Było tak

26.02.10, 16:49
w ataku głodu ruszyłam do sklepu firmowego PNOS Ożarów i nabyłam drogą kupna
frezje, krasnokwiat Katarzyny (czymkolwiek jest), czerwony bób i czerwoną
fasolkę szparagową.

I było widać naocznie, że takich jak ja - jak my - jest więcej. Ludzi dużo i
każdy po torebuni kupuje, po cebulce, byle już, byle coś...
    • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 16:57
      Na działce śnieg po kolana :( Byłam ! Nasiona zakupione.Również byłam zdziwiona
      ruchem w ogrodniczym.Rodzinne wypady to były, a ile porad otrzymałam :):) Część
      warzywek będzie z sadzonek - w maju od razu do gruntu.Tych jeszcze nie kupuję,
      za wcześnie. Można by już było rozgarniać to zaorane i pograbić i trawę zasiać i
      zaznaczyć co, gdzie ma być i ... No ten śnieg :( ...
      PS.Lawenda wschodzi, gipsówka posiana w skrzynce ma już prawie 3 cm :) Chyba w
      przyszłym roku dopiero będę miała suszoną gipsówkę? Posadzę do gruntu na razie
      niech rośnie.!
      • doroteja_z_brzozy Re: Było tak 26.02.10, 17:55
        se_nka: "Lawenda wschodzi"
        se_nko, ile czekałaś na wzejście? też mi się przez Was
        zachciało siania i na wzejście czekania. :-)
        • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 18:25
          Siałam 4 lutego.Jeden rządek ma już 1 cm, drugi łepki wystawia a trzeciego nie
          widać :)
    • horpyna4 Re: Było tak 26.02.10, 18:28

      Krasnokwiat jest rośliną doniczkową spokrewnioną z kliwią i
      hipeastrum (zwanym powszechnie pod nazwą amarylis, chociaż naprawdę
      amarylis jest nazwą innej rośliny). Tyle, że zamiast dzwonków ma w
      kwiatostanie jakieś takie pirze...
      • yoma Re: Było tak 26.02.10, 19:18
        Aha, już się doczytałam, dzięki :) Nazwa mi się spodobała i właśnie to pirze.

        Idę sadzić frezje :)
        • lellapolella Re: Było tak 26.02.10, 20:44
          też kupiłam w tym roku czerwoną fasolkę, właściwie dwukolorową, odm. Borlotto.
          Na czerwony bób się nie zdecydowałam, miałam wrażenie, że może mi mniej smakować:)
          • yoma Re: Było tak 26.02.10, 21:06
            Mnie tak zaskoczył, że MUSIAŁAM go wziąć :) Biały też mam. Sianie bobu jest
            rytuałem.
            • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 21:13
              Nigdy nie siałam.Ile go trzeba kupić - siać rozumiem, że w ciepłą (maj?) ziemię?
              • lellapolella Re: Było tak 26.02.10, 21:26
                sen_ka, wcześnie, jak najwcześniej, wtedy mszyce nie zdążą się załapać(a co, też
                mają swoje terminy). Bób jest zupełnie odporny i gdyby zima była jak zwykle,
                pewnie już bym miała posiany.Poza tym, późny, np.majowy siew powoduje znaczące
                zmniejszenie plonu. Ja sieję co 10 cm w rzędy oddalone o jakieś 30 cm.
                • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 21:28
                  Dzięki.Zrobię to najwcześniej jak się da, ale trochę jeszcze zejdzie.
                  • yoma Re: Było tak 26.02.10, 21:34
                    Siała baba bób, nie wiedziała jak...

                    Przepraszam. Nie mogłam się powstrzymać :)
                • lellapolella Re: Było tak 26.02.10, 21:29
                  myślę, że później niż do końca marca nie warto siać. Aha, jeśli nasiona są
                  kupione i nie wiadomo, jak będą żywotne, może lepiej dawać po dwa do dołka?
                  • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 21:34
                    Bobu nie miałam w ,,żelaznych,, planach, dopiero zakupię.Chyba jako pierwszy na
                    działce będzie :)
                  • yoma Re: Było tak 26.02.10, 21:35
                    Ja i tak daję po dwa do dołka z uwagi na piach, a potem i tak oba wyrastają
                    • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 21:38
                      Oby tylko nie za mokro na mojej działce było.Raczej wilgotna niż piaszczysta jest.
                      • se_nka0 Re: Było tak 26.02.10, 21:41
                        Yoma - ooo i maku nie siałam ;) Nie jest żle, nie można jeszcze ,,działkować,,
                        to teorię można powtórzyć :):)
                      • yoma Re: Było tak 26.02.10, 21:53
                        To u ciebie bób się ucieszy. Ja go sieję, bo ma być i bo tak, ale wysokich
                        plonów się nigdy nie spodziewam.

                        Opowiadałam już chyba, łońskiego roku wiosna była mokra i bobu urosło tyle, że
                        na solidną porcję starczyło :)
                        • andziaos Re: Było tak 27.02.10, 01:08
                          jeśli bób lubi mokro to zaraz mogę go posiać:) Tylko podobno mrozy
                          mają przyjść więc chyba nie :)
                          A może by tak bób w rynnach - tak jak groszek ? hmm
                          Ten patent mnie zafascynował - chciałabym wszystko w rynnach a potem
                          szast-plast do ziemii :)
                          • leloop Re: Było tak 27.02.10, 08:30
                            chciałabym wszystko w rynnach a potem szast-prast do ziemi :)

                            masz podobnie jak ja ;) juz mam przygotowana porcje rur (maz robi w
                            budownictwie, odpadow sporo :) ), jak tylko potwory pojda do szkoly po feriach
                            zaczynam "rurowac"
                            niby dlaczego tylko groszek mial lubic rury ? :)
                          • yoma Re: Było tak 28.02.10, 13:11
                            Temu bobU, jak siedzi w ziemi, parę dni mrozu niestraszne. Mądrzy ludzie radzą,
                            żeby siać, jak tylko ziemia rozmarznie, nawet pod koniec lutego może być.
                            • lellapolella Re: Było tak 28.02.10, 13:44
                              temu bobu, nawet jak już wylizie temperatury rzędu -4 mogą nastukać:)
Pełna wersja