Witam
w zeszłym roku w październiku zasadziłam na działce 2 sadzonki malin (były to takie 2 badyle).

Nie przycinałam, takie zostawiłam.
W tym roku dalej w ziemi tkwią takie same 2 badyle. Borówki już zapączkowały i inne krzewy i drzewa też.
Chciałam kupić nowe sadzonki, ale w sklepie sprzedają dokładnie to samo co ja mam na działce,
więc się wstrzymałam, bo nabrałam nadziei, że może z moich jeszcze coś będzie?
Jak myślicie kupić nowe, czy jeszcze dać szansę tym moim?