Oczko wodne

22.03.10, 10:04
Witam,na dniach kupuję dom, gdzie w ogródku są dwa oczka wodne.
Wcześniej nie miałem do czynienia z takimi rzeczami więc proszę Was
o opinie czy warto mieć te oczka czy lepiej je zasypać i nie mieć
problemu? Nie ukrywam, że podobają mi się takie rzeczy ale nie wiem
jak wziąć się do tego co zrobić? Sądzę, że jedno oczko jest
przygotowane w 90% bo stoi w nim normalnie woda a drugie oczko jest
suche. Co trzeba jeszcze dokupić żeby to funkcjonowało jakie kwiaty?
jakie rybki? czy pompy powietrzne są też potrzebne? Proszę mi
doradzić co mam zrobić . Z góry dziękuję i pozdrawiam
    • ted2222 Re: Oczko wodne 22.03.10, 10:51
      www.oczkowodne.net/
      www.pmp.p-net.pl/
      forum.oczkowodne.net/
      sklep.oczkowodne.net/
      • zygmunt.1 Re: Oczko wodne 28.03.10, 09:44
        Ja na działeczce 500m kw.początkowo miałem malutkie oczko plastikowe o poj.około
        160 l i zdawało egzamin.Nawet jest sposób aby tam nawet zimowały ryby.Potem
        oczywiście ono zrobiło się za małe i w tamtym miejscu zrobiłem prawdziwe oczko
        1,3m głębokie i 2x3 szerokie.A szkoda było mi to małe wyrzucić więc zrobiłem w
        innym miejscu to małe ponownie.A czy to zdało egzamin sam oceń po fotkach.Ja nie
        wyobrażam sobie działki bez oczka.
        Masz tu podane sporo linków dot.oczek,roślin,sprzętu i najpierw sobie poczytaj
        a potem zadecydujesz co chcesz.
        Oto moje fotki dwóch oczek.
        picasaweb.google.pl/zygmunt.damian/OczkoWodneDuE#
        a tu jest małe
        picasaweb.google.pl/zygmunt.damian/OczkoWodneMaE#Pozdrawiam
        • doroteja_z_brzozy Oczko wodne i trawa 28.03.10, 12:47
          zygmunt: "a tu jest małe"

          nie ma. ;-)

          Ty, Zyga, lepiej powiedz, jak doszedłeś do takiej trawy
          pampasowej!:-)
          • zygmunt.1 Re: Oczko wodne i trawa 28.03.10, 18:24
            A u mnie się otwiera.Masz jeszcze raz:
            picasaweb.google.pl/zygmunt.damian/OczkoWodneMaE#
            Kiedyś uprawiałem te trawy w gruncie ale po zimie padały.Okrywałem na różne
            sposoby i tak padały bo mam na działce ziemię torfową i długo trzyma wilgoć.
            Potem wymyśliłem uprawę w dużej doniczce i zdało to egzamin.Na zimę chowam do
            kanału garażowego a na wiosnę wkopuję do ziemi i sobie dalej rośnie.Można przed
            posadzeniem rozdzielić i wsadzić do kilku doniczek.Proste co.Powodzenia .
            • deerzet Re: Oczko wodne i trawa 28.03.10, 20:57
              Mnie się też otwiera.
              Może {Doroteja} musi klepnąc w mini-zdjątko w szeregu u góry, tam,
              gdzie lupka systemowa Łyndołsowa pomocy udziela [>> Wszystkie
              programy >> akcesoria >> ułatwienia dostępu >> program "lupa"]? ...

              Mała uwaga ekologisty nie-egoisty:
              Typowy błąd jest popełniony u {Zygmunta_pierwszego} - wokół jego
              oczek wodnych nie ma ani jednej przerwy między kamieniami obrzeża
              stawku. Drobna zwierzyna ma utrudniony dostęp by się napoić, z
              powodu za wysokich kamieni. A jak się do stawku już dorwie, to
              wyłazi tam godzinami albo w ogóle. Nawet krótkoszyje ptaki mają tam
              trudność w pojeniu się.
              Proponuję wymienić obłe kamienie brzeżne na płaskie - np.
              piaskowcowe. I dodać coś na kształt rampy, schodzącej lekko w toń
              wody.

              U mnie sprawdza się duży płaski, posłużny kamień, oparty na kamieniu
              zatopionym na dnie pojnika, z małego takiego stawku uczynionego.
              Kamień opieram na brzeg stawku na wiosnę, zimuje on wyjęty.

              A kompozycja wokoło - palce lizać, {Zygmuncie.!}!
              • ted2222 Re: Oczko wodne i trawa 28.03.10, 21:17
                Ale bełkot, tej "lyteratury" nie da się czytać.
                Drogi deerzecie nie spamuj.
                • deerzet Pomocny meldunek 29.03.10, 12:20
                  Ma rację ted_z_czterema_dwójkami.
                  Dałem plamę.
                  Zmieniam:
                  "... płaski, posłużny kamień, oparty na ..."
                  na:
                  "... płaski, podłużny kamień ...".
                  Teraz już wszystko jest na swoim miejscu w tej poradzie.
                  Dzięki niezmierne za adiustację.

                  ***

                  Któż lubi zamordyzm...
                • doroteja_z_brzozy oczko bez wody 29.03.10, 17:22
                  teddwadwa...: "Ale bełkot, tej "lyteratury" nie da się czytać"

                  zachowujesz się ted jak mały tedzik: nie rozumiesz i zaciskasz
                  piąstki.
                  czy mnie/nas to dziwi? nie dziwi. deficyty często są wyrażane
                  właśnie w taki sposób, w jaki to zrobiłeś. :-)
                  bełkot... mójboszszsz... signumtemporisotemporaomoresbezamores!;-)
    • deerzet Lubi, gdy ssą? 22.03.10, 13:40
      Pierwsze primo - lubi {Scorpion} komary?
      Jak za bardzo nie - niech zasypie.
      Jeśli nie bardzo, ale nie chce zrezygnować z porannego zapachu
      bagna - niechże w obu zalęgnie rybki.

      Drugie primo - domownicy będą lubić jw.?
      Niech się spyta.
      U mnie nawet beczka pod rynną jest powodem palpitacji serca pewnej,
      dość małomównej, sąsiadki. Po 10 latach wreszcie się od jej
      koleżanki dowiedziałem, dlaczego ta 1. tak koso patrzy na mój pojnik
      [bez rybek]. A właściwie na nie mój, ino ptaków.

      Trzecie primo - jeśli lubi i komary, i rybki, i ptaki, a i koty
      , niechże na środeczku stawku nie robi tryskawki [z boku?] - a
      zamiast jej wysepkę trwałą dla ptaków pojenia się, kąpieli i
      odpoczynku. Jak stawki większe,, wysepka wyspą się zda - to może i
      nawet jaka kaczka z mandarynem zaleci, a to duża rzadkość.

      Po czwarte primo - na parapecie okiennym trójnóg niech ustawi i w
      rolę ptakoobserwatorów się z lunetą, na staw wystawionną, postawi.

      Reszta wiedzy sama z czasem i upływem krwi kapki przyjdzie.
      Choć, jeśli rybek nie chce mieć, a i zazieleniania wody tamże także -
      bez chemii stosowania nietaniego, niech się latem za słomą żytnią
      rozglądnie, w mini-snopek ją zwiąże, w siatkę plastikową jakąś
      umieści i ciepnie, dociążając, w toń.
      Sprawdzone - zadziała.
      Wiedza to, żtp., tajemna.

      A, jeszcze i to: jeśli ma kilka milionów groszy polskich na zbyciu
      to zachwalam znaleźć taką grubą folię z nadrukiem w kształt kamieni
      i żwiru uczynioną, specjalnie dla udawania den stawowych - bardzo
      szeroką, pono do 10 metrów. I wyściele.
      Inaczej z tego drugiego stawu u {Scorpiona} wody znów odejdą i
      szczezną tam karasie, a, zda się, sum może i? ...
      • gabula777 Re: Lubi, gdy ssą? 22.03.10, 19:51
        To zależy czy lubisz takie rzeczy, ja wolę w upalne dni przejść się nad
        naturalne.W chłodne i deszczowe dni na widok wody dostaję dreszczy :), więc po
        co mi taki kłopot.Ja bym oceniła czy znajdują się w odpowiednio dobranym
        miejscu, czy nie wygląda jak kałuża na środku trawnika, nie wszędzie oczko
        dobrze wygląda, a już najgorzej na podwyższonym terenie.
      • margot50 Re: Lubi, gdy ssą? 22.03.10, 20:47
        A po co ta słoma? I czy to musi być żytnia?
        Słyszałam ,że gdzieś dzwonią, ale nie jestem pewna.Dzięki, pozdr.M
        • deerzet Woli, gdy topią. 22.03.10, 22:51
          Słoma antyzieleniaczem jest dla wód. Żytnia najlepsza, mówią.
          Pod warunkiem jej zatopienia na wiele miesięcy i nie wyjmowania z
          toni.

          To nic, że dzwoni - to początki otosklerozy.
          O to niech się zamartwi otolaryngolog, a chybko!
          • margot50 Re: Woli, gdy topią. 23.03.10, 07:47
            Dzięki, dzięki! Ale skąd ja słomę żytnią znajdę teraz, bo zacznie się
            zaraz zielenić w oczku. A czy wyschnięta trawa pampasowa co sobie leży
            zwalona śniegiem się nada? Snop spory? :)pozdrawiam z Wrocławia
            ps. a na otosklerozę to nie ma ratunku, ino umierać!!
            • deerzet Niechże poszuka ... 23.03.10, 16:33
              Niechże słomy poszuka w kącie, gdzie standardowo, w okolicy
              przesilenia zimowego, chrześcijany w Polszcze stawiają ją, by z niej
              starochrześcijańskim zwyczajem ciągnąć wróżebne słomki.
              Może pod szafę jakie źdźbła zbłądziły obłe?
              "Obłym" był dobrym prorokiem...

              ---

              "Oto..." częściej czuli się do pań, zaniedbana odcina drugi zmysł,
              wyostrzając resztę.
              Niebójnic, a audiologa zainteresuj, o {Margot}.

              ***

              Też uwielbiam uśmiech Adżanki, choć za często kroi się, pono...
              • margot50 Re: Niechże poszuka ... 23.03.10, 17:10
                Ja Cię dopytuje o możliwość wykorzystania zaschniętej trawy pampasowej
                do odgloniania oczka, a Ty mi staropolskie sredniowieczne bajki
                opowiadasz - wnuczki nie masz? :)
                • deerzet szybka riposta, acz spóźniona 28.03.10, 21:14
                  NO już dość tych tajemnic, Deerzecie.

                  Zatapianie wkładek z niektórych roślin w stawkach daje efekt gnicia,
                  gnicie odtlenia wodę, brak tlenu dość znacznie ogranicza możność
                  rozwoju wodnym glonom. Więc i odzielenia wodę stojącą w stawku,
                  podobne jak jej natlenianie tryskawkami. Tak samo działa zarybianie -
                  ale wtedy wkładka gnilna może i odtlenić i rybki - nie łączmy tych
                  sposobów :(

                  Prawdę mówiąc nie mam pojęcia, dlaczego w poradnikach mówią, że
                  najlpsza do tego jest żytnia słoma, rzeczyq ywiście zimą dość
                  rzadka ;)

                  Domyślam się, że zatapianie np. słomy ryżowej nic nie daje, przecież
                  niej takie na wodę odporne maty produkują. Słoma z bambusu też chyba
                  nie.
                  Jak sprawdzę, czytrawa pampasowa się rozłoży, to jesienią o tym
                  niechybnie powaidomię.
                  Moja niby-pampasowa trawa, jaka panoszy mi się kole mego pojnika,
                  właściwie ptasiego, wkłada całowakacyjnie swą brodę do toni wody i w
                  żaden sposób nie chce gnić.
                  Rżnijmyż reż
                  - a nuż?

                  A wróżenia ze słomy w Tę Noc nie odważałbym się zwać bajdą, bo to
                  starosłowiańska wróżda, pardon - wróżba jest ...

                  D.

                  P.S. Przepraszam za przegapienie me, o reżu nie wiem za wiele, ale
                  gnicie nie jest mi obce ;)

                  d.
                  • margot50 Re: szybka riposta, acz spóźniona 29.03.10, 13:15
                    Dziękuję Mistrzu Szybkiej Riposty, w oczku są ryby, więc odtlenianie
                    odpada. Nie po to go dotleniam tryskawką /jak ładnie to nazwałeś/,
                    by dusić ulubioną przekąskę okolicznych kotów. Normalnie używam anty
                    glon
                    Gardeny i jest ok. Woda krystalicznie czysta a teraz zatrzęsienie
                    żab, które pojawiają się "z nikąd' i za chwilę znowu znikną
                    pozostawiając po wizycie olbrzymie kule skrzeku? /to coś z czego
                    rozwiną się kijanki/ Rybki maja ekologiczny pokarm, ale zawsze kilka
                    żabek się uchowa i zostają na stałe. Tylko te moje żaby to jakieś
                    mało kumkate są.
                    Rozpisałam się nie na temat, to pewnie wina wiosny :) pozdrawiam M.
      • obrobka_skrawaniem Sloma zytnia 28.03.10, 20:21
        > ... niech się latem za słomą żytnią
        > rozglądnie, w mini-snopek ją zwiąże, w siatkę plastikową jakąś
        > umieści i ciepnie, dociążając, w toń.
        > Sprawdzone - zadziała.

        Na jakiej zasadzie to dziala?
    • doroteja_z_brzozy Re: Oczki wodne 22.03.10, 20:31
      scorpion: "...są dwa oczka wodne..."

      uff. ja tam widuję same oczki. ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja