hzd 09.07.04, 23:57 Mój ogródek to jedno wielkie mrowisko. Jak walczyć z tym pracowitym towarzystwem?? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jerzy.wozniak Re: Mrówki 13.07.04, 10:35 Nalezy kupic specjalne srodki odstraszające te owady, pisąłem juz o nich na forum. Jełsi nie znajdziesz wątku prosze napisz to wstawię ten z archiwum. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Mrówki 15.07.13, 20:34 Ja bym poprosiła o watek "Ogród nieużywany z powodu mrówek", bo nie mogę go wyszukiwarką znaleźć... Mam ciut inny problem z mrówkami (czerwone i czarne), w zasadzie mi nie przeszkadzają w ogrodzie. Ale zniszczyły mi już trzy małe iglaki, zagnieżdżając się w korzeniach. Posadzenie rośliny chyba uznały błędnie za zaproszenie do założenia mrowiska :/ Jak zabezpieczyć świeżo posadzone rośliny przed mrówkami? Nie zawsze wyłapię na czas, że się tam gnieżdżą, bo ogród mam spory, i czasem jest za późno :/ PS. Nie przedstawiłam dotychczas moich "włości" :) Jesteśmy z rodziną od kilku lat właścicielami działki 9-arowej na przedmieściach, z niedużym domem. Mamy kota-znajdę i pierdylion rybek w akwariach. Działka ma gliniaste, dosyć dobre gleby (uprawne IV i łąka III), w granicy otwarty rów melioracyjny, więc rośliny rosną jak szalone, sporo zwierza się też trafia (dzikie kaczki, jeże, sikory, sroki i inne ptactwo). Czasem kot czymś chce nas nakarmić, a to nornicami, a to młodą kuną (żywą!), a to zaskrońcem :D Jako blokersi od urodzenia stale się uczymy od podstaw, więc pewnie będę sporo pytać, jeśli pozwolicie :) Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Mrówki a gleba 16.07.13, 18:36 Ciekawy problem mrówczy! Zwykle, gdy teren [gleba+pokarm+brak większego szturchania tej gleby] mrówkom sprzyja, występują w rozproszeniu, nie sprawiającym klopotu ludziom. Jeśli u {Alanty1} cały teren to gleba zlewna, zimna, mrówkom niegościnna, to one chyba wyszukują miejsca na siedzibę właśnie w punktach, gdzie glebę pod nowe nasadzenia się dopiaszcza, dokompostowuje = rozluźnia. Może sposób na nie tam to właśnie mniejsze doziarnianie, rozluźniane? Oczywiście można im jakiś zakątek na stałe tak - dosypką zwirków, piaseczku,, odpadków [kompostownik!], rzuconą jakąś płachtą czegokolwiek wodoodpornego - urządzić, zwabiając. U nas osiedlają się pod chodnikowymi płytkami, pod brukiem, też w kompostowniku, jeśli w nim mają, jak latoś, suszej. Sposobem na mrówki jest je ... zagłodzić. Jeśli wokół nie ma słodkich odpadków typu spadów z drzew i krzewów, dużej ilości miękkoskórkowej gadziny typu smacznych mrówkom owadów, zieleni zwabiającej mszyce, odpadków jedzenia w kompostownikach, jeśli te ostatnie są co kwartał przerzucone i mieszane, zlewane, jeśli są z pokrywami - to mrówek są śladowe ilości. Na Waszych 9 arach na pewno pomieścicie się i Wy, i mrówczy naród. Mrówki czerwone i czarne? :-) Radzę nie dopuszczać do osiedlenia się mrówek rudnic z okolic, przenosić ich zawiązki kopców, bo jak wejdą w fazę podziemnych komór, to wypłaszanie ich potrwa nieco dłużej. A nowo posadzone krzewy warto tak wokół nich ściółkować, by woda w glebie - jakiej mrówki unikają - się trzymała dłużej=nie odparowywała za łatwo, w susze podlewana. Podtrocinować, podkorować. Plandeki chyba nie nie nadadzą - u nas pod nimi właśnie mrowie mrówek się chroniło, gdy wiosną lało jak z cebra. W mieszance gleby, w jakiej krzewy posadzono, nie powinno brakować wypełnienia z gliny, iłów, odkwaszonego/ kwaśnego [w zal. od wymagań pH sadzonek] torfu. Mają dużą pojemność/ chłonność wodną, a i daje to wiele wygody w suchą porę. Powodzenia! Dar61 Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Mrówki a gleba 17.07.13, 18:27 dar61 napisał: > występują w rozproszeniu, nie sprawiającym klopotu ludziom. Dopóki mi do domu nie wchodzą, to możemy żyć w dobrosąsiedzkich stosunkach > Oczywiście można im jakiś zakątek na stałe tak - dosypką zwirków, piaseczku,, o > dpadków [kompostownik!] Sęk w tym, że otwarty drewniany kompostownik omijają, a właśnie dosadzanie czegokolwiek w ogrodzie je zwabia ;) Jak posadziłam juki i zaczęły kwitnąć, to w mig się mszyce zalęgły i teraz mrówki tam żerują stadami. Wczoraj wypróbowałam płyn do naczyń, kicha, dziś z szarym mydłem popróbuję zgodnie z waszymi radami. > Sposobem na mrówki jest je ... zagłodzić. Nie da rady, za dużo mamy wszystkiego :D > Mrówki czerwone i czarne? W sensie że dwa gatunki są, nie wchodzą sobie w drogę. Czerwone dopiero w tym roku się pojawiły. > Radzę nie dopuszczać do osiedlenia się mrówek rudnic z okolic, przenosić > ich zawiązki kopców, bo jak wejdą w fazę podziemnych komór Za późno, już weszły. Oboje pracujemy, czas na ogród mamy w zasadzie na urlopie i w niektóre weekendy, więc sam ewoluuje ;) > A nowo posadzone krzewy warto tak wokół nich ściółkować, by woda w glebie - jak > iej mrówki unikają - się trzymała dłużej=nie odparowywała za łatwo, w susze pod > lewana. Najwięcej mrówek zwabia ziemny 30-cm wał, na którym sadzę różne rośliny. A wał zrobiłam żeby unieść trochę teren, bo woda stojąca na glinie po wiosennych ulewach zdusiła korzenie i rośliny zmarniały :/ Znaczy wałem zrobiłam dobrze i roślinom i mrówkom? :P Odpowiedz Link Zgłoś