morgana_le_fay
19.10.04, 09:45
Mój sad jabłoniowy skończył 65 lat. Jak na pokolenie wojenne (jesień '39)
całkiem dobrze się trzyma, jednak z każdym rokiem ku mojej rozpaczy staje się
coraz słabszy, delikatniejszy, bardziej refleksyjny...
Boję się, że drzewa zaczną się po kolei poddawać...
Pragnę sukcesywnie zapełniać puste miejsca tymi samymi, historycznymi
odmianami. To będą kosztele, krąselki, szare i złote renety, antonówki,
malinówki, papierówki. Polećcie mi proszę dobre (nomen omen łopatologiczne)
podręczniki, z których NAWET JA krok po kroku zdołałabym nauczyć się szczepić
jabłonie.
z góry wdzięczna za pomoc -
- morgana