Kosiarka

31.05.05, 15:42
Musze kupic kosiarke spalinowa na dosyc duza powierzchnie. Czy moglibyscie mi
cos doradzic. Czy np.z napedem -duza roznica w koszeniu czy nie (ja sama bede
kosic a raczej mocarna kobieta nie jestem), czy istotne sa lozyska? itd.
Dzieki za rady wynikajace z doswiadczenia.
    • q.bek Re: Kosiarka 31.05.05, 15:56
      sa kosiarki spalinowe samobiezne o zasiegu 1.5m wtedy siedzisz na kosiarce i
      nie trzeba sie z niczym szarpac.
      Te kosiarki z napedem maja jedna wade.
      Jada w jednym kierunku natomiast bez napedu kosiarka mozesz krecic we wszystkie
      strony.
      Spalinowa jest bardziej praktyczna poniewaz nie musisz ciagnac za soba przewodu
      do zasilania.
      I dobra rada na koniec: nie kosic na raz calego hektara:-)
      • basia961 Re: Kosiarka 01.06.05, 06:20
        Kosiarka samobieżna to do koszenia boisk. Między roślinami bezużyteczna.
        Do dużych trawników lepsza spalinowa, ale hałasuje koszmarnie. Koszenie nie jest
        ciężką pracą - to taki spacer z kosiarką. Jeśli faktycznie "bezsilna" jesteś to
        lepsza kosiarka elektryczna - jest lżejsza. Z drugiej strony - duży trawnik to
        bardzo długi kabel, ciągnięcie niewygodne.
        • basia961 Re: Kosiarka 01.06.05, 06:27
          Jeszcze łożyska - pewnie że istotne. Ogólnie mówiąc ułatwiają obracanie się
          częsci,z łożyskami całość jest trwalsza.
    • morgana_le_fay Re: Kosiarka 01.06.05, 08:52
      Do koszenia dużego ogrodu używam kosiarki bez napędu, za to z (dość prymitywną
      wprawdzie) funkcją mielenia trawy. Dla mnie to najważniejsze, bo nienawidzę
      grabić, a nie mam pracowitych pomocników. Koszenie bez napędu nie jest pracą
      ponad siły, ale można się porządnie zmęczyć. O tyle fajnie, że pracują
      wszystkie mięśnie, więc pozytywnie myśląc można udawać, że korzysta się z
      darmowej siłowni. Dla mnie najważniejszą opcją była, poza mieleniem jak
      największa szerokość koszenia i mocna, prosta konstrukcja, bo miałam kiedyś
      taką "ekskluziff" z bajerami, która przyprawiała mnie o nerwicę. Ostatecznie
      koszenie to nie informatyka, tylko prosta, fizyczna czynność. Hałas kosiarki
      z silnikiem czterosuwowym jest do wytrzymania, używając kosy spalinowej
      (dwusuw) zawsze zakładam nauszniki, bo ta to dopiero wyje!

      Moim marzeniem jest traktorek, chociaż wymaga on podkaszania w wielu miejscach,
      toteż zwykła kosiarka jest konieczna i tak i tak..
      • lucy50 Re: Kosiarka 01.06.05, 09:49
        Dziekuje Wam za informacje.Musze sie teraz dokladnie rozejrzec w sklepach.
        Wydae mi sie ze nie widzialam bez napedu ale z mieleniem trawy, ale jeszcze
        sprawdze. Jeszcze istotna jest dla mnie waga bo musze ja przewozic samochodem.
        • gebo13 Re: Kosiarka 03.06.05, 01:58
          napisz o jaki teren dokładnie chodzi,bo u nas używa się kilku typów kosiarek i
          coś Ci napisę jak będę wiedziała coś więcej.
    • begietka Re: Kosiarka 01.06.05, 12:13
      Dobra kosiarka spalinowa wcale tak bardzo nie hałasuje.U mnie jest tak,że
      podwórko kosimy z zamocowanym koszem,natomiast w sadzie bez kosza ,z funkcją
      mielenia ( tylko nogi strasznie zielone są , zalecam kalosze:).Ja ważę 48 kg i
      raczej drobna kobietka jestem, a daję radę...Najbardziej dumna jestem,że udaje
      mi się ją odpalić.Starą kosiarkę za Chiny nie potrafiłam tak pociągnąć za
      linkę, by ruszyła. Aha, a trawę skoszoną na podwórku- tą zmieloną, ale z kosza
      używam do ściółkowania truskawek, reszta na kompostownik.
    • begietka Re: Kosiarka 01.06.05, 12:14
      A, i jeszcze jedno...jeżeli teren jest nierówny wybierz kosiarkę z większymi
      kółkami...są takie...
    • mifsc Re: Kosiarka 03.06.05, 00:27
      Każdą kosiarkę wsadzisz do samochodu. Ważniejsze jest użytkowanie lekkiej
      kosiarki. Obudowa plastikowa lub aluminiowa zmniejsza wagę kosiarki o kilka
      kilogramów. Szerokość koszenia ma wpływ na wagę kosiarki i pełnego zbiornika na
      pokos. Napęd jest uciążliwy przy obkaszaniu przeszkód (drzewka, klomby itp.)i w
      "byle-jakich" kosiarkach często psuje się. Mniejszą kosiarką łatwiej się
      manewruje, jest bardziej przyjazna do pchania z pełnym koszem i kosz do
      wynoszenia trawy jest mniej uciążliwy. Przy dużych spadkach (pow. 20%), silnik
      powinien być 2-suwowy. Uciążliwy, bo trzeba mieszać olej z benzyną, ale nie
      zatrzesz silnika. Z silników, moim zdaniem, jest najlepszy BRIGGS & STATION. Z
      producentów kosiarek: Wolf-Gerate (mam już 16 lat i kosi) oraz Viking jest
      interesujący. Jak masz psa, to raczej zbieraj trawę, a nie mulczuj. Możesz nie
      poznać zielonego ufonoga.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja