e_wok
03.03.05, 21:09
temat moze nie miesci sie w "czym fajnym", co proponowal Stephen, ale jakos
tak mnie naszlo. A naszlo mnie po przeczytaniu postu Kochanicy na FF oraz
artykulu w "CKM" (bo wiecie, ja czytam wszystkie gazety jakie sa w Polsce
publikowane, aczkolwiek nie przysiegne, ze od deski do deski). Artykul
traktuje o tym, co warto przeniesc z pornosow do wlasnej sypialni i jak to
zrobic - wiec mamy caly zestaw eksperymentow, ktore raczej nie spodobaja sie
wiekszosci kobiet - anal, wytryski na twarz partnerki, seks z dwiema
partnerkami, standard znaczy sie. I tak sie zastanawiam - z jednej strony
propaguje sie dostepnosc pornografii, tlumaczac to tym, ze ludzie maja rozne
upodobania, ze niech lepiej sobie poogladaja niz gwalca w parkach itd. Ale
dostepnosc pornografii dziala dokladnie tak jak reklama - tak jak czlowiek
zaczyna sie zastanawiac, jak mogl zyc bez plynu do plukania tkanin tak i w
koncu jeden czy drugi Zdzislaw zacznie kalkulowac - jak to tak, tylko jedna
kobita w lozku, znaczy sie zycie zmarnowane. Wiadomo, ze pornografia
przedstawia tylko meskie fantazje, poniewaz oni sa glowna grupa docelowa, ale
seks "konsumuja" takze kobiety. I moze taka kobieta przykladowa niekoniecznie
oczekuje, ze jesli (nawet) znajdzie sie w lozku z dwoma facetami to oni
radosnie powpychaja jej co maja najlepszego w rozne czesci ciala, moze ona na
przyklad byc chciala, zeby ktos ja po biuscie poglaskal. Ale konsumentom
pornografii nic na ten temat nie wiadomo, bo i skad mialoby im to przyjsc do
glowy. Moze tez sie czasem okazac, ze napotkana para lesbijek wcale nie marzy
o aktywnym uczestnictwie Zdzislawa w ich intymnym pozyciu, czego Zdzislaw na
poczatku nie bedzie rozumial, a w koncu sie bardzo rozczaruje. Oczywiscie
kobiece magazyny takze propaguja konkretny model seksu, jednak z pornografia
nie ma on nic wspolnego - ot tam, piorka, olejki, swieczki zapachowe, nie
wydaje mi sie, zeby w tle tych rad czaila sie sugestia uprzedmiotowienia
partnera, co jednakze ma miejsce w radach, jak efektownie i z zaskoczenia
walnac partnerce po oczach plynem fizjologicznym.