi problemu i uważa że wszystko jest o.k.
Obserwuj wątek
    • malkontent_jeden Re: SOR-wielki burdel 02.11.05, 18:47
      1). Uciekaj stamtad czym predzej- kiedy cos zawiedzie z tragicznym skutkiem,do
      kryminalu wsadza dyzurnego, nie dyrektora. Zazadaj zakresu kompetencji i
      obowiazkow w czasie dyzuru NA PISMIE
      2). Dobrze zrobilby telefon do oddzialu NFZ z sugestia kontroli warunkow
      realizacji kontraktu.
      3). Nie przypuszczalem, ze gdzies utrzymuje sie jeszcze takie sredniowiecze.
      • Gość: dyzurny Re: SOR-wielki burdel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 19:16
        Ja to mam na piśmie!
        • malkontent_jeden Re: SOR-wielki burdel 02.11.05, 19:44
          Przyjales takie warunki pracy?
          • Gość: dyzurny Re: SOR-wielki burdel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 18:53
            Warunki zmieniły się po zmianie dyrekcji-wcześniej było normalnie.Teraz jestem
            uwiązany 2-letnią lojalką w związku ze specjalizacją.
    • Gość: g@mdan Re: SOR-wielki burdel IP: *.tvsat364.lodz.pl 02.11.05, 20:36
      SORy są (mają być) elementem systemu ratownictwa.
      System ma powstać po wejściu Ustawy o ratownictwie.
      Obecnie SORy działają w ramach kontraktu zawartego na usługi doraźne w Izbie
      Przyjęć.
      NFZ nie finansuje osobno SORu.
      SORy powstały, bo Ustawa miała już wejść w 2002 r.
      SORy powstają, bo ktoś z decydentów wymyślił, że jak wejdzie Ustawa to tam,
      gdzie SOR już działa - będzie łatwiej o kontrakt.
      Dlatego SORy działają "na dziko". Łatanie personelu itp. oszczędności.

      Jeśli się mylę, poproszę o sprostowania.
      • Gość: ratownik popieram IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 08:13
        .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka