Dodaj do ulubionych

Pomidory z własnych nasion

18.04.23, 16:36
Witam
Wyhodowałam z nasion od znajomej, w zeszłym roku rosły w gruncie jednak nie wiem czy można takie posadzić w tunelu foliowym, czy trzeba kupić sadzonki pomidorów szklarniowych? Drugie pytanie to jaka może być przyczyna niezawiązywania się owoców pomidorów rosnących w gruncie?
Obserwuj wątek
    • ronoldino Re: Pomidory z własnych nasion 26.04.23, 08:59
      Pytanie 1 - jak najbardziej.
      Pytanie 2 - temperatura poza zakresem 17-27C, zbyt duża wilgotność, zbyt dużo cienia, brak mikrelementów. Zastosuj nawóz do pomidorów dolistny (np pylicol), kwiaty by lepiej się zapylały należy potrząsać.
    • obrobka_skrawaniem Re: Pomidory z własnych nasion 26.04.23, 15:29
      "jaka może być przyczyna niezawiązywania się owoców pomidorów rosnących w gruncie?"
      Brak zapylaczy (w tunelu będzie to jeszcze większy problem). Należy co jakiś czas potrząsać kwiatostanami lub całymi roślinami, albo machać pędzelkiem po kwiatach, żeby nanieść pyłek na znamiona słupków.
      • dar61 Pomidorów potrząsanie 14.05.23, 11:27
        '...Brak zapylaczy...'

        Bywają w handlu jeszcze odmiany niesamopylne?
        • obrobka_skrawaniem Re: Pomidorów potrząsanie 17.05.23, 18:14
          To nie ma nic do rzeczy. Coś ten pyłek musi przenieść na znamiona słupków, sam nie przelezie/przefrunie.
    • ktos_z_kosmosu Re: Pomidory z własnych nasion 10.11.23, 13:01
      Odmiany pomidorów dzielą się na dwie grupy.
      1 - Heterozyjne, inaczej mieszańcowe - Nasiona tych pomidorów nie nadają się do ponownego wysiewu, bo te rośliny będą tylko mutantami. Czyli piorun wie, co z nich urośnie. Jedno jest pewne. Z pewnością nie urośnie roślina zgodna cechami odmianowymi pierwotnej.
      2 - Odmiany ustalone - Nasiona tych pomidorów są powtarzalne i można spokojne ja wysiewać.
      Możliwe, że podarowane ci nasiona, były zmutowane i stąd problemy z wiązaniem owoców.
      Inne przyczyny to:
      1 - Choroby grzybowe (w gruncie to raczej jest pewne, że wystąpią)
      2 - W okolicy jest mało owadów, które zapylają kwiaty. Tu zalecam ręką w miękkiej rękawiczce, w suche dni słoneczne, kwiatkami delikatnie acz intensywnie potrząsać. Układasz dwa palce w V i stuku puku. Rękawiczka by nie uszkodzić delikatnej, naturalnej osłony rośliny przed zarodnikami grzybów.
      3 - Zachwiana dospodarka wodna.
      a - zasolone podłoże. Sól ma właściwość przyciągania wody. Czyli roślina posadzona w glebie zasolonej, zamiast z gleby pobierać wodę, oddaje ją do gleby. Rada? Raczej jedyna. Jako, że zimy mamy ostatnio suche, jesienią mocno wodą przelewać glebę, by ewentualną sól wpłukać w warstwy gdzie system korzeniowy rośliny nie sięga. Warto zlecić analizę gleby.
      b - zbyt mało wody (krzak pomidora, średnio potrzebuje przepompować 2 L wody w ciągu doby).
      c - za dużo wody, która wypiera z gleby tlen. W tracie uprawy zalecane jest płytkie, by nie uszkodzić korzeni, gracowanie podłoża, co daje podwójny pozytywny efekt. Dotleniasz korzenie, odchwaszczasz.
      To tak napisałem na 2024 r, Twojego działania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka