Dodaj do ulubionych

"pewne" nasiona

12.02.02, 08:52
Jestem dosyć początkującym ogrodnikiem (hi,hi - to chyba za poważne określenie
jak na mnie, ale wciąż próbuję i się staram)w związku z czym chciałam spytać
jakie nasiona (jednoroczne, kwiatowe) udają się zawsze (nawet początkującym).
Sprawdziłam nagietki, petunie, astry, cynie, maciejki i parę innych - te
wzeszły pięknie (biegałam codziennie do ogródka i na balkon i wspierałam je
psychicznie). Mam jednak na swoim kącie również porażki (nazw niestety nie
pamiętam).
Czy ktoś mógłby mi podać jeszcze kilka pewniaków, z tych co to udają się
zawsze????
Obserwuj wątek
    • piasia Re: pewne nasiona 12.02.02, 09:07
      Astry, petunie, cynie - to się uprawia z rozsady. Z Twojego listu wynika, że je
      wysiałaś wprost do ziemi. Te z rozsady szybciej i obficiej zakwitają.

      A z pewniaków polecam nasturcję, groszek pachnący, wilec trójbarwny, klarkię
      (dzierotkę), ślazówkę i nemezję powabną.

      Powodzenia
      • eczka Re: pewne nasiona 12.02.02, 09:36
        Piasiu,
        wyraziłam się po amatorsku, te cynie, petunie i astry najpierw miałam na oknie w
        takich specjalnych plastikowych foremkach.
        Ale bardzo dziękuję za nowe "pewniaki"
        Pozdrawiam
        Eczka
        piasia napisał(a):

        > Astry, petunie, cynie - to się uprawia z rozsady. Z Twojego listu wynika, że je
        >
        > wysiałaś wprost do ziemi. Te z rozsady szybciej i obficiej zakwitają.
        >
        > A z pewniaków polecam nasturcję, groszek pachnący, wilec trójbarwny, klarkię
        > (dzierotkę), ślazówkę i nemezję powabną.
        >
        > Powodzenia

        • piasia Re: pewne nasiona 12.02.02, 18:00
          jeszcze kilka pewniaków:

          GODECJA - zwana azalią letnią - kwiaty jak z bibułki w różnych odcieniach różu

          REZEDA - niepozorna ale pięknie pachnie

          AKSAMITKA - wytrzymała na suszę, odporna, niezawodna (z rozsady)

          LOBELIA - (z rozsady) granatowa fantastycznie wygląda z aksamitkami!

          LWIA PASZCZA (z rozsady) - urocze, aksamitne pysczki w różnych kolorach

          KOSMOS - z siewu, potem wysiewa się sam, koszyczki z nasionami to przysmak
          szczygłów

          OGÓRECZNIK - miododajny, wysiewa się sam, liście można dodawać do sałatek

          JUTRO CIĄG DALSZY!
          • ptasiara_katula Re: pewne nasiona 12.02.02, 19:04
            Cześć Dziewuchy
            Pozwolę dorzucić swoje 3 grosze
            Eczka duzo, ba bardzo dużo zależy od warunków glebowych, naświetlenia, wilgotności.

            Ja u siebie mam bardzo suchą, przepuszczalną, lichą, piaskową ziemię
            Tez długo szukałam, aż znalazłam te najpewniejsze:
            - aksamitki, ale z rozsady, niezawodne
            - astry, ale z własnego siewu

            Sam od lat rozsiewa się szarłat - bardzo mi się podoba, z tym że jest bardzo ekspansywny. Na wiosnę trzeba go plewić niczym chwasta.
            Ta sama uwaga dotyczy niesmiertelnego ogórecznika. Jest bardzo dobry jako roslina, która ma błyskawicznie zasłonić siatke na ogrodzeniu, lub coś innego brzydkiego.

            Zdecydowanie więcej od roślin sianych mam bardzo wdzięcznych i łatwych w uprawie bylin.
            Gdybyś chciała coś na ten temat, daj znać

            Bardzo gorąco pozdrawiam
            Katula



            • tula Re: pewne nasiona 12.02.02, 22:08
              ptasiara_katula napisał(a):

              > Cześć Dziewuchy
              > Pozwolę dorzucić swoje 3 grosze
              > Eczka duzo, ba bardzo dużo zależy od warunków glebowych, naświetlenia, wilgotno
              > ści.
              >
              > Ja u siebie mam bardzo suchą, przepuszczalną, lichą, piaskową ziemię
              > Tez długo szukałam, aż znalazłam te najpewniejsze:
              > - aksamitki, ale z rozsady, niezawodne
              > - astry, ale z własnego siewu
              >
              > Sam od lat rozsiewa się szarłat - bardzo mi się podoba, z tym że jest bardzo ek
              > spansywny. Na wiosnę trzeba go plewić niczym chwasta.
              > Ta sama uwaga dotyczy niesmiertelnego ogórecznika. Jest bardzo dobry jako rosli
              > na, która ma błyskawicznie zasłonić siatke na ogrodzeniu, lub coś innego brzydk
              > iego.
              >
              > Zdecydowanie więcej od roślin sianych mam bardzo wdzięcznych i łatwych w uprawi
              > e bylin.
              > Gdybyś chciała coś na ten temat, daj znać
              >
              > Bardzo gorąco pozdrawiam
              > Katula
              >
              > Katulka!

              Milo byloby mi gdybys mi podala nazwe lacinska :
              1. Szarlata

              Ciekawa jestem tez twoich doswiadczen z bylinami.

              Buzka

              Tula
              >

            • piasia Re: pewne nasiona 13.02.02, 06:09
              Hej, Katula!!!

              To, co "ma zaslonic siatkę na ogrodzeniu" - TO NIE OGÓRECZNIK!!! To Echinocyst,
              zwany oślim ogórkiem!

              Ogórecznik ma niebieskie kwiatki - gwiazdeczki, kosmate, owalne liście i
              dorasta do 60-70 cm wysokości.

              A Echinocyst to roślina nie do zdarcia ;-) Niezawodna i niezastąpiona gdy
              właśnie trzeba coś zasłonić - siatkę, stertę gałęzi, uschnięte drzewo. Fakt, że
              rozprzestrzenia się po ogrodzie z szybkością światła, ale łatwo go wyrwać. A
              jest naprawdę uroczy.
              Pięknie wygląda, gdy pnie się po ciemnozielonym żywotniku, zwłaszcza jak
              zakwitnie....

              Drugą taką rośliną na dobre i złe jest niecierpek gruczołowaty, u mnie w domu
              zwany bambusem.
              Dorasta do 2 metrów, a nawet więcej, ma jasnoczerwoną łodygę pustą w środku,
              silnie rozgałęzioną, a na końcach gałązek - różowe kwiatki w kształcie
              przechylonych dzbanuszków. Ot, takie drzewko szczęścia. Chętnie odwiedzany
              przez trzmiele.

              Rozsiewa się wszędzie, gdzie ma odrobinę ziemi i wilgoci - widywałam go nawet w
              lesie, a już na wiejskim cmentarzu to prawie pewnik.
              Dobry do zasłonięcia śmietnika, kompostu, brzydkiego płotu. Trzeba go tylko
              trzymać w ryzach jak echinocysta, bo rozlezie się wszędzie. Ale łatwo go
              wyrwać, ma bardzo słabe korzenie.

              Nasion obu tych roślin chyba nie dostanie się w sklepie, ich nazwy są
              praktycznie nieznane.... trzeba się rozglądać po zaprzyjaźnionych ogródkach.
              • ptasiara_katula Re: pewne nasiona 13.02.02, 20:39
                piasia napisał(a):

                > Hej, Katula!!!
                >
                > To, co "ma zaslonic siatkę na ogrodzeniu" - TO NIE OGÓRECZNIK!!! To Echinocyst,
                >
                > zwany oślim ogórkiem!

                ...a jeżeli tak to przepraszam

                i pozdrawiam oczywiście
                Katula
            • eczka Re: pewne nasiona 13.02.02, 08:44
              No a jesli juz jesteśmy przy bylinach, to co będzie dobrze rosło w dużych
              skrzyniach (pojemnikach) na tarasie (a właściwie dwóch tarasach po ok. 20 m2
              każdy).
              Chodzi mi przede wszystkim o kwiaty, no i żeby nie trzeba było "towarzystwa"
              brać do mieszkania na zimę (mieszkanie jest nieweiele większe od tarasów).
              Z góry dziekuję za porady.
              A swoją drogą to wolę jak cos mi wyrośnie z "moich" nasion, niż z "obcych"
              rozsad.
              Pozdrawiam wszystkich, życzę słonka
              Eczka
            • eczka Re: pewne nasiona 13.02.02, 08:50
              Cześć wszystkim,
              jeśli już został poruszony temat bylin, to co będzie pięknie rosło w duzych
              pojemnikach (chyba takie kwietniki skrzyniowe) na tarasie. Tarasu będzie (od
              kwietnia w sumie 40m2 (dwa tarasy pomponad 20m2 każdy). Chciałabym uprawiać coś
              co kwitnie i oczywiście nie sprawia zbyt dużo kłopotu (np. nie trzeba zabierać
              roślin na zimę do mieszkania - mieszkanie bowiem jest niewiele większe od
              tarasów).
              A swoją drogą to lubię siać, zawsze to wieksza radość jak coś wyrośnie z "moich"
              siejek, a nie z "obcej" rozsady.


              Pozdrawiam wszystkich, dziękuję za porady i życzę słonka
              Eczka
              ptasiara_katula napisał(a):

              > Cześć Dziewuchy
              > Pozwolę dorzucić swoje 3 grosze
              > Eczka duzo, ba bardzo dużo zależy od warunków glebowych, naświetlenia, wilgotno
              > ści.
              >
              > Ja u siebie mam bardzo suchą, przepuszczalną, lichą, piaskową ziemię
              > Tez długo szukałam, aż znalazłam te najpewniejsze:
              > - aksamitki, ale z rozsady, niezawodne
              > - astry, ale z własnego siewu
              >
              > Sam od lat rozsiewa się szarłat - bardzo mi się podoba, z tym że jest bardzo ek
              > spansywny. Na wiosnę trzeba go plewić niczym chwasta.
              > Ta sama uwaga dotyczy niesmiertelnego ogórecznika. Jest bardzo dobry jako rosli
              > na, która ma błyskawicznie zasłonić siatke na ogrodzeniu, lub coś innego brzydk
              > iego.
              >
              > Zdecydowanie więcej od roślin sianych mam bardzo wdzięcznych i łatwych w uprawi
              > e bylin.
              > Gdybyś chciała coś na ten temat, daj znać
              >
              > Bardzo gorąco pozdrawiam
              > Katula
              >
              >
              >

          • tula Re: pewne nasiona - do PIASI i KATULI 12.02.02, 22:03
            piasia napisał(a):

            > jeszcze kilka pewniaków:
            >
            > GODECJA - zwana azalią letnią - kwiaty jak z bibułki w różnych odcieniach różu
            >
            > REZEDA - niepozorna ale pięknie pachnie
            >
            > AKSAMITKA - wytrzymała na suszę, odporna, niezawodna (z rozsady)
            >
            > LOBELIA - (z rozsady) granatowa fantastycznie wygląda z aksamitkami!
            >
            > LWIA PASZCZA (z rozsady) - urocze, aksamitne pysczki w różnych kolorach
            >
            > KOSMOS - z siewu, potem wysiewa się sam, koszyczki z nasionami to przysmak
            > szczygłów
            >
            > OGÓRECZNIK - miododajny, wysiewa się sam, liście można dodawać do sałatek
            >
            > JUTRO CIĄG DALSZY!

            Pozdrawiam Was obie!!

            Jako ta niezorientowana , ale BARDZO ZAINTERESOWANA prosilabym was o .......
            LACINSKIE NAZWY :

            1. Gordecji-azali
            2. Rezedy
            3. Aksamitki
            4. Lwiej paszczy
            5. Kosmosu
            6. Ogorecznika

            Buzka
            Tulka

            Ps. Ja chyba zaloze watek lacinskich nazw! (ale tylko "przez lacine" zdolam
            korzystac z waszych rad.)
            • piasia Re: pewne nasiona - do PIASI i KATULI 13.02.02, 10:38
              tula napisał(a):
              > Jako ta niezorientowana , ale BARDZO ZAINTERESOWANA prosilabym was o .......
              > LACINSKIE NAZWY :
              >
              > 1. Gordecji-azali
              > 2. Rezedy
              > 3. Aksamitki
              > 4. Lwiej paszczy
              > 5. Kosmosu
              > 6. Ogorecznika
              >
              > Buzka
              > Tulka

              W pierwszej chwili chciałam odruchowo napisac, że przeciez polskie nazwy sa
              ogólnie znane i w każdym sklepie Ci sprzedadzą te nasiona, ale potem
              przypomniałam sobie, że Ty, biedactwo, mieszkasz w Norwegii...
              Już służę pomocą:

              Aksamitka - Tagetes
              Godecja - Godetia grandiflora
              Rezeda - Reseda odorata
              Lwia paszcza - Antirrhinum majus
              Kosmos - Cosmos bipinnatus
              Szarłat - Amaranthus caudatus
              Ogórecznik - Borago officinalis

              Opis prawie wszystkich znajdziesz na stronie
              www.ogrodnictwo.republika.pl/kwiaty.htm

              do wyszukania innych polecam wyszukiwarkę na stronie www.wp.pl

              Ciekawa jestem, jak brzmią norweskie nazwy! Np. Lwia paszcza - jak Norwegowie
              nazwali ten kwiatuszek?
              pozdrawiam
              • tula Re: pewne nasiona - do Piasi 13.02.02, 23:11
                Bardzo, bardzo dziekuje za te nazwy.
                Bladze w noewesko-polskim galimentiasie nazw.

                Jeszcze nie wiem jak oni nazywaja lwie paszcze ale znajde i napisze.

                Buzka

                Tula B.
    • jerzy.wozniak Re: 12.02.02, 21:09
      Witam na forum Gazety!
      Ja i moi znajomi zawsze kupują gotowe rośliny. Szkoda czasu na zabawę w sianie.
      Chyba ze komuś sprawia to przyjemność. Przy wysiewie wpadki wynikają głownie z
      kiepskiej jakości ziemi, pełnej zarodników grzybów groźnych dla siewek i
      kiełkujących nasion. Dlatego na dwa tygodnie przed siewem ziemię należy
      wyprażyć w temp. 120oC. Często tez popełniamy błędy gdyż nie stosujemy się do
      informacji zawartej na opakowaniu. Wiele nasion kiełkuje tylko wtedy gdy je
      lekko wciśniemy w podłoże i nie przesypujemy ziemią.
      Powodzenia!
      Tez chciałbym mieć czas na sianie. Teraz wysiewam tylko sukulenty. To dopiero
      adrenalina! Gdy jedno nasionko kosztuje 2 E, plus oplata CITES, plus oplata za
      certyfikat fitosanitarny! Stąd rozumiem siewców nawet tych najzwyklejszych
      roślin
      Jeszcze raz powodzenia,
      Jurek
      • Gość: piasia Re: och, wy babska.... :-) IP: *.gazeta.pl 14.02.02, 08:05
        babska paskudne.... zaczęłyście pisać o pięknych jednorocznych,
        zapachniało mi wiosną, poszłam do sklepu i zakupiłam wysoce nierozsądną ilość
        nasion za wysoce nierozsądną kwotę...
        a oprócz tego specjalne podłoże do wysiewu, zaprawę nasienną i jeszcze
        wytłaczane palety - pojemniczki.
        I nawet coś już wysiałam... lewkonię ogrodową i przypołudnika, i nemezję...
        reszta czeka na później (wysiew do gruntu) gdzie ja to wszystko posadzę????

        TULA!!!!
        Jeszcze polecam smagliczkę nadmorską (Lobularia maritima) - świetna na obwódki,
        przepięknie pachnie.
        • eczka Re: och, wy babska.... :-) 14.02.02, 09:39
          Gość portalu: piasia napisał(a):

          > babska paskudne.... zaczęłyście pisać o pięknych jednorocznych,
          > zapachniało mi wiosną, poszłam do sklepu i zakupiłam wysoce nierozsądną ilość
          > nasion za wysoce nierozsądną kwotę...
          > a oprócz tego specjalne podłoże do wysiewu, zaprawę nasienną i jeszcze
          > wytłaczane palety - pojemniczki.
          > I nawet coś już wysiałam... lewkonię ogrodową i przypołudnika, i nemezję...
          > reszta czeka na później (wysiew do gruntu) gdzie ja to wszystko posadzę????
          >
          > TULA!!!!
          > Jeszcze polecam smagliczkę nadmorską (Lobularia maritima) - świetna na obwódki,
          >
          > przepięknie pachnie.

          Cześć Kobitki,
          u mnie na razie wzeszły pierwsze bratki (jakieś stare nasiona)i astry. Oczywiście
          w specjalnych foremkach (nie wiem czy w jakimś hipermarkecie sprzedają pod nie
          podstawki, bo przecież przez to leci, a nasionek przesuszać nie wypada). Obecnie
          mam dwie tace siejek, ale w ubiegłym roku to miałam całe okno, biurko i kawałek
          podłogi. Petunii to wyrosło tyle, że przesadzałam rodzicom do ogródka i dopiero
          pierwsze mrozy sprawiły, że przestały kwitnąć.
          Dla mnie nasiona są sposobem na przetrwanie przedwiośnia, a każdy nowy kiełek
          wzbudza uczucia niemal "macierzyńskie".
          Oczywiście coś tam się zawsze zmarnuje, ale są też sukcesy i chyba o to w tym
          chodzi.
          Życzę wszystkim słonka
          Eczka
          • piasia Re: och, wy babska.... :-) 14.02.02, 10:27
            eczka napisał(a):

            > w specjalnych foremkach (nie wiem czy w jakimś hipermarkecie sprzedają pod nie
            > podstawki, bo przecież przez to leci, a nasionek przesuszać nie wypada).

            Wytłoczki-paletki z dołkami na roślinki kupiłam w zaprzyjaźnionym ogrodniczym.
            Podstawki też - głębokie, solidne.
            Jakoś tak bardziej lubię zakupy w małych sklepikach, gdzie sprzedawca wie, co ma
            i potrafi doradzić, niż w marketach, gdzie najpierw trzeba znaleźć obsługę, a
            potem i tak się dowiadujemy, że jest "to co widać".

            Np. o podstawkach nawet nie pomyślałam - zaproponowała mi je ekspedientka.
            • ptasiara_katula Re: och, wy babska.... :-) 14.02.02, 20:38
              Eczka, witaj w gronie pozytywnie nakręconych maniaków.

              Ja na przedwiośniu przesadzam domowe roślinki i czekam, czekam, czekam...
              i nasłuchuję, i podglądam

              i stawiam sobie znaki zakazu wstępu do wszelkiej maści sklepików, sklepów i marketów ogrodniczych, przynajmniej do chwili, aż nie mam gotowej listy i planu (terefere kuku, potem i tak nic się potem nie zgadza i wszystkiego jest dużo za dużo)
              bronię się jak mogę przed czynem Piasi, między innymi przypominaniem sobie na okrągło jak powinno być
              Nie wiem jak długo mój rozsądek będzie jeszcze wygrywał

              ... a domowe przesadzam nie tylko na przedwiośniu, zawsze wtedy kiedy nie mogę do ogrodu ... (Jurek już sobie nagadałam)

              Pamiętam o obietnicy i bylinach, przy czym nigdy nie hodowałam bylin w pojemnikach. Jednego roku w olbrzymich donicach, także przez zimę, na dworze, miałam bukszpany - przetrwały, poszły do gruntu.
              Jak masz jakąś ślepą ścianę na którymś z tych tarasów polecam winobluszcz trójklapkowy, bardzo lubię to pnącze. Też od lat hoduję je w ogromnej drewnianej skrzyni.

              Co do bylin to nadmienię, ze dobierałam je kierując się przede wszystkim łatwością uprawy
              Oto wykaz:
              1. Floks - (dla Tuli łac.Phlox) - bardzo wdzięczna i według mnie mało wymagająca i to zarówno odmiany wysokie jak niskie
              2. Funkia (łac. Hosta)- przede wszystkim liście
              3. Konwalie (łac. Convallaria majalis)- chyba znacie
              4. Barwinek pospolity (łac. vinca minor) - fantastyczna roślinka o płożacych się pędach, wytrzymująca prawie wszystko, rozmnażająca się z łatwością, ładna zarówno ze względu na kwiaty jak i liście
              5. Oczywiście irysy (łac. Iris) - lubię je przede wszystkim dlatego, że zielenią się i kwitną jako jedne z pierwszych
              6. NAWŁOĆ (łac. Solidago) - królowa okolicy i mojego ogrodu, wysoka, dostojna i złota jak na królową przystało, nawet w suchych bukietach, czyli przez cały rok
              7. Orlik pospolity (łac. Aquilegia vulgaris) - ładne delikatne kwiaty
              8. Lilie, piwonie i paprocie, rojniki, rozchodniki i rogownica, serduszka okazałe, chryzantemy, margaretki, marcinki (astry stałe) , no i moja macierznka piaskowa ta najzwyklejsza z rowu przy drodze.

              To tyle na dziś. Jakbyście chciały coś więcej z babskiej wiedzy na temat którejś, dajcie znać.

              Pozdrawiam Was serdecznie
              Katula

              PS Piasia, nie idź jutro do sklepu :-)))

    • ima Re: "pewne" nasiona 14.02.02, 23:16
      Od jakiegoś czasu podczytuję Wasze dyskusje, dziś zebrałam się w końcu na
      odwagę. No więc... jako podstawki pod wytłoczki do wysiewu nasion nieźle
      sprawdziły mi się podstawki pod skrzynki balkonowe.Plastikowe, ale i torfowe
      doniczki można przyciąc i dopasować do wymiaru podstawki.
      Z nasion chciałabym polecić portulakę wielkokwiatową (portulaca grandiflora),
      która siana do gruntu , do płaskiej misy, znakomicie się czuje w
      najsłoneczniejszym miejscu balkonu, ogrodu.
      W podobnym miejscu, ale w trochę większych pojemnikach (babciny garnek do
      kiszenia ogórków)świetnie sprawuje się żółta odmiana kosmosa (cosmos
      sulfureus). Można robić rozsadę,albo siać do gruntu, jeżeli co jakiś czas
      oberwiemy przekwitnięte pąki kwitnie do października. Problem z tym, że nasiona
      ma w swej ofercie niewiele firm.
      ima
      ima
    • maciekwiercinski Re: 15.02.02, 03:29
      Witam!
      Szanowne miłe Panie!

      Od pewnego czasu przestałem sie bawic w rossady roślin jednorocznych...
      Bo mi sie nie chce...
      We Wrocławiu je uprawiałem w skrzynkach i wywoziłem pod Ślężę.
      Ale teraz robię inaczej.
      Jednoroczne sieję wprost do gruntu, a byliny z rozsady...
      Onentków i nasturcji juz siać nie muszę, bo się same odnawiają...
      Poszukuje roślin mało wymagających, ekspansywnych i oczywiscie pieknych, które
      rosną jak chwasty...
      Moga być jednoroczne jak i byliny..?

      Co mi doradzicie miłe Panie..?

      Maciek

      PS W zeszłym roku zrobiłem ca 500 pierwiosnków i rozsadziłem w różnych
      miejscach, bo maja zadanie zdziczeć i przekrzyzować się łakowymi.., cieszyć oko.
      Na jesieni dałem ziemowity...
      Nie udają mi się anemony, astry... i pare innych rzeczy.

      Cel ma być kolorowo przez cale lato.., ale bez plewienia, niech sobie radzą
      same!
      • piasia rośliny nie do zdarcia 15.02.02, 05:47
        jednoroczne nie do zdarcia to echinocyst i niecierpek gruczołowaty (patrz kilka
        postów wyżej). U mnie są już w całym ogrodzie, chociaż siałam w jednym
        miejscu ;-) Problem może być z kupieniem nasion, bo "chwastów" w ogrodniczym
        nie mają ;-), poza tym mało kto zna te prawdziwe nazwy. Jeśli nie uda Ci się
        znaleźć, to pogadamy jesienią ;-)
        • ptasiara_katula Witaj Ima 15.02.02, 20:48
          Witaj Ima

          Mój pierwszy raz też był trudny
          Witaj w Klubie Pozytywnie Nakręconych Maniaków - Ogrodników, Leśników, Przyrodników po prostu. Mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze czuła.

          Co do portulaki to się z Tobą całkowice zgadzam, bardzo ładna i wdzięczna roślina
          Co do kosmosy (nie przekręciłam nazwy?) to niestety nie wiem co to jest, ale zaraz gdzieś znajdę

          Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
          i wszystkich pozostałych Forumowiczów oczywiście także
          Katula
          • ptasiara_katula Do Maćka 15.02.02, 21:02
            Witam serdecznie

            Maćku, poleca Ci Twoją własną metodą, przepracowaną także przeze mnie - porozglądaj się po okolicy i zobacz co tam rosnie najlepiej.

            Ja w ten sposób przyniosłam nawłocie (wysokie), macierzankę, rozchodniki (byliny przeniesione z natury, które nic ode mnie niechcą - nawłoć i macierzanka tylko przycięcia na jesieni),
            Z bardziej cywilizowanych Twoje kryteria spełnią rogownica i barwinek, no i paprocie ogrodowe, i lilie te pomarańczowe
            z jednorocznych - szarłat, ewentualnie ... no i wyleciało z głowy, ale jak się przypomni, to dopiszę.
            no i oczywiście te od Piasi
            a i trawa, ta z białymi paskami o kłaczach podobnych do najpospolitszego perzu, mnie się podoba
            Jeżeli chodzi o warunek, że mają sobie radzić same, bez plewienia - to ten też przetestowałam - radzą sobie doskonale

            Pozdrawiam Katula
            • maciekwiercinski Re: Do Maćka 15.02.02, 21:52
              Witam!

              Czy szarłat można wprost do gruntu..?

              Pozdrawiam!

              Maciek
          • ima Do Katuli 15.02.02, 21:34
            ptasiara_katula napisał(a):

            > > Co do kosmosy (nie przekręciłam nazwy?) to niestety nie wiem co to jest, ale
            za> raz gdzieś znajdę>

            Trudno się te kosmosy odmienia, w mianowniku jest kosmos, a końcówki można
            przedyskutować.
            Informacje o nich znajdziesz w :
            I.Drobny,Z.Oswald "Leksykon kwiatow letnich" Multico 1993
            albo w tomach serii Ekspert wydawanej przez Muzę: "Kwiaty", "Rośliny rabatowe"
            obie napisał(a) D.G.Hessayon.
            Dzięki za ciepłe powitanie, drugi raz był zdecydowanie łatwiejszy.
            ima
            >
            • maciekwiercinski Re: Do Katuli 15.02.02, 21:53
              Witam!

              Inaczej Onentki...

              Fajne!

              Pozdrawiam!

              Maciek
              • ptasiara_katula Jeszcze raz do Macka 16.02.02, 09:09
                Witaj
                Szarłat tak jak najbardziej moim zdaniem, tylko nie w rządek, szerokim łukiem. Ja szarłat w ogródku posiałam tylko raz, teraz z roku na rok wysiewa się sam i to w jakich ilościach. Ewentualnie jak będą za blisko siebie to możesz je trochę przerwać, wtedy wyrastają naprawdę piękne okazy.
                Przypomniała mi się ta nazwa,której wczoraj zapomniałam - nagietek
                A roślinami, które od Ciebie nic nie będą chciały są jeszcze margaretki

                Pozdrawiam
                Katula

                • ptasiara_katula Do Imy i Macka 16.02.02, 09:11
                  Już wiem jak wygląda kosmos (onentka) , ładny to on jest rzeczywiście

                  Dziękuję
                  Katula
                  • piasia Re: Do Imy i Macka 18.02.02, 06:10
                    ptasiara_katula napisał(a):

                    > Już wiem jak wygląda kosmos (onentka) , ładny to on jest rzeczywiście
                    >
                    > Dziękuję
                    > Katula

                    Ja znam nazwę "onętek" ;-)
                    A poza tym z kosmosa będziesz mieć dużo pociechy - lubią go szczygły!!!

                    • ima Re: Do Piasi 18.02.02, 08:23
                      piasia napisał(a):

                      > > A poza tym z kosmosa będziesz mieć dużo pociechy - lubią go szczygły!!!

                      Szczygły są piękne.Czy należy zostawić dla nich zaschnięte pędy z nasionami?
                      ima
                      • piasia Re: Do Imy 18.02.02, 09:48
                        ima napisał(a):

                        > Szczygły są piękne.Czy należy zostawić dla nich zaschnięte pędy z nasionami?
                        > ima

                        dokładnie tak! Nie będzie to trudne, i nie oszpeci ogrodu, bo kosmos zawiązuje
                        nasiona ale równoczesnie rozwija wciąż nowe kwiaty - praktycznie do mrozów. No i
                        te śliczne szczygły ;-)

                      • piasia Do Eczki 18.02.02, 10:05
                        Byliny w pojemnikach, o których pisała Katula, to przede wszystkim rośliny do
                        półcienia.
                        Na słońce polecam żurawkę (jest piękna odmiana o purpurowych liściach),
                        lawendę, tawułę, rozchodniki różnych odmian i gatunków, floks szydlasty
                        (płomyk) - jedna z najwcześniej kwitnących roślin, dąbrówkę, różne dzwonki...
                        jest tego masa!
                        Oryginalnie wyglądać będzie pojemnik obsadzony pnącą truskawką ;-)

                        Najładniej wygląda pojemnik obsadzony roślinami o róznej wysokości, (w tym
                        również zwisającymi, żeby zakryć samą skrzynię czy donicę) i o tak dobranych
                        porach kwitnienia, żeby przez całe lato było kolorowo.

                        Dobrze jest też zostawić trochę miejsca i sadzić obok bylin rśliny jednoroczne -
                        one kwitną przez cały sezon, a przy tym co roku pojemnik może wyglądać inaczej.

                        Uwaga też na byliny o niepohamowanym wzroście - np. floks (ten duży, nie
                        płomyk, bo płomyk jest zwisający), paproć czy konwalie - bardzo szybko robi im
                        się za ciasno i jest problem.
                        Najlepiej doradzi ogrodnik, taki "z dziada pradziada", wystrzegaj się doradztwa
                        supermarketowego - oni wmówią klientowi wszystko, byle zepchnąć towar.

                        Poszukaj w ogłoszeniach firm zakładających ogrody - prawie na pewno będą mieć
                        byliny na sprzedaż. Może też jest gdzieś w pobliżu organizowany wiosenny
                        kiermasz kwiatów?

                        Życzę słonka, wielu pomysłów i pięknych efektów

                        Piasia
                        • eczka Re: Do Eczki 18.02.02, 11:59
                          Droga Piasiu,
                          na samą myśl o tych pnących truskawkach serce się raduje. Muszę gdzieś poszukać.
                          CZy wiesz, czy w duzych pojemnikach sprawdzą się tulipany i żonkile (oczywiście z
                          myślą o przyszłym roku)i jaki ewentualnie zastosować "płodozmian" żeby potem nie
                          wystawały z ziemi suche kikuty?
                          W sobotę dokupiłam nasion - ubiorek i smagliczkę fioletową (białą juz mam -
                          rosnie niczym chwast, ale ładnie wygląda).
                          Z niecierpliwością wyglądam ciepełka, bo u nas na północy wciąż nocą zimnawo.
                          Wiosenne pozdrowionka
                          Eczka
                          piasia napisał(a):

                          > Byliny w pojemnikach, o których pisała Katula, to przede wszystkim rośliny do
                          > półcienia.
                          > Na słońce polecam żurawkę (jest piękna odmiana o purpurowych liściach),
                          > lawendę, tawułę, rozchodniki różnych odmian i gatunków, floks szydlasty
                          > (płomyk) - jedna z najwcześniej kwitnących roślin, dąbrówkę, różne dzwonki...
                          > jest tego masa!
                          > Oryginalnie wyglądać będzie pojemnik obsadzony pnącą truskawką ;-)
                          >
                          > Najładniej wygląda pojemnik obsadzony roślinami o róznej wysokości, (w tym
                          > również zwisającymi, żeby zakryć samą skrzynię czy donicę) i o tak dobranych
                          > porach kwitnienia, żeby przez całe lato było kolorowo.
                          >
                          > Dobrze jest też zostawić trochę miejsca i sadzić obok bylin rśliny jednoroczne
                          > -
                          > one kwitną przez cały sezon, a przy tym co roku pojemnik może wyglądać inaczej
                          > .
                          >
                          > Uwaga też na byliny o niepohamowanym wzroście - np. floks (ten duży, nie
                          > płomyk, bo płomyk jest zwisający), paproć czy konwalie - bardzo szybko robi im
                          > się za ciasno i jest problem.
                          > Najlepiej doradzi ogrodnik, taki "z dziada pradziada", wystrzegaj się doradztwa
                          >
                          > supermarketowego - oni wmówią klientowi wszystko, byle zepchnąć towar.
                          >
                          > Poszukaj w ogłoszeniach firm zakładających ogrody - prawie na pewno będą mieć
                          > byliny na sprzedaż. Może też jest gdzieś w pobliżu organizowany wiosenny
                          > kiermasz kwiatów?
                          >
                          > Życzę słonka, wielu pomysłów i pięknych efektów
                          >
                          > Piasia

