ewagos 19.08.20, 20:47 Ktos moze poradzi co polozyc w altanie ogrodowej jako podloge? Altana juz stoi bezposrednio na ziemi wsparta na kilku betonowych klockach Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dar61 Altana nad podlogą ogrodową 23.08.20, 23:14 ewagos: '...co położyć w altanie ogrodowej jako podłogę? Altana już stoi bezpośrednio na ziemi, wsparta na kilku betonowych klockach...' To zależy od kilku założeń. Od rodzaju gruntu pod nią, od sposobu odprowadzania wody opadowej (więc i ewent. pochylenia gruntu wokół). Moim zdaniem warto też rozpatrzeć założenie, czy wokół/ na altanie będzie uprawiana jakaś roślinność - na co namawiam. W tym ostatnim przypadku dopytywałbym się nawet, jak głęboko jest osadzona konstrukcja nośna - te klocki. A grunt pod klockami też potrafi z czasem ... pływać. Altana się wtedy z czasem pochyli, a konstrukcja jej ... napręży. Z kolei jeśli niczego zielonego sadzonego tam na stałe nie planujecie [a np. dostawiane donice czy pojemniki] - to jest prościej. Teren pod altaną, wnętrze [i nieco poza nim - np. na stałą szerokość chodniczka, pprócz miejsca na zielone dosadki] po prostu powinien mieć wymieniony grunt tak, by się on naturalnie odwadniał, nie podciekał i nie podsączał. Zwykle ludzie wykonują tam jakąś wylewkę betonową (nawet tzw. chudy beton - proszę poszukać, doczytać), a dopiero na niej układają jakąkolwiek podłogę - z desek [drewna nieco odporniejszego na gnicie], ażurową (łatwą do demontażu nawet w celu zwykłego posprzątania pod nią) lub litą. Taka wylewka betonu to dla mnie w ogrodzie jednak przesada. Są ciekawe gotowe takie kupne elementy do układania na postać dostawianych kwadratów lub deski przykręcane na podkładach. Litej podłogi takiej nikt nie układa (w naszym klimacie, też w tropikach), bo wilgoć i insekty czynią swoje. Oszczędniejsza i prostsza metoda polega na układaniu takich samych elementów luzem, jak na jakichkolwiek chodnikach, trotuarach - kostki, płytki większe czy mniejsze. Ale czy to ta jw. wylewka, czy elementy układane - musi altanka mieć na te minimum 30 cm pod swą podłogą wymieniony grunt, szczególnie jeśli to tzw. ziemia ogrodowa. Taki grunt w naturalny sposób chłonie wodę, wręcz ją zasysa - ona potem wędruje w elementy altany i je osłabia, koroduje - nawet biologicznie (gnicie, pleśnie, owady). Może też się tak składać, że to grunt piaszczysty naturalnie - ale zwykle na nim może być ślad warstwy uprawnej, próchnicznej. Słowem - te 30 cm wykop w głąb ziemi, nadanie mu naturalnego, na dnie spadku, pochylenia w jakąś jedną (lub w każdą) stronę - co wymusi samoodwadnianie. Przy przewidywanych dużych podciekach na dnie zaleca się wykonanie warstwy odwadniającej (zwykła podsypka dobrze ubita = zagęszczona z nieco grubszego kruszywa lub żwiru, byle wypłukanego z domieszek iłu, glin) - tak na 10-15 cm. Potem na to oddzielna warstwa grubego piasku [zwanego w gruntoznawstwie żwirem, te pierwsze na dnie to żwir gruby lub kamienie], też ubita - zagęszczona - tzw. podbudowa (klasyka układania chodników). Dziś dobrą zasadą jest wszystkie warstwy pod podłogą rozdzielać ułożeniem pod/ nad nimi przekładek z włóknin wodoprzepuszczalnych (pomogą kiedyś wymieniać tam materiał w miarę potrzeby). Czasem ta podkładka najwyższa może być totalnie nieprzepuszczalna, by nie wyparowywała z niej w górę woda - ale przecież w altanie coś może z zewnątrz się wlać lub wywrócić jakiś kubek czy gar ;) Na koniec na wierzch kładzie się warstwę najwyższą z piasku drobniejszego - i na tym już np. kostkę/ płytki. Niektórzy kładą tak punktowo pojedyncze kamienie podporowe, a na nich właśnie podkłady na deski itd. Ale jak dla mnie to w ogrodach wabienie, zachęcanie tam pod spód drobnego zwierza, insektów, zaduchu. No, chyba że ktoś chce mieć tam pod spodem komory zasobowe, schowki na narzędzia i np. schron - my u nas w tzw. budynku gospodarczym w ogrodzie [murowanym] mamy 1,6 [chyba] wymurowany schowek na plony ogrodowe (jabłka), ale podchodził ongi wodą i dziś trzymamy tam ... puste beczki na wodę [na zimę = zapas wiosenno-startowy]. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Altana nad podlogą ogrodową 24.08.20, 12:18 Ja mam zasadnicze pytanie - czy altana jest solidnie przymocowana do elementów wkopanych głęboko w grunt? Bo w ostatnich latach pojawiają się tu i ówdzie niezłe huragany, altana słabo przymocowana (albo wcale, tylko postawiona) może pofrunąć w całości. Ktoś, kogo taka przyjemność (albo jego znajomych) nigdy nie spotkała, często nie jest w stanie wyobrazić sobie skutków naprawdę silnego wiatru. Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Altana daczopodobna 24.08.20, 14:02 Rzeczywiście. Takie altany są dość mobilne - widziałem na ogrodzie po sąsiedzku ogrodu mojej śp. Babci dowiezioną niewielką kapsułę altanki znad jeziora, z pobliskiego śp. ośrodka wypoczynkowego. Nie, nie została tam zawiana lokalnym halnym. Chyba jeszcze stoi na 4 trylinkach. Zresztą te ogródki wokół zarosły samosiejki olchowe i trawo-pampasy na dwa metry wysokie. Ziemia tam jako ten mniód, czarne ziemie czarnoziemopodobne, półbagienne. Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: Altana daczopodobna 24.08.20, 16:33 Gęsta roślinność chroni, ale nie wszyscy mają altanki, czy domki, w takiej otulinie. Pamiętam, jak pewna znajoma wspólnie z mężem nabyła dawno temu działkę. Załatwiano to przez zakład pracy, w którym pracował jej mąż, a więc był to większy teren podzielony między jego współpracowników. Urządzali działki porozumiewając się z sobą, żeby łatwiej było różne rzeczy nabyć (co za peerelu nie było niczym dziwnym), a domki prawie wszyscy zamówili w jednej firmie. W tamtych czasach renomowanej, a więc nie powinna wypuszczać niedopracowanych konstrukcji. Teoretycznie. No i któregoś dnia pojawił się bardzo silny wiatr. Działki jeszcze nie były zarośnięte, a w dodatku teren był nieco wzniesiony (północny, wysoki brzeg Pilicy). Znajoma miała szczęście, że była wtedy na działce z całą rodziną, bo jak zaczęło trzeszczeć mocowanie dachu, to wszyscy złapali za jego brzeg i wisieli na nim z czterech stron. Ocalał, ale na sąsiednich działkach całkiem dachy zdjęło i położyło obok. Najmniej szczęścia miał kolega, którego domek został rąbnięty w ścianę lecącym jak dysk dachem sąsiada. Domki w całości wtedy nie fruwały, bo były bardzo solidnie przytwierdzone do wbetonowanych w grunt stalowych elementów. Pamiętałam tamto wydarzenie i stąd moja obawa o porządne umocowanie altanki. I coś mi świta, że chyba po tamtym wydarzeniu fabryka domków poprawiła mocowanie dachów. Odpowiedz Link Zgłoś
plaguna Re: Altana daczopodobna 24.08.20, 16:51 Jeżeli podłoga to tylko drewniana. Dobrze zaimpregnowana np www.altax.pl/blog/czym-zabezpieczyc-drewno-na-zewnatrz/ posłuży przez wiele lat i będzie się dobrze komponowała z pozostałymi drewnianymi elementami. Pogadaj z fachowcami, na pewno coś ciekawego doradzą. Odpowiedz Link Zgłoś