Pada deszcz...

18.06.03, 12:48
...nareszcie pada deszcz, taki drobniutki, spokojniutki.....
nareszcie, niech pada....
musiałam się z Wami tym podzielić
    • ptasik Re: Pada deszcz... 18.06.03, 12:56
      Zajęci strasznie wszyscy jesteście, współczuję...
      A co tam sama do siebie popiszę :-))))

      Ten deszcz to powinien być w zachwytach, a jak jeszcze wezmę pod uwagę fakt, iż
      za trzy godziny będę mieć "piątekpopołudniu" i spędzę cztery dni tak jak lubię
      najbardziej to to już jest zachwyt najwyższej klasy.
      Nic dodać nic ująć.
      • ptasik Re: Pada deszcz... 18.06.03, 14:52
        dalej pada.........:-)))
        • piasia Re: Pada deszcz... 18.06.03, 16:14
          ZazdrosZczę Ci takiego deszczu - drobniutkiego, spokojniutkiego. U nas jak pada
          (ostatnio w poniedziałek rano) to jest to krótka rzęsista ulewa. A potem znów
          upał.

          Teraz jak oprócz ogrodu mam jeszcze działkę, widzę róznice w ziemi. Ogród na
          ciężkiej tłustej glinie wytrzymywał kilka dni bez deszczu bez problemów. Suchy
          piach na działce to nie ziemia a sitko - woda przelatuje przez niego bez
          problemu.
          Za to na piachu łatwiej kiełkują rośliny - polecany przez ciebie szarłat jako
          roślina-nie-do-zdarcia na glinie w ogóle się nie objawił. Na piachu jest
          ogromny, i wieloliściasty.

          W zeszłym roku wysiałam na glinie mnóstwo nasion - wzeszły pojedyncze sztuki,
          mimo że podsypałam lżejszej ziemi i kompostu. A na piasku rosnie mi to jak na
          drożdżach.

          Żeby jeszcze ten deszcz...
          Dmuchnij Ptasiku na chmurkę, żeby przypłynęła tu do mnie! A ja Ci za to
          napiszę, że mam na działce kląskawki (albo pokląskwy) - z różowymi plamkami na
          piersi, i pliszki żółte, i coś żółto dropiatego, co śpiewa podobnie jak
          skowronek tylko bardziej jednostjnie na jednej nucie, i że dziuplaki ze słupka
          przy furtce już poszły w świat, a na drodze stał wczoraj przepiękny bażant z
          granatową głową, karminową łatką, białym kołnierzem i długachnym ogonem...
          • piasia Re: Pada deszcz... 18.06.03, 17:56
            a co tam, sama do siebie popiszę.... ;)

            chmurzy się, chmurzy.... może popada.

            I będzie tak cudownie pachnieć mokra ziemia
            i będą tak głośno śpiewac kosy, sczęśliwe, że z ziemi wychodzą całe stada
            dżdżownic
            i będzie tak slicznie szumieć na liściach
            i będą na podlodze ślady czterech mokrych łapek
            i będzie walka ze ścierką, którą pani chce wytrzeć te mokre łapki....



            • ptasik Do siebie i do Pi;) 18.06.03, 18:38
              piasia napisała:

              > a co tam, sama do siebie popiszę.... ;)
              i do mnie,a ja do Ciebie...;)
              > chmurzy się, chmurzy.... może popada.
              Dmuchałam, dmuchałam i co, pada?
              U mnie dalej, drobniutki, spokojniutki, cudowny, wspaniały....
              Jak wszystko się cieszy

              > I będzie tak cudownie pachnieć mokra ziemia
              ...pachnie
              > i będą tak głośno śpiewac kosy, sczęśliwe, że z ziemi wychodzą całe stada
              > dżdżownic
              ...jest cichutko - chyba wszystko co zywe z zachwyty porozdziawiało buzie....

              > i będzie tak slicznie szumieć na liściach
              ...nie szumi - listki chłoną to dobro i tylko tym sa zajęte - rozumię
              > i będą na podlodze ślady czterech mokrych łapek
              ...są
              > i będzie walka ze ścierką, którą pani chce wytrzeć te mokre łapki....
              ..nie ma Bysiek nie lubi mokrych łap, choć trochę się niecierpliwi
              >
              ...niech pada...


              Katula
    • dorkasz1 Re: Pada deszcz... 18.06.03, 20:59
      Katula,
      dobrze, że dmuchałaś do Piasi, to po drodze i we Wrocku troszkę popadało. Moje
      roślinki biedne w tym roku, bo czasu niestety nie wystarcza żeby dać im się
      napić. Za to jak już dom się wybuduje, to będzie trochę łatwiej.
      Nawiązując do wątku Piasi o oczyszczaniu wody w stawie, to widziałam ostatnio
      pompę do brudnej wody. Może coś takiego by jej pomogło?
      Pozdrawiam z Wrocławia pachnącego wilgotną ziemią.
      Dorka
      • ptasik Re: Pada deszcz... 18.06.03, 21:31
        Ciągle pada...
        Pozdrawiam ciebie dorka i Wrocław pachnący wilgotną ziemią
        Katula
        • de_mi Re: Pada deszcz... 19.06.03, 13:16
          Safona, VII w.p.n.e.

          ...Strużki zimnej wody
          szemrzą po gałęziach jabłoni.
          Gdy na górze szeleszczą liście,
          na dole zawiązuje się głęboki sen...

          U nas padało całą noc aż do rana. Budziłam się kilka razy i zasypiałam
          spokojna, wiedząc jaka to ulga dla spragnionych wody roślin.
          A padało solidnie, bo słyszałam jak rynna pluszcze, a deszcz bębni o parapet.
          Teraz w południe słońce osuszyło już kałuże, a świeża, wykąpana zieleń cieszy
          nie tylko oko... Aż przykro i smutno było patrzeć ostatnio na spaloną trawę i
          więdnące kwiaty.

          Kiedy kolejna pani_od_pogody z przyklejonym usmiechem informuje w takich
          upalnych dniach, że "zapowiada się piękna słoneczna pogoda przy temperaturze 32
          st. i bez opadów" przyznaję, że mam ochotę cisnąć czymś w ekran tv!
          Czy owe panie uważają, że wszyscy własnie leżą na plaży i owiani morską bryzą
          marzą tylko o jednym: żeby nie padało? Kto im pisze takie teksty?

          No, ale dosyć już tych "nerw".
          Widzę, że nadciągają nowe deszczowe chmury :)

          Pozdrawiam serdecznie.
          De_mi.



          • ptasik Re: Pada deszcz... 19.06.03, 20:56
            W nocy padało długo i cały czas tak samo - niezwykle spokojnie, równomiernie, taktownie.....
            Dzisiaj też się chmurzyło ale tylko troszkę pomżyło....
            A teraz niestety niebo coraz klarowniejsze:-(
            Choć rzeczywiście w ogrodzie z róznych stron słychac odgłosy ulgi, to jeszcze trochę by nie zaszkodziło... Nie zaszkodziłoby też conoc trochę...

            A panie od prognozy pogody? Nasz telewizor sam nie wytrzymał.... Ciekawe wg jakiego kryterium te panie są dobierane?

            Ale dość tych nerw ;-)
            • piasia Re: Pada deszcz... 20.06.03, 07:14
              padało, padało, noc całą.

              Wczoraj piękna pogoda
              dziś od rana się chmurzy - idzie dysc, idzie dysc idzie sikawica!
    • jerzy.wozniak Re: Pada deszcz... 22.06.03, 08:43
      Witam na forum Gazety!
      Pięknie, nareszcie pada, a to było już bardzo potrzebne bo wiosna była w tym
      roku wyjątkowo upalna i sucha. Dlatego u wielu osób nowo posadzone rośliny
      szybko uschły, nawet wówczas gdy były to roślinki z pojemników. Sucha ziemia
      bowiem szybko odciągnęła wilgoć z bryły korzeniowej i jeśli rośliny nie były
      lane na okrągło to kończyły zazwyczaj marnie. Najgorzej, że nie jest to
      delikatny deszczyk tylko kretyńskie nawałnice, które maja to do siebie, że nie
      nawilżają gleby. Szczególnie takiej suchej na pieprz. Wiec czekam na delikatny
      deszczyk, tak ze cztery, pięć dni. Martwię się też o grzyby, które gdy lato
      będzie znowu suche i upalne nie pojawią się w lasach – a tak lubię je zbierać!
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
Inne wątki na temat:
Pełna wersja