Gość: nie
IP: *.net.stream.pl
12.09.13, 12:10
Wczoraj miałem okazję pograć w demo Diablo 3 na PS3. Z początku myślałem, że będzie identycznie jak na PC, ale jak się okazało są pewne zmiany. Gdy ucieszony mogłem wybrać nieco większy poziom trudności i dość szybko mój czarownik padł - pomyślałem: ''O to chodziło! Jest wyzwanie!''.
Jakież było rozczarowanie, gdy po wduszeniu ''trójkątu'' zacząłem zabawę w tym samym miejscu. ''No tak, na pewno straciłem jakiś ekwipunek, a może exp?'' - pomyślałem. Ale nie! Ostatecznie dałem sobie spokój z buteleczkami leczącymi i po prostu stałem w miejscu, naparzałem X, a gdy padlem - wciskałem trójkąt. Efektem tych działań było ubicie wszystkich potworków plus wzmożona senność.
W końcu trafiłem na jakiegoś typa, ktory był opisany jako ''koszmar'' i ''teleport''. Pomyślałem ''O, to pewnie przeniesie mnie do miasta albo wrzuci gdzieś w podziemie! Chociaż backtracking zmusi mnie do innej strategii!''. Ale nie. Okazało się, że on po prostu znika i pojawia się w innym miejscu.
Ogólnie jestem strasznie rozczarowany i zastanawiam skąd takie wysokie oceny. Recenzenci powinni stanowczo sugerować, że ''zabawa'' we wciskanie X a potem trójkąt to koszmarna nuda. Ale nie. Bo przecież jest trudniej, jak skończymy jednokrotnie grę - może wtedy ta opcja nie jest dostępna? - albo w trybie hardkor.
Ale co z tego? Włączając D3 po raz pierwszy na konsoli i szukając choć odrobiny wyzwania otrzymałem zabawę, która przypomina granie na emulatorach w chodzone bijatyki. Dawniej motywowało to, że trzeba było wrzucić żeton. Dzisiaj można sobie samemu wyznaczyć limity, ale jaki tego sens?
Może jak trzy razy zaliczę glebę mam karnie przenieść moją postać do miasta? Bezsens. Być może całość powinna brzmieć ''Demo Diablo 3 = 1/10''. Ale z drugiej strony mechanika rozgrywki nie zmieni się. Być może fabuła i oprawa AV też zasługują na kolejne punkty.
Ale za ten obrzydliwy system ''iks-trójkąt'' dałbym 1/10. Po wspaniałych wspomnieniach z konsolowym Diablo 1 trzecia część to totalny zawód.