Tak jak w temacie - jak Wam się podobało? Przesiedziałem tam dwa dni. Polygamia była niby patronem medialnym tego wydarzenia. Szkoda tylko, że nikt z redakcji nie pofatygował się na ten event. Żałuję, powtarzam, żałuję, że wybrałem się na to wydarzenie. Mogłem sobie podziwiać panów z Reality Pump, The Farm 51 czy to z innych, mniejszych studiów, ale do jasnej cholery... dlaczego nie mieli żadnego poszanowania dla słuchacza? Praktycznie na każdym wykładzie 4/5 ludzi spało, grało na komórkach albo gadało, bo zaproszeni goście byli NUDNI i swoje wykłady prowadzili tak jakby mówili to wszystko do siebie. Mówili to za dużo powiedziane - mruczeli pod nosem! Nic nie można było zrozumieć, gadali jakby wszyscy byli na kacu. Największym failem był Tomek Kozera, który praktycznie tylko czytał tekst ze slajdów, które przygotował, na dodatek w jego wypowiedzi można było wyłapać więcej "yyyyy". Jedna pani, jakaś Katarzyna z Nicolas Games przez cały wykład, tj. godzinę, stała odwrócona tyłem do słuchaczy. Co najgorsze, praktycznie nich z obecnych tam ludzi nie miał przygotowanych kwestii - po prostu byli kompletnie nieprzygotowaniu do tego co robią. Do najciekawszych zaliczyłbym występ Krzysztofa Gonciarza z tvgry.pl. Uśmiałem się, gdy zaczął opowiadać, że nawet najlepsza gra nie trafi do klientów, jeśli jej producent nie będzie miał dobrego pijarowca, który będzie się kojarzył z grą (tak jak np. Cliff z Gears of War). Ciekaw jestem czy słyszeli to chłopcy z Realisty Pump czy Nicolas Games (nie mówię tu już o marnym The Farm 51). Żałuję, że za te ciekawsze tematy odpowiadali tak nudni ludzie. Przy wystąpieniu Reality Pump słychać już było nawet okrzyki ze strony słuchaczy: "Ooo, chyba się trochę wypiło!". Nie rozumiem - ludzie inwestują swój czas i pieniądze, a jedyne co dostają, to brak szacunku ze strony mówcy. Dla mnie to wydarzenie było jedną wielką pomyłką. Najśmieszniejsze jest to, że główny prowadzący, a zarazem organizator, tj. bodajże Maciej Baczyński, mówił głośniej i wyraźniej BEZ MIKROFONU, aniżeli 80% wypowiadających się deweloperów, którzy ten mikrofon mieli. Jeśli już ma się zamiar wystąpić, to lepiej nie pić dzień wcześniej? Porażka. Ludzie byli wynudzeni i zmęczeni. Na jednym z "wykładów" (nie pamiętam już kogo) po ogarnięciu wszelkiego materiału dane nam było słyszeć pytanie: "Jakieś pytania?". Zrozpaczeni i wymęczeni ludzie wrzasnęli chórem: "Nieeeeeeeee!"
Pytanie do redakcji - byliście patronem medialnym, więc gdzie były te reklamy Game Daya? Napisaliście tylko jednego newsa, na dodatek krótkiego. Nie wczepiliście go nawet w materiały polecane (no tak, przecież na to miejsce pasuje bardziej 2732 artykuł o retro gamingu, prawda?). IMO, może się mylę, ale bycie patronatem medialnym znaczy coś więcej, niż skrobnięcie o danym evencie dwóch zdań...