ewa8a
15.04.15, 18:57
Po kilkuletniej przerwie, poprzedzonej obietnicami, że już nigdy nie posadzę malw, jednak nie wytrzymałam. Kupiłam sadzonki i wsadziłam juz do ziemi.
Moje malwy i wszystkie, które obserwowałam zawsze wyglądały pięknie na początku. Później , pomimo spryskiwania rożnymi preparatami przeciwgrzybiczymi były smętnymi kikutami z upstrzonymi żółtymi kropkami liśćmi, które następnie blakły i usychały.
Z literatury fachowej :
,,W okresie wegetacji należy opryskiwać rośliny preparatami: Dithane NeoTec 75 WG, Amistar 250 SC, Score 250 EC, Topsin M 500 SC, Discus 500 WG lub Baycor 25 WP. Skuteczne powinny być także preparaty niechemiczne: Biochikol 020PC, Bioczos BR lub Biosept 33SL. Najlepsze wyniki daje naprzemienne stosowanie preparatów, 2-3 krotne, co około 10 dni ‘’.
Czy macie jakiś wypróbowany sposób na to paskudztwo ?