Dodaj do ulubionych

mrowisko pod korzeniami młodych drzewek owocowych

24.08.10, 10:28
na wiosnę posadziliśmy młode drzewka owocowe, które trochę zarosły
perzem; obecnie delikatnie odkopaliśmy, powiększyliśmy obrzeże
drzewka, odchwaściliśmy i niemiła niespodzianka: pod korzeniami
składowisko jaj mrówek. I jak drzewka mogą rozwijać się, co robić?
Obserwuj wątek
    • doroteja_z_brzozy Re: mrowisko pod korzeniami młodych drzewek owoco 24.08.10, 20:13
      "I jak drzewka mogą rozwijać się, co robić?"


      normalnie nie mogiem ;-)
      • dar61 Ale wytrzyj... 25.08.10, 01:35
        {Doroteja_z_b.}:

        ...nie mogiem ...

        Moja mama mawiała wtedy - "To puść!".
        ;-)
        • doroteja_z_brzozy Re: Ale wytrzyj... 25.08.10, 12:22
          Daro: "Moja mama mawiała..."

          czy "wytrzyj" to część maminej rady, czy też Darowa finezja? ;-)
          • dar61 Wężykiem! 25.08.10, 21:28
            {Doroteja_z_b.}, czujnie:

            ...czy to część maminej rady, czy też Darowa finezja?...

            Wijąc się ździebko pod czujnym spojrzeniem {D.} Dar doda, że i
            to, i to.
            .

            Mama Darowa wychowywała poprzez rzucanie na głębokie błotko [tonując
            dziecięce przestrachy] kpiąc:
            - Mamo!!! Mamo! Kura się na mnie patrzyyyy!!!.
            • doroteja_z_brzozy atencja :-) 26.08.10, 10:48
              Dar: "Wijąc się ździebko pod czujnym spojrzeniem {D.}
              uważnym! li tylko.;-)

              "Dar doda"
              Doda? ach... niech tam. ;-)
    • dar61 Ad anty-mrowisko 25.08.10, 01:39
      Antylopa odrzekłaby na pytanie lopy, że mrówki odstrasza stale
      utrzymująca się w glebie wilgoć.
      Drzewko podsypać - po odgarnięciu resztek mrowiska - kompostową,
      naglinioną ziemią.
      I lać wodę do imentu...
      Odejdą jak niepyszne.
      • hbinko Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 13:27
        no tak, Wy ze mnie dworujecie, a mnie wcale nie do śmiechu; a z tą
        gliną i laniem do bólu spróbuję, dzięki, pozdrawiam
        • yoma Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 13:47
          Tylko nie zalej drzewek, one wcale nie lubią stać w wodzie.

          Co do mrówek, one drzewek nie jedzą...
          • hbinko Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 15:01
            ale hodują mszyce na drzewku, których odchody bardzo im smakują, a
            mszyce zjadają drzewko... i koło się zamyka
            • yoma Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 15:04
              Nie odchody, tylko wydzieliny... a poza tym myślisz, że jak przepędzisz mrówki
              spod drzewka, to przestaną hodować mszyce na drzewku? Mszyce tęp, nie mrówki,
              rękę karaj, a nie ślepy miecz :)
              • hbinko Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 15:26
                Mrówki opanowały 2500 mkw mojego ogródka, jeszcze trochę i wejdą do
                domu, gdy pielę na kolanach w 5 minut opanowują buty, łydki; poza
                tym jeszcze dobijają mnie krety, brzęczyki omijają wokół jakby na
                złość tańczyły i taranują dalej wszystko co po drodze, łapka albo
                zacina się, albo są tak inteligentne, że potrafią z powrotem
                otworzyć sobie tunelik.
                • doroteja_z_brzozy Re: Ad anty-mrowisko 25.08.10, 18:13
                  hbinko: "Mrówki opanowały"

                  H(a)binko, a jak u Ciebie ten areał wygląda? przystrzyżony,
                  wygrabiony? a ptasio jakiś Ci tam zalatuje?
                  mszyce, mrówki... jeśli stworzysz ogród przyjazny ptakom, gadom,
                  płazom, owadom to on sobie jakoś poradzi. o "jakoś" oczywiście
                  możemy pogadać. :-)
        • dar61 Jak bym śmiał... 25.08.10, 21:18
          Jak bym śmiał żartować z problemów {Hbinki}!
          Podkreślam - u mnie mrówki wtedy odeszły z piaszczystego
          ogródka pod płyty chodnika, jakie im opodal podścieliłem, kiedy
          zacząłem dogliniać działkę, sypać mnóstwo kompostu.
          One nie lubią gleby mającej dużą chłonność wobec wody. Gleba czyni
          się wtedy dla nich "chłodna", wilgotna.

          Drzewka u {Hbinki} warto podścielić glebą próchniczną, podbierając
          delikatnie tę rodzimą za piaszczystą - ona "utrzyma" wodę. Z czasem
          drzewko można wyściółkować, by tam gleba nie przesychała.

          {Gabula} mnie pięknie sprostowała - nie wolno przelewać niczego
          zielonego. Ale kontrolować, by się nie przesuszały do imentu.

          Mrówek, Szanowna {Hbinko}, proszę się nie obawiać, takoż
          [niewielkich] ilości mszyc.
          I te, i te mają coś nam do zakomunikowania.
          • hbinko Re: Jak bym śmiał... 26.08.10, 09:25
            odpowiadam, a właściwie opowiadam: od 2 lat staram się pozyskiwać
            coraz większy areał do posiania warzyw i kwiatów, "własnymy ręcamy"
            kopię, kopię i wyciągam, wyciągam te wąsy perzu (nie chcę stosować
            żadnych randapów i in. paskudztw). Tak więc jakaś 1/3 ogródka jest
            wolna od perzu i rosną wymienione warzywka i kwiatki, na 1/3 rośnie
            trawa i drzewka owocowe, trawa ścinana "regulaminowo", reszta to
            domek i stawek. I tak: żaby wyganiam z garażu gdy zabłądzą klaskając
            (nie za głośno, coby się nie stresowały), gdy przylatują boćki lub
            dzikie kaczki staję i nie ruszam się, coby ich nie spłoszyć, rudziki
            mają stałe miejsce na kolumnach, tam się rozmnażają, przez nich nie
            mamy dokończonej budowy, bo szkoda je przeganiać (chcieliśmy w tym
            roku zrobić porządek, ale były szybsze i gniazda uwiły, już dwa razy
            się mnożyły tego lata), a mrówki najpierw były na obrzeżach wzdłuż
            płotu, ale idą coraz bliżej i osaczają nas. Gleba z natury raczej
            mokra, no może po tych upałach trochę przeschła, chociaż była na
            okrągło podlewana (z rana od 4-7 i wieczorem); a krety grasują jak
            chcą pomimo pułapek, jak skopię ziemię i coś posadzę, na drugi dzień
            mam "karpatkę". Co do nawożenia: obok pasą się krowy, jeżdżę taczką
            i zbieram, kompostuję i to jedyny nawóz jaki stosuję. I to by było
            tyle, pozdrawiam
            • doroteja_z_brzozy Re: Jak bym śmiał... 26.08.10, 10:43
              hbinko: "rudziki
              mają stałe miejsce na kolumnach, tam się rozmnażają"

              coś się mię wydaje, że te Twoje ptaszki to kopciuszki.:-)
              • hbinko Re: Jak bym śmiał... 26.08.10, 11:50
                A to się mój chłop zdziwi, jak mu powiem, że kopciuszki, wszystkim
                odwiedzającym pokazuje, chwali się, a oni kiwają głowami... może i
                kopciuszki, takie małe; zajrzałam w google: rzeczywiście rudziki to
                nie są, tak, raczej kopciuszki, dzięki za oświecenie
    • alfika Re: mrowisko pod korzeniami młodych drzewek owoco 26.08.10, 10:58
      jakby to było nie pod drzewkiem, to powiedziałabym - przekop, odkryj
      nieco mrowiska, jak trza, to kilka razy - przeprowadzą się
      albo szpaki czy inne kosy zrobią porządek
      dośc okrutne
      ale czasem skuteczne -
      alfika, posiadaczka mrówek na działce w każdym kolorze i rozmiarze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka