ewa553
17.05.07, 08:38
No wiec ja jestem rozczarowana. Zasadzilam w zeszlym roku przepiekne dalie.
Rozrosly sie jak szalone, czesc rozdalam, wiekszosc zatrzymalam i
przezimowalam je w chlodnym domku ogrodowym w duzej skrzyni z wilgotnym
piaskiem, wszystko jeszcze opatulone, bo nie wiedzialam, ze zimy nie bedzie.
Po wyjeciu z piasku wszystkie wygladaly jednakowo, posadzilam. Niektore juz
wychodza, ale niestety zauwazylam duza grupe "cebul" ktore chyba za plytko
wsadzilam i teraz jak u nas leje bez konca, cebule ujrzaly swiatlo dzienne.
Ani sladu listkow czy nowych pedow, a wiec zmarnialy. Musze cos zasadzic na
to miejsce. I zastanawiam sie, czy swojej milosci do dalii nie przerzucic na
cos wdzieczniejszego. Bo po pierwsze upierdliwe jest wykopywanie ich na zime
i zimowanie, a po drugie mam przez dluzszy czas lyse miejsca na
reprezentacyjnej grzedzie, kwiatowej. Musze to przemyslec. Jakie sa Wasze
doswiadczenia z daliami?