drążenie tykwy

30.09.04, 08:09
Poradźcie jak wydrążyć owoc tykwy z miąższu i pestek tak aby pozostała
sama "skorupa", którą można podobno wykorzystać tj. zrobić z tego jakieś
naczynie. Słyszałem, iż po wydrążeniu ta "skorupa" powinna zdrewnieć. Czy to
prawda.
    • jerzy.wozniak Re: drążenie tykwy 30.09.04, 21:20
      Tak, ale musi byc mocno dojrzała. Otwór zawsze robiłem tak zwana otwornica,
      czyli zestawem okrągłych zębatych pił o różnych średnicach, które mocuje się na
      wiertarce. Wycinane sa tym otwory w płytach G-K. Idzie z gwizdem. Później
      wybieramy małą wazówką wnętrze - można też zagiętym drutem - tylko nie mówcie
      że to trudne bo egipscy muminifikatorzy w ten sposób wydłubywali do czysta cały
      mózg z przyszłej mumii - a później warto wsypać grubego ostrego żwiru i
      potrząsać , od czasu do czasu pukając aż wylecą wszystkie farfocle. Suszymy w
      przewiewie, cieple i cieniu, jak położymy na gorącym piecu może się zdeformować.
      Jurek
      • morgana_le_fay Re: drążenie tykwy 30.09.04, 21:31
        jerzy.wozniak napisał:
        tylko nie mówcie
        > że to trudne bo egipscy muminifikatorzy w ten sposób wydłubywali do czysta
        cały
        >
        > mózg z przyszłej mumii -

        a później warto wsypać grubego ostrego żwiru i
        > potrząsać , od czasu do czasu pukając aż wylecą wszystkie farfocle.



        Niech się dzieje wola Nieba! muszę to wyznać: Uwielbiam Pana Panie Ekspercie!!!

        morgana.
        • makadaro Re: drążenie tykwy 01.10.04, 11:57
          dzięki za wskazówki
        • jerzy.wozniak Re: drążenie tykwy 03.10.04, 18:58
          Ale z mumiami to prawda, nie pisze tu nic co nie jest prawdziwe i nie
          sprawdzone na 100%. Z mumiami mam coś jeszcze w zanadrzu. Otóż Angole palili
          mumiami w pociągach gdy Egipt był ich kolonią, bo drewna i węgla było
          niewiele ,a mumii od cholery! (mumifikacja była na porządku dziennym, a oprócz
          tego klimat sprzyjał naturalnej mumifikacji) więc przez kilka tysięcy lat się
          tego uzbierało.
          Tera najlepsze. obrotny Amerykaniec kupował za bezcen mumie i z ich bandaży
          produkował papier do owiania mięsa. Stąd jeszcze od niedawna panier spożywczy
          miał taki dziwny kolor. Nawet ten robiony z celulozy, barwiono żeby wyglądał
          jak amerykański papier do mięsa. Smacznego
          Teraz naukowcy (Młodzi) Używają słów powszechnie uznawanych za bardzo obraźliwe
          gdy o tym słyszą była to bowiem jedyna chyba okazja na świecie aby zbadać
          przekrój populacji (genetyczne) przez parę tysięcy lat!
          Jurek
          • senanna Re: drążenie tykwy 05.10.04, 15:52
            Że niby jak?! Że niby co?! ....
            .... skończyły mi się cenzuralne słowa...
            hmmm... to był ten, tego, dowcip?

            Anna
            • jerzy.wozniak Re: drążenie tykwy 05.10.04, 19:58
              Nie to nie dowcip, ale najszczersza prawda. Zresztą nie w głowie mi takie
              dowcipy! Mówili o tym (co prawda marginalnie) nawet w programie o mumiach na
              Discovery. No cóż nic dziwnego, że teraz mamy taki bajzel jaki mamy skoro
              zmarłymi paliliśmy piecach, a najcenniejsze zabytki ukradliśmy do własnych
              muzeów. Ot kultura białego człowieka - ale do dziś Polscy turyści w Tunezji
              mówią na arabów Bambusy lub brudasy pewni swej wyższości. Czy teraz się
              dziwicie, że podkładają bomby gdzie się da. Ja nie bo jak przylazł Niemiec, to
              też rozkręcaliśmy mu tory tylko wtedy nazywane to było partyzantką i określane
              jako bohaterstwo. A przyjrzyjcie się uważnie mapom i zgadnijcie dlaczego
              granice w Afryce są tak pod linijkę? Co nie wiecie. Bo białas podzielił jak
              chciał, a teraz się dziwi że są animozje. Przy tym wszystkim sprawa mumii
              pokazuje tylko jak cenimy inne kultury ich wierzenia i tradycję. To na tej
              bazie zbudowano wojnę w Iraku gdyż białas wie lepiej i białas wie co to
              demokracja i jego wizja państwa jest jedyna, najlepsza i najsprawiedliwsza. No
              i tak od tykwy doszliśmy jednak do polityki. We wszechświecie wszystko jest
              bowiem ze sobą związane.
              Jurek
              • senanna Re: drążenie tykwy 06.10.04, 13:02
                Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a wszyscy mamy po trosze mentalność
                Kalego. Gdybyśmy nie uważali, że nasza kultura / tradycje / zwyczaje /
                wierzenia są najlepsze, to byśmy je zmienili. A skoro są najlepsze to próbujemy
                urządzać świat na naszą modłę. Tak sie to kręci już parę tysięcy lat, jak mi
                się zdaje - widział kto kiedy najeźdźcę który szanuje kulturę podbitych i
                słabszych? A kultura na tym mimo wszystko sie ubogaca, bo nawet jeżeli cudzego
                sie nie szanuje i cudze podepcze, to zawsze coś się człowiekowi do butów
                przyczepi.
                I wprawdze myśleć hadko, że nosimy w sobie takie licho, które każe nam ten
                schemat powielać w kółko Macieju, w dużej i małej skali, bo na dobrą sprawę nie
                ma chyba głupszego sposobu na rozwój cywilizacji, niż ten obecnie stosowany.

                Ale ja się w końcu na tym nie znam, a od myslenia o polityce mózg mi sie lasuje
                i drzewa za oknem więdną, bo wprawdzie wszystko w przyrodzie się łączy, ale nie
                wszystko wychodzi na zdrowie ...więc zostając przy temacie tykwy :))) - co to
                właściwie za roślina?
                Anna
                • jerzy.wozniak Re: drążenie tykwy 08.10.04, 07:24
                  Rodzaj dyni o ciekawym kształcie owców, które po wyschnięciu mają wiele
                  zastosowań. Chyba raczej mozna napisac miały bo obecnie wypierają je naczynia z
                  plastiku - nawet w tak zwanych dzikich krajach.
                  Jurek
                  • e-mail Re: drążenie tykwy 07.12.04, 13:00
                    No dobra- teraz pytanie z puli dodatkowej.
                    Odciąłem tą dłuższą część od tykwy, zostawiając sam 'balon'. Chcę zrobić
                    naczynie do Yerba Mate. W chwili obecnej tykwa jest trochę podsuszona od
                    zewnatrz, ale nasiona i miąższ na ściankach w środku- jak najbardziej mokry. jak
                    teraz suszyć to naszynko. Czy miąższ później odejdzie przy drążeniu, czy lepiej
                    zająć się tym teraz? Trochę trudno zdroapać to ze scianek (jakim narzedziem).
                    Potem- jakiego lakieru (jeśli wogóle) użyć do polakierowania tykwy?
                    Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja