Dodaj do ulubionych

rozmnażanie iglaków i nie tylko

15.08.04, 16:32
Witam
Chcę wyhodować własne krzewy cisa, cyprysika i bukszpanu. Kupiłam jz nawet
ukorzeniacz. Czy szczepki muszą spełniac jakies konkretne wymogi? Wiem, że
trzeba je oderwać wraz z piętką ze starego pedu. Ale co poza tym - czy muszą
mies określona grubość? Czy doniczki z takimi rozsadami mogą stac w zimie na
zewnątrz?
Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • pauli7 Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 15.08.04, 18:07
      Kurcze, troszke pozno juz w tym roku... sadzonki powinny byc zrobione z
      tegorocznego pedu, juz mocnego (nie z wiotkiej swiezej niteczki) ale nie
      zdrewnialego... Tzn rozne rzeczy robi sie ze zdrewnialych sadzonek,ale akurat
      nie te, ktore wymienilas... Chociaz - sprobowac mozna:)
      A sadzonka do kilkucentymetrowy kawalek pedu (nie musi miec "pietki", z jednego
      pedu robi sie kilka sadzonek), obrywasz odlne listki/igly, wsadzasz w podloze,
      pod folia najlepiej i juz:). Dobrze zrobione nie potrzebuja wcale ukorzeniacza.
      No i zima moga (nawet powinny chyba) stac na zewnatrz, ale bardzo dobrze okryte!
      Powodzenia:)
      Pauli
      • qubraq Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 15.08.04, 18:46
        Jest połowa sierpnia - nie radzę naprawdę nie radzę urządzać teraz żłobka dla
        cyprysików, bo csa nic nie zmoże poza oczywiście mrozem, a wspomnisz moje słowa
        że zima będzie latoś wczesna i raczej ostra. Wiele wskaźników naturalnych to
        potwierdza, niestety!
        Zacznij na wiosnę to Ci wszystko pójdzie jak burza!
        Niedawno pan dr Szydło wydał chyba w "Działkowcu" książkę o rozmnażaniu
        iglaków przeszukaj wątki - sam o tym pisałem; weź tę książkę i przez zimę
        poczytaj trochę. Znajoma ogrodniczka warszawska zdecydowanie odradza amatorom
        zabawy z ukorzeniaczami (hormonalnymi przecież!). Myślę że ma rację, większość
        roślin się ukorzenia bez hormonizowania a cisy są wyjątkowo łatwe - oczywiście
        pospolite odmiany gatunków baccata i media.
        Andrzej
        • szarotka55 Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 15.08.04, 21:10
          Właśnie dzisiaj wyczytała w "Działkowcu" nr 8, że sierpień to czas pobierania
          sadzonek (pisze p. Krzymińska dr zresztą z AR w Poznaniu).
          Ukorzeniacz mam już od wiosny i nie mogłam się zebrać, a tu mi każą teraz to
          robić.
          Dlaczego hormonalny ?? ukorzeniacz żle wpływa na cisy???
          • qubraq Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 15.08.04, 22:12
            szarotka55 napisała:

            > Właśnie dzisiaj wyczytała w "Działkowcu" nr 8, że sierpień to czas pobierania
            > sadzonek (pisze p. Krzymińska dr zresztą z AR w Poznaniu).
            > Ukorzeniacz mam już od wiosny i nie mogłam się zebrać, a tu mi każą teraz to
            > robić.
            > Dlaczego hormonalny ?? ukorzeniacz żle wpływa na cisy???
            Nie, miła Leontopodium55, nie na cisy, na ludzi !!! A jak myślisz co to jest
            ukorzeniacz?
            Sadzonki to oni pobierają do dalszego rozwoju w szklarniach a nie jak Ci
            człowiek radził na dworze - jak ukorzenisz jalowca, tuję lub cisa na wiosnę to
            z końcem maja juz będzie mial korzonki i zime przetrwa w gruncie (a powinien
            moim zdaniem!) koncertowo, no może z lekkim okrywaniem jedliną. Poczytaj
            Baertels'a albo dra Szydłę, naprawdę warto.
            Andrzej
            • pauli7 Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 16.08.04, 12:12
              Hmm, dziwnie radza w tym Dzialkowcu... Chyba rzeczywiscie chodzi o prowadzone
              dalej w szklarni...
              Nie znam dr Krzyminskiej, ale mi mozesz wierzyc - wlasnorecznie wycinam setki
              sadzonek co roku (tata jest producentem roslin):)). I qubraq ma racje -
              sadzonki musza zdazyc sie ukorzenic przed zima, zeby ja wytrzymac. Moze jeszcze
              cos sie uda, sprobuj, ale na zime wtedy pod jakis tunel foliowy calosc
              zapakuj... (no, teraz tez pod oslona, zeby bylo cieplo w nocy bo juz zimne sie
              robia, no i slonce zeby nie palilo i wilgoc byla)
              pozdrowionka
              • qubraq Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 16.08.04, 18:59
                pauli7 napisała:


                > ...- wlasnorecznie wycinam setki
                > sadzonek co roku (tata jest producentem roslin):))...

                Pauli miła - jakie rośliny produkujecie, zdradź sekret, bardzo proszę , możesz?
                Andrzej
    • jerzy.wozniak Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 16.08.04, 19:49
      A, ja się wam dziwię nie lepiej kupić jak kiedyś pisał na podobny temat Jack.
      Ja nigdy nie mam czasu i może dlatego nie rozumiem takich zapędów, aby coś
      otrzymać z sadzonek lub odkładów. Idę i kupuję no i wtedy mogę zaopatrzyć się w
      coś większego, coś co na pewno przezimuje.
      Tak na marginesie to dzięki za prawidłowe rady. Sadzonki nie przetrzymywane w
      inspektach czy w zimnej szklarni musza się dobrze ukorzenić przed zimą, a
      rośliny o których piszesz nie ukorzeniają się tak szybko. Najlepiej więc robić
      sadzonki wiosną lub na samym początku lata. Teraz pogoda może spłatać nam tak
      wiele figli, że nie opłaca się zaczynać przedsięwzięć które mogą nas
      rozczarować.
      Jurek
      • qubraq Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 16.08.04, 20:04
        Jerzy, poratuj mnie swoją praktyczną wiedzą na temat zamii, bardzo proszę!
        Nie jestem pewny czy Holendrzy w VBN będą wiedzieć co eksportują do Polski,
        pisałem do nich wczoraj; a te obrazki w internecie nijak nie pasują do mojej,
        która wygląda w sumie jak latifolia, tyle że nie jest taka wielka, zresztą
        opisałem ją trochę w wątku o zamii.
      • qubraq Re: rozmnażanie iglaków i nie tylko 16.08.04, 20:10
        jerzy.wozniak napisał:

        > A, ja się wam dziwię nie lepiej kupić jak kiedyś pisał na podobny temat Jack.

        To samo pisałem Łukaszowi Kozubowi ale przekonał mnie! Wiesz, ja to rozumiem,
        mimo, że nie jestem kobietą, istotą predystynowaną do macierzyństwa. Odczuwam
        coś w rodzaju matczynej czułości gdy głaszczę po korze czy po igłach moje
        iglaste dzieci, moje trudne dzieci!!!
        Andrzej
        • pauli7 do qubraq'a 16.08.04, 23:49
          Moge zdradzic, zadna to tajemnica:)
          Po pierwsze i najwazniejsze (i w najwiekszych ilosciach) borowke amerykanska,
          poza tym taki troche standart iglasto-lisciasty (tuje, jalowce, irgi,
          berberysy...), w pojemnikach oczywiscie. Dodatkowe informacje na zyczenie:)
          pozdrowionka
          P.
          • qubraq Re: do qubraq'a 17.08.04, 09:18
            pauli7 napisała:

            > Moge zdradzic, zadna to tajemnica:)
            > Po pierwsze i najwazniejsze (i w najwiekszych ilosciach) borowke amerykanska,
            > poza tym taki troche standart iglasto-lisciasty (tuje, jalowce, irgi,
            > berberysy...), w pojemnikach oczywiscie. Dodatkowe informacje na zyczenie:)
            > pozdrowionka
            > P.

            Miła Pauli, odezwij się, b.proszę, do mnie na adres domowy <qubraq@o2.pl>, ok?
            Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka