Dodaj do ulubionych

milorzab usycha

19.06.04, 14:45
drzewko posadzone jakies 2 lata temu, okolo 2 metrow wysokosci
roslo ladnie do niedawna
w tym toku wypuscilo nowe listki, ale nie rozwinely sie one do wlasciwej
wielkosci tylko zaczelu sie zwijac na koncach
teraz wszystkie zmieniaja kolor na takie rozowawy, bardzo mocno zwiedniete
drzewo jest podlewane normalnie, co jakis czas - waz na ziemie by woda sobie
powsiakala prze powiedzmy godzine


czy mogl na to wplynac fakt, ze kot podrapal kore - urzywa tego drzewka ,
podobnie jak klonow na posesji do ostrzenia pazurkow



czy mozna tego milorzeba uratowac, czy pod siekierke?
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: milorzab usycha 23.06.04, 04:30
      Moj juz zwiadl :( . Ale to moja wina- zanadto przeszuszylam.

      Mysle ze kot nic nie zaszkodzil, i ze drzewko dojdzie do siebie.
      Moze brakuje nawozu albo za duzo nawozu?

      Lubi ziemie o ph 3.7 to 7.0

      Moze zmarzlo na wiosne?
      Ja bym poczekala.. podobno jest bardzo odporne (ale ewidentnie nie na mnie)

      Venus
      • roseanne Re: milorzab usycha 23.06.04, 14:05
        zime odchorowalo dosc porzadnie, ale nowe liscie sie przeciez pojawily...

        cala korona jest teraz w odcieniu pomaranczowawym. tylko przy samej ziemi sa
        moze ze dwa peczki zdrowych wiekszych zielonych lisci....


        szkoda mi drzewka :(
    • jerzy.wozniak Re: milorzab usycha 23.06.04, 23:43
      Kot, Roseane, kotek, kiciólka, kiciuś - podrapanie kory na tak młodym drzewie
      to właściwie dla niego wyrok śmierci, gdyż soki najintensywniej płyną pod korą,
      jak ja uszkodzimy to nie płyną. W ten sposób najłatwiej wykończyć każde młode
      drzewo. Weźcie na próbę podkaszarkę i przetnijcie korę na młodych sumakach tuż
      przy ziemi - uschną w try miga. tak tez stało się z twoim drzewkiem. Oczywiście
      jak to młode może się jeszcze zregenerować pod warunkiem że kiciuś, koteczek,
      mruczuś pójdzie won drapać sobie gdzie indziej na przykład stara sosnę lub
      zapalnik w granacie ręcznym typu filipinka. Ot życie kota.

      Może być to tez częsta choroba młodych roślin ze szkółek fytoftoroza – niesty
      raczej nie uleczalna. Jeśli roślina da ducha należy ja spalić aby nie infekować
      innych roślin a na tym miejscu nic nie sadzić przez kilka lat. Chorobie sprzyja
      sadzenie roślin w mieszaninie torfu i kompostowanej kory.
      Jurek
      • roseanne Re: milorzab usycha 25.06.04, 01:08
        no tak, kiciulka...

        liscie w coraz gorszej formie
        niestety material szkolkarski, ze tak sie wyraze, sprzedawany jest wlasnie w
        takim podlozu..

        a podobne zmienianie kolorow lisci na dougwood, chyba to polski deren, to tez
        ta choroba?
        normalnie sa zielone z bialymi brzegami, na czerwonych galazkach, robia sie
        zoltawo-pomaranczowe


        milorzab byl posadzony jakies trzy lata temu, krzaczki tej wiosny
        • venus22 Re: milorzab usycha 25.06.04, 01:38
          Owin kore jakims aluminium albo plastykiem aby koteczek nie mogl drapac, i
          poczekaj jeszcze ja mysle ze drzewko dojdzie do siebie.
          Co do dogwood to sa rozne gatunki.
          Tutaj sa zdjecia kilku chorob, czy cos z tego?
          Venus
          • roseanne Re: milorzab usycha 26.06.04, 21:43
            liscie schna juz wyraznie :(
            pozostaly tylko kepki na pniu, ciekawe ,bo tez w zasiegu pazurkow i tez kora
            uszkodzona


            przepraszam, gdzie o tych chorobach?
    • venus22 Re: milorzab usycha 06.07.04, 23:27
      Wyciagnelam mojego zdechlego milorzeba z doniczki - okazalo sie za na tych
      grubych korzeniach ma pelno bialych plamek.
      Wyglada to na plesn.
      Taka sama plesn zabila mi piekna palme w zeszlym roku.
      :((
      Venus
    • dorre Re: milorzab usycha 07.07.04, 08:45
      A mój miłorząb ma bardzo jasne, aemiczne liście :-((((.
      A w sprzedaży wczoraj widziałam osobniki z silnymi ciemnozielonymi liśćmi. Taka
      uroda, czy choroba jakaś?
      Pozdrawiam
      • roseanne Re: milorzab usycha 07.07.04, 20:37
        na moim drzewku, gdy bylo swiezo co posadzone listi bylu dosc jasne
        robily sie piekne zlote jesienia


        pien owiniety zostal, ale na gorze liscie uschly, galazki sa wciaz wiotkie,
        wiec chyba nie zaschly

        deren gubi liscie
        pocadzony w tym roku bez , czyli lilak tez jakis sie robi niemrawy
        liscie nie wyrastaja na dlugosc , jak powinny. nerw biegnacy przez srodek
        liscia wyglada na zakrotki i cale liscie sa pomarszczone, wszystkie nowo
        wyrosle liscie, na calym krzaku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka