Dodaj do ulubionych

zima idzie ...

24.11.09, 10:16
a z nia dlugie wieczory, gorace kakao przy kominku ;) i takie tam
sentymentalne blablabla ...
co robicie wieczorami gdy juz nie mozna grzebac w zamarznietej
ziemi ? druty, szydelko, ikebana czy gracie na cytrze ?
pochwalcie sie, najlepiej ze zdjeciami :)
wiem juz, ze Andziaos wyplata miotly ;)
no bo chyba nie ogladacie wylacznie "tzg" :P
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: zima idzie ... 24.11.09, 14:40
      "Wszystko, co naprawdę lubię robić jest albo niemoralne, albo nielegalne, albo
      tuczące" Alexander Woolcott
      co to jest"tzg"?
      • leloop Re: zima idzie ... 24.11.09, 14:59
        zacznij od niemoralnych wiec ;), chetnie poczytamy
        Taniec z gwizdami :>
    • wadera3 Re: zima idzie ... 24.11.09, 15:09
      Żadnych tzg (o matko, mam na takie cuda alergię)trochę szydełkuję, trochę
      czytam, trochę drutuję, trochę robię inne cuda typu decoupage(ale to wprawki).
      • dorkasz1 Re: zima idzie ... 24.11.09, 19:20
        Zgadzam się, żadnych tzg i innych "kółek wzajemnej adoracji".
        W listopadzie mam urodziny. Co roku osiemnaste :) Dla Przyjaciół i Rodziny robię
        zupę dyniową i kilka innych jedzonek. No i składam zamówienie na książki. W tym
        roku wzbogaciłam się o 3 cudowne pozycje, które pogłębią moje różane szaleństwo :)
        Poza tym chodzę na spacer z psami (nawet po ciemku), jem czekoladę i tyjąc
        czekam na wiosnę. Nie wycinam wcześniej suchoci z ogrodu, bo jak zamarznie
        ziemia, to mam dzięki temu o co sekator zaczepić i pazury sobie pobrudzić
        zdołam, również zarówno :)
        • dorkasz1 Re: zima idzie ... 24.11.09, 19:23
          Aaaa no i porządkuję zdjęcia. Część wywołuję i dla moich najfajniejszych
          klientów robię albumy pod tytułem "powstawanie ogrodu" :)
        • leloop Re: zima idzie ... 24.11.09, 19:56
          w takim razie wszystkiego najlepszego z okazji niedawnych urodzin :)
          to moze i nam pokazesz jakies Twoje realizacje ? pliiizzz :)
          • lellapolella Re: zima idzie ... 24.11.09, 20:21
            kurczę, w zimie główne problemy to brak ruchu i światła- to pierwsze zapewnia mi
            Zosiek, będziemy brykać do upojenia, na drugie nie mam jeszcze recepty:D Robótki
            odpadają w przedbiegach, w życiu zmajstrowałam jedną makramę, wisi na drzwiach
            szopki, tragiczna jest.Plan jest taki, żeby dużo pracować, a potem w sezonie
            wypiąć się na nocne nasiadówki nad kompem. Chciałabym też wziąć wreszcie udział
            w ogólnopolskim dyktandzie- co roku planuję, głównie w listopadzie, gdy jest PO,
            a potem mi się rozłazi(bo tak daleeekooo)i ląduję na gminnym:)Czyli studiowanie
            słowników i czytanie, to drugie na mur:)
            Dorkasz,wszystkiego najlepszego! Plissss, napisz, co to za książki różane... Ja
            właśnie zamówiłam jedną i chyba pierwszy raz trafiłam na allegro na oszusta- nie
            ma przesyłki, odpisu na meile a telefonów dziad nie odbiera:(
            • leloop Re: zima idzie ... 24.11.09, 22:09
              no prosze, rozrywki intelektualne :) wprawdzie sie na zadne dyktando nie wybieram ale czasem sie zastanawiam na ile dalabym rade po poprawie ekh, ekh ...stu latach po maturze ;) chyba bym sie zatrzymala na etapie dzielnicowym :?
              dopiero jak jestem we Francji dotarlo do mnie jaki ten nasz jezyk pokrecony, ponoc zalapujemy sie na pierwsza 10tke najtrudniejszych jezykow swiata, z francuskim i japonskim pod reke ;)
              natomiast ja robotki jak najbardziej i tu lezy pies pogrzebion bo ja to i pogrzebalabym w ziemi i wyhaftowala makatke i zrobila sweterek i odpicowala mebelek i jeszcze milion innych rzeczy a tu trza jescze posprzatac wrrr..., obiad ugotowac wrrr..., dzieckow dopilnowac. efekt taki, ze wszystko rozgrzebane lacznie z ogrodkiem a ja jak ta rozdarta sosna ...:?
              • berita Re: zima idzie ... 25.11.09, 00:30
                leloop świetnie Cię rozumiem niestety... Ja też mam tysiąc pięćset pomysłów na spędzenie czasu, ale niestety realia życia codziennego dobijają :(
                Ale muszę Wam się coś pochwalić... no muszę, kurde, bo nie wytrzymam... ;) Zapisałam się na studia ogrodnicze :))) Już jestem po kilku zjazdach i jest bomba!! Pierwszy raz w życiu uczę się rzeczy które uwielbiam i same wchodzą do głowy. I w końcu mąż nie zarzuca mi, ze tracę czas na siedzenie na forum, bo w końcu się teraz dokształcam jakby nie patrzeć ;)
                Jedne studia już przebimbałam: siedząc nad książkami odliczałam czas żeby zasiąść do gazety ogrodniczej. A teraz... połączyłam w końcu pasję ze zajęciem głównym i jestem szczęśliwa. No i Wasza w tym ogrooomnnaaa zasługa! POZDROWIONKA!! :)))
                • lellapolella Re: zima idzie ... 25.11.09, 12:41
                  drogie "rozdarte sosny", kiedyś, gdy będziecie miały już czas dla siebie,
                  niezmiernie się zdziwicie,ile byłyście w stanie dokonać w tych ciężkich warunkach:))
                  Beritka, no, kurrrdybanek, gratulacje!!! Sprawdza się dewiza Konfucjusza: Rób,
                  co lubisz, a nigdy nie będziesz musiał pracować:)
                • leloop Re: zima idzie ... 25.11.09, 13:42
                  gratulacje :) jezeli przyczynilysmy sie rzeczywiscie do tego to pekamy z dumy :)
                  a mozesz zdradzic szcegoly ? gdzie ? jak sie to zwie fachowo i takie rozne.
                  gdy konczylam studia, nasza wydzialowa sekretarka (przytomna kobita) poradzila
                  nam, zebysmy zaraz po odebraniu dyplomu zarejstrowali sie w urzedzie pracy jako
                  bezrobotni (komu potrzebni sa do szczescia muzealnicy ;) ). gdy przyszlam do
                  urzedu pani zadala standardowe pytanie "jaki kierunek studiow ukonczony?" gdy
                  odpowiedzialam bez entuzjazmu "muzealnictwo" pani sie obudzila i glosniej juz
                  zapytala "ogrodnictwo?". okazalo sie, ze muzealnik nie wystepowal w jej spisie
                  profesji ;) a pani chyba byla prorokiem bo w koncu skonczylam na grzebaniu we
                  wlasnym ogrodku ;)
                  • andziaos Re: zima idzie ... 25.11.09, 15:33
                    Planów jak zwykle dużo a potem przydałyby się ósmy dzień
                    tygodnia....
                    Na razie pewnie będzie akcja przygotowania do świąt i cała ta
                    awanturka wokół tego;) a dalej....

                    Wczoraj dostałam potwierdzenie z uniwersytetu otwartego przy UW, że
                    w semestrze wiosennym dostałam się na zajęcia językowe (muszę
                    odświeżyć mój biedny biznesowy angielski). I jak na szpilkach
                    siedzę czekając na potwierdzenie co z zajęciami home/arts/crafts :)
                    Jest jeszcze jeden kurs który mnie nęci ale to już tylko dla
                    przyjemności intelektualnej - bo życiowo w ogóle się nie przyda;)-
                    tylko godziny zajęć nie bardzo mi odpowiadają. To jest plan na
                    niektóre z wieczorów w I kwartale 2010.

                    Poza tym tradycyjnie - czyli kocyk i dobra książka. Mogłabym w
                    księgarni albo antykwariacie pracować bo książki to moja miłość.
                    Obecnie mam w czytaniu:
                    1) Jadę sobie M. Filipczak
                    2) Oko świata - Maxa Cegielskiego
                    a na stole leżą i kuszą mnie jeszcze "Himalaje" zakupione wczoraj
                    (autor to Michael Palin - jeden z występujących w Monthy Python).
                    To chyba odreagowanie na literaturę skandynawską którą ostatnio
                    przerabiałam.

                    Jeśli będzie chciało mi się ruszyć cztery litery do miasta to zima
                    jest dobrym sezonem na przypomnienie sobie gdzie są teatry i
                    wystawy. Mam niecny zamiar wciągnięcia w ten proceder chrześnicę -
                    w wieku 15 lat to najwyższa pora...
                    Jeszcze w kącie leży torba z pociętymi lawendowymi gałązkami a obok
                    w pudełku szmatki lniane i kolorowe nici. Mam coś z tym zrobić :)
                    Ach, bo nie chwaliłam się ale latem udało mi się zrobić takie fajne
                    pałeczki/wrzeciona z lawendy zaplecione w atłasowe wstążki - poszły
                    do znajomych i cieszą oczy i nosy. Stąd nabrałam odwagi żeby zacząć
                    coś robić.
                    No i jeszcze w piwnicy jest stara góra od pierwszego kredensu moich
                    rodziców (nie żadne cudo, zwykły ze sklejki, myszy w nim mieszkały).
                    Zabroniłam P. wywalić obiecując mu że coś z tym zrobię... ;)

                    No i jeszcze te miotły :)
                    • leloop Re: zima idzie ... 25.11.09, 16:42
                      ja tez pierwszy raz robilam te paleczki, region wprawdzie nie ten ale co Francja
                      to Francja, zobowiazuje ;)
                      zaczelam tez sciubolic galazki lawendy na lnie, widac mialysmy ten sam pomysl.
                      znalazlam tez pare stron w internecie gdzie mozna ogladac filmy online i
                      nadrabiam kinowe zaleglosci ;) nie poswiecajac czasu domowi i rodzinie :P
                      • andziaos Re: zima idzie ... 26.11.09, 23:26
                        leloop napisała:

                        > ja tez pierwszy raz robilam te paleczki, region wprawdzie nie ten
                        ale co Francj
                        > a
                        > to Francja, zobowiazuje ;)
                        w Polsce "B" nie zobowiązuje ale zachwyciłam się zobaczyłam te pałki
                        na forum fotograficznym - i jeszcze była instrukcja:) Tym bardziej,
                        że lawenda w tym roku obrodziła znakomicie.

                        hmmm ta strona z filmami brzmi interesująco a nawet kusząco;P
                        Ale rodzina mnie ukatrupi jak sobie znajdę jeszcze jedno zajęcie na
                        zimowe wieczory ...
                        Prać, sprzątać, gotować i odgarniać śnieg też ktoś musi.
                        No i te miotły (to hasło chyba sobie w stopce zamieszczę;)
                • andziaos Re: zima idzie ... 25.11.09, 16:06
                  Berita,
                  może na SGGW ? Moja znajoma też w tym roku rozpoczęła roczne
                  ogrodnicze:)
                  a w ogóle gratulacje :)
                  • berita Re: zima idzie ... 25.11.09, 23:37
                    Hehe... nie SGGW. Za daleko. PWSZ w Sulechowie (to takie małe miasteczko koło
                    Zielonej Góry) wydział Ogrodnictwa, kierunek Kształtowanie Terenów Zieleni.
                    Szkoła w miarę młoda, ale w holu wiszą wycięte artykuły o, ponoć, rewelacyjnie
                    zbilansowanym programie nauczania i przewadze godzin przedmiotów z projektowania
                    i znajomości roślin nad innymi. Tak czy siak wybierałam się do Poznania, ale...
                    dziecko mi się urodziło we wrześniu :P Także ciężko by mi było co 2 tygodnie
                    wybierać się z całą bandą do Poznania na weekend (a mam jeszcze 2,5-latka). Jak
                    narazie przedmioty są całkiem zadowalające i zapowiada się ciekawie. W I
                    semestrze mam botanikę, mikrobiologię, chemię i dużo rysunków (techniczny i
                    szkice). Zobaczymy co będzie dalej ;) Nie ukrywam, ze nasze forum mnie bardzo
                    zmobilizowało do tego kroku. Zaraziłyście mnie pasją w chorobliwym wręcz
                    wydaniu, Horpyna powaliła mnie swoją wiedzą o roślinach (ja też tak chcę!) no i
                    doszłam do wniosku, ze jednak moje zamiłowanie do ogrodnictwa to nie jest jakieś
                    fiu-bździu!!! ...i wiecie co... sama pękam z dumy że się na to zdecydowałam ;)))
                    • horpyna4 Re: zima idzie ... 26.11.09, 09:11
                      Gwarantuję Ci, że jak będziedz w moim wieku, to będziesz wiedzieć o
                      wiele więcej ode mnie. Moja wiedza to wyłącznie doświadczenie życiowe
                      niepodparte żadnymi studiami, taka amatorszczyzna. Tylko przyglądanie
                      się zielskom.
                      Jak człowiek już trochę pożył, to z konieczności trochę załapał.
                      I tyle.
                      • wadera3 Re: zima idzie ... 26.11.09, 09:27
                        Horpyna!, to ja jeszcze niżej się Tobie pokłonię.....
                        • berita Re: zima idzie ... 26.11.09, 13:34
                          ...ja też. Pozdrowionka!
                          • horpyna4 Re: zima idzie ... 26.11.09, 18:12
                            Przestańcie, bo się jeszcze zarumienię...

                            A co do robótek na długie zimowe wieczory, to też mam swoje ulubione.
                            Tyle, że się nie pochwalę, bo nie mam aparatu, ani skanera. Robię...
                            wycinanki. Różne, ale głównie w typie wielobarwnych łowickich. Takie
                            gapienie się w ponure dni na kolory leczy zimową depresję.
                            • krista57 Re: zima idzie ... 26.11.09, 19:48
                              Już od kilku dni bawię sie w malarza /pokojowego/.
                              Efekt taki,że sufit w kuchni po dwukrotnym malowaniu wymaga następnego...bo jakaż to moja wina,że wałek na kiju zamiast się obracać tylko sunie.A tych sufitów jeszcze mam...dużo.
                              W przerwach chadzam 3xw tygodniu na intensywną gimnastykę bo brak mi tego wyginania,wypinania,schylania itp.
                              Od połowy grudnia -w ilościach prawie przemysłowych pieczenie i lukrowanie pierniczków dla rodziny i przyjaciół.
                              Dokonałam rezerwacji na spektakle operowe i operetkowe w moim miescie oraz Berlinie do lutego.
                              W szufladach zalegają akcesoria i tony nici do haftowania...wolę jednak książki niż ściubienie.
                              Zastanawiam się nad opracowaniem dużego szablonu
                              na ściane,może papirus lub drzewo.Gotowe są dla mnie za drogie.
                              • leloop Re: zima idzie ... 26.11.09, 21:13
                                Krista, a moze za mocno przyciskasz i dlatego sie nie kreci albo za duzo farby
                                ..., tez czasem bywam malarzem pokojowym ;) ale ze tez Ci sie chcialo o tej
                                porze roku takie remonty odstawiac :)
                                widze, ze melomanke mamy w naszym gronie, dobrze ze nie mieszkam w poblizu bo
                                pewnie dla mnie miejsc by zabraklo ;) choc ja pewnie nad opere wybralabym jakis
                                koncert kameralny ;)
                            • leloop Re: zima idzie ... 26.11.09, 21:09
                              Horpyno, pozycz aparat, skaner cokolwiek !!!
                              niedawno natrafilam na strone kobity, ktora zawodowo sie trudni wycinankami,
                              ubolewala, ze wraz z nia cala jej wiedza przepadnie. a tu widze, ze sa i inni :)
                              brawo !!!
                              • andziaos Re: zima idzie ... 26.11.09, 23:17
                                leloop napisała:

                                > Horpyno, pozycz aparat, skaner cokolwiek !!!

                                dołączam do apelu :) bo wycinanki są super !
                                No i też chylę czoła - ta wiedza o roślinach ...
                    • leloop Re: zima idzie ... 27.11.09, 09:14
                      Berita i jeszcze do tego niemowlak (drugie tez nie wieksze ;) )!!!
                      no to juz w ogole czapki z glow, nie mam slow uznania :)
    • wadera3 Re: zima idzie ... 26.11.09, 20:36
      Odnalazłam zeszłoroczne zdjęcia mojej zimowo-świątecznej manufaktury:
      Prawie wszystko własnoręcznie.


      img130.imageshack.us/img130/6816/p1020172.jpg
      • leloop Re: zima idzie ... 26.11.09, 21:14
        domyslam sie, ze to produkcja prezentowa ;) masz podobny rozrzut jak ja,
        wszystkiego po trochu :)
        a w tej buteleczce co za "lekarstwo" bylo ?
        • wadera3 Re: zima idzie ... 26.11.09, 22:00
          Rozrzut;) lubię być "samowystarczalna", a w dobie kryzysu i sklepowej
          tandety(drogiej jak diabli) najmilsze prezenty to właśnie taka manufaktura.
          W jednej butelce(tej nieozdobnej) likier własnej produkcji(przepis chyba z
          Kuchni, albo z Kuchennych Pogaduszek), w butelce z dekupażem - rum, bo to dla
          żeglarza był prezent.
          • lellapolella Re: zima idzie ... 26.11.09, 23:12
            my też zazwyczaj malujemy zimą- raz, że to sposób na rozruszanie się pod dachem,
            dwa- siedzi się dużo w domu i siłą rzeczy zaczynają człowieka wnerwiać te
            wszystkie "opalcowania"wokół włączników itp:)
            Porzuciliśmy wałki kilka lat temu na rzecz tzw.euromalu(w każdym razie tak się
            toto nazywało, gdy kupiliśmy)-nie da się sknocić:)Andziaos- ja właśnie mam pod
            kompem dół ze starej komody przemodelowany przez córkę w czasie którychś
            wakacji- drzwiczki są wyklejone szarym płótnem, na którym namalowała zamglony
            pomorski pejzaż, reszta miała być wyczyszczona i pomalowana farbą transparentną
            ale K.wyjechała na stopa i przestała się nudzić;-)Stare meble są super.
            • andziaos Re: zima idzie ... 26.11.09, 23:36
              oj tak są super - ino te moje to nie żadne zacne starocie ile
              tandeta ze sklejki :) ale "coś" z tym zrobię - bo mają dla mnie
              wartość sentymentalną. Tylko dla mnie (pamiętam kredens z
              pacholęctwa) ale moi rodziciele i P. widzą w tym jedynie dobrą
              podpałkę na ognisko;). Szare płótno to świetny pomysł...

              Widzę, że na zimowe wieczory zajęć i inspiracji nam nie zabraknie:)
              • leloop Re: zima idzie ... 27.11.09, 00:03
                takie sa najlepsze bo raz, ze lubi sie taki mebel z jakichs wzgledow, dwa nawet
                jak cos nie wyjdzie to wielkich strat (ekonomicznie mysle) nie bedzie :)
                poniewaz sama troche sie w takie rzeczy bawie poszukam Ci pare linkow w necie to
                moze jakis pomysl Ci do glowy w padnie. pomysl z plotnem czy innym materialem
                dobry :)
                • andziaos Re: zima idzie ... 27.11.09, 00:14
                  leloop napisała:

                  > takie sa najlepsze bo raz, ze lubi sie taki mebel z jakichs
                  wzgledow, dwa nawet
                  > jak cos nie wyjdzie to wielkich strat (ekonomicznie mysle) nie
                  bedzie :)
                  właśnie - od czegoś trzeba zacząć :)
                  > poniewaz sama troche sie w takie rzeczy bawie poszukam Ci pare
                  linkow w necie t
                  > o
                  > moze jakis pomysl Ci do glowy w padnie. pomysl z plotnem czy innym
                  materialem
                  > dobry :)

                  dziękuję :)
                  • leloop Re: zima idzie ... 28.11.09, 16:30
                    Andziaos, zeby juz tu nie zawracac glowy sprawami nie na "temat" (choc sama
                    temat rozpoczelam ;) ) wysle Ci maila na adres gazetowy, postaram sie jeszcze
                    dzis :)
            • berita Re: zima idzie ... 28.11.09, 01:26
              Na "opalcowania" wokół włączników świateł polecam wycinankę z samoprzylepnego
              materiału w stylu weluru. Takie gotowe nie są zbyt tanie ale są super :) Np.
              www.klimatydomu.pl/catalog/product/53/1/1
              • lellapolella Re: zima idzie ... 28.11.09, 14:20
                berita, dzięki za linka, fajne są te oklejanki i nawet by mi pasowały do
                klimatu. Spróbuję córę zaangażować w twórczość, gdy przyjedzie na święta, ona
                lubi i potrafi:)Nie wiesz czasem skąd można wytrzasnąć taki welur samoprzylepny?
                • horpyna4 Re: zima idzie ... 28.11.09, 16:08
                  Jeżeli chcesz welur, a wycinać będziesz we własnym zakresie, to w
                  sklepach... motoryzacyjnych. Oblepia się nim różne rzeczy we
                  wnętrzach samochodów.
                • leloop Re: zima idzie ... 28.11.09, 16:36
                  w sklepach dla plastykow (uwielbiam to okreslenie) w dziale papierow
                  samoprzylepnych z pewnoscia tez beda welurowe. moze to tez byc samoprzylepna
                  tapeta (jezeli odpowiada Ci wzorek) te z kolei czesto sa supermarketach, latwe
                  do zmycia bo welur jednak z czasem tez sie pobrudzi. nie wiem jakich farb
                  uzywasz do malowania scian ale akrylowe sa zmywalne wiec juz w ogole nie widze
                  problemu ;)
                  • berita Re: zima idzie ... 01.12.09, 00:32
                    Ja kupiłam takiego gotowego ślimaka do pokoju dla dziecka. Chciałabym jeszcze
                    takie duże esy-floresy ale jak dla mnie za drogie. Także Kochane Babeczki - jak
                    coś zrobicie to się chwalcie. Wklejajcie fotki. Może sama też spróbuję coś
                    powycinać ;)
          • andziaos Re: zima idzie ... 26.11.09, 23:45
            wadera3 napisała:

            > Rozrzut;) lubię być "samowystarczalna..

            Prezenty robione własnoręcznie są namilszymi jakie kiedykolwiek
            dostałam i jakiew najbardziej sobie ceniłam:)
            Piękna rzecz.
            • lellapolella Re: zima idzie ... 04.12.09, 13:16
              no, ja się zastanawiam, czy jest w sumie czas wolny od ogrodu. Mamy początek
              grudnia, pogoda niezła, tak mi się dobrze kopie, że chyba dojadę do samego
              żywopłotu:)Powoli kompletuję jedlinę na okrycia. Doszłam też do wniosku, że, z
              racji braku miejsca, pora zająć się częścią bagienną i intensywnie planuję:) W
              styczniu zacznie się parowanie ziemi, w lutym rozsady...A jeszcze przyjadą
              końskie pączki.A jeszcze podwyższenia kamienne pod róże... No, nie wiem, jak
              będzie z tym graniem na cytrze- ciemność widzę;-)
              • krista57 Re: zima idzie ... 04.12.09, 14:51
                Moja działka daleko,to zle i dobrze.Dobrze,bo nie
                widzę co jest do zrobienia i powoli bawię się
                przy odnawianiu sufitu w sypialni, jednocześnie
                słuchając Astora Piazzolla.
                Zle,bo wiosną nie ogarnę tej roboty.
                Strasznie mnie męczą chochoły z agrowłokniny na
                hortensjach ogrodowych i rododendronach...czy się
                nie zaparzą...
                • lellapolella Re: zima idzie ... 04.12.09, 19:52
                  Krista, jeżeli to jest zwykła, biała agrowłóknina, taka, której używa się na
                  wierzch, to nie bardzo widzę możliwość zaparzenia. Gorzej, jeśli to takie grube
                  i sztywne coś, co się daje jako podkład, ale tamto zdaje się, zwie się fachowo
                  agrotkaniną:)
                  • krista57 Re: zima idzie ... 05.12.09, 10:51
                    Dzięki za odpowiedz.
                    Wybierając agrowłokninę długo stalam przy stoisku
                    i wybrałam cienką "oddychającą" .Jak wiesz mieszkam
                    w Zachodniopomorskim a tu zimy nie widać.
              • leloop Re: zima idzie ... 05.12.09, 15:18
                tak szczerze mowiac to nie ma chwili bez ogrodu bo jak sie nie kopie
                albo pieli to sie naprawia zepsute ogrodzenia ;) ja na razie moge se
                tylko przez okno patrzec jak wszystko idzie w ruine bo zalewa nas
                regularnie juz sama nie wiem czy tylko od gory czy tez juz od
                dolu :? niedlugo zaby i slimaki mi sie w chalupie zalegna (jak w
                Delikatessen ;) ) a jeszcze mam troche nieposadzonych cebulek :?
                Lello na cytrze mozesz akompaniowac do kolacji wigilijnej ;)
                • lellapolella Re: zima idzie ... 05.12.09, 21:23
                  uważaj na sąsiadów, jeśli sytuacja przedstawiona w Delikatessen to francuski
                  standard:D
                  W czasie kolacji zamierzam się dobrze bawić bez cytry- córa przywozi Czecha:)
                  • leloop Re: zima idzie ... 05.12.09, 21:34
                    no to bedziesz miala ubaw po pachy ;) rzeczywiscie z cytra nie byloby tego efektu ;)
                    obejrzalam sobie wlasnie "operacje dunaj" bez tlumaczenia czesci czeskiej, cudny
                    jezyk, uwielbiam Czechow zwlaszcza przy piwie :)
                    a sasiadow mam takich bardziej trawozernych ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka