Dodaj do ulubionych

Ulubione "chwasty", najciekawsze "szkodniki"

08.06.02, 10:04
Witam wszystkich serdecznie!!!

Wielokrotnie już w kilku wątkach rozmawialismy o roślinach polnych, łakowych,leśnych, które bardzo lubimy i które dosyć często przenosimy do swoich ogrodów. Nieco rzadziej rozmawialismy o różnych żyjątkach odwiedzających nasze ogródki, domy, mieszkania, które także bywają bardzo ładne, bardzo ciekawe i intrygujące z wyglądu i zachowania.
Przy okazji naszych mniszków, maków, chabrów i kretów robi się co jakiś czas harmider.
Tym bardziej jestem ciekawa co z takich naturalnych roslin rosnie w Waszych ogrodach i jakie zwierzatka Was odwiedzają.
Pozdrawiam
Katula
Obserwuj wątek
    • andrzej111 Re: Ulubione =żarnowiec, kosmaczek, sarny,dziki 08.06.02, 12:40
      Od 25 lat gospodarujemy na kilku hektarach.
      Oczywiście najlepiej rośnie to co naturalne a nie sadzone w pocie czoła.

      Bardzo polubiłem żarnowiec który pięknie kwitnie na żółto , daje się
      poprowadzić w formie żywoplotu a w lipcu strzela pękającymi strączkami
      nasiennemi.
      Kolejnym naszym ulubińcem jest jastrzębiec kosmaczek - również kwitnący na
      żółto i okrywający co roku kolejny kawałek łąki dywanem głuszącym nawet perz.
      To są moje typy.
      Zwierzątka takie jak sarny pasą się pod płotem - zgryzając irysy.
      Dziki rozkopują mrowiska i wilgotne łąki.
      Tak musi być! Taki jest porządek boski.
      pozdrawiam
      • ptasik Re: Ulubione =żarnowiec, kosmaczek, sarny,dziki 09.06.02, 19:12
        Witaj Andrzeju

        Też niesamowicie lubię żarnowce, szczególnie tą porą, kiedy kwitną, ale nie tylko. Mam takie miejsca nie opodal domu, że aż kipią kwitnącymi żarnowcami. Bardzo wdzięczna rzeczywiście roślina, przy czym do ogrodu jeszcze jej niesprowadziłam, liczę na to, że wprowadzi się sama :-)))))
        Jastrzębca kosmaczka spostrzegłam wokół domu dzięki Tobie. Na polu nieopodal tworzy prawdziwy kwietny kobierzec.
        Poza tym bardzo lubię i już sobie sprowadziłam do ogrodu nawłocie, macierzankę, rozchodniki, przetaczniki, goździki kartuzki, bluszczyk kurdybanek, odkryty w moim ogrodzie dzięki Pi.Asi, dziurawce, dziewanny, maki polne, chabry, kocanki piaskowe i całeeeeeeeeee mnóstwo innych.

        Z ulubionych zwierząt - sarny i dziki chodziły bardzo blisko mojego ogrodzenia, teraz, mam nadzieję chwilo, nie widać, ale to pewnie dlatego, że chowają młode i ze względu na ich bezpieczeństwo są bardziej ostrożne.
        W ogrodzie pod dostatkiem jest natomiast ptaków, tych najbardziej "pospolitych"wróbli, mazurków,sikorek i gniazdujących srok, ale do oczka w ogrodzie zalatuje całe mnóstwo innych.
        Jako mile widziani goście w ogrodzie bywają żabki i ropuchy, spokojny żywot wiodą krety, a cieszę się na każde jedne odwiedziny.

        Pozdrawiam
        Katula
        • andrzej111 Re: Ulubione =żarnowiec, kosmaczek, sarny,dziki 11.06.02, 19:28
          Tak trzymajmy .
          Pozdrawiam
          • piasia Re: Ulubione 13.06.02, 08:14
            Najpierw te najpiękniejsze. Mam dwa typy, ulubione z dzieciństwa:

            Kurzyślad polny - niska, wiotka roślinka, można ją spotkać przy miedzach.
            Zachwyciła mnie urokiem maleńkich kwiatuszków - pięć jasnokoralowych płatków, u
            nasady ciemnofioletowa plamka, i do tego żółte pręciki. Wcale bym sę nie
            obrazła, gdyby wyhodowano odmianę o większych kwiatach w tym samym kolorze.

            Przetacznik (chyba) zwany "żabie oczka" - niska bylinka, kochająca półcieniste,
            lekko wilgotne miejsca, gdzie tworzy błękitne łany. Z bliska widać, że
            jasnoniebieskie kwiatuszki mają szafirowe i białe paseczki.

            A "chwast" który wielbię i wychwalam od lat - to BABKA SZEROKOLISTNA. Żywy
            plaster!
            Idealna na wszelkiego rodzaju skaleczenia - od zadrapania kolcem jeżyny, aż po
            głębokie rozcięcia. Dezynfekuje, tamuje krew i przyspiesza gojenie. Jest
            rewelacyjna! I zawsze pod ręką! Wystarczy ją zerwać, wytrzeć rękawem (jeśli nie
            ma wody, żeby opłukać), lekko zgnieść i położyć na ranę. Cudowna roślina, nie
            na darmo ma imię po wiejskich zielarkach. Kochajcie BABKĘ!
            • ptasik Ekologiczne, sprawdzone, skuteczne 16.06.02, 19:00
              Witam
              Bardzo mnie się podoba ten wątek założony przez Pi.Asię. Mam nadzieję, że tym razem uda nam się zebrać w jednym miejscu rewelacyjne metody do zastosowania w naszych ogrodach i domach , właśnie niechemiczne, niezabójcze a skuteczne.

              Czosnek pod każdą postacią - to jest arcydzieło matki natury do zastosowania pod wieloma postaciami w naszych ogrodach.
              Sadzony w truskawkach "odstrasza" choroby i robale
              Rozgnieciony ząbek wsadzony do doniczki rośliny podatnej na choroby grzybowe podnosi jej szanse na nie złapanie grzyba a przypadkach lekkich chorób lub w ich początkowych fazach leczy takie rośliny.
              Wywar z rozgniecionego czosnku to dobry preparta do oprysków roślin ogrodowych szczególnie podatnych na choroby grzybowe, pryskałam też tym bób oblepiony mszycami - działało.

              Następnym razem napiszę o swoich doświadczeniach z pokrzywami
              Pozdrawiam
              Katula
              • ptasik Ulubione 16.06.02, 19:13
                Właśnie zauwazyłam, że namieszałam, bo wsadziłam ten post nie w tym wątku w którym powinnam . Nawet nie wiem jak to sie stało.
                Bardzo przepraszam
                Katula
            • ptasik Re: Ulubione 16.06.02, 19:04
              Witam

              Kurzyślad polny poznałam a właściwie rozpoznałam dzięki Tobie, Pi, rzeczywiście wdzięczna i bardzo ładna roślina, przetacznikiem zachwyacam sie od dawna.
              Nie wiedziałam o fantastycznych właściwościach babki szerokolistnej,ale lepiej późno niż wcale.

              Ciągle mam nadzieję, że dzięki Wam poznam kolejne ładne rośliny naszych łąk i pól.

              Pozdrawiam
              Katula
    • ktys Re: Ulubione 16.06.02, 21:45
      Witam.
      Kochani.Mam ogród uporządkowany ale uwielbiam kwiaty polne.Co powiecie na
      dziewannę.Ta wysmmukła linia, a kolor kwiatów jak słoneczko.Wiele lat zasiewała
      się w moim ogrodzie.Coś nie widzę w tym roku a tak o nią dbałam.Może to te
      wredne nornice .Tych nie każcie mi polubić Mam jeszcze jedno cudeńko.Szukałyśmy
      z wnuczką po wielu książkach.Pasuje nam to na dziewannę firletkową.Ma liście
      intensywnie zielone ,bardzo duże . jajowate w kształcie rozety.Ze środka
      wybija kilka pędów wysokich obsypanych gęsto intensywnie żółtymi drobnymi
      kwiatuszkami.Jest w tym roku wybitnie dorodna , niedługo zakwitnie.POzdrawiam
      ktysta
      • ptasik Re: Ulubione 16.06.02, 22:41
        Witaj ktysta
        Przyznam Ci się po cichu, że nornic i ja nie polubię za nic, za szkody któe wyrządzają w sadzie niszcząc drzewka. Co gorsza przy lokalizacji mojego ogrodu walka z nimi to klasyczna walka z wiatrakami, bo stale mam nowe dostawy z okolicznych nieużytków.
        Dziewannę tę zwykłą znam, mam ją tuż za ogrodzeniem, tej firletkowej jeszcze nie znam, ale zaraz sobie poszukam po internecie i książkach.
        Pozdrawiam
        Katula
        • piasia Re: Ulubione 17.06.02, 07:37
          I ten zapach dziewanny!!!!

          Nie mam jej, niestety, bo ona lubi piaseczek, a ja mam ciężką, mokrą glinę.
          A podobno sposób, w jaki kwitnie dziewanna, pozwala przewidzieć zimę! Jak jest
          obsypana kwiatami od góry do dołu - będzie mroźna i śnieżna, jak z przerwami -
          będą odwilże, im więcej kwiatów - tym więcej śniegu.
          I na koniec - bajka o dziewannie, wersja poprawna:

          Dzie wanna? bo sie chce wykąpać?
    • jerzy.wozniak Re: Ulubione 18.06.02, 07:38
      Witam wszystkich!
      Jeśli można to wtrącę swoje trzy grosze. Po pierwsze nie ma dla mnie określenia
      chwast. Wzięło się ono ze staropolskiego „chwost” i oznaczało kiedyś skrzyp
      polny - symbol kwaśnej wilgotnej i nieurodzajnej gleby. Obecnie określenie to
      jest bez sensu, bo wiele roślin uprawianych w doniczkach nad którymi chuchacie,
      to rośliny które gdzie indziej są uciążliwymi i niepożądanymi gośćmi. Uważam
      więc że wątek Katuli jest świetny, może wreszcie przestaniemy jako ludzie tępić
      wszystko co uważamy za zbędne dla siebie i swego najbliższego otoczenia. Inna
      sprawa to przenoszenie roślin do ogrodu, można to robić tylko z roślinami nie
      chronionymi!!
      Nie ma roślin których nie lubię, są te które mi nie pasują, w tym większość to
      przytargane do naszych ogrodów zagraniczne cherlaki, które w naszym klimacie
      cienko przędą – żal mi ich.
      W moim ogrodzie rośnie wszystko to co ma ochotę wypuścić korzonki i wcale nie
      wygląda on jak śmietnisko czy „chwastnik”! Za to zwierzątek mam multum bo ich
      nie tępię, a trawę koszę tylko tam gdzie rozkładam leżaczek.
      Moje najukochańsze rośliny nie rosną na mojej działce gdyż, są to gatunki z
      terenów suchych piaszczystych i mocno nasłonecznionych. Kocham je za to, że są
      odporne i rosną mimo wszelakich trudności. Taki wzór do naśladowania. Lubię
      więc rozłożyć koc w takim terenie i patrzeć godzinami jak mimo niesprzyjających
      warunków w upale i słońcu, tętni tam życie. Popijam piwko i patrzę na koniki
      polne zainfekowane gordiusem, motyle, dziewanny szczególnie na moja ulubiona
      dziewannę rdzawą, no i na trajkotke niebieską popularnego na suchych terenach
      szarańczaka.
      Szkodniki - nie ma takich, przecież wszystko chce żyć, a my nie możemy dyktować
      przyrodzie co ma zginać, a co żyć. Ja nie mam swych ulubionych, a do
      najciekawszych zaliczam wszelkiego rodzaju pasożyty szczególnie te pałaszujące
      nas ludzi. Co za bogactwo form i jakie pomysły na przeżycie! A wiecie ile tego
      jest! W każdym z nas jest co najmniej kilogram różnego rodzaju bakterii i
      pasożytów. Na drugim miejscu są niezwykłe owady, kolorowe duże chrząszcze takie
      jak rochatyNce czy kruszczyce. Szczególnie kuzynka tej ostatniej zwana
      kwietnicą - to łatające cudo. Właściwie nie ma dwóch takich samych! A wiecie
      gdzie składa ona jaja ?? W mrowisku! Z niej wylega się larwa potwór, długa na
      prawie 10 centymetrów buszuje po mrowisku żywiąc się budulcem mrowiska. Mrówki
      cierpią na tym podwójnie – po pierwsze niszczy ich budowlę, a kilka nawet mogą
      wykończyć kopiec, a po drugie ( nie wiem co gorsze) lisy i ptaki rozkopują
      kopce mrówek zwykle w poszukiwaniu właśnie tych larw, a nie jak wielu
      przypuszcza nielicznych i małych poczwarek. Rozkopane zimą mrowisko to w wielu
      wypadkach koniec kolonii i śmierć większości jej mieszkańców.
      No kończę bo o owadach można by mówić bez końca.
      Jurek
      • piasia Skaczący pająk i inne wielonogi 18.06.02, 09:09
        Widziałam skaczącego pająka. Nieduży był, ok. 7-8 mm średnicy (razem z łapami),
        czarny w białe prążki (zebra miniaturka?). Skakał. Siedzi mi na dłoni i nagle
        hyc! już jest trzy centymetry dalej. I hyc! i już na rękawie.
        Nie mogę niestety podać środowiska w jakim żył, bo zdjęłam go z dachu samochodu
        w warsztacie u mechanika (no, chyba, że to pająk warsztatowy). Oczywiście nie
        zdjęłam go dlatego, żeby nie zdrapał lakieru i nie wgniótł blachy, ale żeby go
        wynieść do ogródka.


        Inne fascynujące mnie stworzenie to pasikonik zielony - wielkie bydlę (5-6 cm),
        jasnozielone, nie do zobaczenia, póki się nie ruszy. A jak się ruszy - wtedy
        szok - ogromne oczy, długie czułki, półprzezroczyste skrzydełka i mięśnie na
        nogach. I ten spokój.... Zbiream sobie maliny - a tu siedzi to cudo. Chciałam
        pokazać rodzinie, więc odłamałam kawałek gałązki z pasikonikiem i niosłam ze
        sto metrów, żeby zobaczyli. Nie uciekł!!!
        A w letnie wieczory pasikoniki koncertują na każdym drzewie!

        Tylko mszyc jakoś nie mogę polubić....
        • jerzy.wozniak Re: Skaczący pająk i inne wielonogi 19.06.02, 22:08
          Ten pająk to jeden z gatunków należących do rodziny skakunowatych – rodzaj
          skoczek. To niewielkich aktywnie polujących pająki, występujących głównie w
          lasach. Ten co mu dobra duszko uratowałaś życie, występuje głównie w biotopach
          sosnowych. W Polsce występują trzy gatunki skoczków, w tym jeden gromadnie
          opiekuje się potomstwem. Skoczki świetnie widzą dzięki jednej parze ogromnych
          oczu. Reszta służy do obserwacji otoczenia a ich pole widzenia wynosi 360
          stopni!
          Na pewno odwdzięczy ci się w następnym wcieleniu za ten uczynek, dobro tylko
          pozornie nie może doczekać się podziękowania.
          Pozdrowienia,
          Jurek
          Następnym razem kup lupę taka z 10X i noś zawsze przy sobie! Przez lupę skoczek
          wygląda jak istota z innej planety! Lupka wypada z rączki!
    • mjot1 Kąkol! 18.06.02, 17:56
      Będę miał nasiona kąkola!!!
      Będę kąkola siał na swojej posesji!!! Może rozsieje się gdzieś dalej...
      Okoliczna ludność rolnicza przez pokolenia dzielnie i zwycięsko walczyła z tym
      chwastem (mnie ta nazwa odpowiada) ja na przekór i jej i zdrowemu rozsądkowi
      będę go wprowadzał... Jakie to szczęście, że powyższy adres mój jednak nie
      wskazuje konkretnego miejsca mojego zamieszkania! Mógłbym się doczekać jakiejś
      ekspedycji karnej!
      Straaaasznie lubię kąkole!!! One przywołują w mej pamięci beztroskie lata
      dzieciństwa... Tak naprawdę to nawet nie wiem czemu.

      Chrząszcze! Bez względu na ich szkodnictwo czy pożyteczność!
      Dla istoty dwunożnej, czyli mnie świat niezmiernie fascynujący. Od zwykłego
      żuka gnojowego po jelonka (którego jeszcze nie miałem okazji widzieć).
      Siedzieć sobie na mojej polance pod gwieździstym niebem przy ognisku i patrzeć
      to na gwiazdy to na przemykające wśród czerni lasu „robactwo świętojańskie”...
      Wszak to już wkrótce!

      Najniższe ukłony!
      Rozmarzony „chwastolub” M.J.
      • piasia Re: Kąkol! 19.06.02, 06:38
        Mjot, podeślij mi ze dwa świetliki!!!!! Błagam!!!!!!!!!

        A kąkol jest rzeczywiście śliczny - do tej pory pamiętam polne bukiety - maki,
        chabry, kąkole, rumianki i na okrasę kilka kłosów...
        • mjot1 Do Piasi 19.06.02, 18:30
          Piasiu chętnie podesłałbym. Tylko jak...?
          Uzbrój się w cierpliwość proszę! Ostatnio donoszą o pierwszych próbach
          teleportacji, co prawda nieśmiałych jeszcze... Ale „niech żywi nie tracą
          nadziei”!

          A tak naprawdę to nawet nie wiem czy już latają (ten deficyt czasu...). Dziś
          sprawdzę.
          Natomiast w sobotę myślę, że posiedzę przy ognisku (oby tylko pogoda dopisała).
          Nie będzie to niestety impreza w towarzystwie Mojej Zdecydowanie Lepszej Połowy
          jedynie czy w gronie przyjaciół, lecz spotkanie rodzinne. Mam jednak nadzieję,
          że uda mi się posiedzieć i „bezmyślnie” popatrzeć w ogień, gwiazdy i w
          przemieszczające się bezszelestnie „iskierki”...

          Najniższe ukłony!
          Troszkę zasmucony niemożnością spełnienia prośby M.J.
          • ptasik Ulubione... 26.06.02, 21:26
            Właśnie mija pora, kiedy mój ogród był opanowany przez kwitnące na żółto rozchodniki, cudowne słoneczne rozchodniki ostre.
            Inne rosliny w czasie suszy zwijają sie i wyglądaja smutno po prostu
            A te malutkie, ale jakżeż pieknie kwitnące i tworzące super kobierce roslinki są i trwają

            Pozdrawiam
            Katula
    • marbor1 Re: Ulubione Kąkol 26.06.02, 22:42
      Witam serdecznie. Jestem nową w Waszym gronie. Mam zapytanie, może mi ktoś
      odpowie. Na mojej działce rośnie sobie roslinka, ktora bardzo mi przypomina
      kąkol. Liscie ma mięsiste pokryte srebrnym kutnerem, jajowate, dość długie.
      Cała roślina ma wysokość mniej wiecej około 60 centymetrów. W tej chwili jest
      pokryta kwiatami, bardzo podobnymi do kwiatu kąkola. Roślina jest ładna,
      dlatego ja bardzo hołubie. Skąd się wzięła na mojej działce jest dla mnie
      wielką zagadką. Bardzo prosze, może mi ktoś powie co to za roślina. Maria.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka