phalaenopsis

13.03.02, 09:15
Ten śliczny storczyk trafił do mnie jako dziecię zaledwie dwulistne i
ośmiokwiatowe.
Teraz, po ośmiu latach u mnie, ma już sześć pięknych, zdrowych liści, i co roku
wypuszcza rozgałęziony pęd, na którym siedzi trzydzieści i więcej pąków.

Problem w tym, że on rozwija tylko mniej więcej dwie trzecie, może trzy piąte
tych pąków. Reszta zamiera w specyficzny sposób - pąki robią się bledsze,
żółtawo-różowe, pomarszczone, jak gdyby pergaminowe. Potem zasycha tak cały
pęd, poczynając od góry.
W grę nie wchodzi żadna choroba - storczyk jest okazem zdrowia (najlepszy
dowód, że kwitnie).
Może za dużo wymagam, chcąc, żeby w warunkach domowych rozwinęły się wszystkie
pąki.
A może to objaw głodu i trzeba mu po prostu dać więcej jeść?
Trochę boję się eksperymentować, bo storczyk to wrażliwe stworzonko....
pomóżcie....
    • maciekwiercinski Re: phalaenopsis 14.03.02, 02:57
      Witam!

      Rzeczywiście sliczny!

      Kupiłem w zeszłym tygodniu.

      Czy ktoś uprawia storczyki gruntowe..?

      Może kto wie jak je uprawiać..?

      Marzy mi sie kolekcja wszystkich polskich i nie tylko storczyków w ogrodzie...

      Pozdrawiam!

      Maciek
      • maciekwiercinski Re: phalaenopsis 14.03.02, 02:58
        PS Widziałem podłoża do storczyków...
        • piasia Re: phalaenopsis 14.03.02, 06:23
          podłoże to podstawa!

          Zdecydowana większość storczyków jest cholerycznie wrażliwa na mokre nóżki i od
          razu pada ku rozpaczy właściciela.
          Zbyt ciężką ziemią zabiłam ogrodowego storczyka pt. Bletilla - bo nie
          wiedziałam że to storczyk. A był śliczny!!!!!!!!!

          W szklarni, w której pracowałam (m.in. towarowa uprawa storczyków -
          phalaenopsis, paphiopedilum, cattleya) storczyki "mieszkały" w podłożu
          składającym się głównie z powietrza - była tam kora, kawałki styropianu,
          skrawki gąbki, kawałeczki plastiku (!!!) i pocięte kości czy inne rogi. Stoły,
          na których rosło to całe bractwo (z wyjątkiem katlei, bo ona wisiała w
          skrzybnkach pod sufitem) NIE MIAŁY DNA tylko siatkę, żeby podłoże nie bylo zbyt
          mokre.
          Mój domowy phalenopsis pochodzi właśnie stamtąd.
          Teraz choruję na dendrobium i na Lycaste - w jednej z książek przeczytałam "ta
          śliczna roślina z Gwatemali jest jednym z najłatwiejszych w uprawie
          storczyków". Ale nie widziałam jej w żadnym sklepie!!!!
          jakbyś coś wiedział na jej temat - daj znać!
          • piasia storczyki gruntowe 14.03.02, 08:24
            pisałam o lekkim podłożu do storczyków i "suchych nóżkach"

            uzupełniam: niektóre polskie storczyki dzikie kochają błoto i bagna.
            Na bagnach rośnie obuwik - cacko nieprawdopodobne, a w mokrych rowach można
            spotkać coś co nie wiem jak się nazywa, zapewne ma nazwę przyprawiającą o ból
            głowy.
            A wygląda tak: liście podłużne, szablowate, zielone w brązowe plamki. Pęd
            kwiatowy wzniesiony, obsypany maleńkimi (ok. 5mm) różowo-purpurowymi kwiatami,
            których jest kilkadziesiąt, ciasno jeden przy drugim - cała roślina ma góra 20
            cm wysokości.
            To i tak gigant w porównaniu z bletillą, która ma 5-7 cm.
            Wszystko to ( z wyjątkiem bletilli) w stanie dzikim jest pod bardzo ścisłą
            ochroną.
            • maciekwiercinski Re: storczyki gruntowe 17.03.02, 02:37
              Witam!

              Kiedyś go miałem!
              Z pobliskiej łaki użtkowej...

              Posadzony w przeciętnej glebie ogrodowej żył przez dwa, może trzy sezony...

              Pozdrawiam!

              Maciek
    • jerzy.wozniak Re: phalaenopsis 14.03.02, 18:19

      Witam miłośników storczyków!
      Pisałem już wam co nieco o storczykach, co prawda napisać nawet co nie co o co
      najmniej 25000 gatunków czasem bardzo różniących się budowa roślin to tyle co
      nic ale jak wspomniałem pod nazwa gatunkowa kryją się zwykle mieszance i całe
      szczęście bo hodowcy zadbali aby były łatwiejsze w uprawie i kwitły bez tak
      wyraźnej i trudnej do realizacji w domu przerwy spoczynkowej.
      Okno kwiatowe
      To nie prawda że storczyki nie lubią mieć mokrych nóżek. Tu chodzi o
      dostęp powietrza do korzeni. Dlatego najlepiej rosną (oprócz gatunków
      naziemnych) w specjalnych koszach do roślin epifitycznych. Tak naprawdę nie ma
      tam czegoś, co nazywamy ziemia, lecz cos, co przypomina konsystencją zbutwiale
      części roślin w których rosną w naturze. Epifity to dziwne rośliny korzenie
      wielu gatunków prawie nie pobierają substancji pokarmowych a jedynie służą jako
      macki czepne. Dlatego najlepiej wstawić kupionego w sklepie storczyka do
      metalowej siatki do trzymania ryb ( w sklepach wędkarskich) całość wypełnić
      podłożem dla storczyków a boki mchem torfowcem aby kawałki podłoża nie wypadały
      na dywan. Oddzielna sprawa to przerwa spoczynkowa która jak u wszystkich tego
      typu roślin jest podstawą do kwitnienia. W jednym z wątków piszecie, że
      zasychają wam paki kwiatowe – a jak jest wilgotność powietrza w mieszkaniu? Tam
      gdzie rosną zwykle 100 % wyższa niż w naszych mieszkaniach. Dlatego do
      storczyków polecam okna kwiatowe ale nie takie „okna” jakiego ohydne zdjęcie
      zamieścił „Kwietnik”, ale takie jakie widzicie na zdjęciu mojej kuchni z oknem
      kwiatowym. To prawdziwe okno kwiatowe – niestety w Polsce nigdy takiego nie
      widziałem – chociaż kosztowało mnie niecałe 500 złotych. No cóż podobno
      jesteśmy narodem z fantazją jaką to pokazuje zdjęcie z „Kwietnika” .
      Wszystkich, którzy kochają storczyki namawiam na takie okno. Gęsto obsadzone
      tropikalnymi roślinami - z kwiaciarni. Które rosną jak oszalałe i nigdy nie
      zasychają im końce liści ani tez nie chorują. Walkę z ewentualnymi szkodnikami
      nigdy nie prowadzicie, bo ich nie ma. Tak właśnie wygląda równowaga
      biologiczna!.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • jerzy.wozniak Re: phalaenopsis 15.03.02, 08:11

        Witam miłośników storczyków!
        Pisałem już wam co nieco o storczykach, co prawda napisać nawet co nie co o co
        najmniej 25000 gatunków czasem bardzo różniących się budowa roślin to tyle co
        nic ale jak wspomniałem pod nazwa gatunkowa kryją się zwykle mieszance i całe
        szczęście bo hodowcy zadbali aby były łatwiejsze w uprawie i kwitły bez tak
        wyraźnej i trudnej do realizacji w domu przerwy spoczynkowej.

        Okno kwiatowe
        To nie prawda że storczyki nie lubią mieć mokrych nóżek. Tu chodzi o
        dostęp powietrza do korzeni. Dlatego najlepiej rosną (oprócz gatunków
        naziemnych) w specjalnych koszach do roślin epifitycznych. Tak naprawdę nie ma
        tam czegoś, co nazywamy ziemia, lecz cos, co przypomina konsystencją zbutwiale
        części roślin w których rosną w naturze. Epifity to dziwne rośliny korzenie
        wielu gatunków prawie nie pobierają substancji pokarmowych a jedynie służą jako
        macki czepne. Dlatego najlepiej wstawić kupionego w sklepie storczyka do
        metalowej siatki do trzymania ryb ( w sklepach wędkarskich) całość wypełnić
        podłożem dla storczyków a boki mchem torfowcem aby kawałki podłoża nie wypadały
        na dywan. Oddzielna sprawa to przerwa spoczynkowa która jak u wszystkich tego
        typu roślin jest podstawą do kwitnienia. W jednym z wątków piszecie, że
        zasychają wam paki kwiatowe – a jak jest wilgotność powietrza w mieszkaniu? Tam
        gdzie rosną zwykle 100 % wyższa niż w naszych mieszkaniach. Dlatego do
        storczyków polecam okna kwiatowe ale nie takie „okna” jakiego ohydne zdjęcie
        zamieścił „Kwietnik”, ale takie jakie widzicie na zdjęciu mojej kuchni z oknem
        kwiatowym. To prawdziwe okno kwiatowe – niestety w Polsce nigdy takiego nie
        widziałem – chociaż kosztowało mnie niecałe 500 złotych. No cóż podobno
        jesteśmy narodem z fantazją jaką to pokazuje zdjęcie z „Kwietnika” .
        Wszystkich, którzy kochają storczyki namawiam na takie okno. Gęsto obsadzone
        tropikalnymi roślinami - z kwiaciarni. Które rosną jak oszalałe i nigdy nie
        zasychają im końce liści ani tez nie chorują. Walkę z ewentualnymi szkodnikami
        nigdy nie prowadzicie, bo ich nie ma. Tak właśnie wygląda równowaga
        biologiczna!.
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
        • piasia Re: phalaenopsis 15.03.02, 08:24
          zdjęcia okna kwiatowego nie ma.... nie ma.... nie ma.... buuuu....

          o swojego storczyka dbam jak o źrenicę oka - chucham, dmucham i zraszam. Gdy
          miał mniej pąków - problemu nie było, stąd moje podejrzenie o jego zwiększony
          apetyt.

          A widzieliście, miłośnicy storczyków, storczka z TRZEMA WARŻKAMI??? Ja
          widziałam. Efekt nieprawdopodobny...
Pełna wersja