Dodaj do ulubionych

drosera capensis

13.12.04, 15:55
syn dostał rosiczke od sympatii, znaczy jezeli ta łacińska nazwa oznacza
rosiczkę
pisze, żeby ją trzymac w świetle ... to znaczy okienne swiatło wystarczy, czy
trzeba doswietlać ?
korzenie w wodzie, to rozumiem
a jak z temperaturą ? czy na parapecie koło na stałe uchylonego okna będzie
dobrze ? czy wręcz przeciwnie, postawić koło kaloryfera

sytuacja podbramkowa,
bo ja się znam na kaktusach, a nie na domniemanych rosiczkach...
bo muchy mamy jej łowić, czy sama zadba o to ? ale skad w zimie mam brac
komary i muchy ?
no i TA ROSLINA NIE MOŻE UMRZEC !!! przynajmniej jakiś czas

RATUNKU
Obserwuj wątek
    • yerzys Re: drosera capensis 13.12.04, 19:34
      Hm......ja mam 5 roślin owadożernych. Światło okienne jej wystarczy. Nie
      otwieraj jej okna bo Ci poprostu zdechnie. Skoro są to rośny z ciepłych rejonów
      światła to nie wiem czy by jej dobrze było gdyby zawiało jej przez okno nasze
      zimne powietrze. Koło kaloryfera też nie trzymaj bo Ci się upiecze. Mam podobną
      do Twojej ( nie będę mówił nazw łacińskich ) i mam ją na parapecie łazieńki.
      Jest tam bardzo jasno i dosyć ciepło. Miała okres gdy prawie ją straciłem, ale
      przeniosłem ją do tejże łazienki i teraz pięknie rośnie. Hmm...prawdę mówiąc to
      czy korzenie trzeba trzymać w wodzie to nie mam pojęcia. Hehe, może tak jest,
      ale wydaje mi się że zgniją Ci. Poprostu ją często podelwaj. Może i te korzenie
      są dobrym rozwiązaniem jeśli ta sympatia dała Ci prezent, raczej nie na rękę.
      Zawsze można podlewanie "odwalić" wkładając ją do wody. Ale ja bym był
      ostrożny. Nie łap jej much. To tylko dodatkowe źródło białka. Jak będzie
      chciała to sobie w lecie coś złapie.
      P.S. Radzę temperaturę ok 20st.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka