paskuda-to-ja
24.10.06, 00:29
no nie wiem czy to sie tak nazywa... ale planuję posadzić -bo marze o nich od
dawna -ale chcę aby zostały w miejscu jakie im przeznaczyłam i nie rozłaziły
się na boki. Jesli jednak mają takie cosie to co by tu z tym zrobić ...czy
ogrodzenie z papy na około 1 m głębokości załatwi sprawę czy wystarczy płyciej
bo np mozga trzcinowata ma 40cm i na razie nie rozłazi się.I jeszcze jedno
miskantkom -kazdemu z osobna- wyznaczyłam teren około 1x1m czy wystarczy bo
podobno mogą "wyłysieć" jak się je za bardzo ogranicza...