Dodaj do ulubionych

Thuja Szmaragd -sadzenie

23.09.06, 23:16
Mamy ładną słoneczna jesień ale ja zastanawiam się czy jednak nie jest już za późno na sadzenie thui szmaragdowej.Czy zdąży ona się ukorzenic przed mrozami? I czy powinnam kupić ziemię do iglaków i wymieszać w dołku z moją ziemię czy może być taka jaka jest w ogrodzie? . Chcę posadzić szpaler z jednej strony domu i boję się strat.
Obserwuj wątek
    • jerzy.wozniak Re: Thuja Szmaragd -sadzenie 24.09.06, 11:26


      Moje zdanie opisałem już wiele razy nie ma ono zresztą żadnego znaczenia gdyż
      nie polega to na posiadaniu opinii, a na fizjologii roślin zimozielonych.
      Sadzimy je wiosną gdyż najważniejszą dla nich rzeczą jest dobre ukorzenienie
      się przed zimą. Dlaczego ? a no dlatego ze w przeciwieństwie do roślin
      gubiących liście, woda wyparowuje z nich także w zimie i na przedwiośniu. Musza
      mieć więc możliwość jej uzupełniania. Zimą nawet te posadzone dawno powinny być
      okrywane lub ocieniane gdyż często schną z powodu tak zwanej suszy
      fizjologicznej - nie mogą bowiem pobierać wystarczającej ilości wody ze
      zmrożonego podłoża. Dlatego często wrażliwsze na przesuszenie i zimno krzewy
      takiej jak bukszpan są okrywane na zimę. Łatwo teraz sobie wyobrazić jak
      niewielkie szanse na przeżycie ma świeżo posadzona roślina z uszkodzonymi
      korzeniami, która na dodatek posadzona jest w słonecznym miejscu. W tym wypadku
      to czy rosła w pojemniku balotach czy ma nagie korzenie nie ma znaczenia, ważne
      jest ze jej układ korzeniowy jest słabo rozwinięty, a to może spowodować
      uschnięcie jej podczas słonecznej i mroźnej pogody na przedwiośniu.
      Jednak niektorzy uważają że okres do połowy października jest równie
      dobry jak wiosna, a szczególnie polecany jest dla rośłin z nagim korzeniem. Nie
      polemizuję gdyz sam byłem świadkiem jak star jabłoń przesadzonaw listopadzie
      wbrew mojemu krakaniu przyjęła się i po kilku latach zaczęła zdrowo rosnać. Nie
      ma więc na to regóły. Z tym że weźcie pod uwagę ze drzewa liściaste zima nie
      maja liści więc ich układ kozreniowy może właściwie nie prawcować, co innego
      drzewa zimozielone.
      Teraz jak sadzić.
      Jeśli podłoże jest bardzo wysuszone, dobrze jest na pół godziny wstawić
      pojemnik do wody, aż ziemia nasiąknie

      W przygotowanym miejscu wykopujemy dół 2-3 razy szerszy od bryły korzeniowej
      drzewa, zależnie od tego, czy drzewo jest w pojemniku, w balocie, czy też ma
      odsłonięte korzenie. Dla drzew pojemniku wystarczy dół 2 razy większy, dla
      drzew i krzewów w balotach lub z nagimi korzeniami - 3 razy. Na glebach
      ciężkich dołek musi mieć 3 razy większą średnicę niż bryła korzeniowa, a glebę
      należy dokładnie wymieszać z próchnicą. Korzenie w dole nie mogą się zawijać i
      powinny być równomiernie rozłożone.
      2
      Glebę z dołka miesza się z ziemią próchniczą w stosunku 5:1. Widłami wzrusza
      się ziemię po bokach dołka, by ułatwić rozrastanie się systemu korzeniowego;
      jest to szczególnie ważne na glebie ciężkiej i gliniastej. Na dno dołka nie
      wolna wkładać nie rozłożonego kompostu i resztek roślinnych, gdyż gnijąc,
      utrudniają ukorzenianie się roślin.
      3
      Jeśli mamy zamiar użyć jednego lub kilku palików do podtrzymania drzewa, trzeba
      wbić je w grunt blisko środka jeszcze przed włożeniem drzewka do dołu.
      Następnie uważnie wyjmujemy roślinę z pojemnika, tak by nie uszkodzić korzeni.
      Pozwijane, zbite korzenie rozprostowuje się delikatnie ręką, by nie uszkodzić
      bryły korzeniowej. Uszkodzone korzenie dobrze jest przyciąć sekatorem, a ranę
      posmarować maścią ogrodniczą, np. Dendromalem. Drzewa lub krzewy balotowane
      umieszczamy w dołku na właściwą głębokość, a następnie usuwamy materiał
      owijający korzenie. Rośliny z nagimi korzeniami wkładamy do dołka i delikatnie
      rozkładamy korzenie.
      4
      Trzymając przy paliku drzewko, rozkładamy jego korzenie. Za pomocą listewki
      sprawdzamy głębokość sadzenia - powinna ona być taka sama jak ta, na której
      drzewko rosło w szkółce. Wskazuje na to ciemny ślad na jego pniu. Trzymając
      drzewko przy paliku, obsypujemy delikatnie korzenie ziemią, uprzednio
      rozdrabniając grabiami większe bryły.
      5
      Teraz delikatnie udeptujemy podłoże, dodając w miarę jego osiadania nowej
      ziemi. Na glebach gliniastych i ciężkich nie ubijamy podłoża zbyt mocno. Gdy
      sadzimy drzewo z nagimi korzeniami, podczas ich obsypywania ziemią dobrze jest
      kilka razy potrząsnąć rośliną, tak aby ziemia dostała się między korzenie. Na
      glebie piaszczystej niewielkie zagłębienie wokół drzewa zatrzyma wodę podczas
      podlewania i opadów.
      6
      Nieznacznie przycinamy część nadziemną, aby korzenie nie musiały dostarczać
      zbyt dużej ilości wody traconej przez parowanie. Nie dotyczy to rzecz jasna
      roślin zimozielonych chociaż warto przy okazji nieco skrócić zbyt długie pędy.
      U krzewów usuwamy pędy niskie, uszkodzone oraz zbyt długie. Po tym zabiegu
      drzewko przywiązujemy do palika, używając jednej lub więcej opasek, i obficie
      podlewamy. Na glebach ciężkich przed podlaniem trzeba wzruszyć widłami lub
      grabiami ich wierzchnią warstwę, tak aby woda mogła dobrze wsiąkać w podłoże.
      Aby powstrzymać rozwój chwastów i zapewnić utrzymanie wilgoci, w promieniu
      około 50 cm ściółkujemy okolice drzewka centymetrową warstwą mielonej kory.

      Posadzić to nie wszystko
      Przez pierwsze 2-3 lata po posadzeniu drzewem należy troskliwie się opiekować.
      Ważne jest, by miało wystarczającą ilość wody, szczególnie w okresach suszy, w
      przeciwnym razie będzie słabo rosło, a nawet może uschnąć. Miejsce wokół drzewa
      odchwaszczamy, ściółkujemy i nawozimy regularnie. Wszystkie te czynności
      ułatwiają ukorzenianie się rośliny i sprawiają, że rośnie szybciej i zdrowiej.
      Jurek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka