Dodaj do ulubionych

"pozyteczne" drzewo

26.05.11, 13:29
mamy na trawniku miedzy domami na terenie nalezacym do wsponoty mamy uschnieta grusze.
Padla propozycja zasadzenia nowego drzewa. jakiego? nie ma pomyslu.
Moze istnieja jakies szczegolne, pozyteczne, wyjatkowe...

nie nudze sie, tylko nie znam na drzewach':)
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 26.05.11, 14:24
      Przede wszystkim należy określić, jakie tam są warunki. Inaczej nowe drzewo może zmarnieć, jeżeli trafi w nieodpowiednie dla siebie miejsce.

      Czy ziemia jest piaszczysta, czy gliniasta? Jakie jest w tym miejscu nasłonecznienie? A może wiadomo coś na temat odczynu gleby?
      • dar61 Warunków ... 26.05.11, 18:14
        ... cd.:
        - czy może dorosnąć wyżej 1. piętra?
        - czy, jeśli niskie - może dawać uczulający drobny meszek na owocostanach?
        - czy na drzewie może być domek dla dzieci?
        - ... domek dla ptaków?
        - czy musi być owocowe - owoc jadalny przez dzieci [czy tylko przez dorosłych]?
        - czy owocem drzewa może być wszędobylski kłaczkowaty puch?
        - czy może mieć, niestety, opodajające jesienią listowie?
        - czy musi byc iglaste 1-, 2-, 3-, 5-igielne?
        - czy może być wolnorosnące?
        - czy może mieć niepokojący szelest liści, kiedy będzie bardzo szybko rosnące?
        - czy musi mieć szerokorozłożystą koronę, taką na 4 ławki pod nim?
        - czy koronę ma mieć stożkowatą, praktycznie bezcieniową?
        - czy może płaczącą?
        - czy może mieć, kiedy je mróz wiosną nie uszkodzi, wielgachne kwiaty?
        [...]
        - czy musi mieć koronę strzyżoną w piramidkę, w sześcian, wystrzyganą na wylot - wg. opcji przegłosowanej przez walne zebranie?
        - czy ...
    • floryjan Re: "pozyteczne" drzewo 26.05.11, 18:20
      > Moze istnieja jakies szczegolne, pozyteczne, wyjatkowe...

      istnieją - Lipa :-) (ewentualnie jeszcze tylko dąb) :-)

      Oczywiście należy brać pod rozwagę wszystkie argumenty przytoczone przez Horpynę i Dar'a
      • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 26.05.11, 19:35
        Żartujesz? Jakby lipa zaczęła tam kwitnąć, to podniósłby się wrzask, że pszczoły zagrażają dzieciom bawiącym się na podwórku.
        • floryjan Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 10:51
          horpyna4 napisała:

          > Żartujesz? Jakby lipa zaczęła tam kwitnąć, to podniósłby się wrzask, że pszczoł
          > y zagrażają dzieciom bawiącym się na podwórku.

          jak wnoszę na tym podwórku nie uświadczysz kosza na śmieci, a najbliższy śmietnik jest o lata świetlne.

          Profilaktycznie proponuję zabetonować wszystkie trawniki i rabaty, co by jakiś "robal ludojad" czy mrówka "zabójca" nie zaatakowały czyjegoś berbecia. :-)

          ps. proponuję zatem zostawić uschniętą jabłoń - ta już nie powinna zakwitnąć

          pozdrawiam :-)
      • wrexham Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 06:42
        pod jakim względem dąb jest bardziej pozyteczny niz jakies inne drzewo? słyszałam, że np. w porównaniu do brzozy ma wręcz niekorzystne działanie dla ludzi (ale to juz jest kwestia wiary w energię i w to, że spanie na poduszce z rzeżuchy jest zdrowe)
        • floryjan Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 10:47
          po pierwsze - autorka słowo "pożyteczne" napisała właśnie tak - w cudzysłowie
          po drugie - tak ujęta "pożyteczność" jest bardzo subiektywna i daje szerokie pole do popisu w zależności co kto lubi. (dla mnie dąb jest "pożyteczny" chociażby ze względów wizualno-estetycznych, nie twierdzę, że każdemu musi się podobać, ktoś innym może go cenić ze względu na świetną jakość drewna itd itp..)
    • kaskahh Re: "pozyteczne" drzewo 26.05.11, 20:29
      aaaaa. widac, ze sie naprawde nie znam, czytajac tu te podpowiedzi. Dziekuje. Pojecia o glebie nie mam, pogadam z sasiadami.
      A argument o lipie, ze pszczoly... wiem, ze lipy byc nie moze, bo wlasnie biegaja dzieci, jest hustawka nieopodal.

      • bakali Re: "pozyteczne" drzewo 26.05.11, 23:37
        Odpieram argument, pszczół już prawie nie ma, człowiek skutecznie je wytępił. Zamiast nich będą przylatywać np. trzmiele, ale czy one kiedys komuś zrobiły krzywdę? Poza tym nie demonizujmy owadów, im przecież w głowie zawsze tylko kwiaty i nektar, a nie latanie za dziećmi, żeby im zrobić krzywdę.
        Lipa pieknie pachnie, argument na plus.
        • dar61 Na lipę [szukając kontrargumentów] 27.05.11, 00:11
          Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
          Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,


          Choćbyś się w fotel wbił, to celne promienie
          Ugodzą w twój blat stolika rozbryzgane cienie.
          Tu zawżdy kleksy z góry skoro docierają,
          Tu słowicy, tu szpacy zrzut swój opierają.
          Z tego kleistego spadu pracowite mrówy
          Biorą spadź, co potem plami pańskie przeguby.
          Ta też swą mocą skrycie sprawić umie ładnie,
          Że człowieczy zad łatwo ku stołu przypadnie.
          Nie, żebym odradzał, lecz mię się tak widzi
          Że ta lipa niejedną w was osobę zbrzydzi.
        • wrexham Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 06:37
          no tak, juz slysze te wrzaski, że "bąk" przyleciał...;
          osobiście uwielbiam trzmiele, ale uwierz, że straszą o wiele bardziej niz pszczoły gabarytami i "buczeniem"; do tego potrafią użądlić jak już nie mają innego wyjścia;
          • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 07:53
            Ja o tych pszczołach trochę żartowałam, ale niestety w ostatnich czasach ludzie dostają świra na temat szkodliwości wszystkiego dla dzieci. Mimo wszystko dawniej ludzie byli pod tym względem jakoś bardziej normalni.

            U mnie w ogródku przydomowym jest mnóstwo pszczół; prawdopodobnie przylatują z pasieki SGGW odległej o jakieś 1,5 km. A że o każdej porze roku u mnie coś kwitnie, to nic dziwnego, że się stołują. I dobrze.
            • szadoka Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 08:30
              Horpyno, ale masz fajnie z pszczolami. U mnie tylko dzikie pszczolki. Uwijaja sie wlasnie przy kocimietce.

              A drzewo - moze orzech?
              • bakali Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 08:37
                Kasztanowiec? Ładnie kwitnie, dzieci miałyby frajdę z kasztanami.
                Głóg - jest nieduży, można go ładnie uformować, np. w kulę, i wiosną pięknie kwitnie.
                • yoma Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 12:14
                  Głóg ma kolce, dzieci się ponabijają :)
            • wrexham Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 10:20
              pewnie, ze fajnie jak przylatują :)
              ja dzieki temu, że zdecydowałam się wreszcie w tym roku na różaneczniki, miałam u siebie piękne trzmiele właśnie; swoją drogą w Anglii w programach przyrodniczo/ogrodniczych widziałam porady jak zaprosić trzmiele do siebie do ogródka, jakie im "domki" zrobić, żeby zatrzymać na dłużej; tylko u nas jak cos zabrzęczy to z miejsca panika, ze dziecko zagryzie; a dziecko prawidłowo nauczone nie sprowokuje trzmiela do ataku; ale przecież łatwiej postraszyć: uważaj bo ugryzie!!!! (pies, psczoła, trzmiel itd.) i mieć spokój..., a że się w ten sposób hoduje dzieciaki bez szacunku do przyrody, a jedynie w wielkim strachu przed nią to i nie dziwota, że wolą zadeptać wszystko co żywe niż sie temu przyjrzeć z ciekawością...
              • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 11:28
                Jak byłam dzieckiem, to zdarzało się, że mnie ugryzła osa, czy użądliła pszczoła. I dzięki temu wiem, jak tego uniknąć i co zrobić po ewentualnym użądleniu. To lekcja życia, chowanie pod kloszem jest bardziej szkodliwe. Potem dziecko wyrasta na istotę zupełnie nieprzystosowaną do normalnych warunków. Musi być sterylnie, szkło i beton.
              • yoma Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 12:16
                To trzmiele gryzą? Zawsze myślałam, że one bezżądłowe.
                • wrexham Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 13:53
                  gryzą żądłem :))))))
                  ale slyszałam, że tylko sporadycznie, jak się je postawi pod ścianą;
                  ja juz tyle wykarmiłam miodem i dżemem/wodą z cukrem (jak nie było miodu w domu) i żaden mnie nie ukrzywdził ;)
                  za to prawie każdy robił nade mną pożegnalną rundkę ;)
                  • yoma Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 16:29
                    To miłe :)
    • kaskahh Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 13:05
      lipa ladnie pachnie, ale potem lata takie cos biale prawda?
      • bakali Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 13:18
        Białe coś lata od topoli.
        • wrexham Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 13:56
          no, a z lipy troszkę pokapuje słodkie na głowy tych co to by chcieli w cieniu itd... :)
          • bakali Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 14:13
            Proponuję sztuczną palmę, jak w Warszawie. Nic nie kapie, nic nie lata, ale koniecznie musi byc z ekologicznego tworzywa, żeby pretensji nie składali jeszcze ekolodzy.
            • mjot1 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 20:28
              Rację ma Horpyna. Kwitnąca lipa zagrożeniem śmiertelnym jest dla ludzkości cywilizowanej ;-)
              Popieram Bakali. W środowisku wspólnotowym jeno „palma warszawska” pożyteczną być może.
              • noname2002 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 20:38
                Na pewno odpada grusz czy jabłoń, gleba będzie "zmęczona". Na czym ma polegać "pożyteczność" drzewa?
                Ja bym posadziła kasztanowiec czerwony, ma przepiękne kwiaty, jak czerwonożółte hiacynty.
                • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 21:15
                  Pod warunkiem, że jest tam miejsce. Kasztanowce mają dość szerokie korony i potem są pretensje, że włażą do okien, zacieniają i w ogóle to trzeba im poobcinać te gałęzie, ble, ble, ble...

                  To już bezpieczniej posadzić jakieś małe drzewko. Jarzębinę, albo jakiś inny małogabarytowy gatunek jarzębu - mączny, szwedzki, czy pośredni.
                  • baas1 Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 00:21
                    Kocham lipę, kojarzy mi się z dzieciństwem, ale tamta lipa jako samotnie (na pewnym areale) rosnące drzewo miała też wielką koronę, więc się pewnie nie nadaje, bo się rozrośnie. Piękna była i taka szemrząca od pszczół w lecie i taka ciepła. Ale jak to tak przy bloku, to może jarzębina?
    • mjot1 Re: "pozyteczne" drzewo 27.05.11, 22:28
      kaskahh napisała:
      > Moze istnieja jakies szczegolne, pozyteczne, wyjatkowe...
      Tak. Każde ;-)
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,73870449,74600528,Sosna.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,6128064,6149972,Brzoza.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,5743057,5859344,Buk_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,39986904,40077542,Re_Lipa.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,309,74219233,74890111,Osika.html
      Byleby tylko jak najmniej „szlachetne” one były.
      Bo ta tzw. „rasowość” to sztuczność (czyt. skundlenie) jest przecie.
      • anerim Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 06:53
        mjot1, najpiękniejszy opis brzozy jaki czytałam. W tym roku posadziłam taka malutką, z miłości do brzóz, taką płaczącą, wszystkie gałązki ma zaczesane na jeden bok, to dobrze?
        • mirzan Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 07:35
          Czeremcha.
          • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 11:06
            Czeremcha nie, bo jeszcze walnięci rodzice doczytają się, że czeremcha jest trująca, zwłaszcza nasiona... ciekawe, czy oni w ogóle pozwalają dzieciom wchodzić do lasu, albo na najzwyklejszą łąkę (jaskry przecież też są trujące)?

            Jednak najlepsza będzie jarzębina, zwłaszcza że nie ma żadnych specjalnych wymagań glebowych. Może rosnąć zarówno na torfowiskach, jak i na piachu.
            • mirzan Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 12:54
              Więcej pożytku z czeremchy niż z jarzebiny. Trująca nie jest,a pestek ile w końcu można zjeść.
              Zresztą małe dziecko nie rozgryzie pestki.A w czasie kwitnienia oba drzewa śmierdzą.
            • mamap Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 08:01
              Jarzebina bdb pomysl: nie rosnie za wysoko (sasiedzi i ADM nie beda kazac przycinac), wyglada pieknie,koraliki dzieci luba robic, ptactwo pozytek z owockow tez ma wiec i pedagogicznie bedzie. Mamy jarzebina na podworku. Inne wymienione. Kasztan piekny,ale wysoki bardzo. Jedna z sasiadek uznala,ze brzoza jest szkodliwym drzewem (rosla przy plocie jej ogrodka) tak podkopowala biedne drzewo,ze padlo po jakiejs wichurze. Swierk tez przycinala stopniowo. Te drzewa byly posadzone przez ADM zaraz po wybudowaniu naszego bloku, w 1980 r
              • mjot1 Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 11:24
                mamap napisała:
                > Jedna z sasiadek uznala,ze brzoza jest szkodliwym drzewem

                Ta... Brzozy wredne są.
                Szkodliwością swą nie ustępują gatunkowi najbardziej zabójczemu - drzewom przydrożnym.
                • mirzan Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 12:56
                  Najbardziej wredne przydrożne topole.Brzozy promieniują dobrą energią,ale tylko dla tych,
                  którzy wierzą w to,czego nie widać.
                • mamap Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 13:59
                  Dlaczego brzozy szkodliwe i wredne sa? w sanatoriach ludzie po zawalach i innych kardiologicznych problemach na specerach obejmuja brzoze -takie zalecenie doktorow.Sok z brzozy namietnie pity jest, w butelkach sprzedaja w ekologicznych -i nie tylko-spozywczakach. Moj Tata chodzil wiosna i sok z brzozy toczyl i pil. Ta brzoza,ktora sasiadka wyrugowala rosla bezkonfliktowo w rogu ogrodka, ten nieszczesny swierk wyrznela, bo piwonie posadzila. Brzoza byla piekna, swierk tez. Sasiadka stracila mieszkanie bo czynszu nie placila. Zostala po niej zla pamiec.
                • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 14:26
                  Oczywiście, wiadomo przecież, że drzewa przydrożne z premedytacją wyskakują przed jadące szosą samochody...
                  • mirzan Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 23:33
                    horpyna4 napisała:

                    > Oczywiście, wiadomo przecież, że drzewa przydrożne z premedytacją wyskakują prz
                    > ed jadące szosą samochody...

                    Po co mają wyskakiwać,wystarczy,że topole przy małym nawet wietrze,rzucają gałęzie
                    na głowy,dachy samochodów.Konar grubości uda,to nie żarty.
                    Z czeremchy pożytek dla ludzi i ptaków.Nigdy swojej brzozy nie skaleczę,aby napić się soku.
            • mamap Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 14:03
              Jeszcze kalina koralowa-niewysokie piekne drzewko o ladnych lisciach i owocach, na naszych Jarach sporo ich jest i bardzo je lubie.
              Jak dobrze pojdzie to na jesieni jakis krzaczek zostanie zatwierdzony.
              • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 14:24
                Jesteś pewna, że na Ursynowie rosną kaliny koralowe? Bo ja nie widziałam, natomiast widuję wszędzie jarzęby (jarząby?) szwedzkie. Kaliny mają raczej pokrój krzewiasty.
                • mamap Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 14:38
                  Ktos mi kiedys powiedzial,ze to kalina (nie jest krzewiasta, nie jest to "buldonez"). To w takim razie optuje za jarzabem szwedzkim-wyjatkowo ladne drzewko,takie ksztaltne, ma piekne liscie i te owocki korale koralowe. Tylko gdzie je teraz kupic? Kiedy wybudowano nasze bloki (1980-81) spoldzielnia posadzila duzo ladnych drzew i krzewow. Lacznie z czeresniami.
                  • horpyna4 Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 15:27
                    Teraz raczej nie sezon, chociaż czasem sprzedają zadoniczkowane drzewka z bryłą ziemi. Na pewno warto popytać w centrach ogrodniczych i szkółkach.

                    Jeżeli masz cierpliwość, to spróbuj rozmnożyć go z nasion. We wrześniu zbiera się dojrzałe owoce, wydobywa z nich nasiona i wysiewa natychmiast do gruntu (wtedy nie trzeba stratyfikować, co jest konieczne przy siewie wiosennym). Zaznaczasz miejsce i... czekasz do przyszłego roku.
                    • mamap Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 16:11
                      Sprobuje z nasionkami! tak mi ladnie poszlo pare lat temu z mahoniami.
                  • kocia_noga Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 15:30
                    mamap napisała:

                    > Ktos mi kiedys powiedzial,ze to kalina (nie jest krzewiasta, nie jest to "buldo
                    > nez"). To w takim razie optuje za jarzabem szwedzkim-wyjatkowo ladne drzewko,ta
                    > kie ksztaltne, ma piekne liscie i te owocki korale koralowe. Tylko gdzie je ter
                    > az kupic? Kiedy wybudowano nasze bloki (1980-81) spoldzielnia posadzila duzo la
                    > dnych drzew i krzewow. Lacznie z czeresniami.

                    O tak, zwłaszcza pięknie wyglądają młode listki, jakby gałęzie motyle obsiadły.
    • kaskahh Re: "pozyteczne" drzewo 28.05.11, 20:47
      kasztany, kasztany... czerwone kwiaty... ale macie racje.- z jednej strony moglyby wlazic do okien
      • kocia_noga Re: "pozyteczne" drzewo 29.05.11, 15:39
        No to różowa robinia, choć ona troszkę kłopotliwa w uprawie, albo i ten kasztanowiec. Skoro rosła tam wcześniej grusza, to jest miejsce.
        • surmia surmia, tylko surmia 29.05.11, 18:06
          U mnie, na warszawskim osiedlu, pięknie sprawdzają się surmie. Dzieci żyją.
          Surmie są piękne. Kwitną, nie pachną mocno, mają duże liście, łatwe do posprzątania, dają miły cień, dają się w razie potrzeby ciąć, odporne na mróz, nie chorują (jeszcze czy w ogóle?)
          Co do lipy to owszem, piękna, ale choruje. Wiele lip teraz masowo choruje.
          Dęby lubią łapać mączniaki za młodu, poza tym ile one rosną...Chyba, że te amerykańskie wziąć pod uwagę. Całkiem ładne są, szczególnie jesienią.
          Jarzębinę uwielbiam (szczególnie j. szwedzkie czy mączne, piękne są), ale dla mnie podczas kwitnienia jest nie do zniesienia ze względu na zapach.

          Surmia. Tylko surmia :)
          • kocia_noga Re: surmia, tylko surmia 29.05.11, 18:32
            Jedyną wadą jest późne wypuszczanie liści.
            • surmia Re: surmia, tylko surmia 29.05.11, 20:39
              to, że surmie późno wypuszczają liście może być - w przypadku drzewa między domami - zaletą. Pierwsze wiosenne słoneczko może swobodnie docierać do okien :) Na wiosnę wszyscy tęsknimy do promieni słonka. A potem, w maju, surmia zieleni się i jest pięknie.
              • asieksza Re: surmia, tylko surmia 04.06.11, 20:13

                --U nas na podwórku rośnie brzoza ale jakiś dziwny gatunek kora brzozy liście podobnej wielkości ale kształt już zupełnie inny. Mamy też klon japoński, nieduży i o pięknie przebarwionych liściach zwłaszcza jesienią

                forum.gazeta.pl/forum/0,76864,3751941.html?back=/forum/0,76864,3751941.html
                www.niunie.babies.pl
                nasze-podworko-gorzowskie.blog.onet.pl/
                • kaskahh dziekuje 07.06.11, 08:31
                  dzis zebranie wspolnoty, dam znac co ustalono...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka