13.10.04, 17:58
Mam pytanie do znających się na roślinkach lepiej ode mnie (ja niestety
jestem laik). Roślinka wprawdzie jest doniczkowa, no ale pewnie ktoś z was
będzie wiedział. Na wiosnę tego roku dostałem w prezencie kumkwata perłowego -
takie drzewko pomarańczowe w doniczce. Całe lato pracowicie je podlewałem
prawie codziennie, co 2-3 tygodnie nawoziłem nawozem do cytrusów, doniczka
cały czas stała i stoi w najbardziej słonecznym miejscu w mieszkaniu. Kumkwat
cały czas pięknie rósł, jak na drożdzach powiedziałbym, jest w tej chwili 2
razy taki jak na wiosnę. Gdy go dostałem oczywiście owocował (bo takie
sprzedają), owoce po jakimś czasie spadły (no albo je zjadłem), jakoś w lipcu
lub początku sierpnia bardzo ładnie zakwitł, po czym pojawiły się zawiązki
owoców. Które w tej chwili są już prawie "normalnej" wielkości dla dorosłych
owoców. Oczywiście są całkiem zielone, pewnie z tego powodu że skończyło się
porządne słońce. Ale nie to mnie niepokoi. Od kilku tygodni moja roślinka
bardzo mocno zaczęła gubić liście, dodatkowo część z tych liści jest
pobrązowiała i powyginana (ale nie uschła). Ale opadają też liście
wyglądające zupełnie zdrowo i normalnie. Niczego w moim zachowaniu w stosunku
do roślinki nie zmieniałem (zacząłem tylko ostatnio mniej podlewać bo
zauważyłem kilka razy że stoi woda w osłonce doniczki), więc bardzo się
niepokoję co się dzieje. Czy to normalne dla tej rośliny ze gubi liście na
zime? Chyba nie, przecież to chyba roślina tropikalna... Co z nią robić by w
jak najlepszym stanie przetrwała nie sprzyjającą porę roku?

Wielkie dzięki za rade. M.
Obserwuj wątek
    • lanza2 Re: Kumkwat 14.10.04, 08:00
      Witaj

      mam dokładnie ten sam problem tylko u mnie wystąpiło to na dwóch kwiatkach
      (kumkwat i cytryna). Stosuję opryski na robaki, które podobno się pojawły (ja
      ich prawie wcale nie widzę). Jak na razie nie ma poprawy

      Pozdrawiam Ewa
      • mirzan Re: Kumkwat 14.10.04, 08:28
        Obejrzyj pod lupą dolną stronę liścia,czy nie ma przędziorków.
        Mirzan
        • masstah Re: Kumkwat 14.10.04, 14:02
          A po czym poznać ze są? Jak to hawno wygląda? I jeśli są to czym je zwalczyć
          żeby przy okazji nie zamordować roślinki?

          No a poza tym to dzięki za odzew
          M.
          • mirzan Re: Kumkwat 14.10.04, 14:36
            To takie miniaturowe pajęczaki.Jak zobaczysz,poznasz.Kiedyś był
            roztoczol,teraz chyba Talstar.Powiedzą w sklepie ogrodniczym.
            Roslinę umyj,opryskaj,bardzo dokładnie spodnią stronę liścia.
            Na całą roślinę z doniczką załóż worek foliowy,niech tak postoi
            do jutra.Za jakiś czas poprawka i powinno pomóc.Jeśli to szkodniki.
            Mirzan
            • masstah Re: Kumkwat 15.10.04, 17:41
              Cholera, nie mam żadnej lupy ani niczego podobnego. Po bardzo dokłądnym
              obejrzeniu spadłych liści od spodu (Ale bez przyrządów) wydaje mi się że są na
              tych liściach malutkie białe punkciki. Nie zauważyłęm jendak by były mobilne ;-
              ) Czy to mogą być te przedziorki?
              • wari Re: Kumkwat 17.10.04, 11:54
                Przędziorki to pajęczaki tworzace, jeśli jest ich już dużo, często na spodniej
                stronie liści lub na wierzchołkach pędów małe pajęczynki. Lubią wszelkie
                cytrusy i cytrusopodobne rośliny oraz suche powietrze. Pojawiają się często
                jesienią (np. po przeniesieniu roślin z ogrodu do domu). O przędziorkach i ich
                zwalczaniu było już wiele na forum - wystarczy użyć wyszukiwarki. Ja używam
                preparatu na przedziorki w aerozolu firmy Baytril, wygodny, skuteczny, mało
                szkodliwy dla ludzi, ale niestety drogi (ponad 20 zł). Są też tańsze środki,
                moim zdaniem mniej skuteczne.
                Podejrzewam jednak, że kumkwat padać może z powodu przelania. W tej chwili
                kumkwaty i cytrusy podlewa się bardzo ostrożnie, wierzchnia warstwa ziemi
                powinna być sucha ! Dopiero wówczas podlewamy. Mój kumkwat stoi wciąż na
                balkonie i jest podlewany 1-2 razy w tygodniu. Najlepiej byłoby mu zapewnić na
                okres zimy chłodniejsze pomieszczenie (15 stopni C), ale z moich doświadczeń
                wynika, że w odróżnieniu od cytryn czy mandarynek stosunkowo dobrze znosi zimę
                bez ochłodzenia (choć gorzej potem z kwitnieniem), ważne, aby był daleko od
                kaloryferów i blisko okna. Mam kumkwata od 3 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka