mojaewa
24.02.03, 13:43
Panie Jurku, Drodzy Forumowicze,
Na mojej 900 m działce nie rośnie jeszcze nic, poza, posianą jesienią,
trawką. Już widzę w marzeniach moje betonowe ogrodzenie (betonowe, bo
najtańsze, a w sumie jest tego 150mb) porośnięte przepięknymi pnączami... tu
bluszczyk, tu powojnik, tam wiciokrzew Browna, ale czy te wszystkie gatunki
mogą rosnąć obok siebie? Wymyśliłam sobie, że zacienione fragmenty ogrodzenia
(południowy, pod którym wbrew pozorom jest stale "ciemno" i północny) obsadzę
bluszczem przełamując go co 2 m. wiciokrzewem. Natomiast od wschodu i zachodu
dam bluszcz + powojniki. Na ich tle chcę posadzić drzewa: kępę brzóz, choinę,
świerk srebrny, 2 - 3 owocowe oraz krzewy. Wiem, że między ogrodzeniem a
linią pnączy powinnam zachować 50 cm. odległość, pnącza sadzić co ok. 30 cm.,
ale co z odległością drzew od linii pnączy? Czy to wszysko będzie dobrze
rosło na gliniastej, ciężkiej glebie? I co Państwo sądzą o
takim "ogrodzeniu"? Bardzo mi zależy na Państwa opinii.
Ewa