Dodaj do ulubionych

Gran Turismo 5 - Recenzja

17.10.10, 12:51
Wstęp

Finalmente! Tyle byłem w stanie wykrztusić rozdzierając folie z opakowania
gran turismo 5. Gigant powrócił i wygodnie rozsiadł się na tronie króla sim
racerów, a co ważniejsze również i w mojej konsoli. Lata produkcji nie poszły
na marne. Perfekcjonizm widać na każdym kroku. Dość powiedzieć, ze moje uwagi
w formie żartu jakoby po dłuższym wyscigu rece kierowcy sie nie pociły, PD
wzieło sobie głeboko do serca i postanowiło ten "błąd" naprawić. Niestety
kosztem przełożenia premiery. Mogli oczywiście wprowadzić stosowny patch, ale
Kaz martwił się o tych posiadaczy Ps3, ktorzy nie mają dostępu do sieci.
Zawsze mówił, ze gt 5 bedzie perfekcyjne juz w wersji pudełkowej. Po tygodniu
nieustannego obcowania z grą mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ze dotrzymał
słowa. Bellisimo!

Nowości


Nie sposób jest wymienić wszystkich nowości. 3d, obsługa move, uszkodzenia,
zmienne warunki pogodowe, generator tras, wyscigi w nocy, gokarty, nascar,
wrc, multiplayer czy w końcu długo oczekiwane przez fanów serii slady opon na
asfalcie to tylko wierzchołek góry lodowej. Jesli spojrzymy pod powierzchnię i
wgryziemy w te wszystkie opcje, tabelki i menusy, odkryjemy, ze gran turismo
nie jest tak naprawde już tylko grą ale istnym rajem, mekką maniaków
motoryzacji. Smaczki m.in. w postaci obecnosci ekipy z top gear nadają tej
pozycji niepowtarzalnego klimatu. Jednak aby się w tym wszystkim nie pogubić,
dla mniej wymagających miłośników 4 kółek, PD przygotowało dwie główne opcje:
A - Spec oraz B - Spec. Pierwszy tryb jest zwykłą karierą, którą fani serii
doskonale znają i kochają. Prawdziwa jazda zaczyna się jednak gdy włączymy
sobie drugi tryb zabawy. B - Spec usatysfakcjonuje nawet najbardziej
wybrednych graczy. Tutaj mamy juz do czynienia nie tylko z symulatorem ale
również z managerem (zarządzanie teamem), jak i czystej krwii rpg - em
(rozwijanie umiejętnosci naszego kierowcy). Jesli wezmiemy to pod uwagę, to
istotnie, czas produkcji gt 5 w porownaniu do innych gier był naprawdę długi,
jednak w porównaniu do mozliwosci jaki ten tytuł oferuje jest zatrważająco krótki.
Elementem dodanym do gt5, który wywołał istną burzę w internecie był edytor
tras. Tak. Polyphony digital nie byłoby sobą gdyby i z niego nie zrobili
małego arcydzieła. Edytor jaki znamy z wielu innych gier wznieśli o poziom
wyżej dzięki czemu dostalismy...GENERATOR TRAS. To nie żart. Dzięki temu
otrzymamamy praktycznie nieskonczoną ilość tras. Oczywiście i My mamy swój
udział w wygląd danego tory. Za pomocą odpowiednich suwaków możemy dowolnie
ingerować w ilość zakretów na danym torze, ich kąt, scenerię, porę dnia,
warunki pogodowe i wiele wiele innych. Najlepsze jest to, ze w wrc taka trasa
będzie generowana w real time dzięki czemu każda rozpoczęta gra dostarczy nam
tyle samo frajdy jak za pierwszym razem. Żeby nie było za trudno pomagac nam
będzie pilot (o! kolejna nowość).

Oprawa Audio – Video

Kolejne gry z serii gran turismo od zawsze wyznaczały poziom do którego z
wiekszym bądź lepszym skutkiem próbowały się zblizyć inne racery. Bezkrólewie
na rynku wyscigów panowało wystarczająco długo. Król jednak wrócił i po tym co
zobaczyłem mogę powiedziec, ze rzady gt 5 będą trwały bardzo długo. Niestety
dla konkurencji będzie to hegemonia. Nie chce zabrzmieć troche niedorzecznie
ale auta w tej grze wyglądają lepiej niż w rzeczywistości. Dowód? Wyjżyjcie
przez okno i spojrzcie na pierwsze lepsze auto. Nastepnie włączcie gran
turismo 5 i zobaczcie jak wygladają modele samochodów przygotowane przez PD.
To jak każde z tysiąca aut zostało dopracowane w najmniejszych szczegółach
budzi naprawdę podziw. Znaliśmy Kaza z przywiązania do perfekcji ale wierne
odwzorowanie ilości szwów na tapicerce jest już chyba jakims zboczeniem.
Niepokoiłem się troche, ze troska o wykonanie kazdego z tysięcy samochodów
przysłoni inne ważne elementy gry. Nic z tego. Otoczenie prezentuje się
fenomenalnie. Nie musze chyba mówić o wiernym odwzorowanie tras wyscigowych bo
to jest wizytówką gt już chyba od pierwszej czesci. Najwiekszy skok graficzny
zrobiono chyba przy odwzorowaniu miast. Rzym, Tokio, Londyn. Gwarantuje Wam,
ze poczujecie się kolejno jak Włoch, Japończyk i Anglik. Każda miejscówka jest
tak samo doskonale zaprojektowana jak i wykonana, a zarazem każda z nich ma
inny klimat, swoją własną tożsamość. Tak, to dobre określenie ponieważ ma się
wrażenie, ze wszystkie te trasy żyją własnym życiem. Kibice wiwatujący podczas
ich mijania, drzewa kołysane przez podmuchy wiatru, słonce przeswitujące przez
okna drapaczy chmur, a wszystko to przy niesamowitym ryku silników maszyn. A
własnie. Tyle się rozpływam nad grafiką, ze omal bym zapomniał napisać o
audio. Sciężka dzwiękowa jest genialna w swojej prostocie i nie odbiega
zanadto od tego do czego się przyzwyczailismy w poprzednich odsłonach gry.
Idealnie współgra z tym co się dzieje na ekranie dzieki czemu doznania z gry
są jeszcze bardziej spotęgowane. Również bardzo pieczołowicie zadbano o
odwzorowanie brzmienia każdego z tysięcy silników. Pisk opon czy też dzwon w
bande lub inny samochód również brzmi diabelnie przekonująco. Złapałem się na
tym, ze przy poważniejszym wypadku odruchowo zamykałem oczy. Zniszczenia
prezentują się niewiarygodnie realne. Jeden obrazek zastąpi tysiąc słów więc
tu macie dowód: a.imageshack.us/img251/1623/67422673.png Swoistą
rewolucją jest fakt, ze zniszczenia są w real time. To jak będzie wygladał
Wasz samochód po skonczonym wyscigu zależy wyłacznie od Was. Radzę jednak
podczas wyscigu zachować dużą koncentracje ponieważ gran turismo nie wybacza
błędów. Każda stłuczka ma wpływ nie tylko na wygląd ale również na zachowanie
się samochodu.
Kolejnym wspaniałym doświadczeniem jest jazda w nocy przy zmiennych warunkach
pogodowych. Odgłos kropel deszczu spadająych na przednią szybe oraz nie
dających sobie z nimi rady wycieraczek podczas jazdy w Tokio przy świetle
księzyca zapadnie Wam w pamięć na naprawdę długo. Podobnie zresztą jak rajdy
po osniezonych drogach Szwecji czy piaskowych wertepach Afryki. Po prostu
Bellisimo.

Gameplay

Model jazdy w serii gt zawsze był na najwyższym poziomie. W koncu jak sam
podtytuł wskazuje, jest to real driving simulator. To czego nam brakowało
przez te wszystkie lata był widok z kokpitu. Na szczescie w gt 5 jest on
obecny, dzieki czemu doznania z gry są jeszcze bardziej niepowtarzalne. Nie
ukrywam, ze do pełnego cieszenia się grą potrzebna jest kierownica. Dopiero
przy jej użyciu możemy poczuć różnice w prowadzeniu każdej z tysiąca fur. Dość
powiedzieć, ze w trybie proffesional korzystanie z pada nie jest możliwe. Za
sprawą rozbudowanego tuningu (o! kolejna nowość), każdy samochód możemy
dostosować do swoich umiejętnosci. Ustawienia samochody w przeciwienstwie do
innych gier są naprawde czułe i wyraznie wpływają na model jazdy. Nie
wystarczy sobie machać suwakami raz w góre raz w dół i „na czuja” ustawic
sobie swój wymarzony samochód. W gran turismo 5 trzeba zwracać uwagę na
wszystko, poczawszy od nawierzchni na jakiej mamy zamiar się sciagac, po
liczbe okrążeń a kończąc na prognozach pogody jakie są przewidywane na czas
wyscigu (uwaga! Nie zawsze się sprawdzają!). Dopiero z taką wiedzą możemy
zacząć dłubanine w naszym samochodzie. Powiem Wam, ze nic tak nie boli jak
ryska na samochodzie po wyscigu, którego piesciliscie uprzednio przez ponad
godzine.
Fenomenalnie prezentują się również wszelkie przepychanki na torze, odbicia od
band, zachowanie się samochodów na piasku podczas niekontrolowanego wyjazdu na
pobocze itd. Najlepsze jest to, ze wszystko wydaje się być takie naturalne, ze
po czasie się wydaje być to oczywiste. Dopiero jak włączymy sobię innego
racera zaczynamy doceniac całą robote włożoną przez Polyphony Digital.
Największą niespodzianką jednak dla mnie są el
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka