Dodaj do ulubionych

Dead Space - recenzja

IP: 212.76.37.* 28.11.08, 18:56
"udanej produkcji EA, ze sporymi jednak wadami."

cos nie widze konkretnego wymienienia tych SPORYCH wad ... a DS to jedna z lepszych produkcji tego roku.
a wymienianie na siłe magazynow to bzdura, wyobrazasz sobie latanie przez CAŁY statek co chwila zeby kupić jakas rzecz bo magazyn jest tylko w jednym miejsu?? chyba oczywiste ze jest wiele ustępstw ktore mają na celu nie rujnowanie grywalnosci uncertain
Obserwuj wątek
    • Gość: AK47 Re: Dead Space - recenzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 20:05
      Nie gralem jeszcze ale ponoc tytul solidny. Gdyby nie Far Cry2, Fallout3, Gears of War2, The Force Unleashed i CoD5 pewnie już płytka byłaby w czytniku. Może na święta ?
    • Gość: znajomy Re: Dead Space - recenzja IP: *.acn.waw.pl 28.11.08, 20:48
      "Niedobrego to oczywiście eufemizm, bo chodzi o coś co całkowito wyrżnięło załogę i przemieniło ją w chodzące trupy" Brawo Sławciu - dwie literówy w jednym zdaniu. Zrobiłem printscreena jakby co :]
    • radek.zaleski Re: Dead Space - recenzja 28.11.08, 20:51
      brawo znajomku, przeczytaj kto podpisał artykuł. zrobiłem printscreena jakby co.

      żałosny jesteś.

      literówki poprawimy.
    • shadow493 Re: Dead Space - recenzja 28.11.08, 22:42
      Hmmm...Grałem w tą grę przez parę ładnych dni. Cóż mogę powiedzieć, gra nie jest ani wybitna ,ani bardzo zła. Jest średnia i to jest chyba jej największa wada. Powiem ,że było kilka scen przy których się przestraszyłem (szczególnie g. 0:00 i głośniki 5.1) ale nic specjalnego. Jeżeli macie do wyboru jakąś inną grę to...wybierzcie tę drugą, chociaż jest to jeden z tytułów ,które podchodzą pod gatunek gier-horrorów. Dla fana to prawdziwy rarytas...Pozdro
    • Gość: OwN3d Re: Dead Space - recenzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 23:13
      Co za idiota walczył z kolosem (2 filmik od góry)? Przecież tak się tego nie robi ... rotfl wy to na kodach przechodziliście? Bo gdybym ja w tej grze tak ostro marnował naboje to bym chyba w taki sam idiotyczny sposób próbował atakować pięściami i to jeszcze mini-bosa. Gdy już jestem przy bosach. Ten przy końcówce był po prostu genialny. Moment, w którym Isaac przypomniał sobie swoją panne lecąć już wahadłowcem do domu, był dla mnie... no spadłem z krzesła ;D. Tak raczej nic mnie nie przeraziło, grało się nad wyraz przyjemnie. Gierkę Polecam
    • Gość: OwN3d Re: Dead Space - recenzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 23:14
      Zapomniałem przeprosić za wyrażenie "idiota."
    • Gość: Yawgmoth Re: Dead Space - recenzja IP: *.eranet.pl 28.11.08, 23:56
      No gierka w sumie fajna. Nie przeraża ale to taki solidny RE w kosmosie. Wprawdzie trochę przynudza a z brakiem amunicji nigdy nie miałem problemu. Ale jedno trzeba przyznać. Etapy rozgrywane w próżni są niesamowite dzięki znakomitemu dźwiękowi.
    • Gość: el [...] IP: 212.76.37.* 29.11.08, 00:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: j_uk_dev Re: Dead Space - recenzja IP: *.ukonline.co.uk 29.11.08, 03:23
      @Paweł, cienias jesteś xD Moja druga połówka "Dead Space" w jedną noc ukończyła, obudziły mnie tylko napisy końcowe i jej mamrotanie wyrażające niezadowolenie, że gra taka krótka xD Swoją drogą sam jeszcze nie ukończyłem, jestem w 9 rozdziale i pewnie jeszcze trochę pogram nim ukończę smile
    • Gość: d Re: Dead Space - recenzja IP: *.chello.pl 29.11.08, 10:07
      Agora się stacza
    • d_pawel Re: Dead Space - recenzja 29.11.08, 11:03
      el -> Wyeksploatowany klimat, krótki (jak dla kogo) czas gry, toporne sterowanie i mała ilość "grozy" to nie są dla ciebie wady? Jak kto woli. O magazyn wspomniałem mimochodem, zapewne nawet niesłusznie, przyznaję. DS jest z pewnością jedną z ciekawszych produkcji tego roku, jak napisałem, jest to dobra gra.

      znajomy -> Thx za czujność, Sławek się ucieszy. A nie, czekaj, to ja pisałem ten tekst!

      OwN3d -> Zważając że robiłem ten filmik specjalnie do recenzji, a nie podczas prawdziwej gry, to chyba nie musiałem się przejmować amunicją, co nie?

      j_uk_dev -> Może i jestem cienias smile. Po prostu mnie gra tak nie wciągnęła, aby zerwać przy niej kilka nocy i ją musiałem sobie dawkować. Tak "skutecznie" mi to wyszło, że strasznie mi się ta gra przeciągneła w czasie.

      d -> Thx za info!
    • Gość: WS Re: Dead Space - recenzja IP: *.net.pulawy.pl 29.11.08, 11:19
      Z opisu gry trochę mi to przypomina System Shocka 2 z klimatu i niektórych pomyslów (pomysl z audiologami chyba po raz pierwszy pojawil się w serii System Shock ) .
    • Gość: s [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 12:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Yawgmoth Re: Dead Space - recenzja IP: *.eranet.pl 29.11.08, 12:25
      Nie ma porównania do System Shocka 2. Całkiem odmienny styl gry.
    • Gość: gosc Re: Dead Space - recenzja IP: *.dip.t-dialin.net 29.11.08, 13:07
      ds to rewelacja. na twoim miejscu dupy bym sobie logika nie zawracal i nie odstraszal tym potencjalnych graczy, bo az tak zle to naprawde nie jest. grafa plastikowa? ciekawe gdzie.
      no, i na koniec naprawde nie mam pojecia, jak ta gre mozna ukonczyc w ciagu 10 godzin. mysle, ze tylko na poziomie najlatwiejszym, lub na kodach i nie delektujac sie szczegolami (wizualnymi i fabularnymi), biegajac jak poje..ny. wiem ty grasz w co popadnie, bo taka twoia fucha, ale z reguly polecam fanom RE 4, czy DOOM'a 3 od poczatku grac na najwyzszym mozliwym poziomie. dopiero wtedy ta gra to prawdziwa walka o przetrwanie do samego konca.

      pa pa,
      Gosc.
    • Gość: el Re: Dead Space - recenzja IP: 212.76.37.* 29.11.08, 13:55
      "Wyeksploatowany klimat, krótki (jak dla kogo) czas gry, toporne sterowanie i mała ilość "grozy" to nie są dla ciebie wady? Jak kto woli."

      nie bardziej wyeksploatowany niż np. II wojna światowa wink
      czas gry jest ok, mi zajeła ona pełne 20 godzin i jest to świetny wynik w dobie 6-godzinnych gierek.
      sterowanie jest toporne z racji TPP i 'ciężkości' kombinezonu - mi akurat bardzo przypadło to do gustu, i generalnie nie miałem z nim (sterowaniem) żadnych problemów. (grałem na PC, nie konsoli)
      a groza.. kwestia gustu. co za duzo to też nie zdrowo. jako ze była dawkowana w mniejszych ilosciach nie przejadała sie po 5 minutach wink

      PS. panie radek.zaleski - takie teksty jak "żałosny jesteś" to poniżające dla redaktora / dziennikarza serwisu, nawet jeśli ktoś zasłużył. trzymaj poziom bo to było wręcz żenuyjące coś pan napisał .. sad
      'wyzywanie' w takim stylu czytelników przechodzi tylko 'na Kominku'. tutaj jest odzywką degradującą portal w oczach odwiedzających.
    • radek.zaleski Re: Dead Space - recenzja 29.11.08, 14:19
      żałosny jest ktoś, kto anonimowo złośliwie atakuje innego człowieka. na dodatek bezpodstawnie. od dobrych kilku tygodni.

      uważasz, że nie jest to żałosne?

      wszyscy jesteśmy ludźmi i w tym sensie obowiązują nas te same zasady dobrego wychowania. nie ma znaczenia czy ktoś pisze dla serwisu internetowego czy nie. w internecie wszyscy jesteśmy równi. to zarówno wielka zaleta, jak i wielka wada tego medium. musimy sobie z tym jakoś radzić.

      za niemiłe słowa przepraszam. trudno jednak czasem nie reagować na podłe ataki.

      aha, rozważam wprowadzenie obowiązkowego logowania do komentarzy. dajcie znać czy to dobry pomysł.
    • Gość: waldi67 Re: Dead Space - recenzja IP: *.lan-177.netconnect.pl 29.11.08, 14:27
      a mnie sie podobala dobra solidna gra
    • Gość: j_uk_dev Re: Dead Space - recenzja IP: *.ukonline.co.uk 29.11.08, 14:27
      @Paweł, to akurat nic złego. Nie pozostał w ten sposób niesmak zwany "to już koniec? tak szybko?" smile

      Sterowanie akurat mi nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie było bardzo dobre, tyle że ja gram w wersję na PS3.
    • Gość: y Re: Dead Space - recenzja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.08, 14:38
      autorzy sami przyznali, ze chcieli zrobić kilka rzeczy w DS inaczej ale zrezygnowali z tego bo odbiło by się to na grywalności.
    • ra2er Re: Dead Space - recenzja 29.11.08, 14:58
      Niedawno skończyłem tę grę i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Co prawda Dead Space pełnymi garściami czerpie ze starych wzorców i znanych schematów horrorów, ale fabuła i tak trzyma w napięciu aż do ostatniego momentu. Przed rozpoczęciem rozgrywki polecam zresztą przeczytać 6-odcinkowy komiks i obejrzeć film anime "Dead Space: Downfall" (w tej kolejności), które dodają głębi wydarzeniom przedstawionym na ekranie. Co prawda można przejść tę grę i bez tego, ale w ten sposób traci się wiele "smaczków" - a to pojawia się znany z filmu, niby spokojny, ale w danym kontekście dość upiorny, motyw muzyczny, a to odkrywamy zapiski lub nagrania postaci poznanych wcześniej. Komiks i film odkrywają przed graczem część fabuły, gdyż od razu wiadomo, dlaczego na statku nie dzieję się najlepiej i z czym przyjdzie nam się zmierzyć podczas naszych pieszych wędrówek po statku USG Ishimura, ale częste zwroty akcji zapewniają solidną dawkę emocji.

      Rzeczywiście grze trudno przestraszyć gracza. Tylko w kilku momentach serce bije szybciej, ale to raczej z powodu jakiegoś wyjątkowo upierdliwego obcego lub ograniczenia czasowego. Prawdziwie mrożące krew w żyłach momenty zdarzają się zbyt rzadko jak na grę, która naprawdę miała straszyć. Ale jednak się zdarzają. Choć do atmosfery zagubienia i strachu, jaką niegdyś wywołało we mnie wcielenie się w rolę marines w grze Aliens vs. Predator 2 jednak sporo DS brakuje.

      Co do wspomnianej w recenzji plastikowej grafiki, to muszę zgłosić votum separatum. W porównaniu z innym tegorocznym hitem ze stajni EA, czyli Mass Effect, Dead Space wypada o niebo - jeśli nie o całe lata świetlne - lepiej. Kreacja lokacji w ME była niezwykle sztampowa i sterylna. W DS jest ona odpowiednio bardziej krwista i klimatyczna. Nie powiesz, Pawle, że scena początkowa, gdy USG Ishimura wyłania się nagle zza asteroid nie robi na Tobie wrażenia.

      Podobnie porównanie muzyki w obu tytułach wypada na korzyść DS. W ME soundtrack dopasował się do jakości lokacji (słabo, panie, słabo), w DS muza jest dokładnie taka jak powinna być - mrożąca krew w żyłach i odpowiednio nastrojowa. Użycie instrumentów smyczkowych w niektórych momentach sprawiało, że jak debil oglądałem się wokoło w poszukiwaniu zagrożenia.

      Kreacja obcych w DS pełnymi garściami czerpie z "It", sama mechanika rozgrywki jest zresztą podobna do egranizacji tego horroru Carpentera (również polecam). Ale tam potwory się głównie paliło, a w DS się rozczłonkowuje. Zwykła dekapitacja zazwyczaj nic nie daje, trzeba więc szatkować wrogów z pomyślunkiem. Dumnie zapowiadane przed premierą "strategiczne rozczłonkowywanie" sprawdza się przy tym świetnie - nie jest to rewolucja, jak pewnie twierdzą marketingowcy dewelopera, ale z pewnością takie rozwiązanie to świeży powiew w gatunku gier akcji. Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało (pozdro dla apologetów teorii złego wpływu gier na psychikę gracza), to dawno nie miałem tyle frajdy z zabijania przeciwników. Chyba od czasu Jedi Knight Outcast, w której również - nomen omen - można było oponentów pokroić na kawałki (wystarczyło wpisać co trzeba w konsolę). Walka z bossami również jest przemyślana, na każdego przerośniętego "matyska" znajdzie się bowiem jakaś "kryska" i za którymś z podejść do rozprawy z nimi z pewnością zrobimy im z odnóż jesień średniowiecza.

      W 10 godzin to się pewnie da tę grę przejść, ale raczej nie za pierwszym razem. A po zakończeniu gry nie widzę za bardzo sensu, żeby rozpoczynać zabawę na nowo. Przynajmniej nie od razu.
    • Gość: j_uk_dev Re: Dead Space - recenzja IP: *.ukonline.co.uk 29.11.08, 15:51
      @ra2er, da się za pierwszym razem, na średnim poziomie trudności, dokładnie 10 godzin 12 minut. Chodziło ci raczej o "Thing" a nie "It" wink
    • d_pawel Re: Dead Space - recenzja 29.11.08, 16:13
      gosc -> Sprawdziłem save: Gra Ukończona 9:16. Myślę, że ta godzina obok nazwy save informuje ile czasu nad nią spędziłem. Oczywiście wyłączywszy powtórzenia po śmierci itp. Poziom trudności - średni.

      Gdzie jest plastikowa? W niewielu miejsach, ale rzucają się choćby kreacje "żywych" postaci, głównie Kendra i jej sztywne włosy, czy niby-zombie przymocowany do ściany z rozwalonym brzuchem z którego wyłażą ssawki. To wygląda plastikowo. Chociaż w sumie całe szczęście, bo gdyby tak nie wyglądało, to pewnie DS byłby grą przy której się najczęściej rzyga, a nie Mirror's Edge.

      el -> II wś wydaje się wyeksploatowana smile. Głównie przez powtarzanie tych samych teatrów działań. A gdzie w grach Moskwa? A gdzie powolne walki na froncie, stepie wschodnim? Gdyby twórcy poszli w stronę innych frontów, bitew, to byłoby o wiele lepiej wink.

      Tak czy inaczej DS wad "obiektywnych" nie posiada, bo technicznie sprawuje się dobrze, jest to porządna gra. Posiada wady subiektywne, które, jak wynika choćby z twojego komentarza, są jedynie zależne od woli grającego.

      ra2er -> Wielkie dzięki za rozbudowany post smile. Komiks i film zobaczę, ale i bez tego fabuła była interesująca.

      Plastikowa grafika, jak napisałem, występuje czasami, to naprawdę nie jest duży problem DS smile. Owszem, pierwsza scena zapiera dech w piersiach,
      SPOILERY! ale to końcówka i walka z bossem, jego macki, które nas otaczają i gigantyczne cielsko, które się przemieszcza nad nami, pokazuje jak wielką mocą dysponuje ten engine. Aż boli to, że go użyto głównie do zamkniętych lokacji.
      KONIEC SPOILERÓW

      Co do muzyki, po prostu nie przepadam za grozą w nutach wink. Muzyka w Mass Effect rzeczywiście była przeciętna, choć kilka kawałków było dobrych. Natomiast jeśli chodzi o dostosowanie się do sytuacji, czasami to jest na plus, czasami minus, bowiem może zepsuć efekt zaskoczenia.

      "It"? A nie "Thing"? wink Będę musiał notabene w końcu obejrzeć ten film. O grze słyszałem dużo i rzeczywiście kilka powiązań jest widocznych.

      Jeszcze raz dzięki za rozbudowany komentarz smile.
    • Gość: Nymite Re: Dead Space - recenzja IP: *.acn.waw.pl 29.11.08, 16:15
      Zdecydowanie nalezy grac w sluchawkach - wtedy efekty dzwiekowe wywoluja zamierzony efekt. Oczywiscie w nocy wink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka