yagnieszka
22.04.03, 01:47
Mam klopot. Zeszlej wiosny posadzilam przed domem mloda brzoze himalajska.
Mielismy okropnie suche lato i nie wiem, czy nie podlewalam jej za malo.
Zima byla bardzo sniezna wiec grunt wciaz jest mokry. Ale moja brzoza nie
puszcza jeszcze zadnych paczkow. Urwalam mala galazke i cos tam w srodku
widac zielonego - podobno tak sie sprawdza, czy tli sie w niej jeszcze zycie
ale mimo tego zielonego, brzoza wciaz wyglada marnie. Inne dzrewa dookola,
zwlaszcza moje drzewo owocowe (czeresnia) i krzaki (bzy) juz maja calkiem
spore paczki, nawet klon zaczyna puszczac male listki a brzoza nic.
Czy to znaczy, ze ona juz calkiem jest martwa, czy ma jeszcze szanse sie
odrodzic? Mam na nia rok gwarancji wiec moge ja wykopac i zamienic na nowa
ale przywiazalam sie do niej i zal by mi bylo zyc ze swiadomoscia, ze
pozwolilam jej umrzec. Czy cos moge zrobic zeby jej teraz jeszcze pomoc?
Bardzo dziekuje za jakiekolwiek rady,
Jagusia