                          • piasia Re: Do Eczki 19.02.02, 06:46
                            Witaj!

                            Te suche kikuty tulipanów to niestety zmora wszystkich tulipanofilów (moja też).

                            Czy się sprawdzą w pojemnikach - czyli czy cebule przetrwają zimę? Powinny.
                            Wszystko zależy od wielkości pojemnika i mroźności zimy. Najlepiej sprawdzić -
                            zaryzykuj, posadź kilka i zobacz czy wyrosną.

                            Tak przy okazji - ja już od lat nie wykopuję latem cebul tulipanów i rosną jak
                            zaczarowane.
                            Wiosną wtykam koło tulipanów różne jednoroczne, żeby przysloniły te właśnie
                            kikuty, jednak suche badyle mają tę właściwość, że są baaaardzo widoczne.

                            Z wiosennych cebulek do pojemnika polecam szafirki, krokusy, cebulicę - urocze
                            i nie szpecą kikutami ;-)

                            Z tych wcześnie kwitnących, uroczych bylinek - przylaszczkę, sasankę,
                            pierwiosnki.

                            No i serduszka (dicentra) - piękne nawet jak przekwitną

                            Jejusiu, ale będziesz mieć ślicznie... :-))))
                            • eczka Re: Do Eczki 19.02.02, 08:03
                              Droga Piasiu,
                              dzięki za rady.
                              Niech no się tylko w końcu zacznie ta wiosna.
                              Miłego dnia
                              Eczka
                              piasia napisał(a):

                              > Witaj!
                              >
                              > Te suche kikuty tulipanów to niestety zmora wszystkich tulipanofilów (moja też)
                              > .
                              >
                              > Czy się sprawdzą w pojemnikach - czyli czy cebule przetrwają zimę? Powinny.
                              > Wszystko zależy od wielkości pojemnika i mroźności zimy. Najlepiej sprawdzić -
                              > zaryzykuj, posadź kilka i zobacz czy wyrosną.
                              >
                              > Tak przy okazji - ja już od lat nie wykopuję latem cebul tulipanów i rosną jak
                              > zaczarowane.
                              > Wiosną wtykam koło tulipanów różne jednoroczne, żeby przysloniły te właśnie
                              > kikuty, jednak suche badyle mają tę właściwość, że są baaaardzo widoczne.
                              >
                              > Z wiosennych cebulek do pojemnika polecam szafirki, krokusy, cebulicę - urocze
                              > i nie szpecą kikutami ;-)
                              >
                              > Z tych wcześnie kwitnących, uroczych bylinek - przylaszczkę, sasankę,
                              > pierwiosnki.
                              >
                              > No i serduszka (dicentra) - piękne nawet jak przekwitną
                              >
                              > Jejusiu, ale będziesz mieć ślicznie... :-))))

        • pierans Re: rośliny nie do zdarcia 05.03.02, 11:54
          Wobec tego chcialam sie zapytac, czy istneje mozliwosc podzielenia sie obiem
          roslinkami? Poszukuje ich zapamietale, ale wszyscy je JUZ wyrzucili, albo
          JESZCZE nie maja.
          Jakie jeszcze szybkie rosliny nie do zdarcia mozecie polecic? Pnacza?
          Pozdrawiam serdecznie
          Karolina
          PS. Ja naleze do siejacych i rozsadzajacych w przeciwienstwie do kontenerkowcow
          wysadzajacych gotowe.
          • pierans Re: rośliny nie do zdarcia 05.03.02, 11:57
            Mam na mysli echinocyst i niecierpek gruczołowaty oczywiscie!
            Karolina
            • piasia Re: rośliny nie do zdarcia 06.03.02, 07:13
              Karolinko! napisz do mnie na adres pi.asia@poczta.fm (ten forumowo-gazetowy
              jest niepweny, wczoraj znikła mi cała poczta, wszystkie maile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka